Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 148 takich demotywatorów

poczekalnia
 –
poczekalnia
Czy chrześcijański Bóg istnieje? – Jeśli Bóg byłby idealny to jego dzieło, czyli świat też byłby idealny. Niestety tak nie jest. Istnieją choroby, kataklizmy i zło. Odpowiedzią na to jest biblijny mit - to wina Szatana i pierwszych ludzi. Co do pierwszego - to Bóg stworzył Złego i wiedział od początku, że tak będzie, więc był to plan - Bóg jest też zły. Co do drugiego - Bóg wtedy stosowałby odpowiedzialność zbiorową, czyli byłby zły (że jest to zło Polacy doskonale wiedzą z czasów gdy Niemcy stosowali odpowiedzialność zbiorową). Poza tym Genesis stoi w sprzeczności z teorią ewolucji. Sam Kościół twierdzi, że jest to tylko metafora i nic takiego nie miało miejsca. Zatem Bóg ma sprzeczne cechy. Wyjścia są następujące: albo Bóg może być ponad logiką, moralnością i prawami które sam ustanowił, albo jest zły lub/i niewszechwiedzący, moralność jest względna od woli Boga lub po prostu Bóg chrześcijański nie istnieje.
archiwum – powód
Byłaś jak ten Cyberpunk ... długo wyczekiwana ... spodziewany dopracowany hit ... świetna zapowiedź ... i wreszcie jest pełnia szczęścia ... start i go! ... euforia nieco przygasa już na początku ale dzięki dużej dozie tolerancji dostajesz szansę ... – ... i następną ... niestety im dalej tym więcej wychodzi niedoróbek, błędów i plagiatu ... nie takie były oczekiwania ... dajesz ciągle do myślenia co dalej ... kusisz obietnicami poprawy ... jest kilka rzeczy które można pochwalić ale samo udane Night City nie wystarczy ... brnie się dalej czekając na efekt wow ... niestety taki nie następuje ... cud się nie zdarza... rozczarowanie, gorycz i zawód jest już tak wielki że wychodzi na to że lepiej było skończyć tą farse przy pierwszym potknięciu a nie wyciągać się i okłamywać ... mimo dużej wyrozumiałości i pomocy nie jesteś w stanie się obronić ... kiedy wychodzi wszystko na jaw, sypie się stabilność, bugi i glicze, wycofujesz się i szykujesz poprawki ... pośród wielu panuje przekonanie, że po obiecanych naprawach będziesz ideałem … nic bardziej mylnego ... pewne rzeczy trzeba mieć wpojone od początku, niektóre z braków są głęboko zakorzenione w mechanizmach i designie, takich podstaw kilkoma łatkami zmienić się nie da ... ot cała aw3

Dorośli vs język młodzieży

 –  Paweł LęckiMamy lekcję o zapożyczeniach z innych języków, ale kiepsko nam idzie, gdyż okazuje się, że potencjalnych odpowiedzi do pytań o polskim języku elektronicznym nie znamy ani ja, ani moi uczniowie, więc płynnie przechodzimy do języka młodzieży, odpalamy elektroniczny podręcznik i czytamy przykład gwary młodych.Spotkałem ostatnio takiego gimbusa, mówię ci, że żal. Taki swag, że tylko fejmu mu mało. Lol, patrzyłem na tego zioma i zapytałem, czy ma hajsy pożyczyć i wiesz co, bracie – pożyczył, YOLO XD.Dlaczego podręczniki uczą nas naszego języka, pytają uczniowie, który nie jest naszym językiem, ale jakimś wyobrażeniem dorosłych, że my tak mówimy, pytają moi uczniowie. Nie wiem, co mam im odpowiedzieć, gdyż sam nie słyszałem nigdy, żeby jakikolwiek młody człowiek posługiwał się słowami młodzieżowymi roku typu jesieniara lub eluwina, a za to widziałem dorosłych, którzy próbują mówić językiem młodych i generalnie wypadają całkiem śmiesznie.Myślę sobie, że gwara młodzieżowa zamieszczana w podręcznikach polskiej szkoły, jest dość dobrą i smutną metaforą polskiego stosunku ludzi tak zwanych dorosłych do ludzi młodych. Wyobraźnia nie zna granic, języki się nie zgadzają, więc można sobie myśleć, że młodzi to generalnie YOLO i hajsy, a nie że tam jakaś samotność, nieudane związki, pierwszy seks też często nie bardzo udany, gdyż samotni tak na poważnie to mogą być tylko ludzie dorośli, no i dorośli mogą mieć nieudany seks, gdyż młodzi to tylko co najwyżej jakieś tam pocałunki.Młodzi są w szkole ciut dłużej niż ich rodzice w pracy. Praca jest dorosła, pobyt w szkole dziecinny. Depresja w pracy już powoli staje się całkiem spoko, kryzys w psychiatrii dziecięcej jest mniej zauważalny, gdyż dzieci po prostu są leniwe. Mniej więcej jak pierogi.Tajemnice świata dzieciaków przypominają wyspę skarbów. Czasem będą na ulicznych protestach, a czasem ukryją się w łóżku i kołdrze, gdyż nienawidzą siebie i świata, który jest wokół nich. Czasem będą szczęśliwi, a czasem na granicy rozpadu, gdyż nie będą potrafili pogodzić się z tym, że są nieidealni jak gwiazdy na Instagramie.W czasie pandemii będą znikali z lekcji jeszcze częściej, niż na tak zwanej edukacji stacjonarnej. Przemysław Czarnek ma na to proste rozwiązanie: Za obecność uczniów na lekcjach odpowiada nauczyciel prowadzący zajęcia i szkoła. Jak uczeń nie przychodzi na lekcję, to wstawia mu się nieobecność, mówi, koniec, chuj i kropka. Okazało się, że za nieobecność młodych ludzi nie ponoszą żadnej odpowiedzialności Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, rodzice, instytucje pomocowe, społeczeństwo.Jak uczeń znika, to po prostu wystarczy kliknąć nieobecność.Mamy w Polsce mnóstwo nieobecności. Żadna nie jest usprawiedliwiona i odpowiednio zbadana. Niepełnosprawni, nauczyciele, którzy jadą zdalnie lekcja za lekcją, w różnych miejscach, przez około 30 godzin i w którymś momencie nie dają rady, uczniowie i nauczyciele techników i szkół branżowych, gdyż w Polsce widoczne są tylko licea i ostatnie klasy szkół podstawowych, dzieciaki z domów przemocy psychicznej, którą o wiele trudniej jest udowodnić niż przemoc fizyczną, a którą potrafią roznosić w większości ojcowie polscy, ale też święte matki polskie, dzieci i kobiety z domów przemocy polskiego samca, Konrada Wallenroda z meblościanki i wódki pod ręką, generalnie ludzie słabsi od narodu powstańców warszawskich i żołnierzy wyklętych.Gdybyśmy mówili językami ludzi i aniołów, a empatii byśmy nie mieli, stalibyśmy się jak miedź brzęcząca albo cymbały brzmiące.Na dodatek mam tę lekcję z moimi uczniami w kraju, który składa się z co najmniej dwóch Polsk, ale również kilku Praw i Sprawiedliwości, gdyż ciągle nie wiadomo, czy w Unii Europejskiej Polska odniosła zwycięstwo, czy był to jednak zamach stanu.W czasie lekcji zdalnej, gdy czegoś nie wiemy, możemy po prostu przejść do innej. W Polsce, w której nie wiemy, kto nami rządzi, nie mamy takiej prostej możliwość.Kończymy więc lekcję i żegnamy się tymi YOLO i XD.
"Jeśli trafisz na południowozachodnią pustynię i złapiesz 100 ognistych mrówek oraz 100 dużych, czarnych mrówek i umieścisz je w słoiku, na początku nic się nie stanie. – Jednakże, jeśli gwałtownie potrząśniesz słoikiem i wyrzucisz je z powrotem na ziemię, zaczną one walczyć ze sobą, aż powybijają się nawzajem.Sęk w tym, że czerwone mrówki myślą, że te czarne są wrogiem i vice versa, kiedy tak naprawdę prawdziwym wrogiem jest osoba trzęsąca słoikiem. To jest dokładnie to, co dzieje się obecnie ze społeczeństwem:Lewica vs. prawicaLiberałowie vs. konserwatyściCzarni vs. bialiZwolennicy noszenia masek vs. koronasceptycyPrawdziwym pytaniem, które powinniśmy sobie zadać, to kto potrząsa słoikiem?"
Idealne podsumowanie feministki –  Katie Hopkins O@KT HopkinsOto jak to jest być białą feministkącherry juul pod(SDISRFSPICTWłaściwie to bardzo trafna metafora, bo popierwsze ten celownik nie jest prawdziwy,a po drugie sama go sobie nakleiłaś na czoło
archiwum
Oczywiście można powiedzieć, ze to wszystko metafora – Ale czymże jest ta księga jak nie bajką pełną metafor?
Jesteś dymany przez mafię i od tego stanu rzeczy nie ma ucieczki - dosłownie. Ale to za mało. Władza jest zazdrosna i totalna - masz ją za to pokochać i dać temu głośno wyraz. Sam tytuł utworu jest oczywiście określeniem roku podatkowego –
Idealna metafora –  Elektrownie atomowe vs zmiany klimatu - prościej się tego nie da przedstawić
0:29
Typowa interpretacja wiersza – Szkoda, że zamiast uczyć samodzielnego myślenia,uczy uczniów myślenia "pod klucz" CÓ NAPÍSAŁ PISARZSTO LAT TEMU:„UWIELBIAM KRAKÓWO TEJ PORZE ROKU,GDY ZŁOTE LIŚCIESPADAJĄ Z DRZEW."CZYTACCO MYŚLĄUCZNIOWIE:PISARZ LUBIKRAKÓW JESIENIĄ.CO MÓWINAUCZYCIELKA:SPADAJĄCE LIŚCIE,TO METAFORAPRZEMIJANIA, A ZŁOTOTO SYMBOL KORONY. AUTORODNOSI SIĘ DO HISTORIIMIASTA.CO MIAŁ NA MYŚLI PISARZ:BYŁEM W KRAKOWIE, BYŁA JESIEŃ,ZJADŁEM DOBREGO PRECLAI POGŁASKAŁEM PSA.BYŁO BARDZO MIŁO.NIE JESTEM STATYSTYCZNYM POLAKIEM, LUBIĘ CZYTAĆ KSIĄŻKI
archiwum
SocjalizmPolitycyBudżetPodatki – Metafora sytuacyjna.
0:02
archiwum
Pocałunek jest jak pukanie do drzwi na pierwszym piętrze – Z pytaniem, czy parter jest do wynajęcia
Zanim nie odkryto ich w Australii, "czarne łabędzie" w Europie znane były jedynie jako metafora czegoś, co nie istnieje –
Tak właśnie działają akcje charytatywne celebrytów –
archiwum – powód
 –
archiwum

Gdyby tak zapytać autora co miał na myśli...

 –
Psy to metafora internautów, brama to alegoria internetu – A teraz wyobraźcie sobie, co gdyby "otworzyć tę bramę" internetu i dać sobie spojrzeć w oczy tym wszystkim hejterom, którzy plują na innych i siebie samych ze swoich zamkniętych pokojów, w których czują się bezpiecznie i anonimowo. Zapewne skończyłoby się jak na filmie
0:28
archiwum
Prawdopodobnie najlepszametafora LGBT. – Nie normalnych ludzi innej orientacji niż hetero, ale tych szaleńców, zdziczałych od oparów lewicowych ideologii, którzy próbują wpychać innym "tolerancję" butem w przełyk.
Oto najlepiej zobrazowana metafora miłości –
Jak działają podatki –
0:14