Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1279 takich demotywatorów

Brytyjski aktor John Rhys-Davies, odtwórca roli krasnoluda Gimlego w ekranizacji "Władcy Pierścieni" Tolkiena o Polakach:

Brytyjski aktor John Rhys-Davies, odtwórca roli krasnoluda Gimlego w ekranizacji "Władcy Pierścieni"Tolkiena o Polakach: – "Polacy kojarzą mi się z mieszkańcami Gondoru, ponieważ są waleczni, szlachetni i dumni. Szanuję Polaków. Urodziłem się w 1944 roku. Brytyjczycy z mojego pokolenia mówią często o bohaterstwie Polaków, przypominając wkład polskich lotników w Bitwę o Anglię. To byli ludzie nie znający strachu, wspaniali w powietrzu, pełni pasji"
poczekalnia

Jeżeli pamiętasz LEGO z 1966 roku

Jeżeli pamiętasz LEGO z 1966 roku – To znak, że jesteś z pokolenia kochającego wychodzenie na dwór....

Smoki naszego dzieciństwa

 –  JEŚLI PAMIĘTASZ TEGO SMOKATO ZNACZY, ŻE POCHODZISZ Z POKOLENIA,KTÓRE WYCHODZIEO NA DWÓRA JEŚLI PAMIĘTASZ TEGO SMOKATO POCHODZISZ Z POKOLENIA, KTÓRETRZEBA BYŁO SIŁĄ ZACIĄGAĆ DO DOMU

Spotkanie dwóch pokoleń

Spotkanie dwóch pokoleń –

Różnica międzypokoleniowa: Młode koty i tak nie zrozumieją

Młode koty i tak nie zrozumieją –  Svitlana Orlova16 kwietnia o 15:05 · Syn zapytał kiedyś swojego ojca: „Jak żyłeś wcześniej bez dostępu do technologii:bez internetubez komputerówbez telewizorówbez klimatyzacjibez telefonów komórkowych? ”Ojciec odpowiedział:„Tak jak dzisiaj żyje twoje pokolenie:bez modlitwybez współczuciabez honorubez szacunkubez wstydubez skromnościbez czytania książek .....My, ludzie urodzeni w latach 1945–1985, jesteśmy błogosławieni.Nasze życie jest tego żywym dowodem:grając i jeżdżąc na rowerach, nigdy nie nosiliśmy kasków.Nie baliśmy się chodzić do szkoły samotnie od pierwszego dnia.Po szkole bawiliśmy się do zachodu słońca.Nigdy nie oglądaliśmy telewizji przez pół dnia.Graliśmy z prawdziwymi przyjaciółmi, a nie z przyjaciółmi z Internetu.Jeśli kiedykolwiek byliśmy spragnieni, piliśmy wodę z kranu, a nie z butelki.Nie chorowaliśmy często , chociaż dzieliliśmy tę samą szklankę soku z czterema przyjaciółmi.Nigdy nie przytyliśmy, chociaż codziennie jedliśmy dużo chleba i ziemniaków.Jesteśmy przyzwyczajeni do tworzenia naszych zabawek i zabawy nimi.Dzieliliśmy się naszymi zabawkami, książkami.Nasi rodzice nie byli bogaci. Dali nam swoją miłość, nauczyli nas cenić duchowość, dali nam pojęcie prawdziwych ludzkich wartości - uczciwość, wierność, szacunek, ciężka praca._ Nigdy nie mieliśmy: _telefonów komórkowychDVDPlayStationXboxgry wideolaptopówczatu internetowego* Ale mieliśmy prawdziwych przyjaciół! *Odwiedzając dom przyjaciela bez zaproszenia, byliśmy ugoszczeni prostym i skromnym jedzeniem.Nasze wspomnienia były na czarno-białych fotografiach, ale były jasne i kolorowe, z przyjemnością przeglądaliśmy rodzinne albumy i z szacunkiem przechowujemy portrety naszych przodków.Nie wyrzucamy książek do kosza, stanęliśmy po nie w kolejce.Nie podawaliśmy naszego życia opinii publicznej i nie rozmawialiśmy o życiu innych z zachwytem, ​​tak jak ty - pokazując swoje życie na Instagramie, publicznie omawiając swoje rodzinne sekrety w mediach.Jesteśmy unikalnym i najbardziej wyrozumiałym pokoleniem,ponieważ jesteśmy ostatnim pokoleniem, które słuchało swoich rodzicówi pierwszym pokoleniem, które słucha swoich dzieci.Jesteśmy edycją limitowaną.❤️Ucz się od nas!❤️Doceń nas!❤️

Babcia, matka i córka. Trzy pokolenia pięknych celebrytek (13 obrazków)

archiwum – powód

"Trzy pokolenia w społecznym dystansie. Mój tata po raz pierwszy spotyka wnuka"

"Trzy pokolenia w społecznym dystansie. Mój tata po raz pierwszy spotyka wnuka" –

Młody chłopak mówi dlaczego nie zostanie wolontariuszem i co sądzi o sytuacji w Polsce: Zgadzacie się z nim?

Zgadzacie się z nim? –  Łukasz Jurewicz – zły(a).23 marca o 09:06 · “Idziesz na wolontariat do szpitala?” Pytacie. Nie, nie idę.Od 31 lat Polki i Polacy wybierają nam władzę, która nie finansuje, ignoruje potrzeby i zaniedbuje System Opieki Zdrowotnej. Nie ma pieniędzy na sprzęt, godne wynagrodzenia, szkolenia i warunki pracy, które zatrzymają młodych medyków i medyczki w ojczyźnie.I nagle wybucha epidemia. Po dwóch tygodniach System nie daje sobie rady. Uniwersytety Medyczne szukają wolontariuszy i wolontariuszek wśród studentów i studentek. No kto by się spodziewał? A no wszyscy. Szczególnie protestujący od lat lekarze i lekarki, pielęgniarki i pielęgniarze czy ratownicy i ratowniczki medyczne ale także towarzystwa naukowe, a w szczególności epidemiolodzy i epidemiolożki.I to właśnie jest niesprawiedliwe. Roczniki lat 40., 50. i 60. swoim długoletnim niechlujstwem, ignorancją i cwaniactwem zapewniły nam katastrofę, która spada właśnie na nich jako osoby w grupie najwyższego ryzyka. I to właśnie oni wymagają od nas ratowania sytuacji. Bo to roczniki lat 90. i 00. są rekrutowane do wolontariatu. Teraz to na mnie, w przyszłym miesiącu 21-latku, wywiera się presję “etyki” i “moralności”, aby rzucić się w samo centrum chaosu, gdzie za darmo zostanę zapchaj-dziurą Systemu z kartonu.I to wcale nie chodzi o fakt, że byłoby to za dużo roboty, za dużo poświęconego czasu czy energii - tego mi nie brakuje. Ale próba pomocy na wolontariacie wydaje się po prostu niebezpieczna w sytuacji kiedy na oddziałach brakuje masek i rękawiczek. W kraju, w którym nie mamy pieniędzy, aby wykonywać odpowiednią ilość testów - co obniża statystyki - czy kraju, w którym nie wprowadzimy potrzebnego stanu wyjątkowego, bo pewna osoba musi wygrać wybory, angażowanie się w wolontariat wydaje się co najmniej nieodpowiedzialne.Pomógłbym państwu, które tak jak Włochy, Niemcy czy Chiny, zrobiło wszystko aby zapobiec tragedii ale epidemia przerosła dobrze przygotowany System. Tam jest lub było czym walczyć. My nie mamy nawet dobrego startu. Nawarzyliście i nawarzyłyście sobie piwa, którego nikt nie chce po Was pić. Zatem ja teraz zajmę się nauką online, aby spróbować w przyszłości nie popełnić Waszych idiotycznych błędów i nie musieć nigdy czytać takiego postu od kogoś z rocznika 2040 czy 2050. Jeśli dożyjemy.Nie brakuje mi empatii, pomimo zaniedbań 3 dekad ludzi, ja nadal zdecydowałem się przecież na te studia i wcale z nich nie zrezygnuję. Ale chcę zwrócić tym manifestem Waszą uwagę na fakt, że nas tam naprawdę nikt nie trzyma na siłę. Nikt nas nie przywiązuje do łóżek pacjentów i pacjentek, my tam jesteśmy z pasji. Tylko, że nie bez przyczyny również od 1 roku studiów mamy zajęcia o wypaleniu zawodowym. Bo chociaż damy z siebie 110% czy nawet 200% to w pojedynkę góry nie przeniesiemy jeśli na drodze staną nam 3 pokolenia ignorantów. O tym jest ten niemy krzyk młodego pokolenia medyków.Oceńcie mnie za to co mówię ale pamiętajcie, że za mną stoją setki anonimowych twarzy, które podejmują takie same decyzję jak ja, na podstawie tego co tutaj przeczytaliście i przeczytałyście. Ja po prostu jestem tym wychodzącym przed szereg, któremu ktoś nieumyślnie podarował megafon.EDIT: Przygotowane państwo - w sensie dobrze finansowany i wyposażony System Ochrony Zdrowia. Nie mówię tutaj o społeczeństwie. Nasz gatunek jest prawie wszędzie tak samo idiotyczny, bez względu na kontynent czy kraj.EDIT 2: Nigdzie nie napisałem, że jestem studentem kierunku Lekarskiego. Na zajęcia kliniczne każdy student i studentka UM zakłada fartuch bez względu na kierunek. Jestem w połowie drogi, miałem zatem już wiele zajęć klinicznych, za 1,5 roku będę Ratownikiem Medycznym, nie lekarzem.EDIT 3: I proszę mi nie mówić, że chowam głowę w piasek. Mam 21 lat i brak chorób współistniejących. Ten wirus mi nic nie zrobi, mogę nawet nie mieć objawów. Ale na oddziale gdzie nie będę miał maski i rękawiczek zakażę wszystkich pacjentów i pacjentki z problemami kardiologicznymi czy układu oddechowego. Tego chcecie? Od kiedy udowadnianie swojej "odwagi" to zabijanie innych byle "stać na pierwszej linii frontu"?
archiwum

Wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie

Wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie –
archiwum – powód

Jestem z pokolenia

Jestem z pokolenia – Które udawało że kabanosy to miecze święte
Źródło: Google grafika
archiwum

Obecna pandemia wzmocniła kryzys wiary i to nie tylko wśród młodego pokolenia. Światopogląd magiczno-religiny załamał się pod własnym ciężarem. Modły nic nie dają, do kościoła nie trzeba chodzić i ludzie zaczęli zauważać jak piękny jest świat

Obecna pandemia wzmocniła kryzys wiary i to nie tylko wśród młodego pokolenia. Światopogląd magiczno-religiny załamał się pod własnym ciężarem. Modły nic nie dają, do kościoła nie trzeba chodzić i ludzie zaczęli zauważać jak piękny jest świat – a jak wyimaginowane problemy religijne. Dziś bohaterami są lekarze i pielęgniarki. Rośnie więc zainteresowanie nauką. Nic dziwnego - w obliczu zagrożenia mózg wybiera postawę racjonalną, która pomoże przeżyć. Natomiast w religii, fiasko modlitw i bierna postawa księży coraz szybciej odsuwa ich od rzeczywistości i społeczeństwa
archiwum

"PO kradło, ale się nie dzieliło, PIS też kradnie - ale się przynajmniej dzieli!" Jeśli kradną i się dzielą, to muszą kraść więcej, żeby się jeszcze dodatkowo podzielić

Jeśli kradną i się dzielą, to muszą kraść więcej, żeby się jeszcze dodatkowo podzielić – No, a jeśli - dzielą się z nami, to powinniśmy odpowiadać za współudział w przestępstwie, które konsekwencjami obciąża przyszłe pokolenia.

Jeśli go pamiętasz, to znaczy, że jesteś z ostatniego pokolenia, które bawiło się na dworze

Jeśli go pamiętasz, to znaczy, że jesteś z ostatniego pokolenia, które bawiło się na dworze –

Najmłodsze pokolenia, już nie pamiętają, że jednym z największych twardzieli amerykańskiego kina lat 60. i 70. był Polski Tatar urodzony w USA

Najmłodsze pokolenia, już nie pamiętają, że jednym z największych twardzieli amerykańskiego kina lat 60. i 70. był Polski Tatar urodzony w USA – Charles Bronson, (właściwie Charles Buczyński) wywodził się po stronie ojca z Tatarów polskich (nobilitowanych), po stronie matki, z polskiej szlachty. W wieku 10 lat jednocześnie uczęszczał do szkoły i pracował w kopalni. W czasie wojny był strzelcem pokładowym na bombowcu B-29, wykonał 25 misji i został ranny w walce. Zagrał w ok. 70 filmach, m.in. "Siedmiu wspaniałych", "Parszywa dwunastka", "Wielka Ucieczka", "Życzenie śmierci" czy "Telefon"

Trzy pokolenia piłkarzy. Po dziadku Cesare i ojcu Paolo, w Milanie zadebiutował kolejny z klanu Maldini - Daniele

Trzy pokolenia piłkarzy. Po dziadku Cesare i ojcu Paolo, w Milanie zadebiutował kolejny z klanu Maldini - Daniele –

4 pokolenia na jednej fotografii

 –
archiwum

JEDNA PIOSENKA 3 POKOLENIA

JEDNA PIOSENKA 3 POKOLENIA – zmiana muzyki na przestrzeni lat
archiwum

JEDNA PIOSENKA 3 POKOLENIA

JEDNA PIOSENKA 3 POKOLENIA – Zmiana muzyki na przestrzeni lat (link z muzyką w opisie)

W konflikcie pokoleń najczęściej wygrywają młodzi Ale dopiero, gdy się zestarzeją

Ale dopiero, gdy się zestarzeją –

Gdy pewna starsza kobieta poprosiła przy kasie o foliową torbę do zapakowania zakupów, młoda kasjerka nie mogła się oprzeć, by zwrócić jej uwagę:

Gdy pewna starsza kobieta poprosiła przy kasie o foliową torbę do zapakowania zakupów, młoda kasjerka nie mogła się oprzeć, by zwrócić jej uwagę: – "Powinna Pani nosić swoją torbę albo kupić ekologiczną. Najwyższy czas nauczyć się dbać o środowisko" - dodałaStarsza Pani odpowiedziała grzecznie, że za jej czasów nie było tej całej mody na eko. Na co kasjerka powiedziała:"I właśnie dlatego dziś musimy za to płacić. Bo Pani pokolenie nie dbało o środowisko i o to, aby zachować je dla przyszłych pokoleń"Starsza Pani zaniemówiła, ale po chwili postanowiła przybliżyć młodej osobie czasy swojego pokolenia, by ją nieco uświadomić."W moich czasach oddawaliśmy do sklepu butelki po mleku i po napojach. Sklep wysyłał je z powrotem do fabryki, gdzie były myte, sterylizowane i napełniane ponownie. Używaliśmy tych samych butelek wciąż od nowa. Więc i owszem nie dbaliśmy o recykling…"Do sklepów chodziliśmy wtedy z własnymi torbami i koszykami, tych samych używaliśmy latami. Z książek szkolnych korzystaliśmy przez wiele roczników. Obkładaliśmy je szarym papierem, żeby się nie zniszczyły. Ale rzeczywiście, nikt nie myślał wtedy o ekologi."Telewizor czy radio mieliśmy jedno na cały dom, a czasem nawet jeden na całą wieś czy ulicę, a ekran miał wielkość chusteczki higienicznej, a nie połowy kontynentu. Wszystko mieliliśmy, miksowaliśmy i kroiliśmy ręcznie. Gdy pakowaliśmy kruche czy delikatne rzeczy używaliśmy starych gazet, a nie folii i styropianu. Pracowaliśmy fizycznie, więc byliśmy szczupli i zdrowi, nie siedzieliśmy przed ekranami cały dzień, by potem samochodem pojechać na siłownię i biegać, na zasilanej elektrycznie, bieżni. Ale ma Pani rację, w nosie mieliśmy ekologię""Moje pokolenie prało dzieciom pieluchy, ponieważ nie istniały jednorazowe. Ubrania suszyliśmy na sznurku, a nie w pożerających prąd suszarkach. Ubrania nosiliśmy wiele lat do chwili kiedy nie dały się już naprawić, nie wymienialiśmy garderoby co sezon, bo niemodna" "Ludzie jeździli autobusami i pociągami, a dzieci chodziły do szkoły pieszo lub jeździły na rowerze. Nie stawialiśmy po 2 auta w garażu i nie zamienialiśmy swoich matek w całodobowe taksówki. Ale fakt faktem – ekologia dla nas nie istniała" Kasjerka była pąsowa, gdy starsza Pani postanowiła skończyć wywód, choć przykłady mogła mnożyć bez końca.Ludzie w kolejce zaczęli kiwać głowami z aprobatą na znak, że zgadzają się z tym, co mówiła...