Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 39 takich demotywatorów

Prawdziwy dramat

Prawdziwy dramat –  ukradli mi wędki  penisa

Los daje nam wiele życiowych szans...

Los daje nam wiele życiowych szans... –  To był zimny listopadowy poranek. Stefan z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki... - Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię -pomyślał Stefan i już miał zwijać tak zwany mandżur, gdy spławik zniknął pod wodą. Stefan zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę... - Ozdobna jakaś... - pomyślał Stefan, gdy rybka odezwała się ludzkim głosem: - Stefan! Stefan!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenial...... Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach smażonej rybki... Stefan z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.

Koszulka fanatyka wędkarstwa

 –  Boże kiedy umrę nie POZWÓL mojej żonie sprzedać moich wędek i kołowrotków za tyle. ile jej powiedziałem. że kosztowały

Prawdziwy wędkarz na ślubie musi mieć prawdziwie wędkarski szpaler

Prawdziwy wędkarz na ślubie musi mieć prawdziwie wędkarski szpaler –
archiwum

To nie jest tak, że nasze społeczeństwo chce ryb, a nie wędek

To nie jest tak, że nasze społeczeństwo chce ryb, a nie wędek – Nasze społeczeństwo chce ryb jako rekompensat za zabrane i połamane wędki!!!

Jezus Korwin Mikke

 –  GŁODNI?ŁAPCIE WĘDKI KOMUCHY

Gdy zabierasz dziewczynę na ryby, ale nie bierzesz dla niej wędki, bo myślisz, że i tak nie będzie chciała wędkować

Gdy zabierasz dziewczynę na ryby, ale nie bierzesz dla niej wędki, bo myślisz, że i tak nie będzie chciała wędkować –
Źródło: YouTube.com

Dawać komuś zasiłek zamiast pracy, to jak dawać rybę zamiast wędki. Nie dość, że taka osoba stanie się niesamodzielna, to nadmierny połów doprowadzi do kryzysu w rzece i ucierpią ci, którzy uczciwie łowią wędką

Dawać komuś zasiłek zamiast pracy, to jak dawać rybę zamiast wędki. Nie dość, że taka osoba stanie się niesamodzielna, to nadmierny połów doprowadzi do kryzysu w rzece i ucierpią ci, którzy uczciwie łowią wędką –
archiwum

Gdyby idea kościoła katolickiego była na bakier z socjalizmem,

Gdyby idea kościoła katolickiego była na bakier z socjalizmem, – to Jezus rozmnożyłby wędki a nie ryby

To są problemy, a nie jakieś kredyty

To są problemy, a nie jakieś kredyty –  Miłość, zdrada i przestępstwoUkradli mi wędki i gumowego penisa

Jezus w wyborach nie miałby szans

 –  GŁODNI?ŁAPCIE WĘDKI KOMUCHY
archiwum

Wszelkie zło pochodzi z biedy

Wszelkie zło pochodzi z biedy – Kościół zachęca do tego,żeby: -Nie wywyższać się, -Nie być innowatorem-nie zakładać firm, -Zamiast tworzyć nowe rzeczy dając miejsca pracy biednym, lepiej przeznaczyć tę kasę dla biednych czyli zamiast wędki rybę,-Być pokornym i nie występować poza szereg,-Iść przetartymi ścieżkami, ponieważ tylko one zapewnią Ci drogę do BogaCo za tym idzie kto nie każe zła, każe je czynić.

14-letni Mateusz Król odznaczony medalem Młodego Bohatera, uratował 29-letniego mężczyznę

14-letni Mateusz Król odznaczony medalem Młodego Bohatera, uratował 29-letniego mężczyznę – Medal Młodego Bohatera 14-letniemu Mateuszowi Królowi, uczniowi Szkoły Podstawowej nr 19 w Rzeszowie, wręczył dzisiaj w Przemyślu minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. 14-latek uratował 29-letniego mężczyznę.31 stycznia tego roku w Rzeszowie 29-latek, próbując ratować psa, wszedł na lód, który się pod nim załamał; mężczyzna wpadł do Wisłoka. Jego wołanie o pomoc usłyszał Mateusz Król przebywający wówczas w pobliżu miejsca wypadku. – Wziąłem wędkę od znajdującego się niedaleko wędkarza, wszedłem na lód i podałem wzywającemu pomocy. Za pomocą wędki pomogłem mężczyźnie wyjść na brzeg – powiedział Mateusz Król.Pytany, o swoją reakcję, młody bohater zauważył, że „tak zachowałby się każdy”. – Trzeba innym pomagać – dodał

Młody chłopak z Mazur przeprowadził się do Trójmiasta. Robert udał się do olbrzymiej Galerii Handlowej w poszukiwaniu pracy

Młody chłopak z Mazur przeprowadził się do Trójmiasta. Robert udał się do olbrzymiej Galerii Handlowej w poszukiwaniu pracy – „Masz jakieś doświadczenie w sprzedaży”- zapytał menager„Tak. Zajmowałem się sprzedażą odkurzaczy”odpowiedział chłopakSzef nie był do końca pewny, czy to dobre posunięcie, ale polubił tego chłopakai postanowił dać mu szansę. „Zaczynasz od jutra. Przyjdź wieczorem po zamknięciu, żebyśmy mogli omówić parę kwestii.” Pierwszy dzień w pracy był ciężki, ale udałomu się wytrwać. Po zamknięciu sklepu szef przyszedł do sali sprzedaży. „Ilu klientów dziś coś od Ciebie kupiło?” Chłopak po cichu odpowiedział:„Jeden”Szef bardzo zdziwiony odparł:„Tylko jeden klient?! Nasi pracownicy obsługują od 20 do 30 klientów dziennie!To musi się wkrótce zmienić, jeśli chcesz nadal tu pracować. Mamy bardzo rygorystyczne normy, wedle których musimy pracować, jeśli chcemy coś osiągnąć. Taki wynik jak Twój może był akceptowany na Mazurach, ale nie tutaj chłopcze.” Robert był przerażony i cały czas wpatrywał się w swoje buty. Kierownikowi zrobiło się go szkoda, że pierwszego dnia tak ostro go potraktował. Zapytał więc sarkastycznie:„To powiedz, ile udało Ci się utargować u tego jednego klienta?” Chłopak spojrzał na szefa i powiedział:„198 969,99 złotych”Szef aż się zakrztusił i krzyknął z wrażenia:„198 969,99 złotych, to co Ty do cholery sprzedałeś?” Robert zaczął mówić:„Cóż, na początku sprzedałem kilka haczyków do wędki. Później do tego doszła wędka. Zapytałem, gdzie zamierza wędkować. Odparł, że w okolicy Gdańska, więc powiedziałem mu, że będzie potrzebował do tego łódki. Poszliśmy więc do odpowiedniego działu i sprzedałem mu podwójny silnik Chris Craft. Mężczyzna jednak stwierdził, że jego Honda Civic nie będzie w stanie tego wszystkiego zabrać, więc zaproponowałem mu w dziale motoryzacyjnym Jeepa z napędem 4×4.”Szef zdumiony zapytał:„Klient przyszedł, żeby kupić haczyki, a Ty mu sprzedałeś łódkę i SAMOCHÓD?!”Chłopak odparł:„Nie, ten człowiek przyszedł po tampony dla żony, więc mu powiedziałem, że weekend ma z głowy i lepiej żeby wybrał się na ryby”
archiwum

„Jeśli dasz człowiekowi rybę, nakarmisz go na jeden dzień. Jeśli nauczysz go łowić ryby, nakarmisz go na całe życie.”

„Jeśli dasz człowiekowi rybę, nakarmisz go na jeden dzień. Jeśli nauczysz go łowić ryby, nakarmisz go na całe życie.” – Tak mówi osoba rozsądna... Według Pana Piotra Szumlewicza działa to zupełnie inaczej: "Najpierw trzeba dać rybę, to i wędki się pojawią..."
Źródło: Youtube.com

Na pierwszy rzut oka widzimy tylko pozory

Na pierwszy rzut oka widzimytylko pozory –  - Coś taka wku*wiona?- Mężowi na urodziny kołowrotekkupiłam do wędki.- No to chyba dobrze. Twój staryco weekend z kolegami na rybyjeździ. Nie spodobał mu się?- Gorzej. Zapytał co to jest?

To coś nie sprawia, że wyglądasz atrakcyjniej A raczej jak ryba, której udało się spierdolić z wędki

A raczej jak ryba, której udało się spierdolić z wędki –
archiwum

Już dawno znane jest przysłowie o rybie i wędce..

Już dawno znane jest przysłowie o rybie i wędce.. – no cóż, w końcu wędki nie da się przecież zjeść..
Źródło: interia.pl

Kiedy wybierasz się z Rosjanami na ryby, możesz nie zabierać wędki. Ani mózgu

Kiedy wybierasz się z Rosjanami na ryby, możesz nie zabierać wędki.Ani mózgu –  Kiedy wybierasz się z Rosjanami na ryby, możesz nie zabierać wędki. Ani mózgu –
archiwum – powód

Dobry marketingowiec potrafi wcisnąć klientowi dosłownie wszystko

Dobry marketingowiec potrafi wcisnąć klientowi dosłownie wszystko – Młody chłopak z Mazur przeprowadził się do Trójmiasta. Robert udał się do olbrzymiej Galerii Handlowej w poszukiwaniu pracy„Masz jakieś doświadczenie w sprzedaży”- zapytał menager„Tak. Zajmowałem się sprzedażą odkurzaczy”odpowiedział chłopakSzef nie był do końca pewny, czy to dobre posunięcie, ale polubił tego chłopakai postanowił dać mu szansę. „Zaczynasz od jutra. Przyjdź wieczorem po zamknięciu, żebyśmy mogli omówić parę kwestii.” Pierwszy dzień w pracy był ciężki, ale udałomu się wytrwać. Po zamknięciu sklepu szef przyszedł do sali sprzedaży. „Ilu klientów dziś coś od Ciebie kupiło?” Chłopak po cichu odpowiedział:„Jeden”Szef bardzo zdziwiony odparł:„Tylko jeden klient?! Nasi pracownicy obsługują od 20 do 30 klientów dziennie!To musi się wkrótce zmienić, jeśli chcesz nadal tu pracować. Mamy bardzo rygorystyczne normy, wedle których musimy pracować, jeśli chcemy coś osiągnąć. Taki wynik jak Twój może był akceptowany na Mazurach, ale nie tutaj chłopcze.” Robert był przerażony i cały czas wpatrywał się w swoje buty. Kierownikowi zrobiło się go szkoda, że pierwszego dnia tak ostro go potraktował. Zapytał więc sarkastycznie:„To powiedz, ile udało Ci się utargować u tego jednego klienta?” Chłopak spojrzał na szefa i powiedział:„198 969,99 złotych”Szef aż się zakrztusił i krzyknął z wrażenia:„198 969,99 złotych, to co Ty do cholery sprzedałeś?” Robert zaczął mówić:„Cóż, na początku sprzedałem kilka haczyków do wędki. Później do tego doszła wędka. Zapytałem, gdzie zamierza wędkować. Odparł, że w okolicy Gdańska, więc powiedziałem mu, że będzie potrzebował do tego łódki. Poszliśmy więc do odpowiedniego działu i sprzedałem mu podwójny silnik Chris Craft. Mężczyzna jednak stwierdził, że jego Honda Civic nie będzie w stanie tego wszystkiego zabrać, więc zaproponowałem mu w dziale motoryzacyjnym Jeepa z napędem 4×4.”Szef zdumiony zapytał:„Klient przyszedł, żeby kupić haczyki, a Ty mu sprzedałeś łódkę i SAMOCHÓD?!”Chłopak odparł:„Nie, ten człowiek przyszedł po tampony dla żony, więc mu powiedziałem, że weekend ma z głowy i lepiej żeby wybrał się na ryby”