Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 273 takie demotywatory

Modelowa rodzina Państwa Januszy w serwisie samochodowym:

 –  Pracuje na warsztacie samochodowym. Specjalizacja Mini/BMW. Piątkowe popołudnie jakoś przed 16 czyli przed zamknięciem. Przyjeżdża rodzina 2+3 starym rozklekotanym BMW e36. Ale serio auto nadawało się na złom. Ja rozumiem ze kogoś nie stać na nowe, ale po wjechaniu autem na podnośnik i zobaczeniu auta od spodu to była tragedia. A oni w tym aucie trójkę dzieci wozili. Zgodnie z prawda godzina o której przyjechali, oraz po określeniu co ich zdaniem się w aucie popsuło zostali poinformowani o najbliższym wolnym terminie. Zaczęło się proszenie, gadanie ze oni UWAGA na wakacje. Żadne argumenty do nich nie przemawiały. Argumenty typu, że już części nie dowiezie firma. To padł argument, że skoro to zajmujemy się tylko BMW to powinniśmy mieć części na miejscu. No tak, mamy każdy możliwy model i silnik BMW na miejscu w częściach. No to inny argument, że za chwile zamykamy,  a naprawa chwile potrwa. Na co oni, że bardzo proszą bo nie wypada odmówić ostatniej drogi komuś z rodziny. My lekki zonk, bo przecież mieli jechać na wakacje. Ale już tam kierownik powiedział, żeby zajrzeć, bo może to jakaś pierdoła. No i faktycznie naprawa zajęła niecałą godzinę, a cześć była na miejscu, bo miała być do innego auta, które przyjedzie na warsztat w poniedziałek. Przed naprawa i wymiana kierownik gadał z właścicielem i poinformował go o kosztach. Właściciel powiedział,  by zamontować. Robota skończona, prawie godzina siedzenia na warsztacie po godzinach. I się zaczęło. Madka dowiedziała się o kosztach. Ze my zdzieramy z ludzi, że ile to taki plastik może kosztować i ze ona go zaraz na internecie znajdzie za polowe ceny, że oni ładnie prosili o naprawienie auta i myśleli, że mamy serce nie z kamienia, etc, etc. Jako że kierownik nie zamierzał się dalej sprzeczać i nie ma do tego siły ani nerwów, wysłał mnie do boju. Nauczony tym co ludzie robią i nie raz chcą nam zarzucić, zazwyczaj  jakieś oszustwo czy zniszczenie auta co jest nieprawdą poinformowałem rodzinkę ze auto postawimy na parking z warsztatu i moga go odebrać jak uzbierają na koszty naprawy. Madeczka wezwała policję. Policjanci którzy przyjechali to stali klienci warsztatu ponieważ naprawiamy ich BMW. Coś tam pogadali z  madka.  Po chwili padł komentarz, że przy naprawie zostały dwa nadkola porysowane i jedno zagięte i ona nie poda nas do sądu za to jeśli naprawa będzie gratis ijak jeszcze  dostanie 1500 zł, bo tyle będzie kosztować malowanie i wyciąganie wgnieceń.Jak wcześniej napisałem były już takie sytuacje, że cwaniaczki chcieli zarobić, wiec przy wjeździe na warsztat w bramie są kamery po obu stronach bramy wjazdowej na wysokości mniej więcej lusterek auta nagrywają całe auto gdy wjeżdża na teren warsztatu i jest jeszcze jedna kamera na przeciwko bramy, która nagrywa tył pojazdu. Zaprosiliśmy policjantów i rodzinkę na wieczór filmowy z Polsatem, odszukaliśmy nagranie i do dzieła, cola, popcorn prawie jak w kinie, bo i na seansie Madka się zachować nie umiała, tylko komentowała i przeszkadzała. Oczywiście dzieciaki nie lepsze,  bo mamy tam dwie zamkniete gablotki z modelami BMW. To tez chciała po jednym dla dzieci, bo przecież to dużo nie kosztuje. Po odmowie dzieciaki płakały kopały po tych gablotkach, bo one muszą mieć. Wracając do sytuacji auta, film z kamer wszystko wyjaśnił. Podczas gdy policjant oglądał z nami to ten drugi oglądał auto. Policja wytłumaczyła rodzince, że mamy prawo nie wydać auta, aż nie zapłacą. Ok. Poszli się rozliczyć ze skwaszoną mina. W tym czasie policja się pozbierała i wyjechała z warsztatu. Zanim wyjechali to gadałem z policjantem i powiedziałem mu ze fajne kino mamy w pt., A on do mnie że kino to się dopiero zacznie. I pojechali. Rodzinka zapłaciła i się zbierają, madka coś tam bluzga na odchodne, że jesteśmy uje moje dzikie węże i kilka jeszcze innych epitetów. Wsiedli i odjechali. Wyjechali na drogę i tylko słychać syreny. Ci policjanci co byli przez nich wezwani zatrzymali ich na drodze i zabrali dowód rejestracyjny pojazdu, tzn drugi raz bo już był wcześniej zatrzymany. Madka przyleciała do nas ze my się mścimy na nich, zarzuciła korupcję i zadzwoniła uwaga na policję że ją zatrzymała przekupiona policja. Przyjechał drugi patrol dostala mandat za bezpodstawne wezwanie policji.A to wszytko przez głupie 320 złotych za wymianę części. Kurtyna
 –  silnik stukanie po rozgrzaniupanewki e36 cenanurburgring crash compilationswap na M52B28 krok po kroku
archiwum
Jest to największy na świecie silnik wysokoprężny –
0:16
 –
0:24
Człowiek kontrasilnik odrzutowy 0:1 –
 –
Prędkość obrotowa wynosi 102 obr/min, ale moment obrotowy jest wystarczający, aby rozerwać czołg na strzępy –
Ekologiczny napęd, idealny przy  aktualnych cenach benzyny –
0:08
Kamil jest dziś jednocześnie uczniem III Liceum Ogólnokształcącego im. Unii Lubelskiej w Lublinie oraz studentem Politechniki Lubelskiej! Jest tym samym najmłodszym "studentem" w naszym kraju – Mając siedem lat już konstruował złożone roboty z klocków Lego. Wtedy jego wychowawczyni bardzo szybko zauważyła, że znacznie przewyższa wiedzą matematyczną wszystkich swoich rówieśników. Dyrekcja szkoły zwróciła się w tej sprawie do kuratorium. Aby mógł w wieku 9 lat uczęszczać na zajęcia uczelni wyższych konieczne było jednak podpisanie porozumienia pomiędzy Politechniką Lubelską, UMCS, Kuratorium Oświaty i Szkołą Kamila. Udało się. Dziś kończy już studia jednocześnie uczęszczając do liceum. Jako nastolatek absolutnie sam skonstruował napęd do samochodu! Udało mu się zrobić silnik, który działa. Jest w stanie sterować jego prędkością, poborem prądu i mocą. Silnik ma niższą temperaturę pracy niż przeciętne silniki tego typu i spełnia swoją funkcję. Kamil stworzył też Solar Trackera a więc urządzenie, które ustawia panele słoneczne w stronę słońca znacznie zwiększając ich wydajność. Postawił na jeden z najpiękniejszych i najważniejszych obszarów rozwoju technologii jakim jest ekologia i zrównoważony rozwój. Jego rozwiązanie jest dużo skuteczniejsze od tego tworzonego przez konkurencję. Chcąc pokazać światu swój projekt zamarzył o otwarciu Spółki ZOO by działać jako startup. I? Jest niepełnoletni. Zgodę na otwarcie przez niego działalności gospodarczej musiał wyrazić więc Sąd Rejonowy w Lublinie sprawdzając jego zdolność do funkcjonowania jako przedsiębiorca. Nie poddał się. Udało się! 5 kwietnia sąd wyraził zgodę i po uprawomocnieniu się wyroku co nastąpi zaraz Kamil stanie się najmłodszym przedsiębiorcą w naszym kraju!!Kamil dzisiaj sam robi coś, nad czym w ogromnych koncernach pracują całe zespołu naukowców! A do tego wszystkiego jest niezwykle skromnym młodym człowiekiem. Tworzenie jego silnika oraz innych projektów wiąże się z kosztami. Co więc robi? Prawie codziennie łącząc to z nauką w liceum i na studiach udziela korepetycji z fizyki, matematyki, chemii oraz elektrotechniki. Założył też swoje konto w serwisie Patronite, by gromadzić środki potrzebne do swoich badań naukowych. Te daje mu 500 zł miesięcznie
 –
archiwum – powód
Mało kto wie, dlaczego na silnik mówimy "motor" – Słowo to wzięło się Flapjacka Motorsa, amerykańskiego generała, który po drugiej wojnie światowej założył firmę General Motors, która produkowała pierwsze na świecie silniki.
W Szwecji od dekad na parkingach firmowych można podłączyć auto do gniazdka z prądem, ale nie służy ono do ładowania samochodów elektrycznych. – Wiele aut w Szwecji posiada elektryczną grzałkę która po podłączeniu do sieci, utrzymuje wysoką temperaturę płynu chłodniczego, a co za tym idzie całego silnika.Znacznie ułatwia to rozruch w niskich temperaturach, a w dodatku samochód zużywa znacznie mniej paliwa, bo zaraz po odpaleniu przechodzi w tryb pracy dla rozgrzanego silnika, na tzw. ubogiej mieszance paliwowo-powietrznej, czyli po prostu podaje mniej benzyny do cylindrów.Praktycznie każde auto można tak łatwo przerobić. Wystarczy w małym obiegu zainstalować odpowiednią grzałkę z pompką która będzie przepompowywać gorący płyn chłodniczy, tak jak dzieje się to kiedy silnik pracuje.Kolejnymi plusami tego rozwiązania są wolniejsze zużycie silnika, oraz możliwość natychmiastowego włączenia ogrzewania po uruchomieniu samochodu.
Ktoś przebije? –  Magazynierzy - jak rozwalić paletę towaru wartą więcejniż 50k złotychOskar Maciejak · 22 min                                                  ...Magazynierzy, co było najdroższą rzeczą jaką rozjebaliście, zacznępierwszy, sofa za 4k                                         16 komentarzy     O Lubię to! KomentarzZobacz 9 wcześniejszych odpowiedzi Wszystkie komentarzeMateusz ReligaTrent 1000 (silnik samolotowy), cena jakieś 15 milionówdolarów xD na lotnisku we Frankfurcie, ale najważniejszejest to że mnie wyjebali i życie stało się piękniejsze
Fly Eye to dron, z którego najczęściej korzystają Ukraińscy żołnierze. Polski dron! – Wcale nie jest Turecki Baykatar tylko Fly Eye, POLSKI produkt i Polska technologia, tworzona i wyprodukowana przez Firmę WB ELECTRONICS z Ożarowa Mazowieckiego jest najczęściej wykorzystywanym dronem przez Ukraińskich żołnierzy. Dlaczego Ukraińscy żołnierze kochają korzystać z Fly Eye jako sprzętu do obserwacji i namierzania artyleryjskiego? Bo Polscy inżynierowie stworzyli świetny produkt, który ma niesamowity UX czyli User Experience. Fly Eye jest modułowy więc można go rozłożyć i złożyć w zaledwie kilka minut. Start odbywa się z ręki, więc dron nie potrzebuje dedykowanego stanowiska czy katapulty,Fly Eye waży tylko 12 kilogramów może lecieć z prędkością do 120km/h, na wysokości nawet to 3,5 kilometra a jego cichy silnik to 2,5 godziny lotu. Brawo POLSKA TECHNOLOGIA i POLSCY inżynierowie!
Irański kierowca, który dzięki zrzutce Polaków otrzymał ciężarówkę, pojedzie nią z pomocą humanitarną do Ukrainy – Irańczyk Fardin Kazemi zawiezie do Winnicy w środkowej części Ukrainy środki opatrunkowe dla szpitala wojskowego oraz karmę dla 11 okolicznych schronisk, w których przebywa około 1000 zwierząt. Mężczyzna wykorzysta w transporcie ciężarówkę, którą dostał dzięki głośnej internetowej zbiórce w Polsce.W mediach społecznościowych trwa akcja zapełniania jego samochodu, który Polacy sfinansowali w grudniu 2019 roku. Kierowca został wówczas unieruchomiony, ponieważ zepsuła się jego poprzednia ciężarówka, którą wiózł rodzynki. Mężczyzna rozładował towar w Łodzi i jechał po kolejny do Czech. Transport odbywał się amerykańskim Internationalem z 1988 roku. W aucie padł rozrusznik, akumulator oraz silnik. Polacy natychmiast ruszyli ze zbiórką na zakup nowego samochodu. W ciągu 24 godzin udało się zebrać aż 250 tysięcy zł.
Spokojnie, wiem co robię, widziałem taki filmik w internecie... –
0:30
Może i by przeszło, gdyby samochód miał chociaż włączony silnik –
0:08
Snowboard w alternatywnym wydaniu –
archiwum
silnik wolnossący – on umie od razu, a swojej dziewczynie mówisz tysiąc razy a nadal ssie szybko
W 30 lat przejechał ponad 1,6 mln km. Właśnie dostał nowe auto od producenta – Ten rekordowy wynik spotkał się z uznaniem producenta – Volvo Cars USA. W podziękowaniu za tak długotrwałą lojalność wobec marki Jim O’Shea otrzymał kluczyki do nowego Volvo S60.Mimo że ojciec i wujek zarządzali salonem Forda, Jim O’Shea z Missouri zdecydował się na inną markę – Volvo 740 GLE. Członkowie rodziny nie odzywali się do niego przez kilka dni.W trakcie 30 lat użytkowania Volvo 740 nie obyło się bez awarii. Co prawda nigdy nie uczestniczyło w wypadku, poza tym, że żona Jima trzy razy obiła je na podjeździe, to przy przebiegu 585 tys. mil (941 466 km) trzeba było wymienić silnik. Miliona mil nie wytrzymała także fabrycznie zainstalowana skrzynia biegów — wymieniano ją dwa razy Ten rekordowy wynik spotkał się z uznaniem producenta – Volvo Cars USA. W podziękowaniu za tak długotrwałą lojalność wobec marki Jim O’Shea otrzymał kluczyki do nowego Volvo S60.Mimo że ojciec i wujek zarządzali salonem Forda, Jim O’Shea z Missouri zdecydował się na inną markę – Volvo 740 GLE. Członkowie rodziny nie odzywali się do niego przez kilka dni.W trakcie 30 lat użytkowania Volvo 740 nie obyło się bez awarii. Co prawda nigdy nie uczestniczyło w wypadku, poza tym, że żona Jima trzy razy obiła je na podjeździe, to przy przebiegu 585 tys. mil (941 466 km) trzeba było wymienić silnik. Miliona mil nie wytrzymała także fabrycznie zainstalowana skrzynia biegów — wymieniano ją dwa razy