Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 31000 takich demotywatorów

poczekalnia
Podczas bitwy pod Chosin podczas wojny koreańskiej, amerykańskim marines zabrakło amunicji. W rezultacie wykorzystali radio, aby poprosić o dodatkową amunicję. – Żołnierze jednak używali kryptonimu dla pocisków „Tootsie Rolls” (cukierki podobne do toffi), kiedy składali swoje żądanie. Ku ich zaskoczeniu, kiedy przybył zrzut, był on wypełniony nie amunicją, ale prawdziwymi Tootsie Rolls.
poczekalnia
W tym roku odbyły się wybory na prezydenta Londynu, przebiegły z rocznym opóźnieniem przez wiadome czynniki ale kiedy odbyły sie zwycieżył w nich drugą kadencje ten sam kandydat. – Jednak stało się w nich coś wyjątkowego.Pewien Brytyjski prankster Niko Omilana w 2019 wpadł na pomysł żeby kandydować jako głos młodych, miał wtedy 21lat, w 2020 głosowanie zostało przełożone o rok, jednak w 2021 wszystko poszło zgodnie z planem. Niecały miesiąc przed wyborami ogłosił swoją kandydaturę oficjalnie.Bedąc zawodowym pranksterem najlepszym sposobem na promocje były billboardy na samochodach i stanie 2dni pod siedzibą BBC + kampania w social mediach, pomimo zerowego doświadczenia politycznego udało mu sie zdobyć 1:1 wywiad w siedzicie BBC transmitowany na żywo, a kiedy nadszedł czas wyboru pokonał każdego innego kandydata z małych partii i skończył na 5miejscu, za 4 największymi partiami.
poczekalnia
Cytat kończy się słowami: "Ale często patrzymy tak długo i z takim żalem na zamknięte drzwi, że nie widzimy tych, które się przed nami otwierają" –
poczekalnia
Niedźwiedź został uznany za winnego, ale ponieważ nie miał właściciela i był gatunkiem chronionym, państwo musiało zapłacić pszczelarzowi 3500 dolarów grzywny –
poczekalnia
Nie ma sprawy, – ale zabieraj całe Podlasie.
poczekalnia
Gdyby tylko usłyszał o wynalezieniu linijki albo miarki –  15-latek i kabel USB. Chłopak najadł się wstydu u lekarza. ZdjęcieNiebezpieczny eksperyment 15-latka mógł doprowadzić do tragedii. Zawstydzony nastolatek trafił do szpitala, ale dopiero gdy jego matka wyszła z gabinetu, przyznał się lekarzom, do czego użył kabla USB.Pewien nastolatek z Wielkiej Brytanii próbował zmierzyć długość swojego członka. 15-latek użył do tego kabla USB. Niestety przewód utknął w cewce moczowej chłopca.
"Kochana babciu, cieszę się, że jesteś na tym świecie nie dlatego że kupujesz zabawki, ale że jesteś tu" –
Odnaleziono ciało Gabby Petito, 22-letniej zaginionej blogerki i podróżniczki – Jak podaje archiwumzbrodni.pl - popołudniu 19 września 2021 roku, w Parku Narodowym Grand Teton w stanie Wyoming znaleziono ciało młodej kobiety, które odpowiada opisowi zaginionej Gabby Petito. Informacji udzielił agent FBI Charles Jones podczas konferencji prasowej, która odbyła się wczoraj o godzinie 16. Szczątki znaleziono na obszarze kempingu Spread Creek znajdującego się na wschodniej granicy Parku Narodowego Grand Teton, powiedział Jones, dodając, że kemping pozostaje na chwilę obecną zamknięty. Jones powiedział, że każdy, kto przebywał na terenie kempingu między 27 a 30 sierpnia, jest proszony o skontaktowanie się z FBI.Gabrielle „Gabby” Petito wybrała się w ekscytującą podróż po Stanach Zjednoczonych ze swoim narzeczonym Brianem Laundrie. Para stworzyła nawet swoją stronę internetową i konto na YouTube, gdzie na bieżąco dokumentowali przebieg podróży.Rodzice Gabby początkowo milczenie ze strony dziecka tłumaczyli sobie słabym zasięgiem lub problemami z WiFi. Z czasem jednak ich niepokój przybrał na sile i 11 września 2021 roku zgłosili zaginięcie Gabby na policję. Policja potraktowała to zgłoszenie poważnie i niedługo później ustalili, że narzeczony Gabrielli od niemal 2 tygodni jest już w ich domu na Florydzie…Mężczyzna wrócił do domu 30 sierpnia. Sam. Nie odezwał się do rodziców swojej narzeczonej, nie odbiera od nich telefonu, a natychmiast po powrocie zatrudnił adwokata. Brian odmawia współpracy z policją i nie odpowiada na żadne pytania.Kilka dni temu, amerykańska policja opublikowała nagranie z interwencji, do której doszło 12 sierpnia w okolicach Moab, Utah. Wyraźnie widać, że między parą doszło do kłótni, ale mimo że zdawali się nosić ślady fizycznej walki, oboje tłumaczyli, że są w sobie zakochani i zaręczeni. W raporcie jednego z policjantów możemy przeczytać: „nie chcieli, by którekolwiek z nich zostało oskarżone o przestępstwo.”
poczekalnia
Wie, ale i tak tego nie zrobi –
poczekalnia
No dobra, nie spadłem. Ale co teraz?RATUNKUUUUU! –

Te celebrytki postanowiły pokazać swoje zdjęcia w pełnym makijażu i te, na których go nie mają (lub mają bardzo delikatny makijaż) (17 obrazków)

Źródło: brightside.me

Historia psa, który z łzami w oczach pokonał dystans 200 km, by odnaleźć swoich właścicieli

Historia psa, który z łzami w oczach pokonał dystans 200 km, by odnaleźć swoich właścicieli – Historia Maru, bulmastiffki z rosyjskiej hodowli jest poruszająca, tym bardziej że od tego pięknego, spokojnego psa wprost bije smutek i zwątpienie.Maru miała cztery miesiące, kiedy została kupiona przez parę z Krasnojarska i przez 6 miesięcy żyła życiem każdego szczęśliwego szczeniaka. Ganiała za piłką, chodziła na spacery, gryzła kapcie swoich właścicieli. Po tym czasie jednak jej rodzina doszła do wniosku, że jednak nie mogą pozwolić sobie na psa i tłumacząc się alergią na sierść, postanowiła ją oddać.Skontaktowali się z Allą Morozovą, właścicielką hodowli, w której Maru przyszła na świat i poprosili ją, by przyjęła psiaka z powrotem do siebie."Umówiłam się z nimi, że Maru wraz z opiekunem pojedzie pociągiem z powrotem do Nowosybirska. W ten sposób miała wrócić do mojej hodowli" – relacjonuje Alla. Jak wyjaśniła przed sprzedaniem małej Maru podpisała z jej nowymi właścicielami umowę, która nakazała im kontakt, w razie, gdyby z jakiegoś powodu nie chcieli się nią już dłużej opiekować. Psiak miał jednak inne plany. Maru nie chciała porzucać swojej rodziny, przy pierwszej lepszej okazji uciekła z pociągu.Właściciele odstawili Maru na pociąg, więcej nic ich już nie obchodziło. Mieli problem z głowy. Pod opieką pracownicy Alli, Maru wyruszyła koleją do Nowosybirska. Kiedy pociąg zatrzymał się na maleńkiej stacji niedaleko Achinska, uciekła od opiekunki. Kopnęła łapą drzwi i „wyskoczyła jak kula armatnia” w noc. Udało jej się uciec z pociągu, opiekunka wołała za nią, ale Maru nie wróciła. Jak stwierdziła Morozowa, pies miał atak paniki, właściciele zniknęli mu z oczu i chciał do nich wrócić. Problem był jeden – pociąg zdążył ujechać ponad 200 kilometrów!Rozpoczęły się poszukiwania bulmastiffki. Alla Morozova chciała w nie zaangażować byłych właścicieli psiaka, ale odmówili. – Oddali psa i przestał ich obchodzić – stwierdziła właścicielka hodowli. Jak powiedziała, wcale nie zależało im na losach Maru, która błądziła nocą po rosyjskich lasach. To już nie był ich problem. Morozova uruchomiła wszystkie swoje kontakty, by znaleźć zgubę. Rozdawała ulotki, powiadomiła media. Szczęśliwie zwierzę znalazło się zaledwie dwa i pół dnia później w przemysłowej dzielnicy Krasnojarska – gdzie Maru mieszkała ze swoimi właścicielami.Właścicielka hodowli powiedziała, że ​​to „szczęście”, że podczas tej podróży Maru nie zaatakował żaden niedźwiedź ani wilk. Przypuszczała, że Maru musiała wędrować z powrotem wzdłuż torów, aż do rodzinnego miasta. Na stacji, gdzie ją porzucono, nikt jednak nie czekał. Gdy ją znaleziono, Maru była niesamowicie zmęczona. Miała poranione, zdarte łapy i pyszczek. Wolontariusze, którzy ją odnaleźli powiedzieli, że w jej oczach szkliły się łzy. Aktualnie Maru znajduje się w swojej dawnej hodowli w Nowosybirsku. Tam otrzymała właściwą pomoc medyczną, a Alla Morozova robi wszystko, aby pomóc wrócić jej do normalnego życia."Gdy będzie na to gotowa, zacznę szukać jej nowego domu. Nigdy więcej nie pozwolę jej nikomu skrzywdzić" – zapowiada.
poczekalnia

Dziecko karmiło bezpańskiego psa. Oburzony przechodzeń zatrzymał się i tak zareagował

Dziecko karmiło bezpańskiego psa.Oburzony przechodzeń zatrzymał sięi tak zareagował – Pewien starszy pan wybrał się jak zwykle na spacer. Obojętnie spoglądał na innych ludzi. Przez lata przyzwyczaił się do ignorowania bezdomnych, biednych dzieci, bezpańskich psów i całego nieszczęścia, które można spotkać na ulicy. Tym razem było jednak inaczej… Starszy mężczyzna spostrzegł małego chłopca, który karmił wychudzonego, brudnego psa. Dzielił się z nim swoją bułką, siedząc na chodniku. Mężczyzna był zdziwiony, bo od dawna nie widział, aby ktoś dawał psom cokolwiek do jedzenia, a chodził tamtędy codziennie. Sam nie zwracał uwagi na psa. Nie wiedząc dlaczego właściwie to robi, zbliżył się do dziecka. Zniesmaczony i zdziwiony zapytał chłopca dlaczego ten dokarmia psa. Reakcja była niezwykła:„Bo on nic nie ma, ani domu ani rodziny. Jeśli mu nie pomogę, to on umrze. A ja przecież mam wszystko i mogę się podzielić”. „Są tysiące psów takich, jak ten. To, co robisz, nie ma żadnego sensu. Nie ma najmniejszego znaczenia. Nie zbawisz całego świata, ale jesteś jeszcze za młody, żeby to zrozumieć”. Chłopak spojrzał mu w oczy i z rozbrajającą niewinnością powiedział:„DLA TEGO PSA TO, CO ROBIĘ MA WIELKIE ZNACZENIE. I TYLKO TO SIĘ LICZY”Może małe gesty  nie zmienią wszystkiego, ale mogą pomóc w tej jednej, konkretnej sytuacji - pomagajmy Pewien starszy pan wybrał się jak zwykle na spacer. Obojętnie spoglądał na innych ludzi. Przez lata przyzwyczaił się do ignorowania bezdomnych, biednych dzieci, bezpańskich psów i całego nieszczęścia, które można spotkać na ulicy. Tym razem było jednak inaczej… Starszy mężczyzna spostrzegł małego chłopca, który karmił wychudzonego, brudnego psa. Dzielił się z nim swoją bułką, siedząc na chodniku. Mężczyzna był zdziwiony, bo od dawna nie widział, aby ktoś dawał psom cokolwiek do jedzenia, a chodził tamtędy codziennie. Sam nie zwracał uwagi na psa. Nie wiedząc dlaczego właściwie to robi, zbliżył się do dziecka. Zniesmaczony i zdziwiony zapytał chłopca dlaczego ten dokarmia psa. Reakcja była niezwykła:„Bo on nic nie ma, ani domu ani rodziny. Jeśli mu nie pomogę, to on umrze. A ja przecież mam wszystko i mogę się podzielić”. „Są tysiące psów takich, jak ten. To, co robisz, nie ma żadnego sensu. Nie ma najmniejszego znaczenia. Nie zbawisz całego świata, ale jesteś jeszcze za młody, żeby to zrozumieć”. Chłopak spojrzał mu w oczy i z rozbrajającą niewinnością powiedział:„DLA TEGO PSA TO, CO ROBIĘ MA WIELKIE ZNACZENIE. I TYLKO TO SIĘ LICZY”Może małe gesty  nie zmienią wszystkiego, ale mogą pomóc w tej jednej, konkretnej sytuacji - pomagajmy
Zaprawdę powiadam wam, my nie widzimy Boga, ale Bóg widzi nas! –
poczekalnia
Ale dała lek na polio –
Źródło: Mentalista s07e05
Koniec z omijaniem zakazuhandlu w niedzielę? – Sejm uchwalił w piątek ustawę, która ma uszczelnić zakaz handlu w niedziele. Otwarte będą mogły być sklepy świadczące usługi pocztowe, ale przychody z tego typu usług muszą stanowić ponad 50% pozostałych przychodów danej placówki.Zgodnie z kolejną poprawką ustawa wchodzi w życie w pierwszy dzień miesiąca następujący 3 miesiące po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw
poczekalnia
W każdej męskiej RESZTA prawie w każdej – Ale daje do myslenia
Źródło: Www.posepny czerep. Com
„Dziś rano do Capital Diner wezwano funkcjonariusza policji ze Swatara. Starszy mężczyzna nie mógł zapłacić za śniadanie; próbował, ale jego karta została odrzucona. Spanikował i sam wezwał policję, ponieważ nie wiedział, co zrobić. – Restauracja dała mu wolną rękę, aby mógł samemu rozwikłać ten problem i było to najlepsze rozwiązanie, jakie mógł wymyślić.Oficer Anthony Glass podszedł do lady, wyciągnął kartę kredytową i zapłacił za śniadanie. Mężczyzna poprosił o numer telefonu, aby mógł spłacić dług, ale funkcjonariusz uprzejmie odmówił. Ten młody człowiek zasługuje na uznanie”.
(...) Oficjalnie, urzędowo urodziłem się 4 października 1930 roku w Kielcach, a naprawdę 9 października. Przy chrzcie pijany organista wpisał do mojej metryki błędną datę i tak już zostało. – Mama mi opowiadała, że po pierwszym "klapsie", jaki daje się noworodkowi, nie zapłakałem, ale roześmiałem się głośno. W karierze odbierającej poród doświadczonej akuszerki, byłem pierwszym przypadkiem ryczącego ze śmiechu noworodka." - Wiesław Gołas
poczekalnia
- Jedź nazwiskami –