Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 205 takich demotywatorów

A dodatkowo mam pewność, że on nikomu dalej nie powie, bo i tak mnie nie słuchał... –
 –
 –
Kiedy psiapsiółki spotykają się na szybkie plotki –
 –
Akcje Tesli spadają na łeb na szyję – Miliardera krytykują publicyści, politycy i użytkownicy z całego świata - nawet rosyjski arcymistrz szachowy Garri Kasparow Ukraine-Russia Peace:- Redo elections of annexed regions under UNsupervision. Russia leaves if that is will of the people.- Crimea formally part of Russia, as it has been since1783 (until Khrushchev's mistake).- Water supply to Crimea assured.- Ukraine remains neutral.Tesla245,79 $13,43% -38,13 5D3 paź, 14:58:57 UTC-4 USD NASDAQ Wyłączenie odpowiedzialności1D290Elon Musk@elonmusk2802702602502405D1M6M YTD 1R 5L MAKS.28 wrz29 wrz30 wrz3 paźWarszawskiePlotkiBimesoweNIE UMIEJ PRZEJĄĆ TWITTERAWYPOWIADAJ SIĘ O ANEKSJI UKRAINY***
archiwum
Pani Janina posiada dar plotkowania, stwierdzania nierzetelnych faktów i powielania własnej wersji prawdy – I nie zawaha się go użyć
(Nie dajcie się nabrać na puste pułki!!!)Wyjaśnienie szału związanego z cukrem itp.: – 1. Robią panikę, że czegoś ma zabraknąć. Chowany jest towar, puszczają plotki, nagłaśniają w mediach i gotowe. Następuje przerażenie ludzi. 2. Wprowadzają do sklepu znikome ilości towaru, o które ludzie będą się wręcz bili. Zaczynają sprzedawać go w astronomicznej cenie.3. Dają kilka/kilkanaście dni na odczucie braku towaru, aby ludzie zrozumieli jak to ważny, niezbędny im do życia produkt. Dalej wprowadzają do sklepów tylko minimalne ilości w maksymalnej cenie, zarabiając przy tym niebagatelne pieniądze. 4. Wyciągają schowany towar, dają na niego planowaną cenę po podwyżkach, która wydaje się promocyjna w stosunku do tej, która obowiązywała przez ostatnie kilka/kilkanaście dni.I CYK wszyscy są szczęśliwi: - klienci, bo mają swój upragniony towar to w ich ocenie taniej, bo przez ostatni czas kupowali go dużo drożej- sprzedawcy, bo nie dość, że w kilkanaście dni zarobili krocie to i tak podnieśli cenę towaru, a klienci są im za to ostatecznie wdzięczni.

Przed Robertem trudne zadanie:

 –  Lewandowski, żeby wygrać Złotą Piłkę i Sportowca Roku musiałby skoczyć w Willingen 151,5, wygrać z babinktoniarom, rzucić młotkiem, talerzem, wykałaczką i pokonać stukrotknego Iron MaidenaJednak Polska już miała takiego sportowca, przed państwem WACŁAW KUCHAR (pierwszy laureat nagrody Sportowca Roku Przeglądu Sportowego):- 1052 mecze, 1065 goli- Mistrz Polski 1922, '23, '25, '26 (Pogoń Lwów)- Mistrz Polski w: • biegu na 800 metrów 1920, 1921• biegu na 110 metrów przez płotki 1920• biegu na 400 metrów przez płotki 1923• skoku wzwyż 1921, 1923• trójskoku 1921• dziesięcioboju 1923, 1924- reprezentant Polski w:• piłce nożnej• hokeju • lekkoatletyce • łyżwiarstwie szybkimPonadto był porucznikiem artylerii Wojska Polskiego. Odznaczony: • Order Sztandaru Pracy II klasy• Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski• Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski• Krzyż Walecznych• Złoty Krzyż Zasługi• Medal Niepodległości• Krzyż Obrony Lwowa• Odznaka Honorowa „Orlęta”Trener powojennej reprezentacji Polski - 1947-'49
Srebrny medal dla Natalii Kaczmarek, brązowy dla Anny Kiełbasińskiej, ósma była Iga Baumgart - Witan. Dodatkowo Natalia znowu złamała magiczną barierę 50 sekund. Brawo! – Pierwsza była bezapelacyjna gwiazda światowej lekkoatletyki - Holenderka Fenke Bol, rekordzistka Europy na 400 metrów przez płotki
Wyjaśnienie szału związanego z cukrem – 1. Robimy panikę, że czegoś ma zabraknąć. Chowamy towar, puszczamy plotki, nagłaśniamy w mediach i gotowe. Następuje ogromne przerażenie owieczek.2. Wprowadzamy do sklepu znikome ilości towaru, o który ludzie będą się wręcz bili, prześcigali, kombinowali. Sprzedajemy go w astronomicznej cenie.3. Dajemy kilka / kilkanaście dni na odczucie braku towaru, aby ludzie zrozumieli jaki to ważny, niezbędny im do życia produkt. Dalej wprowadzamy do sklepów tylko minimalne ilości w dużo za dużej cenie, zarabiając przy tym niebagatelne pieniądze.4. Wyciągamy schowany towar, dajemy na niego planowana cenę po podwyżkach, która wydaje się wręcz promocyjna w stosunku do tej, która obowiązywała przez ostatnie kilkanaście dni.I taaaaa  daaamm wszyscy są szczesliwi: * klienci, bo mają swój upragniony towar i to w ich ocenie taniej, bo przecież kupowali go przez ostatnie dni dużo drożej * sprzedawcy, bo nie dość, że w jakieś dwa tygodnie zarobili krocie to i tak podnieśli cenę towaru, a jeszcze klienci są im za to ostatecznie wdzięczni.Za Marta Jadwiga
"Różnica między dużym a małym miastem polega na tym, że w dużym mieście można więcej zobaczyć, a w małym więcej usłyszeć" –
Unikalne nagranie biegającego Roberta Makłowicza –
0:40
archiwum

Delphine LaLaurie: Historia Najokrutniejszej Kobiety w Dziejach Stanów Zjednoczonych...

Delphine LaLaurie: Historia Najokrutniejszej Kobiety w Dziejach Stanów Zjednoczonych... – Do historii przeszła jako jedna z najokrutniejszych kobiet w dziejach Stanów Zjednoczonych. Jej krwawa legenda narodziła się w kwietniu 1834 roku. W jednej z luksusowych rezydencji Nowego Orleanu wybuchł wówczas pożar. Jego przyczyna oraz następstwa doprowadziły do makabrycznego odkrycia, które wstrząsnęło mieszkańcami miasta.Bohaterka tego skandalu przyszła na świat 19 marca 1787 roku jako Delphine McCarthy. Wywodziła się ze znaczącego i zamożnego nowoorleańskiego rodu, do którego należał m.in. burmistrz miasta. Jej pochodzenie oraz uroda bardzo szybko zaczęły zwracać uwagę mężczyzn pragnących pojąć ją za żonę. Jednak Delphine okazała się kobietą przynoszącą swoim wybrankom serca… pecha.1. Zamożna Wdowa:Nim skończyła 30 lat, dwukrotnie została wdową. Za każdym razem w dość tajemniczych okolicznościach. Pierwszy związek zawarła w wieku 13 lat z Don Ramonem de Lopez y Angulo, wysokim rangą hiszpańskim oficerem. Małżeństwo nie przetrwało nawet czterech lat. Ramon zmarł z niewyjaśnionych powodów w drodze do Madrytu, gdy Delphine była w ciąży ze swoją pierwszą córką. Nie pozostała jednak wdową na długo. Już w 1808 roku poślubiła Jean Blanque, zamożnego bankiera, prawnika i kupca. Para doczekała się czwórki dzieci. Jednak również nie żyli długo i szczęśliwie. Osiem lat po zawarciu związku Jean umarł, pozostawiając Delphine zamożną i wysoko usytuowaną społecznie wdową.Trzeci mariaż nasza bohaterka zawarła dziewięć lat po śmierci drugiego męża ze znacznie młodszym od siebie lekarzem Leonardem LaLaurie. W 1831 roku para zamieszkała w okazałym domu przy 1140 Royal Street. Jego zarządzaniem zajęła się wyłącznie madame LaLaurie. Choć para należała do szanowanych w społeczeństwie, to niestety związek nie okazał się udany. Ostatecznie Delphine złożyła do sądu wniosek o separację spowodowaną złym traktowaniem ze strony męża. Miała to poświadczyć trójka dzieci kobiety z drugiego małżeństwa.Zgodnie z decyzją sędziego Delphine została sama w rezydencji przy 1140 Royal Street. Lecz po mieście krążyły plotki, że choć wniosła prośbę o oddzielenie męża od jej łoża i mieszkania, to był on częstym gościem w ich dawnym domu. Jednak nie były to jedyne historie, które słyszano na ulicach Nowego Orleanu na temat madame LaLaurie.2. Kobieta o Ciężkiej Dłoni:Delphine nie mieszkała w rezydencji sama. Jak na amerykańskie Południe przystało, jej służba składała się z niewolników. I to właśnie o sposobie ich traktowania bardzo szybko zaczęły krążyć niepochlebne historie. Kobieta słynęła w okolicy z twardej ręki wobec służby. I choć w tym rejonie Stanów Zjednoczonych nie było to niczym niezwykłym, to jej metody budziły oburzenie. Przykład? Nieletnia niewolnica wolała się rzucić z dachu niż zmierzyć z gniewem oraz biczem Delphine.Sprawą LaLaurie w końcu zainteresowały się organy prawne. Pierwsze śledztwo nie wykazało jednak żadnych nieprawidłowości. Publicznie Delphine starała się również utrzymać wizerunek kobiety odnoszącej się grzecznie do czarnoskórych niewolników. Troszczyła się o ich zdrowie oraz walczyła o wyzwolenie. Sama miała tego dokonać w stosunku do dwójki z nich. Niestety, nie uciszyło to plotek krążących po ulicach.Sąsiedzi 1140 Royal Street wspominali o niepokojących odgłosach dochodzących z domu LaLaurie. Widziani ukradkiem niewolnicy Delphine mieli wyglądać na wyjątkowo wynędzniałych. To wszystko przyczyniło się do kolejnego procesu wytoczonego przeciwko kobiecie. W jego wyniku uznano LaLaurie za winną nielegalnego okrucieństwa. Zmuszono ją do oddania dziewięciorga zniewolonych służących. Zostali oni odkupieni przez jej krewnego i po pewnym czasie… powrócili do rezydencji. Wkrótce jednak życie kobiety miał odmienić wypadek, który wstrząsnął Nowym Orleanem i sprawił, że Delphine zapisała się na kartach historii jako jedna z najokrutniejszych kobiet.10 kwietnia 1834 roku w domu przy 1140 Royal Street wybuchł pożar. Zaczął się w kuchni rezydencji. Przybyli na miejsce strażacy znaleźli w niej 70-letnią kucharkę przykutą łańcuchem do pieca. To właśnie ona wznieciła ogień w samobójczej próbie. Chciała ratować się przed okrucieństwami, które miały ją czekać za złe zachowanie w pokoju na górnym piętrze. Nikt stamtąd nie powracał…Nie był to jednak koniec rewelacji na temat rezydencji madame LaLaurie. Właścicielka trawionego przez ogień domu miała odmówić kluczy osobom gotowym do pomocy w ratowaniu jej niewolników. Wolontariusze włamali się do posiadłości. Znaleźli w niej siedmiu okaleczonych niewolników przykutych do ścian. Mieli być więzieni całymi tygodniami. W tym czasie byli okrutnie torturowali. Posiadali widoczne okaleczenia kończyn, rany głowy, obdarcia skóry spowodowane biczowaniem. Wszyscy byli wycieńczeni. Część z nich nosiła również kolczaste kołnierze, które utrzymywały ich głowy w statycznej pozycji.Ocaleni zostali zabrani do lokalnego więzienia. Wystawiono ich na widok publiczny, by pokazać stopień okrucieństwa madame LaLaurie. Do 12 kwietnia zobaczyło ich aż 4000 osób.3. Narodziny Legendy:Wiadomość o tym, co działo się w domu przy 1140 Royal Street, doprowadziła do szturmu mieszkańców miasta na rezydencję. Oprawczyni jednak nie udało się złapać. Delphine uciekła do Paryża, gdzie w ukryciu spędziła resztę swoich dni. Zmarła w 1849 roku w wieku 62 lat. Nigdy nie spotkała jej kara za popełnione zbrodnie.Nie jest to jednak koniec historii madame LaLaurie. Jej legenda cały czas żyła pośród ulic Nowego Orleanu, obrastając kolejnymi warstwami. Rezydencja przy 1140 Royal Street została zniszczona w wyniku szturmu mieszkańców oraz pożaru. Po latach ją jednak odbudowano. Na przestrzeni wieków pełniła różne funkcje – od szkoły po luksusowy apartamentowiec. Przez chwilę znajdowała się również w rękach Nicolasa Cage’a.Dom na stałe zapisał się również w lokalnym folklorze. Można go znaleźć na trasie najbardziej nawiedzonych miejsc w Nowym Orleanie. Postać Delphine LaLaurie do dziś inspiruje różnych twórców. Pojawia się w książkach, filmach i serialach. I choć obecnie jej czyny są wyolbrzymiane i ubarwiane, to jednak wciąż prawdziwa historia okrucieństwa Delphine klasyfikuje ją pośród najbardziej bezwzględnych kobiet w dziejach ludzkości.
Przypowieść o odpowiedzialności za słowa: – Dawno temu pewien człowiek rozpuścił plotkę, że jego sąsiad jest złodziejem. W rezultacie młodego człowieka aresztowano.Kilka dni później udowodniono jego niewinność. Po uwolnieniu pozwał tamtego człowieka za oszczerstwo. W sądzie pozwany powiedział : "To były tylko słowa, nikogo nie skrzywdziły"Sędzia, zanim ogłosił wyrok, powiedział mu:"Zapisz wszystko na kartce co o nim powiedziałeś. Potnij kartkę na kawałki i w drodze do domu wyrzucaj je przez okno w samochodzie. Jutro wróć usłyszeć wyrok"Następnego dnia, sędzia powiedział do niego: "Zanim ogłoszę wyrok chcę, żebyś poszedł i zebrał wszystkie kawałki papieru, które wyrzuciłeś wczoraj przez okno" Człowiek odparł: "Nie mogę tego zrobić, wiatr je porozrzucał i nie wiem gdzie je znaleźć"Sędzia odpowiedział: "Tak samo proste słowa i komentarze mogą zniszczysz honor osoby do tego stopnia, że nie będzie ona w stanie go naprawić. Jeśli nie umiesz powiedzieć nic dobrego o kimś, lepiej nic nie mówić. Bądźmy szefami naszych ust, abyśmy nie stali się niewolnikami swoich słów. Plotki są gorsze od złodziei, bo kradną godność drugiej osoby, honor, reputację i jej wiarygodność, których nie da się odzyskać"
Pojawiły się pierwsze plotki, że to robota Ukraińców –
Ciężko uwierzyć, ale na obuzdjęciach jest ta sama kobieta – Kiedy była nastolatką miała normalną figurę, taką jak większość koleżanek. Niestety zaraz po ciężkiej chorobie, wymagającej długotrwałego leczenia przybrała na wadze. Później urodziła dzieci, a presja ogarniania spraw rodzinnych i firmowych sprawiła, że wpadła w ciąg niekontrolowanego przybierania na wadze.Przełom nastąpił w 2020 roku gdy po wizycie u lekarza dotarło do niej, że waży aż 130 kg i usłyszała, że może umrzeć. Przez swoją nadwagę miała trudności z poruszaniem się, szybko się męczyła i strasznie pociła.Droga do zdrowszego i chudszego ciała nie była łatwa, kobieta miała cięższe chwile, ale mimo wszystko się nie poddała i walczyła o siebie.Proces odchudzania zbiegł się w czasie razem z pandemią, więc przez dłuższy czas nie widywała się z rodziną i nie chodziła do pracy. Ostatecznie udało jej się schudnąć 70 kg - przemiana była tak duża, że rodzina ledwo ją poznała, a w pracy ochroniarz w pierwszej chwili nie pozwolił jej wejść do budynku, nie wierząc, że to ona.Oczywiście pojawiły się od razu plotki, że na pewno przeszła jakąś operację plastyczną, np. liposukcję. Jednak jej najbliżsi doskonale wiedzieli, że tego każda operacja byłyby dla niej bardzo ryzykowne gdyż ma bardzo rzadką grupę krwi."Jedynym powodem, dla którego udostępniam swoją historię, jest to, że chcę wysłać pozytywną energię do wszystkich kobiet, które starają się schudnąć. Miejmy nadzieję, że dzięki temu będą miały więcej inspiracji, motywacji, a także przekonania, że mogą mieć piękne ciało dzięki zdrowej diecie, bez konieczności wydawania pieniędzy na kupowanie szkodliwych dla zdrowia leków i suplementów"
archiwum
Reakcja Kendry Harrison kiedy dowiedziała się, że przebiegła 100 m przez płotki w czasie 12,20 s, tym samym pobijając 28-letni rekord – Londyn, 22 lipca 2016
0:15

Rozmowa dwóch aniołów. Czyli przypowieść z morałem

Rozmowa dwóch aniołów. Czyli przypowieść z morałem – Rozmowa dwóch aniołów. Starszy anioł patrzy surowo na podwładnego.- Raport. W skrócie.- Żywy. Idzie do pracy. Ma jakąś nadzieję.- Jaką?- Ciężko powiedzieć. Dwukrotnie pokazałem mu szczęśliwy sen - nie widzi. Mówi, że męczy się w pracy.- Co jest w pracy?- Tak, jak u wszystkich innych. Szef. Gwar. Palarnia. Plotki.- Czy szef jest surowy?- Szef jak szef. Tak samy jak wszędzie. Z jakiegoś powodu się go boi...- Strach odpędzałeś?- Jasne. W drodze do biura. Machałem skrzydłami nad głową. Rozproszyłem nawet chmury.Musiałem przelecieć skrzydłem nad uchem, żeby zobaczył słońce.- Po drodze ładna nieznajoma? Na obcasach. Z zapachem ekscytujących perfum?- No to mnie obrażasz... W metrze zderzyłem nos w nos.- I jak?- Nie ma mowy. „Przepraszam” i dalej w swoje myśli.- A po pracy?- Sklepy. Telewizja. Pozmywać naczynia. Internet. Sen.- Zepsułeś telewizor?- Oczywiście. Z jakiegoś powodu kupił nowy...- Wyłączałeś Internet?- Pięć dni z rzędu. Po prostu zaczął zostawać w pracy. Do późnego wieczora. Mogą to robić.- Więc. Co z weekendem?- Śpi przed obiadem. Sprząta mieszkania. Wieczorem przyjaciele, głupie rozmowy, wódka. W domu po północy. Rano z bólem głowy pod kołdrą. Albo do telewizora. Albo do komputera.- A ona?- Bardzo blisko. Trzy domy dalejj. Chodzą do tego samego supermarketu po artykuły spożywcze.- W kolejce zderzał?- Wszystko jest tak jak być powinno. I poza instrukcją - na przystanku, na wakacjach.- Sprawdzałeś linie losu?- Tak, są połączone! O to właśnie chodzi… To takie miasto… Taki sposób na życie… No cóż, już tego nie zniosę! Zadanie niewykonalne!- Gdzie jest twoja lista silnych środków zaradczych?- Oto jest, szefie. Grypa z gorączką i majaczeniem. Zwichnięcie, złamanie. Wypadek samochodowy. Bankructwo. Pożar. Zamieszki na ulicach. Kryzys finansowy. Wojna domowa…- Wystarczająco. W imię Miłości do ekstremalnych środków przyzwolenie otrzymane. Po prostu wybierz jedną rzecz. Spełnić!- Jasne!Morał: zauważ i wykorzystaj wszystkie możliwości, które daje ci Bóg, a wtedy twój anioł nie będzie musiał uciekać się do skrajnych środków!
Stefan Holm przeskakuje przez płotki, które mają wysokość równą jego wzrostowi (181 cm) –
0:10