Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 918 takich demotywatorów

poczekalnia

Boris Johnson został zabrany do szpitala w Londynie.

Boris Johnson został zabrany do szpitala w Londynie. –

"W domu jem sama, śpię sama. Powiedziałam dziecku prawdę ale czasami poddaję się i płaczę tak, aby nikt mnie nie widział. To moment, po wszystkim wstaję i walczę dalej." Na zdjęciu płacząca 37-letnia Fedeńca - lekarz, dyrektor medyczna szpitala w Cremonie, w regionie Lombardii. Do dzisiaj we Włoszech na COVID-19 zmarło 80 lekarzy.

Na zdjęciu płacząca 37-letnia Fedeńca - lekarz, dyrektor medyczna szpitala w Cremonie, w regionie Lombardii. Do dzisiaj we Włoszech na COVID-19 zmarło 80 lekarzy. –

Szczeciński Carrefour przyłącza się do akcji pomocy ratownikom

Szczeciński Carrefour przyłącza się do akcji pomocy ratownikom – Im więcej takich akcji, tym lepiej Carrefour (Wiosenna 32, Szczecin) 13 godz. - 0 Pierwszy transport już za nami m411 Ten akurat tafii do SPSK1 PUM na Unii Lubelskiej 9 ; W tym trudnym dla nas wszystkim czasie, szczecińskie sklepy Carrefour włączają się w pomoc polskiej służbie zdrowia.° 9 Mamy nadzieję, że dostarczając personelowi szpitala potrzebne artykuły żywnościowe, napoje czy środki czystości, uda nam się wesprzeć pracowników ochrony zdrowia, którzy codziennie ratując życie i zdrowie mieszkańców Szczecina podejmują nadludzki wysiłek. IP Dziękujemy lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom i technikom medycznym 9 ; Jesteście naszymi Bohaterami! ..0 Wy również możecie pomóc! #zostanwdomu jeżeli musisz, zakupy zrób na dłużej In Carrefour Carrefour Szczecin Molo Carrefour

Gorzka prawda o stanie naszego państwa:

 –  Gorzka prawda o stanie naszegopaństwa:Sławomir Mentzen2 godz. · OObserwujemy zapaść państwa. Nie wszyscy to jeszczewidzą, ale za kilka tygodni zobaczą to nawet widzowieTVP. Pomińmy sympatyczne nauczycielki matematykiopowiadające w TVP jakieś androny o liczbach mającychparę, pomińmy to, że uczniowie piszący próbną maturędostali najpierw zadania z matury z 2015 roku a kolejnegodnia z roku 2017 i przejdźmy do prawdziwych katastrof.Dyrektor szpitala w Bytomiu zorganizował kwarantannęlekarzom na sali z chorymi na covid, bez jedzenia i bezśrodków ochronnych. Dyrektor szpitala w Toruniu zakazałlekarzom zakładania maseczek ochronnych, bo przedniczym nie chronią a poza tym sprowokują pozostałypersonel do zażądania ochrony. Jeden z oddziałówszpitala został wkrótce później zamknięty przez 22przypadki koronawirusa. Pozostałym lekarzom odmawiasię testów. Chodzą i dalej zarażają. Dyrektor szpitalaodmówił też przyjęcia od Uniwersytetu darowizny wpostaci przyłbic ochronnych, bo nie miały atestu. Takierzeczy dzieją się w całej Polsce, ale wiemy o tym mało,bo lekarze mają zakaz wypowiadania się o tym co siędzieje w szpitalach. Firmuje to wszystko ministerSzumowski, który stał się najpopularniejszym politykiemw kraju, bo wygląda jakby był zmęczony. A mamy dopierosam początek epidemii! Wyobrażacie sobie jaki sajgontam będzie za trzy tygodnie?Gdzie nie spojrzymy wybija jakaś głupota, jakaś patologiaw zarządzaniu lub brak odpowiedzialności decydentów.Mści się obsadzanie wszelkich stanowisk według kluczapartyjnego.A jak wygląda przyjęte przez Sejm prawie miesiąc porozpoczęciu epidemii Betonowe Koło Ratunkowe dlaprzedsiębiorców, które dla śmiechu nazywa się TarcząAntykryzysową? Nie wiadomo, bo nikt go nie rozumie.Powstał oficjalny podręcznik, ale liczy 172 strony i dalejnic nie wyjaśnia. Nie wiadomo nawet czy zwolnienie zZUS obejmuje również składki po stronie pracownika, niewiadomo w jakiej wysokości wypłacać wynagrodzeniepracownikom. Za to wiadomo, że pożyczka 5000 zł dlamikroprzesiębiorców, czyli przedsiębiorcówzatrudniających mniej niż 9 pracowników, ma nieobejmować tych, którzy nikogo nie zatrudniają. Skądwiadomo? Z pisma jakiegoś urzędnika, które jestsprzeczne z ustawą, bo wymaga przyjęcia, że 0 jestwiększe od 9. Widocznie w urzędach pracy na poważniebiorą lekcje matematyki w TVP. Swoją drogą chciałbymsię dowiedzieć, czy według pań z TVP zero ma parę i cona to Zbigniew Ziobro.Agencja Rezerw Materiałowych nie ma podstawowychwyrobów medycznych bo musiała kupić węgiel odupadających kopalni ratowanych przez upadające spółkienergetyczne. Fundusz Gwarantowanych ŚwiadczeńPracowniczych nie ma pieniędzy dla zwalnianychpracowników, bo poszły na świadczenia przedemerytalne,wynagrodzenia młodocianych oraz staże i specjalizacjepracowników medycznych. To zresztą standard, bo 13emerytura będzie wypłacona z FunduszuSolidarnościowego, który miał być przeznaczony dlaniepełnosprawnych. Nie będę już pisał co stało się zFunduszem Rezerwy Demograficznej, który również niemoże się uchować, ale teraz by i tak się nie przydał.Cała nasza gospodarka nie jest w stanie do terazwyprodukować wystarczającej ilości tak skomplikowanychi technologicznie zaawansowanych produktów jakmaseczki i rękawiczki, nie mówiąc już o niezwykletrudnym w produkcji płynie do odkażania.Tymczasem dla polityków od kilku dni najważniejszymtematem jest to, czy 10 maja odbędą się wybory. Tak, nacałym świecie wszyscy przekładają wybory. Nawet wEtiopii, która nie słynie ze sprawnego państwa i wysokiejkultury politycznej, starczyło władzy rozumu, by przełożyćwybory. Wszędzie to rozumieją, tylko nie u nas. Jesteśmychyba jedynym krajem na całym świecie, gdzie zamiastwirusem wszyscy zajmują się wiosennymi wyborami.Mamy też bunt zdominowanych przez opozycjęsamorządów, które odmawiają pomocy przyprzeprowadzeniu wyborów. W odpowiedzi władza chceustanawiać komisarzy, korzystać z pomocy WOT. Gdyprezes Poczty Polskiej twierdzi, że nie jest w stanieobsłużyć wyborów korespondencyjnych zostajewyrzucony a na jego miejsce trafia wiceminister obronynarodowej.Idea kompromisu dla dobra państwa jest koncepcjącałkowicie obcą zarówno dla koalicji jak i opozycji.Poprawki do ustawy opozycji są z góry odrzucane. Niktnawet nie udaje, że bierze je pod uwagę. Lepiejprzegłosować ustawę z błędem niż przyznać rację komuśz innej partii. Do tego Sejm idzie na zderzenie z Senatem,większość rządową wisi na włosku a pod dywanembuldogi żrą się o miejsca w spółkach.A czemu u nas za wszelką cenę PiS dąży do wyborów?Bo oni doskonale już wiedzą jakie dramaty będą sięodbywać przez kolejne miesiące. Przez najbliższetygodnie uderzy w nas większa liczba zachorowań,całkowita zapaść szpitali, degrengolada gospodarcza ibezrobocie. Ludziom skończą się pieniądze i zacznierobić się ciepło. Jednym odbije od siedzenia w domu istania w godzinnych kolejkach do sklepu, inni zacznąkraść z braku pieniędzy. Tak jak już się dzieje na południuWłoch. Mordując gospodarkę i osłabiając ludzkąodporność psychiczną bardzo drogo kupujemy czas, doniczego go nie wykorzystując. Nie widać żadnego planu,żadnej przyjętej strategii poza przeczekaniem.Nasze państwo z dykty i paździerza ma w sobie jeszczetyle siły i woli, by dać mandat fryzjerce samotniewychowującej dzieci, która musiała pracować by mieć najedzenie. Pytanie, czy starczy tej siły, gdy ludzie masowozaczną łamać mające wątpliwe podstawy prawne zakazy.A zaczną je łamać, bo już widać, że entuzjazm sprzedkilku tygodni wyparował. Nawet dziennikarze już widzą,że bez reklam i sprzedaży gazet ich wynagrodzenia stająpod znakiem zapytania. Orlen z Energą wszystkichreklam nie wykupią a prywatny biznes walczy oprzetrwanie i tnie budżet reklamowy. Frustracja będzie zkażdym dniem rosnąć w miarę kurczenia sięoszczędności. Będzie ciekawie, ale nie czekam nanajbliższe tygodnie z niecierpliwością. Powodów dooptymizmu na razie nie widać żadnych.Na zdjęciu ZUS w Świdnicy. Jedno zdjęcie wyraża więcejniż 1000 słów.

Wczoraj do szpitala wojewódzkiego w Toruniu zgłosiła się starsza kobieta ofiarując niezbędny sprzęt do działań. Pani ta zakupiła te rzeczy z własnych funduszy, patrząc na wysokość emerytury zapewne z "trzynastki" Jestem pod wrażeniem i zdumieniem tego jak potrafią pomagać zwykli ludzie oraz tego, jak ceny wywindowano na czas pandemii

Jestem pod wrażeniem i zdumieniem tego jak potrafią pomagać zwykli ludzie oraz tego, jak ceny wywindowano na czas pandemii –

Jakie byłoby to piękne gdyby Polska firma jako pierwsza odkryła skuteczny lek na wirusa

Jakie byłoby to piękne gdyby Polska firma jako pierwsza odkryła skuteczny lek na wirusa –  Lek na Covid-19 testowany w lubelskiej klinice działa. "Różnica w stanie zdrowia pacjentów jest kolosalna"Dwóch pacjentów z Covid-19, którzy jeszcze we wtorek kwalifikowali się do podłączenia do respiratora jest już w dobrym stanie. To efekt nowej metody leczenia, którą od kilku dni testują zakaźnicy ze szpitala przy Staszica w Lublinie.– Różnica w stanie zdrowia pacjentów jest kolosalna. Lek podaliśmy we wtorek, trzem pacjentom, którzy byli w stanie ciężkim i za chwilę wymagaliby leczenia respiratorowego. Dzisiaj dwóch pacjentów jest już w stanie dobrym, a u trzeciego pacjenta widzimy znaczną poprawę – informuje dr hab. n.med. Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK1 w Lublinie. – Pacjenci dostali dwie iniekcje w kilkunastogodzinnych odstępach i efekt leczenia już jest. Natomiast, żeby jednoznacznie stwierdzić czy poprawa jest trwała potrzeba jeszcze kilku dni obserwacji. Lek utrzymuje się w organizmie kilka dni, a chcemy sprawdzić czy organizm będzie w stanie poradzić sobie samodzielnie.

Wymowny wpis pracownicy jednego ze szpitali:

 –  Ela Kwaśnicka2 godz. 6Napiszę jak jest. Pracuję w szpitalu i mam na głowie zaopatrzenie w tymszczególnie w środki ochrony osobistej i dystrybucja wewnątrz szpitala. Przypomocy wielu osób (w tym z U.M #Sosnowiec walczymy o "wyrwanie" z rynku(nawet światowego) wszystkiego, co konieczne. Padam na nos, nie mogęspač, mam skurcze szyi e, wyć mi się czasem chce.I NAGLEIKurier przywozi (chyba darowiznę) od Ministerstwa Zdrowia. Cieszymy się.złapiemy oddech.I CO? . taka sytuacja:1 (jedna) paczka rękawiczek - 100 szt2 (dwie) paczki maseczek jednorazowych (2x50) 100 szt2 (dwa) pojemniki 5 litrowe płynu do odkażania.Jestem w rozterce, bo nie wiem kogo zaszczycić tymi zasobami.Bardzo dziękujemy ludziom z pięknymi sercami, którzy codziennie naswspierają darowiznami.ps. nie jestem lekarzem więc udzieliłam sobie prawa do wypowiedziTRISEPTMIX三屋防护一次性口罩层防

I prawidłowo

I prawidłowo –  Lekarz ze szpitala przySzwajcarskiej zaprasza liderkęSTOP NOP na oddział. "Skoropani koronawirus nie grozi,będzie pani pomagać pacjentom"A UdostępnijLubię to! 3,2Dodano wtorek, 31.03.2020 r., godz. 15.01WTKJustyna Socha i dr Jacek Górny w studio WTK | fot. WTK
poczekalnia

Dominika Kulczyk przeznaczyła 20 milionów złotych na walkę z koronawirusem. Arcybiskup łódzki Grzegorz Ryś kupił dwa respiratory dla szpitala im. Barlickiego w Łodzi, żeby nie trzeba było decydować, komu udzielić pomocy....

Dominika Kulczyk przeznaczyła 20 milionów złotych na walkę z koronawirusem.Arcybiskup łódzki Grzegorz Ryś kupił dwa respiratory dla szpitala im. Barlickiego w Łodzi, żeby nie trzeba było decydować, komu udzielić pomocy.... – a co na to ten głoszący naukę miłości i miłosierdzia, z pierwszej setki najbogatszych ?

Łzy cisną się do oczu. Niesamowita scena ze szpitala w Rotterdamie

Łzy cisną się do oczu. Niesamowitascena ze szpitala w Rotterdamie – Juergen Klopp chciał zostać doktorem, ale nie był na to wystarczająco inteligentny. Dziś płacze, gdy ogląda, jak do lekarzy śpiewają pracownicy szpitala. O tym, że nie będą szli sami.Wszyscy razem zaśpiewali pieśń Liverpoolu "You’ll Never Walk Alone" ("Nigdy nie będziesz szedł sam")

Nie jestem przekonany, czy to pomogło pracownikom szpitala

Nie jestem przekonany, czy to pomogło pracownikom szpitala –

Jak czytam tego typu posty to szlag mnie trafia, w jakim ja ku*wa kraju żyję...

 –  Dariusz Misiuna28 marca o 21:28 · DŁUGI TYDZIEŃ W PIEKLE CZYLI W POLSCEPiątek: Rano przywożę matkę z warszawskiego szpitala-widmo na ul. Banacha, gdzie miała „prosty zabieg” bronchoskopii w związku z komplikacjami choroby nowotworowej. W szpitalu wybuchła epidemia, lekarze jednak nie używali maseczek. Dowiaduję się za to, że pomimo jej zerowej odporności kazano jej długo czekać w Izbie Przyjęć oraz przechodzić przez salę z brudną pościelą. Po powrocie do domu dostaje wysokiej gorączki. Myślimy, że to może być reakcja organizmu po zabiegu, choć wzbudza to w nas niepokój.Sobota: Matka rano ma 40 stopni. Dochodzi uporczywy kaszel. Próbuję dodzwonić się do przychodni, nikt nie odbiera. Pojawia się we mnie myśl, że należałoby sprawdzić, czy nie zarażono jej koronawirusem. Wydzwaniam też do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej, również bez skutku. Telefoniczny konsultant Narodowego Funduszu Zdrowia twierdzi, że należy uderzać do WSE lub do szpitala zakaźnego. Dzwonię więc na Wolską, nikt nie odbiera. Próbujemy zbić temperaturę paracetamolem. Obniża się o kilka stopni by po kilku godzinach rosnąć do 40. Kaszel się nasila.Niedziela: Matka rano ma 40,5 stopni. Dzwonimy na pogotowie. Dowiadujemy się byśmy „nie blokowali linii”, ponieważ „jak ktoś ma białaczkę i chłoniaka, to nie jest powód dla wzywania pogotowia, zajmujemy się tylko koronawirusem”. Przychodnia milczy. Instytut Hematologii, w którym przechodziła chemioterapię, również milczy. Lekarz kontaktowy z Banacha jako jedyny odbiera telefon. Mówi, że bardzo mu przykro, ale system jest niewydolny i dopóki u matki nie wykluczą koronawirusa, nie przyjmą jej do Instytutu Hematologii. Sugeruje jak najszybsze wezwanie karetki do zakaźnego, ponieważ przejazd samochodem wiąże się z dłuższą ścieżką oczekiwania, której może nie przeżyć. Ponieważ na Wolskiej ani Wołoskiej nikt nie odbiera, piszę mail do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej. Matka kaszle i ledwie łapie oddech.Poniedziałek: Matka niknie w oczach. Raz jeszcze dzwonię na pogotowie i mówię o dusznościach. Bardzo niechętnie, ale przyjmują zlecenie. Przyjeżdża wóz pancerny. Ratownicy ubrani w potrójne mundury najpierw rozmawiają ze mną przez megafon, potem opieprzają za to, że mój 95-letni ojciec i zatrudniona opiekunka nie noszą maseczek, w końcu zaś po bardzo niemiłej rozmowie zabierają matkę do szpitala na Szaserów, gdzie robią jej test na koronawirusa. Po półtoragodzinnym oczekiwaniu na powrotny transport medyczny, wraca do domu. Temperatura rośnie do 41 stopni, a mnie gotuje się krew i pęka serce.Wtorek: Czekamy na wyniki testu, które obiecano nam przedstawić w ciągu jednego lub dwóch dni. W międzyczasie dodzwaniam się do lekarza rodzinnego i proszę o jakąkolwiek pomoc, ponieważ matka tak koszmarnie się czuje, że może nie doczekać wyników badań. Słyszę, że nie może narażać swojego zdrowia oraz innych pacjentów, a poza tym to, wbrew temu co mówią w telewizji, nie jest zobowiązana do całodobowego dyżuru pod telefonem, tylko pracuje do 14. W radiu słyszę głos kogoś z rządu o wielkich sukcesach w walce z epidemią oraz o tym, że warto być cierpliwym, ponieważ „cierpliwość to dobro”. Jestem zły, jestem wściekły, jestem wkurwiony. Patrzę na zegar, jak klik, klik, minuta po minucie ucieka życie, nie dzwoni nikt z wynikami testu. Nie mam już serca rozmawiać ze „służbą” zdrowia. Telefon chwyta Samuela. Dzwoni od instytucji do instytucji, od lekarza do lekarza. Słyszymy dziesiątki pustych słów o procedurach, niemocy, wyższej konieczności. Zapisujemy kolejne numery telefoniczne. Nie sposób dociec, gdzie można otrzymać wyniki testu.Środa: Nad ranem dzwoni pani z WSE. Trzy dni od zgłoszenia. Prosi o nasze dane i mówi, że zostaniemy objęci kwarantanną. Pytam, czy mogą nam dostarczyć jakąś pomoc? Słyszę, że oni nie są od tego. Dziękuję pięknie za rozmowę. Kolejne telefony. Kolejne puste słowa. Zbywanie, ignorowanie, zabawa w gorący kartofel. Opiekunka rodziców ucieka na Ukrainę. Matka już niemal kona.Czwartek: Ostatecznie udaje się nam dodzwonić na Oddział Dermatologii szpitala na Szaserów przerobiony na punkt badań zakaźnych. Słyszymy, że matka nie ma wirusa. Możemy więc działać dalej. Tylko że nikt nie odbiera telefonów. A matka niknie. W końcu dodzwaniamy się do Instytutu Hematologii. Jeśli otrzymamy potwierdzenie na piśmie, że matka nie ma wirusa, przyjmą ją do siebie… w poniedziałek. Czy was do reszty porąbało, przecież moja matka może nie dożyć poniedziałku? Nasze argumenty zostają wysłuchane. Po dość trudnej rozmowie ze szpitalem na Szaserów i tekstach o procedurach, wyższej konieczności i niemocy, okazuje się, że jednak można wydrukować dany dokument i ktoś może go podpisać. W szpitalu nie ma skanera, więc jedziemy i odbieramy go sami.Piątek: Matka na w pół przytomna trafia do Instytutu Hematologii. Muszę zawieźć ją sam, gdyż karetka mogłaby ją zawieźć tylko do najbliższego szpitala. W drodze, co kilka minut, spoglądam na nią, czy jeszcze oddycha. Przetaczają jej krew. Podłączają pod aparat tlenowy. Trzymają na pustym oddziale. Robią kolejny test na obecność wirusa.

Sytuacja z Częstochowy, ku przestrodze:

 –  CO JEST GORSZE OD KORONAWIRUSA??-Ludzka głupota!Opiszę Wam pewną sytuację.Chłopak 16 lat, gorączkujący - jest puszczany przez rodziców nazewnątrz, jeździ sobie quadem po okolicy. Zdarza się tragicznywypadek, nieprzytomne dziecko ląduje z bardzo poważnymurazem głowy na OIOM (Parkitka).W międzyczasie przeprowadzony jest wywiad z rodzicem -odnośnie korona, który "zapomina" wspomnieć o podwyższonejtemperaturze syna.Robiony jest test na koronawirusa - wynik POZYTYWNY!Efekt? OIOM dziecięcy na Parkitce zamknięty, 6 osób z personeluna kwarantannie.Moje przemyślenie - gdyby dziecko siedziało w domu jak terazpowinno być nic tragicznego by się nie wydarzyło i chłopak niewalczyłby teraz o życie *jKłamstwo, zatajenie informacji w takiej sytuacji - narażeniezdrowia i życia dziecka, rodziny i ratowników medycznych,personelu szpitala. Tylko pogratulować bezmózgowości.
poczekalnia

Poje**ny sku*wiel! Ostatni złamas skłamał na SORze, że ma objawy koronawirusa i wrócił z zagranicy, żeby zostać wcześniej przyjętym.Ze względów bezpieczeństwa zamknięto na godzinę oddział ratunkowy oraz poradnię chirurgiczną, aby przeprowadzić dezynfekcję

Poje**ny sku*wiel!Ostatni złamas skłamał na SORze, że ma objawy koronawirusa i wrócił z zagranicy, żeby zostać wcześniej przyjętym.Ze względów bezpieczeństwa zamknięto na godzinę oddział ratunkowy oraz poradnię chirurgiczną, aby przeprowadzić dezynfekcję – W tym czasie wydarzył się wypadek drogowy, a poszkodowaną w nim kobieta oraz roczne dziecko trzeba było przetransportować do szpitala w innym powiecie, bo ten kawał odmóżdzonego ch*ja skłamał. Idiocie grozi do 3 lat pozbawienia wolności i mam nadzieję, że karę za to otrzyma nie tylko finansową#niekłammedykom

Grunt to znaleźć cel w życiu... Mężczyzna z Kłobucka uznał, że jego przeznaczeniem jest... zarażanie koronawirusem

Mężczyzna z Kłobucka uznał, że jego przeznaczeniem jest... zarażanie koronawirusem – Jak donosi wprost.pl - Sytuacja miała miejsce w jednym ze sklepów samoobsługowych w Kłobucku. To właśnie tam jeden z klientów twierdził, że ma koronawirusa. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, mężczyzna zaczął przekonywać ich, że ma misję polegającą na tym, że musi zakazić jak największą liczbę ludzi. Mundurowi zwrócili uwagę nie tylko na to, co mówił mężczyzna, ale również na jego zachowanie – bełkotał i wydzielał silną woń alkoholu. Mężczyzna najpierw został przewieziony do szpitala w Częstochowie. Tam okazało się, że nie ma żadnych objawów wskazujących na to, że cierpi na COVID-19. Lekarz zalecił jednak konsultację psychiatryczną, a pacjent trafił do aresztu. Zwolniono go już następnego dnia, jednak teraz czeka go przymusowa kwarantanna. Izolacja zakończy się dopiero wówczas, gdy sanepid otrzyma wyniki badań na obecność koronawirusa. Kwarantannę muszą przejść także biorący udział w interwencji policjanci i ratownicy medyczni.Jak przekazała policja, przez nieodpowiedzialne zachowanie mężczyzny interweniujący stróże prawa wykonali bardzo dużo niezbędnych czynności służbowych, a ich interwencja trwała ponad 10 godzin. Niewykluczone, że rzekomy zakażony zostanie ukarany wysoką grzywną lub nawet ograniczeniem wolności

"Moja i twoja nadzieja" - szczecińscy artyści nagrali swoją wersję hitu w ramach podziękowania dla szpitala przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie

"Moja i twoja nadzieja" - szczecińscy artyści nagrali swoją wersję hitu w ramach podziękowania dla szpitala przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie –

W sumie zamiast marnować maski mogliby je oddać do szpitala

W sumie zamiast marnować maski mogliby je oddać do szpitala –

Sąsiedzi biją jej brawo, gdy wyrusza do szpitala na kolejną nocną zmianę

Sąsiedzi biją jej brawo, gdy wyruszado szpitala na kolejną nocną zmianę –
archiwum

Polko, Polaku. Wydaje Ci się, że Koronawirus Ciebie nie dotyczy ? Jesteś młody ? Jesteś zdrowy ?Jesteś mieszkańcem regionu gdzie jest mała ilość zachorować lub nie ma ich wcale ? Jesteś przekonany/a, że większe prawdopodobieństwo,jest zachorować na raka? JESTEŚ W BŁĘDZIE... Jesteś młody – Ty może się nie zarazisz, a jeżeli nawet to 2 tygodnie poleżysz i wyjdziesz, ze szpitala, tylko weź pod uwagę, że: Zarazisz w tym czasie inne osoby, które mogą nie mieć tyle szczęścia. To może być Twój Ojciec

JESTEŚ W BŁĘDZIE...Jesteś młody – Ty może się nie zarazisz, a jeżeli nawet to 2 tygodnie poleżysz i wyjdziesz, ze szpitala, tylko weź pod uwagę, że:Zarazisz w tym czasie inne osoby, które mogą nie mieć tyle szczęścia.  To może być Twój Ojciec – Babcia, Dziadek, ulubiony Trener. Jeżeli nawet zarazisz kogoś równie młodego np. kolegę, to on zarazi swoich bliskich a oni znów kolejne osoby. Błędne koło. Koło, które jesteśmy w stanie zatrzymać.Koronawirus wyniszcza gospodarkę. Za miesiąc czasu Twój Ojciec, Matka mogą stracić pracę. Im szybciej zatrzymamy epidemię tym szybciej zaczniemy regenerować kraj pod względem ekonomicznym. Szybciej wrócimy do normalności.Prawdopodobieństwo raka , czy śmierci w wypadku na pewno jest większe. Bo istnieje od wielu lat. Kto wie czy za rok czasu, jeżeli nie powstrzymamy pandemii, nie będzie to najbardziej śmiercionośna z chorób. A jeżeli nawet nie, to na pewno najbardziej wyniszczającą gospodarkę.Na dzień dzisiejszy jest ponad 575 000 zarażonych ludzi. Ta liczna wzrasta w zastraszającym tempie. USA, Włochy, Hiszpania, Francja.Też, na początku bagatelizowali temat. Prześmiewcze filmiki, memy, lekceważące wypowiedzi polityków. Po niespełna 40 dniach, zaczynają sobie nie radzić z zaistniałą sytuacją.
Źródło: Mijają trzy tygodnie od wykrycia pierwszego Koronawirusa w Polsce i już jest ponad 1300 zarażonych osób. Niestety 16 osób zmarło. Jeżeli nie weźmiemy sobie zaleceń o kwarantannie do serca te liczby drastycznie wzrosną. A nie muszą. To zależy od Ciebie.

Jak tak dalej pójdzie, to w Polsce na koronawirusa umrze najwyżej 20 osób

Jak tak dalej pójdzie, to w Polsce na koronawirusa umrze najwyżej 20 osób – A poza tym 3000 zmarłych na zapalenie płuc z niewyjaśnionych powodów Ministerstwo Zdrowia@MZ_GOV_PL·20 minW związku z otrzymaną informacją ze szpitala we Wrocławiu, o zmarłym wczoraj rano pacjencie w wieku 71 lat, jesteśmy zobowiązani do sprostowania informacji o liczbie zmarłych z powodu zakażenia #koronawirus.Ministerstwo Zdrowia@MZ_GOV_PL·20 minPrzyczyną śmierci wskazanego pacjenta, zgodnie z kartą zgonu, była niewydolność krążeniowo-oddechowa niemająca nic wspólnego z koronawirusem. Pacjent okazał się być ostatecznie niezakażony koronawirusem. Stąd też liczba osób zmarłych z powodu zakażenia koronawirlsem to 14.
Źródło: twitter.com