Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 482 takie demotywatory

Ojej, to oburzające! Pomyślcie tylko, jakie straszne konsekwencje będzie miała likwidacja etatów kapelanów – Na przykład:... yyy... ten... no... hmm... Etaty kapelanów do likwidacji? Są nie tylko wpolicji i wojsku, ale i w skarbówce13 kapelanów pracuje w oddziałach Krajowej Administracji Skarbowej w całym kraju. Są też wsłużbach mundurowych. Tylko część z nich pracuje społecznie - pisze "Gazeta Wyborcza". PosełBartosz Romowicz (Trzecia Droga) uważa, że ich etaty powinny zostać zlikwidowane.FATMANHP2 82www1619ALEHE
Straszne deszcze w Afryce –  Ooo taak...Strasznie tuwilgotno Agata@MADE BY CHOMIKCHOMIK
Na przykład wstaję przed świtem i idę do pracy –
Źródło: czeluście internetu
Danuta Holecka odchodzi z „Wiadomości" TVP. Z tej okazji internauci przygotowali specjalne wydarzenie – Jak podaje Jacek Gądek z Gazeta.pl, Holecka ma zniknąć z grafiku prowadzących od 13 grudnia. Trwa właśnie rozwiązywanie umowy między TVP a firmą Holeckiej. Decyzja o odejściu rzekomo wynika z inicjatywy samej prezenterki, która stała się symbolem "Wiadomości" w ostatnich latach. Rozmówca z grona pracowników TVP zaznaczył, że gdy już wiadomo, że praca dobiegnie końca, naturalnym jest podejmowanie wcześniejszych kroków. Wcześniejsze deklaracje Hołeckiej, w których zapewniała, że nie przewiduje zmiany pracy, zdają się nie być zgodne z obecną sytuacją. Dziennikarka widnieje jeszcze w grafiku na styczeń, ale prawdopodobnie takie rozwiązanie zostało przyjęte, aby uniknąć zamieszania związanego z jej nagłym zniknięciem z programu, z którym była silnie kojarzona przez lata. W związku z informacją o odejściu prezenterki internauci postanowili podejść do sytuacji z przymrużeniem oka, tworząc specjalne wydarzenie na Facebooku. Wydarzenie nosi nazwę "Wielkie Narodowe Oglądanie Ostatnich Wiadomości z Danutą Holecką" i zapisało się na nie niemal 12 tysięcy użytkowników. Niecałe 2,5 tysiąca deklaruje, że "weźmie udział", a 10,4 tys. jest "zainteresowanych". Autorzy wydarzenia żartobliwie zachęcają: "Szanowni Państwo, to straszne - Niekwestionowana Królowa Polskiego Kineskopu odchodzi! Bądźmy z Nią w trakcie jej ostatniego występu! Bijmy rekord oglądalności dla Danuty!". Stworzyli również specjalny hashtag: "#DanutaNie0dchodź!". Podkreślili także, że data wydarzenia może ulec zmianie, choć obecnie planowane jest na wtorek, 12 grudnia, o godzinie 19:30.
 –  Zoo Poznań Official Site1h.wwwDobrego Dnia Bez Futra. Futra na grzbiecie do konca życia życzymy przedewszystkim naszym siostrom i braciom oraz pobratymcom: norkom, jenotom iinnym... Ale i do was, ludzi, słów kilka.Poznajmy się: mam na imię Cykoria. Na wybiegu ze mną jest w tej chwili jeszczeLebiodka. Jesteśmy lisicami fermowymi. Udało się nam. Nie mieszkamy już na fermiei nikt nie obedrze nas ze skóry.Wyobraźcie sobie, że możemy tu kopać nory! Możemy schować się w krzakach,biegać (choć to z trudem - nie z naszej winy zresztą).Co w tym nadzwyczajnego, że lis kopie nory? Nic, pod warunkiem, że lis ów, niespędza całego, niezbyt długiego życia na podłodze z metalowej siatki. Tam noryraczej wykopać się nie da.XPo co siatka? Bo pod jednym lisem mieszka kolejny, a dopiero pod nim jestpodłoga. W ten sposób, kiedy wydalamy - nasze odchody spadają na sam dół...Czasem na towarzysza niedoli w klatce poniżej. Uciec przed tym trudno, nie madokąd. Klatka jest ciasna.Dzień Bez Futra. 25 listopada. Wy, ludzie obchodzicie go od 1994 roku. Obchodzicieteż, dużym łukiem, fermy futrzarskie. Bo brzydko pachną, bo emitujązanieczyszczenia. Jeśli nie będziecie ich czuć i widzieć, to one nie znikną, pamiętajcieo tym. Nadal będą śmierdzieć i nadal będą zanieczyszczać.Koniec listopada, to, jak po nas widać, czas, w którym lisie futra są geste i grube.Tu na wybiegu, to dobry objaw, bo zima za pasem. Dla lisów wegetujących nafermach to znak, że za chwilę zginą. Porażone prądem. Jeśli będą miały szczęścieumrą szybko.Chciałam Wam w imieniu swoim i Lebiodki coś jeszcze powiedzieć.Jeśli będziecie w ZOO - zerknijcie, proszę, na tablice przy naszym wybiegu...Słucham? Że te zdjęcia są straszne, że nie powinno się ich pokazywać? Tak, macieracje są straszne, a to tylko zdjęcia. Myśmy były tam, w środku.
Kto to przeżył, temu nic nie jest straszne –
Są znakomitymi kompanami i umieją stworzyć bliską relację z człowiekiem –
0:11
100. urodziny świętuje Hanna Zawistowska-Nowińska ps. "Hanka Zerwicz", sanitariuszka z Powstania Warszawskiego, a po wojnie lekarz pediatra – "Kiedyś był moment bardzo dla mnie ciężki, jak bomba burząco-zapalająca wpadła do jakiegoś domu i stamtąd przybiegli do nas zupełnie palący się ludzie. To jest coś potwornego. Taki widok, że tego się nie zapomni, zupełnie jak postacie z gliny czy z brązu. Skóry czystej nie było widać tylko coś szarego, łuszczącego się, oczy tylko błyskały i wargi. Ci biedni ludzie nie mogli stać ani utrzymać się. Właściwie robili koci grzbiet, na rękach i na nogach się opierali. To było straszne. Nie mieliśmy dla nich żadnego ratunku, poza tym, żeby jakiś znieczulający środek dać, tylko tyle, żeby ulżyć w cierpieniu, a oni się przecież dusili jednocześnie. Skóra nie oddychała, płuca. To było coś tak strasznego... Takich pięć czy sześć osób było. Już nie pamiętam. Ubrania na nich nie było. Było tylko coś takiego... To było okropne, patrzeć jak ci biedni ludzie umierali. Serce się krajało.Kiedyś przyprowadzili do mnie chłopca. Siedział w piwnicy jakiś czas, bo nic nie widział. Myślał, że jest niewidomy. Miał bandaże na oczach. Przyprowadzili go, żeby mu zmienić opatrunek. Dostał odłamkami w twarz, więc jak zmieniłam mu opatrunek, patrzę: muchy łażą, ropa tak grubo zasłaniała oczodoły, że w ogóle oczu nie było widać. Pomaleńku, pomaleńku oczyściłam i okazało się, że widzi, a odłamki są tak szczęśliwie umiejscowione, że gdzieś poza gałką, obok gałki, w powiece. Nie mógł ruszać powiekami, ale na szczęście muchy ropę zjadały i oczyszczały. To jest szczęście w nieszczęściu, tylko wygląda okropnie. Te larwy chodzące po tym... Jak mu oczy przemyłam, on raptem zobaczył. Był tak zdziwiony i zszokowany, że myślał, że cud. Klęknął przede mną i dziękował, jakbym była jakimś cudotwórcą. Zupełnie nie wierzył, że kiedykolwiek zobaczy. Był przekonany, że jest niewidomy, prowadzili go przecież. To był dla niego taki szok i szczęście wielkie, a dla mnie wzruszenie ogromne. Różne rzeczy były..." 20rowstania WarPowstania Warszawie

Już niedługo Halloween, ulubione święto Amerykanów Może i ty się zainspirujesz i ozdobisz swój dom? (21 obrazków)

Naprawdę straszne, straszne rzeczy –
 –  To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobiesprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku naGiewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach,japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłemprzygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalnaodzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot(żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorszebyły te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecieżto GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę!Wejście podzieliłem na 4 dni, co paręset metrów obóz,aklimatyzacja, oczywiście poręczówki na każdym etapiei ostatniego dnia atak na szczyt. co dzień ranoznajdowałem w przedsionku mojego namiotu puszkipo Coli i opakowania po chipsach! Przeklęci amatorzy!W końcu zdobyłem szczyt, zużyte butle zostawiłem wpod krzyżem w strefie śmierci, gdzie -o zgrozo! -spotkałem babcię z dwójką wnucząt! Schodziłemkolejne 4 dni, ale przeżyłem tę próbę umiejętności icharakteru. Pod koniec sierpnia planuję wejść nakopiec Kościuszki, w stylu alpejskim - ale jak zobaczęturystów z dziećmi i watą cukrową, to dzwonię napolicję.Prawdziwy człowiek gór, alpinista, profesjonalsta
Do czego to doszło... –  NOW!32Nowi na UJAnonymous member 2 h.Dzień dobry,Z powodów prywatnych i problemów z wynajęciemmieszkania i nie dostania się do akademika,chciałbym zrezygnować ze studiów przedrozpoczęciem roku akademickiego. Czy potrzebujęnapisać jakąś rezygnację ze studiów dosekretariatu Uniwersytetu Jagiellońskiego czywystarczy jakakolwiek inna forma kontaktu w tejsprawie? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.3 answersLikeTop commentsVCommentSend...To straszne, że studenci ze względu narynek mieszkaniowy i problemy zzakwaterowaniem w akademiku musząrezygnować ze studiów.2 h Like Reply91 b
 –  MamusiaZosiu, bardzo cię kocham i zawszebędę cię wspierać. Pamiętaj, żerazem z tatą zawsze jesteśmy przyTobieModlę się z całego serca i mamnadzieję, że wszystko będziedobrze. Nie martw sięJak się czujesz? Wszystko poszłodobrze?TataTak, mamoNie martw sięJak tam? Mama mówiła, żewszystko u ciebie ok. Opowiadaj coci tam robiliTak, wszystko ok. Włożyli mi wnogę metalowy pręt i pięć śrub,mówili też o jakichś szpilkach idrutachI włożyli 20 zszywekchirurgicznychOgólnie straszne to wszystkoAle za to jeśli będzie nam brakowaćpieniędzy, to możemy sprzedać Cięna złom
Straszne jest to, że doszliśmy do takiego etapu "rozwoju" państwa, że będą potrzebni obserwatorzy z OBWE sprawdzający przejrzystość wyborów - to, że nie będą uczciwe to jest pewne. Pytanie tylko, czy nie będą sfałszowane –
 –  Mam pytanie do ludzi, którzy przekroczyligranicę 30 lat: czy to naprawdę jest takiestraszne? Mam dopiero 28 i jak na razie jestwszystko git.Tę wiedzę można posiąść dopiero poprzekroczeniu 30. Pierwsza zasada30-latków: nie rozmawiaj o ukończeniu30 latA druga?Jeśli widzisz proszek do prania nawyprzedaży, kup dwa opakowania.
 –  REŁukasz Litewka •2h-6Drodzy Państwo, chciałbym napisać wiele, ale niestety nie mogę.To nie pierwsza, druga czy trzecia taka sytuacja na przestrzeni kilkunastu tygodni.Sporo osób pyta mnie czemu ostatnio mniej się angażuje, czemu nie walczę o innechore dzieci.Proszę oto powód. Jest mi bardzo przykro bo wiem, że w tym kraju łatwo kogośzniszczyć.Byłem dumny gdy pisaliście, że taki ze mnie .Mikołaj, tylko cały rok", a japokochałem pomagać. Zawsze w pędzie, zawsze od inicjatywy do inicjatywy. Zawszez Wami, ale też tak naprawdę zawsze sam. Bez żadnej pomocy dla siebie. Po to teżzałożyłem fundację, bo to co działo się na tym profilu było nie do udźwignięcia dlajednej osoby. Dziś walczę z własną bronią, bo tu było za pięknie, za szybko.Wiem, że będę musiał wkrótce stoczyć jedną z najważniejszych walk w swoim życiu.Dziwnym zbiegiem okoliczności wszystko zaczęło się od momentu gdy ogłosiłemstart w najbliższych wyborach.... XI jeśli jutro, za miesiąc, czy pół roku przeczytacie o mnie Łukasz L. to proszępamiętajcie, że mam na nazwisko Litewka.Na koniec napiszę sam sobie, to co pisałem zawsze gdy walczyłem o innych:Będzie dobrze, obiecuje.Fundacja Zwierzęca Polana3h-0Dzień dobry!Wszyscy znacie tego człowieka. To Łukasz Litewka chyba jedyny polityk w tymkraju, który zbudował społeczność i pomaga ludziom i zwierzętom. Dzieci, starsi,psy, kon, pralki, lodówki, wózki inwalidzkie i wszystko to co może komuśuratować życie. Co należy się takiemu człowiekowi? Szacunek, uznanie, oklaski?Nie w Polsce. W Polsce należy mu się jakieś zawiadomienie na policji, napodstawie którego właśnie bylam przesłuchiwana (pan Łukasz nam pomógł izorganizował zbiorke na narzędzia dla nas) i odpowiadałam na pytanie "czy nieczuje się pokrzywdzona przez Pana Łukasza Litewke?" pokrzywdzona kiedy tenczlowiek mi pomógł?To nie jest kraj dla ludzi, którzy chcą pomagać. Nie dość, że żeby pomagać totrzeba się poświęcić, zaangażować, nadenerwowac to jeszcze borykać się zhejtem, niewdzięcznością, pretensjami albo osiwieć bo ktoś nie wiedział jakzaszkodzić i złożył jakieś bzdurne zawiadomienie na policję a policja musiprzeprowadzić dochodzenie.jest mi strasznie przykro i szkoda pana Łukasza, to jest po prostu straszne. Mamnadzieję, że finał tej sprawy będzie korzystny dla pana Łukasza a on da radę ibedzie chcial pomagać dalej.To nie jest kraj dla dobrych LudziMy niezmiennie #teamlitewkaA Walor trzyma wszystkie kopyta za pozytywne zakończenie sprawy
I bez biskupów? I bez setek paragrafów Katechizmu? Zresztą ty też ich nie znasz. Wiesz, ateiści po prostu biorą odpowiedzialność za swoje czyny –  LAY
Babcia już w tym wieku, że nic jej nie jest straszne –  7
0:07
 –  Kłopot z imieniem dla dziecka08 cze 2023 02:52Mam problem z imieniem dla dziecka. Wspólnie z mężemustaliliśmy że będzie nazywała się Nadia jednak ja zawszemarzyłam o oryginalnym imieniu. Sama nazywam się Maria, alegdy byliśmy w Londynie kazałam mówić na siebie mery. Bardzopodobało mi się imię koleżanki z produkcji Chantal - kojarzy misię z Chanel. Po powrocie do Polski stwierdziłam że bez wiedzymęża nazwę ja spolszczony Szantel by nikt nie myliłwymowy.hdy mąż się o tym dowiedział wpadł w szał żekrzywdzę dziecko a teściowa zaczęła na małą mówićszambonellawkurzyłam się więc i mąż od 3 miesięcy śpina materacu bo robił mi wyrzuty że ośmieszamy dziecko i możemieć przez to problemy. Dla mnie to światowe imię. Bardziejjestem zła na niego bo dał mi beznadziejne nazwisko kapusta.Czy mogę zmienić w urzędzie nazwisko na Capi? Wtedy bypasowało do imienia lub na moje panieńskie Bieżuńska? Kłótniew domu są straszne jestem zgodna pójść na ugodę iewentualnie zmienić imię na donatella ale żadnych kas NataliAgnieszki czy innych wiejskich imion.
"Życie jest straszne, ale ja postanowiłem, że jest piękne." – Bohumil Hrabal
Źródło: fot. Agnieszka