Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 427 takich demotywatorów

poczekalnia
Kreatywne rozwiązania – W czasach, kiedy na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu w ramach NFZ czeka się ponad miesiąc, warto mieć je w zanadrzu
Źródło: Zdjęcie prywatne, edycja własna
 –
archiwum
Dysania - lęk przed wstawaniem.I już  wiem na co cierpię. –
archiwum
Lek Zolgensma będzie refundowany od 1 września 2022 r. – Na wrześniowej liście leków refundowanych znajdzie się najdroższy lek na SMA – Zolgensma. Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, będzie on przeznaczony dla dzieci w wieku do 6 miesięcy. Rocznie w Polsce z SMA rodzi się około 50 dzieci.Lek Zolgensma wystarczy podać tylko raz, żeby zatrzymać chorobę. Niestety, kuracja bez refundacji kosztuje 9 milionów złotych.
Aktorstwem interesował się od dzieciństwa. W walce o rolę w thrillerze sądowym "Lęk pierwotny" pokonał 2000 rywali –
 – Zosia rozwijała się prawidłowo. Wszystko zmieniło się, kiedy mając ponad roczek lekarze zdiagnozowali zanik mięśni SMA typu 1. Zosia musi przejść terapię genową i otrzymać lek, który jest znany jako najdroższy na świecie. Kosztuje 9,5 mln zł i nie jest w Polsce refundowany
Kiedy otrzymali patent amerykański, sprzedali go Uniwersytetowi w Toronto za 1 USD. Zapytany dlaczego Banting odpowiedział: – „Insulina nie należy do mnie, należy do świata”
archiwum
Poznaj prawdziwy lęk pierwotny –
 –

Anioł, nie pielęgniarka. Dzięki takim ludziom jak Pani Sylwia świat staje się odrobinę lepszym miejscem:

 –  Piękna historia z oddziału onkologii z ulicy Arkońskiej. Opowiada o pielęgniarce, która... przeczytajcie zresztą sami i udostępnijcie, by dowiedziała się o Aniele cała Polska.Sylwia Anioł jest pielęgniarką onkologiczną pracującą w punkcie podawania cytostatyków Oddziału Chorób Wewnętrznych i Onkologii Szpital Wojewódzki w Szczecinie - Arkońska i Zdunowo . Sylwia potrafi przychylić pacjentom nieba i pomaga (skutecznie!) spełniać ich marzenia. Jednym z nich podzielił się z pielęgniarką pan Zbyszek…– Sylwia to jest prawdziwy anioł, bez dwóch zdań. Podczas jednej z wizyt ja tylko wspomniałem jej, że mam taką myśl, taki kaprys, że chciałbym polecieć balonem – wspomina 63-letni pan Zbyszek, który pacjentem onkologii Szpitala Wojewódzkiego jest od 2016 roku. – Następnego dnia do mnie zadzwoniła i powiedziała: „Zbyszek, lecimy balonem”. Sama wszystko załatwiła, zadzwoniła do firmy, opowiedziała moją historię i dostała dla mnie darmowy lot. Byłem w szoku.Sylwia Anioł pamięta, kto pije kawę zbożową, kto słodzi, a kto woli mleko bez laktozy. Każdy pacjent dziennego punktu podawania cytostatyków dostaje podpisany imieniem, często zdrobniałym, jednorazowy kubeczek. Dwa razy w roku pielęgniarka wraz z córką Zosią przygotowują skromne paczki świąteczne, którymi Sylwia obdarowuje pacjentów. W gwiazdkowym upominku znalazły się ostatnio własnoręcznie przygotowane pierniczki, mandarynka i niewielka bombka choinkowa. Tego wszystkiego dowiadujemy się od pacjentów i lekarzy, bo sama Sylwia niechętnie mówi o tym, co robi.– Ja po prostu taka jestem, nawet nie pamiętam, jak to się zaczęło z tą kawą – wspomina Sylwia Anioł. – Pewnego razu po prostu przyniosłam kawę, kupiłam kubki. Pomyślałam, że pacjentom zrobi się miło.Sylwia Anioł pracę w Szpitalu Wojewódzkim przy Arkońskiej zaczęła w 2019 roku. Wcześniej, przez 12 lat, mieszkała w Anglii. Po czasie postanowiła wrócić do Polski. Trafiła do Szczecina, bo tutaj jej córka dostała się do dobrego liceum.– Gdy trzy lata temu zaczynałam pracę na onkologii, byłam przestraszona. Myślałam, że ludzie tutaj są zapłakani, smutni – mówi Sylwia Anioł. – Okazało się, że tutaj jest pełno życia, ludzie mają plany, marzenia i je realizują. To jest moje miejsce, cieszę się, gdy przychodzę do pracy.Zadowoleni są także pacjenci, wśród których jest Pan Zbyszek.– Jesteśmy tutaj prawie jak rodzina. Tutaj nie ma „pan”, „pani”, mówimy do siebie na „ty” – dodaje pan Zbyszek. – Sylwia to więcej niż pielęgniarka. Nigdy nie spotkałem kogoś takiego. Ona sama z siebie serwuje pacjentom kawy, herbaty. Zawsze znajdzie chwilę, żeby zapytać, pogadać. I to nie, że tylko ze mną, ona wszystkich nas traktuje tak samo, nikogo nie wyróżnia. Inne pielęgniarki też są bardzo miłe, uśmiechnięte, ale Sylwia jest wyjątkowa. Ja zawsze powtarzam, że takie podejście jest ważniejsze niż te leki, które dostajemy.Więź, którą pielęgniarka nawiązuje z pacjentami dostrzegają także lekarze Oddziału Chorób Wewnętrznych i Onkologii.– Sylwia obejmuje naszych pacjentów opieką całościową. Ona dużo z nimi rozmawia i naprawdę dobrze ich zna, zna ich imiona, rodziny, historie. Parzy im kawę, podpisuje kubeczki – mówi lek. Joanna Mieżyńska-Kurtycz. – Ostatnio trafił do nas pacjent, Polak mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii. Gdy przyjechał za nim syn, bardzo zagubiony i słabo mówiący po polsku, Sylwia odebrała go z dworca, pomagała na miejscu, tłumaczyła z polskiego na angielski i odwrotnie, zorganizowała mu podróż do innej miejscowości, gdy było to konieczne. To ogromna przyjemność pracować z taką osobą.– Zbyszek od jakiegoś czasu wspominał o tym balonie. Raz nawet rozmawiał z inną naszą koleżanką, której dzieci sprezentowały taki lot i chyba nawet jej trochę zazdrościł – mówi Sylwia Anioł. – Dlatego weszłam na stronę DreamBalloon.pl i sprawdziłam ceny. Nawet powiedziałam o tym Zbysiowi, który przyznał, że koszt jest za wysoki. No to zadzwoniłam tam i poprosiłam o zniżkę. W odpowiedzi dostałam mail, że w podziękowaniu za pracę pielęgniarek i w prezencie dla pacjenta lot dostajemy za darmo, na koszt firmy. Polecę, chociaż się trochę boję. Mam nadzieję, że nie zarwie się pod nami podłoga tego kosza.Gdy Sylwia Anioł zadzwoniła z dobrymi wieściami do pacjenta, ten nie uwierzył. Kiedy informacja o locie do niego dotarła, ucieszył się tak bardzo, że wymsknęło mu się kilka niecenzuralnych słów – wspomina Sylwia.– Leciałem już samolotem, mieszkałem na 11. piętrze z balkonem, nie boję się wysokości. Już nie mogę się doczekać! Będzie super! Byleby dopisała pogoda – dodaje pan Zbyszek. – Napiszcie, że jej bardzo dziękuję i życzę, żeby żyła sto lat. Albo jeszcze dłużej! I proszę dopisać, że wszystkie pielęgniarki są super.Materiał przygotował Tomasz Owsik Kozłowski☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️Macie ochotę wesprzeć nasz profil Szczecin się zmienia? Zapraszamy Was na interaktywną  "kawkę" ☕️ www.buycoffee.to/szczecinsiezmienia
Niestety nierzadko dochodzi do pomyłek –  Zanim podasz lek sprawdź trzy razy!
 –
archiwum
Alkohol zmienia w wodę... – Chyba wolę wersję Jezusa zamieniającego wodę w wino...
W ub. tygodniu Tomasz Szcześniewski przejechał rowerem z Bydgoszczy do Warszawy, by przekazać prezydentowi Dudzie petycję w sprawie refundacji leku na SMA. Po drodze zbierał też środki na leczenie nie tylko własnej córki, ale też pozostałych dzieci z SMA – Refundacji póki co nie będzie, bo producent nie chce zejść z ceny. Rodzice sami muszą uzbierać ponad 10 mln złotych- tyle kosztuje terapia genowa, która zatrzymuje chorobę.Obecnie w Polsce refundowana jest inna terapia, jednak skutkuje jedynie spowolnieniem choroby, a nie jej zatrzymaniem. Co ciekawe, całkowity koszt refundowanej terapii (lek Spinraza) jest wyższy niż koszt terapii genowej.Tomasz Szcześniewski, tata Zosi chorej na SMA, postanowił osobiście odwiedzić Andrzeja Dudę i przekazać mu petycję w sprawie refundacji terapii genowej. Prezydent nie przyjął jednak trzydziestolatka w swoim biurze. Zamiast z prezydentem, Tomasz rozmawiał z przedstawicielem gabinetu Dudy.Akcji kibicuje m.in. aktorka Anita Sokołowska czy król polskich zbiórek - Jurek Owsiak.Rower (podpisany przez J.Owsiaka), którym Tomasz pokonał trasę 500km wraz z osprzętem trafi wkrótce na licytację, a zebrane środki zostaną podzielone pomiędzy wszystkie SMA-ki, które aktualnie aktywnie prowadzą zbiórki
archiwum
Niemożność poruszania się po mieście z kodem innym niż zielony wywołuje nie tylko frustracje, ale i m.in. problemy z dostępem do opieki medycznej na czas.Hipokryzja "Zachodu" nie zna granic. Przyganiał kocioł garnkowi. –
 –
 –
0:28
archiwum
W Dzień Dziecka warto przypomnieć rodzicom, by chronili dzieci przed Kościołem i religią. Religia wyrządza dzieciom krzywdy psychiczne – zaszczepia lęk, wywołuje poczucie winy i niskiej wartości. – Wpaja im szkodliwe absurdy, uczy niechęci wobec tych, których uznaje za wrogów.Aktywność duchowieństwa wobec dzieci (jej istotną częścią jest szkolna katecheza) ma na celu uformowanie wiernych i uległych klientów Kościoła, instytucji zdeprawowanej i szerzącej fałszywe przekonania. Chodzi o rozwinięcie uzależnienia religijnego: dziecko skutecznie przestraszone, uznające samo siebie za winne, brudne i złe, stanie się łatwym łupem Kościoła – bo twierdzi on, że oferuje jedyne skuteczne lekarstwa na te wyimaginowane duchowe przypadłości. Takie są owoce religijnej przemocy psychicznej. Rodzice, nie pozwólcie krzywdzić swoich dzieci.
 –
2022: rząd nakłada 8% VAT na nierefundowany lek za 9 mln zł dla dzieci chorych na SMA –