Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 465 takich demotywatorów

 – Żaden z tych mężczyzn nie traci cierpliwości, nie denerwuje się, nie krzyczy na nią. Po prostu czekają. Nie dali jej tego, czego w tym momencie chciała, ale pozwolili jej wyrażać swoje emocje - w tym przypadku złość. Nikt wokół nie czuje się zawstydzony zachowaniem dziewczynki.Najlepszym komentarzem do całej sytuacji są słowa ojca, które napisał przy okazji zamieszczania tego zdjęcia w sieci:"Ten post dotyczy tylko jednej rzeczy - poczucia spokoju w trudnej dla dziecka sytuacji. Nie ma idealnych rodziców, lecz jedna rzecz, której się nauczyłem, to być rodzicem niezależnie od tego, co myślą inni. Mój tata zawsze pozwalał mi czuć to, czego akurat potrzebowałem, nawet jeżeli okazywałem to w miejscu publicznym i wprawiałem wszystkich w zażenowanie. Nie pamiętam, żeby powiedział mi: "Zawstydzasz mnie! O, nie płacz!". Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę jak ważne było to dla mojego własnego rozwoju emocjonalnego. Nasze dzieci ciągle się uczą, przetwarzają mnóstwo informacji i nie zawsze wiedzą, co zrobić z tymi wszystkimi nowymi emocjami, które się pojawiają".Myślę, że ponad wszystko warto o tym pamiętać
 – "Na chodniku leży pijany mężczyzna. Przechodzi kilka osób. Jeden gościu przygląda się leżącemu, po czym stwierdza, że to nikt z naszych bloków i odchodzi. Próbuję podnieść delikwenta, nie ma nikogo chętnego żeby mi pomóc. Dzwonię na policję. Przyjeżdżają po ok.20 min. (w międzyczasie ostro sypie śnieg). Razem z policjantem podnosimy jegomościa i próbujemy wydostać jakieś informacje (nazwisko czy adres zamieszkania). Po kilku minutach mamy nazwisko i datę urodzenia. Stróż prawa w bazie danych wyszukuje miejsce zamieszkania. Pojawia się problem. Gościu jest cały zaszczany i policjant nie bardzo ma chęć wsadzić pacjenta do "osobowej suki". Zapakowaliśmy nieszczęśnika do mojego samochodu (oczywiście podłożyłem pod tyłek worek foliowy) i odwieźliśmy chłopinę do domu.Wiem, większość uważa takich ludzi za meneli, degeneratów, łachudrów czy pijaków. Osobiście uważam ich za chorych ludzi.Zauważyłem przez 10 miesięcy jak duży jest problem alkoholizmu w Polsce. Dziś zobaczyłem jak duża jest znieczulica społeczna dookoła.Ten post jest takim apelem do wszystkich znajomych i nie tylko. Jeżeli będziesz świadkiem takiego zdarzenia, nie przechodź obojętnie!"Dołączam się do prośby i apeluję do wszystkich - nie przechodź obojętnie. Nigdy nie patrz na drugiego człowieka z pogardą, bo nie wiesz co wydarzyło się w jego życiu. Następny możesz być Ty, którego życie złamie i spadniesz na dno pogrążony w cierpieniu szukając ukojenia bólu w piciu alkoholu
 –
archiwum – powód
Wybieram: – zdrowie duszy zamiast zdrowia ciała,wieczność zamiast długowieczności, walkę o sprawy święte zamiast (nie)świętego spokoju,spowiedź świętą zamiast psychologów, sakramenty świętych zamiast sakramentu zakupów,kościół zamiast świątyni konsumpcji, tabernakulum zamiast adoracji monitora, proroków zamiast słodkich celebrytów, wyrzeczenia zamiast manii zaspokojenia, troskę o bliźniego zamiast opętania samym sobą, prosty post zamiast magicznych diet, wolność zamiast rozwolnienia.
 –  PADA ŚNIEG! POWINIENEM WSTAWIĆ O TYM POST
Tyle straciłam... –
 –  Witajcie Zajmuje sie ksiegowoscia i rekrutacja dla firmy (ponad 20 osobowej). Dostałam nietypowe zadanie. Musze znalezc odpowiednia osobe na miesieczne zlecenie. Zatrudnimy za dobrą stawkę na miesiąc czasu osobę bezdomna, najlepiej czynnego zaniedbanego alkoholika, z dużym bagażem zlych doświadczeń życiowych. Stawka przewidziana za 30 wizyt (po 1-2 godziny) to 3900 zł (ok. 130 zł za dzień). Twoim zadaniem będzie opowiadanie o swoim życiu w bardzo negatywny, chamski i wulgarny sposób przed całą załogą, tak aby poczuli że są kimś lepszym. Pracownicy uparli się na 200 zł inflacyjnej premii świątecznej na osobę Musimy w pewien sposób ostudzić ich zapal, najlepiej pokazując jak mogą skończyć w przypadku wypowiedzenia. Zgłoszenia proszę tutaj pod postem. Dopisek - tak, wiem ze jak ten post absurdalnie by nie brzmiał, to ogłoszenie jest jak najbardziej prawdziwe. Jeśli Cie nie interesuje oferta po prostu to olej, nie spamuj, to nie jest kolejny shitpost tylko realny pomysł zarządu firmy za który ja nie odpowiam, a tylko realizuje polecenie. Pozdrawiam.
Grupa Deutsche Post DHL transportuje w ten sposób paczki, a pojazd zatrzymuje się na przystankach wyłącznie w celu wymiany przesyłek – Ta specjalna linia tramwajowa funkcjonuje w dni robocze i pozwala na obsłużenie 450 przesyłek dziennie
Poczta Polska - jednoosobowa spółka Skarbu Państwa, z którą nawet Orlen nie chce mieć nic wspólnego i woli robić interesy w Niemczech –  Orlen rzucił polską, wybrał niemiecką pocztę. Na tym rynku nie ma sentymentówPłocki koncern, który skończył nieudaną współpracę na rynku kurierskim z Pocztą Polską, teraz chce wspierać na swoich niemieckich stacjach budowę sieci automatów paczkowych Deutsche Post DHL.
archiwum – powód
Dawid Podsiadło powiedział, że planuje dokonanie aktu apostazji, czyli odejścia z Kościoła katolickiego. - Nie chcę korzystać z przywilejów organizacji, z którą niewiele mnie łączy - przekazał. – Podczas rozmowy z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim Dawid Podsiadło został zapytany o Kościół i wiarę w związku z utworem "Post", który szerokim echem odbił się w mediach i internecie. - "Post" to reakcja na głęboko umoralniające postawy prezentowane przez różne osoby, które na co dzień same mają spore braki w moralności - powiedział Dawid Podsiadło.Podsiadło i apostazja. "Nie piętnuję wiary, tylko hipokryzję"Dawid Podsiadło tłumaczył, że niewiele łączy go z organizacją, jaką jest Kościół katolicki. - Mam problem z instytucją, a nie z wiarą. Wszyscy widzimy kolejne mnożące się przypadki pedofilii, wtrącanie się w sprawy polityczne, światopoglądowe. Nie piętnuję wiary, tylko hipokryzję - mówił.
 –  Przez przypadek włączyłam. Pani doktor EwaDąbrowska powiedziała, że tydzień postuprzywraca płodność. Trzeba powiedziećwszystkim, że to takie proste j&

Była dziennikarka TVN o mobbingu w stacji:

 –  aniawendzikowskaPiszę ten post, a z oczu lecą mi łzy.Przepraszam, jeśli to ,za dużo prywaty" dla kogoś.Ale potrzebowałam tego oczyszczenia.Piszę to dla siebie siebie ale i dla wszystkich innych, którzymierzą się z podobnymi rzeczami. Widzę WasPamiętajcie, depresja jest symptomem. Pytanie: co jest podspodem?Przez cztery ostatnie miesiące próbowałam tego nie napisać,zostawić, dać spokój, iść dalej. Ale nie potrafię już milczeć.Mówiono mi, ostrzegano: nie mów o tym, nikt nie zrozumie,będzie hejt, a ty będziesz ,,niezatrudnialna", straciszkontrakty.. trudno. Już się nie boję. A jeśli ktoś mnie niezatrudni, bo stanęłam w prawdzie, to ja i tak nie chcę takiejpracy...Zło rodzi zło, dobro rodzi dobro, a prawda nas wyzwoliJako nastolatka miałam przygodę z modelingiem iwtedy usłyszałam, że mam niezwykleprzekonujący „sztuczny" uśmiech. Wiecie, ten zazawołanie, do zdjęcia.. wtedy myślałam, że tosuper, ale nie miałam pojęcia, że będę go używaćw życiu.. jako ochrony, żeby nie było widać co siędzieje w środku. I że ten uśmiech stanie się nadługo więzieniem, w którym nieuwolnione,prawdziwe emocje będą, niby stłumione, siałyspustoszenie..Dlaczego się uśmiechasz, kiedy twoja duszakrzyczy z bólu? Pewnie każdy człowiek z depresjąodpowie na to pytanie inaczej. Ale na pewno każdyto zna... ja uśmiechałam się ze wstydu..wstydziłam się smutku, bólu, wstydziłam się tego,jak okropnie myślę o sobie. I ze strachu. Tak,bałam się. Wydawało mi się, że kiedy ja, która zpozoru ma takie piękne życie powiem, że coś jestnie tak, to nikt nie zrozumie. Że zostanę wyśmiana.Mobbing to takie nowe słowo. Kiedyś poniżanie,gnębienie, krzyki, przekleństwa to była norma wwielu firmach. Na pewno w mediach. Podobnie jakteksty w stylu: nie podoba się to do widzenia,wiesz ile osób chętnych jest na twoje miejsce? Dopolskiej TV trafiłam po 4 lata pracy w Londynie.Znałam inne standardy. Nie miałam na to zgody.Zgłaszałam, jasne że zgłaszałam. Na początku jestjeszcze ogromne poczucie niesprawiedliwości.Potem się cichnie..Byłam poniżana, gnębiona, codziennie drżałam opracę. Niby gwiazda z telewizji", a ja byłamtraktowana jak dziewczynka z podstawówki, którąco chwilę bije się po łapkach za każdeniedociągnięcie. Tak naprawdę byłam w swoimschemacie niewidzialności, niedocenienia iciągłego udowadniania swojej wartości. Ale o tympóźniej. Kiedy zdjęto z anteny moje wejścia wstudio usłyszałam: sorry, Anka, ,,nie oglądasz się".Pomyślałam, cóż, trudno, chodzi o dobroprogramu. Ale coś mnie tknęło i sprawdziłamwyniki oglądalności z ostatnich tygodni. Wmomencie mojego wejścia wykres oglądalnościpikował w górę. Wtedy usłyszałam: oglądalnośćnie jest najważniejsza. Prosiłam o pomoc, żebymnie musiała sama montować materiałów, żebym niemusiała robić tłumaczeń sama. Albo żebymprzynajmniej mogła robić montaż z domu, zdalnie.Nie wyrabiałam się ze wszystkim przy dzieciakach.Byłam z nimi sama. Usłyszałam: nikt tu nie maspecjalnych praw. Ja chyba miałam „specjalneprawa", ale takie represyjne. Jeśli mój materiał niebył gotowy na 48h przed emisją, z nagranymtłumaczeniem, podpisami, to spadał z emisji, a janie dostawałam pieniędzy. Dla porównania innireporterzy kończyli swoje materiały w ostatniejchwili, czasami późno w nocy, tuż przed porannymprogramem. Czy to mobbing? Teraz wiem, że tak.Tych sytuacji były dziesiątki, jeśli nie setki. Tomateriał na książkę, a nie na post..Wtedy sądziłam, że to co mi się przytrafia to mojawina. Że jestem zła, nieudolna, trudna.. że możejeśli bardziej się postaram to wszystko będziepięknie, a problem zniknie. Nie znikał, było corazgorzej. Na zewnątrz wyglądało to tak pięknie.,,O co ci chodzi? Byłaś na Oscarach" I tym bardziejczułam, że nie mogę nic powiedzieć. Byłam wbłędnym kole.Nikt nie wie, że poleciałam na wywiad do LosAngeles trzy tygodnie przed porodem. Musiałammieć pisemną zgodę od lekarza. Cały lotsiedziałam jak na szpilkach. Bałam się, że urodzęw samolocie.. Nikt nie wie, że poleciałam na jednąnoc do Filadelfii zostawiajac dziecko z nianią, kiedymiało dwa tygodnie. Wiele osób wie natomiast, żewróciłam do pracy sześć dni po porodzie. Jakstrasznie wieszaliście za to na mnie psywiedzieliście, jak bardzo bałam się, że ciąża będzieidealnym pretekstem, żeby się mnie pozbyć... a japotrzebowałam tej pracy, a przynajmniej wtedy, wburzy hormonów, tak właśnie myślałam. Bo byłamsama i miałam dwójkę dzieci na utrzymaniu..NieWięc trwałam w tym, bo myślałam, że nie mamwyjścia. Będę miła, będę profesjonalna, będę robićwszystko na 100%, jak mi zabiorą jeden czy drugiwywiad, zatrudnią kolejną, i kolejną osobę torobienia mojej roboty, choć i tak jest jej corazmniej... to będę patrzeć w drugą stronę. Znalazłamsobie ciche, w miarę spokojne miejsce izaakceptowałam rzeczywistość.Były leki, była terapia, na jakiś czas pomagało. Alez przemocą jest tak, że jak się na nią godzisz to jejpoziom rośnie..To nie jest historia oale o tym, dlaczego w tym trwałam. W ciszy ipoczuciu winy, że mnie to spotkało..Najprościej byłoby stwierdzić, że mobbing byłprzyczyną depresji. Ale myślę, że było zupełnieinaczej. Przyczyną mojej sytuacji w pracy, byłymoje nieuleczone traumy i schematy, któresprawiły, że akceptowałam takie traktowanie. Adepresja to był bezpiecznik. Wywaliła, żebymzwróciła uwagę na to, co się ze mną dzieje.Głęboko, głęboko w środku.Jest taki moment, kiedy już nie widzisz wyjścia zsytuacji. Nie widzisz światełka w tym ciemnymtunelu, którym kroczysz przecież tak długo.Tracisz nadzieję, że możesz cokolwiek zrobić i żekiedykolwiek będzie lepiej. To jest właśniedepresja. Pamiętam, jak się zastanawiałam, czyskok z piątego piętra, na którym mieszkam załatwisprawę czy trzeba jednak wejść wyżej... wpisałamw google: z którego piętra trzeba skoczyć, żeby ...przeraziło mnie, ile jest w Internecie pytań na tentemat. Czuję potworny wstyd pisząc o tym, alewiem, że czas dać mu przestrzeń. Nie maodrodzenia bez uznania prawdy o sobie. Tejpięknej, alei tej trudneji bolesnej.tym, jak byłam źle traktowana,Paradoksalnie równoległy kryzys mnie uratował.Doświadczenia osobiste sprawiły, że musiałamsięgnąć głębiej. Nic nie dzieje się bez przyczyny.Świat zewnętrzny jest lustrem. Nie ma nic nazewnątrz, czego nie ma w środku. Ludzie traktująsami sobie myślimy. Nie chodzi o to,Raczej o to, żeschematy myślenianas tak,jakoże sami jesteśmy sobie winni.wszystkodookoła potwierdzao sobie i o świecie, które nam wgrano na twardydysk w dzieciństwie. Tkwiłam w krzywdzącychtoksycznych sytuacjach i relacjach, bo idealniepotwierdzały to, co myślałam o sobie: jesteśniewystarczająca, nieważna. Na miłość trzebazasłużyć. Na uznanie pracować. Ciężko.Codziennie.A inni i tak zawsze są lepsi. JestemDDA. Całe dzieciństwo walczyłam o uznanie imiłość rodziców. A potem całe dorosłe życiewchodziłam w znajomo krzywdzące relacje. Byłoznajomo... teraz kiedy jestem po drugiejco się wydarzyło byłodla mnie.. żebym mogła to zobaczyć i uzdrowić.źle, alestronie wierzę,żewszystkodwa tygodnie, którewszystko kliknęło.tylko o tym, jakZaczęłam czytać, słuchać podcastów, oglądaćvideo wywiady. Medytowałam, godzinę dziennie,codziennie przez rok. Ćwiczyłam jogę. Robiłamafirmacje. Hipnozę, integrację emocji w oddechu,oddechy z Wimem Hoffem, morsowanie.Spróbowałam wszystkiego. Mój układ nerwowy sięregulował. Powoli wracałam do siebie.Prawdziwym przełomem byłyspędziłam w Gwatemali. TamKiedyś napiszę o tym więcej. Terazcodziennie o świcie spotykaliśmy się na porannemedytacja, potem ćwiczyliśmy jogę. Może toprzypadek,cały tydzieńpoświeciliśmy na pracę nad odwagą serca...codziennie układałam dłonie w mudrę abhayahridaya (mudry to gesty wykonywane palcami iktóre mają oddziaływać na energię całegoodwaga, żeby pójść za sercem przyszła.już wiedziałam, żezrobić coś jeszcze. Niemnie poprowadziło.wz San Marcos doCity. To była kilkugodzinna podróż.alemożetak miałobyć, żedłońmi,zciała) iZanim wyjechałamodejdę z pracy. Aleplanowałam tego. CośtaksówcemiałamSiedziałamGuatemalaCzytałamniusy w necie.Wyskoczył mi postwkolejnejmojejjakiśna FB o kolejnej sytuacji mobbinguorganizacji medialnej i pod spodem jednym zkomentarzy był komentarz byłej koleżanki zWyleciała z pracysłabej sytuacji,szczegółów nietych sytuacji było mnóstwo.kiedy ktoś odważyredakcji.wjakiejśktórejpamiętam, bo przez lataNapisała: ciekawesię powiedzieć prawdę o tym,co siędziejew tejktóra co rokuzostajeTV,pracodawcą roku.że to muszębyć ja. Napisałamsiebie,dla dlamoże nie czuli, żektórzykolegów,ich działania mogątrwało latami. Tak,Bo status quodochodzenie,Nie, to nie tylkoTych historiiGwatemaliWtedywięcmożepoczułam,Niemejla.siębali, azmienić.cośtoja zapoczątkowałamktóre zakończyło się zwolnieniami.moja historia to spowodowała.kilkadziesiąt i moja wcale nie byłabyło szybkie ibyłonajgorsza. Działanietymrazemzdecydowane. Ale dla mnie nie było odwrotu. Tewszystkie emocje, które adrenalina przez lataskutecznie tłumiła wywaliły na powierzchnię.Płakałam przez kilka dni, a płacz przyniósł ulgę.Żeby odzyskać sprawczości i zacząćodbudowywać poczucie własnej wartościmusiałam zamknąć tamte drzwi. Nikt mnie niezatrzymywał.
archiwum
 –  Borys SzycPrzed chwila ■ 0Dzień dobry, przypominam ze dzisiaj dzisiaj publikacji alrpoWrzucamy1. Insiastories - ten filmik z robienia kawy2. Post na walla - zdjęcie plus tekstKażdy ma swój sposób, aby dobrze rozpocząć dzień. Ja nie wyobrażam sobie poranka bez dobrejkawy. Gdy jestem w biegu - piję espresso, ale gdy mogę się ta chwilą delektować to przygotowujepyszne cappuccino z dobrze spienionym, stworzonym specjalnie do kawy Alpro Barista Owsianym.Dobrego dnia wszystkim!*przejdznaalpro #teklama
archiwum
Post Malone miał wypadek podczas koncertu –
 –
archiwum
POZNAŃ - Zostałem NAPADNIĘTY i próbowano mi ukraść laptopa. Dostał tylko raz w gębę, a przed sądem, udawał jakby go polska husaria przejechała.to jest wyrok ???SZUKAM PRAWNIKA - pomożecie? – POLSKIE PRAWO? kontakt qkenkenu@wp.pl - jest tez drugi post z tym, skanem, gdzie odsłaniam OBRAŻENIA za 6000zł kary  jakich dokonałem na NAPADAJĄCYM MNIE OSOBNIKU, w postaci sińca oraz otarcia naskórka...
Źródło: JA
 – Wydaję mi się, że większość współczesnych dzieci nie wie, co to jest fartuch. Podstawowym zadaniem fartucha było chronienie przed zabrudzeniami ubioru mamy i babci, ponieważ zazwyczaj nie mieliśmy dużo rzeczy i przez to bardziej o nie dbaliśmy. Dodatkowo fartuch składał się z mniejszej ilości materiału i łatwiej było go wyprać niż sukienkę czy spódnicę. Fartuch służył także jako ochrona dla rąk podczas zdejmowania z kuchenki gorących garnków. Można nim było także otrzeć łzy dziecka, czy też wytrzeć w niego ręce.Fartuch doskonale nadawał się także do przynoszenia w nim jajek z kurnika. A gdy w domu zjawiał się ktoś nieznajomy, to fartuch był dokonały do tego, aby nieśmiałe dzieci mogły się pod nim schować.Gdy robiło się zimno, można było owinąć go wokół ramion, a gdy ktoś się spocił nad parującymi garnkami, mógł nim otrzeć pot z czoła.W takim fartuchu można było przynieść do kuchni drewno na rozpałkę, a z ogrodu mnóstwo różnych warzyw. A po drylowaniu na przykład śliwek, fartuch doskonale sprawdzał się, aby wynieść w nim pestki.Jesienią fartuch służył do przyniesienia z sadu jabłek. A gdy z daleka było widać, że za chwilę przyjdą do nas goście, fartuch w mgnieniu oka zamieniał się w ścierkę, którą szybko można było pozbyć się kurzu z mebli.Gdy kolacja była gotowa, kobieta mogła wyjść na ganek, aby nim pomachać i zawołać mężczyznę pracującego w polu, aby przyszedł się najeść. Wydaje mi się, że nie tak szybko ktoś wymyśli tak wielofunkcyjną rzecz jaką był dziś uznawany za staromodny fartuch. Udostępnij ten post, aby przypomnieć innym o tym cudownym "wynalazku".Współcześnie młodzi ludzie z pewnością zachodzą w głowę, ile to zarazków musiało w takim razie znajdować się na takim fartuchu. Nie przypominam sobie, abym czymkolwiek się zaraziła przez taki fartuch - jedynie miłością ukochanej mamy lub babci
Podobno seksuolog profesor Lew Starowicz otrzymał list od kobiety, która skarżyła się na nadaktywność seksualną swojego męża – Pisała, że przed pójściem do pracy zdarza się to mężowi kilkukrotnie, a po powrocie nie ma chwili spokoju. „Mąż wykorzystuje mnie nawet między obiadowymi daniami, a o wieczorach lepiej nie pisać. Co mam zrobić, by mieć chwilę spokoju?”. W „post scriptum” było jeszcze zdanie: „Bardzo przepraszam za chybotliwy charakter pisma”
Post został już usunięty –  Burmistrz Miasta Maków Mazowiecki Proboszcz Parafii św. Józefa serdecznie zapraszają na obchody ŚWIĘTA WOJSKA POLSKIEGO MAKÓW MAZOWIECKI 15 SIERPNIA 2022 R. Program: 11:40 uroczystości pod pomnikiem "Bohaterów poległych w walce o niepodległość" na ulicy Kilińskiego 12:00 uroczysta Msza Święta w intencji Ojczyzny w kościele p.w. Bożego Ciała w Makowie Mazowieckim
Kierowca francuskiego autobusu nie mógł znieść, że pasażerowie nie chcą ustąpić miejsca niepełnosprawnemu mężczyźnie o imieniu Francois, który poruszał się na wózku – „Zatrzymujemy się! Wszyscy wychodzą” – krzyczał kierowca według relacji na Facebooku.Potem podszedł do Francois i pomógł mu wsiąść do autobusu, podczas gdy inni wstydzili się z niego wysiąść.„Możecie jechać, reszta musi poczekać na następny autobus!” – według Francois powiedział kierowca.Organizacja Accessible POUR TOUS  (która dba o to, by autobusy były dostępne dla wszystkich) opisała ten incydent na swoim koncie na  Twitterze. Ich post o Francois wywarł ogromne wrażenie i udostępniło go tysiące ludzi.Kierowca nie poniósł żadnej kary