Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 215 takich demotywatorów

 –
0:25
 –
Co to się będzie działo na jesień 2023? –
Państwo skapitulowało przed Kościołem. Zamiast zająć się pedofilami, Ziobro klaszcze u Rydzyka – Sojusz tronu z ołtarzem w polskim wydaniu to nie tylko ogromne transfery finansowe dla Kościoła, które mają zapewnić rządzącym wsparcie w okresie przedwyborczym. To również przymykanie oka, czy wręcz zamiatanie spraw pod dywan. Także tych największego kalibru, czyli skandali pedofilskich z udziałem duchownych. To kwestia poczucia bezkarności, szczególnie wśród kościelnych hierarchów, związanej przede wszystkim ze śledztwami dotyczącymi przypadków pedofilii i przestępstw seksualnych. Gdyby szef jakiegoś stowarzyszenia popełniłby przestępstwo, kryłby pedofila i odmówił dostępu do dokumentów, które mogłyby potwierdzić tę informację, to weszłaby do niego policja, rzuciłaby go na ziemię, skuła w kajdanki, zabrała komputery i dokumenty. I tyle - powiedział Sekielski. - Natomiast państwo polskie kapituluje w obliczu Kościoła
archiwum
PiS na  11 ListopadaChciał wprowadzić na ulicę Wałbrzycha.Skrajne środowiska.Prezydent miasta nie wyraził zgody na marsz.Powodem, było niekompletne dokumenty. – Wałbrzych zawsze obchodził uroczystości na spokojnie.Była msza w Kolegiacie Aniołów Stróżów, później był przemarsz od kolegiaty do placu Kościelnego przez Rynek.W tym roku PiS chciał zepsuć święto wprowadzając drugi marsz, że skrajnymi środowiskami i kibolami.Z niewiadomych przyczyn, chcieli maszerować ulicami z dzielnicy Nowe Miasto aż do Rynku.Mieszkańcy jasno wyrazili sprzeciw wobec pomysłom PiSu. Wyrażając swoje niezadowolenie w komentarzach.
 –
Co jeszcze wpisuje się w definicję "nieszkodliwego oszustwa"? – Czy jeśli podrobię sobie kilka stówek, bo mamy tak wysoką inflację, to też nie powinno być z tym problemu? A lewe zwolnienia lekarskie, gdyby się komuś nie chciało pracować? Krzysztof Bosak ш О@krzysztofbosakHańba rządowi PiS, który wysyła antyterrorystówprzeciw zwykłym obywatelom za nieszkodliweoszustwo, mające ustrzec ludzi przed drakońskimikonsekwencjami szkodliwej, bezprawnej ipodyktowanej z zagranicy polityki rządu!Transiate TweetQ Radio ZET NEWS 0 @RadioZET_NEWS ■ Oct 20Policjanci z CBŚP na polecenie Prokuratury Krajowej zatrzymali 10 osóbzamieszanych w handel fałszywymi zaświadczeniami o zaszczepieniu naC0VID-19. Wśród zatrzymanych są m.in. pracownicy punktu szczepień w Oławie.Za fałszywy paszport covidowy brali do 500 zł.
 –  Pracuję jako kardiolog dziecięcy. Dzisiaj na wizytę przyszła prawie pięcioletnia dziewczynka. Widuję się z nią praktycznie od jej narodzin (operowałem jej serduszko). Wypełniałem dokumenty i mimochodem usłyszałem jak dziewczynka szepcze coś do mamy, a ta jej odpowiada: "Zapytaj pana doktora"
Nasz prezydent byłby dużo lepszym królem Wielkiej Brytanii –
0:48
To Nicholas Winton, człowiek, który uratował 669 dzieci z holokaustu i nikomu o tym nie powiedział, dopóki jego żona nie znalazła na strychu starych dokumentów i notatek z nazwiskami wszystkich dzieci. Nicholas żył 106 lat, zmarł w 2015 roku – W 1988 roku żona sir Nicholasa, Greta znalazła na strychu stare dokumenty i notatki z 1939 roku. Wynikało z nich, że jej mąż zorganizował transport i znalazł rodziny zastępcze dla 669 dzieci żydowskich, które wywiózł z terenów Czechosłowacji do Wielkiej Brytanii w operacji pod kryptonimem Czeski "Kindertransport". Wielu rodziców tych dzieci zginęło w Oświęcimiu w obozie koncentracyjnym
Niemcy: Kardynał zniszczył listę księży podejrzanych o nadużycia seksualne. Dziś nie pamięta nazwisk – Kardynał Rainer Maria Woelki pozostaje w ogniu krytyki po tym, jak wyszło na jaw, iż siedem lat temu zniszczył listę księży podejrzewanych o molestowanie seksualne. Wcześniejsze doniesienia oficjalnie potwierdziła archidiecezja w Kolonii. W komunikacie podano, że dane duchownych nie zostały utracone.Archidiecezja w niemieckiej Kolonii potwierdziła doniesienia dotyczące kardynała i doktora teologii Rainera Marii Woelkiego, który miał zatuszować listę tamtejszych duchownych podejrzanych o molestowanie seksualne. Okazało się, że tego typu sytuacja miała miejsce w 2015 roku. W oświadczeniu podano, że kapłan zniszczył dokumenty ze względu na ochronę danych osobowych. Jednocześnie podkreślono, że wszystkie informacje na temat wspomnianych księży zostały zachowane.
Dobra wymówka, nie jest zła –  Facet około 40-tki jechał szosą swoim nowiutkim Porsche. Gdy dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka radiowozu. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, jednak wóz policyjny nie dawał za wygraną. Facet zdał sobie sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów, przyhamował i zjechał na pobocze. Po chwili podszedł do niego policjant, poprosił o dokumenty, sprawdził je i mówi: - Wie pan co? To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek, trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie na swoją ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez mandatu. Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział: - W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać. - Życzę miłego weekendu! - powiedział policjant
 – Na polecenie papieża pod koniec 2021 r. na całym świecie odbyły się synody lokalne. Raporty dotyczące obrad miały być publikowane do końca czerwca. Tak jednak nie stało się w przypadku Krakowa — do dzisiaj nie wiemy, jakie decyzje zapadły podczas tamtejszego synodu. Jak donosi "GW", wszystkiemu winny jest abp Marek Jędraszewski, który miał nie dopuścić do ujawnienia dokumentu.Nieopublikowany raport z synodu w Krakowie pod koniec 2021 r. jest  krytyczny wobec abp Jędraszewskiego. Z dokumentu wynika, że krakowscy wierni uważają, iż hierarcha upolitycznia i ośmiesza Kościół. Wierni mają również się domagać surowych kar dla duchownych wygłaszających upolitycznione kazania.Syntezę obrad synodu archidiecezji krakowskiej mieliśmy poznać do 30 czerwca. Do tej pory jej nie opublikowano. Trzy źródła mówią "Wyborczej", że to kurialna blokada, bo dokumenty ujawniają druzgocącą ocenę rządów metropolity. Dotarliśmy do nich. O czym mówią? O upolitycznieniu i szopce ze ślubem Jacka Kurskiego
Co zrobił deweloper?Pozwał go. Żąda przeprosin i 25 tysięcy –
 –
archiwum – powód
Pomóż, jeśli możesz – Sandra choruje na rzadką chorobę immunologiczną, po śmierci Ojca zostaliśmy sami z chorą Mamą, pracuje w niemczech, przerwałem studia psychologiczne, by utrzymać rodzinę. Jeżeli jesteście w stanie to proszę pomóżcie: https://zrzutka. pl/w7up79 Dokumenty medyczne zostały uzupełnione.
 –  ^ Dobro kościoła nakazujem milczenie w sprawieKV pedofilii wśród księży.«Ні Dobro kościoła kazałotorturować i palić ludzi.j i Dobro kościoła wymagało*        /І ludobójstwa, by narzucićswoją ewangelizację, więc ewangelizacja= ludobójstwo. Dobro kościoła wymagałopodpięcia się sekty pod Chrystusa, więcsfałszowano dokumenty by wykazaćzwiązek z apostołami kościoławymyślonego przez Konstantyna. (...)Krzysztof Pieczy ńs ki
Mój tata jest prawnikiem i zabiera swoją sunię Kirę do pracy. Wyszkolił ją, aby dostarczała dokumenty innym prawnikom na piętrze i w głębi korytarza. Dostaje wynagrodzeniew smacznych kostkach –
 –
Źródło: facebook.com

Ku przestrodze. Uważajcie na kobiety z Lubina:

 –  Piszę ten post jako przestrogę. Uważajcie na spotkania z kobietami z Lubina . Na portalu randkowym poznałem ostatnio gąskę, z twarzy 7/10, z rozmowy bardzo miła, temat zszedł na spotkanie. Wstępnie kazała podjechać po siebie na kombinat, co już zapaliło mi w glacy lampkę ostrzegawczą, przecież wszyscy wiemy, że na  "Palestynie" mieszkają głównie zdeformowane niedobitki z wyprawy na mordor, które w przerwie od napadania na ludzi piją wodę z kałuży. Spotkanie miało mieć miejsce wieczorem, trochę się zacząłem cykać, że Żaneta (tak ją roboczo nazwijmy) ożeni mi kosę pod żebro zabierając portfel i dokumenty, ale rozum podpowiadał, że może po prostu woli podejść na wylotówkę do Polkowic i nie chce mi ujawniać swojego miejsca zamieszkania, obawy odrzuciłem więc na bok, zatankowałem kilka litrów LPG, spakowałem kanapki na drogę i wyruszyłem. Podjechałem po nią o umówionej 22, bo akurat wtedy kończyła zmianę w markecie. Wieczór zapowiadał się cudownie, bo co prawda Żanetka miała delikatne braki w uzębieniu, które na zdjęciach sprytnie maskowała domkniętym ozorem, co skutkowało też tym, że podczas mówienia widziałem jak komety w postaci wiązek śliny mijają o centymetry moją twarz, to mimo wszystko rozmowa kleiła się doskonale. Może miała epizod z hulajnogą elektryczną podczas którego zahaczyła szczęką o wiadukt, nie mi to oceniać, liczyłem w duchu, że pewnie czeka w kolejce na nowego siekacza i sprawa zostanie niebawem rozwiązana, a wszystko przykryje to, że w duszy jest aniołem, którego szukałem przez całe swoje życie.Za cel podróży postawiliśmy sobie netflix & chill w moim skromnym apartamencie . W pełnym, domowym świetle czar zaczął pryskać, bo nie sposób ominąć faktu, ze Żanetka otwierając buzię wyglądała jakby lubowała się w obgryzaniu głazów pod Szybem Witold w Gorcach, z jednej strony nie chciałem mieć kobiety, której szczęka jest dziurawa jak ulica Towarowa po zimie, ale też wygląd nie jest najważniejszy, prawda? Rozłożyliśmy się wygodnie na kanapie i oddaliśmy seansowi. W połowie filmu Żaneta zaczęła się wiercić, ja natomiast poczułem dziwną woń, zacząłem zastanawiać się co tak ciągnie końskim farszem, a z minuty na minutę zapach coraz bardziej atakowal moje nozdrza. Poczatkowo zwaliłem to na fakt, że wywaliło rury  i po prostu ciągnie szlamem z Bobru po tym jak jakiś Józek postanowił wypiąć odwłok i zrzucić balast do wody, co miało miejsce notorycznie przed moimi oknami, ale po zamknięciu okna sytuacja tylko się pogorszyła. Ku mojemu zdziwieniu Żaneta coraz bardziej gięła się w pałąk, nie sposób było jej nawet przytulić. Chwilę później stanęła na baczność i piskliwym głosem zapytała gdzie w mojej posesji jest wychodek. Wskazałem palcem, wrzuciłem pauzę i sięgnąłem po telefon czekając na jej powrót. Zdążyłem obejrzeć pół poradnika o zakładaniu pasieki na YouTube a mojej podopiecznej nadal nie było. Drugim problemem było to, że fekalny smród nadal dobiegał z moich okolic. Podniosłem nogi żeby rozprostować się po pokoju, i w miejscu, gdzie jeszcze 15 minut temu siedziała niedoszła Księżniczka Daisy zobaczyłem wielką, okrągłą, brązową drachę, na której chwilę wcześniej trzymałem kolano. Rozchwiany adrenaliną pobiegłem do garderoby zrzucić spodnie, jednocześnie przykładając nos do plamy na joggerkach i modląc się w duchu aby to nie było to, co od kilku minut spowija moje myśli. To było to. Wróciłem do salonu potykając się o kawałek klocka, który musiał jej wylecieć nogawką przy wstawaniu, a którego nie dostrzegłem. Drugim aktem modłów była prośba do Boga, aby to wszystko było tylko sen, nie wierzyłem w to co się właśnie dzieje. Przebrałem spodnie i pobiegłem pod drzwi łazienkowe, stanałem i krzyknąłem -Żaneta, zesrałaś sie? Nikt nie odpowiedział. Szarpnałem za klamke, wbiegłem do łazienki, w środku zastałem jedynie przeciąg wpadający przez uchylone okienko, potężną woń stadniny, oraz balasa w muszli, który niewiele różnił się gabarytami od bożonarodzeniowego łańcucha choinkowego na kamiennogórskim rynku. Czaicie? Baba ożeniła mi kloca na rogówke, kawałek wypadł na dywan, resztę potężnego zaganiacza zostawiła w muszli, nawet nie próbując go spłukać, po czym wypyliła przez okienko.  Potwierdzając tylko pierwsze słowa pierwszego akapitu, nie umawiajcie się z kobietami z Lubina .