Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 10541 takich demotywatorów

Oto prawdziwa historia Gillian Lynne, która może bardzo wiele nauczyć współczesnych rodziców

Oto prawdziwa historia Gillian Lynne, która może bardzo wiele nauczyć współczesnych rodziców – Gillian jest siedmiolatką, która nie może spokojnie usiedzieć w szkole. Ciągle wstaje, rozprasza się, jest myślami gdzie indziej i nie uważa na lekcjach. Jej nauczyciele martwiąc się o nią, karzą ją, karcą, nagradzają kilka razy wtedy, kiedy uważa, ale nie przynosi to efektu. Gillian nie potrafi siedzieć spokojnie i nie umie być uważna.Kiedy wraca do domu, jej matka też ją karze. Więc nie tylko ma złe oceny i jest karana w szkole, ale także doświadcza tego w domu.Pewnego dnia matka Gillian zostaje wezwana do szkoły. Kobieta wygląda jak ktoś, kto spodziewa się bardzo smutnych wieści, bierze córkę za rękę i idzie do pokoju, w którym ma odbyć się rozmowa. Nauczyciele mówią, że zachowanie córki, to może być choroba lub jakieś zaburzenie. Może to nadpobudliwość, a może dziewczynka potrzebuje leków.Podczas rozmowy przychodzi inny nauczyciel, który zna dziewczynkę. Prosi wszystkich dorosłych - matkę dziewczynki i swoich współpracowników, aby poszli za nim do sąsiedniego pokoju, skąd nadal będą mogli zobaczyć dziewczynkę. Wychodząc, nauczyciel mówi Gillian, że wkrótce wrócą i włącza stare radio z muzyką.Kiedy dziewczynka zostaje sama w pokoju, natychmiast wstaje i zaczyna się ruszać w górę i w dół oddając się muzyce i widać, że czuje ją całym ciałem. Nauczyciel uśmiecha się, gdy jego koledzy i matka dziewczynki spoglądają na siebie wyraźnie zmieszani i zakłopotani. Nauczyciel powiedział:- Widzicie? Gillian nie jest chora, Gillian jest tancerką!Zaleca matce, aby zabrała ją na lekcje tańca i żeby od czasu do czasu jego koledzy także pozwalali jej tańczyć. Dziewczynka idzie na pierwszą lekcję tańca, a kiedy wraca do domu, mówi mamie:"Tam wszyscy są tacy jak ja, nikt nie może tam usiedzieć!"W 1981 roku, po zakończonej karierze tancerki, otworzeniu własnej akademii tańca i uzyskaniu międzynarodowego uznania za swój dorobek artystyczny, Gillian Lynne została choreografką musicalu „Koty”.Pozostaje mieć nadzieję, że wszystkie „inne” dzieci trafią na dorosłych, którzy będą ich akceptować takimi, jakimi są, a nie jak na te, którym czegoś brakuje.Niech żyją różnorodność, małe "czarne owieczki" i Ci niezrozumiali. To oni tworzą piękno na tym świecie.
Justin Bieber zrobił sobie takie dredzikii wybuchła prawdziwa gównoburza – Fani są oburzeni, że "zawłaszcza czarną kulturę". W końcu "kultura białych" jest dla wszystkich, a "kultura czarnych" jest dla czarnych.To kolejny raz w ostatnim czasie, kiedyjustin został oskarżony o "zawłaszczanie czarnej kultury". Muzyk chciał być świętszy od papieża w politycznej poprawności i użył w swoich piosenkach dwóch nagrań z przemów Martina Lutera Kinga. Oczywiście, zdaniem wielu nie miał do tego prawa Fani są oburzeni, że "zawłaszcza czarną kulturę". W końcu "kultura białych" jest dla wszystkich, a "kultura czarnych" jest dla czarnych.To kolejny raz w ostatnim czasie, kiedyjustin został oskarżony o "zawłaszczanie czarnej kultury". Muzyk chciał być świętszy od papieża w politycznej poprawności i użył w swoich piosenkach dwóch nagrań z przemów Martina Lutera Kinga. Oczywiście, zdaniem wielu nie miał do tego prawa.
archiwum
Wielka Lechia!! – Budowlany klub sportowy, a nie jakaś "Lechina Empire"...
archiwum
W twoim życiu będą chwile, kiedy będziesz musiał wybierać między byciem kochanym a szanowanym. – Zawsze wybieraj bycie szanowanym, miłość bez szacunku jest zawsze ulotna - ale ten szacunek może przerodzić się w prawdziwą, trwałą miłość.
Kiedy bierzesz się za utwór zespołu Sabaton, to musisz pokazać prawdziwą ekspresję –
archiwum
Twoja babcia to też jest prawdziwa Wonder Woman? –
Źródło: reddit.com
Mieszkańcy Rudy Śląskiej mogą w końcu odetchnąć z ulgą. Wypowiedzi sąsiadów mówią same za siebie: – "Sąsiedzi nie mają wątpliwości, że Łukasz P. był prawdziwą kanalią. - Pójdę do kościoła po tym, jak go zaj*bali - mówi jeden z mieszkańców Rudy Śląskiej. Dodał, że gdy któryś z sąsiadów zwrócił na coś uwagę Łukaszowi P., ten podpalił mu samochód. Podobno w jego mieszkaniu znajdował się agresywny pies. Wszyscy się go bali. - Tu niejeden się cieszy, że go zastrzelili. Kompletny wariat. Chory. To był kawał ch*ja. Handlował sterydami. Tutaj takie chłopy po 100, 150 kilo przyjeżdżali. A jakie auta! Merce, be-emki! Cały czas chodził tak nabuzowany, że aż drżał. Cały blok się go bał. Będziemy pili przez miesiąc - dodaje jeden z mieszkańców osiedla. Opowiadają, że P. miał wiele kobiet. Zajmował się ponoć ochroną prostytutek." Super Express Śląskie Gangsterka pełną parą! Sąsiedzi do tej pory boją się Łukasza P., choć 36-latek zginął od policyjnych kul. Na Bykowinie jednak nie będą płakali za bandytą... #RudaŚląska #pościg #policja se pl Ruda Śląska. Łukasz P. zastrzelony przez policję. Sąsiedzi: "To był kawał ch"a"
archiwum
Historia prawdziwa. – - Jacek, jest już prawie majówka a nadal nie ma wiosny.- ale ja ... Mati ja .. - Ku#@ Jacek ! Ty utopiłeś Marzenę czy Marzannę ?
Prawdziwa okazja! –  PELERYNA NIEWIDKA HARREGO POTTERA PELERYNA NIEWIDKA HARREGO POTTERA 100 000 ZŁ 100 000 ZŁ
Lagun Historia prawdziwa –
 –  SMOLENSKHISTORIA PRAWDZIWA
"Bywa, że jesteśmy zaskoczeni, gdy spotykamy się z prawdziwą, ludzką dobrocią w tym naszym wielkim świecie. Na szczęście coś takiego się zdarza i to całkiem często. Dobroć i i życzliwość wśród nastolatków jest również obecna. – 18-letni Cezar Larios w swoim mieście Tampa na Florydzie, jest znany jako „hunk", czyli „przystojniak”. Przypuszczam, że wzięło się to od nazwy firmy, w której pracuje, czyli „College Hunks Hauling Junk”, co oznacza, że zajmuje się przeprowadzkami. Cezar jest też studentem Art Institute of Florida. Wszystko wskazuje na to, że ma też życzliwe nastawienie i zrozumienie dla osób, które potrzebują pomocy.Jakiś czas temu Cezar wsiadł do windy ze starszą kobietą, która poruszała się przy pomocy chodzika. Nagle ich winda utknęła między piętrami, co okazało się dla pasażerów czymś więcej niż tylko chwilowym zatrzymaniem. Było to ogromne obciążenie dla starszej kobiety, która wspomniała, że ​​ma duże trudności z ustaniem w miejscu. Gdy stało się jasne, że utknęli w windzie na dłuższą chwilę, Cezar zrobił coś, o czym wielu nawet by nie pomyślało. Postanowił odciążyć starszą kobietę, która walczyła o to, by ustać na nogach. Tak więc będąc uprzejmym, wyrozumiałym dżentelmenem, usiadł na czworakach za kobietą i powiedział jej, żeby usiadła na jego plecach, stając się dla niej ludzkim krzesłem. Nick Friedman, współzałożyciel i prezes firmy przeprowadzkowej, w której pracuje Cezar powiedział: „Myślę, że wspaniałe jest to, że ten moment uchwycony przez kamerę jest prawdziwy. Wiele osób twierdzi, że młodsze pokolenie zatraciło pewne wartości. Jednak jedno małe zdjęcie pokazuje, że rycerskość i ciężka praca są nadal bardzo zakorzenione w młodych ludziach”. Z pewnością jest na świecie o wiele więcej osób takich, jak Cezar."
 –
"Powiedzieliśmy córce, że po miesiącu załatwiania się na nocnik, może wybrać w sklepie dla siebie nagrodę. Oczywiście wybrała nową lalkę. Ma prawdziwą obsesję na ich punkcie. – Stojąc przy kasie, kasjerka zapytała córkę, czy wybiera się na przyjęcie urodzinowe. Obie spojrzałyśmy na nią, nie wiedząc o co jej chodzi. Następnie kasjerka wskazała na lalkę i zapytała, czy wybrała ją dla przyjaciółki.Córka nadal nie rozumiała co kobieta ma na myśli, a ja wytłumaczyłam jej, że to nagroda dla niej, bo nauczyła się korzystać z nocnika. Teraz to kasjerka spojrzała ze zdziwieniem, odwróciła się w kierunku córki i zapytała: „Czy na pewno właśnie taką lalkę chcesz, kochanie?”Córka odpowiedziała: „Tak, poproszę!” Na co kasjerka powiedziała: „Ta lalka nie wygląda tak, jak Ty. Mamy jeszcze wiele innych lalek, które bardziej przypominają Ciebie”.Słysząc to momentalnie się zdenerwowałam, ale zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, moja córka jej odpowiedziała: „A właśnie, że jest podobna. Ona jest lekarzem i ja też jestem lekarzem. Ja jestem ładną dziewczynką i ona też jest ładną dziewczynką. Widzisz jakie ma ładne włosy? Widzisz jej stetoskop? Na szczęście kasjerka zdecydowała się nie kontynuować dalej tej rozmowy i po prostu odpowiedziała: „Och, to miłe”.To doświadczenie właśnie utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie rodzimy się z myślą, że kolor ma znaczenie. Skóra ma różne kolory podobnie, jak włosy i oczy, a każdy odcień jest piękny."
To jest prawdziwa sprawa dla reportera –
Prawdziwa twarz Angry Bird –
Ja nie pomagam żonie! – Po południu wpadł do nas przyjaciel. Przy kawie gadaliśmy o życiu, codziennych sprawach. W pewnej chwili powiedziałem: "Poczekaj chwilkę, pozmywam tylko i zaraz wracam." Popatrzył na mnie jakbym co najmniej oznajmił, że idę budować rakietę kosmiczną. Odpowiedział z mieszanką zaskoczenia i podziwu: "To fajnie, że pomagasz żonie. Ja swojej nie pomagam, bo jak to robię, to ona nie wykazuje żadnej wdzięczności, np. w zeszłym tygodniu umyłem podłogę i nawet nie usłyszałem dziękuję."Usiadłem z powrotem i wyjaśniłem mu, że ja nie "pomagam" żonie, bo moja żona nie potrzebuje pomocnika - potrzebuje partnera. To nie jest kwestia pomagania, bo mamy podział obowiązków. Mieszkamy razem w domu, więc to oczywiste, że sprzątam ten dom, bo też go brudzę.Ja nie pomagam mojej żonie w kuchni, bo ja również muszę jeść, więc muszę też gotować.Ja nie pomagam mojej żonie zmywać naczyń - robię to, bo ja też używam talerzy, szklanek i widelców.Nie pomagam żonie przy dzieciach, bo to też moje dzieci i to mój ojcowski obowiązek.Nie pomagam żonie w praniu, wieszaniu czy składaniu ubrań - robię to, bo to także ubrania moje i moich dzieci.Ja nie jestem "pomocą" w domu, jestem jego częścią. A jeśli chodzi o wdzięczność i podziękowania, to zapytałem przyjaciela, kiedy ostatni raz podziękował swojej żonie, kiedy skończyła sprzątać dom, zajmować się praniem, zmieniać pościel, kąpać dzieci, gotować, zajmować się całą resztą…Czy ty jej podziękowałeś tak naprawdę, coś w stylu: "Super, Kochanie! Jesteś fantastyczna!"?Ta historia wydaje Ci się absurdalna? Dziwna? Czemu oczekujesz nagród i pochwał, kiedy raz w życiu zdarzy Ci się umyć podłogę? Zastanawiałeś się nad tym, przyjacielu? Może dlatego, że nasza kultura jest nadal maczystowska i wierzymy w to, że zajmowanie się domem jest obowiązkiem kobiety, a facet nie musi kiwać palcem. Podziękuj swojej żonie, tak jak byś chciał, żeby Tobie podziękowano. Rusz się, zachowuj jak prawdziwy partner, a nie jak gość, który przychodzi tylko zjeść, spać, wykąpać się i zaspokoić potrzeby łóżkowe… Poczuj się u siebie, jak w domu. W swoim domu!Prawdziwa zmiana w naszym społeczeństwie zaczyna się w naszych domach, gdzie uczymy nasze córki i synów poczucia wspólnoty
archiwum
Zagrajmy w grę – Napisz kto i w czym mógł zarobić lub co zyskać na pandemii? Stwórzmy historie prawdziwą
archiwum
Pomyślcie nad tym. – Mamy XXI w. Mając na uwadze ostatni rok i to, co się odpier**la na świecie, to ciekawe co się będzie działo, jak prawdziwa pandemię wywoła jakiś naprawdę liczący się wirus z "górnej półki".
archiwum
BIZNES PLAN: MILION WIERNYCH WYSŁAĆ DO JEZUSA – Kościół Katolicki realizuje swój "szatański plan" wysłania jak największej liczby wiernych do Jezusa. Plan aby dzieci z wadami letalnymi "były rodzone" i zaraz po ceremonii chrztu "szły do nieba" został już zrealizowany!Teraz czas na "żniwa" by ostatecznie rozwiązać problem żyjących na ziemi. Proceder KK jest identyczny  jak za czasów "dzikiego zachodu" gdy celowo  Indian  zarażano ospą prawdziwą by wymarli - tu celowo ich się naraża / pozwala na zarażanie właśnie w  kościołach. Można rzecz:  "Przyjdźcie a będzie Wam dany Covid - umrzyjcie - ale wcześniej dajcie na tacę"Śmierć wpisuje się w Biznes Plan kościoła z którego czerpią olbrzymie zyski - dlatego tej ważnej gałęzi dochodu nikt nie może zamknąć - tym bardziej że politycy zostali wskazani z ambony - jako ci "mili oblicza Jezusa".Kościół nigdy nie dbał o swoich wyznawców zawsze były to "owieczki" które należało utuczyć "na łąkach Pana" a pozyskaną wełną sprzedać dla własnych korzyści.