Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1901 takich demotywatorów

Zapewne nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że stał on na jednej z mazurskich dróg – Okazuje się, że policjanci i strażnicy miejscy również otrzymali informacje o kangurze, który pojawił się w okolicy, jednak nie udało im się go odnaleźć. Dotarli jednak do właściciela kangura, który zobowiązał się do złapania i zabezpieczenia zwierzęcia
0:03
poczekalnia
Jego najbliżsi współpracownicy również. – -  W 2000 roku do o. Zięby dotarły informacje o seksualnych wyczynach Pawła M. Zakonnik łączył seks z religią – chodziło o „oddawanie poszczególnych części ciała Panu Bogu” poprzez „pieszczoty, a nawet penetrację czy odtwarzanie różnych pozycji seksualnych". Np. wymuszał na kobietach współżycie przed mszami o uzdrowienie – przekonywał, że od tego zależy wystąpienie uzdrowień. - Gdy kobiety przyjechały na rozmowę do o. Zięby, nie zostały potraktowane jak ofiary, którym trzeba pomóc, lecz jak uciążliwe petentki, których trzeba się pozbyć. Jedna z kobiet wspomina :„Ojciec Zięba powiedział nam, że jest przygotowany i prawnie, i medialnie na konfrontację z nami”.
 –
DocPlanner, polska platforma rezerwacji medycznych, według nieoficjalnych informacji dołączyła do grona tzw. jednorożców, czyli startupów technologicznych, których wycena przekracza 1 mld dolarów. – Oznacza to, że DocPlanner stał się pierwszą w historii polską firmą technologiczną, wycenioną przez globalnych inwestorów na ponad 1 mld dolarów (ok. 3,9 mld zł).Informację o przekroczeniu tego limitu podał londyński specjalistyczny portal unquoted, specjalizujący się w pisaniu o transakcjach na rynkach niepublicznych, takich jak private equity i venture capital.
poczekalnia
Według aktualnych badań nawet 40% internetowego ruchu jest „sztuczne”. Internet to siedlisko dezinformacji. Zawsze weryfikuj informację, którą chcesz udostępnić innym dwukrotnie. –
W 2019 roku Nergal na swoim profilu zamieścił zdjęcie obrazu Matki Boskiej z butem. No i się zaczęło... – Ordo i i banda złożyli pozew do sądu. Pierwsza instancja skazała muzyka. Ten się odwołał. Druga instancja sprawę umorzyła. Dlaczego? Bo Nergal na swoim profilu zamieścił informację:"Treści prezentowane na tym profilu mogq obrazić Twoje uczucia religijne i inne. jeśli nie chcesz, aby tak się stało, przestań mnie obserwować". Czyli, jak ktoś nie chciał oglądać kontrowersyjnych treści, to nie musiał wchodzić na jego profil.
Facet stał w kolejce do kasy i był świadkiem niewiarygodnej chwili,której z pewnością nigdy nie zapomni – Czy kiedykolwiek zapełniłeś taśmę swoimi zakupami,a następnie zdałeś sobie sprawę, że zapomniałeś portfelai poczułeś ten żenujący moment? A może nawet dalej, otrzymując informację przed zatłoczoną kolejką ludzi, że twoja karta została odrzucona...Jeden pan niedawno musiał przejść przez dokładnie taki scenariuszChłopak czekał, aby zapłacić za swoje zakupy, a kasjer skanował produkty starszego pana przed nim, który prawdopodobnie był wteranem, sądząc po czapce.Kiedy ten dał swoją kartę, nie mógł sobie przypomnieć pinu, jego karta została odrzucona.Próbował kilka różnych kombinacji- niestety bez powodzenia.W tym momencie wkroczył kasjer, wyciągnął z portfela kartę i zapłacił za jego skromne zakupyWeteran był trochę zdezorientowany, więc spytał kasjera- czy ty właśnie zapłaciłeś za moje zakupy?Tak, proszę pana, zapłaciłem. I nie jest mi pan winien ani grosza.Ten dzieciak zarabiał na kasie pewnie minimalną stawkę, lub bardzo blisko niej i prawdopodobnie nie miał zbyt wiele oszczędności, a mimo to stać go było na taki gest.Ku przypomnieniu, że ta "dzisiejsza młodzież" wcale nie jest taka tragiczna jak ją malują Czy kiedykolwiek zapełniłeś taśmę swoimi zakupami, a następnie zdałeś sobie sprawę, że zapomniałeś portfela i poczułeś ten żenujący moment? A może nawet dalej, otrzymując informację przed zatłoczoną kolejką ludzi, że twoja karta została odrzucona...Jeden pan niedawno musiał przejść przez dokładnie taki scenariuszChłopak czekał, aby zapłacić za swoje zakupy, a kasjer skanował produkty starszego pana przed nim, który prawdopodobnie był wteranem, sądząc po czapce. Kiedy ten dał swoją kartę, nie mógł sobie przypomnieć pinu, jego karta została odrzucona. Próbował kilka różnych kombinacji, wtedy inna pani z kolejki zaoferowała mu pomóc- niestety bez powodzenia.W tym momencie wkroczył kasjer, wyciągnął z portfela kartę i zapłacił za jego skromne zakupyWeteran był trochę zdezorientowany, więc spytał kasjera- czy ty właśnie zapłaciłeś za moje zakupy?Tak, proszę pana, zapłaciłem. I nie jest mi pan winien ani grosza.Ten dzieciak zarabiał na kasie pewnie minimalną stawkę, lub bardzo blisko niej i prawdopodobnie nie miał zbyt wiele oszczędności, a mimo to stać go było na taki gest. Ku przypomnieniu, że ta "dzisiejsza młodzież" wcale nie jest taka tragiczna jak ją malują
archiwum
I z 15 lat śpiewć bluesa. – Skąd onet bierze informacje?
Źródło: Screenshot
archiwum – powód
W Japonii istnieją nagrobki, na których umieszczony jest kod QR, który po zeskanowaniu pokazuje zdjęcie oraz krótką informację o zmarłym –
Dodatkowo przekazał informację, że za rok można spodziewać się go na jednej z największych platform streamingowych – W związku z nagłym aczkolwiek spodziewanym końcem programu #kubawojewodzki dziękuję wszystkim za obecność przez ostanie 20 lat. To była wspaniała podróż. Do zobaczenia w przyszłym roku na jednej z największych platform streamingowych" - poinformował Kuba Wojewódzki
W jaki sposób Big Ben pomógł Luftwaffe w nalotach na Londyn? – Podczas II wojny światowej każdy serwis radia BBC rozpoczynał się transmisją bicia dzwonu umieszczonego na wieży zegarowej Big Ben. Na nieszczęście Aliantów sygnał radia był na tyle mocny, że docierał aż do kontynentalnej części Europy okupowanej w tamtym czasie przez Niemców. Tamtejsi fizycy opracowali sposób na określanie panujących w Londynie warunków atmosferycznych na podstawie drobnych różnic w tonie nadawanych dzwonów. Takie informacje okazały się niezwykle cenne dla przeprowadzającego naloty na Londyn Luftwaffe. Po odkryciu tego faktu przez brytyjskie służby, transmisja na żywo została zastąpiona nagraniami zegara
 –
Franz Reichelt - latający krawiec – Franz zafascynował się nad stworzeniem kombinezonu-spadochronu dla lotników, którzy, w przypadku awarii, musieli się ewakuować ze statków powietrznych. W 1910 roku lotnictwo wojskowe ogłosiło na taki spadochron konkurs, Franz od razu wziął się do roboty.W lutym 1912 roku Paryż obiegła informacja, że Franz chce zaprezentować swój spadochron skacząc z Wieży Eiffla. Otrzymał wcześniej odpowiednie zgody, ponieważ przedstawił urzędnikom i policji informację, że skakał będzie manekin.4 lutego o godzinie 07:00 przyjechał pod Wieżę Eiffla, o 08:00 wszedł na pierwszy poziom i chwilę później skoczył. Spadochron nie zadziałał. Franz przeleciał 57 metrów i uderzył o ziemię u stóp wieży, rzecz jasna zginął na miejscu. Następnego dnia wszystkie gazety w kraju obiegła informacja o "tragicznym eksperymencie szaleńca"
 – Jak donosi donald.pl - w nocy z niedzieli na poniedziałek w brazylijskim mieście Aracatuba, w stanie São Paulo doszło do ogromnego napadu, w którym wzięło udział ponad 50 uzbrojonych napastników. Bandytom udało się na chwilę przejąć kontrolę w prawie 200-tysięcznym mieście, aby napaść na trzy banki. Ponad 30 napastników otoczyło posterunek żandarmerii wojskowej, blokując wyjście funkcjonariuszom. Podpalili samochody i strzelali do każdego, kto próbował wyjść z budynku. Służby poinformowano, że w kilkunastu miejscach w mieście podłożono bomby, część z nich zdetonowano, uszkadzając m.in. część miejskiej sieci energetycznej. W wyniku wybuchu poważnie ranny został jeden rowerzysta, trafił do szpitala.W tym czasie 20 innych uzbrojonych osób obrabowało trzy banki. Aby zapewnić sobie możliwość ucieczki, napastnicy wzięli zakładników, których użyli jako żywych tarcz, niektórych przywiązali do dachów samochodów. W kilku miejscach doszło do strzelaniny z policją, jak jednak komentowały lokalne media - funkcjonariusze obawiali się używać ognia w obawie przed życiem zakładników. Władze miasta, które nad ranem odzyskały kontrolę w mieście, poinformowały, że napastnicy byli doskonale zorganizowani, mieli ogromny arsenał broni i amunicji oraz kilkanaście samochodów. Akcję służb utrudniały informacje o kolejnych bombach. Policja podała, że podczas akcji zginęły co najmniej trzy osoby, trzy kolejne trafiły do szpitala z ranami postrzałowymi. Nie wiadomo, ilu w sumie zakładników wzięli bandyci ani ile pieniędzy udało im się ukraść z banku. Jak podaje CNN Brasil, policja utrzymuje, że póki co udało się zatrzymać trzech napastników.
0:29

Ku przestrodze! Oszuści znaleźli kolejny sposób na wyłudzanie pieniędzy: Udostępniajcie, by ostrzec jak najwięcej osób

Udostępniajcie, by ostrzec jak najwięcej osób –  Drodzy udostępniam post znajomej, sytuacja z dzisiaj... KU PRZESTRODZE!!!Dużo czytania, ale uczcie się na moim błędzie.Dzwoni telefon. Na wyświetlaczu "ING Bank Śląski". Odbieram. Standardowo słyszę komunikat o nagrywanych rozmowach.- Dzień dobry ING Bank Śląski, nazywam się Igor Budziński, czy rozmawiam z Panią Joanną Włodarczyk?Potwierdzam.- Dzwonię z Działu Bezpieczeństwa ING. Czy dokonywała Pani przed chwilą przelewu w bankowości elektronicznej na kwotę 600 zł?Zaprzeczam.- Transakcja została zablokowana, ponieważ system wykrył oszustwo. Jednak mamy podstawy sądzić, że Pani dane zostały skradzione. Widzę również w systemie wnioski o przyznanie trzech kredytów na Pani rachunku osobistym. Czy składała Pani dziś takie dyspozycje?Tym razem zaprzeczam bardzo stanowczo i zaczynam się denerwować.- W takim razie blokujemy te operacje. Proszę o chwilę cierpliwości, muszę się skontaktować z Działem Księgowości.Po kilku minutach otrzymuję informację, że Dział Księgowości wstrzymał wnioski kredytowe i równocześnie przekazano zgłoszenie na Policję. Powtarza mi swoje imię i nazwisko prosząc bym je zanotowała, ponieważ dziś bądź jutro będzie się ze mną kontaktowała Policja.- Pani Joanno, najprawdopodobniej nastąpiło włamanie na Pani urządzenie, z którego się Pani loguje do banku. Zostało zainfekowane i skradziono Pani dane - również logowania. Połączę Panią z Działem Technicznym i tam zostanie Pani poinstruowana przez naszego specjalistę. Po chwili zgłasza się miły Pan, przedstawia z imienia i nazwiska, podaje stanowisko i zadaje mi precyzyjne pytania dot. powyższych transakcji, upewniając się, że ich w żaden sposób nie autoryzowałam. Następnie sugeruje mi zdalne przeskanowanie telefonu programem Any Desk, by zabezpieczyć dane.Program można pobrać ze sklepu Play. W tym momencie zaczynam mieć wątpliwości. Informuję tego technicznego eksperta, że mam obawy co do instalowania zewnętrznych aplikacji, że proszę o zablokowanie wszystkichkont i udam się do oddziału banku. W odpowiedzi informuje, że jak najbardziej jest to możliwe, ale oddziały nie mają narzędzi dozabezpieczania urządzeń z których korzystam, a osobisty kontakt z Działem Bezpieczeństwa jest możliwy na ulicy Sokołowskiej w Katowicach. Czerwona kontrolka w mojej głowie świeci się coraz mocniej. Informuję, że nie mam pewności z kim rozmawiam. Pan oczywiście rozumie moje obawy, więc poleca bym weszła na stronę ING i sprawdziła w dolnym prawym rogu numer kontaktowy doBanku i porównała z tym, który mi się wyświetla. Potwierdzam zgodność.Zignorowałam swoje przeczucia, zainstalowałam aplikację Any Desk. Pan specjalista krok po kroku przeprowadził mnie przez wszystkie etapy, a następniepoprosił o cierpliwość gdyż program bankowy skanuje mój telefon by usunąć wirusa. Trwało to kilka minut. W tym czasie, wciąż będąc na linii dostałam sms z banku informujący o zmianie mojego limitu blik.I to był ten moment. Już nie światełko, a syrena w mojej głowie zawyła "jesteś idiotką!!!". Wiem,o wiele za późno, zrobili mnie jak dziecko.Zapytałam Pana czy mogę do niego oddzwonić. Powiedział, że jeszcze niezakończyły się wszystkie procesy, ale jeżeli będę się czuła spokojniejsza, to oczywiście, że mogę.Rozłączyłam się i wybrałam numer do banku. Połączyłam z Działem Blokowania Kart i po natychmiastowym zablokowaniu operacji internetowych i kont otrzymałam informacje, że zostało założone dziś drugie konto, na któreprzelano wszystkie moje środki (również z konta Oszczędnościowego) i wysłanowniosek o duplikaty kart. Limit na bliku zwiększono na maksymalny 10 000 zł.Pracownik banku (tym razem rzeczywisty) poinformował mnie, że miałam wyjątkowe szczęście, ponieważ złodzieje podczas połączenia mieli dużo czasu by wyczyścić mi konta, a jednak im to się nie udało. W trakcie rozmowy z prawdziwym bankiem miałam dwie próby połączenia z numeru banku i była próba wypłaty blikiem, ale konto już było zablokowane, więc w ostatniej chwili udało się zapobiec kradzieży. Podobno złodzieje dzwonią również podając się za Biuro Informacji Kredytowej a nawet Policję. Informują, że podejrzewana jest próba wyłudzania kredytu i za chwilę będzie dzwonił ktoś z banku.Należę do osób nieufnych, nie otwieram żadnych podejrzanych linków, stron, e-maili, a mimo to niemal padłam ofiarą oszustów. Na swoje wytłumaczenie mam jedynie fakt, że to doskonale przygotowani technicznie profesjonaliści stosujący bardzo złożone socjotechniki.Nie dajcie się nabrać tym sqrwysynom!
Film pokazuje korzystanie z iluminatora żył w czasie rzeczywistym do leczenia żylaków. Oszczędza czas i dyskomfort pacjenta, zmniejszając liczbę nieudanych prób wstrzyknięć. Twórcą tego rozwiązania jest startup VeinViewer – Nieszkodliwe światło w bliskiej podczerwieni jest rzucane na skórę, a następnie pochłaniane przez krew, ale jednocześnie odbijane przez otaczającą tkankę. VeinViewer przechwytuje te informacje, przetwarza je przez komputer w celu stworzenia, a następnie wyświetlenia pełnego obrazu cyfrowego układu żył pacjenta. Obraz HD jest następnie rzutowany bezpośrednio na skórę, bez plastrów, bez żeli w czasie rzeczywistym
0:19
archiwum
Odpowiedź Kancelarii Sejmu z 18 sierpnia br., na pytanie o odsetek wyszczepionych posłów. – "Kancelaria Sejmu jest urzędem służacym sejmowi i jego organom w zakresie administracyjno-technicznym.Gromadzi dokumenty tylko w zakresie niezbędnym do realizacji jej zadań i jedynie w tym zakresie może udzielać wyjaśnień.Ponadto podkreślamy, że informacje obejmujące stan zdrowia, to dane osobowe o charakterze wrażliwym zasadniczo niepodlegające udostępnieniu."
 –  •Paweł Kukiz 31 października 2015 - QWłaśnie dostałem informację od naszej posłanki, Eli Borowskiej, Ze dzwoniła do niej posłanka PiS Barbara Bartuś proponując "bliską współpracę" czyli de facto poddanie się PiSowsloej "jedynie słusznej" linii—Elu _ Bardzo dziękuję Ci za lojalność wobec naszego Obywatelskiego Ruchu. Za wiarę w naszą drogę ku Państwu dla Obywateli. Za nieuleganie pokusom "władzy dla władzy" i profitów z tego płynących.A pani Barbarze Bartuś powiem jedno - jeśli ten telefon był wynikiem pani "przemyśleń" to pól biedy. Jeśli zaś taki prikaz dostała pani "z góry" to proszę pamiętać, żeby nie mierzyć wszystkich swoją miarą. Znaczy PiSowską. Nie wszyscy na świecie są zwolennikami prostytucji.Politycznej oczywiście. I nie wszyscy są prostytutkami. Politycznymi.A na okrasę zdjęcie pani poseł Bartuś. Po co? A po to, żebyście wiedzieli jak wygląda stręczycietka (polityczna
 –
List przypadkiem znalazła studentka. Znajdował się on w starym podręczniku do embriologii zwierząt. W liście tym dziadek pisze do wnuczki: – "Kochany Skarbie. Dowiedziałem się, że nie przyjedziesz na święta, więc wysyłam Ci witaminy. Bierz 1 szt. dziennie, żeby opakowanie otworzyć, należy mocno nacisnąć nakrętkę i obrócić w lewo. Słodycze są uzupełnieniem pudełka, wybrałem te, które najbardziej lubisz.""Wszyscy się cieszymy, że złapałaś rytm i masz dobre oceny z zaliczeń i egzaminów, najważniejsze to w terminie zaliczyć wszystko i mieć spokojne wakacje do dyspozycji. W tym roku będziemy robić częstsze wypady samochodem – pisze dalej mężczyzna."Po tym jak informacje o liście podał Uniwersytet Wrocławski, zgłosiła się jego adresatka. To list mojego dziadka, nieżyjącego już Zdzisława Nowosielskiego z Elbląga, do mnie. W 97 r. byłam studentką II roku weterynarii na AR i widać, przygotowywałam się z embriologii. Niesamowita niespodzianka, wzruszająca. Pozdrawiam uczelnię. ps. Czy list mogę odzyskać?” – napisała absolwentka Uniwersytetu.