Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4378 takich demotywatorów

poczekalnia
 –  ORKOWIE TU BYLISKĄD WIESZ?POPATRZ TUTAJ
Zmianę zapoczątkowała jedna kobieta,która powiedziała "dość!" – 17-letnia Franca Viola została porwana przez swojego byłego partnera. Chłopak wielokrotnie ją zgwałcił ją próbując tym samym zmusić ją do małżeństwa. W latach 60. XX w. we Włoszech uniewinniano każdego sprawcę jeśli tylko poślubił swoją ofiarę, bo jak mówiono: "żony nie da się przecież zgwałcić".Franca jako pierwsza Włoszka w historii sprzeciwiła się takiemu prawu i zgłosiła sprawę na policję - za nic w świecie nie zgodziła się na małżeństwo ze swoim oprawcą.Takim postępowaniem, według współczesnych opinii, przyniosła hańbę rodzinie. Lokalna społeczność, sąsiedzi, ksiądz - wszyscy byli przeciwko niej. Nazywali ją "brudną kobietą". Na szczęście miała oparcie w swojej rodzinie, a przede wszelkim ojcu, który obiecał, że wesprze ją niezależnie od tego "co ludzie powiedzą". Mimo wielu przeciwności dziewczyna była nieugięta i chciała zrobić wszystko, aby sprawcę dosięgła sprawiedliwość. Sprawą zaczęły interesować się włoskie media, a nawet Parlament. Ostatecznie udało się doprowadzić do skazania napastnika, który usłyszał wyrok 10 lat pozbawienia wolności.Franca Viola stała się po latach symbolem emancypacji kobiet i bohaterką. "To nie był odważny gest. Robiłam po prostu tak, jak czułam. Słuchałam swojego serca" - powiedziała
Dziś zamiast szczepić zapisanych,będą odwoływać ustaloneterminy i zmieniać harmonogramy – Oczywiście winą obarczą lekarzy Marek Zawadzki@marek_zawal23Szczyt chamstwa i sk.a @szczepimysie i całego NPS!!Nawet maila nie wysłali - dowiedziałem się z TT! Pacjencibyli zachwyceni 1 dawką, a teraz przekładanie igłówkowanie z pfizerem. niech was piekło pochłonie zatą majówkową propagandę i zużycie szczepionek dlapowiatowych PSTomasz Zieliński @tomziel1Szczepionki zużyto na akcję propagandową w majówkę. Teraz zabrakłoszczepionek dla punktów szczepień z umówionym pacjentami.Jutro zamiast przyjmować pacjentów, w każdym punkcie będziemyprzekładać wizyty kilkudziesięciu pacjentów i tworzyć noweharmonogramy.Ręce opadają.03.05.2021ZAMIANA JANSSEN NAPFIZER 05.05.2021Szanowni Państwo,Zamówienia na szczepionkę Janssen zostałyanulowane i nie zostaną zrealizowane z powodupomniejszonej dostawy do Polski od producenta.W zamian zostały wystawione Państwu noweoferty na szczepionkę Pfizer. Proszę o jaknajszybsze zaakceptowanie ich , lub pomniejszenielub odrzucenie oferty do dnia 04.05 do godz.12.00
29-letni kawaler adoptował pięcioro rodzeństwa, ponieważ nie chciał, by byli rozdzieleni, tak jak on w dzieciństwie –
archiwum – powód
Tak to wyglądało za rządów Tuska – To byli ci sami policjanci co teraz tak strzegą Kaczyńskiego. Więc, odpuście im.
Źródło: Internet
 –  Od 4 nad ranem słychać było szczekanie psa. Nasilało się ono z każdą minutą, denerwując przy tym wszystkich ludzi, którzy akurat wstawali do pracy. Jakiś mężczyzna z kobietą wyszli zobaczyć, co się dzieje.Kiedy podeszli w stronę garażów, zobaczyli, że obok szczekającego psa leży na ziemi mężczyzna. Od razu ruszyli na pomoc, ale im bliżej byli, tym szczekanie owczarka było bardziej agresywne. Kobieta zaproponowała, że zadzwoni po karetkę.Karetka przyjechała szybko. Z samochodu wysiadło dwóch sanitariuszy Para uprzedziła ich, że obok mężczyzny stoi groźny pies, ale ten akurat przestał szczekać, gdy tylko zobaczył karetkę.Jeden z medyków zaczął ostrożnie zbliżać się do mężczyzny, a drugi stał niedaleko i w razie zagrożenia miał prysnąć psa gazem.Mężczyzna, dość młody, około 35 lat, stracił dużo krwi, ale na szczęście żył. Jeden z medyków otworzył apteczkę, opatrzył go, a drugi wziął dwie strzykawki i zrobił mu zastrzyki. Pies cały czas przyglądał się uważnie.Jeden z sanitariuszy przyszedł z noszami i delikatnie położyli na nie mężczyznę, po czym razem wnieśli go do karetki. Psa nie można było zabrać, wiadomo, zasady... Dla niego akurat nie stanowiło to dużej przeszkody, bo przez całą drogę do szpitala biegł obok karetki.Ambulans zatrzymał się przed wjazdem do szpitala. Strażnicy podnieśli szlaban, karetka wjechała, a pies musiał zostać. Jeden ze strażników krzyknął do psa: „Siad! Zostań tu!" Pies był trochę zdezorientowany, ale posłuchał poleceń, siadł obok szlabanu i patrzył jak karetka z jego właścicielem odjeżdża.Po jakiejś godzinie czekania pies położył się blisko krawędzi ogrodzenia, żeby nie przeszkadzały mu samochody.Nastał kolejny dzień, a pies nadal leżał tam, gdzie wczoraj. Jeden facet, z nowej zmiany, zaproponował, że pójdzie zobaczyć, co się dzieje z właścicielem psa i przyniesie coś owczarkowi do jedzenia. Okazało się, że mężczyzna był operowany, jest na intensywnej terapii i powoli dochodzi do siebie.Minął tydzień i właściciel psa powoli wracał do zdrowia, ale nie było nikogo, kogo mógłby zapytać o swojego pupila i to go bardzo smuciło.Mieszkali razem odkąd trafił do rezerwy z powodu kontuzji po postrzale. Razem służyli, razem poszli na emeryturę. Miał nadzieję, że taki mądry pies nie przepadnie.Owczarek tymczasem przeniósł się spod płotu pod drzewa. Stamtąd równie wygodnie mógł obserwować wjazd. Strażnicy ciągle przynosili mu jedzenie. W końcu jeden z nich poszedł do właściciela powiedzieć mu, że jego pies czeka na niego pod szpitalem. Opowiedział mężczyźnie o tym, co się działo z psem podczas jego rekonwalescencji. Pacjent bardzo się ucieszył i wykrzyknął: „To moja psina!!! Moja kochana Alma... Służyliśmy razem. Jest dobrze wyszkolona. To bardzo mądry pies!"Właściciel owczarka poprosił również o pewną przysługę. Wziął serwetkę, przetarł nią twarz i ręce, a później dał ją strażnikowi ze słowami: „Włóż serwetkę do tego woreczka i daj ją Almie, proszę, ona zrozumie!"Ochroniarz wyszedł z terenu szpitala i podszedł pod drzewa, przy których siedziała Alma. Położył woreczek na ziemi, otworzył i odsunął się na bok. Alma podeszła i długo wąchała materiał. Potem wyciągnęła ostrożnie serwetkę, poszła pod swoje drzewo, położyła ją na łapach i przycisnęła do niej swój łepek.W końcu mężczyzna wyszedł ze szpitala, a Alma cały ten czas czekała na niego. Radości było tak wiele, że nie sposób tego opisać. Już nie raz ratowali się nawzajem i wiedziała, że trzeba cierpliwe czekać. I czekała.
archiwum – powód

Dorastałem w Polsce

Dorastałem w Polsce – Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka. Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik. Raczej nie jadaliśmy w restauracjach.Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole. Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany "sznurek", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału. Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę.Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrach. Pobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!"Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy. Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi). Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach. Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.Wszystkie ciotki, wujki, dziadkowie, babcie i najlepsi przyjaciele naszych rodziców byli "przedłużeniem" naszych rodziców, a my nie chcieliśmy, żeby powiedzieli naszym rodzicom, jeśli źle się zachowywaliśmy.Graliśmy w 2 ognie, w podchody i w siatkę na trzepaku. To były stare dobre czasy. Tak wiele dzieci dzisiaj nigdy nie dowie się, jak to jest być prawdziwym dzieckiem.Kochałem moje dzieciństwo. Słowo, przepraszam, dziękuję, proszę ( i "dzień dobry") było używane przez nas na co dzień, bo to było normalne, bo tak nas wychowali rodzice.A szacunek do starszych i do drugiego człowieka był wyssany z mlekiem matki. Oglądaliśmy bajki które uczyły, jak być dobrym człowiekiem, jak kochać ludzi, jak pomagać słabszym. Dobre czasy!
Gdyby to faceci byli docelowym targetem producentów zmywarek, to podejrzewam, że cała obudowa byłaby przezroczysta... –
archiwum
Absurdy kreskówek – Napisz w komentarzu jakie zauważyłeś absurdalne sytuacje w bajkach. Ja dam dwa przykłady.Bajka Muminki. Główny bohater ma na imię Muminek siostra to panna Migotka rodzice to mama Muminka i tata Muminka (można odnieść wrażenie że mają tak na imię od zawsze nawet gdy sami byli dziećmi)Bajka Miś Uszatek. Główny bohater mieszka sam w domu i chodzi do przedszkola.
Źródło: TVP
archiwum – powód
Niektórzy nauczycielebyli wyjątkowi –  W szkole facet od techniki uczyłnas przydatnych rzeczy i tworzyłz nami wspaniałe rękodzieła.Minęło już trochę lat, a ja dopieroniedawno dowiedziałem się, żeten chłop sprzedawał naszeprace na rynku. Na swoimstanowisku miał kartkę znapisem:"Twórczość upośledzonychumysłowo dzieci"Panie Andrzeju, jestem Panafanem!
Takich zawodów jest naprawdę wiele, nie tylko medycy. Tak czy siak ogromne wyrazy uznania za ciężką pracę i poświęcenie –  Właśnie wyszli ode mnie z domu medycy, których wezwała moja żona. Jakie oni mają zmęczone twarze! Zaproponowaliśmy im herbatę. Jeden z medyków mówi, że nie mają w zwyczaju korzystać z gościnności pacjentów, ale w sumie to nikt im nie zaproponował herbaty od 5 rano... (u mnie byli około 22).Wypili szybko herbatę, czekając aż spadnie mi ciśnienie po zastrzykach w dupę. Zaproponowali, że mogą mnie zawieźć do szpitala. Jak na złość moja żona jest na diecie i żadnych ciastek w domu nie mieliśmy, chociaż zawsze były... Wyciągnęliśmy czekoladę i położyliśmy podzieloną na talerzyku. Widać było po nich, że potrzebują odpoczynku, ale znowu dostali zgłoszenie. Ciężka praca, która wymaga dużej odpowiedzialności... Podziękowali za gościnę i wybiegli szybko z domu do kolejnego pacjenta, nawet nie zdążyłem powiedzieć, że też bardzo im dziękuję.Najbardziej niedocenione zawody w naszym kraju to medycy i nauczyciele. Martwię się o nich.
Paradoks "dobrych mężczyzn" – Nie byli dość dobrzy i dość godni aby w wieku 20-25 lat dać im szansę na długoletnie małżeństwo z 50-letnim stażem......Są dość dobrzy i godni, aby w wieku 35-40 lat wziąć na swoje utrzymanie babę z nieswoimi dziećmi...
W związku z rekordowym poziomem sprzedaży w pierwszym tygodniu po poluzowaniu obostrzeń, zarząd sieci Primark w UK zdecydował zwrócić 121 mln £ pomocy rządowej, którą otrzymali na utrzymanie miejsc pracy w czasie pandemii – Chodzi tu o program, w ramach którego rząd opłacał 80% pensji pracowników zakładów, które zostały zamknięte, albo bardzo ograniczyły produkcję w związku z pandemią. Siedząc w domu na tzw. Furlough ludzie nie byli pozbawieni środków do życia
Ale byli w stanie stworzyć program komputerowy, który pokonał Garry'ego Kasparova 1996-1997. Jest to przykład naszej zdolności do wytwarzania narzędzi, które pozwalają nam wykonywać "niemożliwe" zadania –
67-letni szeryf Geauga County, Dan McClelland zmarł tego samego dnia co jego pies policyjny - Midge, z którym spędził 16 lat życia. Pies odszedł zaledwie kilka godzin po śmierci swojego pana, który przegrał walkę z rakiem – Byli tak nierozłączni, że postanowiono, że zostaną pochowani razem
Można nie lubić rodziny królewskiej, ale za jedno ich trzeba pochwalić w porównaniu z naszymi politykami, uwagę przykuwa zachowanie podczas pogrzebu w czasach pandemii: – Tylko najważniejsi ludzie w państwie byli na pogrzebie bez przepychu!Zachowany dystans 2 metrów od siebie!Założone maseczki w zamkniętym pomieszczeniu!W kościele również zachowany dystans od siebie!Skromność choć nie musieli bo są najważniejszymi osobami w państwie!A teraz porównajcie sobie zachowanie naszych polityków podczas uroczystości w czasach pandemii:Częsty brak maseczki...Brak odstępu od siebie...Kościół zapełniony ludźmi...Brak skromności...W dupie mają obostrzenia które sami wprowadzają...Tym się różni władza od "władzy".
archiwum – powód
Beata Szydło w Radzie Muzeum Auschwitz-Birkenau – Obecność Beaty Szydło w Radzie Muzeum Auschwitz to tak jak by do Rady Muzeum zaprosić Adolfa Hitlera.Beata Szydło docelowo ma być  dyrektorem Muzeum.Pamiętamy Beatę Szydło jako osobę która usunęła flagę Unii Europejskiej z konferencji prasowych, tą samą co Krystyna Pawłowicz nazywała „szmatą”.Osoba o tak niskim formacie politycznym, służalczości i ignorancji z zerową empatią to fatalny polityczny wybór dla wizerunku Polski. Tylko czekać na moment gdy "ogłosi" że w Auschwitz TYLKO i WYŁĄCZNIE mordowani byli Polacy.
A wiecie ze od 11 lat nikt z PiS, żaden z premierów, prezes, prezydent nie byli w Smoleńsku ani w Katyniu.Katyń i czczenie tam rozstrzelanych przestały być ważne? –
Znowu są razem. Dwa dni temu, w wieku 93 lat zmarł Ryszard Sempka ps. "Sztychnicki", żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, więzień obozów koncentracyjnych (cudem uniknął zagazowania, w dniu wyzwoleniaważył 34 kg) – Jego żona, Krystyna, sanitariuszka ps. "Giewont", zmarła w 2018 roku. Byli małżeństwem przez 70 lat. Prawdziwi Bohaterowie, od których powinniśmy się uczyć miłości
archiwum
Ktoś tutaj twierdził, iż III Rzesza nie mordowała jeńców, cóż... na edukację nigdy nie jest za późno... Hitlerowcy polskich żołnierzy traktowali tak, jak by ci byli zwierzętami. Zbrodnie niemieckie na polskich jeńcach we wrześniu 1939 roku. – Przez dziesięciolecia najbardziej znaną zbrodnią na żołnierzach Wojska Polskiego był mord w lesie pod Ciepielowem na Mazowszu, który miał mieć miejsce 8 września 1939 roku. Ofiarą żołnierzy niemieckiej 29. Dywizji Piechoty miało wówczas paść nawet 300 oficerów i szeregowych 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty. 5 września koło Serocka, leżącego nieco ponad 30 kilometrów na północ od Bydgoszczy, do wziętych do niewoli i zgromadzonych na polu żołnierzy polskich Niemcy otworzyli ogień, podobno w przekonaniu, że część usiłuje zbiec. Zginęło wówczas od 66 do ponad 80 Polaków.W pobliżu wsi Moryca koło Piotrkowa Trybunalskiego 6 września w odwecie za stawiany opór rozstrzelanych zostało 19 oficerów 76. Pułku Piechoty. Szeregowców spalono żywcem w dwóch budynkach.Zbrodnia w Uryczu, jej ofiarą padło od 73 do 100 wziętych do niewoli żołnierzy 4 Pułku Strzelców Podhalańskich, których 22 września 1939 r. spalono żywcem w stodole. ...