Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 24 takie demotywatory

archiwum
Oto jedna z nich: „Śmieszy mnie to pojmowanie Boga jako istoty sprawczej w takim zakresie, bo wtedy złe uczynki człowieka byłyby rozgrzeszane, a wola Boga byłaby wolą szatana.” – Ale Bóg, który podobno jest wszechwiedzący, zna ludzkie zamiary, a więc na ich podstawie mógłby wydać osąd. Nie musi czekać, aż zostanie dokonana zbrodnia. Nawet gdy sprawca w ostatniej chwili zmienia zamiar, to Bóg również o tym wie. Według teistów, Bóg wie o wszystkim, a więc również o tym, co się stanie, o ile on sam nie zainterweniuje. Jednak nie czyni użytku ze swojej wszechwiedzy i nie okazuje nieskończonej dobroci.Najwyraźniej swoboda działania zbrodniarzy (ich wolna wola i jej materializacja w postaci zbrodni) jest dla Boga czymś niezwykle wartościowym, cenniejszym niż życie ofiar -  niewinnych ludzi. Czy możemy takiego Boga nazwać dobrym i to w stopniu nieskończonym? Wierzący mogą i nie okazują rozterek z tego powodu. Dają kolejny dowód, że religia nie służy moralności, przeciwnie, rozbija ją na wielu polach, sprzyjając relatywizowaniu pojęć dobra i zła.

Pisarz Mikołaj Milcke o sprawie Barbary Kurdej-Szatan:

 –  Szybka ta nasza prokuratura... Oj szybka. Za Barbarę Kurdej-Szatan wzięła się bezzwłocznie. Szatan-Kurdej Barbara to pradziwy szatan. Brzydko powiedziała o kilku osobach ze służb mundurowych i ma kłopoty. Powiedziała mocno. Z pewnością za mocno. Przeprosiła.  A mimo to prokuratura postanowiła działać. I to szybko.  Bardzo szybko.  Gdyby Kudej-Szatan Barbara ukrywała księży pedofilów, albo przenosiła ich z parafii na parafię miałaby Barbara święty spokój. Gdyby Kudej-Szatan Barbara wydała 76 milionów złotych na wybory, które się nie odbyły miałaby Barbara święty spokój. Gdyby Kurdej-Szatan Barbara wydała 2,5 mld złotych na budowę elektrowni w Ostrołęce, którą aktualnie się wyburza miałaby Barbara święty spokój. Gdyby Kurdej-Szatan Barbara powiedziała, ze LGBT to nie ludzie, tylko ideologia i gdyby dodała, że geje chcą adoptować dzieci po to, żeby je gwałcić, to też miałaby Barbara święty spokój. Ale nie ma Barbara świętego spokoju, bo ujęła się za muzułmańskimi dziećmi śpiącymi w lesie na granicy polsko-białoruskiej. Bo życie jest ważne, ale tylko do momentu narodzin! I tego będą bronić niektórzy do ostatniej kropli krwi! A potem niech się z życiem dzieje co chce. I dotyczy to zarówno żyć małych, jak i trochę większych. Np. kobiet w ciąży, które umierają w szpitalach. Ale życie poczęte jest przecież najważniejsze. A kobiety? No kobiety umierają przecież przy porodach. To po prostu biologia. Gdyby nawet Kurdej-Szatan Barbara - na oczach kamer -  pobiła kobiety próbujące zablokować marsz narodowców przez Warszawę, to nawet wtedy miałaby Barbara święty spokój, bo pani prokurator uznałaby, że lżąca i bijąca kobiety Barbara - dokładnie jak narodowcy w 2018 roku - wyłącznie "wyrażała niezadowolenie"! A tak nie ma Szatan-Kurdej Barbara świętego spokoju, tylko kłopoty i prokuratora na głowie.
 –  TYLKO BÓG MOŻE MNIE SĄDZIĆ!!JESTEŚ JEBNIĘTA
archiwum – powód
Tak wygląda osiedle-ogród Brøndby Haveby w Kopenhadze – Okrągłe działki z ułożonymi w centralnej części strefami wspólnymi wybrano z kolei po to, by zacieśniać więzi społeczne – w tej okolicy wprost nie da się uniknąć spotkania z sąsiadem. Idea nawiązuje do formy dawnych duńskich osad, gdzie ludzie spotykali się przy studniach w centrum miejscowości, by zamienić ze sobą kilka słów

W pewnej wiosce mieszkał starzec, który był bardzo ubogi, ale nawet królowie mu zazdrościli, ponieważ posiadał pięknego białego rumaka. Królowie oferowali bajońskie sumy za konia, ale starzec za każdym razem odpowiadał:

W pewnej wiosce mieszkał starzec, który był bardzo ubogi, ale nawet królowie mu zazdrościli, ponieważ posiadał pięknego białego rumaka. Królowie oferowali bajońskie sumy za konia, ale starzec za każdym razem odpowiadał: – - Ten rumak dla mnie nie jest koniem, jest osobą. Jak można sprzedawać osobę, przyjaciela?Pewnego poranka starzec odkrył, że konia nie ma w stajni. Mieszkańcy wioski zgromadzili się i mówili:- Ależ z ciebie głupiec. Wiadomo było, że któregoś dnia koń zostanie skradziony. Zatem lepiej było go sprzedać. Co za pech!Na to starzec odpowiedział:- Nie posuwajcie się tak daleko w swoich słowach. Po prostu powiedzmy, że w stajni nie ma konia. To jest fakt. Wszystko inne to ocena. Czy to jest pech, czy też błogosławieństwo – tego nie wiem, bo to jest tylko epizod. Kto wie co się jeszcze wydarzy?Ludzie śmiali się ze starca. Zawsze uważali go za lekko szalonego. Ale po piętnastu dniach nagle, pewnej nocy koń powrócił. Nikt go nie ukradł, uciekł na swobodę. Nie pojawił się jednak sam, ale przyprowadził dwanaście dzikich rumaków.Znowu ludzie zgromadzili się i mówili:- Miałeś rację starcze. To nie był pech tylko prawdziwe błogosławieństwo.A starzec odpowiedział:- Wystarczy powiedzieć, że koń powrócił. Któż wie czy jest to błogosławieństwo, czy nie. To jest zaledwie epizod. Przeczytaliście pojedyncze słowo ze zdania, jak zatem możecie oceniać całą książkę?Tym razem ludzie nie mówili zbyt wiele, ale byli przekonani, że nie ma on racji. Pojawiło się przecież dwanaście pięknych rumaków. Czy to może nie być dobrodziejstwem?Starzec miał jedynego syna, który zaczął ujeżdżać dzikie rumaki. Tydzień później wydarzył się wypadek. Młodzieniec spadł z konia i połamał nogi.Znów zebrali się ludzie i znów wydali osąd. Powiedzieli:- Znowu miałeś rację. To był pech. Twój syn stracił władzę w nogach, a byłby dla ciebie jedynym oparciem na starość. Teraz jesteś biedniejszy niż kiedykolwiek.Starzec odpowiedział:- Macie obsesję osądzania. Nie posuwajcie się zbyt daleko. Powiedzcie tylko, że mój syn połamał nogi. Nikt nie wie czy to pech czy też błogosławieństwo.I wydarzyło się, że po kilku tygodniach kraj przystąpił do wojny i wszyscy młodzieńcy zostali siłą wcieleni do armii, pozostał tylko syn starca, ponieważ był kaleką.Wszyscy w miasteczku rozpaczali, gdyż była to przegrana wojna i wiedzieli, że większość tych młodych ludzi, którzy wyruszyli aby walczyć, nigdy już nie powróci do swoich domów.Przyszli do starca i powiedzieli:- Miałeś rację – to było błogosławieństwo. Może twój syn jest kaleką, ale jest z tobą. Nasi synowie odeszli na zawsze.A starzec powiedział znowu:- Nadal osądzacie. Nikt nie wie! Wystarczy powiedzieć, że wasi synowie zostali zmuszeni do wstąpienia do armii, a mój syn pozostał w domu.Osądzając widzimy tylko część całości, na podstawie niewielkich rzeczy wyciągamy daleko idące wnioski, które mogą zniekształcać odbiór otaczającej nas rzeczywistości. Wydając skończone sądy narażamy się na pewnego rodzaju sztywność, przestajemy się rozwijać, tracimy otwartość na widzenie szerszej perspektywy i zamykamy się na to co niesie świat.Ci którzy są wystarczająco odważni, żeby nie myśleć o celu, potrafią cieszyć się podróżą, radować się i żyć chwilą, przeżywać ją w pełni tu i terazMogą naprawdę, w pełni podróżować.

Kontrowersyjna sprawa z ostatnich dni. A wy co o tym sądzicie?

 –  Komentarz znaleziony w necie...Odnośnie samobójstwa gościa złapanego przezŁowcy Pedofili przytaczamy komentarzDariusza...Opinie pozostawiamy Wam"Zdaję siebie sprawdzę z tego, że poniższy postna pewno będzie wzbudzał kontrowersje. Wszakchodzi o pedofilię, czyli niejednokrotnie okrzywdę, ból i cierpienie dzieci.Jednak państwo prawa polega na tym, że nasprawiedliwy proces i wyrok zasługuje każdy!Każdy! Nawet największy bydlak ma prawo doobrony, do zważenia dowodów i do domniemanianiewinności.Dzisiaj w czasie jednego spotkania, mójrozmówca pokazał mi działalność ECPU Poland,czyli tak zwanych „Łowców pedofili".Otóż jakaś grupa ludzi rości sobie prawo do tego,by publicznie - przez internet - przesłuchiwać,poniżać i wydawać wyroki na ludziach, którychpodejrzewają o pedofilię.Rozmowy jakie przeprowadzają są dalekie odnormalnego przesłuchania, są agresywne,nastawione na konkretną tezę i wyglądają jakwstęp do linczu, który również JESTprzestępstwem.Nikt nie zastanawia się nad okolicznościamiewentualnych czynów pedofilnych, nad motywamiewentualnych sprawców, ale przede wszystkimnikt podejrzanym nie gwarantuje ichpodstawowych praw - domniemania niewinnościczy prawa do obrony.Wszystko to nagrywane i puszczone na żywo nafejsie. Sami "Łowcy" oczywiście w kominiarkach,a domniemanym pedofilom nikt nie zakrywatwarzy. W komentarzach pod filmikami życzeniaśmierci lub okaleczenia.Co jeśli po jednym z takich filmów dojdzie dolinczu? Przeczytałem w mediach, że jakiś czastemu niemal do takiego doszło. A co jeśli takaosoba tak naprawdę jest niewinna i wcale nie jestpedofilem? Czy "Łowcy" będą mieć krew narękach?I do sedna: Do ścigania przestępców jest Policjaoraz inne służby, które są wyposażone wodpowiednie prawa i wiedzę. Od wydawaniawyroków są niezawisłe i niezależne sądy, a niefaceci z internetowymi kamerami i ich rzeszafanów w komentarzach.Być może ich oskarżenia mogą być niesłuszne izniszczyć komuś życie, rodzinę czy karierę! Czyktoś o tym pomyślał?I żebyście mieli świadomość. Tak, jestem zaściganiem i karaniem pedofili, którzy krzywdządzieci! Jednak tego nie powinni robić amatorzy ide facto sadyści z internetu, przez którychdziałanie może dojść do linczu Nie tak działapaństwo prawa i społeczeństwo obywatelskie!"
Śpieszmy się ścigać księży pedofilów,tak szybko odchodzą... –
Co pomyślałeś: "Piepszony pijak i brudas - kierowca tira" – Jaka była prawda: Kierowca poświęcił swój czas, ładunek i pewnie dużą część swoich zarobków żeby nie przejechać jeża na drodze. Pomyśl dwa razy zanim wydasz osąd
I weź tu teraz czyść osad po kawie w takiej filiżance –
Jedyny przypadek, gdy zgadzam się z rządem –  Uwaga! Po południu i w nocy (13/06) silny wiatr, burze i grad. Mozliwe przerwy w dostawie pradu. Nie chowaj sie pod drzewami. Jesli mozesz, zostan w domu. Szefie, dzisiaj też mnie nie będzie. Tak, znowu rozkaz od Państwa, żeby zostać w domu. Nie mam kompetencji, by podważać ich osąd.
Osad ze śliny na mikrofonie –
Mieszkaniec Vermontu wydał 4000$ nagigantyczną, drewnianą rzeźbę wystawionego środkowego palca, żeby pokazać władzom miasta co o nich sądzi –
Wapienny osad nagromadzony przez lata w rurze wodociągowej –
Taksówkarz nie zorientował się,że wiezie Ewę Farną.Powiedział, co o niej sądzi – Wokalistka po koncercie The Rolling Stones w Warszawie zamówiła taksówkę. Rozmowę z kierowcą nagrała i podzieliła się nią w mediach społecznościowych.W trakcie powrotu z koncertu w radiu akurat poleciała piosenka Ewy Farnej. Menadżer artystki, który jechał razem z gwiazdą postanowił trochę podpuścić kierowcę taksówki. Mężczyzna zaczął podpytywać taksówkarza, co sądzi na temat piosenkarki. Kierowca nie zorientował się, że drugim pasażerem jest właśnie gwiazda."- Samą Farnę lubię. Byłem na jej koncertach dwóch kiedyś. Ze swoją byłą, bo ona miała manię jej. Ale muzyka mi się spodobała. Naprawdę."Podoba mi się jak ona śpiewa na żywo. Lepiej to robi jak w radiu - powiedział kierowca.Taksówkarz to dopiero meloman muzyczny...
Ludzie śmieją się, gdy pytają, gdzie pracuje moja żona, a ja odpowiadam im, że zajmuje się naszym domem. "Co za leniwa baba" - usłyszałem kiedyś. "Trafiła na bogatego chłopa, to nie chce jej się pracować", "Ta to wiedziała, jak się ustawić" - mówili o niej. Coś wam teraz powiem – Ta "leniwa baba" urodziła mi piątkę dzieci. Nie spała w nocy, gdy dzieci płakały w niebo głosy, uspokajała je i karmiła. Nie chciała, bym jej pomagał, bo musiałem się wysypiać do pracy, więc brała ten ciężar na siebie.Ta "leniwa baba" ukończyła studia doktoranckie na prestiżowej uczelni i gdyby tylko chciała, mogłaby mieć każdą pracę. A jednak wybrała rodzinę, życie u mojego boku i wychowywanie naszych cudownych maleństw.Ta "leniwa baba" ma na głowie nasz wielki dom, dba o jego porządek i zawsze, gdy wracam z pracy, zastaję czyściutkie wnętrze i pyszny obiad u boku mojej ukochanej kobiety.Dlatego ostrzegam, że jeśli jeszcze raz ktoś zadrwi z mojej żony, dostanie ode mnie w pysk. Bo dla mnie to najbardziej pracowita i skromna osoba jaką znam. I to dla niej pracuję, siedzę godzinami w pracy i tyram jak wół. Dla niej i naszych dzieci. I zrobię wszystko, by wkrótce ją odciążyć na tyle, by mogła spełniać swoje marzenia, wrócić do pracy i realizować się zawodowo. Bo zasługuje na to.Jestem szczęściarzem
 –  GODZINY SZCZYTULEPIEJ SIĘ TROCHĘ PRZESUNĘ, ŻEBY ON TEŻ MÓGŁ ZAPARKOWAĆPO GODZINACH SZCZYTU#PARKUJE JAK DEBIL
Wilm Hosenfeld - Niemiecki oficer Wehrmachtu, który uratował wielu Polaków w tym słynnego pianistę Władysława Szpilmana.W listach do swojej żony Hosenfeld nie krył wstydu za okrucieństwa wyrządzane przez swoich rodaków – Wydając osąd postępowania Niemców, kapitan Hosenfeld pisze:"Trzeba zadać sobie pytanie, jak mogło do tego dojść, że w naszym narodzie mamy taką zwyrodniałą szumowinę. Czy ze szpitali psychiatrycznych wypuszczono kryminalistów i chorych umysłowo, którzy funkcjonują jak wściekłe psy? Niestety nie, to są ludzie, którzy w naszym państwie zajmują wysokie stanowiska"W 2007 prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Hosenfelda Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski
Kiszczaka nie można osądzać, Jaruzelskiego i Wałęsy też nie, bo mieli ciężkie życie, ale wiecie kogo można osądzać? – Żołnierzy wyklętych
Z wyrokami Boskimi nie ma co dyskutować –  TYLKO BÓG MOŻE MNIE OSĄDZIĆJESTEŚ PLASTIKIEM
Miotam się na łóżku próbując wcisnąć się w spodnie.Przychodzi mój pies, by okazać emocjonalne wsparcie... – ...a za nim kot, by mnie osądzać