Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2789 takich demotywatorów

Kurier z dziwnym poczuciem humoru:

 –  Witam Przepraszam czy przyjedzie Pan dzis jeszcze z paczka i moglby wniesc na 7 pietro, bo jestem z dzieckiem 1 rocznym? Pozdrawiam, Agata 17.06 17.05 Dzień dobry Wniesienie na takie piętro paczuszki, to cena pańskiej cipuszki N Tutaj ustawiono zakładkę nieprzeczytanych wiadomości CO??? Ty chuju niemyty. Pierdol sie prostaku, zglaszam sprawe na policje UCO??? Ty chuju niemyty. Pierdol sie prostaku, zglaszam sprawe na policje 17:35 17:15 17.16 Taki żart przy piątku, niedługo będę:) Pozdrawiam, kurier GLS

Tancerka erotyczna pokazuje bieliznę będącą „dowodem w sprawie" w trakcie przesłuchania, Floryda, 1983 rok

Tancerka erotyczna pokazuje bieliznę będącą „dowodem w sprawie" w trakcie przesłuchania, Floryda, 1983 rok – W 1983 roku trzy striptizerki zostały aresztowane w hrabstwie Pinellas (Floryda, USA) za rzekomo całkowitą nagość, jaką prezentowały w barze. Kobiety musiały udowodnić przed sądem, że w rzeczywistości nosiły bieliznę całkowicie zakrywającą genitalia. Zdjęcie przedostało się do wszystkich wiadomości nadawanych w USA, a w magazynie Playboy zostało okrzyknięte jako Sex Symbols of the Year. Zarzuty wobec striptizerek zostały oddalone

Gościu musiał naprawdę długo nie myć tego siusiaka, skoro wyniuchał go policjant

Gościu musiał naprawdę długo nie myć tego siusiaka, skoro wyniuchał go policjant –  Pokazywał wszystkim siusiaka i uciekał na rowerze. Gliwicka policja złapała zboczeńca3 dni temu 0Pokazywał wszystkim siusiaka i uciekał na rowerze. Gliwicka policja złapała zboczeńca fot.poglądowe-archiwum) Pokazywał wszystkim siusiaka i uciekał na rowerze. Gliwicka policja złapała zboczeńca fot.poglądowe-archiwum)Alarmy na grupach mieszkańców w mediach społecznościowych, apele policji, informacje w mediach. Wszystko to ale przede wszystkim praca policji i czujny nos dzielnicowego sprawiły, że złapano mężczyznę, który od dłuższego czasu w Gliwicach – Brzezince siał zgorszenie, pokazując to, co nosił w spodniach między innymi dzieciom!

Niewiele tekstów budzi tak zgodną reakcję internautów

Niewiele tekstów budzi tak zgodną reakcję internautów –  Tymczasem w "Wiadomościach"36 min 6..."Prezes Telewizji Polskiej odpowiedział na pytania Rzecznika PrawObywatelskich w sprawie materiału Wiadomości z wiecu wyborczegoAndrzeja Dudy. - Sytuacja dotycząca rzekomego użycia kadru, który mógłbywprowadzić w błąd odbiorców, poprzez trzykrotne zawyżenie liczbyuczestników wydarzenia, nie miała miejsca - stwierdził. - W przedstawianychmateriałach nasi dziennikarze i prezenterzy zawsze starają się zachowaćnajwiększy stopień profesjonalizmu, a także staranności i rzetelnościdziennikarskiej - podkreślił Kurski."RP.PLJacek Kurski: TVP nigdy nie faworyzowała żadnego zkandydatów na prezydentaTy i 738 innych użytkowników28 komentarzy 12 udostępnień
Źródło: Facebook

Sanepid przyznał, że nakładanie kar za brak maseczek jest niezgodne z prawem

Sanepid przyznał, że nakładanie kar za brak maseczek jest niezgodne z prawem – W sieci pojawiają się zdjęcia e-maila, na których widać, iż Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdyni pisze obywatelom, że kary za brak maseczek nie są zgodne z prawem. Sam sanepid ponadto wskazuje, że nie może ich nakładać.Na zadane PSSE w Gdyni przez portal bezprawnik.pl pytania o stanowisko w tej sprawie oraz prośbę potwierdzenia autentyczności tej przekazywanej przez internautów niecodziennej wiadomości, gdyński sanepid udzielił odpowiedzi na piśmie, w którym m.in. czytamy:          "Należy stwierdzić iż nakaz noszenia maseczek nie stanowi nakazu, którego naruszenie jest sankcjonowane karami wymienionymi w art. 48a ust. 1" ( art.dotyczy ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych i reguluje kary administracyjne).    W związku z tym jak przyznaje PSSE w Gdyni, nakładanie "grzywien w drodze mandatu karnego" za brak maseczek w obecnym stanie prawnym nie może mieć miejsca, a zadaniem sanepidu jest monitorowanie przestrzegania obowiązku zakrywania ust i nosa oraz przypominanie o obowiązujących przepisach

"Chcę tylko poświęcić chwilę na przedstawienie Wam tego przemiłego gościa. Mieszka blisko moich rodziców, po drugiej stronie ulicy. Codziennie ich odwiedza. Bardzo się z nimi związał i bardzo się o nich troszczy.

"Chcę tylko poświęcić chwilę na przedstawienie Wam tego przemiłego gościa. Mieszka blisko moich rodziców, po drugiej stronie ulicy. Codziennie ich odwiedza. Bardzo się z nimi związał i bardzo się o nich troszczy. – Jeździ z tatą do sklepu, pomaga mu robić zakupy i przynosi artykuły spożywcze… kosi trawę i dba o wszystko czego im potrzeba. Niewielu 15-latków poświęciłoby czas na opiekę i pomoc starszym sąsiadom. Kiedy dzisiaj spotkał się z mamą, rozpłakał się i po prostu przytulił ją mocno… co za chwila. Po prostu chciał okazać jej wsparcie pośród tych wszystkich smutnych wiadomości, które dzieją się wokół nas każdego dnia"

Ta historia zawiedzionego uczucia podbija internet. Trzeba koniecznie dotrwać do końca

Ta historia zawiedzionego uczucia podbija internet. Trzeba koniecznie dotrwać do końca – Tldr: czułem podświadomie, że dziewczyna mi się puszcza i okazało się, że miałem rację, bo udało mi się ją przyłapaćMiało być jak w bajce i dałbym sobie rękę uciąć, że ta bajka się ziści. No i jak to klasyk mówi – i bym, kurwa, nie miał ręki. No ale od początku.Fajny, otwarty, szczery (lol) i pełen zrozumienia związek od 7 lat, który miał się zakończyć ślubem. 2 lata temu oświadczyny, termin na lipiec tego roku, ale koronawirus nie wybiera, a my nie chcieliśmy odjebywać z imprezą w takich czasach, więc wszystko było przełożone na przyszły rok z jednoczesnym trzymaniem kciuków, by świat się do tego momentu uspokoił.Widziałem, że dziewczyna jest od jakichś dwóch miesięcy nieobecna myślami, lekko zdystansowana i odsunięta ode mnie i wspólnego życia. Byłem przekonany, że to kumulacja różnych stresów – przełożenie ślubu i wesela plus korona mocno zawirowała jej branżę i musiała zmieniać robotę.Starałem się być wspierający, troskliwy, otwarty. W czymś pomóc? Nie ma problemu. Coś zrobić za nią? No pewnie. Pomóc jej siostrze w przeprowadzce? No jasne, że pomogę, przewiozę. Zmęczona, by zrobić coś do jedzenia? Spoko, praca, siłownia, wyjebany z butów, ale z przyjemnością stałem przy garach i robiłem tę szamę.Pewnego dnia oglądaliśmy Netflixa i w międzyczasie różowy przysnął. Obok nas, na kanapie leżały nasze telefony. I jej ekran się zaświecił i zobaczyłem powiadomienie wiadomości na whatsappie: „Następnym razem poproszę pończochy” i podpisane – Jacek.To imię słyszałem ostatnimi czasy wielokrotnie. Kolega z jej nowej pracy, który wdrażał ją w obowiązki i pilotował jej pierwszy projekt. No i chyba ziomek za bardzo sobie wziął do serca to wdrożenie i opiekę.Po chwili kolejna wiadomość – „Piątek aktualny?”A w piątek właśnie miałem jechać do domu rodzinnego na weekend. Proponowałem jej wspólny wyjazd, ale wymigała się stwierdzeniem, że ma dużo do ogarnięcia, jeszcze wszystkiego nie kuma dobrze w swojej pracy i weekend poświęci na nadrabianie zaległości, jakieś szkolenia na YT itd. Szkolenia, kurwa. Chyba z opierdalania gały na boku.Miałem tylko nadzieję, że jest tak głupia, że umówiła się z nim w naszym mieszkaniu. Po pracy w piątek podjechałem do domu, zmieniłem ciuchy, spakowałem walizkę i pożegnałem się. Myślałem, że się zbełtam, gdy ją całowałem, no ale musiałem udawać, że wszystko gra, żeby się nie zorientowała, że coś może być nie tak.Odjechałem autem, pojeździłem po mieście godzinę i wróciłem, parkując w innym, bardziej ustronnym miejscu z widokiem na okna mieszkania. Przyszedł wieczór, były wciąż zapalone, a więc znak, że ta dzida jednak zarządziła schadzkę u nas. Po jakimś czasie widziałem już, że nie jest sama na chacie.Za wchodzenie do mieszkania powinienem dostać order ninjy, bo tak cichy i ostrożny nigdy nie byłem. Jestem w przedpokoju, a z salonu słyszę jej i jego śmiech. Chwila ciszy i nagle moja mówi z lekkim westchnięciem i jakby przeciągle:- Jacek…- Tak? – odpowiada jejJa tymczasem brew w górę, bo typa na oczy nigdy nie widziałem, ale głos skądś kojarzę. Nie czekam na nic i wpadam do salonu, a tam ona i Jacek… Sasin, który przejebał siedemdziesiąt milionów zł na nielegalne wybory, które się nie odbyły i nie poniósł z tego powodu żadnych konsekwencji.
archiwum

Kilka faktów: -Wiara w gadające węże, rodzące dziewice, diabły i inne magiczne stwory nie najlepiej świadczy o inteligencji -Wiara bardziej trafia do ludzi z kompleksem niewolnika co lubią się czuć gorsi i mieć na sobą jakiegoś pana

Kilka faktów:-Wiara w gadające węże, rodzące dziewice, diabły i inne magiczne stwory nie najlepiej świadczy o inteligencji-Wiara bardziej trafia do ludzi z kompleksem niewolnika co lubią się czuć gorsi i mieć na sobą jakiegoś pana – -Wiara trafia do ludzi o niskiej moralności, którzy potrzebują świętych zasad żeby wiedzieć że zło jest złem. Tacy muszą mieć nad sobą widmo kary. Wizja piekła sprawia że chociaż starają się być lepszymi ludźmi-Wiara jest wygodna dla tchórzy. Dla niektórych bajka o wspaniałym niebie i drugim życiu potrafi ukoić strach przed śmiercią.-Wiara daje poczucie wyższości nieudacznikom, którzy dzięki swojej religii czują się wybrani i lepsi niż ludzie wierzący w co innego i niewierzący-Wiara daje poczucie nieomylności fanatykom, którzy nie potrafią przyjąć do wiadomości, że się mylą. Ich religia jest odpowiedzą na wszystko, chociaż nie odpowiada na nic
archiwum – powód

Osoby z zaburzeniami psychicznymi wypowiadający się na tematy teorii spiskowych można podzielić na dwie kategorie:

Osoby z zaburzeniami psychicznymi wypowiadający się na tematy teorii spiskowych można podzielić na dwie kategorie: – 1. Bezkrytycznie wierzący w każdą teorie spiskową jaka tylko pojawiła się w internecie. I niedający sobie do wiadomości, że coś może być nieprawdą.2. Bezkrytycznie szydzący ze wszystkiego, co tylko wystaje poza klapy na oczach ich ateistyczno-racjonalistycznej wiary. Jak widzą empiryczne dowody na jakąś teorię spiskową to nie dyskutują nawet na ten temat, tylko szydzą i bluzgają na każdego kto spokojnie im przedstawi jakieś fakty.

Biskupi przez 25 lat kryli księdza pedofila

Biskupi przez 25 lat kryli księdza pedofila – Serwis OKO.press ujawnił kolejną aferę pedofilską w polskim Kościele. Łowiccy biskupi Orszulik i Dziuba przez 25 lat kryli księdza pedofila. Sprawę dopiero teraz bada prokuratura, która prowadzi dwa śledztwa: jedno w sprawie Piotra S., drugie w sprawie biskupa Dziuby. Ksiądz Piotr S. od połowy lat 90. miał molestować ministrantów, a jego zwierzchnicy wiedzieli o wszystkim i przenosili duchownego z parafii do parafii. Choć dopływały do nich informacje o przestępstwach popełnianych przez księdza, nie zdecydowali się na wszczęcie procesu w jego sprawie. Nie poinformowali też Watykanu, a zgodnie z kościelnymi przepisami, które obowiązują od 2001 roku, biskupi mają obowiązek powiadomić Stolicę Apostolską w przypadku "prawdopodobnej wiadomości" na temat nadużycia seksualnego duchownego

Już dziś w Wiadomościach:

 –  LICZBA PRZYPADKÓW KORONWIRUSA	1834	1091	2311	SIERPIEŃ 2020	LIPIEC 2020	MARZEC 2020

TVP osiąga kolejny szczyt manipulacji

 –
archiwum

Dzięki NSA wszystkie wiadomości tekstowe są konwersacją grupową

Dzięki NSA wszystkie wiadomości tekstowe są konwersacją grupową –

W końcu jakieś normalne wiadomości, a nie tylko corona, corona, corona...

 –
archiwum

Zgredek odzyskał wolność...

Zgredek odzyskał wolność... –  Widziałam twoje wiadomościz tą szmatą bierz ciuchy ispierdalajWyświetlonozgredek dostal ubraniezgredek jest wolnymskrzatemJOE MONSTER
archiwum

P. Karolina Korwin-Piotrowska oburzona na ludzi, bo jej piesek pochorował się- zjadł na plaży coś zmieszane z piaskiem ale...

oburzona na ludzi, bo jej piesek pochorował się- zjadł na plaży coś zmieszane z piaskiem ale... – brak wiadomości czy ten piesek nie walnął "klocka" lub siurnął na plaży gdzie są dzieci.

Oto pani Martyna Jurkiewicz-Tomsia. Zasłynęła z tego, że 10 lat temu jako 22-letnia dziennikarka Gazety Wrocławskiej napisała słynny tekst o libacji na skwerku we Wrocławiu. Dzisiaj zdradza kulisy tamtego artykułu:

Oto pani Martyna Jurkiewicz-Tomsia. Zasłynęła z tego, że 10 lat temu jako 22-letnia dziennikarka Gazety Wrocławskiej napisała słynny tekst o libacji na skwerku we Wrocławiu. Dzisiaj zdradza kulisy tamtego artykułu: – "Typowy lokalny dziennikarz na swoim dyżurze obdzwania wszystkie służby (policja, straż pożarna, pogotowie) by dowiedzieć się, czy coś się dzieje na mieście. To praktyka stosowana na długo przed internetem. Tyle tylko, że nie każda interwencja lub stłuczka trafiała potem do gazety czy wiadomości radiowych.Przez wspomniany wcześnie prikaz, trzeba było dodawać newsy, nawet jak nic konkretnego się nie wydarzyło. Dziennikarka wykręciła numer na policję. Taki był zapis rozmowy z poirytowanym (nadmiarem telefonów z "żebraniem") o newsy dyżurnym.– Panie dyżurny, czy coś się dzieje? – zapytała dziennikarka.– Nie – odparł policjant.– A może jednak, cokolwiek?– NIE, NIE, NIE.– To jaką mieliście ostatnią interwencję?I wtedy, dyżurny opowiedział zdesperowanej dziennikarce o libacji-widmo. – Wiem, że ta depesza, to zaprzeczenie wszystkiego co ma związek z dziennikarstwem. No ale nie miałam innego wyjścia. Musiałam coś wrzucić w sieć, a nic innego nie miałam! Atmosfera w pracy nie była przyjemna, więc popełniłam swoje słynne dzieło – wspomina "SE" pani Martyna.Niedługo po tym zakończyła swoją przygodę z dziennikarstwem. Sama zrezygnowała. Chciała działać w PR, potem startowała na sołtysa, ale nie zgarnęła stołka. Obecnie jest szczęśliwą mamą i przewodniczącą koła gospodyń wiejskich. Na artykuł reaguje z uśmiechem."
archiwum

Czasem po przeglądnięciu wiadomości

Czasem po przeglądnięciu wiadomości – mam wrażenie, że pewne grupy społeczne potraktowały treść tego utworu zbyt poważnie, niekoniecznie w rozumianym jako normalne wydaniu (chyba wiadomo o kogo chodzi głównie przy krzywdzeniu najmłodszych).

Co by było gdyby tak wszyscy w Polsce przez miesiąc przestali oglądać jakiekolwiek Wiadomości, Fakty czy inne programy informacyjne? Ciekawe o co wtedy mielibyśmy się kłócić podczas rodzinnych spotkań i ilu polityków nie miałoby co robić, bo ich głównym zajęciem są występy w TV.

Ciekawe o co wtedy mielibyśmy się kłócić podczas rodzinnych spotkań i ilu polityków nie miałoby co robić, bo ich głównym zajęciem są występy w TV. –

Bolesny tekst nauczyciela, który napisał, co tak naprawdę niszczy polskie rodziny

 –  Paweł Lęcki2 dni · 37-letnia mieszkanka Szczecina wyszła wczoraj rano z domu. Dzisiaj ciało kobiety znaleziono w jeziorku Rusałka.Trzy miesiące temu urodziła synka. Relacje wskazują, że cierpiała na depresję poporodową. Leczyła się.Wyszła bez dokumentów i bez telefonu. Funkcjonariusze zaczęli poszukiwania od razu po zgłoszeniu, ponieważ istniało ryzyko zagrożenia zdrowia i życia. Pomagali mieszkańcy Szczecina.Nie musiała umrzeć w jeziorku Rusałka. Ale być może właśnie musiała, bo przecież kogo tak naprawdę interesują kobiety w depresji poporodowej? Poza kobietami w tej depresji i ich rodzinami, które też często nie mogą nic na to poradzić? Matka Polka jest matką radosną i szczęśliwą. Lubi się rozmnażać i zawsze czerpie z tego satysfakcję. W zasadzie to właśnie jest jej główne powołanie.Myślę, że śmierć tej kobiety, przecież nie jedyna w ciągu ostatnich lat, jest symbolem społecznej obojętności. Wśród wielu informacji zupełnie pozbawionych sensu, takie wiadomości umykają, a nawet zauważone, są spychane głęboko, bo są niewygodne.Kryzys psychiatrii dziecięcej, przemoc domowa, depresja poporodowa i depresja w ogóle, myśli samobójcze wśród ludzi z mniejszości seksualnych, alkoholizm, agresja słowna, przemoc psychiczna, przemoc ekonomiczna, coraz gorsze relacje między ludźmi, to wszystko istnieje na innej planecie, dotyka innych, jakichś obcych, więc nie ma sensu się tym zajmować, bo to są problemy innych ludzi.Nie. To są problemy nas wszystkich. Każdy, kto twierdzi, że polskie rodziny zniszczy LGBT, popełnia jedną z największych zbrodni, czyli ustala fałszywego wroga, przez co odciąga uwagę od prawdziwych zagrożeń. Takie odciąganie uwagi w rezultacie prowadzi do tragedii.Gdy w Polsce nie zaczniemy zauważać prawdziwych problemów, a będziemy udawali, że bronimy jakichś wartości przed tęczą, to będzie najzwyczajniej w świecie coraz gorzej.Ta rodzina ze Szczecina nie została rozbita przez LGBT. Została zniszczona przez chorobę, którą można leczyć, choć nie zawsze się uda, ale generalnie w tym kraju problemy psychiczne są powodem do wstydu. Są oznaką słabości, a my przecież wszyscy jesteśmy Bogiem, Honorem i Ojczyzną silni.To nie jest tekst o polityce. To jest tekst o wrażliwości na drugiego człowieka.