Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 76 takich demotywatorów

"Szczęście, nieszczęście? To się okaże..."

"Szczęście, nieszczęście? To się okaże..." – Przypowieść o chińskim wieśniaku
Źródło: youtube

Głęboka przypowieść

 –  Przychodzi facet do mędrca:- Dlaczego wszyscy mówią, że nażonę warto brać dziewicę?Mędrzec położył przed facetemdwa cukierki: jeden w pięknymopakowaniu, a drugi - rozpakowany.Pyta:- Którego wybierzesz?- Oczywiście tego rozpakowanego.- Dlaczego?- Bo widzę, że to cukierek, a tammoże być gówno w papierku.- ...Spierdalaj, zepsułeś TAKĄprzypowieść!
archiwum

Czwarty sługa z trzema talentami

Czwarty sługa z trzema talentami – Sługo naiwny i nieudaczny. Rozpaliłeś tylko płomień z garstki słomy.  Pożytek żaden. Blask krótkotrwały.
archiwum – powód

Przypowieść, która wciąż jest aktualna w dzisiejszych czasach:

 –  Na jednym ze swoich zwykłych spotkań Stalin poprosił o przyniesienie mu kury: wziął ją i ścisnął jedną ręką, a drugą zaczął wyrywać pióra. Kura wrzasnęła z bólu i próbowała uciec, ale bez powodzenia - uścisk był dla niej zbyt silny. Stalinowi udało się usunąć wszystkie pióra bez wielkich problemów, a kiedy skończył, powiedział swoim współpracownikom: "spójrzcie co się stanie". Położył kurę na ziemi, poszedł po trochę pszenicy i rozrzucił ją na ziemi. Jego współpracownicy patrzyli na kurę ze zdumieniem, gdy obolała i krwawiąca podbiegła do niego. W tym momencie Stalin zwrócił się do swoich współpracowników zaskoczonych tym, co zaobserwowali i powiedział: „Tak łatwo rządzi się głupimi ludźmi. Widzieliście jak kura chodziła za mną, pomimo całego bólu, który spowodowałem? Większość ludzi jest taka, nadal podążają za swoimi władcami i politykami, pomimo całego bólu, jaki im wyrządzają, a ich jedynym celem jest otrzymanie nagrody za nic, lub po prostu trochę jedzenia na kilka dni"
archiwum

Jedną z niewielu rzeczy jaką pamiętam z dzieciństwa jest przypowieść o śnie faraona - aby w latach "tłustych" robić zapasy na lata chude

Jedną z niewielu rzeczy jaką pamiętam z dzieciństwa jest przypowieść o śnie faraona - aby w latach "tłustych" robić zapasy na lata chude – Chciałbym więc zapytać wszystkich zwolenników PiS co będą żreć przez najbliższe lata?

Przypowieść z morałem. Niechaj i was nadzieja nie opuszcza

 –
archiwum

Znacie przypowieść o miłosiernym Samarytaninie?

Znacie przypowieść o miłosiernym Samarytaninie? – Grupa ministrantów przedstawiła ją w stylu... "Sensacji XX wieku"! Co sądzicie o takim nowatorskim przekazywaniu tekstu Ewangelii?
archiwum

Znacie biblijną przypowieść o synu marnotrawnym?

Znacie biblijną przypowieść o synu marnotrawnym? – Poznajcie ją w wersji... Trudnych Spraw!
archiwum

Szczęście, nieszczęście ? Przypowieść o chińskim wieśniaku.

Szczęście, nieszczęście ? Przypowieść o chińskim wieśniaku. –
Źródło: youtube
archiwum – powód

to dokładnie tak samo jak w katolickiej Polsce...

to dokładnie tak samo jak w katolickiej Polsce... – dla hejterów : pamiętacie przypowieść o belce w oku brata ?
archiwum

Polsce zagraża jedno z największych światowych mocarstw. Normalne jest, że szukamy sojusznika wśród dwóch pozostałych. Ale czy na pewno wybraliśmy dobrze? Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie"; Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,Nową przypowieść Polak sobie kupi,Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi. – Jan Kochanowski, pieśń V
Źródło: własne

Niestety, to nie ta przypowieść

 –  EnricoPucciPodoba mi się jak otwiera nogi, ale podobałoby mi się jeszcze bardziej, gdyby otworzyła swe serce na słowo boże
archiwum

Obraz Konstytucja 3-go Maja Jana Matejki

 – Nową przypowieść Polak sobie kupi,Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.
archiwum

Niby tylko przypowieść

Niby tylko przypowieść –
archiwum

Cieszy mię ten rym: "Polak mądry po szkodzie"; Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Cieszy mię ten rym: "Polak mądry po szkodzie";Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,Nową przypowieść Polak sobie kupi,Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi. – Jan Kochanowski , Pieśni księgi wtóre, Wydawnictwo Drukarnia Łazarzowa, Kraków 1586.

Niezwykle ważna przypowieść o logice i sensie życia W połowie lat 20-tych młody Żyd przyszedł do znanego nowojorskiego rabina i powiedział, że chce uczyć się Talmudu

W połowie lat 20-tych młodyŻyd przyszedł do znanego nowojorskiego rabina i powiedział,że chce uczyć się Talmudu – - Znasz aramejski? - zapytał rabin.- Nie.- A hebrajski?- Nie.- A Tory w dzieciństwie się uczyłeś?- Nie, rebe. Ale nie martw się. Ukończyłem wydział filozoficzny Berkeley i właśnie obroniłem doktorat z logiki o filozofii Sokratesa. A teraz, aby wypełnić białe plamy w mojej wiedzę, chcę trochę pouczyć się Talmudu.- Nie jesteś gotowy uczyć się Talmudu - powiedział rabin. - To najgłębsza książka ze wszystkich, napisanych przez ludzi. Ale skoro nalegasz, zrobię ci test na logikę: uporasz się - będę ciebie uczył.Młody człowiek zgodził się i rabin kontynuował.- Dwie osoby spuszczają się w dół komina. Jeden wychodzi z czystą twarzą, inny - usmarowany sadzą. Kto z nich pójdzie się myć?Młody filozof oczy wybałuszył.- To jest test na logikę?!Rabin skinął głową.- No, oczywiście, ten, kto ma brudną twarz!- Niepoprawnie. Oba pójdą się myć. Pomyśl logicznie: ten, kto ma czystą twarz, patrzy na tego, kto ma twarz brudną, i uzna, że jego twarz też jest brudna. A ten, czyja twarz jest brudna, zobaczy, że drugi poszedł się myć, zrozumie, że ma brudną twarz, i też pójdzie się myć.- Nie pomyślałem o tym! Niesamowite - popełniłem błąd logiczny! - Rebe, zróbmy jeszcze jeden test.- Dobra. Dwie osoby spuszczają się w dół komina. Jeden wychodzi z czystą twarzą, drugi - z zabrudzoną. Kto z nich pójdzie się myć?- No... Oba pójdą się myć.- Niepoprawnie. Myć się nie pójdzie żaden z nich. Pomyśl logicznie: ten, kto ma twarz brudną, spojrzy na tego, czuja twarz jest czysta, i nie pójdzie się myć. A ten, u kogo twarz czysta, zobaczy, że ten, u kogo twarz brudna, nie idzie się myć, zrozumie, że jego twarz jest czysta, i też nie pójdzie się myć.Młody człowiek wpadł w rozpacz.- Uwierz mi, mogę uczyć się Talmudu! Zapytaj o coś więcej!- Dobra. Dwie osoby spuszczają się w dół komina...- O mój Boże! Żaden z nich nie pójdzie się myć!!!- Niepoprawnie. Teraz już przekonałeś się, że wiedzy logiki Sokratesa jest za mało, aby uczyć się Talmudu? Powiedz mi, jak może być to, że dwie osoby spuszczali się po tej samej rurze i jeden z nich ma zapaćkaną twarz, a drugi nie?! Czy ty nie rozumiesz? Całe to pytanie - nie ma sensu, a jeśli zmarnujesz życie, szukając odpowiedzi na bezsensowne pytania, to wszystkie twoje odpowiedzi będą również pozbawione sensu!

Pewien mężczyzna poszedł, jak co miesiąc, do fryzjera. Zaczęli rozmawiać o różnych sprawach. Ni z tego ni z owego, wywiązała się rozmowa o Bogu. Fryzjer powiedział:

Pewien mężczyzna poszedł, jak co miesiąc, do fryzjera. Zaczęli rozmawiać o różnych sprawach. Ni z tego ni z owego, wywiązała się rozmowa o Bogu.Fryzjer powiedział: – -Wie Pan, ja nie wierzę, że Bóg istnieje.-Dlaczego Pan tak uważa??? – zapytał klient.-Cóż, to bardzo proste. Wystarczy tylko wyjść na ulicę, żeby się przekonać, że Bóg nie istnieje. Gdyby Bóg istniał, myśli Pan, że istniałoby tyle osób chorych? Istniałyby opuszczone dzieci? Gdyby istniał Bóg, nie byłoby bólu, cierpienia… Po prostu nie mogę sobie wyobrazić Boga, który na to wszystko pozwala.Klient pomyślał chwilę, chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował. Nie chciał wywoływać niepotrzebnej dyskusji. Gdy fryzjer skończył, klient zapłacił i wyszedł. I w tym momencie zobaczył na ulicy człowieka, z długą, zaniedbaną brodą i włosami. Wyglądało na to, że już od dłuższego czasu jego włosy i broda nie widziały fryzjera. Był zaniedbany i brudny. Wtedy klient wrócił i powiedział:-Wie Pan co? Fryzjerzy nie istnieją!Bardzo śmieszne! Jak to nie istnieją??? – zapytał fryzjer – Ja jestem jednym z nich!Nie! – odparł klient – Fryzjerzy nie istnieją, bo gdyby istnieli, nie byłoby ludzi z długimi włosami i brodą, jak ten człowiek na ulicy.A, nie, fryzjerzy istnieją, to tylko ludzie nas nie poszukują, z własnej woli.No właśnie! – powiedział klient – Dokładnie tak. Bóg istnieje, to tylko ludzie go nie szukają, i robią to z własnej woli, dlatego jest tyle cierpienia i bólu na świecie

Szło sobie pewnego razu Szczęście i wpadło do ogromnego dołu. Siedzi i płacze. Przechodził tamtędy człowiek. Szczęście usłyszało kroki i woła:

Szło sobie pewnego razu Szczęście i wpadło do ogromnego dołu. Siedzi i płacze. Przechodził tamtędy człowiek. Szczęście usłyszało kroki i woła: – - Dobry człowieku! Wyciągnij mnie stąd!- A co mi za to dasz? – zapytał człowiek.- A co byś chciał? – spytało Szczęście.- Chce mieć piękny dom z widokiem na morze.Szczęście sprezentowało człowiekowi dom, człowiek ucieszył się i pobiegł pochwalić się znajomym, o Szczęściu zapomniał.Siedzi Szczęście w dole i płacze jeszcze głośniej. Usłyszało kroki.- Dobry człowieku! Wyciągnij mnie stąd!- A co będę z tego miał? – zapytał człowiek.- A co byś chciał? – spytało Szczęście.- Chcę piękny samochód, dużo pięknych samochodów!Szczęście spełniło życzenie drugiego człowieka. Ten się bardzo ucieszył, zapomniał o Szczęściu, wsiadł w samochód i odjechał.Szczęście całkiem straciło nadzieję. Nagle słyszy – idzie kolejny człowiek.- Dobry człowieku! Wyciągnij mnie stąd!Człowiek wyciągnął Szczęście z dołu i poszedł sobie dalej. Szczęście pobiegło za nim, pyta:- Człowieku! Co chcesz za to, że mi pomogłeś?- Nic. – powiedział człowiek.Od tamtej pory Szczęście wiernie mu towarzyszy i spełnia każde jego życzenie. Ale ciiiii… Człowiek nic o tym nie wie…"

Są takie dni, kiedy wychodzę popatrzeć na pewnego kamieniarza, który wali młotem w swój kamień, choćby i ze sto razy, a na skalnym bloku nie widać nawet rysy

Są takie dni, kiedy wychodzę popatrzeć na pewnego kamieniarza, który wali młotem w swój kamień, choćby i ze sto razy, a na skalnym bloku nie widać nawet rysy – A jednak za sto pierwszym uderzeniem bryła zawsze pęka na dwoje; ja zaś wiem, że nie stało się to od ostatniego uderzenia,ale od tych wszystkich poprzednich

Piękna przypowieść o osiołku, która uczy nas nie zrażać się przeszkodami, tylko wykorzystywać je w dobrym celu

Piękna przypowieść o osiołku, która uczy nas nie zrażać się przeszkodami, tylko wykorzystywać je w dobrym celu – "Pewnego dnia osioł farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierzę krzyczało żałośnie godzinami, podczas gdy farmer zastanawiał się, co zrobić. W końcu zdecydował: zwierzę i tak jest stare, a studnię i tak trzeba już zasypać. Nie warto więc wyciągać z niej osła. Zwołał wszystkich swoich sąsiadów do pomocy. Wzięli łopaty i zaczęli zasypywać studnię śmieciami i ziemią. Początkowo osioł zaczął krzyczeć przerażony. Nagle, ku zdumieniu wszystkich, uspokoił się. Kilka łopat później farmer zajrzał do studni i zdumiał się tym, co ujrzał: za każdym razem, kiedy kolejna porcja śmieci spadała na ośli grzbiet, ten robił coś niesamowitego – otrząsał się i wspinał o krok ku górze. W miarę jak sąsiedzi farmera sypali śmieci i ziemię na zwierzę, ono otrzepywało się i wspinało o kolejny krok. Niebawem wszyscy ze zdumieniem zobaczyli, jak osioł przekracza wrąb studni i szczęśliwy oddala się truchtem.Życie czasem rzuca kłody pod nogi – Ty jednak stań na nich. Potraktuj je jako kolejny stopień do tego, by piąć się jeszcze wyżej."