Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 11 lutego 2021 o 13:25
Płeć: mężczyzna
Exp: 7880
Jest obserwowany przez: 255 osób
  • Demotywatorów na głównej: 5912 z 6923 (948 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1964547
  • Komentarzy: 33
  • Punktów za komentarze: -14
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

 –  Podeszło do mnie dwóch chłopaczków na oko 11-13 lvi. - Kupi nam pan piwo? W tym momencie przypomniało mi się jak za małolata robiło się takie same podchody do dorosłych ludzi i czasami było ciężko coś ugrać. - Jasne, dajcie kasę na piwo. Dostałem 5 złotych, starczyłoby na jakieś dwie Perły czy inne takie. Postanowiłem im trochę dołożyć i kupiłem: 2x Heineken 0.0 Chłopaki się nie połapali jak mieli "piwo" w reklamówce. Ciekawe czy ich sponiewierało.
archiwum – powód
Wszyscy wiemy, że asfalt potrafi się mocno nagrzać w upalny dzień. Jednak niewiele osób wie, że psy mogą poparzyć sobie łapy chodząc po takim podłożu – W lecie gdy na zewnątrz jest upał, nie tylko dla ludzi może to być męczące. Okazuje się, że psy chodząc po nagrzanym asfalcie mogą sobie dotkliwie poparzyć łapy.Jako dowód może świadczyć zdjęcie, które zostało udostępnione na Facebooku, które pokazuje jaki wpływ może mieć gorący asfalt na łapy naszych czworonożnych przyjaciół.Wystarczy położyć dłoń na nagrzanym asfalcie by zrozumieć sedno problemu. Zresztą każdy kto kiedykolwiek przeszedł się boso po nagrzanym chodniku wie o czym mówimy. Dlatego apelujemy by idąc z psem na spacer w upalny dzień najlepiej udać się do miejsca gdzie jest dużo cienia, najlepiej do parku. Prosimy udostępnić!
Kiedy ojciec przewija dziecko... –
Niezwykła więź niepełnosprawnego chłopca ze świeżo adoptowanym szczeniakiem –
0:06

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

Koty też mają uczucia. Poznajcie Felka - kota, który zamieszkał na cmentarzu. Obok grobu swojej pani – To historia, która chwyta za serce. Właścicielka kota zmarła, a ten wylądował na ulicy. Przez kilka miesięcy błąkał się w pobliżu jej grobu. Teraz fundacja pomagająca zwierzętom chce mu znaleźć dom
Naturalnie i bez Photoshopa. Piękna kampania polskich marek – Najnowsza kampania Risk Made in Warsaw i Bodymaps to hołd oddany naturalności. Zdjęcia wykonane zostały bez żadnego retuszu, a w rolę modelek wcieliły się dziewczyny, które na co dzień nie pozują profesjonalnie. Wyszło zachwycająco
Inowrocław wprowadza tymczasowo darmowe przejazdy taksówkami dla seniorów – Samorząd Inowrocławia (Kujawsko-Pomorskie) sfinansuje seniorom ponad 1000 kursów taksówkami w okresie od września do końca grudnia. Przejazdy sponsorowane przez miasto będą dostępne dla wszystkich mieszkańców, którzy ukończyli 70 lat.Seniorzy będą mogli skorzystać z darmowych przejazdów na terenie miasta w celu załatwienia najpilniejszych spraw, jak wizyta u lekarza czy w urzędzie. Jedna osoba będzie mogła skorzystać z usług taksówki maksymalnie trzy razy.
archiwum – powód
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Kolejna smutna wiadomość ze świata muzyki: siostry Godlewskie zostały znalezione żywe w pokoju hotelowym –

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

Poznajcie Rodę Cooper, która niedawno bez komplikacji urodziła jedenastkę dzieci i tym samym trafiła do księgi rekordów Guinnessa! – Gdyby urodziła je w Polsce, to do końca swych dni mogłaby żyć w dostatku
Policjant zatrzymał pijaną kobietę, która z tyłu wiozła małe dziecko pokryte rzygami. Policjant zabrał dziecko na komisariat, zaopiekował się nim, umył je w zlewie, czekając na przyjazd opieki społecznej –

Kobieta poprosiła o poradę jak sobie poradzić ze stratą bliskiej osoby. Odpowiedź starszego mężczyzny poruszy każdego

Kobieta poprosiła o poradę jak sobie poradzić ze stratą bliskiej osoby. Odpowiedź starszego mężczyzny poruszy każdego – Każdy początek ma też swój koniec. Każde powitanie kiedyś będzie miało też i pożegnanie. Wszyscy jesteśmy świadomi przemijania i tego, że nasz czas na tym świecie jest ograniczony.Niestety ta świadomość wcale nie pomaga radzić sobie ze stratą kogoś kogo kochaliśmy. Śmierć jest zawsze bolesna dla bliskich i każdy człowiek stara się radzić sobie z nią tak jak umie. Pewna kobieta, pogrążona w żałobie po śmierci bliskiej przyjaciółki, postanowiła zwrócić się o pomoc do innych użytkowników internetu na forum internetowym Reddit. Napisała: "Moja przyjaciółka zmarła, a ja nie wiem co mam robić."Wielu internautów podzieliło się z anonimową dziewczyną swoimi doświadczeniami, wielu składało jej kondolencje. Jednak jedna z odpowiedzi jest tak poruszająca, piękna i prawdziwa, że chcieliśmy się nią z wami podzielić. Jest to też odpowiedź, która dostała największy oddźwięk ze strony innych użytkowników.Pewien starszy mężczyzna tak odpisał: " No dobrze. Jestem stary. A to oznacza, że przeżyłem (jak na razie), a wielu ludzi, których znałem i kochałem nie przeżyło. Straciłem przyjaciół, najlepszych przyjaciół, znajomych, współpracowników, dziadków, mamę, krewnych, nauczycieli, mentorów, uczniów, sąsiadów i wiele innych osób. Nie mam dzieci i nie mogę sobie wyobrazić bólu jaki towarzyszy stracie dziecka. Ale chciałem dołożyć swoje dwa grosze." "Chciałbym móc ci powiedzieć, że się przyzwyczaiłem do śmierci innych. Nie przyzwyczaiłem się. Nie chcę tego robić. Za każdym razem gdy ktoś kogo kocham umiera, wydziera to we mnie dziurę, bez względu na okoliczności. Nie chcę by "nie miało to znaczenia". Nie chę by było to coś co po prostu przemija. Moje blizny są świadectwem mojej miłości i związku z drugą osobą. A jeśli blizna jest głęboka, to znaczy że taka też była miłość. I niech tak będzie" "Blizny są świadectwem życia. Blizny są świadectwem, że potrafię mocno kochać i zostać trafionym, a potem mogę się pozbierać i kontynuować żyć i kochać. A tkanka, która powstaje w miejscu blizny jest silniejsza niż poprzednio. Blizny są świadectwem życia. Blizny są brzydkie tylko dla tych, którzy nie mogą na nie patrzeć."A co do żałoby, zobaczysz, że przychodzi falami. Gdy statek zatonie, toniesz, a dookoła toną pozostałości statku. Wszystko dookoła przypomina ci jak piękny i wspaniały był to statek, a teraz go nie ma. A jedyne co możesz zrobić to unosić się na wodzie. Znajdujesz coś co było na statku i przez chwilę dzięki temu łatwiej ci się unosić na wodzie. To może być przedmiot. Może to jest wspomnienie albo fotografia. Może to drugi człowiek, który też się unosi na wodzie. Przez chwilę, jedyne co możesz zrobić to unosić się na wodzie. Przeżyć." "Na początku, fale mają 30 metrów wysokości i walą w ciebie z ogromną siłą. Przychodzą co 10 sekund, a ty nawet nie masz czasu złapać oddechu. Jedyne co możesz zrobić to starać się unosić na wodzie. Po jakimś czasie, może tygodniach lub miesiącach, zauważysz, że fale wciąż mają 30 metrów, ale przychodzą z mniejszą częstotliwością. Gdy przychodzą wciąż zalewają cię całkowicie." "Ale w międzyczasie możesz oddychać, możesz funkcjonować. Nigdy nie wiesz co wywoła wspomnienie. Może to być piosenka, może zdjęcie, może jakieś miejsce, albo zapach kubka z kawą. To może być cokolwiek... A fale cię zmywają. Pomiędzy falami jest wciąż życie"."Trochę później, a jest to zależne od osoby, zobaczysz, że fale opadają, mają 20 metrów. Może 15 metrów. Wciąż przychodzą, ale nie tak często. Jesteś w stanie je zobaczyć wcześniej. Rocznica, urodziny, Święta Bożego Narodzenia, albo lądowanie w Chicago. Jesteś w stanie to przewidzieć w większości przypadków i przygotować się". "A gdy fala cię zakrywa, wiesz że to minie, że przeżyjesz. Wyjdziesz na drugi brzeg. Cała przemoczona, wciąż mocno trzymając kawałek statku, ale wyjdziesz." "Posłuchaj starego faceta. Fale nigdy nie ustaną i jakoś nigdy nie będziesz chciała by ustały. Ale nauczysz się radzić sobie z nimi. Będą też przychodzić inne fale. Z nimi też sobie poradzisz. Jeśli będziesz mieć szczęście to będziesz miała dużo blizn od mnóstwa ludzi, których kochałaś. Bardzo dużo rozbitych statków"
Warto pomagać –
"Poczekaj aż ojciec wróci do domu" – A u Was? NAPISZ COŚ, CO TWOJA MAMA ZAWSZE MÓWIŁA
Przyjaźń nie zna barier –
archiwum – powód
Tym razem jest to 77-letnia emerytka po dwóch poważnych operacjach. Oto wpis jej wnuczki: – "Chciałam dać przykład ludziom leniwym ,że wszystko się da... Zabraliśmy babcię nad Morskie Oko. Babcia ma skończone 77 lat, dała radę sama wejść i zejść... podpierając się parasolką! Ci bez serca ludzie siedzący na tej naczepie cieszyli się, że jadą sobie wozem.. I mało tego byli bardzo bezczelni, bo gdy ich mijaliśmy mówiłam: spacerkiem sobie iść, a nie konie męczyć, to na to mi odpowiadali, że wiek nie ten. Powiedziałam, że z przodu idzie moja babcia 77 lat, która miała 2 poważne operacje, a pani się zaśmiała i powiedziała, że im zazdrościmy, że jadą... Nawet moja babcia zrozumiała o co chodzi z tymi końmi.. Była pierwszy raz w Zakopanem. No i jadąc tam myślała jak wiele innych osób, że konie od zawsze pracują ciężko na wsi i w mieście. A później zobaczyła jaka to trasa i ile osób różnej wagi wsiada i jak te konie się męczą, pocą i im aż im żyły wychodzą i mają pianę na pyskach. Przez cala drogę ani razu nie pozwoliła się wziąć pod rękę, żeby jej pomoc i ani razu nie chciała zawrócić. Warunek wyprawy był taki, że gdy będzie miała dość – zawracamy. Weszliśmy w jakieś 3,5h, zatrzymując się na picie albo jedzenie, sami byliśmy w szoku.
Brawo dla policjantów z Myślenic, którzy zaopiekowali się czterema porzuconymi kociętami – Wieczorem, do komendy w Myślenicach wpłynęło zgłoszenie dotyczące porzuconych na przystanku autobusowym kociąt. Sierż. Mateusz Michalec oraz st. post. Michał Bargiel z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach zostali wysłani przez dyżurnego do miejscowości Poręba. Policjanci zaopiekowali się zwierzakami, szybko wcielając się w role kocich mam.Gdy pojawili się na miejscu, czekała na nich kobieta, która pokazała cztery małe koty, odnalezione przez nią w rejonie jednego z przystanków. Zwierzaki były bardzo małe, zachodziła obawa, że mogą nie przetrwać nocy. Sierż. Mateusz Michalec oraz st. post. Michał Bargiel nie zastanawiając się długo zabrali je do komendy.Wracając do jednostki zatrzymali się jeszcze przy całodobowej aptece i kupili specjalne mleko i strzykawki, aby nakarmić nowych podopiecznych – relacjonuje Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.Cztery kocięta spędziły noc pod opieką policjantów. Rano mundurowi przekazali je przedstawicielowi urzędu miasta, a dalej zwierzęta trafiły na badania do weterynarza. Wkrótce będą szukały nowych, zdecydowanie bardziej odpowiedzialnych właścicieli.
Nigdy nie pozwalaj swojemu dziecku na przemoc, choćby niewinną, względem waszego psa – To nie jest słodkie ani urocze. To jest głupie i niebezpieczne, i prędzej czy później zemści się na zdrowiu twojego dziecka. Ucz szacunku wobec zwierząt. Od tego się zaczyna
Policjant pomaga kaczce i jej dzieciom przejść przez ulicę –
0:20