Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 192 takie demotywatory

archiwum

Tetris challenge

Tetris challenge – Dwutygodniowa wyprawa do  amazońskiej dżungli

Rano, 5 VIII 1888 w Mannheim, Bertha Benz z synami: Richardem i Eugenem w tajemnicy przed mężem Karlem zabrała skonstruowany przez niego automobil i wyruszyła w podróż do swej matki. Była to pierwsza w historii długodystansowa podróż samochodem.

Rano, 5 VIII 1888 w Mannheim, Bertha Benz z synami: Richardem i Eugenem w tajemnicy przed mężem Karlem zabrała skonstruowany przez niego automobil i wyruszyła w podróż do swej matki. Była to pierwsza w historii długodystansowa podróż samochodem. – Oprócz nawigacji i orientacji w terenie bez oznakowania, trudnością były wzniesienia, pod które automobil nie podjeżdżał samodzielnie i był wówczas pchany przez Richarda i Eugena. Silnik, w celu chłodzenia, był polewany przez Berthę wodą. Podczas podróży Bertha dokonywała niezbędnych napraw – przy pomocy szpilki udrożniła zatkany przewód paliwowy, podwiązką zaizolowała przewód zapłonowy. Napotkany kowal naprawił łańcuch a szewc wykonał skórzane okładziny hamulców. Pojazd wymagał również uzupełniania paliwa - ligroiny. Bertha zakupiła je w aptece w Wiesloch, która tym samym stała się pierwszą na świecie stacją benzynową. Wieczorem, po dotarciu do celu – Pforzheim, Bertha wysłała do męża telegram. Po kilku dniach wyruszyła w podróż powrotną, inną trasą (łączny dystans: 194 km), z przygotowaną dla Karla listą niezbędnych modyfikacji pojazdu. Podróż Berthy rozsławiła wynalazek Karla Benza.

Wyprawa polskich himalaistów, Mariusza Horzeli i Roberta Foni, na Baruntse(7129) nie udała się z najgłupszego możliwego powodu Otóż wynajęty przez nich Szerpa, Nuri, przed atakiem szczytowym, do plecaka Mariusza dorzucił 3 kilogramowy kamień

Otóż wynajęty przez nich Szerpa, Nuri, przed atakiem szczytowym, do plecaka Mariusza dorzucił 3 kilogramowy kamień – Wyczerpany himalaista zawrócił 50 m przed szczytem i zauważył go dopiero w drodze powrotnej
archiwum

Wzruszające! Odnaleźli się po 75 latach

Wzruszające! Odnaleźli się po 75 latach – Polały się łzy!  Stanisław jako małe dziecko został wywieziony z Kresów pod Sobótkę. Stanisław po upływie ponad 70 lat wrócił wrócił do rodzinnej Konopnówki. Wyprawa zakończyła się nieoczekiwanym obrotem akcji. Oprócz powrotu obrazów z dzieciństwa, spotkał osobę, której się nie spodziewał.
Źródło: Studio Wschód
zwycięzca konkursu archiwum

Wyprawa krzyżowa

Wyprawa krzyżowa – miałeś iść z kumplami na wyprawę krzyżową, ale w ostatniej chwili matka znalazła u Ciebie papierosa i będzie szlaban i siedzenie w domu.
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika Gusiol
archiwum

Cały Świat Na 10 Łap i wyprawa do Szwecji.

Cały Świat Na 10 Łap i wyprawa do Szwecji. – Pamiętacie Asie i jej wyprawę do Rumunii z psami? Tym razem dziewczyna walczy o możliwość pojechania do Szwecji na trekking. Jeżeli chcielibyście jej pomóc zaglosujcie na jej zdjecie w konkursie. Link pod demotem. Znajdziecie jej fotke na pierwszym miejscu w top 20. Każdy głos się liczy.

Mi wystarczą dwa tysiaki za wyprawę na Śnieżkę

Mi wystarczą dwa tysiaki za wyprawę na Śnieżkę – Ktoś wie, jaki dokładnie formularz trzeba wypełnić? Wyprawa na K2. Himalaiści złożyli wniosek do ministerstwa o 2 mln złotychDARIUSZ FARON  wczoraj 08:30  FACEBOOK | 434TWITTERE-MAILKOPIUJ LINKCały projekt wyprawy na K2, zaplanowanej na grudzień 2019, pochłonie ok. dwa miliony złotych. Himalaiści liczą, że państwo pokryje praktycznie całość kosztów - Złożyliśmy wnioski o dofinansowanie w wysokości dwóch milionów. Wszystko jest na dobrej drodze, teraz czekamy na odpowiedź ministerstwa - mówi Onetowi szef programu Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 Piotr Tomala.
archiwum

Z dziejów Kościoła ... tego nie dowiesz się w szkole ... *

* – W 1212 r Jedna z większych zbrodni papieskich. Dziecięca, wyprawa krzyżowa z Francji i Niemiec, złożonej z samych tylko dzieci, które miały oswobodzić Jerozolimę swoją... czystością serca. Dzieci, przewiezione do Aleksandrii. Dość wspomnieć, że znaczna część uczestniczących w wyprawie dzieci zginęła już w drodze, resztę kupcy i księża zaokrętowali i sprzedali na muzułmańskich rynkach niewolniczych w niewolę, głównie do domów publicznych. Szacuje się, że ofiarami tej wyprawy stało się ok. 40 tysięcy dzieci. Było wiele tego typu dziwnych pomysłów w historii Kościoła Należy pamiętać ze Jerozolima została zdobyta przez Saladyna w 1187 roku. Zatem 25 lat później taki pomysł był zwyczajnym wysłaniem na stracenie 40 tyś dzieci przez papieża Innocentego. Ciekawe jest to że ten fakt nie jest nagłaśniany w Kościele.
Źródło: facebook.com
archiwum

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty – Stare, ale wciąż aktualne Boże NarodzenieNajpierw trzeba, ku* a, kupić prezenty. Oznacza to, żebędę latał po sklepach, przepychat się przez spoconychludzi z obłedem w oczach, żeby wydać mnóstwo kasy najakieś pierdoły. Co gorsza, wszystko już kiedyś komuśkupitem. Wujek Edek dostat w zeszlym roku flaszke, aprzecież nie kupię mu w tym roku książki, bo ten facet nigdynie przeczytał nic ponad tekst na etykiecie pótlitrówki.Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się krememnawilżającym, cokończył się termin ważności. W tym roku jedynymkosmetykiem dla tej lampucery byłby kreme po pierwsze, takich zżaden krem nie wygładzi, a po drugie, przecież nie wydamna kosmetyki catej kasy na Boże Narodzenie. I tak zewszystkimi. Dziecko morde drze o jakis nowy programkomputerowy, choć i tak wiadomo, że przestanie się nimzajmować po 2 godzinach, bo każda gra jest dla tego pótga za trudna.žona będzie miała jak zwykle pretensjeże Kowalska z jej biura dostanie coś tadniejszego.W rezultacie kupię byle co, jak co roku. Potem śledzikw pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne ipatrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzychot wszyscy wiedzą, ze dopiero wtedy byłby szczęśliwy.gdybym pracowat za miskę zupy z brukwi przykutydo komputera. Krwiopijca. Potem wszyscy sienawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny zksięgowośšci, zamkną się oboje w archiwum, bo oni zawszewalą sie jak króliki, kiedy są naprani. Następnego dnia kac,w dodatku żona będzie robić wymówki. Jeszcze tylko trzebajebnąć w baniak karpia, bo małżonka- uważacie-wrażliwajest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczyod 15 lat bez zmrużenia oka. Garbata owca. A jeszczeprzynieść i przystroić choinkę. Z dzieckiem, "żeby miatomachoinkę, mnie, Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glonemocjonalny może mieć jakiekolwiek wspomnienia?No i kolacyjka wigilijna. Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem.Jedna wielka męka. Co za kutas wymyślit ten tzawy terminą wszyscy ci, od kna codzień trzymam się z daleka z dobrym skutkiem. Usiądziemyza stotem... A nie, pardon, najpierw prezenty! Trzeba będzieię kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem, że ten chkrawat kupiony na bazarze od Wietnamczyków dopetnitbyliczną kolekcję podobnych gówien, gdybym oczywiściezawalit szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnegodnia wyrzucit wszystko do śmietnika. Dostanę też najtańszykoniak i jakieś kosmetyki. Jakie? Bede wiedziat ostatniegodnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim supermarkecie zacznąwyprzedawać to, czego nie udało się upchnąć ludziomdo wigilii. Po prezentach się zacznie. Te same kretyńskiedowcipy wuja Bronka, zwłaszcza, ku* a, ten o gasceBalbince. Wszyscy będa dokarmiać mojego psa po to, żebynarzygał w nocy na mnie i pościel, bo przecież wiadomo žeSpię z psem. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żuciaą tapira i zacznie płakać. "jak to dobrze.że trzymamy się razem". Gówno prawda akurat, co wykażąnastępne dwie godziny, kiedy to nawaliwszy się już, zaczniewyzywać swojego ślubnego od złamanych chu"wTo oczywiście prawda. Jedyna nadzieja, że akurat w tymroku 6-letnia latorośl kuzynostwa z Łodzi nie nawali w gaciew potowie kolacji i nie zakomunikuje o tym radośnie jeszczeprzed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na teb ze stołu,to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć debilnegadki o polityce, przy których wszyscy oczywišcie skocząsobie do gardet i na siebie się po obrażają. Na koniec ciotulanafotela i mozna bedzie odtrąbić koniec męczarni. A nie,byłbym zapomniat. Kolejną rozrywką będzie wyprawa napasterkę, bo to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdynie wyjaśnit, po naglą cho re tłuc się po nocy, żeby stać namrozie w bezruchu przez godzinę czy więcej. Ciekawe, czymojakościótka -jak to robi od kilku lat z uporem godnym lepszejsprawy? W kościele, jeśli tam sijak w gorzelni, bo wierni tylko dlatego stoją na własnychnogach, bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko ktośbeknie albo puści głośno baka, aleak nikt na to nie zwróciuwagi, bo wszyscy drzemią na stojąco. Wracając trzebauWna ckatolicka młodzież szczególnie lubi wpi"dolić bliźniemu.Rok temu zglanowali wujka Edka, ale on chyba tego niezauważyt, bo był zalany w płaskorzeżbę. Wreszciewychodzą z chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwiw moim świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku.Ale mijają jak z bata strzelit, bo wielkimi krokamizbliża się kolejny krTYWATORY.PEMOTYWATORYSylwesterLudzie! Kto to kur**a wymyślit?1 Już od listopada ślubnawydala z siebie idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiśbal. Jakbyśmy srali pieniędzmi... Albo žeby gdzieśwyjechać, gdzie gorąco. A niech se włączy farelkę podfikusem, bedzie miała tropiki w chatupie. I tak przecieżskończy się na balandze u Witka. Jasne, trzeba tadnie sieubrać, bo wszystkim się wydaje, że to jakiś uroczysty dzień.Czyli żona najpierw puści w trąbe pót budżetu domowego najakąś kieckę, w której wygląda jak zwykle, czyli jak w workunawozach sztucznych.Ale cena taka, że za to możnaby żywić jeden powiat w Somalii przez kwartał. Ja sięwbijam w garnitur, bo europejska cywilizacja wymyślita,že mężczyzna wyglada dobrze, gdy wdzieje na siebiemarynarkę, co pije pod pachami. Pod szyją zawiążę sobiekolorowy postronek. I tak mamnadziób jakąś wodę kolonską i jazda, a małżonka kładziee tapety tyle, że palec w to wchodzi do pierwszegostawu, a daje rezultat mumii Tutenchamona zaraz przedy musząszczać do zlewu. Wiadomo mamusia się szykuje nasylwestra. U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafianic z tego nie wyjdzie, bo chociaż Wituś ma dużą chatupę, topółnocą doprowadza się do stanu, w którym wygląda jaknowego, na czym można by oko zawiesič. Jak zwykleą każda kobitka jeszcze przeW tym dniu trzeba być radosnym jak młody pies,w tany, nawet jeśli "nipyty" nie mam o tym pojęcia. Zresztą nikt nie ma, za towszyscy miotają się w konwulsjach i po krótkim czasieszczególności. Z facetami jest prostsza sprawa, bo już kołojedenastej są pijani w sztok i betkoczą albo chcą ruchaćmorżycząc wszystkiego najlepszego, choć jedyne, o czym wtedymyślę, to żeby ich szlag trafit czym prędzej. Potemsylwestrowa noc, banalna do bólu -rozmazane makijażekobitek (najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielkawalnie mordą w salatkę), Spiący pokotem faceci, jacyśzarzygani klienci w kiblu. Norma. Ja, oczywiscie, nawale sięjuż przed północą, żeby uniknąć konieczności potańcówek idialogów z własną żoną, bo co jej można nowego powiedziećpo 15 latach małżeństwa? Trzeba tylko doczekać do rana,kiedy ruszą pierwsze autobusy, bo zamówienie taksówkigraniczy z cudem. Pijany i śmierdzący autobus dowiezie nasjakoś do domu. Można spać. Przeżyłem. Do siego roku.

Warszawscy bezdomni własnoręcznie zbudowali statek, którym popłyną w rejs dookoła świata

Warszawscy bezdomni własnoręcznie zbudowali statek, którym popłyną w rejs dookoła świata – Budowa jachtu nie była łatwa, trwała aż 11 lat i  pokazuje, że można zrobić wszystko, jeśli tylko się chce.Jest to symbol niemożliwegoJacht też będzie dumą osób bezdomnych. Wyprawa jachtem z osobami bezdomnymi dookoła świata będzie przełomem w świadomości osób bezdomnych, oraz społeczeństwa."Granica między bezdomnością a „domnością” jest cienka, przekroczenie jej nie musi oznaczać braku możliwości powrotu do społeczeństwa. Otrzymanie dobrze płatnej pracy, kupienie mieszkania nie zawsze rozwiązuje problem. W krajach bogatych także są osoby bezdomne. Należy zmienić mentalność tych ludzi spróbować czegoś nowego. Żeglarstwo to szlachetny sport, który uczy dokonywania wyborów, współpracy w grupie, planowania czasu wolnego i spędzania go pożytecznie. Dzięki doświadczeniom zdobytym na morzu kształtuje się charakter. Morze uczy pokory, samokontroli, zdecydowania w podejmowaniu decyzji, nie znosi niedokładności. Uczy walki ze słabościami charakteru, zaradności, zachowania zimnej krwi, odporności psychicznej, zdyscyplinowania. Żeglarstwo wychowuje, wywiera ogromny wpływ na kształtowanie pozytywnych zachowań.”

Organizujesz wyprawę na nieznaną planetę, którą postać filmową wybierasz na dowódcę?

Organizujesz wyprawę na nieznaną planetę, którą postać filmową wybierasz na dowódcę? –

Nowa powieść Andrzeja Sapkowskiego będzie niezwykła, bo została oparta na faktach

 –  Andrzej Sapkowski przedstawiaWYPRAWA PO PIENIĄDZE Z GÓRY

Mama z niepełnosprawną córką pokonały całe wybrzeże Bałtyku, plażą. Niezwykła wyprawa!

Mama z niepełnosprawną córką pokonały całe wybrzeże Bałtyku, plażą. Niezwykła wyprawa! – Dwie niezwykłe kobiety – Agnieszka (Makka) z niepełnosprawną córką Olą (ze wsparciem wielu cudownych ludzi) pokonały całe wybrzeże Bałtyku, plażą. Marzenie rozłożone było na 4 etapy. I właśnie zostało zrealizowane. Start miał miejsce w Świnoujściu w 2015 roku – Koniec 26 sierpnia tego roku w Piaskach.Oto  jak napisała o sobie na blogu:Jestem Ola. Dla rodziny Olka Fasolka, bo gdy się urodziłam byłam mała jak ziarenko fasoli. I jak fasolka leżałam w szpitalu przez pół roku. Przez ten czas przeszłam sześć operacji neurochirurgicznych abym mogła w końcu zakiełkować i wyjść do domu. Mam wiele rzeczy, między innymi przepuklinę oponowo-rdzeniową, chory pęcherz (muszę być cewnikowana), niedowład nóg oraz zastawkę w głowie, dzięki której żyję. Miałam też trzy razy złamaną nogę, tabletkę w nosie i monetę w gardle

Niezwykłe morskie podróże gumowych kaczek

Niezwykłe morskie podróże gumowych kaczek – 10 stycznia 1992 roku sztorm na północnym Pacyfiku zmył z pokładu statku 12 kontenerów, w tym jeden zawierający 29 tys. gumowych kaczek.Zabawki rozpierzchły się po świecie: dwie trzecie popłynęło na południe i wylądowało na brzegach Indonezji, Australii i Ameryki Południowej. Około 10 tys. z nich skierowało się na północ, osiadając na brzegach Alaski, a niekiedy nawet pokonując Cieśninę Beringa.Niektóre kaczki pokonały ponad 27 tys. km, utknęły na całe lata w arktycznym lodzie, aby w końcu, w 2007 roku, dotrzeć do wybrzeży Wielkiej Brytanii i Irlandii.Kaczki-rekordzistki po okrążeniu bieguna wylądowały na Grenlandii, wybrzeżu USA, Hebrydach, a nawet na Hawajach. Producent zabawek ustanowił nawet nagrodę za każdą zabawkę znalezioną na wybrzeżu Nowej Anglii, Kanady i Islandii.Ta samowolna wyprawa kaczek nie poszła na marne. Trasy pokonane przez zabawki pomogły oceanografowi Curtisowi Ebbesmeyerowi w badaniu prądów morskich
archiwum

Szczęśliwy ten, kto zna prawdziwą wartość pieniądza

Szczęśliwy ten, kto zna prawdziwą wartość pieniądza –  Pewnego dnia ojciec bardzo bogatej rodziny, zabratswojego syna na wycieczkę na wieś, aby pokazać miujak żyją biedni ludzie. Spędzili dwa dni na farmie, któranależała do ludzi, których uważano za bardzo biednych.W drodze powrotnej z wycieczki ojciec zapytał syna:- Jak ci się podobała nasza wyprawa?Była wspaniała!Czy widziałeś jak żyją biedni ludzie?O tak!zce?Czego więc nauczyłeś się na naszej wyciecSyn odpowiedział:-Zauważyłem, że oni mają 4 psy, a my tylko jednego.My mamy basen, który sięga do połowy naszegoogrodu, a oni mają strumień, którego końca nie widać.My mamy importowane, sztuczne oświetlenie w naszymogrodzie, a oni mają gwiazdy w nocy. Nasze patio sięgatylko do połowy działki, a oni mają cały horyzont.My mamy mały kawatek ziemi do życia, a oni mają poletak wielkie,że wzrok nie sięga. My mamy służących,którzy nam służą, a oni służą innym. My kupujemynasze jedzenie, a oni swoje uprawiają. Dla naszejochrony mamy mur dookoła naszej posiadłości,a oni mają przyjaciół, którzy ich chronią.Ojciec chłopca stanął zdumiony i nie mógł powiedziećżadnego stowa, syn zaś dodał:Dzięki Tato, że pokazateś mi jacy jesteśmy ubodzy

Staruszka ubliżała mamie z płaczącym dzieckiem. Reakcja kierowcy zaszokowała większość pasażerów

Staruszka ubliżała mamie z płaczącym dzieckiem. Reakcja kierowcy zaszokowała większość pasażerów – Jedna młoda mama była oburzona zachowaniem kobiety w wieku jej babci. Tak jak zawsze wsiadła do autobusu numer 5, którym jeździła z dzieckiem na kontrolne badania. Dla pani Kasi zawsze była to ogromna wyprawa, ponieważ sama musiała sobie radzić z wózkiem i 1,5-rocznym synkiem. Do tego często jeździła w godzinach, w których w komunikacji miejskiej było bardzo dużo ludzi. Gdy w końcu udało jej się wsiąść do autobusu, poczuła swego rodzaju ulgę. Niestety jej Filipek zaczął potwornie płakać. Nie umiała go uspokoić i wtedy wydarzyła się ta nieprzyjemna sytuacja, o której napisała wieczorem na swoim profilu na Facebooku:Chyba żadna mama nie lubi, gdy jej dziecko zaczyna płakać w miejscu publicznym, bo wtedy wpadamy w panikę i stresujemy się, że nie uda nam się uspokoić dziecka odpowiednio szybko. Ja niestety miałam w związku z tym bardzo niemiłe przeżycie. Jechałam do lekarza autobusem, gdy mój Filip zaczął płakać, ale to tak głośno i rozpaczliwie, jakby coś się działo okropnego. Wzięłam go na ręce, przepraszając wszystkich dookoła. Starałam się zrobić wszystko, aby tylko nie płakał. Nie dawałam sobie rady i było mi tak głupio… I wtedy się zaczęło.Odezwała się nagle kobieta, która mogła być w wieku mojej babci. I na głos zaczęła mówić: „Tak nie może być, że człowiek spokojnie chce jechać w autobusie, a tu jakieś bachory się wydzierają. Jak się nie umie zapanować nad dzieckiem, to nie powinno się z nim wychodzić”.Do oczu napłynęły mi łzyNiektórzy się za mną wstawili, ale ta kobieta miała także swoich sprzymierzeńców. Co chwilę mi coś dogryzała, mówiąc, że nie powinnam mieć dzieci. W końcu podeszła do kierowcy i powiedziała, że tak być nie może, że podróżni oczekują spokojnej jazdy, a nie takiej w krzyku.I wiecie co się stało?!Kierowca zatrzymał autobus i kazał mi wysiąść!Z dzieckiem, z którym jechałam do lekarza, jakieś 8 przystanków od przychodni. Nie mieści mi się to w głowie. Autobusami jeżdżą pijacy, którzy śmierdzą, łobuzy, a wyproszono samotną matkę z dzieckiem. Na tym polega człowieczeństwo i empatia?To przykre, że starsi ludzie ze swoim bagażem doświadczeń potrafią robić takie rzeczy…

Elon Musk: pierwsi ludzie na Marsie mają dużą szansę tam zginąć

 –  Zapewne wielu z was zginie, ale jest to poświęcenie na które jestem gotów
archiwum

Poruszające słowa Witolda Mackiewicza o synu. Ostatnie wspomnienie o Tomku

Poruszające słowa Witolda Mackiewicza o synu. Ostatnie wspomnienie o Tomku – Styczniową wyprawą Tomasz Mackiewicza i tragedią, która rozegrała się na Nanga Parbat żyła cała Polska. Mimo rozpaczliwych prób uratowania himalaisty, rodzina musiała pogodzić się ze stratą. Niedawno ojciec Tomka poinformował, że odebrał oficjalny akt zgonu z Pakistanu.”No, tato jadę!” brzmiały ostatnie słowa, które Tomek powiedział do swojego taty zanim udał się na wyprawęZe śmiercią ukochanej osoby zawsze trudno jest się pogodzić. Witold Mackiewicz wciąż nie potrafi uwierzyć, że jego syn odszedł.Czy wierzę w jego śmierć?Uczucia mówią nie, rozum – tak.””Śpij synku na nagiej górze, niestraszne ci już srogie burze, broniące system do chwały, żyj synku w sercach nas wszystkich, tych, którzy cię bardzo kochali. Czasami się do nas odezwij, byśmy się nie troskali”. – brzmi fragment wiersza, który Witold Mackiewicz przygotował dla synaNie jestem na niego zły, że nie wrócił. Kochałem go, kocham go. Dla mnie on ciągle żyje. On byłby teatrem. Jeśli są ludzie, którzy oferują się, że pójdą po Tomka, ja mówię im: „Nie róbcie tego”. Niech on zostanie tam, gdzie jest”.
archiwum

list od czytelnika w reakcji na artykuł o planach podróży Muska na Marsa

list od czytelnika w reakcji na artykuł o planach podróży Muska na Marsa –
archiwum

od 2015 roku ojciec dyrektor otrzymał łącznie ponad 73 miliony PLN dotacji rządowych

od 2015 roku ojciec dyrektor otrzymał łącznie ponad 73 miliony PLN dotacji rządowych – a wy czepiacie się że wyprawa na K2 kosztowała 1 milion