Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 920 takich demotywatorów

Jeżeli całej trójki - to wtedy jest to składowa kanonu obowiązkowychlektur szkolnych –
archiwum – powód

Dorastałem w Polsce

Dorastałem w Polsce – Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka. Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik. Raczej nie jadaliśmy w restauracjach.Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole. Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany "sznurek", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału. Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę.Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrach. Pobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!"Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy. Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi). Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach. Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.Wszystkie ciotki, wujki, dziadkowie, babcie i najlepsi przyjaciele naszych rodziców byli "przedłużeniem" naszych rodziców, a my nie chcieliśmy, żeby powiedzieli naszym rodzicom, jeśli źle się zachowywaliśmy.Graliśmy w 2 ognie, w podchody i w siatkę na trzepaku. To były stare dobre czasy. Tak wiele dzieci dzisiaj nigdy nie dowie się, jak to jest być prawdziwym dzieckiem.Kochałem moje dzieciństwo. Słowo, przepraszam, dziękuję, proszę ( i "dzień dobry") było używane przez nas na co dzień, bo to było normalne, bo tak nas wychowali rodzice.A szacunek do starszych i do drugiego człowieka był wyssany z mlekiem matki. Oglądaliśmy bajki które uczyły, jak być dobrym człowiekiem, jak kochać ludzi, jak pomagać słabszym. Dobre czasy!
archiwum
Rządowy Boeing 737-800 – Dostarczony w październiku 2017 a nadal lata tylko na loty szkolne. Czwarty rok samolot nie spełnia swojego podstawowego zadania... Jak długo jeszcze?
archiwum
.. musi być "oświetlona światłem Ewangelii". Na jego czele stoi dr Artur Górecki, związany z katolickim, radykalnym instytutem Ordo Iuris. To on będzie koordynował prace zespołu pod względem zawartych w podręcznikach treści. – Jest tez były łódzki kurator oświaty G. Wierzchowski, który zasłynął z nazwania osób LGBT „wirusem gorszym niż koronawirus”.Jest też „mocna” reprezentacja Krakowa. Podręczniki do wiedzy o społeczeństwie sprawdzać ma m.in. dr A. Głogowski z Katedry Historii Polskiej Myśli Politycznej Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ.Uprzejmy pan doktor zasłynął takim oto wpisem tliterowym o W. Frasyniuku: ..."  „Facet chwali się, że siedział za komuny. Podobało mu się w pierdlu czy co? Pewnie pod prysznicem;)”Podręczniki do języka polskiego przeglądnie – jako koordynator – dr M. Gołębiowski, historyk literatury z UJ, tłumacz poezji religijnej i łacińskich hymnów brewiarzowych, związany z pismami „Christianitas”, „Teologia Polityczna” i „Nowa Konfederacja”.Do zespołu trafił też prof. dr hab. B. Dopart z Katedry Historii Literatury Oświecenia i Romantyzmu Wydziału Polonistyki UJ. W 2019 r. bez powodzenia startował w wyborach parlamentarnych z ramienia PISSam kwiat ..
16-letnia Shannon cierpi na kilka chorób, m.in. reumatoidalne zapalenie stawów, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i chorobę jelit. Z tego powodu szkolne łobuzy nie dawały jej spokoju i z tego powodu ostatecznie zrezygnowała z wymarzonego balu szkolnego – Jej matka napisała wtedy poruszający post na Facebooku, który szybko sie rozprzestrzenił po internecie. "Gdyby Shannon poszła dziś wieczorem na bal maturalny, miałaby taką ładną sukienkę. Jednak z powodu łobuzów nie chce iść. Jakby mało miała cierpienia w życiu. Tyle przecież już musi znosić w swoim życiu. Jest chora na reumatoidalne zapalenie stawów, zapalenia odbytnicy i ma chorobę jelit. Jest silną młodą kobietą. Kocham Cię!”.Powstała inicjatywa, by zrobić zbiórkę pieniędzy i zorganizować dla nastolatki jej własny bal. Zaangażowali się w to zarówno jej przyjaciele, jak i zupełnie obce osoby. Ostecznie bal okazał się wielkim hitem. Bawiło się na nim ponad 100 osób. A wsparcie psychiczne i eskortę na salę zapewniło jej 120 motocyklistów z lokalnego klubu Gosport Scooter Club.
Najbardziej wpływowy człowiek w Polsce, genialny strateg - Jarosław Kaczyński wcale nie był dobrym uczniem i sam się przyznaje, że nie zdał z klasy do klasy. – "Moje czasy szkolne kryją pewną tajemnicę. Otóż zdarzyło mi się nie zdać z 10. do 11. klasy i mimo to wylądowałem w ostatniej klasie, a następnie po odkręceniu tego znalazłem się w liceum na Woli" - pisze w książce "Polska naszych marzeń".Jarosław Kaczyński miał "dwójkę" z trzech przedmiotów: przysposobienia obronnego, języka polskiego i angielskiego
Przemysław Czarnek bierze pod lupę podręczniki szkolne. – "Eksperci", zaproszeni przez ministerstwo na początek przeanalizują treść podręczników do języka polskiego, historii i wiedzy o społeczeństwie.,,Jesteśmy dziedzicami tradycji greckiej, antycznej, ale też tymi, którzy oświetleni światłem Ewangelii poszukują prawdy w sposób pozbawiony uprzedzeń i dbają o to, żeby ta prawda była dostępna w sposób powszechny, a nie była jakąś wiedzą tajemną. Niestety, w wielu kulturach i cywilizacjach tak się dzieje, że dostęp do prawdy jest wręcz blokowany."- mówi szef gabinetu politycznego ministra edukacji i nauki Radosław BrzózkaPrzypomnijmy, jakiś czas temu Czarnek zapowiadał włączenie nauczania papieża Jana Pawła II do nauki o przedsiębiorczości czy seksualności. Mówi się również, że MEN ma walczyć z "niebezpiecznymi treściami", które kojarzą się z "ideologią LGBT".
„Mój mąż nie będzie szczęśliwy, że to opublikowałam. Dziś wieczorem byliśmy w sklepie i usłyszeliśmy rozmowę pewnego młodego mężczyzny z kasjerem – Powiedział: „Pracowałem przez całe lato. Powiedziałem więc mamie, że nie musi w tym roku wydawać ani grosza na przybory potrzebne mi do szkoły. Kolejną rzeczą, jaka się wydarzyła było to, że mój maż uścisnął mu dłoń i zapłacił za jego przybory szkolne.Alan zawsze cenił ciężką pracę. Zachęcił więc tego chłopaka do kontynuowania tego, co robi, aby osiągnął w życiu cokolwiek sobie wymarzy. Opublikowałam ten wpis nie tylko po to, by pochwalić się swoim mężem, ale też, by docenić tego młodego mężczyznę! Żyjemy w świecie, w którym tak często słyszy się o złych rzeczach, pomyślałam więc, że tym bardziej o takiej pozytywnej sprawie warto opowiedzieć!”
Jeśli to pamiętasz, to miałeś fajne dzieciństwo. Tak wyglądało dorastanie w latach 80/90: – Tak było...Dorastałem w Polsce.Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka... Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik...NIGDY nie jedliśmy w restauracji. Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole.Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany "sznurek", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału.Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę. Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrachPobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!"Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy.Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi).Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach.Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.
 –  (Autor nieznany)„Co jest w szczepionce?Zapomniane pocałunki i uściski.Wycieczki szkolne. Babcie idziadkowie przy świątecznymstole. Film w kinie z popcornem idużą colą. Wieczór w teatrze przypełnej sali. Koncerty. Kolacja wrestauracji z przyjaciółmi, podczasktórej próbujemy nawzajem swoichprzystawek. Weekendowy wyjazdwymyślony w zeszłym tygodniu.Domówka, na którą każdy przynosiwłasnoręcznie zrobioneprzysmaki. Zawody sportowe.Uścisk dłoni na powitanie.Spokojny sen i otwarte granice.Nauczyciele spacerujący międzyrzędami ławek. Odloty co kilkaminut i tłok na dworcu. Swobodapozostania w domu, kiedy chcę..."
archiwum
W podstawówce chciałby mieć kolegów, ale ma tylko koleżanki. W liceum chciałby mieć koleżanki, ale ma tylko kolegów. –
Nie zna życia ten, kto na wycieczki szkolne nie brał kanapek ze schabowym –
Sklepiki szkolne nie zostały wyjęte z obowiązywania godzin dla seniorów – Oznacza to, że w godzinach 10-12 zakupy w nich legalnie robić będą mogły tylko osoby mające powyżej 65 lat
Źródło: mamadu.pl
Brandenn Bremmer to Amerykanin, który mając 18 miesięcy potrafił już czytać, w wieku 3 lat grał na fortepianiei był w stanie rozwiązywać zadania szkolne na poziomie pierwszoklasisty oraz stwierdził, że nie idziewięcej do przedszkola – W wieku 10 lat ukończył szkołę średnią,a 4 lata później popełnił samobójstwo
Nie trać czasu na szkolne znajomości – Spokojnie, mimo ckliwego, pomaturalnego pożegnania i tak wszyscy o sobie zapomną
archiwum – powód
Mundurki szkolne już gotowe –
Mają wprowadzić od września! –  MUNDURKI SZKOLNE 2020/21
Dale Irby nauczyciel wychowania fizycznego z Teksasu przez 40 lat zakładał do corocznego zdjęcia szkolnego dokładnie tę samą koszulkę poliestrową i kamizelkę, aż do przejścia na emeryturę w 2013 roku –
archiwum
Świadectwo szkolne dla PiS! Celujący z propagandy i ze szczucia na ludzi! –