Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 93 takie demotywatory

Ja mam nadzieję, że proces Żulczyka o znieważenie Andrzeja Dudy dojdzie do skutku – Pomyślcie tylko - na kilku, a może kilkunastu rozprawach obrona będzie przedstawiać dowody na to, że prezydent jest debilem, a prokuratura będzie musiała przekonywać, że wcale nie jest debilem
Źródło: gazeta.pl
Pamiętacie gościa, który kopnął dziecko podczas jazdy rowerem? Właśnie odbyła się rozprawa (tak, była rozprawa, mimo, że młoda nie miała nawet siniaka) – Sąd orzekł, że jest winny, a kopnięcie nie było wynikiem ratowania się przed upadkiem, a wyrazem wściekłości na przechodniów, którzy wychodzili mu wprost pod koła. Cykliście groziło aż do roku więzienia! Na szczęście sędzia zachował zdrowy rozsądek i jako karę zasądził wpłatę na rzecz poszkodowanej grzywny w wysokości 1 euro. Trudno w tej sprawie trzymać czyjąkolwiek stronę: z jednej strony rowerzysta, który uważa, że ścieżka należy tylko do niego; z drugiej rozwydrzone bachory, których nikt nie pilnuje, a jak im coś się stanie, to winni są wszyscy, tylko nie rodzice.
Lekarz z Sacramento w Kalifornii dołączył do przesłuchania online przed sądem ds. wykroczeń drogowych podczas wykonywania operacji plastycznej – Przeprowadzający zabieg Scott Green, zapytany przez sędziego, co robi, odpowiedział, iż jest gotowy do zeznawania, a do pomocy na sali operacyjnej ma drugiego chirurga, który dokończy jego pracę. Sędzia postanowił jednak odroczyć ustawę ze względu na "aktywne zaangażowanie pana Greena w operowanie pacjenta". Zgodnie z amerykańskim prawem rozprawa była transmitowana na żywo w internecie, ponieważ każde przesłuchanie dotyczące wykroczenia drogowego musi być otwarte dla publiczności.Kalifornijska Rada Medyczna oświadczyła, że przyjrzy się incydentowi, dodając, że "oczekuje od lekarzy przestrzegania najwyższych standardów w trakcie przeprowadzania zabiegów"
Przekonał jednak sędziego, że jest prawnikiem, a nie futrzakiem i rozprawa mogła toczyć się dalej –
archiwum
Na 5 lutego zaplanowano drugą rozprawę w procesie księdza-zakonnika Krzysztofa S. oskarżonego o wykorzystywanie seksualne dzieci poniżej 15. roku życia. S. miał nagrywać lub robić zdjęcia swoim ofiarom, a także płacić im za seks. – Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się 22 stycznia. 46-letni zakonnik na salę rozpraw prowadzony był w kajdankach w asyście policjantów, prosto z aresztu. Przebywa tam od czerwca ubiegłego roku. Przez wzgląd na dobro pokrzywdzonych i ich rodzin, postępowanie toczy się za zamkniętymi drzwiami.                                         #To już drugi w tym roku przypadek w niewielkiej przecież populacji duchownych. A i tak od katolików "dowiesz się", że największa pedofilia jest w szkołach
Trzeba z rok poczekać i może wszystko się jakoś ułoży – Pewnego razu, jeden facet opowiedział drugiemu taki śmieszny dowcip, ze on pękł ze śmiechu. No i toczy się rozprawa o nieumyślne spowodowanie śmierci.Sędzia prosi oskarżonego, aby opowiedział ten dowcip. Facet się wzbrania, mówi, że nie chce dalszych nieszczęść. Na to sędzia wyznaczył delegacje: adwokat, prokurator i milicjant. Zamknęli ich w dźwiękoszczelnej sali i facet opowiedział ten dowcip. Adwokat i prokurator pękli, a milicjant wyszedł i powiedział, że w tym kawale nic śmiesznego nie było. Faceta uniewinnili....Po roku w prasie ukazała się notatka:"Na rogu Alei Jerozolimskich i Marchlewskiego z niewiadomych przyczyn pękł milicjant..."
archiwum
 – W czwartek 22 października 2020 o 11:00 odbędzie się rozprawa Trybunału Konstytucyjnego w sprawie “planowania rodziny, ochrony płodu ludzkiego i warunków dopuszczalności przerywania ciąży”. W praktyce chodzi o kwestię tzw. aborcji eugenicznej i całkowity zakaz aborcji w przypadku wad płodu. Wniosek do Trybunału pod koniec roku złożyła grupa posłów. TK rozpozna sprawę w pełnym składzie. Przewodniczącym składu orzekającego będzie prezes TK Julia Przyłębska, sprawozdawcą – sędzia TK Justyn Piskorski.
Rozprawa rozwodowa – Sąd: dlaczego przestało układać się w waszym małżeństwie?Mąż: geje uprawiają seksSąd: więzy małżeńskie ustały, bo pan woli mężczyzn?Mąż: nie! ogólnie geje uprawiają seks.Niszczą rodzinySąd: ale jaki to ma związek?Mąż: GEJE. SEKS. ROZPAD RODZIN!
archiwum
Co nam umyka w sprawie Margot. – Nie ważne, czy to będzie pomalowany na tęczowo koleś uważający się za dziewczynę, który niszczy furgonetkę, czy wydziarany krzyżami i "patriota" z onr palący wóz transmisyjny, czy przeciętny Kowalski, któremu puściły nerwy i obił obu powyższych bejsbolem. Dla każdego powinna być taka sama procedura. Śledztwo, postawienie w stan oskarżenia, rozprawa, wyrok i kara, (bądź jej brak), a areszt powinien być stosowany tylko w wypadku: możliwości matactwa, recydywy, zagrożenia wysokiej kary, udowodnionej możliwości ucieczki, stanowienia zagrożenia dla społeczeństwa przez oskarżonego. Każda decyzja o areszcie powinna być konkretnie uzasadniona. Każdy aresztant powinien mieć prawo widzenia się z adwokatem i każde przesłuchanie powinno być w obecności adwokata. Natomiast na policji nie powinno być osób, które realizują swoje sadystyczne skłonności.
archiwum
Mija prawie pół roku – Odkąd ten człowiek został oskarżony o branie łapówek, sam złożył też pozwy o zniesławienie. Z tego co wiem nie odbyła się żadna rozprawa, nie przesłuchano też świadków. Trybunał w Norymberdze tuż po zakończeniu wojny znalazł nie zniszczony budynek i w rok osądził zbrodniarzy hitlerowskich. Da się? Ile można zasłaniać się jakimś wirusem żeby usprawiedliwiać notoryczne opiera******e się instytucji państwa
Źródło: Senat RP

Takie tam wspomnienia

Takie tam wspomnienia – Dodam, że w między czasie odbyła się oczywiście rozprawa na której wycofałem wszystkie obciążające  zeznania. Oczywiście pod wpływem manipulacji kochającej mamusi. Historię mocno okroiłem ze szczegółów gdyż jak można dostrzec, są to dość mocno osobiste sprawy. I do wszystkich u pana Boga za piecem, takie rzeczy się dzieją. Naprawdę w realnym życiu dochodzi do takich sytuacji i daj Boże każdemu, aby kończyły się tylko tak jak moja się zakończyła. A to tylko jedna sytuacja. Cóż, wiele ludzi patrzy na świat przez pryzmat własnych doświadczeń i nie mieści im się w głowach, że ktokolwiek jest zdolny do takich zachowań. Żyjąc w poukładanej rodzinie z zapewnionymi potrzebami wydaje im się, że wszystkie rozumy pozjadali i że złe rzeczy dzieją się tylko w filmach. Coś wam powiem, takie rzeczy a nawet o wiele gorsze dzieją się dzień  w dzień w wielu domach w Polsce. I to jest przykre, że słyszysz, że masz być wdzięczny i patrzą krzywo, kiedy mówisz "jakoś nie jestem" Matka Każdy kto wciska wszystkim na około, że matkę ma się jedna i że trzeba być wdzięcznym za dar życia który od niej otrzymaliśmy, chciałbym aby przeczytał to bardzo dokładnie. Możesz oczywiście uznać, że wymyśliłem całą historię żeby osiągnąć jakiś ukryty cel. Mam to w sumie gdzieś. Myśl co chcesz. Epizod z przeszłości. Pracowałem wtedy i uczyłem się zaocznie w technikum wieczorowym. Normalnie to już w sumie w domu nie było odkąd ukończyłem 6 lat. Ale ten dzień był jednym z tych, które zostają w głowie do końca życia. Dziś mam już swoje lata a wciąż emocjonalnie wspominam wiele rzeczy mimo, że jestem ojcem, mężem i 99% otaczających mnie ludzi uważa mnie za osobę mocno poukładaną którą warto czasem zapytać o radę. Nie mają pojęcia o tym co noszę w swojej głowie. Nie opowiadam bo i po co. Chciałem się podzielić, napisać coś innego niż „koronawirus" i przy okazji uświadomić niektórym ludziom, że są mamy i są matki. Do sedna więc. Wracam z pracy, godzina około 18sta i wchodząc do mieszkania słyszę jakieś dziwne jęki i krzyki. Przechodzę przez kuchnię do pokoju i widzę jak partner mojej matki siedzi na niej okrakiem i ją okłada pięściami. Krew na ścianie a ona coś tam mamrocze. Obok przy łóżku stoi kolega ich obojga i się przygląda. Tak więc nie wiele myśląc, rzucam się na ratunek mamusi i jako nastoletni jeszcze chłopak, ściągam oprawcę z matki podczas gdy pijany kolega ich obojga, wypycha mnie do kuchni. Łapie za nóż i przykłada mi go do brzucha pytając czy ma pchnąć. Pieprzy coś że w kryminale był i że nie wiem z kim zadarłem i w tym momencie dostaje z głowy od deugiefo, czyli partnera mojej matki. Chyba w sumie pomogło mi to uciec na zewnątrz. Pobiegłem do sąsiadki która zadzwoniła na policję no i gości zawinęli. I teraz najlepsza część. Położyłem się spać na podłodze w kuchni. Zmęczony psychicznie chciałem zasnąć. W tym momencie moja pijana matka wpada do kuchni i mówi: „ja idę na policję, ja im powiem, że to ty mi to wszystko zrobiłeś" oczywiście to olałem i zasnąłem. Następnego dnia rozmawiałem z nią z dwie godziny i udało mi się ją przekonać, że to wszystko jest chore i nie może trwać dalej. Była „przekonana" do około 16 stej bo mniej więcej o tej godzinie oznajmiła mi, że puszczają z aresztu tego debila i że mam się wyprowadzić bo ona go kocha. Tak właśnie zamieszkałem na opuszczonym strychu na około pół roku, do czasu ukończenia technikum. Oczywiście poszedłem po pomoc do mops czy jak to się tam nazywa i z płaczem błagałem, żeby jakoś ktoś mi pomógł. Kazano iść mi na noclegownie. Czyli w miejsce, gdzie takich jak partner mojej matki było na pęczki. Miałem skończone 18 lat więc byłem traktowany jak dorosły. Nikt mi nie pomógł. Wstydziłem się przyznać w szkole i w pracy i udawałem że wszystko jest ok ale jeśli chodzi o system i państwo, to zostałem skazany na klęskę. Płakałem w mopsie panu zajmującemu się moją sprawą. Było tuż przed świętami Bożego Narodzenia, które spędziłem na strychu owinięty w jakieś szmaty, żeby przeżyć. K....a ja nie byłem dorosły a tak wszędzie byłem traktowany. Dziś, z perspektywy czasu jak o tym pomyśle, to dochodzę do wniosku że miałem sporo szczęścia bo bywały noce gdzie dochodziło do minus 25 stopni. Ok, ale jakoś to przeżyłem, jestem i funkcjonuje. Mam kochajacą żonę, dzieci, psa i w ogóle mam fajne życie. I z całą pewnością pod pewnym względem, mam „zryty beret" i będę miał już zawsze, pogodziłem się z tym. Ale przychodzą takie momenty, że chciałbym mieć amnezję. Wczoraj widziałem się z siostrą która pokazała mi zdjęcie mamusi, która mimo podeszłego wieku, wciąż ma nowego partnera i wiecie kto jest jej nowym dziadkiem do tańca i różańca? To ten kolega co nożem mi brzuch przyrysował w całej tej szamotaninie lata temu haha, szach mat. Poczułem jakby mi ktoś serce wyrwał, zdeptał je i opluł. Więc jeśli słyszę hasło typu, matkę ma się jedną itd itd to mi słabo. Możecie wierzyć bądź nie, kocham swoje dzieci, podoba mi się moje życie i wiem, że beze mnie inaczej by to wszystko wyglądało ale gdybym miał jakikolwiek wybór i jakąkolwiek wiedzę na temat pierwszych 30 lat mojego życia, nie urodzilbym się.
Jestem bardzo ciekawa, jak wyglądają te rozprawy sądowe –  Prokuratura chce zmiany wyroku za kradzież cukierka za 40 gr Prokuratura złożyła apelację od wyroku sądu w Kołobrzegu, który na początku lutego skazała emeryta za kradzież w sklepie cukierka o wartości 40 groszy. Śledczy chcą odstąpienia od wymierzenia kary.
20-latek odpalił jointa podczas rozprawy o posiadanie niewielkich ilości marihuany – Najlepsze by było, gdyby jeszcze do tego posiadania się nie przyznał
Źródło: youtube.com
To musiał być naprawdępilny wyjazd –  RC 13Ymbolk006Sąd Rejonowy wIII Wydzial Rodzinny i NieletnichBiuro Obsługi InteresantaTel.Fawwwr.gov.plData 5 grudnia 2019r.Sygn.akt I RCW edpowiedri ealety podat date i YE aktPan adwokatKancelaria AdwokackaTermin 20 lutero 2020r. o godz. 11:50 sala IVZAWIADOMIENIE- zmiana terminu rozprawy wyznaczonej na dzień 30 stycznia 2020 rokugodz. 10:30Sąd Rejonowyrozprawy wyznaczonej na dzień 30 stycznia 2020 roku godz. 10:30 zostal zmieniony zuwagi na pilny wyjazd pelnomocnika na Zanzibar (gdziekolwiek to jest, ale z pewnościąpięknie i gorąco) i zawiadamia Pana jako pelnomocnika o posiedzeniu Sadu. które odbędziesię 20 lutego 2020r, o godz. 11:50 sala IV w sprawie z powództwaII Wydział Rodzinny i Nieletnichiż terminformuprzeciwkoo ustanowienie przez sąd rozdzielności majątkowej.|Stawiennictwo reprezentowancj strony na posiedzeniu jest obowiązkowe,Na zarządzenie SędziegoZ upowatnienia Kierownika Sekretariatu:sekretarz sądowyNiniejsze pismo nie wymaga podpisu wlasnorycznego na podstawie 8 21 st. 4 Zarzgdzenia MinistraSprawiedliwości z dnia 19 czerwca 2019 r. w sprawie organizacji i zakresu dzialania sekretariatówsadowych ora innych działów cadministracji sądowej jako właściwie zawierdzone w sądowymsystemie teleinformatycznym,POUCZENIENiestawiennictwo strony w zasadzie nie tamuje rozpoznania sprawy. Sąd może w celu dokladniejszegowyjašnienia stanu sprawy zarządzić stawienie się stron lub jednej z nich osobiscie albo przez pelnomocnika ( art.216 kp.c).Jezeli w sprawie małzeńskiej lub ze stosunków mipdzy rodzicami a dziećmi, strona wezwana do osobistegostawiennictwa nic stawi sie bez usprawiedliwionych powodów sąd może je skazać na grzywnę ( art. 458 k.p.c, wzw. z art. 429 kp.c)Usprawiedliwienie niestawiennictwaz powodu choroby wymaga przedstawienia zaświadczeniapotwierdzajacego niemoznose stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie sądu, wystawionego przez lekarzaadowego ( art. 21415 I kp.c). Infonnacje o miejscach, dniach i godzinach przyjęć lekarzy sądowych, wraz z ichniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu, wywiesza się na tablicach w siedzibach sadów, prokuratur.Vomend i komisariatów Policji, innych organów uprawnionych do prowadzenia dochodzeh, okregowej radykackiej i rady okręgowej izby radców prawnych, whasciwym dla obszaru własciwości danego sadu
Miała pomóc w wyjaśnieniu sprawy, jednak wszystko potoczyło się zupełnie inaczej… – – Pani Smith, zna mnie pani, prawda? – spytał prokurator.– Oczywiście, że tak! Znam pana od dziecka i szczerze powiem, że jestem zawiedziona tym, co widzę. Wyrósł z pana ktoś okropny. Kłamie pan i zdradza żonę, manipuluje ludźmi i obgaduje wszystkich za plecami. Myśli pan, że jest grubą rybą, a tak naprawdę jest tylko małą płotką! Krótko mówiąc: znam pana lepiej, niż pan myśli!Prokurator poczerwieniał ze wstydu i nie mógł wydusić z siebie ani słowa. Jedyne co zrobił, to wskazał na adwokata i spytał:– A tego człowieka pani zna?– Pewnie, że znam! To leniwy i zajadły typ, który od dawna ma problemy z alkoholem. Jego kancelaria ma fatalną opinię i mało kto chce z niej korzystać. A co najgorsze, szanowny pan adwokat zdradził żonę z trzema kobietami. W tym podobno z pańską żoną! Tak, znam tego człowieka doskonale!Sędzia poprosił obu panów do siebie. Gdy podeszli i nachylili się nad nim, rozzłoszczony wyszeptał:– Jeśli któryś z was spyta ją, czy mnie zna, to przysięgam, że zafunduję wam dożywocie!
Mieszkanka Gdańska notorycznie przetrzymywała zwierzęta w samochodach. Nie miały dostępu do jedzenia i wody – Do akcji wkroczyła policja oraz straż miejska, a zwierzaki trafiły do schroniska, teraz ich "właścicielkę" czeka rozprawa sądowa
 –  GodzImiona i nazwiska stron09:00 oskarżony TOMASZ SZAJBEoskarżyciel subsydiarny KANCELARIABROKERSKA "KAPITAL" SP.Z o.O.pel.z wyb.adw.Mariusz Orlińskiobowiązkrozprawa10:30 oskarżony JORDAN MAJEWSKIoskarżony ARTUR KOPACZobr.z urz.adw. Pawel Slązakoskarżony SEBASTIAN ONDYCZoskarżony ALPACINO WISNIEWSKIOSkarzony JeRDAN MAJEALSKIoskarżony SEBASTIAN ONDYCZobr.z urz.adw. Daria Fabiańskaobowiązkoskarżony ALPACINO WISNIEWSKI12:30 oskarżony KEVIN JASINSKIoskarżony ALEKSANDER ZIEBA
Kiedy stawiasz się na rozprawę w sądzie i swoim wizerunkiem podpowiadasz sędzinie kto jest winny –
archiwum
Niemieccy biskupi przepraszają za księży pedofilów.Polscy wciąż bronią Jankowskiego – Rozprawa z pedofilią w Kościele katolickim była tematem licznych kazań w czasie świątecznych mszy w niemieckich kościołach. Biskupi przyznawali, że doszło do "nieprawdopodobnego skandalu" i prosili o wybaczenie.Metropolita gdański abp Sławoja Leszek Głódź, w bożonarodzeniowym orędziu mówił na temat oskarżeń o molestowanie i pedofilię kierowanych wobec zmarłego w 2010 roku prałata Henryka Jankowskiego. Oskarżenia nazwał "pomówieniami na wyrost, na oślep, dla medialnego efektu", a wypowiadają je "środowiska wrogie Kościołowi".
archiwum
Zwłaszcza od osób, które są same sobie winne... Nie płacisz długów, wierzyciel wzywa do zapłaty, rozkłada na raty, dopiero idzie do sądu, a po prawomocności do komornika... – Więc przykładowo mamy kredyt, pożyczkę, albo długi w skarbówce. Jest to wierzytelność, która musi być zapłacona, inaczej nie funkcjonowałby rynek. Jak ktoś nie płaci za kredyt, to i nie zapłaci za zakupy w sklepie...Nie płacisz. Z różnych powodów. Ale masz szanse, rozłożenie na raty, odroczenia, kolejne pożyczki, upadłość konsumencka itd. Dopiero po wezwaniu do zapłaty, wierzyciel idzie do sądu - to jego sprawa czy dochodzi swych praw. Rozprawa toczy się wiele czasu, dostaje wyrok, uprawomocnia się. I dopiero wtedy idzie to egzekwować.Komornik (sądowy czy skarbowy), nie bada czy dług był słuszny (od tego jest sąd), nie rozkłada na raty ani nie umarza (bo nie dysponuje cudzą wierzytelnością), jest wyłącznie od egzekucji. Przychodzi, zabiera, egzekwuje.I do kogo pretensje? Najlepiej do siebie.