Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 315 takich demotywatorów

Fałszywy przyjaciel

Fałszywy przyjaciel –
archiwum

Nawet najszczersza krytyka będzie o wiele lepsza, niż fałszywy komplement.

Nawet najszczersza krytyka będzie o wiele lepsza, niż fałszywy komplement. –
archiwum

- Panie poruczniku, ja dzieciaków nie molestowałem i nie molestuję !!! Wolę się kochać ze swoją gosposią. - A to zmienia postać rzeczy, widocznie to był fałszywy donos.

- Panie poruczniku, ja dzieciaków nie molestowałem i nie molestuję !!!Wolę się kochać ze swoją gosposią.- A to zmienia postać rzeczy, widocznie to był fałszywy donos. –

Najbardziej niebezpieczne stworzenie na świecie to fałszywy przyjaciel

Najbardziej niebezpieczne stworzenie na świecie to fałszywy przyjaciel –

W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie paragonu wystawionego rzekomo przez parafię w Karpaczu za odbytą przez księdza wizytę duszpasterską Okazuje się, że to prowokacja, a księża z Karpacza wymieniają dowody na swoją niewinność

Okazuje się, że to prowokacja, a księża z Karpacza wymieniają dowody na swoją niewinność – Szanowni Państwo,nawiązując do zdjęcia paragonu za wizytę duszpasterską, który pojawił się w różnych grupach na portalach społecznościowych stwierdzamy, że paragon jest fałszywy i nie został przez naszą parafię wystawiony. Ten "żart" miał wywołać dyskredytację naszej parafii oraz Kościoła Katolickiego w oczach parafian oraz świeckich. Zamierzony cel został osiągnięty, co widać po niekiedy wulgarnych komentarzach wobec instytucji Kościoła oraz księży - czytamy na stronie parafii

Życzenie

Życzenie –  chciałabym żeby ludzie byli jak banknotyżebym pod światło mogła zobaczyć który jest prawdziwy a który fałszywy

To jest Stanisław Pietrow, weteran radzieckich sił powietrznych, któremu przypisano "uratowanie świata przed nuklearną zagładą" przez nieposłuszeństwo rozkazom wystrzelenia pocisków nuklearnych, ponieważ uznał to za fałszywy alarm

To jest Stanisław Pietrow, weteran radzieckich sił powietrznych, któremu przypisano "uratowanie świata przed nuklearną zagładą" przez nieposłuszeństwo rozkazom wystrzelenia pocisków nuklearnych, ponieważ uznał to za fałszywy alarm –

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich: – - Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?- Tak, panie profesorze.- Czyli wierzysz w Boga.- Oczywiście.- Czy Bóg jest dobry?- Naturalnie, że jest dobry.- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?- Tak.- A Ty - jesteś dobry czy zły?- Według Biblii jestem zły.Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości - Ach tak, Biblia!A po chwili zastanowienia dodaje:- Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?- Oczywiście, panie profesorze.- Więc jesteś dobry...!- Myślę, że nie można tego tak ująć.- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej - Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?Student nadal milczy, więc profesor dodaje - Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.- Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?- No tak... jest dobry.- A czy szatan jest dobry?Bez chwili wahania student odpowiada - Nie.- A od kogo pochodzi szatan?Student aż drgnął:- Od Boga.- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło?- Istnieje panie profesorze ...- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?- Prawda.- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?Student drżącym głosem odpowiada - Występują.- A kto je stworzył?W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie - Kto je stworzył?Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby - Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:- Tak panie profesorze, wierzę.Starszy człowiek zwraca się do studenta:- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?- Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?- Nie panie profesorze..- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?- Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu.- I nadal w Niego wierzysz?- Tak.- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę.- Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:- Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło?- Tak.- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?- Tak, synu, zimno również istnieje.- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?- Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością?- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie?Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr.- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia student - twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, żeśmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy? Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę.- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali - Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?Audytorium wybucha śmiechem.- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.- A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi - Oczywiście że istnieje.Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocyobecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.Na to student odpowiada:- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921
archiwum – powód

"Wystarczy piękny fałszywy uśmiech, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy, jak bardzo cierpisz"

"Wystarczy piękny fałszywy uśmiech, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy, jak bardzo cierpisz" – Robin Williams (1951-2014)
archiwum – powód

Dwóch kumpli zrobiło sobie fałszywy plakat i umieściło na pustej ścianie w McDonaldzie. Po 3 miesiącach wciąż nikt się nie skapnął

Dwóch kumpli zrobiło sobie fałszywy plakat i umieściło na pustej ścianie w McDonaldzie. Po 3 miesiącach wciąż nikt się nie skapnął –
archiwum

Jedna z dwóch istniejących fotografii amerykańskiego Sądu Najwyższego w czasie obrad

Jedna z dwóch istniejących fotografii amerykańskiego Sądu Najwyższego w czasie obrad – To zdjęcie wykonał w 1932 roku niemiecki fotograf Erich Salomon, który założył na rękę fałszywy gips i w nim ukrył aparat.W 2014 roku grupie aktywistów udało się przemycić na salę obrad kamerę, za pomocą której nagrali ok 2-minutowy film z obrad Sądu.
archiwum – powód

5 szkodliwych mitów wmawianych facetom

5 szkodliwych mitów wmawianych facetom – Fałszywy obraz rzeczywistości kreowany przez mainstream

Policjant w Kanadzie wypisuje fałszywy mandat dla trzylatka za złe zaparkowanie motocykla na wybrzeżu

Policjant w Kanadzie wypisuje fałszywy mandat dla trzylatka za złe zaparkowanie motocykla na wybrzeżu –

Nie chciała, aby jej chłopak założył wycięte slipki na plażę. Użyła do tego mocnego argumentu

Nie chciała, aby jej chłopak założył wycięte slipki na plażę. Użyła do tego mocnego argumentu – Kasia w luźnej rozmowie ze swoją koleżanką na czacie mówi:"Nie no… Nie ma absolutnie żadnej siły, która byłaby w stanie przekonać mnie do tego, że te obcisłe i wąskie gacie dodają facetom uroku. Przecież to wygląda naprawdę źle. Dlaczego oni to zakładają i z dumą paradują tak po plaży? Jeden fałszywy ruch i wszyscy zobaczą to, co mają do ukrycia. A może o to w chodzi, co?"Inna z kolei kobieta na forum pisze:"Ja nie mówię, że jestem jakaś miss i że grzeszą urodą, ale litości z tymi slipkami… Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że gdziekolwiek jestem zagranicą na wakacjach, to rozpoznam Polaka właśnie po tych slipkach. Poważnie! Mężczyźni, nie róbcie tego więcej"Na Zachodzie ten trend nie jest tak popularny jak w Europie. Mężczyźni z reguły stawiają na coś LUŹNIEJSZEGO, w czym nie będą musieli zastanawiać się, czy zaraz pewna część ich ciała nie będzie chciała przywitać się z całym światem. Weronika skutecznie pozbyła się tego elementu garderoby z szafy męża:"Jeśli mam być szczera, to slipki są dla mnie obleśne i gdy zobaczyłam, że mój ówczesny wówczas chłopak wychodzi na plażę w czymś takim, to oniemiałam. Wyglądał naprawdę źle. Poprosiłam go, aby nigdy więcej ich nie zakładał i oszczędził pośmiewisko nam na plaży. Jakiego użyłam argumentu? Ja tak samo jak mój mąż nie noszę rozmiaru S, ani nawet M czy L, tylko jestem puszysta. Zapytałam się go, czy chciałby, żebym na plażę wyszła w skąpym dwuczęściowym kostiumie: „Ty naprawdę chcesz wyjść w tym badziewiu na plażę? Czy ja mam założyć też skąpe bikini?” Nie było więcej tematu!"

Chroń mnie Panie Boże przed fałszywymi przyjaciółmi, a z wrogami sam sobie poradzę

Chroń mnie Panie Boże przed fałszywymi przyjaciółmi, a z wrogami sam sobie poradzę –
Źródło: internet

Sposób na pozbycie się tasiemca

 –  1. Pieczemy szarlotkę z cynamonem i przez kwadrans wdychamy jej zapach. TASIEMIEC POMYŚLI: Hinmm! Wyśmienicie! Zaraz wjedzie ciacho! Mniam! 2. Wciąż nie zjadamy szarlotki, tylko wdychamy jej zapach. TASIEMIEC ZACZNIE SIĘ NIECIERPLIWIĆ: No i gdzie jest to ciacho? Już dawno się przecież upiekło! 3. Połykamy kartkę z poniższym rysunkiem TASIEMIEC ZNAJDZIE KARTKĘ I ZAWOŁA URADOWANY: Ekstra! Znalazłem tajny plan ewakuacji. Wyskoczę sprawdzić co z ciachem! TASIEMIEC PODĄŻAJĄC ZA CIASTEM UTKNIE W ZGIĘCIU ŁOKCIA, BO PLAN JEST FAŁSZYWY. WTEDY WYSTARCZY UDERZYĆ SIĘ W ŁOKIEĆ I PRZEPŁYWAJĄCY PRĄD ZABIJE TASIEMCA. AHGSFDS
archiwum

„Polski Holokaust”. Żydowscy aktywiści z USA nawołują do… zawieszenia stosunków z Polską!

„Polski Holokaust”. Żydowscy aktywiści z USA nawołują do… zawieszenia stosunków z Polską! – Na kanale Ruderman Family Foundation na YouTube pojawił się materiał zachęcający amerykańską dyplomację do… zawieszenia stosunków z Polską (film został zdjęty z serwisu Youtube), zaś w sieci można w tej sprawie podpisać stosowną petycję. Wszystko z powodu nowelizacji ustawy o IPN.W filmie możemy zobaczyć osoby straszące widza, że trafią do polskiego więzienia. Powód? Mówienie „prawdy” o Holokauście. Dalej, w sposób skrajnie prowokacyjny, ale i niesłychanie krzywdzący dla tysięcy Polaków zaangażowanych w ratowanie Żydów, uczestnicy video-projektu wielokrotnie mówią o… „polskim Holokauście”. Na koniec uczestnicy projektu, głównie młodzi ludzie (pamiętać lata 40. XX wieku może maksymalnie jeden z wypowiadających się przed kamerą), zachęcają dyplomację USA do zawieszenia stosunków dyplomatycznych z Polską z powodu wprowadzenia w naszym kraju prawa zakazującego, pod groźbą kary więzienia, mówienia w sposób fałszywy o „polskich obozach zagłady”.
archiwum

No i wypromowali Polskę...

No i wypromowali Polskę... – 1. Polskie słowo "szmalcownik" zostało przetłumaczone na 24 języki unijne wraz z dokładnym wyjaśnieniem jaki typ Polaka jest reprezentowany pod tą nazwą2. Określenia typu "polish death camps" padły w prasie całego świata w ciągu ostatnich tygodni częściej niż w całym okresie powojennym,  a w internecie to setki milionów wyszukiwań fraz wcześniej niemal nie używanych.3. Natomiast narracja kwilących na lokalnym podwórku pisowców w ogóle się nie przebiła. Cały świat wysłuchał więc jednostronnej narracji strony żydowskiej, okraszonej przykrymi dla nas przykładami.4. PIS więc wypromował (naprawdę skutecznie) fałszywy wizerunek Polski jako kraju antysemickiego, wspólnika Holocaustu, który za pomocą represji prawnych próbuje ukryć swoje winy.5. Jednak z jednego dużego kraju PIS dostał wsparcie. Parlament Rosyjski pochwalił pisowską ustawę. 6. GRATULACJE!
archiwum

Co się stanie gdy w Google wpisać po angielsku "Nazistowska Polska", "Nazistowskie Niemcy" i "Kto zaczął II Wojnę Światową?" Hurra! Google nie padło ofiarą antypolskiego spisku, podobnie jak tysiące kręconych i nadawanych na ten temat programów.

Hurra! Google nie padło ofiarą antypolskiego spisku, podobnie jak tysiące kręconych i nadawanych na ten temat programów. – Na hasło "Nazi Poland" Google pokazuje artykuł "Nazistowskie przestępstwa przeciwko narodowi polskiemu", "Okupacja Polski" i "Tereny Polski zajęte przez nazistowskie Niemcy" Podobnie jest z dalszymi hasłami. W przypadku hasła "Nazi Germany" Google kieruje od razu do artykułów o nazistowskich Niemczech, a na hasło "Kto zaczął IIWŚ?" M.in do artykuł o "Niemieckim oficerze SS który zorganizował fałszywy atak Polaków który posłużył Hitlerowi jako pretekst do inwazji na Polskę"Ktoś jeszcze wierzy że zachód naprawdę sądzi że obozy były polskie? Czy może jednak jest tak, że na 1000 albo i 10 000 dobrych artykułów są 3 wpadki na które nikt nie zwraca uwagi bo i tak wiadomo że chodzi o niemieckie obozy w Polsce, a my się tym strasznie przejmujemy jakby to w telewizji i prasie całego świata o Holocaust oskarżano nie Niemcy i Hitlera, tylko nazistów z Polski.