Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 243 takie demotywatory

archiwum
Mother Giraffe kicks Lion head very hard to save herself, harsh life of Wild Animals – Mother Giraffe kicks Lion head very hard to save herself, harsh life of Wild Animals
Szacunek dla Irańczyków. Piłkarze przed meczem demonstracyjnie odmówili śpiewania hymnu. A na trybunach można było zobaczyć hasła "Woman. Life. Freedom" – Irańska telewizja przerwała transmisję na czas hymnu. Wcześniej na trybunach widać było sympatyków irańskiego zespołu z kartonami w barwach narodowych i napisem: "woman, life, freedom" (kobieta, życie, wolność). Przez Iran przetaczają się największe od lat demonstracje, które rozpoczęły się we wrześniu po śmierci młodej Kurdyjki Mahsy Amini
0:14
archiwum
uwaga:durny, fejkowy demot – Ma w sobie tyle samo prawdy co bilbordy i furgonetki pro-life. Ponieważ moje życie legło w gruzach po ilości minusików po tym demotem,  od przyszłej niedzieli rozpoczynam samobiczowanie z transmisją na żywo.  W Wigilię natomiast planuję kamienowanie aby zakończyć moją smutną egzystencję - proszę o namiary w którym kościele ma się odbyć imprezka, żeby wszyscy zainteresowani mogli dojechać .
archiwum
Islandzka piosenkarka szokuje lewackie lobby! – Islandzka piosenkarka Bjork, znana ze swojego oryginalnego stylu oraz aktywizmu na rzecz środowisk pro-life w swoim najnowszym wywiadzie atakuje homoseksualistów! Zapytana o to, co sądzi o homofobii odpowiedziała:  "Osobiście uważam, że słowo homofobia nie powinno istnieć. Czemu niby miałabym się obawiać ped##a?!
archiwum
Gdy nie potrafisz zadbać o – Work-life balance
Źródło: imgur
Ile Polak musi pracować, żeby zarobić na internet? – W już czwartej edycji dorocznego badania Digital Quality of Life od Surfshark sprawdzano m.in. to, ile mieszkańcy poszczególnych krajów muszą pracować, aby opłacić najtańszy dostęp do internetu mobilnego i stacjonarnego. Raport obejmuje 117 krajów na całym świecie, w tym 38 europejskich.Według badania mieszkaniec Polski musi pracować 85 sekund, aby móc pozwolić sobie na 1 GB najtańszego internetu mobilnego. Jest to całkiem niezłe 21 miejsce, jednak jest to spadek aż o 12 pozycji. Rok temu byliśmy na 9.Z drugiej sytuacja w przypadku stacjonarnego dostępu do sieci się polepszyła. Polak musi pracować 96 sekund, aby sobie na niego pozwolić. Wzrost pozycji o 8 oczek lokuje Polskę na 27. miejscu.Według cable.co.uk, średnia cena internetu w Polsce wynosi 0,41 dolarów, natomiast najtaniej 1 GB można kupić za 0,14 USD, zaś najwięcej trzeba zapłacić aż 8,29 USD. Pod względem średniej ceny Polska plasuje się na 21. miejscu na 233 krajów na całym świecie.Całkiem tani, ale nie najszybszyBadanie sprawdzało też średnią prędkość internetu i do czołówki nieco nam brakuje- Internet mobilny- 54,95 Mbit/s vs 48,56 Mbit/s w 2021 vs 247,66 Mbit/s w Zjednoczonych Emiratach Arabskich- Internet stacjonarny- 157,10 Mbit/s vs 130,98 Mbit/s w 2021 vs 261,09 Mbit/s w Singapurze
archiwum – powód
Jakie Rosja ma wartości ?To dla Rosji jest ważne. – 1. Wartość Anty Europejska2. Wartości Anty LGBT3. Wartości Anty NATOwska4. Wartości Anty USA5. Wartość Prorodzinna6. Wartość Anty Ukraińska i Litwińska7. Wartość Anty Feministyczna8.  Wartości Anty Aborcyjne  9. Wartość Anty Liberalizm10. Wartości Anty Demokratyczne11. Wartości Pro LifeDzięki tym wartościom, Rosja kształtuje swoje społeczeństwo.Czy są to dobre wartości czy złe, pozostawiam to do twojej cichej oceny.Rosja do każdej z tych wartości, dokłada starannych działań, żeby kształtować społeczność i wpływać na ludzi i ich poglądy.Pamiętaj jednak, że Rosja próbuje wpływać na kształtowanie poglądów, na społeczność w innych krajach.
archiwum
Oto lista wszystkich prawicowych i ultraprawicowych podmiotów, zajmujących się pomocą matkom z niepełnosprawnymi dziećmi. – Warto nadmienić, że lista obejmuje:- Działaczy Pro-Life domagających się całkowitego zakazu aborcji- Posłów i sympatyków Konfederacji- Kiboli i bandytów stadionowych- Zwolenników wolnego rynku domagających się jednocześnie zlikwidowania demokracjiI wielu, wielu innych którzy kiedykolwiek przynajmniej raz pomogli matce z niepełnosprawnym dzieckiem.
Źródło: własne
archiwum
Na Marsie istniało kiedyś życie. Fenomenalne odkrycie łazika Perseverance - to teraz zgodnie z filmem "Life" czekamy na próbki na stacji kosmicznej... – ... i przestajmy być dominującym gatunkiem  na ziemi
Wojtek Sawicki w minionyweekend wziął ślub! – Bloger cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a i od 9 roku życia porusza się na wózku inwalidzkim. Wraz ze swoją ukochaną prowadzą na Instagramie konto Life On Wheelz, na którym pokazują życie osób z niepełnosprawnościami, łamią stereotypy i poruszają tematy tabu
archiwum
Dear Uncle Vlad, We wish You good health, and long life. Maybe You should wear band on hand, like smartwatch - checking if all ok, when YOUR heart stops, automatically calls 911.. Let's say it's GIF7 for You if You take advice, like second life for YOU 2! – Also, maybe You invest to produce that band for others? Also, there are other projects, also, there is boy You might be intrested in, he might help find a cure for You, help You to live longer, its his IG: la777y_M ( please, dont spam, if it's no life or death issue )
archiwum
Also, maybe You invest to produce that band for others? Also, there are other projects, also, there is boy You might be intrested in, he might help find a cure for You, help You to live longer, its his IG: la777y_M ( please, dont spam.. ) – PS: You shouldnt make AI disconected from worldwideweb, even WWW is treat, but as i heard Armies planning it, its huge treat, maybe bigger than already existing Sky'net with all that neural networks inside.. It's like multiple=brians organism.. I Like internet, but She can act stupid and at some point kill whole humanity. Also.. I am aware my tryhardin to make world better can be Kamikaze misison, but if i can save someone, worth of trying.. We just simply should keep together. In case some 'aliens' attacks us.. Best wishes for Yall! ~18 "
archiwum
Can we have Peace please? Longer life, like second life, for a peace.. is it good deal? We wish yes....Also, maybe You invest in project like that? Also, there are other projects, also, there is boy You might be intrested in.. @look below pls – "Hey, Uncle Vlad, we wish You good health, and long life. Maybe You should wear band on hand, like smartwatch - checking if all ok, when your heart stops - it automatically calls 911.. Let's say it's GIF7 for You, like second life, second chance.. Can we have Peace please? Longer life, like second life, for a peace.. is it good deal? We wish yes....Also, maybe You invest in project like that? Also, there are other projects, also, there is boy You might be intrested in, he might find a cure, help You to live longer, its his IG: la777y_M ( please, dont spam, it's like peace or war.. )PS: You shouldnt make AI disconected from worldwideweb, as i heard Russian Army doing, its huge treat, maybe bigger than already existing Sky'net with all that neural networks inside.. It's like multiple=brians organism.. She can act stupid and at some point kill whole humanity.. We should keep together. In case some 'aliens' attacks us.. Best wishes! ~18 "// instagram.com/la777y_M
 –  ш \ Fundacja Pro - Prawo do Życia™У Sponsorowane • Opłacona przez Fundacja Pro - Prawo do ŻyciaWezwij Sejm by pilnie uchwalił projekt Stop Pedofilii!
 –  W lutym udało mi się przekonać pewną kobietę, żeby nie robiła aborcji. Jej dziecko ma teraz 6 miesięcy i właśnie odebrano jej prawa rodzicielskie (niestety, decyzja prawdopodobnie była zasadna). Rodzina dziecka podała mnie jako osobę, której można powierzyć opiekę nad nim. Serio, mnie?!?! O nieeeee!!!! I tak już za bardzo poświęcam się tej pracy. 6-miesięczne dziecko doprowadzi mnie do szaleństwa, zniszczy moje małżeństwo i moje zdrowie. Po prostu nie mogę tego zrobić!
Tym razem chodzi o familijną komedię "Za duży na bajki". W okresie 18-24 lipca film był oglądany na świecie przez 10 880 000 godzin. Druga najlepsza nieanglojęzyczna produkcja to "Life is Life" - miała sporo gorszy wynik, bo 7 170 000 godzin –
 –  https://www.clickondetroit.com/news/local/2022/07/26/subway-offers-free-subs-for-life-to-first-customer-who-receives-special-tattoo-at-las-vegas-event/
archiwum
Tak wygląda pro-life – Darmowa antykoncepcja,  edukacja seksualna w szkołach,  legalna aborcja z całym systemem wsparcia dla ciężarnej i jej rodziny, tak wygląda pro-life w realnym świecie.

Wojtek z Life On Wheelz podzielił się swoją historią:

 –  Długo zastanawiałem się, czy wam o tym napisać. Czy podzielić się tą historią. Nie jestem z tego dumny, ale myślę, że ten problem dotyczy wielu osób z niepełnosprawnością.Byłem ableistą. Przyjąłem krzywdzące poglądy większości jako własne. Wstydziłem się swojej choroby, uważałem siebie za gorszego od moich pełnosprawnych rówieśników. Nietolerancyjne społeczeństwo wmówiło mi, że niepełnosprawność to powód do wstydu, coś, co trzeba ukryć, zanegować. Wyrzekłem się ważnej części siebie licząc, że dzięki temu zostanę zaakceptowany przez zdrowych ludzi. Myślałem, że w taki sposób wkupię się w ich łaski. Że świat uzna mnie za wartościową jednostkę. Jako dziecko nie myślałem o tym, jak jestem postrzegany. Byłem sobą, cieszyłem się życiem. Jeździłem na turnusy rehabilitacyjne, przyjaźniłem się z innymi OzN. Ale w wieku nastoletnim coś się we mnie zmieniło, zacząłem odsuwać się od swoich niesprawnych kolegów, otaczałem się jedynie zdrowymi ludźmi. Łaknąłem sytuacji, w których byłem jedyną osobą na wózku w towarzystwie. Łechtało to moje ego, Wydawało mi się, że jestem inny, lepszy od pozostałych niepełnosprawnych.Dopiero kilka lat temu zdałem sobie sprawę, że moje ówczesne zachowanie było podszyte nienawiścią do siebie samego, strachem, niską samooceną. Podchodziłem do swojej choroby z dystansem, śmiałem się z żartów z niepełnosprawności, gardziłem ułatwieniami, przywilejami, wzbraniałem się przed współczuciem. Nie chciałem mieć nic wspólnego z innymi OzN, bo widziałem w nich siebie, kogoś podrzędnego, potrzebującego pomocy,. Jeśli ktoś mógłby wtedy uchodzić za idealną emanację zjawiska zinternalizownego ableizmu (przyswojonej nietolerancji), to tym kimś byłbym ja.Dzisiaj nie mam problemów z poczuciem wartości, a niepełnosprawność traktuję jako ważną składową mojej osobowości, tego, kim jestem. Jednak wciąż posiadam niewielu znajomych wśród OzN. Lata zaniedbań i unikania towarzystwa osób z niepełnosprawnościami zrobiły swoje. Obecnie staram się to zmienić, gdyż teraz już wiem, jak istotna jest wymiana doświadczeń, przynależność do grupy, tworzenie wspólnoty. Nie tylko w życiu osobistym, ale także w walce o własne prawa.
archiwum
Przewodnik po typach pracowników – 1. LENIWIEC. Tryb jego funkcjonowania determinuje fakt, że w chuj mu się nie chce. Kiedy akurat nie jest u lekarza ani na urlopie, można go spotkać kryjącego się w zaroślach kantyny, palarni, sekretariatu albo ksero. Pomimo że jego dzień zdaje się upływać na robieniu kawusi i rozmówkach na fajce, ciągle jest zmęczony i poirytowany faktem, że czasem ktoś mu zada pytanie dotyczące jego obowiązków. Leniwiec przyparty do muru jest w stanie wykonać zadanie, ale w ramach rytuału zawsze dwa dni chodzi po firmie i pierdoli, jaki to jest przygnieciony robotą; potem przez cztery dni robi to, co można zrobić w 1,5 godziny, a na koniec bierze L4, żeby odchorować tę orkę2. JAGUAR. Typ imprezowy. Jeśli nie opowiada wszystkim, że ma kaca, to znaczy, że jeszcze jest zawiany po wczoraj. Zawsze ma w zanadrzu zajebistą historię o tym, kto się wczoraj porzygał. Zajmuje różnorodne siedliska, ale jego naturalne miejsce to palarnia, gdzie zbiera chętnych na browara po pracy. Wśród pozostałych pracowników budzi mieszankę entuzjazmu i strachu, ale potrafi trzymać ciśnienie pod stresem. W pracy często sprawia wrażenie przymulonego, ale gdy na horyzoncie pojawia się łania deadline’u, potrafi w dwa dni wyrobić 1800% normy. Nie odczuwa bólu3. SZOP. Mały złodziejaszek. Biuro traktuje jak sklep z darmowymi rzeczami. Zawsze zaczyna się niewinnie, od kilku długopisów, ale po jakimś czasie z biura zaczynają znikać ryzy papieru, małe meble, pozostawione bez opieki fotele obrotowe. Dotychczas sądzono, że jest typem samotnika, ale chętnie funkcjonuje w małych grupkach: jeden zeruje wkłady ze zszywacza, drugi w tym czasie drukuje sobie nowego Twardocha w pdf-ie. Od czasu kiedy został zatrudniony, dziwnym trafem konsumpcja mleka w firmie wzrosła czterokrotnie. Lubi koczowniczy tryb życia: często bierze kasę na delegacje i kilometrówki, ale po firmie krąży plotka, że wszędzie jeździ autostopem i śpi po kumplach4. DZIĘCIOŁ. Rzadko występuje w biurowym ekosystemie, ale jak już jest, to wszyscy o tym wiedzą. Typ służbisty. Jedyna osoba w całym biurze, która przeczytała wszystkie zasady BHP, normy ISO i zna procedury przeciwpożarowe. Regularnie wydaje charakterystyczne dźwięki, które przypominają zdanie: „Formalnie rzecz biorąc...”. Zawsze ma zaktualizowanego Adobe Readera. W środowisku korporacyjnym przeważnie pod ścisłą ochroną kierownictwa. Mimo że praca zaczyna się o 9, w biurze jest już od 7:30, żeby podlać juki na piętrze, wyregulować żaluzje i odinstalować pasjansa na wszystkich służbowych komputerach. Zawsze precyzyjny niczym pikujący myszołów. Ilekroć popełni błąd, składa natychmiastową rezygnację. W odpowiedzi zawsze słyszy, że literówka w mailu do klienta nie jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego5. ŻÓŁTODZIÓB. Stażysta, w firmie pracuje krótko, za to robi świetną kawę i potrafi po dotyku odróżnić ziarna Arabiki od Robusty oraz cukier brązowy od soli. Jako jedyny w całym biurze pamięta, że Agata z księgowości lubi zawsze o 11:00 opierdolić rogalika z masą truflową, a następnie przez pół godziny przeglądać w kibelku memy na Make Life Harder. Dbając o równowagę w ekosystemie, regularnie przepuszcza wszystkich w kolejce do Pana Kanapki. Jako jedyny w firmie potrafi wyczyścić historię przeglądarki i nie mieć kaca po firmowym śledziku. Jak po stażu nie wyjdzie mu w zawodzie, zawsze może liczyć na karierę baristy w segafredo 1. LENIWIEC. Tryb jego funkcjonowania determinuje fakt, że w chuj mu się nie chce. Kiedy akurat nie jest u lekarza ani na urlopie, można go spotkać kryjącego się w zaroślach kantyny, palarni, sekretariatu albo ksero. Pomimo że jego dzień zdaje się upływać na robieniu kawusi i rozmówkach na fajce, ciągle jest zmęczony i poirytowany faktem, że czasem ktoś mu zada pytanie dotyczące jego obowiązków. Leniwiec przyparty do muru jest w stanie wykonać zadanie, ale w ramach rytuału zawsze dwa dni chodzi po firmie i pierdoli, jaki to jest przygnieciony robotą; potem przez cztery dni robi to, co można zrobić w 1,5 godziny, a na koniec bierze L4, żeby odchorować tę orkę2. JAGUAR. Typ imprezowy. Jeśli nie opowiada wszystkim, że ma kaca, to znaczy, że jeszcze jest zawiany po wczoraj. Zawsze ma w zanadrzu zajebistą historię o tym, kto się wczoraj porzygał. Zajmuje różnorodne siedliska, ale jego naturalne miejsce to palarnia, gdzie zbiera chętnych na browara po pracy. Wśród pozostałych pracowników budzi mieszankę entuzjazmu i strachu, ale potrafi trzymać ciśnienie pod stresem. W pracy często sprawia wrażenie przymulonego, ale gdy na horyzoncie pojawia się łania deadline’u, potrafi w dwa dni wyrobić 1800% normy. Nie odczuwa bólu3. SZOP. Mały złodziejaszek. Biuro traktuje jak sklep z darmowymi rzeczami. Zawsze zaczyna się niewinnie, od kilku długopisów, ale po jakimś czasie z biura zaczynają znikać ryzy papieru, małe meble, pozostawione bez opieki fotele obrotowe. Dotychczas sądzono, że jest typem samotnika, ale chętnie funkcjonuje w małych grupkach: jeden zeruje wkłady ze zszywacza, drugi w tym czasie drukuje sobie nowego Twardocha w pdf-ie. Od czasu kiedy został zatrudniony, dziwnym trafem konsumpcja mleka w firmie wzrosła czterokrotnie. Lubi koczowniczy tryb życia: często bierze kasę na delegacje i kilometrówki, ale po firmie krąży plotka, że wszędzie jeździ autostopem i śpi po kumplach4. DZIĘCIOŁ. Rzadko występuje w biurowym ekosystemie, ale jak już jest, to wszyscy o tym wiedzą. Typ służbisty. Jedyna osoba w całym biurze, która przeczytała wszystkie zasady BHP, normy ISO i zna procedury przeciwpożarowe. Regularnie wydaje charakterystyczne dźwięki, które przypominają zdanie: „Formalnie rzecz biorąc...”. Zawsze ma zaktualizowanego Adobe Readera. W środowisku korporacyjnym przeważnie pod ścisłą ochroną kierownictwa. Mimo że praca zaczyna się o 9, w biurze jest już od 7:30, żeby podlać juki na piętrze, wyregulować żaluzje i odinstalować pasjansa na wszystkich służbowych komputerach. Zawsze precyzyjny niczym pikujący myszołów. Ilekroć popełni błąd, składa natychmiastową rezygnację. W odpowiedzi zawsze słyszy, że literówka w mailu do klienta nie jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego5. ŻÓŁTODZIÓB. Stażysta, w firmie pracuje krótko, za to robi świetną kawę i potrafi po dotyku odróżnić ziarna Arabiki od Robusty oraz cukier brązowy od soli. Jako jedyny w całym biurze pamięta, że Agata z księgowości lubi zawsze o 11:00 opierdolić rogalika z masą truflową, a następnie przez pół godziny przeglądać w kibelku memy na Make Life Harder. Dbając o równowagę w ekosystemie, regularnie przepuszcza wszystkich w kolejce do Pana Kanapki. Jako jedyny w firmie potrafi wyczyścić historię przeglądarki i nie mieć kaca po firmowym śledziku. Jak po stażu nie wyjdzie mu w zawodzie, zawsze może liczyć na karierę baristy w segafredo