Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 218 takich demotywatorów

archiwum

Wyłączanie możliwości komentowania pod demotami, jest takie samo, jak wyłączanie możliwości komentowania pod artykułami z gazet internetowych czy YouTuba...

Wyłączanie możliwości komentowania pod demotami, jest takie samo, jak wyłączanie możliwości komentowania pod artykułami z gazet internetowych czy YouTuba... – Autor nie życzy sobie by ktoś w komentarzu odkłamał jego stwierdzenia

Fioletowe włosy, chirurgia plastyczna, radykalna zmiana wizerunku, utrata wagi o ponad 50 kg - to zadziwiające, co zrobią gwiazdy, aby stać się jeszcze bardziej popularnymi i nadal trafiać na pierwsze strony gazet (16 obrazków)

W 1893 roku, Jack Burkę i Andy Bowen trafili na pierwsze strony gazet, walcząc w 110 wyczerpujących rundach (ponad 7 godzin) Jest to najdłuższa walka bokserska w historii

Jest to najdłuższa walkabokserska w historii –

To jest Jordan, kot który trafił na pierwsze strony gazet ze względu na swoje kryminalne zdolności. Od tygodni jego właściciel zaczął dostrzegać rosnącą kolekcję butów, które kot sprowadzał na ganek. Tak jak przypuszczał - Jordan nocami wymykał się z domu, by okradać sąsiadów Kotu w końcu założono nadajnik, który śledził jego nocną aktywność i w ten sposób został zdemaskowany!

Kotu w końcu założono nadajnik, który śledził jego nocną aktywność i w ten sposób został zdemaskowany! –
archiwum – powód

Bądźmy przyjaciółmi prawdy Przeanalizujmy czy któreś ze stwierdzeń odpowiada rzeczywistości. Chyba nie chcielibyśmy żyć w kłamstwie?

Bądźmy przyjaciółmi prawdyPrzeanalizujmy czy któreś ze stwierdzeń odpowiada rzeczywistości. Chyba nie chcielibyśmy żyć w kłamstwie? – 1. Fałsz. WHO jest twórcą owego planu. Z zastrzeżeniem, że powinno się uwzględnić warunki kulturowe i rozwój dzieci.2. Fałsz. To również zalecenia WHO. Zresztą trzeba powiedzieć, że ten postulat jest słuszny, bo przeciwdziała pedofilii.3. Fałsz. To również postulaty WHO. Oczywiście lepiej, żeby nastolatkowie poznawali płciowość z pornusów i gazet typu "Bravo".4. Związek homoseksualizmu z pedofilią - fałsz - badania  zarówno świeckie jak i episkopatu USA mówią jasno. Nie ma tu korelacji. Środowiska LGBT odcinają się od pedofilii.
archiwum – powód

Dzisiaj 58 urodziny obchodzi William Charles Thomas - uznany amerykański twórca komiksów i śmiesznych obrazków do gazet, powiedzcie mu 100 lat!

Dzisiaj 58 urodziny obchodzi William Charles Thomas - uznany amerykański twórca komiksów i śmiesznych obrazków do gazet, powiedzcie mu 100 lat! – Heh, właśnie złożyłeś życzenia gwałcicielowi dzieci...
archiwum

Wyimaginowane problemy zajmują pierwsze strony gazet, a tymczasem..

Wyimaginowane problemy zajmują  pierwsze strony gazet, a tymczasem.. – USA wlasnie umieściły na orbicie kolejny kosmiczny samolot X-37B z sekretna misja.. Wielki Brat patrzy i umacnia swoj arsenał w kosmosie..
archiwum

Najzabawniejsze jest to, że o swojej prawdziwej dymisji też dowie się z gazet

Najzabawniejsze jest to, że o swojej prawdziwej dymisji też dowie się z gazet –
archiwum

JAK PODAJE JEDNA Z KRAKOWSKICH GAZET...

JAK PODAJE JEDNA Z KRAKOWSKICH GAZET... – ...wśród oczekujących w kolejce klientów krakowskiej Ikei, tematem numer 1 były wybory prezydenckie, które mają odbyć się w czasie pandemii. W szybkiej sondzie "kolejkowej", którą przeprowadziła w/w gazeta, 99,9% odpowiadających uważało, że organizacja wyborów w tym czasie, to bardzo duże zagrożenie zdrowia dla wyborców, a 0.1% badanych jadło klopsiki oraz hotdogi.
Źródło: gazeta krakowska

Rok 2020 jest pełen tak szalonych wydarzeń, że kiedy Pentagon potwierdza autentyczność nagrań UFO, nie trafia to nawet na pierwsze strony gazet

Rok 2020 jest pełen tak szalonych wydarzeń, że kiedy Pentagon potwierdza autentyczność nagrań UFO, nie trafia to nawet na pierwsze strony gazet –

Gorzka prawda o stanie naszego państwa:

 –  Gorzka prawda o stanie naszegopaństwa:Sławomir Mentzen2 godz. · OObserwujemy zapaść państwa. Nie wszyscy to jeszczewidzą, ale za kilka tygodni zobaczą to nawet widzowieTVP. Pomińmy sympatyczne nauczycielki matematykiopowiadające w TVP jakieś androny o liczbach mającychparę, pomińmy to, że uczniowie piszący próbną maturędostali najpierw zadania z matury z 2015 roku a kolejnegodnia z roku 2017 i przejdźmy do prawdziwych katastrof.Dyrektor szpitala w Bytomiu zorganizował kwarantannęlekarzom na sali z chorymi na covid, bez jedzenia i bezśrodków ochronnych. Dyrektor szpitala w Toruniu zakazałlekarzom zakładania maseczek ochronnych, bo przedniczym nie chronią a poza tym sprowokują pozostałypersonel do zażądania ochrony. Jeden z oddziałówszpitala został wkrótce później zamknięty przez 22przypadki koronawirusa. Pozostałym lekarzom odmawiasię testów. Chodzą i dalej zarażają. Dyrektor szpitalaodmówił też przyjęcia od Uniwersytetu darowizny wpostaci przyłbic ochronnych, bo nie miały atestu. Takierzeczy dzieją się w całej Polsce, ale wiemy o tym mało,bo lekarze mają zakaz wypowiadania się o tym co siędzieje w szpitalach. Firmuje to wszystko ministerSzumowski, który stał się najpopularniejszym politykiemw kraju, bo wygląda jakby był zmęczony. A mamy dopierosam początek epidemii! Wyobrażacie sobie jaki sajgontam będzie za trzy tygodnie?Gdzie nie spojrzymy wybija jakaś głupota, jakaś patologiaw zarządzaniu lub brak odpowiedzialności decydentów.Mści się obsadzanie wszelkich stanowisk według kluczapartyjnego.A jak wygląda przyjęte przez Sejm prawie miesiąc porozpoczęciu epidemii Betonowe Koło Ratunkowe dlaprzedsiębiorców, które dla śmiechu nazywa się TarcząAntykryzysową? Nie wiadomo, bo nikt go nie rozumie.Powstał oficjalny podręcznik, ale liczy 172 strony i dalejnic nie wyjaśnia. Nie wiadomo nawet czy zwolnienie zZUS obejmuje również składki po stronie pracownika, niewiadomo w jakiej wysokości wypłacać wynagrodzeniepracownikom. Za to wiadomo, że pożyczka 5000 zł dlamikroprzesiębiorców, czyli przedsiębiorcówzatrudniających mniej niż 9 pracowników, ma nieobejmować tych, którzy nikogo nie zatrudniają. Skądwiadomo? Z pisma jakiegoś urzędnika, które jestsprzeczne z ustawą, bo wymaga przyjęcia, że 0 jestwiększe od 9. Widocznie w urzędach pracy na poważniebiorą lekcje matematyki w TVP. Swoją drogą chciałbymsię dowiedzieć, czy według pań z TVP zero ma parę i cona to Zbigniew Ziobro.Agencja Rezerw Materiałowych nie ma podstawowychwyrobów medycznych bo musiała kupić węgiel odupadających kopalni ratowanych przez upadające spółkienergetyczne. Fundusz Gwarantowanych ŚwiadczeńPracowniczych nie ma pieniędzy dla zwalnianychpracowników, bo poszły na świadczenia przedemerytalne,wynagrodzenia młodocianych oraz staże i specjalizacjepracowników medycznych. To zresztą standard, bo 13emerytura będzie wypłacona z FunduszuSolidarnościowego, który miał być przeznaczony dlaniepełnosprawnych. Nie będę już pisał co stało się zFunduszem Rezerwy Demograficznej, który również niemoże się uchować, ale teraz by i tak się nie przydał.Cała nasza gospodarka nie jest w stanie do terazwyprodukować wystarczającej ilości tak skomplikowanychi technologicznie zaawansowanych produktów jakmaseczki i rękawiczki, nie mówiąc już o niezwykletrudnym w produkcji płynie do odkażania.Tymczasem dla polityków od kilku dni najważniejszymtematem jest to, czy 10 maja odbędą się wybory. Tak, nacałym świecie wszyscy przekładają wybory. Nawet wEtiopii, która nie słynie ze sprawnego państwa i wysokiejkultury politycznej, starczyło władzy rozumu, by przełożyćwybory. Wszędzie to rozumieją, tylko nie u nas. Jesteśmychyba jedynym krajem na całym świecie, gdzie zamiastwirusem wszyscy zajmują się wiosennymi wyborami.Mamy też bunt zdominowanych przez opozycjęsamorządów, które odmawiają pomocy przyprzeprowadzeniu wyborów. W odpowiedzi władza chceustanawiać komisarzy, korzystać z pomocy WOT. Gdyprezes Poczty Polskiej twierdzi, że nie jest w stanieobsłużyć wyborów korespondencyjnych zostajewyrzucony a na jego miejsce trafia wiceminister obronynarodowej.Idea kompromisu dla dobra państwa jest koncepcjącałkowicie obcą zarówno dla koalicji jak i opozycji.Poprawki do ustawy opozycji są z góry odrzucane. Niktnawet nie udaje, że bierze je pod uwagę. Lepiejprzegłosować ustawę z błędem niż przyznać rację komuśz innej partii. Do tego Sejm idzie na zderzenie z Senatem,większość rządową wisi na włosku a pod dywanembuldogi żrą się o miejsca w spółkach.A czemu u nas za wszelką cenę PiS dąży do wyborów?Bo oni doskonale już wiedzą jakie dramaty będą sięodbywać przez kolejne miesiące. Przez najbliższetygodnie uderzy w nas większa liczba zachorowań,całkowita zapaść szpitali, degrengolada gospodarcza ibezrobocie. Ludziom skończą się pieniądze i zacznierobić się ciepło. Jednym odbije od siedzenia w domu istania w godzinnych kolejkach do sklepu, inni zacznąkraść z braku pieniędzy. Tak jak już się dzieje na południuWłoch. Mordując gospodarkę i osłabiając ludzkąodporność psychiczną bardzo drogo kupujemy czas, doniczego go nie wykorzystując. Nie widać żadnego planu,żadnej przyjętej strategii poza przeczekaniem.Nasze państwo z dykty i paździerza ma w sobie jeszczetyle siły i woli, by dać mandat fryzjerce samotniewychowującej dzieci, która musiała pracować by mieć najedzenie. Pytanie, czy starczy tej siły, gdy ludzie masowozaczną łamać mające wątpliwe podstawy prawne zakazy.A zaczną je łamać, bo już widać, że entuzjazm sprzedkilku tygodni wyparował. Nawet dziennikarze już widzą,że bez reklam i sprzedaży gazet ich wynagrodzenia stająpod znakiem zapytania. Orlen z Energą wszystkichreklam nie wykupią a prywatny biznes walczy oprzetrwanie i tnie budżet reklamowy. Frustracja będzie zkażdym dniem rosnąć w miarę kurczenia sięoszczędności. Będzie ciekawie, ale nie czekam nanajbliższe tygodnie z niecierpliwością. Powodów dooptymizmu na razie nie widać żadnych.Na zdjęciu ZUS w Świdnicy. Jedno zdjęcie wyraża więcejniż 1000 słów.

Pewna gazeta reklamuje najnowsze wydanie, a w nim poradnik, jak uniknąć koronawirusa

Pewna gazeta reklamuje najnowsze wydanie, a w nim poradnik, jak uniknąć koronawirusa – Ciekawe czy napisali, że całkiem niezłym sposobem jest niełażenie po kioskach i kupowanie gazet
archiwum – powód

Czy w tym państwie coś się zmieni ?

Czy w tym państwie coś się zmieni ? – Nie! Dopóki na wybory będą chodzić osoby zaślepione propagandą PiS - oraz beneficjenci 500+!Słowem wstępu - do jednego z moich znajomych który prowadzi własną działalność w ubiegłym roku wpadła kontrola skarbowa. Urzędnik skarbowy przywitał go słowami " Panie X my Pana ukarać nie chcemy, my Pana ukarać musimy - 500+ samo się nie spłaci!" Chłop ma w pełni legalną firmę, ale jak to w Polsce na każdego coś się znajdzie. Wynaleźli coś na szybko, ułożyli tak żeby im pasowało i cyk 50 tyś grzywny. Tak właśnie w naszym kraju wykorzystuje się osoby kreatywne na rzecz pasożytów. Jak powszechnie wiadomo na wyboru w Polsce chodzi głównie starsza część społeczeństwa oraz osoby z 500+Osoby w wieku 18 -25 praktycznie w ogóle nie są odnotowywane w lokalach wyborczych.Dlaczego ? Ponieważ Ci młodzi ludzie nie oglądają TV, nie czytają gazet. Nie mają pojęcia co się dzieje w naszym kraju!Jak z tym walczyć ? Jedno słowo SOCIALMEDIA.Zapraszam na FB - INFO w źródle!Info w źródle!
Źródło: www.facebook.com/KONIECPIS

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media. Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo:

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media.Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo: – Jak podaje portal polskiateista.pl: W mailach z wytycznymi, które obecnie codziennie otrzymuję z departamentu zdrowia, jest także akapit zatytułowany „Odpowiedzialność społeczna” – zawiera zalecenia, które w pełni popieram. Długo zastanawiałem się, czy opisać to, co się dzieje u nas i uznałem, że milczenie jest dalekie od odpowiedzialności. Postaram się więc opisać ludziom „nie zaangażowanym w sytuację” i bardziej odległym od naszej rzeczywistości, jak naprawdę wygląda sytuacja w Bergamo w ciągu ostatnich dni pandemii Covid-19. Rozumiem potrzebę powstrzymywania paniki, ale czuję powinność, aby przekazać informację o zagrażającym niebezpieczeństwie. Kiedy słyszę o osobach, które narzekają, że nie mogą chodzić na siłownię, albo nie mogą zagrać meczów piłkarskich, drżę. Rozumiem także szkody ekonomiczne i również martwię się sytuacją gospodarczą. Po epidemii, tragedia zacznie się na nowo.Jednakże, pomimo faktu, że w zasadzie dewastujemy także ekonomicznie nasz system opieki zdrowotnej, wykorzystam swoje prawo do wypowiedzi, aby ostrzec o niebezpieczeństwie dla zdrowia, które prawdopodobnie dotknie cały kraj. Przyprawia mnie o dreszcze fakt, że czerwone strefy nie zostały jeszcze wyznaczone dla regionów Alzano Lombardo i Nembro, pomimo wyraźnych zaleceń (zaznaczam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia). Jeszcze w zeszłym tygodniu, sam ze zdumieniem patrzyłem na reorganizację całego szpitala, gdy nasz wróg jeszcze pozostawał w cieniu: oddziały powoli pustoszały, wybrane procedury medyczne przerwano, przygotowywano jak najwięcej wolnych łóżek na intensywnej terapii.Wszystkie te nagłe zmiany wniosły na szpitalne korytarze atmosferę surrealistycznej ciszy i pustki, której jeszcze w tamtym czasie nie rozumieliśmy, oczekując na wojnę, która dopiero miała się rozpocząć, a wiele osób (także ja) nie przypuszczało, że przyjdzie nam się zmierzyć z tak zaciekłym wrogiem (nawiasem mówiąc: wszystko to działo się w ciszy, bez szumu medialnego, zaledwie kilka gazet miało odwagę stwierdzić, że prywatna służba zdrowia nie jest wystarczająco przygotowana).Nigdy nie zapomnę mojego nocnego dyżuru tydzień temu, na którym nawet nie zmrużyłem oka, czekając na telefon od laboratorium mikrobiologii w Sack. Czekałem na wynik wymazu pierwszego podejrzanego pacjenta w naszym szpitalu, zastanawiając się nad tym, jakie konsekwencje będzie to miało dla nas i dla kliniki. Teraz kiedy o tym myślę i po tym wszystkim, co już widziałem, moje poruszenie spowodowane tym jednym podejrzanym przypadkiem wydaje się wręcz śmieszne i nieuzasadnione.Mówiąc wprost, sytuacja jest dramatyczna. Żadne inne słowa nie przychodzą mi na myśl, aby to opisać. Dosłownie wybuchła wojna – w dzień i w noc toczymy nieprzerwaną walkę. Jedni po drugich, nieszczęśni pacjenci przychodzą na szpitalne oddziały ratunkowe. Ich powikłania są dalekie od powikłań przy grypie. Należy przestać mówić, że to „gorsza” grypa. W ciągu tych ostatnich dwóch lat już się nauczyłem, że chorzy ludzie w Bergamo nie przychodzą do szpitala. Tak samo było i tym razem. Przestrzegali podanych zaleceń: tydzień albo dziesięć dni w domu z gorączką bez wychodzenia, aby nie ryzykować zakażania innych – ale tym razem nie dają rady. Nie mogą oddychać, wymagają tlenoterapii.Jest zaledwie kilka lekarstw, którymi można próbować leczyć wirusa.Przebieg choroby zależy głównie od naszego organizmu. Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać go, kiedy już nie daje rady. Mówiąc wprost, przeważnie po prostu mamy nadzieję, że organizm sam pozbędzie się wirusa. Dostępne terapie antywirusowe są eksperymentalne i codziennie otrzymujemy nowe informacje na temat zachowania się wirusa. Pozostawanie w domu do czasu, kiedy objawy się pogorszą, nie wpływa na postęp choroby.Niestety teraz borykamy się jeszcze z dramatyczną sytuacją ze względu na brak wolnych łóżek. Opustoszałe oddziały, jeden po drugim zapełniły się w niesamowitym tempie. Ekrany wyświetlające nazwy pacjentów i przydzielające kolor poszczególnym przypadkom w zależności od tego, jak poważny jest ich stan i na który oddział mają zostać przydzieleni – świecą teraz całe na czerwono, a my zamiast wykonywać operacje dokonujemy diagnozy, która ciągle powtarza cztery przeklęte wyrazy: „obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc”. Proszę mi powiedzieć, który wirus grypy w takim tempie powoduje taką tragedię.Jest różnica (muszę zagłębić w techniczne szczegóły): w klasycznej grypie, poza faktem, że zaraża dużo mniej osób w ciągu kilku miesięcy, powikłania zdarzają się dużo rzadziej, wyłącznie, kiedy wirus zniszczy barierę ochronną płuc, sprawiając, że bakterie atakują górne drogi oddechowe i oskrzela, powodując poważniejsze przypadki powikłań. U wielu młodych ludzi Covid 19 ma łagodne skutki, ale dla wielu starszych ludzi (ale nie tylko), jest jak Sars – niszczy pęcherzyki płucne i prowadzi do ich infekcji, upośledzając ich funkcjonowanie. Niewydolność oddechowa, będąca następstwem, jest często bardzo poważna i wymaga kilku dni hospitalizacji, zwykłe podanie tlenu na oddziale może nie wystarczyć. Przepraszam, ale mnie jako lekarza nie uspokaja stwierdzenie, że poważne przypadki zdarzają się głównie u ludzi starszych z innymi chorobami. Populacja ludzi w podeszłym wieku w naszym kraju stanowi najliczniejszą grupę społeczną i ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto powyżej 65 roku życia nie zażywa tabletki na nadciśnienie albo cukrzycę.Zapewniam także, że widok młodych ludzi, którzy kończą zaintubowani na intensywnej terapii, albo jeszcze gorzej podpięci do ECMO – maszyny do ciągłego pozaustrojowego natleniania krwi – czyli urządzenia, które w najgorszych przypadkach pobiera od pacjenta krew, ponownie ją natlenia i wtłacza z powrotem do organizmu, po czym czekamy w nadziei, że organizm sam uzdrowi płuca – w takich przypadkach cały ten spokój odnośnie waszego młodego wieku mija. W tym samym czasie, kiedy w mediach społecznościowych nadal są osoby, które szczycą się tym, że nie uważają na siebie i ignorują zalecenia, buntując się przeciwko zaburzeniu ich codziennych przyzwyczajeń – w tym samym czasie jesteśmy świadkami katastrofy epidemiologicznej, która dzieje się na naszych oczach. I nie mamy więcej chirurgów, urologów, ortopedów – jesteśmy tylko lekarzami, którzy nagle stali się częścią samotnego zespołu, który musi zmierzyć się z tsunami, które nas przerasta.Przypadki się mnożą, doszliśmy do poziomu 15-20 hospitalizacji dziennie, wszystkie z tego samego powodu. Wyniki wymazów przychodzą teraz jeden po drugim: pozytywny, pozytywny, pozytywny. Nagle szpitalny oddział ratunkowy nie daje rady. Wprowadzone są procedury awaryjne: potrzebna jest pomoc na izbie przyjęć. Szybkie spotkanie, aby przeszkolić nowe osoby, jak działa oprogramowanie i za chwile pomagają pracownikom na dole, kolejni wojownicy na froncie wojny. Objawy dające podstawy do przyjęcia na oddział są zawsze takie same: gorączka i trudności z oddychaniem, gorączka i kaszel, niewydolność oddechowa itd… Badania, zdjęcia rentgenowskie cały czas dają tę samą diagnozę: obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc. Wszystkie przypadki muszą być hospitalizowane. Ktoś już zaintubowany trafia na oddział intensywnej terapii. Jednak dla innych jest już za późno. Oddział intensywnej terapii się zapełnia, choć stale jest poszerzany.Jest to dla mnie nie do pojęcia, a przynajmniej mówię z puntu widzenia szpitala Humanitas Gavazzeni (w którym pracuję) – jak to jest możliwe, że wymaga się przemieszczenia i reorganizacji zasobów, które przecież projektowano właśnie po to, żeby radzić sobie w przypadkach takich katastrof.Każda reorganizacja łóżek, oddziałów, personelu, zmianowości i zadań jest nieustannie poprawiana, abyśmy mogli dać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Oddziały, które przedtem wyglądały jak oddziały duchów są teraz przepełnione. Personel jest na skraju wytrzymałości. Widziałem zmęczenie na ich twarzach jeszcze zanim zostali tak ogromnie przeciążeni pracą. Widziałem osoby, które kończą pracę coraz później i później, nawet biorąc pod uwagę nadgodziny, które teraz już weszły nam w nawyk. Widziałem naszą solidarność i ciągłą gotowość do pomocy kolegom internistom oraz pytania „jak mogę ci teraz pomóc?” albo chęć pomocy, kiedy słyszę „zostaw mi tę hospitalizację”.Lekarze, którzy muszą przewozić łóżka i przenosić pacjentów. Pielęgniarki ze łzami w oczach, kiedy nie mogą uratować wszystkich chorych i ciężkie objawy pacjentów w stanie krytycznym, które zwiastują nieunikniony ich nieunikniony los.Życie społeczne dla nas nie istnieje. Jestem poza domem od kilku miesięcy i zapewniam, że zawsze robiłem wszystko, aby zobaczyć się z moim synem, nawet kiedy pracowałem w dzień i w nocy, bez snu i przekładając sen na później, dopóki nie zobaczę swojego dziecka – ale od dwóch tygodni z własnej woli nie widziałem ani swojego syna, ani swoich bliskich, z obawy, żeby ich nie zarazić, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zarażenia starszej babci albo krewnych z innymi problemami zdrowotnymi. Wystarczają mi zdjęcia mojego syna, które oglądam przez łzy i kilka rozmów wideo. Więc również bądźcie cierpliwi, jeśli nie możecie wyjść do teatru, muzeum lub na siłownię. Miejcie litość nad słabszymi starszymi ludźmi, których możecie skazać na śmierć

Tym bezdomnym był Steve Jobs

 –  Kiedyś na wszystko trzeba było sobiew dzieciństwie zapracować. Pamiętam jak miałem11 lat bardzo chciałem dostać rolki. Rodzicepowiedzieli żebym sam sobie na nie zapracował.Tylko jak tu zarobić mając zaledwie 11 lat?Wpadłem na pomysł, że będę grzebaćw śmietnikach i oddawać butelki do sklepów.Pewnego razu zainteresował się mną bezdomnyi zaczął dopytywać o moich rodziców.Powiedziałem, że nie jestem z biednego domui moi rodzice dobrze zarabiają, ale powiedzieli, żesam mam sobie zapracować na rolki. Bezdomnyzaproponował, że pożyczy mi 10 zł żebym kupił zato 10 gazet po złotówce w kiosku, a późniejsprzedawał je na ulicy za dwa razy tylew miejscach gdzie nie ma kiosków. Tak teżzrobiłem. Po miesiącu kupiłem sobie rolki.

Gdy pewna starsza kobieta poprosiła przy kasie o foliową torbę do zapakowania zakupów, młoda kasjerka nie mogła się oprzeć, by zwrócić jej uwagę:

Gdy pewna starsza kobieta poprosiła przy kasie o foliową torbę do zapakowania zakupów, młoda kasjerka nie mogła się oprzeć, by zwrócić jej uwagę: – "Powinna Pani nosić swoją torbę albo kupić ekologiczną. Najwyższy czas nauczyć się dbać o środowisko" - dodałaStarsza Pani odpowiedziała grzecznie, że za jej czasów nie było tej całej mody na eko. Na co kasjerka powiedziała:"I właśnie dlatego dziś musimy za to płacić. Bo Pani pokolenie nie dbało o środowisko i o to, aby zachować je dla przyszłych pokoleń"Starsza Pani zaniemówiła, ale po chwili postanowiła przybliżyć młodej osobie czasy swojego pokolenia, by ją nieco uświadomić."W moich czasach oddawaliśmy do sklepu butelki po mleku i po napojach. Sklep wysyłał je z powrotem do fabryki, gdzie były myte, sterylizowane i napełniane ponownie. Używaliśmy tych samych butelek wciąż od nowa. Więc i owszem nie dbaliśmy o recykling…"Do sklepów chodziliśmy wtedy z własnymi torbami i koszykami, tych samych używaliśmy latami. Z książek szkolnych korzystaliśmy przez wiele roczników. Obkładaliśmy je szarym papierem, żeby się nie zniszczyły. Ale rzeczywiście, nikt nie myślał wtedy o ekologi."Telewizor czy radio mieliśmy jedno na cały dom, a czasem nawet jeden na całą wieś czy ulicę, a ekran miał wielkość chusteczki higienicznej, a nie połowy kontynentu. Wszystko mieliliśmy, miksowaliśmy i kroiliśmy ręcznie. Gdy pakowaliśmy kruche czy delikatne rzeczy używaliśmy starych gazet, a nie folii i styropianu. Pracowaliśmy fizycznie, więc byliśmy szczupli i zdrowi, nie siedzieliśmy przed ekranami cały dzień, by potem samochodem pojechać na siłownię i biegać, na zasilanej elektrycznie, bieżni. Ale ma Pani rację, w nosie mieliśmy ekologię""Moje pokolenie prało dzieciom pieluchy, ponieważ nie istniały jednorazowe. Ubrania suszyliśmy na sznurku, a nie w pożerających prąd suszarkach. Ubrania nosiliśmy wiele lat do chwili kiedy nie dały się już naprawić, nie wymienialiśmy garderoby co sezon, bo niemodna" "Ludzie jeździli autobusami i pociągami, a dzieci chodziły do szkoły pieszo lub jeździły na rowerze. Nie stawialiśmy po 2 auta w garażu i nie zamienialiśmy swoich matek w całodobowe taksówki. Ale fakt faktem – ekologia dla nas nie istniała" Kasjerka była pąsowa, gdy starsza Pani postanowiła skończyć wywód, choć przykłady mogła mnożyć bez końca.Ludzie w kolejce zaczęli kiwać głowami z aprobatą na znak, że zgadzają się z tym, co mówiła...

Marek Suski pochwalił się odnalezieniem reprintów, czyli przedruków gazet z 1939 roku, wydawanych dla kolekcjonerów w latach 90. Suski oczywiście wziął przedruki za oryginały Następnie TVP zrobiła sensacyjny materiał o tym "wyjątkowym" znalezisku, nie zapominając rzecz jasna o docenieniu czujnego szefa gabinetu premiera

Następnie TVP zrobiła sensacyjny materiał o tym "wyjątkowym" znalezisku, nie zapominając rzecz jasna o docenieniu czujnego szefa gabinetu premiera –  Marek SuskiOdnalezione podczas rozbiórki domu wWitalówce. Gazeta z 1 września 1939 roku.Niesamowite znalezisko.Fascynujące znalezisko podczas rozbiórki domu w Witalówce w powiecie grójeckim (woj. mazowieckie). Natrafiono na gazety pochodzące z 1 i 2 września 1939 roku – poinformował na Twitterze szef gabinetu premiera Marek Suski.
archiwum

Szef gabinetu premiera pochwalił się odnalezieniem reprintów, czyli przedruków gazet z 1939 wydawanych dla kolekcjonerów w latach 90 (oczywiście wziął je za oryginały), wprawne "historyczne" oko Madzi Ogórek polubiło, a TVP zrobiło sensacyjny materiał

Szef gabinetu premiera pochwalił się odnalezieniem reprintów, czyli przedruków gazet z 1939 wydawanych dla kolekcjonerów w latach 90 (oczywiście wziął je za oryginały), wprawne "historyczne" oko Madzi Ogórek polubiło, a TVP zrobiło sensacyjny materiał – Gdyby ktoś myślał, że zaraz po wytknięciu wtopy usuną, to się myli, wisi dalej i u Suskiego i na stronie TVP

Umieć zarządzać swoim sukcesem... A nowy zarząd zdecydował, że pracownicy zapłacą za promocyjne SMS-y z własnej kieszeni

A nowy zarząd zdecydował, że pracownicy zapłacą za promocyjne SMS-y z własnej kieszeni –  Pracownicy miejskiej spółki wysłali SMS-y za 5 tys. zł. Szef wygrał konkursByły prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Nieruchomościami w Grudziądzu wygrał esemesowy konkurs w jednej z gazet i został Menadżerem Roku. Kilka tysięcy głosów na niego zostało oddane z telefonów służbowych pracowników i samego prezesa.Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Nieruchomościami i ich szef wysłali SMS-y w konkursie na łączną kwotę ponad 5 tysięcy złotych. W efekcie były prezes wygrał konkurs na Menadżera Roku, ogłoszony w jednej z gazet. Sprawa wyszła na jaw podczas analizy dokumentów przez nowe władze spółki. Zwróciły one uwagę na jedną z faktur za usługi komunikacyjne.
archiwum

Wszyscy jesteście towarem

Wszyscy jesteście towarem – Wasze życia polegają na zdobywaniu i gromadzeniu pieniędzy, utrzymywaniu krótkotrwałego poczucia materialnego zadowolenia i doświadczaniu iluzorycznego poczucia wolności w obrębie socjologicznej klatki wyuczonych zachowań. Oto jest wasz obraz szczęścia z okładek gazet i blogów modelek i life coachy.Wasze dążenie do niego generuje olbrzymie zyski tym, którzy Wam ten obraz sprzedają za waszą pracę. Pieniądze i tak oddacie im z powrotem zostawiając je w sklepowej kasie, przy okazji odpalając dodatkową działkę bankom. Zostaliście nauczeni, że konsumpcja i posiadanie materii są równoznaczne ze szczęściem, a miarą człowieka są cyferki na koncie. Staliście się towarem agencji reklamowych sprzedających waszą uwagę monopolistom. Jesteście monitorowani pod kątem waszych preferencji, a są nimi wasze poglądy, zainteresowania, życiowe sytuacje. Niszczycie przez to wasze społeczeństwo, relacje, systemy wartości i całą planetę. Teraz nie ma już odwrotu i tutaj pomoże tylko porządna apokalipsa.