Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 252 takie demotywatory

I jeszcze ktoś uważa że cyrk ze zwierzętami jest zabawny?

I jeszcze ktoś uważa że cyrk ze zwierzętami jest zabawny? – Do tragedii doszło w Triggiano na terenie południowych Włoch. Zwierzęta wpadły w szał. Treser odbywał sesję treningową w cyrku, gdzie uczył zwierzęta nowych sztuczek, gdy nagle jeden z tygrysów rzucił się na niego. Pozostałe trzy szybko do niego dołączyły.Doświadczony treser nie miał szans na przeżycie

Głupia kobieto. To nie my jesteśmy tu uwięzione wraz z tobą. To ty jesteś uwięziona z nami. A teraz giń!

Głupia kobieto. To nie my jesteśmy tu uwięzione wraz z tobą. To ty jesteś uwięziona z nami. A teraz giń! –
0:05
archiwum

Każdy zna takiego kierowce

Każdy zna takiego kierowce – Który z byle powodu, wpada w szał za kierownicą
Źródło: youtube.pl
archiwum – powód

Był szał na kino Bollywood. Był i jest szał na tureckie seriale. A chciałbym doczekać czasów kiedy będzie szał na polskie filmy i seriale.

Był szał na kino Bollywood.Był i jest szał na tureckie seriale.A chciałbym doczekać czasów kiedy będzie szał na polskie filmy i seriale. –

Ślub powinien być doświadczeniem, do którego będzie się chciało wracać myślami

Ślub powinien być doświadczeniem,do którego będzie się chciało wracać myślami – Kilka miesięcy temu brałam ślub z cudownym mężczyzną. Niestety ten wyjątkowy dzień został zepsuty przez jego siostrę.Na samym początku była dla mnie bardzo miła i nawet byłą ze mną w salonach, gdy wybierałam swoją wymarzoną suknię ślubną. Myślałam, że jest serdeczną osobą, ale bardzo co do niej się myliłam.Oferowała pomocną dłoń, a ja widząc, że to równa babka, chętnie korzystałam z tego.I tak też była ze mną wybierać orkiestrę, menu weselne i kwiaty.Dlatego też gdy zaproponowała, że mnie umaluje i uczesze, byłam wniebowzięta. Cieszyłam się jak dziecko, bo zawsze bardzo podobało mi się to, jak umalowane wychodzą jej klientki z salonu.Pracowała od lat jako fryzjerka i makijażystka, dlatego wiedziałam, że mogę na nią liczyć i ma podobny gust do mnie.Ślub był pełen wzruszeń, przysięga i życzenia także odebrały mi mowę. Było cudownie. Nadszedł czas składania życzeń.Gdy nadszedł czas siostry męża, zbliżyła się do mnie i do mojego męża, złożyła nam życzenia (nie dając prezentu), po czym dodała:“No a za to czesanie i makijaż rozliczymy się później. Udanej zabawy Wam życzę”.Gdy po kilku godzinach poszłam do łazienki poprawić makijaż, była tam też ona. Nie omieszkałam jej zapytać o to, co miała na myśli. Jej odpowiedź mnie zszokowała…“No ale czego nie rozumiesz? Do koperty dałabym Ci mniej niż kosztuje malowanie i fryzjer, dlatego musisz mi dopłać tak jakby z mężem 50 złotych”"No chyba oszaleję. Nic jej nie powiedziałam, wyszłam, a gdy zwierzyłam się z tego mężowi, on wpadł w szał do tego stopnia, że po dziś dzień się do siebie nie odzywamy""Nie wierzę, a Ty...?

Faceci chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że te ich zachowania doprowadzają kobiety do szału (16 obrazków)

Źródło: brightside.me

Dobrzy ludzie wciąż istnieją...

Dobrzy ludzie wciąż istnieją... –

Kolejne Royal Baby w drodze! Książę Harry i Meghan Markle spodziewają się dziecka

Książę Harry i Meghan Markle spodziewają się dziecka – Ich królewskie wysokości, księżna i książę Sussex, z przyjemnością ogłaszają, że spodziewają się dziecka na wiosnę 2019 roku - czytamy na oficjalnym profilu Pałacu Kensington.No to teraz się zacznie medialny szał...

Lizaki gwizdki. Pamiętacie jaki to był szał na podwórkach?

Lizaki gwizdki. Pamiętacie jaki to był szał na podwórkach? –
archiwum

Kilka lat temu w pewnej szkole, uczniowie dokuczali jednemu chłopcu, a nauczyciele nie reagowali. Znalazły się dowody i władze wpadły w szał.

Kilka lat temu w pewnej szkole, uczniowie dokuczali jednemu chłopcu, a nauczyciele nie reagowali. Znalazły się dowody i władze wpadły w szał. – Państwo  wkroczyło do szkoły i wywaliło uczniów, którzy doukuczali chłopcom, a także wychowawczynię. Skonfiksowali szkołę właścicielowi i wybrali nowego dyrektora, a starego zwolnili. Stary dyrektor i właściciel dostali zakaz wykonywanai zawodu na lata.
archiwum

Gdy weszła do domu, zastała narzeczonego w łóżku z kucharką. Dziś wie, że to wszystko jej wina

Gdy weszła do domu, zastała narzeczonego w łóżku z kucharką.Dziś wie, że to wszystko jej wina – Historii takich jak ta jest wiele, ale być może niektórzy się opamiętają i zaczną doceniać to co mają i zrozumieją,  że dobra materialne, nigdy nie zastąpią szczerej relacji z drugim człowiekiem."Nie chcę dzielić się swoimi zdjęciami, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Musicie jednak wierzyć mi na słowo, że jestem zadbaną 40-latką, która nigdy nie narzekała na brak powodzenia. Lubiłam otaczać się luksusowymi rzeczami i mężczyznami, którzy byli tak samo pewni siebie jak ja. Jednak zacznijmy od początku…Do Warszawy przeprowadziłam się tuż po studiach. Nie wyobrażałam sobie, że pani adwokat z taką aparycją będzie mieszkać w małym miasteczku – wiedziałam, że muszę to zmienić, nie czekając na okazję. Moja mama trochę wtedy chorowała, narzekała na ból brzucha, ale zawsze uważałam, że jest hipochondryczką, dlatego nie zwracałam uwagi na jej płacz, gdy pakowałam ostatnie bagaże do auta. Ojca nigdy nie poznałam i może dlatego nie potrafiłam nigdy stworzyć relacji z mężczyzną, opartej na czułości i zaufaniu.Warszawa przyjęła mnie dość łaskawie, bo już po miesiącu mieszkania kątem u koleżanki z roku, znalazłam idealną pracę dla mnie i mogłam wyprowadzić się do miejsca, które w miarę odpowiadało moim oczekiwaniom. Oczywiście w przyszłości widziałam się w luksusowym apartamencie, ale na razie musiałam ‚przemęczyć się’ w skromnym M-3 w centrum miasta. Szybko zaczęłam odnosić sukcesy, ale nie ukrywam, że moja kariera opierała się na zagrywkach nie do końca fair. Życie mijało mi na ciągłej pracy. Nie spotykałam się z żadnym mężczyzną, nie licząc jednodniowych randek z facetami poznanymi w prestiżowych klubach.Nie myślcie sobie, że byłam aż tak bezduszna – chciałam mieć faceta na stałe, ale żaden nawet w połowie nie spełniał moich oczekiwań. Gdy przekroczyłam 35 lat, zdałam sobie sprawę, że nie spotkam mężczyzny, który będzie mi odpowiadać. Dlaczego? Bo miałam swoje wymagania. Przede wszystkim nie mógłby być to ktoś, kto zarabia mniej ode mnie. Musiałby dobrze wyglądać, umieć się zachować, znać wpływowych ludzi i lubić ‚bywanie’ na salonach jak ja. Gdy straciłam wszelkie nadzieje, wtedy na mojej drodze pojawił się ON. Wydawało się, że idealny kandydat dla mnie. Bogaty z domu, ale i posiadający dryg do interesów. Do tego nie był Polakiem, co w tamtym czasie było dla mnie wyjątkowo atrakcyjne. Paul szybko się we mnie zakochał i już po pół roku na moim palcu widniał pierścionek zaręczynowy. Momentalnie zaczęłam snuć plany odnośnie wesela i szukać idealnego na tę okazję miejsca. Nie zdecydowałam się na Polskę, ponieważ uznałam, że to może być zbyt pospolite. Wybrałam Grecję i pełen klasy pięciogwiazdkowy hotel. Miałam tylko problem z moją rodziną. Kogo niby miałabym z niej zaprosić? Siostry nie lubiłam, bo w wieku 23 lat wyszła za mąż za miłość z liceum. Szybko wpadli i lada moment stała się matką trójki dzieci. Nie znała żadnego języka, a jej Witek zachowywał się jak ostatni buc. Reszta rodziny także pozostawiała wiele do życzenia, dlatego w drodze wyjątku zaprosić chciałam tylko matkę.Spakowałam się na weekend i pojechałam do wioski pod Wrocław, aby odwiedzić matkę i zawieźć jej zaproszenie. Wybrałam się bez Paula, bo jeszcze odwołałby zaręczyny, gdyby zobaczył te skromne dwa pokoje z kuchnią. Długo nie byłam w rodzinnym domu, dlatego zdziwiłam się, gdy drzwi otworzyła mi moja matka, ale wyglądająca jak ktoś zupełnie inny. Od progu rzuciłam jej: „Ty zawsze nie umiałaś o siebie zadbać i dlatego byłaś sama”. Ona spojrzała na mnie zaszklonymi oczami i powiedziała: „Córeczko… Ja umieram”. Stanęłam jak wryta. Nie umiałam zachować się w tej sytuacji. Nie wiedziałam, co zrobić… Te uczucia były mi tak dalekie. Oczywiście zostawiłam jej 5 tysięcy złotych, ale wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i zdecydowałam, że wrócę do Warszawy. W czasie drogi w głowie miałam masę myśli. Moja matka chorowała od ponad roku na raka jajników, a ja nie odbierałam od niej telefonów lub krótko ją spławiałam. Nie miała nawet szansy na to, aby się zwierzyć, poradzić i poczuć wsparcie. Czułam się źle i to pierwszy raz w życiu. Płakałam… Też pierwszy raz.Chciałam bardzo wrócić do mamy, ale musiałam to wszystko przemyśleć u siebie w domu przez kilka dni. Czułam się jak dziecko, które zabłądziło we mgle. Te emocje były dla mnie zupełnie nowe. Podjechałam pod dom, weszłam do holu, ale z sypialni dobiegły odgłosy. Powoli otworzyłam drzwi i zobaczyłam MOJEGO Paula w łóżku z naszą kucharką… Z kobietą, która wygląda na 50 lat, mimo że jest młodsza ode mnie. Z kobietą, która ma nieślubne dziecko i żadnych skończonych studiów. Jednak nie wpadłam w szał. Kazałam jej się ubrać i wyjść a mojego narzeczonego zaprosiłam na rozmowę do gabinetu. Długo tłumaczył swoje zachowanie. Usłyszałam wtedy, że brakowało mu kobiety, która dostrzeże w nim mężczyznę, która da mu ciepło, miłość i poczucie, że to jest najważniejsze na świecie. Oświadczył, że miał mi to wszystko powiedzieć, ponieważ razem z Karoliną planują przyszłość. Przyjęłam to spokojnie. Nie wpadłam w szał. Oddałam mu pierścionek. Zadzwoniłam do wspólnika, że biorę pierwszy od 5 lat urlop i zamknęłam się w domu na dwa tygodnie. Od nikogo nie odbierałam telefonów. Zrobiłam rachunek sumienia. Doszło do mnie wtedy wszystko, ale obawiam się, że za późno.Mam 40 lat i zawsze było mi wszystkiego mało i gardziłam ludźmi, którzy nie odnieśli sukcesuWstydziłam się matki, pracującej w cukierni, a przyszłego męża wybrałam na podstawie tego, ile zarabia. Możecie mi nie wierzyć, ale poczułam się tak, jakbym przegrała życie. Siedziałam na marmurowych schodach z lampką drogiego wina w sukience Prady, nie mając tak naprawdę nic. W tym samym czasie, gdy doszło do mnie, jakim potworem się stałam, odwiedziła mnie moja siostra, mówiąc, że mama zmarła 4 dni po moim wyjeździe. Próbowali się do mnie dodzwonić, ale nie odbierałam. Nie wiem, jak potoczy się moje życie, ale czuję się tak, jakbym zaczynała od nowa, mając dług wobec wszystkich ludzi, zwłaszcza wobec mojej mamy, której poświęcenia dla nas nigdy nie doceniałam. Zostawiłam ją w najgorszym momencie, bo nie umiała sobie z tym poradzić. Pisząc to, czuję jakbym nago stała przed Wami wszystkimi i czekała na lincz. Jednak wierzę, że przeczyta to ktoś podobny do mnie sprzed kilku miesięcy i uświadomi sobie, że pieniądze to naprawdę nie wszystko."Błagam, ocknijcie się…

Ona odwołała ślub. On nie mógł tego pojąć

Ona odwołała ślub. On nie mógłtego pojąć – "Wydawało mi się, że bardzo kocham swojego przyszłego męża, którego poznałam na studiach”Imponowało mi to, jak bardzo jest inteligentny, oczytany, światły, opiekuje się mną i chce poszerzać moje i swoje horyzonty. Spotykaliśmy się przez około 2 lata, gdy zdecydowaliśmy, że weźmiemy ślub. Męczyło nas trochę to, że przed znajomymi musieliśmy przedstawiać się jako narzeczeni, chcieliśmy być po prostu małżeństwem.„I choć możecie w to nie uwierzyć, tak naprawdę na co dzień nie kłóciliśmy się, a funkcjonowaliśmy ze sobą w pełnej zgodzie”Wydawało mi się, że oboje zawsze dojdziemy do porozumienia i nawet z największej kłótni będziemy potrafili wyjść obronną ręką, jeśli takowa kiedyś w przyszłości się wydarzy. Nawet nie miałam pojęcia w jak ogromnym błędzie byłam… Wszystko wydarzyło się w ciągu trzech dni, gdy cały mój światopogląd, całe moje plany, marzenia i oczekiwania wobec Tomka runęły momentalnie.Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, ale dla niego najwidoczniej wydawało się normalne, że ja przejmę jego nazwisko w trakcie ślubu. Mi się wydawało, że wspominałam o tym kiedyś, że nie chcę absolutnie przyjmować jego nazwiska tylko chcę pozostać przy swoim, ponieważ identyfikuję się ze swoją rodziną i nie chcę tracić swojej tożsamości„Po raz pierwszy widziałam Tomka, jak wpadł w szał. Nie dało się tego opisać słowami"Próbował mi wmówić, że nie nie chcę z nim stworzyć jednostki jaką jest rodziną, że na siłę chcę być feministką, która i tak zresztą bez facetów nic nie będzie znaczyć.Te słowa zabolały mnie mocniej niż cokolwiek innego – niż najmocniejsze uderzenie w twarz. Najpierw starałam się spokojnie wytłumaczyć, że bardzo ważne dla mnie jest to, abym została przy swoim nowym nazwisku. Nie chciałam go zmieniać, bo nie jestem samochodem, który się przerejestrowuje. I wtedy padły słowa, których się obawiałam się, ale które czułam, że i tak wypłyną:„Musisz wybierać – albo ja, albo zostajesz przy swoim nazwisku, ale już beze mnie”„Wybrałam samotność i życie w pojedynkę”Słusznie?
archiwum

Cieszmy się, że Francja zdobyła Mistrzostwo Świata

Cieszmy się, że Francja zdobyła Mistrzostwo Świata – Kto wie, w jaki szał wpadliby "rodowici" Francuzi, gdyby Chorwacja sprzątnęła im zwycięstwo sprzed nosa
archiwum

Samolot musiał zawrócić. Reakcja pasażerki hitem sieci

Samolot musiał zawrócić. Reakcja pasażerki hitem sieci – Pasażerka w szale. Wyzywa i chce bić turystówSamolot musiał zawrócić ze względu na zły stan zdrowia jednego z pasażerów.Wtedy kobieta wstała z fotela i wygłosiła ordynarną tyradę, jakiej nie słyszeliścieKobieta wpadła w szał po tym, jako ogłoszono, że samolot musi zawrócić"Zabierzcie mnie, k****a, z tego je****go samolotu. Chcecie być dla mnie wredni i perfidni, to zobaczycie mnie wku****ną. Zobaczycie - krzyczy rozwścieczona Amerykanka"W pewnym momencie Amerykanka podnosi zaciśnięte pięści, grożąc jednemu z turystów."Idź, k**a, do diabła!" - krzyczy**. "Chcesz wiedzieć, czym jest piekło? Ja tam, k****a, byłam! W je****ym środku. Chcesz wiedzieć, co się stało z moją rodziną?" Nawet świętemu czasem nerwy puszczą...

Ta kobieta ma 42 lata i jest gwiazdą filmów dla dorosłych. Przez to lej 17-letni syn ma kłopoty Nowozelandka Aubrey Black rozpoczęła pracę w pornobiznesie póżno, bo w 36. roku życia. Mając na utrzymaniu dwójkę dzieci, była pod dużą presją, by zmienić pracę na lepiej płatną

Nowozelandka Aubrey Black rozpoczęła pracę w pornobiznesie póżno, bo w 36. roku życia. Mając na utrzymaniu dwójkę dzieci, była pod dużą presją, by zmienić pracę na lepiej płatną – Dzisiaj zarabia blisko 850 tysięcy dolarów rocznie (czyli około 3 milionów złotych). Jej 17-letni syn ciężko jednak znosi, że mama oddaje się za pieniądze, szczególnie gdy zaoferowała się, że pomoże jego szkole, ucząc uczniów grafiki. Młodzi chłopcy "wpadali w szał" i Aubrey musiała zrezygnować z pomysłu

Specjalny szal stworzono z myślą o paparazzich. Zdjęcia z nim stają się prześwietlone i bezużyteczne

Specjalny szal stworzono z myślą o paparazzich. Zdjęcia z nim stają się prześwietlone i bezużyteczne –

Na wychowanie dziecka nie ma uniwersalnej recepty. Wielu rodziców powie, że bez względu na wszystko, dziecko należy akceptować, wspierać i pozwolić mu być sobą Pozostaje jedynie pytanie, gdzie leżą granice? Kto w tym wszystkim ma rację?

Pozostaje jedynie pytanie, gdzie leżą granice? Kto w tym wszystkim ma rację? –  Synowie Megan Fox noszą długie włosy, a w ich garderobie nie brakuje sukienek. Róże, tiule i kwiaty - sławna mama pozwala na dowolność. Internauci wpadli w szał i natychmiast powiedzieli co o tym myślą. Megan Fox sama aktorka krytyką się nie przejmuje . Razem z mężem wyznaje prostą zasad, że skoro sami chcą , a nikogo tym nie krzywdzą, niech noszą to, czego sobie zażyczą. Charlize Theron Tutaj nastąpiła lekka zmiana preferencji, bo córka gwiazdy nosi spodnie, gdy syn z radością prezentuje plisowaną spódniczkę. Shiloh aka John Córka Brada i Angeliny pragnie być chłopcem, co rodzice w 100 procentach akceptują. Na prośbę dziewczynki obcięli jej włosy i zmienili garderobę. Angelina przyznała, że do córki zwraca się imieniem John

Anthony Hopkins wstawił na swoje konto na Facebooku film, na którym dostaje ataku szału niczym Jack w "Lśnieniu"

Anthony Hopkins wstawił na swoje konto na Facebooku film, na którym dostaje ataku szału niczym Jack w "Lśnieniu" – "Oto co się dzieje, gdy tylko pracujesz a w ogóle się nie bawisz"
0:31

Nowoczesne wychowanie dziecka...Tylko dlaczego?

Nowoczesne wychowanie dziecka...Tylko dlaczego? – "Irina P., matka dzieci, rozwiodła się ze swoim mężem jakiś czas temu, jednak para wciąż mieszkała pod jednym dachem. Nikt nie chciał wyprowadzić się z mieszkania. Kobieta postanowiła uprzykrzyć byłemu małżonkowi życie, by w końcu znalazł sobie inne lokum i zaczęła przeprowadzać do mieszkania swojego nowego partnera - 20-letniego Tadżyka, który przyjechał do Rosji do pracy. Mężczyzna czuł się tam jak w domu i nawet postanowił zająć się wychowaniem dziewczynek. 13 kwietnia 20-latek wpadł w szał i chwycił za to, co miał pod ręką, czyli kabel od ładowarki. Zaczął bić nim wijące się z bólu dziecko. Później wyciągnął ze spodni pasek. Na ten koszmar patrzyła dwójka dorosłych - matka oraz ojciec 4-latki. Nikt nie powiedział ani jednego słowa! Prawdopodobnie oboje bali się agresywnego mężczyzny.Wieczorem matka przemyła rany dziecka i posmarowała je jakąś maścią. Na policję jednak nie zadzwoniła. Na szczęście zrobił to znajomy ojca, który przyszedł do niego w gości.

To musiał być szał!

 –  Szalony Weekend!Za zakupy za min. 395zł świeczka w prezencie