Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 139 takich demotywatorów

Pytanie: skąd taki ptasznik wie, że trzeba ogarnąć żabę?

Pytanie: skąd taki ptasznik wie,że trzeba ogarnąć żabę? –  Niektóre gatunki małych mrówek żywią się jajeczkami pająków ptaszników. Żeby się przed nimi bronić, pająk przygarnia sobie do gniazda żaby, które zjadają te mrówki. W gruncie rzeczy, ptaszniki mają własne domowe zwierzątka!

Patrz pod nogi

Patrz pod nogi – Sezon godowy w pełni
archiwum

Żaby nie lubią się dzielić

Żaby nie lubią się dzielić –
0:15
archiwum

Nie bój żaby

Nie bój żaby – Jak PiS wygra kolejną kadencję to i w Polsce zrobią to samo

Piękny przykład przyjaźni między zwierzętami Wąż masuje zmęczony grzbiet żaby...

Wąż masuje zmęczonygrzbiet żaby... –
archiwum – powód

Oczy

Oczy – Co za pożytek z oczu, gdy serce jest ślepe?Anthony de Mello – Modlitwa żaby. Księga opowiadań medytacyjnych
Źródło: własne
archiwum

Cuda

Cuda – To nie jest tak, jakby całe życie nie było pełne cudów; to więcej niż to: ono jest cudowne i każdy, kto przestaje brać to za coś oczywistego, od razu to widzi.więcejAnthony de Mello – Modlitwa żaby. Księga opowiadań medytacyjnych
Źródło: własne

Samice tarantuli przygarniają żaby, lecz ich nie zabijają Te z kolei mają za zadanie wychwytywać wszystkie mrówki i inne szkodniki w pobliżu pająka

Te z kolei mają za zadanie wychwytywać wszystkie mrówki i inne szkodnikiw pobliżu pająka –
archiwum

- Odwaliliście dobry kawał roboty!!

- Odwaliliście dobry kawał roboty!! – Jak wrócicie, to stawiam wam smażone żaby i ślimaki w najdroższej restauracji we Francji
archiwum

Spółkowanie żab.

Spółkowanie żab. – Niegrzeczne płazy ... tak na oczach ludzkich ;)
Źródło: You Tube

Chińscy naukowcy odkryli nowy gatunek żaby, która wygląda jak Obcy:

 –

Dlatego kocham język polski:

 –  Analiza wiersza Wiersz jednozwrotkowy, trzywerSOwy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentern.Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepelnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii.Szybko poruszające Się sionce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchlani zimy.Puenta liryku jest jednoznaczna r łatwo odczytywana, oddaje doskonale szybkość i złożoność mchu słońca, które przecież nie jest isłotą ludzką. Uwag@ zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze spoleczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku,w którym wyrósł, za poświecenie i M, włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak molo w dzisiejszej poezji wierszy o łak pogodnym nastroju. A oto sam wiersz!

Z cyklu wiedza sporadycznie przydatna: Żaby już od pierwszych chwil życia potrafią doskonale pływać żabką

Żaby już od pierwszych chwil życia potrafią doskonale pływać żabką – Natomiast motylki mają wyraźny problem z opanowaniem stylu motylkowego
archiwum

Żaba z przezroczystą skórą

Żaba z przezroczystą skórą – "Szklane żaby" żyją lasach tropikalnych Ameryki Południowej i środkowej, i osiągają rozmiary 3-7,5 cm.

Stary, sprawdzony sposób na czytanie w ludzkich myślach. Uwaga: nie polecamy go weganom

 –  Jak przeniknąć cudze myśli Należy zasuszyć serce gołębia i głowę żaby, poczem zetrzeć to wszystko na proszek i wsypać do woreczka w ostatniej minucie piątku, to znaczy w piątek o godzinie 23-ej minut 59. Woreczek ten kładzie się na głowie osoby śpiącej bacząc aby się nie przebudziła, a wówczas powie wszystko, cokolwiek ma na sercu. Gdy juz wyzna wszystko, należy ostrożnie zdjąć woreczek, by nie zbudzić śpiącej. Ten sam skutek odnosi język żaby umieszczony na sercu śpiącej osoby. Żabę należy wrzucić do wody
archiwum

Nie musisz być szczęśliwa, żeby odnosić sukcesy

Nie musisz być szczęśliwa,żeby odnosić sukcesy – Nie lubisz jesieni, nie lubisz ludzi. Szklanka jest dla Ciebie prawie pusta. I generalnie nie uchodzisz za wesołą osóbkę, tak?OCZEKIWANIAPesymiści słyną z olbrzymich oczekiwań od życia. Naucz się czekać, zacznij panować nad swoimi oczekiwaniami. Przy odrobinie cierpliwości, ciężkiej pracy i mniej emocjonalnym podejściu możesz to wszystko osiągnąć. Więcej DZIAŁAJ, a mniej MYŚL.RADOŚĆNie staraj się na siłę być szczęśliwą. Nie wmawiaj sobie, że jesteś zadowolona. To nic nie da. Możesz mieć dobre życie i odnosić sukcesy nie będąc szczęśliwa. Akceptacja swojego charakteru i podejścia do życia dużo ułatwia.KONCENTRACJA Postaraj się skupić na czymś ciekawym, poświęcić czemuś swoje myśli. To może być praca, zabawa, sport, planowanie… cokolwiek, co zajmie Twoją głowę. Bądź aktywna, działaj. Nic tak nie szkodzi pesymiście jak bierność.MOŻE BYĆ GORZEJ Zamiast pozytywnych afirmacji, wyobraź sobie koniec świata. Wyobraź sobie, że wszyscy których kochasz nie żyją. Jesteś ciężko ranna. Goni Cię potwór, ale nie możesz uciekać, bo nie masz nóg. Jedyne co możesz jeść to martwe żaby. Nadchodzi powódź, ale nie umiesz pływać… to wszystko może się zdarzyć.I co? Twoje życie nie jest takie złe?
archiwum

Kiedy Twój facet ogląda mecz, a Ty próbujesz zwrócić jego uwagę, bo chcesz się miziać

Kiedy Twój facet ogląda mecz, a Ty próbujesz zwrócić jego uwagę, bo chcesz się miziać –

Wielkie tarantule trzymają maleńkie żaby jako swoje zwierzątka. Owady zjadają jaja tarantuli, więc pająk chroni żabę żeby zjadała owady

Wielkie tarantule trzymają maleńkie żaby jako swoje zwierzątka. Owady zjadają jaja tarantuli, więc pająk chroni żabę żeby zjadała owady –
archiwum

Zapomniałeś Rysiu o PAD ale nie bój żaby - bierzesz kredyt, wyjeżdżasz i już jesteś bezpieczny!

Zapomniałeś Rysiu o PAD ale nie bój żaby - bierzesz kredyt, wyjeżdżasz i już jesteś bezpieczny! –

Dalej uważasz, że jest ci źle?

Dalej uważasz, że jest ci źle? –  Miałam iść na zakupy. W głowie miałam plan: Tiger, H&M, a potem jedzenie w knajpie. iPod włączony na "full volume". Nie wiem czemu, włączyła się Marika, ale byłam zbyt leniwa, żeby zmienić kawałek. Przy spożywczaku stoi starsza pani z dwoma bukietami. Mały - z nasturcji, większy - z polnych kwiatów. W tym piwonie, które zawsze kojarzyły mi się z moją babcią. Pani spojrzała na mnie: - A stoję tak, może kto kupi... - uśmiechając się niepewnie, wyraźnie zawstydzona. Tak, jakby te kwiatki to było coś, czego trzeba się wstydzić.- Ile kosztują? - spytałam, nie chcąc jej urazić. - Ojej, no nie wiem... Najmniej to chyba złotówkę. Najwięcej to chyba trzy złote. Wiesz córeczko, ja nie wiem, ile kosztują takie kwiatki. To z działki takie byle co. Trzy złote za te dwa razem może? Albo dwa? Dwa złote?DWA ZŁOTE.Mokrą szmatą w pysk. Witamy w prawdziwym świecie, pustaku. Myślisz, że masz gorszy dzień, że ci smutno, że nikt cię nie kocha, jesteś gruba, nie masz iPhone'a 6, ani buldożka francuskiego, a przecież byłabyś taką dobrą matką. Wieczorem wrócisz do dwupokojowego mieszkania na strzeżonym osiedlu i opowiesz komuś przez Skype'a, jak przez pół dnia odkopywałaś się z maili, potem zjadłaś burgera na lunch, ale sama musiałaś go sobie zrobić i w dodatku był mrożony. Potem napijesz się kilka łyków wina, które rano będziesz musiała wylać do zlewu, bo żywot zakończy w nim cała rodzina muszek-owocówek i położysz się spać w świeżo wymienionej pościeli z Zara Home. Wstaniesz rano, poćwiczysz jogę albo inny pilates, na YT obejrzysz nowy haul zakupowy na kanale laski, której nie znasz i w sumie gówno cię obchodzi, co wklepuje w ryj, ale patrzysz, bo wydaje ci się, że yerba z internetowego sklepu ze zdrową żywnością jest wtedy mniej gorzka i pasuje do twojego chleba-tekturki, posmarowanego pastą z tuńczyka, przywiezionej z ostatniej wycieczki zagranicznej. Postoisz chwilę przed szafą, marszcząc brwi, wkurzając się, że nie masz się w co ubrać, bo wszystko jest na ciebie za duże, dlatego że mniej żresz i zapominasz, że jeszcze dwa lata temu, siedząc w samej bieliźnie, przypominałaś ludzika Michelin. Znowu za późno wyjdziesz z domu, więc zaklniesz szpetnie pod nosem, czekając na windę, na co obruszy się sąsiadka stojąca obok z psem, który ostatnio przestał trzymać mocz i leje między 2 a 3 piętrem. Wciskasz guzik kilka razy, myśląc, że to coś da. Drugą ręką starasz się rozplątać słuchawki. Przypadkowo wrzucasz klucze do głównej kieszeni w przepastnej torbie i po chwili orientujesz się, że przecież musisz sobie nimi jeszcze bramkę otworzyć, więc grzebiesz w tym syfie, macasz dno, które wciąż pamięta plażę w Sopocie i piach włazi ci pod wypielęgnowane paznokcie. Znajdujesz, otwierasz, wychodzisz do ludzi. Widzisz tramwaj i próbujesz dojrzeć numer, ale słońce świeci ci prosto w oczy. Biegniesz więc na wszelki wypadek i wsiadasz do tego ze skróconą trasą. Wściekasz się. Wysiadasz na kolejnym przystanku i łapiesz kolejny, jadący w dobrym kierunku. Jest miejsce siedzące. Dwa miejsca. Obok ciebie siada żulian, a jego torba w kratę muska twoją napiętą łydkę w nowych spodniach, kupionych na wyprzedaży w sieciówce. Docierasz do pracy, robisz sobie kawę, otwierasz maila i odpalasz fejsa. Scrollujesz przez kolejnych kilka godzin. Od stukania w klawiaturę drętwieje ci prawy nadgarstek, a w lewej dłoni łapie cię skurcz kciuka. Pośmiejesz się z suchych żartów koleżanek z pracy, wyślesz grafikom kilka poprawek od Klienta, przypalisz sobie croissanta na drugie śniadanie i zjesz z przesadnie drogim dżemem z wiśni, w którym więcej jest cukru niż owoców. Zrobisz jeszcze kilka ważnych rzeczy, bez których bieguny ziemskie zamienią się miejscami, a z instagrama znikną wszyscy twoi followersi. Wyjdziesz z zamiarem wydania milionów monet na szmaty szyte w Bangladeszu i kolejny zszywacz w kształcie żaby z wystawionym językiem. Spotykasz starszą panią z dwoma bukiecikami i przekrwionymi oczami, która wykręca z ciebie śrubki krótką wymianą zdań, bo przecież spieszysz się na zajęcia z tańca.W portfelu miałam tylko dychę. Wręczam ją staruszce. Cofa chudą dłoń, którą wcześniej wyciągnęła w moim kierunku i zaczyna tłumaczyć, że to za dużo i że ona nie chce, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W końcu udaje mi się ją przekonać. Łamiącym się głosem dziękuje mi, oczy zachodzą jej łzami, pyta o moje imię. Obiecuje, że będzie się za mnie modlić do końca życia, nawet jeśli niewiele jej go zostało.Rozryczałam się kilka kroków dalej.#MieszkankaWarszawy