Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 199 takich demotywatorów

archiwum – powód

.

. –
Źródło: CIEMNOGRÓD
archiwum

- Wrzuciłeś, Grzesiu, list do skrzynki, jak prosiłam? - List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła!

- Wrzuciłeś, Grzesiu, list do skrzynki, jak prosiłam?- List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła! – - Nie kłamiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj się, kochanie!- Jak ciocię kocham, proszę cioci, że nie kłamię!- Oj, Grzesiu, kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!- Wuj Leon czeka na ten list, więc daj mi słowo.- No, słowo daję! I pamiętam szczegółowo:List był do wuja Leona,A skrzynka była czerwona,A koperta… no, taka… tego…Nic takiego nadzwyczajnego,A na kopercie - nazwiskoI Łódź… i ta ulica z numerem,I pamiętam wszystko:Że znaczek był z Belwederem,A jak wrzucałem list do skrzynki,To przechodził tatuś Halinki,I jeden oficer też wrzucał, Wysoki - wysoki,Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,I jechała taksówka… i powóz…I krowę prowadzili… i trąbił autobus,I szły jakieś trzy dziewczynki,Jak wrzucałem ten list do skrzynki...Ciocia głową pokiwała,Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:- Oj, Grzesiu, Grzesiu!Przecież ja ci wcale nie dałamŻadnego listu do wrzucenia!..
Źródło: Julian Tuwim

Tak wyglądało święcenie koszyczka wielkanocnego w Sadach Górnych

Tak wyglądało święcenie koszyczka wielkanocnego w Sadach Górnych – Powiedzcie, że to żart...
archiwum

Koperta rozwiązuje wiele problemów ;)

Koperta rozwiązuje wiele problemów ;) – Jeżeli można zrobić korespondencyjne wybory to czemu nie można korespondencyjnej matury? Wynik łatwy do przewidzenia.
Źródło: internet

Po co narażać listonoszy w czasie wyborów korespondencyjnych?

Po co narażać listonoszy w czasie wyborów korespondencyjnych? – Mamy wyspecjalizowanych pracowników w zbieraniu kopert

Wszystko pod kontrolą

 –  Tu musi pan zaznaczyć, że głosuje pan	na Dudę.	Jest nowa ustawa, że teraz na poczcie	karty wyborcze będzie otwierał sędzia Nawacki	i jak zobaczy, że nie na Dudę, to podrze.

Tak się wszystko zaczyna

Tak się wszystko zaczyna –

Najważniejsze, że w końcu się udało!

Najważniejsze, że w końcu się udało! –
archiwum

Flota polskich inwalidów

Flota polskich inwalidów – Niektórzy inwalidzi przyjeżdżają do Polski z wielkiej Brytanii uczyć nas angielskiego.
Źródło: Własne
archiwum – powód

Julius Dajus Copertus

Julius Dajus Copertus –
Źródło: Clara Grosch

Ostatnio u nas chodził ksiądz po kolędzie. Moja mama go nie wpuściła. Zapytałem: "Czemu? Przecież jesteś wierząca"

Ostatnio u nas chodził ksiądz po kolędzie. Moja mama go nie wpuściła. Zapytałem: "Czemu?Przecież jesteś wierząca" – Na co moja mama:"Gdybym wpuściła, wypadałoby dać na tacę przynajmniej 50 zł. Ksiądz pomacha kropidłem 5 minut, a ja muszę na te pieniądze pracować cały dzień (zarabia minimalną krajową). Przez 364 dni w roku ksiądz ani razu nie przyjdzie, żeby porozmawiać, zapytać jak się żyje swoim parafianom. Dopiero kiedy trzeba przyjść po pieniądze, wtedy nagle sobie o nich przypomina"

Czekając z wizytą...

 –  koperta musi być 2020 zł

Słyszeliście najnowszy dowcip?

Słyszeliście najnowszy dowcip? – Przychodzi baba do lekarza... bez koperty
archiwum

Polska A.D. 2019 - co ich łączy ? koperta

Polska A.D. 2019 - co ich łączy  ? koperta – „My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, ta opowieść o państwie prawa to kompletna bajka”
archiwum

I to się nazywa duchowny z powołania... do pieniędzy

I to się nazywa duchowny z powołania... do pieniędzy –

Empatia tego człowieka mnie przytłoczyła

Empatia tego człowieka mnie przytłoczyła –

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej – Pani Emilia nie mogła uwierzyć, gdy otworzyła zaproszenie na przyjęcie komunijne córki swojej kuzynki. Wszystko przez jego treść - czytamy na portalu polubione.com"Nigdy nie rozumiałam tej histerii na punkcie pierwszej komunii. To znaczy – narzekania, jacy to rodzice i dzieci są zachłanni. Że chodzi tylko o kasę i prezenty. Byłam na kilku takich imprezach i jakoś wcale tego nie odczułam. No, ale punkt widzenia zależy od pozycji siedzenia. Czasy się zmieniają, ludzie są różni i zawsze może zdarzyć się jakaś czarna owca.W tym przypadku chodzi o moją kuzynkę, która nigdy jakoś przesadnie skromna nie była. Uwielbia pokazywać, co to ona ma. Ocenia wszystkich po pozorach i czuje się lepsza od innych. Do tej pory traktowałam ją, jako niewinną ciekawostkę przyrodniczą – jakoś bardzo często się nie widujemy, więc niech sobie będzie, jaka jest. Inni się z nią męczą na co dzień, a nie ja.Kiedy usłyszałam, że organizuje komunię dla swojej jedynej córeczki, to wiedziałam, że będzie grubo. Biała limuzyna albo dorożka, a przyjęcie w średniowiecznym zamku – to minimum. Kwartet smyczkowy pewnie też zaangażuje. Niewiele się pomyliłam.O ile samo przyjęcie nie będzie tak wystawne, jak sobie wyobrażałam, to wzrosły wymagania wobec gości. Na taką imprezę nie zaprasza się byle kogo i byle jak. Jakieś 2 tygodnie temu zapowiedziała się do mnie z córką, aby wręczyć mi zaproszenie. To wyglądało jak ślubne i ogólnie; ta komunia sporo będzie miała wspólnego z weselem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wydatki zaproszonych osób…Z ciekawości zajrzałam do Internetu, żeby zobaczyć, jak to powinno wyglądać. Normalne zaproszenie informuje jedynie o godzinie, adresie kościoła i miejscu, gdzie odbędzie się przyjęcie. Tutaj znalazło się coś jeszcze. Totalnie absurdalny wierszyk, którego może w całości nie zacytuję, ale wszystko sprowadza się mniej więcej do:Pan Jezus wypełni miłością moje serduszko, bądź ze mną w tej wyjątkowej chwili i przy okazji…; wypełnij moją skarbonkę. Coś w ten deseń. O serduszku i skarbonce naprawdę jest tu mowa.Szczerze? Parsknęłam śmiechem, jak to zobaczyłam. Musiałam się tłumaczyć, że to z radości. W końcu komunia to takie wspaniałe wydarzenie. W rzeczywistości śmiałam się z mojej nieszczęsnej kuzynki. Przecież to ona wymyśliła, a nie to niewinne dziecko. No może nie tak niewinne, bo przy takiej matce trudno wyrosnąć na kogoś do końca normalnego. Ale fakt jest taki, że matka w jej imieniu prosi o kasę.Nie rozumiem, po co wypisywać takie głupoty. Przecież każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że na komunię przychodzi się z prezentem albo kopertą. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby gdzieś drobnym druczkiem wypisano obowiązujące stawki: chrzestna – 2000 zł, ciocia – 1000 zł, piąta woda po kisielu – 200 zł.Teraz poważnie zastanawiam się nad tym, co zrobić. Widocznie prezentów rzeczowych nie chcą, więc dlatego proszą o gotówkę. Może zrobić im na złość?Żarty żartami, ale to naprawdę mną wstrząsnęło. Jak można być tak bezczelnym… Nigdy nie rozumiałam par młodych, które na zaproszeniach proszą o pieniądze. Ale OK, to inna sytuacja. Widzę jednak, że komunie naprawdę idą w kierunku wesel i obowiązują tu takie same zasady. Na to się nigdy nie zgodzę. To pokazywanie dziecku, że sakrament to bzdura, a liczy się tylko zysk.Co będzie dalej? Rodzice zaczną sprzedawać bilety wstępu na przyjęcie komunijne? Może komunie wyjazdowe – np. w jakimś egzotycznym kraju? Zespół na żywo i impreza do białego rana? To sprowadzanie sprawy do absurdu. Taka dziewczynka później myśli, że naprawdę poślubiła Jezusa.Nie mam ochoty spełniać tak bezczelnych żądań. Chyba pójdę tam z jakimś upominkiem rzeczowym. Zachłanności wypada się przeciwstawić. A co będą o mnie gadali, to już mnie nie rusza.Emilia”

Wpis Jurka Owsiaka masakrujący Pocztę Polską podbija Internet

Wpis Jurka Owsiaka masakrujący Pocztę Polską podbija Internet – Żona wysłała Jerzemu Owsiakowi kartkę na walentynki. Wysłała ją z urzędu pocztowego oddalonego od adresata o kilkaset metrów. Aby nie było problemów, dopłaciła i na kopercie znalazła się pieczątka z napisem "priorytet". Z miłej niespodzianki jednak nici. Bo gwarancja dostarczenia listu w ciągu 24 godzin się nie sprawdziła i koperta dotarł do szefa WOŚP dopiero teraz. „Jeśli cokolwiek można zepsuć i pozostawić po sobie najgorsze wrażenie, to jesteście w tym mistrzami godnymi największego, kolorowego dzbana, który powinien stać w widocznym miejscu na Waszym największym biurku.Nie po raz pierwszy, ale po raz kolejny swoim brakiem profesjonalizmu zniszczyliście całą przyjemność związaną z wysyłaniem dobrych, miłych, serdecznych wiadomości. Jesteście niepunktualni i wszystko co jest zawarte w Waszej ofercie, nie trzyma się kupy, jest nieprawdą i obietnicą bez pokrycia, za którą, w postaci znaczków, uiszczamy stosowną opłatę” - pisze Owsiak.

Odrobinka zazdrości to nie grzech

Odrobinka zazdrości to nie grzech –  Ta chwila, gdy dowiadujesz sięże to inny ksiądz dostał kopertę!
archiwum

Matowiejący kryształ

Matowiejący kryształ – Jarosław Kaczyński wciąż milczy w sprawie koperty z 50 tys. złotych dla księdza z rady Instytutu im. L. Kaczyńskiego. Ksiądz jest traktowany przez kurię gdańską jako „duchowny zaginiony” – porzucił parafię i zniknął.Jeśli nie była to łapówka, to dlaczego ta kwota nie została przelana na konto, lecz przekazana w kopercie? I przede wszystkim – gdzie jest pokwitowanie odbioru pieniędzy? A jeśli w ogóle nie było koperty z pieniędzmi, to dlaczego prezes do tej pory publicznie nie zaprzeczył i nie nazwał fałszywego oskarżyciela kłamcą?Im dłużej prezes-deweloper będzie milczał, tym bardziej będzie matowiał kryształ jego uczciwości.