Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 448 takich demotywatorów

 –
Pan Grzegorz, pracownik schroniska w Sosnowcu codziennie robi co może, by psy czuły, że są bezpieczne –
Mieszkaniec w trosce o swoich starszych i schorowanych sąsiadów wystawił na każdym piętrze krzesło z napisem "Krzesło do odpoczynku" – Piękny gest!
archiwum
Kacper opisał swojego tatę, który niedawno zmarł na raka. "Straciłem swojego bohatera" –  Kacper Marowck 7eOdwagaByło ciepłe popołudnie 15 aerwca. Siedzieliśmy z mamą w domu i czekaliśmy, aż tata wróci od lekarza. W kuchni unosiła się para, bo mama gotowała obiad dla nas. I nagle wszedł tata mówiąc : „ Mam raka, ale nie martwcie się to nie koniec świata. Będziemy walczyć do samego końca, bo w rodzinie siła". Tego dnia po słowach mojego taty przypomniało mi się, jak moja Pani z polskiego opowiadała o jednym bohaterze mitologicznym - Hektorze. Mówiła wtedy, ze on starał się nie ulegać emocjom, a cechowały go honor i odwaga. Jest silnym mężczyznom, przy tym ogromnie szlachetnym. Mimo konieczności bycia nieugiętym i bezlitosnym w walce Hektor potrafił być też wrażliwy i czuły, szczególnie dia swoich najbliższych - żony i dzieci. Zupełnie tak jak mój tata wtedy, kiedy nam mówrf o swojej chorobie.Pamiętam dzień, kiedy mama bardzo płakała a mój ojciec podszedł do niej izapytał:- Dlaczego płaczesz kochanie? Przecież ja jeszcze nie umieram, tylko jestem tutaj z wami prawda?- No tak, ale ja tak bardzo się boję- Nie bój sięł Ty i Kacperek jesteście dla mnie najważniejsi i będę walczył do samego koncat Będę dzielny dla WasiI tak zaczęła się taty walka z chorobą. Podróżował od szpitala do szpitala przechodząc kolejne operacje, naświetlania i chemioterapie. Walczył każdego dnia z bólem mając przy tym cały czas uśmiech na twarzy. Kiedy czuł się lepiej, starał sięzabierać nas gdzieś z mamą i dalej pokazywać jakie życie może być cudowne. laWieciekawe miejsca możemy zobaczyć.Aż wkońcu stało się! Choroba taty zaczęła postępować tak szybko, że już nie był w stanie sam funkcjonować, każdego dnia jego oczy gasły . Aż nagle 13 sierpnia zrobi/y się całkowicie ciemne i tatuś zmarł.- Tatuś zmarł - oznajmiła mi mama budząc mnie w środku nocy.- Jak to? Dlaczego mamo, dlaczego???
Człowiek dał mnóstwo frajdy zgromadzonym po czym spakował stateczki, wsiadł na swój rowerek i odjechał do domu. –
Piesek nie jest w stanie już samodzielnie chodzić, a z miłości do swojego czworonoga, Pan wyprowadza go codziennie na spacer – Przez całe życie psiak dawał mu miłość, i jego pan daje mu ją do samego końca
W Sosnowcu zamontowali nowy Paczkomat –
Co będzie następne? –
Źródło: facebook
Kent Washington był pierwszym czarnoskórym zawodnikiem w polskiej lidze koszykówki. – Jego przygoda z Polską zaczęła się w 1976 roku kiedy to jego ówczesna uczelniana drużyna Uniwersytetu Southampton przyjechała do Polski grać przeciwko klubom z rodzimej ligi. Jedynym zespołem z jakim przegrali był Start Lublin. Po tym meczu trener Startu Zdzisław Niedziela zaproponował mu grę, lecz nie doszło do żadnych ustaleń a jedynie wymienili się adresami.W 1978 skończył uczelnię. Przez trzy tygodnie trenował z Los Angeles Lakers, ale kontuzja nogi uniemożliwiła mu występy w NBA. Nie dostał się także do drużyny ligi szwedzkiej. Napisał list do trenera Startu, na który otrzymał natychmiastową odpowiedź i przyleciał do Polski. Przez 3 lata grał w Starcie Lublin oraz przez 2 kolejne sezony w Zagłębiu Sosnowiec (zdobył 2750 punktów w 146 meczach). Jest trzykrotnym brązowym medalistą Mistrzostw Polski w koszykówce. Pierwszym triumfatorem plebiscytu "Sportu" na najlepszego koszykarza ligi w sezonie 1979/1980. Uczestniczył nawet w konsultacjach polskiej kadry. Po 5 latach spędzonych w Polsce wyjechał do Szwecji gdzie przez 12 lat grał w klubach z Linköping, Luleå i Växjö.Zagrał epizod w "Misiu" jako Ryszard Ochódzki w młodości oraz jest pierwowzorem postaci Abrahama Lincolna, bohatera filmu Czarodziej z Harlemu.
 –
archiwum
 –
archiwum
Obecny jest niewłaściwy. Co robi Sosnowiec w Śląskim, a Radom w Mazowieckim? –
archiwum
Fryzjerzy pomagają dzieciom z domu dziecka. – Mimo zamkniętych zakładów fryzjerskich. Pomagają za uśmiech dzieci. Szacunek!
 –
Rolnik ze świętokrzyskiego przywiózł do Sosnowca 10 ton ziemniaków, ponieważ pandemia sprawiła, że nie mógł ich sprzedać, a niedługo musiałby wszystko wyrzucić. Chciał je rozdać mieszkańcom za darmo – Chętnych na ziemniaki nie brakowało, lecz każdy chciał pomóc Panu Marcinowi i nikt za darmo ich nie wziął - jeden dał mniej, drugi więcej. Przedsiębiorca rozdał ziemniaki także w noclegowni dla bezdomnych
archiwum
Podróże – Tak naprawdę, wszyscy kochają Sosnowiec!... przyznaj się, za co Ty kochasz to miasto?
archiwum – powód
"Jeśli chcielibyście podarować swój niepotrzebny wam rower dzieciom z domu dziecka, dajcie znać. Odbieram osobiście, naprawiam i zawożę. Każde dziecko powinno mieć swój własny rower! Proszę podajcie informacje dalej" –
Radny z Sosnowca odbiera od mieszkańców nieużywane już przez nich rowery, naprawia je i zawozi dzieciom z domów dziecka – Szacunek!
Szanuję taki dystans do siebie –  okazuje się , że Sosnowiec też ma takiego radnego