Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2455 takich demotywatorów

archiwum – powód
Zwierzę, które jest mądrzejsze od niejednego człowieka –
0:29
poczekalnia
 –
0:28
poczekalnia

Zwierzaki, które załapały się na zdjęcia robione w trybie panoramicznym Efekty są przezabawne! (22 obrazki)

Źródło: boredpanda.com
archiwum – powód
Mam nadzieję, że władze Australii się nie ugną, nie może być żadnej taryfy ulgowej nawet jak antyszczepem jest ktoś tak znany i wybitny, jako tenisista, jak Serb Djoković!Nie jest mi go wcale żal, niech je okruchy z podłogi, może to go czegoś nauczy. – Rafael Nadal o sprawie Novaka Djokovica. "Świat za wiele wycierpiał, by nie przestrzegać zasad"
Moje wewnętrzne zwierzę –

Wbrew pozorom, otaczają nas ludzie, którzy po prostu są dobrzy i dzięki nim, świat staje się piękniejszy (14 obrazków)

Źródło: brightside.me
archiwum
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Penis Płetwala błękitnego podczas stosunku wystrzeliwuje 1800 litrów spermy. – Wystarczy jednak, tylko 200 litrów, aby zapłodnić samicę.  Kiedy następnym razem  połkniesz wodę, pływając w miejscu, gdzie ów zwierzę występuje, pomyśl, gdzie jest pozostałe 1600 litrów.
Funkcjonariusze Straży Obywatelskiej wskoczyli do lodowatej wody i uratowali psa – Pies wbiegł na lód i dotarł na środek jeziora, kiedy załamał się pod nim lód. Dwóch funkcjonariuszy hiszpańskiej Straży Obywatelskiej bez namysłu wskoczyło do lodowatej wody, żeby uratować zwierzę.Pies utknął około 9 metrów od brzegu, pływając w kółko i bezskutecznie próbując wydostać się z lodowatej wody.Jak relacjonują lokalne media, zmęczone i zmarznięte zwierzę bezpiecznie wróciło do właścicielki

Internauci mówią, dlaczego wolą mieszkać samotnie (16 obrazków)

Źródło: reddit.com
"Zwierzę to nie zabawka" - schronisko z Gdańska wstrzymuje adopcję psówi kotów przed Świętami – Jak podkreślają przedstawiciele schroniska często okazuje się, że adopcja zwierzęcia "pod choinkę" bywa nietrafionym pomysłem. Aby uniknąć tego typu sytuacji, wydawanie psów i kotów zostanie wstrzymane od 17 grudnia 2021 r. do 3 stycznia 2022 r.Brawo! To jest mądra decyzja!
archiwum
Pragnęliby nie żyć, zaś my mamy przytakiwać tej ich woli! Miejmy się na baczności i nie budźmy tych trupów, nie uszkadzajmy tych żywych trumien! Ich mądrość brzmi - Głupiec, kto żyje, lecz tak bardzo jesteśmy bezmyślni, że przy życiu trwamy! –  Życie jest tylko cierpieniem — mówią i nie kłamią przytem: baczcież więc, abyście sami żyć przestali! Nauczają oni o życiu wiecznym, a ja wam mówię: śmierć oni głoszą, a nie życie. Jeśli prawdą byłoby to co głoszą, sami żyliby w udrece, pomagając innym od świtu do nocy. Rozdawaliby jałmużnę. Sami żyjąc na marginesie. Zaprawdę powiadam wam - strzeżcie się kaznodziejów śmierci,  bo śmierć oni głoszą, a nie życie
 –
archiwum
Świadkowie Jehowy są coraz bardziej nachalni –
0:05
archiwum
Fińskie renifery świecą w nocy, aby uratować im życie – Szacuje się, że każdego roku w Finlandii w wypadkach samochodowych ginie 4000 reniferów. Z drugiej strony odzyskanie odszkodowania kosztowało około 15 euro. Dlatego stowarzyszenie hodowców reniferów postanowiło znaleźć rozwiązania, które pozwolą zminimalizować te tragedie.To częsta rzecz, że dzikie zwierzęta wędrują po drogach w pobliżu obszarów wiejskich i dżungli. Niestety, stracili przez to życie, uderzając w pojazdy. Najprawdopodobniej w nocy, bo w ciemności trudno zauważyć zwierzę na drodze, zanim będzie za późno.Rozwiązaniem jest więc, aby były łatwo rozpoznawalne nawet w ciemności. Z tym pomysłem stowarzyszenie hodowców reniferów rozpoczyna malowanie poroża reniferów odblaskową farbą.Stowarzyszenie rozpoczęło ten projekt w 2014 roku i przetestowało go, opryskując różne części ssaków. I udało się uratować je przed rowerami, więc stowarzyszenie pracuje nad tą samą metodą oprysku z reniferami, mając nadzieję, że pomoże to złagodzić śmiertelne wypadki reniferów, które mają miejsce z powodu pojazdów silnikowych
"Kotka zaczęła iść za nami od schroniska na Hali Kondratowej, nie chciała zawrócić i dotrzymała nam towarzystwa aż na Giewont. Później zeszła z nami do schroniska i tam została ze swoimi właścicielami" – Szczyt znajduje się na wysokości 1894 m n.p.m., a to oznacza, że zwierzę pokonało ponad pół kilometra, idąc pod górę. Taką samą drogę zwierzę przebyło w drodze powrotnej, ponieważ wtedy również nie chciało rozstawać się ze swoimi nowymi opiekunami.
 –
0:14
Mężczyzna w rzeczywistości usuwał węże ze stawu, by orangutany były bezpieczne. Zwierzę kilkukrotnie podawało rękę mężczyźnie, oferującmu pomoc w wydostaniu się z wody –

Oto casting na rolę czarnego kota w filmie "Tales of Terror", który odbył się 15 grudnia 1961 roku.

Oto casting na rolę czarnego kota w filmie "Tales of Terror", który odbył się 15 grudnia 1961 roku. – Jak się pewnie domyślacie po tytule samego filmu, czarny kot nie grał tam jakiejś wyjątkowo wesołej roli. W jednej ze scen miał zostać omyłkowo zamurowany we wnęce piwnicy. Oczywiście, biały kot w żadnym wypadku nie zagrałby tak dobrze tej kreacji. Ani też żaden inny. Czarne koty są bowiem owiane złą sławą od kilku stuleci i doskonale nadają się do odgrywania mrocznych postaci oraz złowieszczych omenów. Jednak, wbrew pozorom, ich kulturowe konotacje wciąż stanowią ogromny problem, i to nie tylko w masowym odbiorze na wielkim ekranie. Zarówno bowiem statystyki, jak i dane naukowe jednoznacznie wskazują na to, że to właśnie czarne koty spędzają najwięcej czasu w schroniskach, najrzadziej są adoptowane i najczęściej poddawane są eutanazji. Wygląda więc na to, że to nie ludzie mają pecha z powodu kotów, lecz koty z powodu, cóż, ludzi.Jak to się właściwie zaczęło? Otóż, według pewnej brytyjskiej legendy sprzed pięciuset lat, pewnego razu wędrujący nocą ojciec i syn natknęli się na czarnego kota, który przeciął im drogę. Nagłe pojawienie się w ciemnym lesie małej i podejrzanej kreatury z odblaskiem w oczach i sierścią w kolorze przywołującym najgorsze sceny z piekieł zrobiło na wędrowcach niemałe wrażenie. Oczywiście, negatywne wrażenie. Przestraszyli się oni tak bardzo, że rzucili się na kota z kamieniami. Zranione i spłoszone zwierzę czym prędzej czmychnęło do pobliskiej chaty, którą - jak na ironię losu - zamieszkiwała kobieta, w otoczeniu uznawana za pustelniczkę. Kiedy rankiem kolejnego dnia odkryto, że jest ona poraniona i kuleje, bez wahania wydedukowano, że z pewnością musi być czarownicą umiejącą przeobrazić się w kota. Czarnego kota, bo to przecież ewidentna ingerencja sił nieczystych.No i tak to się właśnie zaczęło. A przynajmniej, tak twierdzi legenda. Przekonanie o tym, że niektóre kobiety są w stanie zamieniać się w koty i później z powodzeniem hasać sobie po miejskich ulicach lub po lasach było jednym z powodów, którymi motywowano polowanie na czarownice, tak rozpowszechnione w XVII wieku. Oczywiście polowano także na czarne koty wierząc, że są nimi zaklęte wiedźmy. Dane historyczne wskazują na to, że we Francji do 1630 roku miesięcznie palono regularnie aż kilka tysięcy kotów! Co ciekawe, w żadnym stopniu nie wpływało to na zmniejszenie się liczby narodzin czarnych osobników.Oczywiście, z czasem polowań zaprzestano, jednak przesąd o czarnym kocie przetrwał i pozostał żywy w kulturze wielu krajów. Żywy do tego stopnia, że wciąż stanowi realny problem. Kwestia utrudnionej adopcji to tylko jeden aspekt tego absurdalnego casusu. Niektóre schroniska w Stanach celowo zawieszają lub ograniczają adopcję czarnych kotów w okolicach Halloween, z obawy, że zwierzęta będą wykorzystywane do tortur lub do "żywych dekoracji", a następnie - porzucane. Czarne koty dużo częściej są także zwracane do schronisk, ponieważ - o zgrozo! - nie fotografują się tak dobrze, jak osobniki innego koloru, co dla niektórych właścicieli, lubujących się we wspólnych selfie z pupilem, jest warunkiem sine qua non. Dane? Królewskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (RSPCA) podaje, że w ciągu ostatnich lat aż 70% porzuconych kotów, które trafiły pod jego opiekę miało czarne umaszczenie.I to właśnie z powodu tego jakże przykrego "syndromu czarnego kota" włoskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt i Środowiska oraz Ruch Obrony Czarnych Kotów zdecydowały się wyznaczyć w kalendarzu Dzień Czarnego Kota, który w Polsce obchodzimy właśnie dzisiaj. Jego celem jest poprawa losu i wizerunku czarnych kotów, które z powodu zupełnie absurdalnych ludzkich wymysłów cierpią, choć nie zrobiły niczego złego.
"Jest to kolejne zdarzenie w których ratujemy zdrowie i życie zwierzątek. W tym roku ratowaliśmy już bobry, sarenki, psiaki, które uwięzione były w studni, oczywiście były tez kotki ściągane z drzew" - napisali w poście na Facebooku –

Każdy właściciel kocha swojego pupilka, chociaż czasem ukochane zwierzaczki pokazują swoją wredną stronę (15 obrazków)