Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 77 takich demotywatorów

Kiedy stawiasz się na rozprawę w sądzie i swoim wizerunkiem podpowiadasz sędzinie kto jest winny

Kiedy stawiasz się na rozprawę w sądzie i swoim wizerunkiem podpowiadasz sędzinie kto jest winny –
archiwum

Niemieccy biskupi przepraszają za księży pedofilów. Polscy wciąż bronią Jankowskiego

Niemieccy biskupi przepraszają za księży pedofilów.Polscy wciąż bronią Jankowskiego – Rozprawa z pedofilią w Kościele katolickim była tematem licznych kazań w czasie świątecznych mszy w niemieckich kościołach. Biskupi przyznawali, że doszło do "nieprawdopodobnego skandalu" i prosili o wybaczenie.Metropolita gdański abp Sławoja Leszek Głódź, w bożonarodzeniowym orędziu mówił na temat oskarżeń o molestowanie i pedofilię kierowanych wobec zmarłego w 2010 roku prałata Henryka Jankowskiego. Oskarżenia nazwał "pomówieniami na wyrost, na oślep, dla medialnego efektu", a wypowiadają je "środowiska wrogie Kościołowi".
archiwum

Komornik to chyba jeden z najbardziej znienawidzonych zawodów... Zwłaszcza od osób, które są same sobie winne... Nie płacisz długów, wierzyciel wzywa do zapłaty, rozkłada na raty, dopiero idzie do sądu, a po prawomocności do komornika...

Zwłaszcza od osób, które są same sobie winne... Nie płacisz długów, wierzyciel wzywa do zapłaty, rozkłada na raty, dopiero idzie do sądu, a po prawomocności do komornika... – Więc przykładowo mamy kredyt, pożyczkę, albo długi w skarbówce. Jest to wierzytelność, która musi być zapłacona, inaczej nie funkcjonowałby rynek. Jak ktoś nie płaci za kredyt, to i nie zapłaci za zakupy w sklepie...Nie płacisz. Z różnych powodów. Ale masz szanse, rozłożenie na raty, odroczenia, kolejne pożyczki, upadłość konsumencka itd. Dopiero po wezwaniu do zapłaty, wierzyciel idzie do sądu - to jego sprawa czy dochodzi swych praw. Rozprawa toczy się wiele czasu, dostaje wyrok, uprawomocnia się. I dopiero wtedy idzie to egzekwować.Komornik (sądowy czy skarbowy), nie bada czy dług był słuszny (od tego jest sąd), nie rozkłada na raty ani nie umarza (bo nie dysponuje cudzą wierzytelnością), jest wyłącznie od egzekucji. Przychodzi, zabiera, egzekwuje.I do kogo pretensje? Najlepiej do siebie.
archiwum

Ciekawe czy oskarżony Wałęsa przyszedł na rozprawę we własnej koszulce

Ciekawe czy oskarżony Wałęsa przyszedł na rozprawę we własnej koszulce – czy pożyczył od prowadzącej rozprawę pani sędzi...
archiwum – powód

Chciał pomóc kobietom błagającym o wymianę żarówki w aucie. Teraz ciągają go po sądach...

Chciał pomóc kobietom błagającymo wymianę żarówki w aucie. Teraz ciągają go po sądach... – Do warsztatu samochodowego w Bartoszycach zgłosiły się dwie kobiety w potrzebie. Błagały o pomoc mechanika, ponieważ spaliła im się żarówka w lampie. Warsztat kończył pracę, a na dodatek nie prowadził sprzedaży żarówek, więc jego pracownik oddał własną - prywatną. Panie podziękowały i zapłaciły 10 zł, ale nie otrzymały paragonu. Po chwili okazało się, że była to prowokacja skarbówki. Mechanik miał dostać mandat w wysokości 500 zł, ale ten (za radą szefa) go nie przyjął. Sprawa trafiła do sądu, który odstąpił od wymierzenia kary. Sąd stwierdził, że mechanik dał kobietom własną żarówkę, więc zawarł z nimi umowę jako osoba fizyczna. W takich sytuacjach paragon nie jest potrzebny, a podatek płaci się, gdy kwota przekracza 1000 zł. Koszt żarówki to ok. 4-5 zł.Naczelniczka urzędu skarbowego wniosła do sądu kolejną apelację żądając nałożenia na mechanika kary grzywny w wysokości 600 zł. Mechanika czeka kolejna rozprawa
archiwum – powód

Następna zmiana: Wszyscy zwolnieni od kosztów sądowych, koszty ponosi Skarb Państwa [podatnicy], a każda rozprawa musi się zakończyć w 5 minut, ponadto - każdy zarówno powód jak i pozwany wygrywa choćby postępowanie zostało umorzone

Następna zmiana: Wszyscy zwolnieni od kosztów sądowych, koszty ponosi Skarb Państwa [podatnicy], a każda rozprawa musi się zakończyć w 5 minut, ponadto - każdy zarówno powód jak i pozwany wygrywa choćby postępowanie zostało umorzone –

Stary Fiat miał być autem kolekcjonerskim, a teraz emeryt musi zapłacić wysoką karę

Stary Fiat miał być autem kolekcjonerskim, a teraz emeryt musi zapłacić wysoką karę – Mieczysław Jędrzejczak za 400 zł kupił 30-letniego Fiata. Auto chciał wyremontować i zarejestrować jako kolekcjonerskie, ale zanim to zrobił Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny odkrył, że od stycznia 2017 roku samochód nie miał opłaconej obowiązkowej składki OC. Urzędnicy nałożyli na 71-latka karę 4000 zł, co dla emeryta jest kwotę bardzo wysoką.- Tego typu samochodem jeździłem wiele lat w pracy. Bardzo dobry jak na tamte czasy był i dlatego został jakiś taki sentyment, wspomnienia wróciły na starość. Dlatego zdecydowałem się na nabycie tego samochodu, żeby był to pojazd kolekcjonerski – opowiada Mieczysław Jędrzejczak.- On miał aktualne badania do lipca czy sierpnia 2016 roku, była ważna rejestracja, możliwość użytkowania. Nie byłem w stanie tego auta użytkować ze względu na jego stan techniczny – dodaje. Pan Mieczysław ponad rok sam remontował auto. Przez ten czas nigdy nie wyjechał nim poza bramę swojej posesji. W listopadzie 2017 roku samochód był już sprawny, 71-latek przerejestrował go na siebie jako pojazd zabytkowy. Cieszył się, że może kiedyś pojedzie nim na zlot starych aut i wtedy samochód dopiero ubezpieczy.- Samochody zabytkowe podlegają ubezpieczeniu obowiązkowym OC na innych zasadach niż standardowe pojazdy mechaniczne. W ich sytuacji nie mamy obowiązku kontynuowania ubezpieczenia z polisy OC, możemy dla samochodu zabytkowego lub samochodu historycznego wykupić polisę okresową. Może być to np. polisa 30-dniowa, która nie musi być przedłużana – wyjaśnia Krzysztof Pociecha, radca prawny.- Bez względu na to, czy on stoi w garażu, czy w rowie, czy kury w nim w bagażniku siedzą, on musi mieć OC, jeżeli jest zarejestrowany – odpowiada Aleksandra Biały z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w Warszawie.Pod koniec 2017 roku pan Mieczysław przeżył szok . Z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego dostał pismo, że musi zapłacić karę 4 tys. zł za nieopłacenie kontynuacji ubezpieczenia OC. Kara jest za okres, kiedy auto nie było jeszcze przerejestrowane jako samochód zabytkowyEmeryt złożył pozew do Sądu Rejonowego w Piasecznie przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu. W sierpniu tego roku odbędzie się rozprawa.- Nie jestem w stanie się pogodzić z tym, że została nałożona tak wysoka kara, która dla mnie jest półrocznym dochodem – mówi pan Mieczysław

Tydzień temu przytrzymałem drzwi pewnej dziewczynie z torbami w obu rękach, uśmiechając się przy tym do niej

Tydzień temu przytrzymałem drzwi pewnej dziewczynie z torbami w obu rękach, uśmiechając się przy tym do niej – Dzisiaj rano wyciągnąłem ze skrzynki wezwanie na rozprawę sądową. Mam zarzut molestowania poprzez przytrzymanie drzwi sugerując, jakoby poszkodowana była słabą płcią, a ja chciałem w sposób szowinistyczny udowodnić siłę swojej płci. Dodatkową okolicznością obciążającą mnie jest fakt, że przy tym się uśmiechnąłem, sugerując, że mógłbym oczekiwać od poszkodowanej znajomości zakończonej ślubem i wspólnym życiem podczas gdy ona nikogo nie szuka. Niestety, z pewnego przecieku dowiedziałem się, że rozprawę będzie prowadzić sędzina, która jest wojującą feministką. Może mi ktoś polecić jakiegoś dobrego adwokata?

Kiedy twój klient na rozprawie przyznaje się do zarzucanego mu czynu

Kiedy twój klient na rozprawieprzyznaje się do zarzucanego mu czynu –

Niechcący powiedziałem "cześć" do kobiety, która sobie tego nie życzyła.

Niechcący powiedziałem "cześć" do kobiety, która sobie tego nie życzyła. – Moja rozprawa o molestowanie zaczyna się jutro

Zawzięty skurczybyk...

Zawzięty skurczybyk... –  Dobry wieczór. W 2008 roku zostalem zatrzymany pod wpływem alkoholu. Zabrano mi prawo jazdy na 12 miesięcy. W połowie tego okresu jadąc do pracy zostałem kolejny raz zatrzymany i przedłużenie zakazu na kolejny rok. Wiadomo że juz nie odzyskalem uprawnień. Dostałem skierowanie na badsnia lekarskie. Zrobilem je dopiero w zeszłym miesiącu. Zapisałem się na egzamin i sie udało. Zanim jednak zrobiłem badania zatrzymany po raz kolejny. Ok 7 tygodni temu. Wczoraj byla rozprawa w tej kwesttii.180a kk. Dostałem grzywnę i zakaz prowadzenia pojazdów na rok. Pytanie jest takie: mogą mi zakazać kierowania? Jeśli tak to proszę napisać jak i czy można temu zapobiec???? Bez prawka stracę prace. A musze płacić alimenty na dwójkę dzieci. No i żyć... Pozdrawiam serdecznie
archiwum

Rozprawa

Rozprawa –

Nie wiedział co czyni...

Nie wiedział co czyni... –  Dlaczego uciekł Pan z więzienia?Bo chciałem się ożenićTo ma pan dziwne poczucie wolności...

Z pamiętnika pracownika

Z pamiętnika pracownika – PoniedziałekDostaliśmy komputery. To takie telewizorki z pudełkiem i kawałkiem harmonii. Fajne są.WtorekCały dzień siedzę przed komputerem. Chyba się popsuł.ŚrodaPrzyszedł nasz kierownik i włączył komputer do gniazdka.CzwartekDzisiaj pracujemy na komputerach jak szaleni. Dostałem się na 10 level. Ale Złotówa był lepszy. Padł na 12-tym.PiątekNie mogę przejść 13 poziomu. Dzisiaj chyba znowu zostanę na noc.SobotaRano przyszli policjanci. Żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie zamieszkam u Złotówy.NiedzielaBank zamknięty. Nie mogę się doczekać poniedziałku.PoniedziałekDzisiaj szkolenie. Razem ze mną idzie Złotówa i Bromba. Wykładowca załamał się już po 10 minutach. Coś jednak wynieśliśmy z tego szkolenia. Ja mam piękny komplet długopisów, a Złotówa nowy rzutnik.WtorekNareszcie mamy kserokopiarkę. Przy pierwszym uruchomieniu Złotówa naświetlił sobie oczy. Później Bromba postanowiła odbić sobie słownik. Teraz czekamy na nowa kserokopiarkę. I na powrót Bromby ze szpitala.ŚrodaAlarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie. Saperzy ja zdetonowali. Teraz potrzebny będzie remont WC, a nasz dyrektor będzie musiał jeszcze raz zrobić zakupy.CzwartekWypłata. Postanowiłem zaszaleć. Kupiłem sobie nowe skarpetki. Nawet niedrogo, choć na drugą musiałem pożyczyć.PiątekRazem z Ziutkiem jedziemy w delegację. Niestety, mój rower ma przebite koło, więc Ziutek bierze mnie na ramę. Po drodze zatrzymujemy się na nocleg. Spanie na świeżym powietrzu ma swoje dobre strony.SobotaDelegacja bardzo się udała. Wszyscyśmy się fajnie bawili. Najgorzej będę wspominał Izbę Wytrzeźwień.NiedzielaRano okazało się, ze ukradli nam służbowy rower. Do domu wracaliśmy więc na piechotę.PoniedziałekMamy nową pracownicę. Postanowiliśmy wymyślić jej jakąś ksywkę. Po trzech godzinach intensywnego myślenia już ją mieliśmy. Nazwaliśmy ją: Nowa.WtorekNowa dzisiaj nie przyszła. Podobno zrezygnowała z pracy. To wina Złotówy. Nie każdy wytrzyma na widok grubego faceta ubranego jedynie w banknot dziesięciozłotowy.ŚrodaBromba wróciła ze szpitala. Ale trafił tam Ziutek ze skomplikowanym złamaniem kości śródręcza. Upadła mu jakaś kartka i poprosił Brombę, żeby się odsunęła. Wtedy ona poszła mu na rękę.CzwartekZ okazji wdrażania u nas nowoczesnych technik pracy, kierownik kazał nam pisać na komputerach. Jako pierwsza komputer zapisała Bromba. Na moim też już brakuje miejsca.PiątekCzyścimy komputery. Okazało się, że kierownikowi chodziło o co innego. Za to teraz komputery w ogóle już nie działają. Może woda była za gorąca?SobotaNareszcie łykent. Zbieramy ze Złotówą grzyby. Odchodzą razem z tynkiem. Na niedzielę zostanie nam już tylko przedpokój.NiedzielaRano wpadł do nas sąsiad z góry. Do czasu wyremontowania sufitu będziemy mieszkać we trzech.PoniedziałekSpóźniłem się do pracy. Wszystko przez te korki. Już mi się całkiem przetarły. Będę musiał sobie kupić jakieś inne buty (Ale drugi raz już nie kupię sandałów. W zimie.).WtorekZostałem właścicielem komórki. Ze Złotówą już nie dało się mieszkać.ŚrodaZginął mój zszywacz. Nikt się nie chce przyznać. Ale ja podejrzewam Brombę. Ma nowa sukienkę.CzwartekPogodziłem się z żoną. Ziutka. Moja żąda rozwodu. Rozprawa jutro.PiątekSiedzimy z żoną przed salą rozpraw. Nagle słychać, jak sędzia krzyczy do woźnego: "Powódkę!" Idziemy do domu. Nie będzie nas sądził jakiś pijak.SobotaByliśmy na imieninach u Bromby. Strasznie się wymalowała i wystroiła. Wyglądała jak pisanka. Złotówa tak jej powiedział. Wtedy ona zaproponowała, że ugotuje mu jajka. Złotówa jakoś dziwnie zbladł. Jajek w każdym bądź razie nie było. Była kura i Coca-Cola. Podobno po okazyjnej cenie. Import z Belgii.NiedzielaJakoś dziwnie się czuję. Dowiedziałem się również, że Bromba jest w szpitalu. U Złotówy nikt nie odbiera. Pewnie pojechał na ryby.PoniedziałekCiągle kiepsko się czuję. Lekarz powiedział, że to zatrucie, więc dzisiaj siedzę w domu. Postanowiłem pooglądać sobie telewizję. Niestety, wieczorem już nie mogłem nic oglądać. Sąsiedzi zasunęli zasłony.WtorekJestem w pracy. Wszyscy juz wyzdrowieli. Miło popatrzeć na znajome twarze. Żeby tylko tak Bromba wszystkiego nie zasłaniała.ŚrodaZainstalowali u nas w pracy automat z Pepsi Colą. Albo mamy straszne szczęście, albo ten automat jest popsuty. Wszyscy wrzucający monety zawsze coś wygrywają.CzwartekZąb mnie strasznie rozbolał i w nagłym przypływie odwagi poszedłem do dentysty. Na fotelu po mojej odwadze już nie było śladu. Wyskoczyłem z fotela jak z procy. Dopiero po pokonaniu jakichś 5 km wyjąłem z zęba wiertło. Po jakimś czasie dogonił mnie dentysta. Samochodem. Znalazł mnie po szlaczku z części jego aparatury, jaki za sobą zostawiłem. Jej spłacanie zajmie chyba resztę życia. Moich dzieci i wnuków. Za to ząb już mnie nie boli.PiątekDla poprawienia wystroju biura Bromba przyniosła jakieś zielsko w doniczkach. Złotówa jak to zobaczył, strasznie się ucieszył. Powiedział mi, że to marihuana i zaczął robić skręty. Fajny miał odlot. Po tym jak to Bromba zobaczyła. Zresztą, to nie była wcale marihuana, tylko jakieś paprotki.SobotaPoszedłem z Brombą i Złotówą do kina. Bromba przyniosła wiadro popcornu. Ale cholera nie chciała się podzielić. Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie. Po reklamach Złotówa zwymiotował, ja cały seans płakałem (choć to była komedia), a Bromba dostała zeza rozbieżnego.NiedzielaPojechaliśmy ze Złotówą na ryby. Ale smażalnia była zamknięta. Pojechaliśmy wiec do mieszkania Złotówy. Skończyło się, jak zwykle: na śledzikach i wyborowej.PoniedziałekBromba powiedziała, że napiłaby się herbaty. Ja na to, że ja też. Niestety, herbaty nie ma już od dwóch tygodni.WtorekDzisiaj Złotówa zrobił wszystkim herbaty. Była jakaś dziwna, jakby ziołowa. Ciekawe, dlaczego paprotki Bromby nie maja już liści. Przecież to jeszcze nie jesień.ŚrodaPo pracy poszliśmy z Ziutkiem na mecz. Było extra. Piłkarze początkowo grali niemrawo, ale za to w drugiej połowie już bardzo szybko poruszali się po boisku. Za nimi zaś gromada kibiców. Padły też bramki. Obie. W ogóle atmosfera była bardzo gorąca. Za to cały czas schładzały nas policyjne sikawki. Mam z tego meczu dużo pamiątek: policyjny kask, pałki, tarcza z napisem POLICJA, skrawki munduru, siniak od ławki na plecach, wybite dwa przednie zęby, jakieś szaliki.CzwartekNudy. Gdyby Złotówa niechcący nie podpalił biurka kierownika, dzień byłby na straty. Na kierowniku długo jeszcze utrzymywała się piana. Nie tylko ta z gaśnicy.PiątekZiutek przyszedł dzisiaj bardzo wesoły. Co prawda, nie minęło jeszcze 48 godzin, ale go już wypuścili. Jutro nasza drużyna ma mecz wyjazdowy. Ziutek obiecał, że mi coś przywiezie.SobotaDzisiaj pierwszy raz w życiu leciałem. Potrącił mnie samochód. Ciężarowy. Kierowca ciężarówki bardzo się wkurzył i zaczął mocno trząść drzewem, na którym wylądowałem. Gdyby mu w międzyczasie nie ukradli wozu, kto wie, jak by to się skończyło.NiedzielaNareszcie zdjęli mnie z drzewa. Strażacy to super goście. Zabrali mnie na akcję. Nie wiem, dlaczego się śmiali. Przecież ten kot, którego zdjęli z drzewa, nie był wcale do mnie podobny
archiwum

Adwokat bardzo zainteresowany "robotą"...

Adwokat bardzo zainteresowany "robotą"... – ogląda filmiki dla dorosłych
archiwum

Dziś kolejna rozprawa w szczecineckim sądzie w procesie wytoczonym przeciwko radnym

Dziś kolejna rozprawa w szczecineckim sądzie w procesie wytoczonym przeciwko radnym – Burmistrz Szczecinka poczuł się obrażony po tym jak radni z opozycji na sesji Rady Miasta, przedłożyli burmistrzowi plakat pt. Obywatel Włapko i pozostawili go na stole prezydialnym.  Radni chcieli w ten sposób wesprzeć Społeczny Komietet Budowy Pomnika Obywatela Włapko, który złożył w ratuszu oficjalny wniosek o wskazanie lokalizacji pod budowę pomnika. Wnioskodawcy podejrzewając, że wniosek ich nie zostanie poddany procedowaniu postanowili poprosić radnych opozycji o pomoc. Wniosek Komitetu rzeczywiście nie trafił pod obrady Rady Miasta, dopiero po kilku miesiącach i po interwencji Wojewody Zachodniopomorskiego radni rządzący stanowiący zdecydowaną większość w Radzie Miasta z burmistrzem, zmuszeni zostali do procedowania wniosku Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Obywatela Włapko.     Za plakat, przeciwko radnym opozycji, burmistrz wytoczył prywatny akt oskarżenia.
archiwum

Po 20 latach małżeństwa moja żona w końcu zgodziła się na trójkącik. W zasadzie to była nawet jej inicjatywa.

Po 20 latach małżeństwa moja żona w końcu zgodziła się na trójkącik. W zasadzie to była nawet jej inicjatywa. – Wczoraj na rozprawie rozwodowej zostałem wyruchany przez nią i jej adwokata

Rodzina Małyszów od 4 lat jest nękana i zastraszana przez bezkarną nastolatkę. Kiedy rozprawa w sądzie okazała się stratą czasu, a wyrok kpiną, wtedy zdesperowana Izabela Małysz zdecydowała się zamieścić na Facebooku ten wpis Publiczne ujawnienie danych osobowych? Oj, tutaj na środku wychowawczym w postaci upomnienia może się nie skończyć. W końcu pani Izabela jest pełnoletnia, poczytalna oraz działała z pełną świadomością i premedytacją

Publiczne ujawnienie danych osobowych? Oj, tutaj na środku wychowawczym w postaci upomnienia może się nie skończyć.W końcu pani Izabela jest pełnoletnia, poczytalna oraz działała z pełną świadomością i premedytacją –  4 lata NĘKANIA naszej rodziny... głównie Karoliny... w tym - GROŹBYKARALNE.4 lata niepotrzebnego stresu, zamieszania, nieporozumień...które stwarzaław naszej rodzinie, wśród bliższych i dalszych znajomych (zakładanienaszych fałszywych profili na portalach społecznościowych, wypisywaniejakoby „w naszym imieniu” do innych, wypisywanie do nas z fałszywych kont„znajomych", bombardowanie nas milionami wiadomości bezsensownejtreści, kończących się zazwyczaj wulgaryzmami i straszeniem).4 lata zbierania przez nas materiału dowodowego.

Niechcący powiedziałem "cześć" do feministki

Niechcący powiedziałem"cześć" do feministki – Moja rozprawa zaczyna się jutro

Kradzież stulecia w Żywcu: Dwóch 7-latków zrealizowało genialny plan

Kradzież stulecia w Żywcu: Dwóch 7-latków zrealizowało genialny plan – Żywieccy policjanci prowadzą postępowanie w stosunku do dwóch 7-latków. Chłopcy zaplanowali, a później zrealizowali plan... kradzieży. Był na tyle genialny, że się udał. Opierał się na mistyfikacji wypadku drogowego. Już wkrótce ze swojego zachowania będą tłumaczyć się przed sądem rodzinnym i nieletnich, który zadecyduje o ich dalszym losie.Dwóch chłopców w wieku 7 lat zaplanowało kradzież. Plan się udał. Teraz mają problem. Ich rodzice także. Wkrótce rozprawa przed sądem i wyrok na prawdopodobnie najmłodszych przestępców w Polsce.Ich plan polegał na tym, że jeden z nich, jadąc na rowerku, celowo doprowadził do zderzenia z samochodem. Gdy kierowca wysiadł, aby zobaczyć co się stało, drugi sprawca wsiadł do samochodu i skradł leżący na fotelu pasażera portfel, w którym były dokumenty oraz pieniądze. Gdy właściciel portfela zorientował się, że został okradziony o całej sprawie zawiadomił żywieckich policjantów