Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 43 takie demotywatory

Z kim fajnie iść w góry –  glumshoe FollowNiecierpię chodzenia po górach zludźmi którzy chcą tylko jak najszybciejdotrzeć do określonego miejsca czypokonać pewną odległość. Uwielbiamwędrówki z ludźmi, którzy nie mają nicprzeciwko zatrzymywaniu się co 10metrów żeby zaglądać do gnijącychpni, fotografować pająki czyrozpoznawać ptaszki. Ludzie traktującyto jako formę ćwiczeń mnie przerażają.Idealni towarzysze wędrówek: botanicy,entomolodzy, mykolodzy, ludzie zastmą, dzieci z ADHD, łatworozpraszające się psy, laski z fajnymidupami które idą nieco szybciej odemnie.

Jakbyście nie wiedzieli co myśleć o tej całej Eurowizji i wyborze Steczkowskiej, to kolega PigOut przychodzi z pomocą:

 –  PigOut1 dzień. →Ja tam się na muzyce nie znam, więc jakby miałwybierać wczoraj kandydata na Eurowizję, torzucałbym monetą pomiędzy Bejbi Lazanią (bozajebista nazwa) a tymi, co zapodali Techno zPodlasia, wszak techno w języku, którego się nierozumie, zawsze wchodzi najlepiej. Dlatego naniemieckie techno nadal nie ma uja we wsi.Ostatecznie wygrała Justyna Steczkowska.Widziałem powtórkę na jutubce i... było dużolegginsów, jeszcze więcej lateksu, scena dymiła istrzelała płomieniami, niczym sekcja komentarzyna Pudelku, w tle tancerze, jakby żywcemwyciągnięci z Mad Max: Fury Road, a nawet lepiej,bo typy z Mad Maxa nie popylały na 30centymetrowych szpilkach, w stopie odzianej wskiety Nike, a ci tancerze owszem. Gdzie wady?Zresztą Justyna Steczkowska też nie brała jeńców.Normalny człowiek w jej wieku wkłada sobie przedsnem bułkę do szklanki z wodą, co by rano mógł jąjako tako pogryźć, a ta wiła się na scenie, niczymCathrine Zeta-Jones w "Osaczonych", późniejpodwiesiła się na linach i bimbała, jakby to była dlaniej fraszka, a jeszcze później na scenę wbiłskrzypek z ADHD i zaczął szarpać te struny, że janawet nie. Szaleństwo.Zapytasz mnie o czym była ta piosenka -odpowiem - not ajdija, max 3 słowa wyłapałem wludzkim dialekcie, reszta to nawet nie wiem, czy popolsku było, czy zagranico, ale zapytaj mnie, czymi się podobało, ta powiem, że "podobało" toniedoszacowanie. Normalnie jak ci siada jakaśnutka, to odruchowo zaczyna chodzić nóżka. Tobył level wyżej. Od pierwszego refrenu wpadłem wtakie pogo, że po wszystkim musiałem włożyćsobie tampon w nos, co by zahamować krwotok.Baaa do teraz zdarzy mi się strzelić konffetti...wiecie skąd. Czysty żywioł. To był ten rodzaj tańca,który człowiek zapodaje, kiedy rodzina jedzie nazakupy do Lidla i na godzinę ma się pustą chatę.Daje błogosławieństwo. Jeśli publika Eurowizyjnatego nie kupi to ja już nie wiem, jak ich podejść.Próbowaliśmy Piaskiem, próbowaliśmy Wiśnią,próbowaliśmy ubijaniem masła, próbowaliśmyBlanką, Brzozą, Luną, Ochmanem i Szpakiem.Nawet Kasią Moś. Próbowaliśmy wszystkiego.Trzeba przyjąć na klatę, że Europa jest plebsem inie poznałaby się na zajebistej polskiej nutce,nawet gdyby zajebista polska nutka usiadła im natwarzy. Fakt, nie opinia. Ja tam nie mam za dużychoczekiwań, dla mnie wystarczy, że zaoramyAustralię i gra gitara. A jakby jakimś cudemJustynie tak dobrze pykło, że Edycie Górniak by sięulało, to dodatkowy profit.W sumie to już jest śmiesznie, bo po zwycięstwieSteczkowskiej w eliminacjach, głos zabrała LidiaKopania. Lidia Kopania, która kiedyś była nasząreprezentantką i zajęła 12 miejsce w półfinale i nieawansowała do finału... powiedziała że piosenceJustyny Steczkowskiej brakuje linii melodycznej.Jak mówiłem, ja się na muzyce znam tak, że jak zamłodu oglądałem "Szansę na Sukces" i WojciechMann pytał uczestników czy chcą taśmęprofesjonalną, czy wolą z linią melodyczną, tonigdy nie widziałam różnicy między tymi taśmami,więc not sure, jak to jest z linią melodyczną uSteczkowskiej, ale przypierdolkę Kopanii odbieramna zasadzie, jakby powiedzmy był mundiadal, naktórym gra polska repka i do studia meczowegozaprosili jakiegoś piłkarza, który kiedyś grał wpolskiej repce. I ten piłkarz był cienki i nic nieugrał, coś w stylu Wawrzyniaka, a teraz siedzi wstudiu i ocenia, jak ujowo gra polska kadra.. ohwait.
Źródło: www.facebook.com
„Wstyd nie jest skuteczną metodą leczenia zaburzeń funkcji wykonawczych” – Właśnie to powiedziałem pani w sekretariacie szkoły mojego dziecka, kiedy zbeształa mnie za przyniesienie mu rzeczy, o której zapomniał. Usłyszałem, że powinienem przestać dostarczać mu jego przedmioty, ponieważ to rzekomo to zachęca to go do lenistwa i zapominania.Nie, dziękuję. Szkoła jest wystarczająco trudna dla mojego dziecka z ADHDMam pogorszyć tę sytuację, pozwalając mu chodzić bez niezbędnych przyborów? Jeśli to zrobię, wydarzy się jedno z dwóch: albo się zdenerwuje, że został zbesztany za coś, na co nie miał wpływu i zamknie się w sobie, albo zacznie rozpraszać innych, próbując to jakoś ogarnąć. Często jest to połączenie obu tych reakcji.Zadano mi pytanie, co zrobi, gdy nie będę w stanie mu pomóc. Będzie to bardzo trudne. Dla mnie sytuacja była frustrująca, bo niemal straciłem pracę przez jego zapominalstwo. Nawet jeśli miałbym stracić wypłatę lub doświadczyć nadmiernego stresu, nie zmieniało to faktu, że ciągle zapominałem o ważnych sprawach. To pogłębiało moje poczucie nienawiści do samego siebie.On ma całe życie, by zmagać się z niskim poczuciem własnej wartości.Na razie mogę mu pomóc, upewniając się, że ma wszystkie narzędzia potrzebne do sukcesu w szkole.Mogą mówić co chcą, ale nie zamierzam przestać go wspierać Właśnie to powiedziałem pani w sekretariacie szkoły mojego dziecka, kiedy zbeształ mnie za przyniesienie mu rzeczy, o której zapomniał. Usłyszałem, że powinienem przestać dostarczać mu jego przedmioty, ponieważ to rzekomo zachęca go do pamiętania.Nie, dziękuję. Szkoła jest wystarczająco trudna dla mojego dziecka z ADHD. Mam pogorszyć tę sytuację, pozwalając mu chodzić bez niezbędnych przyborów? Jeśli to zrobię, wydarzy się jedno z dwóch: albo się zdenerwuje, że został zbesztany za coś, na co nie miał wpływu i zamknie się w sobie, albo zacznie rozpraszać innych, próbując to jakoś ogarnąć. Często jest to połączenie obu tych reakcji.Zadali mi pytanie, co zrobi, gdy nie będzie miał rodzica, który mu pomoże. To będzie bardzo trudne. Dla mnie było to frustrujące, ponieważ niemal straciłem pracę przez jego zapominalstwo. Nawet gdyby to oznaczało utratę wypłaty lub nadmierne stresowanie się, nie zmieniało to faktu, że ciągle zapominałem o ważnych sprawach. To tylko pogłębiało moje poczucie nienawiści do samego siebie.On ma całe życie przed sobą, aby zmagać się z niskim poczuciem własnej wartości. Na razie mogę mu pomóc, upewniając się, że ma narzędzia potrzebne do odniesienia sukcesu w szkole. Mogą mówić, co chcą, ale ja nie zamierzam przestać go wspierać.
Zagłosuj

Czy posiadasz jakieś zwierzę w domu?

Liczba głosów: 1 529
Teraz już będziesz wiedział –  Adhd and autism
0:11
 –  Colorado State University
0:18
Youtuberka wrzuciła ostatniego mema i poddała się eutanazji – Holenderskie media poinformowały o śmierci 28-letniej Lauren Hoeve, blogerki i youtuberki, która poddała się eutanazji. Jej historia wzbudziła zainteresowanie na całym świecie. Przed śmiercią pożegnała się z fanami na Twitterze, wrzucając mema o eutanazji, co wywołało mieszane reakcje. Lauren od kilku lat chorowała na zespół chronicznego zmęczenia (ME/CFS), to choroba która znacznie ogranicza zdolność do normalnego funkcjonowania, może objawiać się nawet głęboką niepełnosprawnością. Według badań ME/CFS utrudnia życie nawet bardziej niż depresja czy schizofrenia. Ponadto u Lauren zdiagnozowano autyzm, a następnie ADHD. Swoje zmagania z chorobą, a następnie walkę o eutanazję 28-latka relacjonowała w mediach społecznościowych. W kwietniu 2023 roku lekarze potwierdzili, że jej stan psychiczny nie jest przeszkodą do podjęcia decyzji o eutanazji. 27 stycznia Lauren pożegnała się z fanami, wrzucając mema: "To będzie mój ostatni tweet. Dziękuję wszystkim za miłość. Mam zamiar jeszcze trochę odpocząć i być z bliskimi. Cieszcie się ostatnim memem ode mnie" Lauren +@dutchlaurenThis will be my last tweet. Thanks for the love, everyone. I'm going to resta bit more and be with my loved ones. Enjoy a last morbid meme fromme.ePrzetlumacz wpisMe getting euthanized 💡 WIĘCEJ
Źródło: www.eska.pl
Dziecko, dziewczynka znajomych chodzi do szkoły. Mają w klasie chłopaka, syn zarozumiałych nowobogackich, który tłucze wszystkie dzieci, kopie, szarpie za włosy, pluje, wyzywa, w tym nawet nauczycieli... – Nauczyciele niewiele mogą, bo rodzice załatwili  mu wszelkie zaświadczenia o ADHD, nadpobudliwości i innych problemach ich synalka.Córka znajomych co chwilę wracała ze szkoły z płaczem, czasem z siniakami. Wizyty w szkole nie pomagały, bo "on jest chory". Pewnego dnia dobry wujek wytłumaczył dziewczynce, do czego służy zaciśnięta pięść i szybkie wyprostowanie ręki. Przy kolejnym ataku chłopca, dziewczynka użyła rady wujka.Następnego dnia, rodzice dziewczynki dostali wezwanie do szkoły,  ponieważ ich córka "pobiła biednego nietykalnego chłopca".Minęło kilka dni, chłopak nadal tłucze dzieci, ale daje już spokój tej dziewczynce.Zgodnie z tytułami w obecnych mediach: "Przez ten jeden TRIK..." dziewczynka wyleczyła schorzenia tego biednego chłopaka
Źródło: polki.pl
 –  Jakub Żulczyk5 godz. ✪●●●Jeśli nie wiecie, to już wiecie: walcząc zreceptomatami i wprowadzając nowe dyrektywydotyczące recept geniusze z PiSu pozbawili dziśefektywnie pacjentów dostępu do szeregu lekówprzeciwbólowych (w tym opioidów dla pacjentówonkologicznych), leków nasennych,uspokajających, psychotropowych (np leki naADHD, leki przeciwdrgawkowe przy leczeniualkoholowym itd). Specjaliści w całej Polsce niemogą wypisywać recept, stosując się dowytycznych dyrektywy (wizyta stacjonarna,sprawdzanie IKP). Nikt nic nie wie. System niedziała. Podziękujcie Ministerstwo Zdrowia.
Źródło: www.facebook.com
Uczeń oglądający program o matematyceiGwiezdne Wojny –  Math VideoStar WarsSame Student10-Minute TimelapseUniversity of Central Florida
0:27
Gdy duchowny dowiedział się, że jedna z uczennic nagrała jego agresję dzwoni do niej i każe film skasować, bo inaczej wyrzuci ją ze szkoły –
0:34
Źródło: tvn24.pl
U syna Adrienne i Aarona zdiagnozowano autyzm, gdy chłopiec miał 14 miesięcy – Zaczął mówić, gdy miał 4 lata, nie był w stanie zrobić testu IQ, aby określić stopień niepełnosprawności intelektualnej do 8. roku życia, do 12 roku życia cierpiał na nietrzymanie kału, miewał silne ślinotoki i opóźnienia synaptyczne.  Chłopak mierzył się także z dysleksją, dysgrafią, ADHD, zaburzeniami słuchu i deficytami językowymi wyższego rzędu.  Ten sam chłopak ukończył szkołę będąc zawsze wśród najlepszych w klasie, jest kapitanem uniwersyteckiej drużyny pływackiej, rozwiązuje równania różniczkowe i właśnie dostał się na swój wymarzony uniwersytet! Wielkie gratulacje!
 –
"Moja córka cierpi z powodu uciążliwych lęków, ADHD i depresji. Na jej urodziny przyszła jej jedyna przyjaciółka, z tortem, który miał motyw Minecrafta. Córka powiedziała, że tak szczęśliwa, jak wtedy jeszcze nigdy nie była." –

To były czasy!

To były czasy! –  My, urodzeni w latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byliśmy wychowywani przez rodziców patologicznych.Na szczęście nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Nie chodziliśmy do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy, jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki.Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, miód, spirytus i pierzyna. Dzięki temu nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy.Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął.Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy trochę się baliśmy. Dorośli nie wiedzieli, do czego służą kaski i ochraniacze. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego.W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać. Pies łaził z nami – bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na sznurku i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas później na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierzęta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie obsikać lub „tam” nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył po tej czynności rąk. Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić Dzień Dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić Dzień Dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to Dzień Dobry wymusić. Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby.Skakaliśmy z balkonu na odległość. Musieliśmy znać tabliczkę mnożenia, pisać bezbłędnie. Nikt nie znał pojęcia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i kto wie jakiej tam jeszcze dys… Nikt nas nie odprowadzał do szkoły. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot.Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Jedliśmy też koks, szare mydło, Akron z apteki, gumy Donaldy, chleb masłem i solą, chleb ze śmietaną i cukrem, oranżadę do rozpuszczania oczywiście bez rozpuszczania, kredę, trawę, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, smażone kanie z lasu i pieczarki z łąki, podpłomyki, kartofle z parnika, surowe jajka, plastry słoniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizaliśmy kwiatki od środka. Jak kogoś użarła przy tym pszczoła to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię.Ojciec za pomocą gwoździa pokazał, co to jest prąd w gniazdku. To nam wystarczyło na całe życie. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz. Jak się ktoś skaleczył, to ranę polizał i przykładał liść babki. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi, ciepłe mleko prosto od krowy, kranówkę, czasami syropy na alkoholu za śmietnikiem żeby mama nie widziała, lizaliśmy zaparowane szyby w autobusie. Nikt się nie brzydził, nikt się nie rozchorował, nikt nie umarł. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Nikt się nie bawił z opiekunką.Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Bawiliśmy się w klasy, podchody, chowanego, w dwa ognie, graliśmy w wojnę, w noża (oj krew się lała ), skakaliśmy z balkonu na kupę piachu, graliśmy w nogę, dziewczyny skakały w gumę, chłopaki też jak nikt nie widział. Oparzenia po opalaniu smarowaliśmy kefirem. Jak się głęboko skaleczyło to mama odkażała jodyną albo wodą utlenioną, szorowała ranę szczoteczką do zębów i przyklejała plaster. I tyle. Nikt nie umarł.W wannie kąpało się całe rodzeństwo na raz, później tata w tej samej wodzie. Też nikt nie umarł. Podręczniki szanowaliśmy i wpisywaliśmy na ostatniej stronie imię, nazwisko i rocznik. Im starsza książka tym lepiej. Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością.Nasze mamy rodziły nasze rodzeństwo normalnie, a po powrocie ze szpitala nie przeżywały szoku poporodowego – codzienne obowiązki im na to nie pozwalały. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami.Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze” wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw.A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!
Przykład chłopaka, który pokazuje, że nigdy nie warto przestawać wierzyć – „U syna Adrienne i Aarona w wieku 14 miesięcy zdiagnozowano autyzm. Zaczął mówić dopiero, gdy skończył 4 lata. Nie był wstanie podejść do testu na IQ przed 8 rokiem życia i zmagał się z enoprezą dopóki miał 12 lat. Radził sobie z poważnymi zaburzeniami ruchu i układu nerwowego. Musiał też pokonać dysleksję, dysgrafię, ADHD, zaburzenia słuchu i deficyty językowe.Jednak teraz jest osobą, która skończyła naukę z drugim/trzecim najlepszym wynikiem w swojej klasie. Był też kapitanem szkolnej drużyny pływackiej, w której czynnie brał swój udział. Ostatnio zdawał zdalnie egzamin z rachunku różniczkowego, by dostać się na wymarzony uniwersytet. Właśnie dowiedział się, że został na niego przyjęty! Gratulacje dla niego! To WIELKA radość."

Te sympatyczne postacie z komiksów i kreskówek mają prawdziwe problemy psychiczne (11 obrazków)

Źródło: wonderslist.com
Odręczne pismo osoby cierpiącej na ADHD- chłopak zapisał swoje imię 20 razy przed i po tym, jak przyjął swoje leki –
 –  1. Postarza: powoduje utratę gęstości tkanki łqcznej, degradacjęelastyny i kolagenu, wzrost wolnych rodników i oksydantów.2. Odbiera męskość: obniża poziom testosteronu na rzecz estrogenu.3. Ogłupia: uzależnia, powoduje niepokój, depresję, kłopoty z pamięciqi uczeniem się.4. Osłabia: spożycie 1 łyżeczki cukru blokuje Twój system odpornościowyna ponad godzinę.5. Okrada: do strawienia cukru ustrój potrzebuje wapnia i magnezum.in. z Twoich zębów i kości; cukier powoduje też niedobory witamin(z grupy B, wit. EJ i mikroelementów (chrom, miedź).6. Zwiększa ryzyko nowotworów: piersi, jajników, prostaty, przewodupokarmowego. wqtroby, płuc i innych organów.7. Podnosi poziom komocysteiny, trójglicerydów i złego cholesterolu.8. Sprzyja zaparciom, hemoroidom, próchnicy, otyłości, napięciuprzedmiesiqczkowemu (zatrzymuje wodę w organizmie), policystycznymjajnikom (zaburza gospodarkę hormonalnq), astmie, padaczce, ADHD,chorobom serca, krqżenia i autoimmunologicznym, problemom zeskórq, tarczycq i stawami.9. Sprzyja zaburzeniom przewodu pokarmowego: rozrost CandkJy.choroba Crohna, zespół jelita drażliwego, kamienie żółciowe,owrzodzenie jelita grubego.10. Sprzyja chorobom oczu: krótkowzroczność, katarakta, zwyrodnienieplamki żółtej.•rafinowany przemysłowo
Dalej zastanawiasz siędlaczego jest nielegalna? –  MARIHUANA -zatrzymuje wzrost nowotworów -zmniejsza zaburzenia neurologiczne -rozluźnia mięśnie i działa przeciwskurczo -zapobiega migrenom -leczy jaskrę -leczy add i adhd -powoduje remisję choroby Crohna -leczy padaczkę -zapobiega chorobie Alzheimera r -zmniejsza napięcie przedmiesiączkow -działa anty psychotycznie -może zapobiec wyrębowi lasów -jest konkurencją dla węgla, gazu i ropy naftowej -może być uprawiana wszędzie -może być wykorzystywana do: -tworzenia biodegradowalnych tworzyw sztucznych -do produkcji papieru -do produkcji rozpuszczalników, paliw i smarów -do produkcji tekstylii przemysłowych -do produkcji ubrań -do produkcji materiałów budowalnych
Życie z małym liskiem jest jak życie z kotem z ADHD i na speedzie –
0:11

 
Color format