Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 213 takich demotywatorów

W normalnym państwie za coś takiego byłyby konsekwencje –  TypEpri tvp.info 1W-111 @tvp_info Ilk@jbrudzinski: Mój znajomy opublikował bardzo ostry i poruszający wpis: Dzisiaj Niemcy próbują od Polski wymusić dzielenie się z nimi gazem, bo oni się z nami, dzielili swoim gazem podczas II wojny światowej #wieszwięcej #Woroniczal7 4:39 mi BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE POLv., FO CH • WŁADZE REGIONU JEDNA OSOBA ZGINĘŁA, TRZY ZOSTALI
To w końcu jaki jest ten internet? –  Ewa Wanat25 minPospacerowałam sobie trochę po prawicowymfejsbuku i ludzie kochani - co tam się wyprawia!Zewszàd czyhajà Niemcy, geje, feministki,aborcjoniści, islamiści i Ukraińcy. Gdzie się nieobròcisz - wszędzie wròg. Już nawet do papieża siėnie można uciec, bo wiecie... Lewacy tylko czekajà, byutaplać catà judeo-chrześcijańskà cywilizację w krwiniewiniàtek, gejowskiej spermie i udusić europejskàflagà. Armagedon. A wszystko to finansuje Soros.Wrócitam do swojego świata i nie wiem czy iść terazna satanistycznà mszę czy może wpaść na jakiśmord rytualny, albo zbiorowy uchodźczy gwałt. A Wyco byście mi poradzili?Ani rock Ani metal ForumPrzespacerowatem się po lewicowym fejsbukui ludzie kochani- co tam się wyprawia! Zewsządczyhają faszyści, rasiści, ksenofobia,ciemnogród, nazizm i mowa nienawiści-wszędzie wróg. Już nawet do ZSRR nie możnauciec, bo wiecie... trochę się rozpadło. Prawacytylko czekają, żeby mordować właścicieli barówz kebabem, bic na ulicach za inny kolor skóry,na sitę prowadzić do kościoła, zakazaćhomoseksualizmui spalič na stosie wszystkiefeministki za czary. Armagedon. A wszystko tofinansuje Putin.Wrócitem do swojego świata i nie wiem czy iśćteraz na noc kryształową, czy może wpaść najakis proces o czary, albo zostać strażnikiem wAuschwitz. A Wy co byście mi poradzili?
Napis na jednej ze ścian w Auschwitz. Polska –
archiwum
Rytuał całowania w ręce Żydów – ocalałych z KL Auschwitz podczas uroczystości 70-tej rocznicy wyzwolenia obozu. "Wszyscy jesteśmy winni..."
archiwum – powód
Towarzyszyli mu dwaj inni więźniowie - Tadeusz Redzej i Edward Ciesielski –
Wraz z nim zbiegli więźniowie Tadeusz Redzej i Edward Ciesielski –
Jej biografia miała ukazać się w zeszłym miesiącu, lecz jej wydanie opóźniono aby uzupełnić ją o kolejny rozdział... dotyczący jej ucieczki z Ukrainy –
Antoni Czortek. Pięściarz, który przetrwał Auschwitz. W obozie stoczył pojedynek z przedwojennym zawodowym mistrzem Niemiec wagi średniej Walterem Duenningiem który miał przydomek „Krwawy Walter”. Czortek zrobił swoje i znokautował prawie dwukrotnie cięższego SS - mana! Tym pojedynkiem wygrał swoje życie – W obozie stoczył w sumie 15 walk. Żadnej nie przegrał!Antoni Czortek to pięściarski wicemistrz Europy i czterokrotny mistrz Polski. Reprezentował Polskę w kilkudziesięciu meczach państwowych, a także na igrzyskach. "Uważam Czortka za najlepszego zawodnika wagi piórkowej w historii naszego pięściarstwa" - powiedział o nim w 1963 r. legendarny trener Feliks Stamm.Antoni przeżył wojnę, zmarł w 2004 roku
Zastanawialiście się kiedyś kto był pierwszym polskim więźniem obozu w Auschwitz i jak długo udało mu się przetrwać w tym piekle na ziemi? – Pierwszym więźniem był inżynier Stanisław Ryniak. W obozie otrzymał numer 31, ponieważ pierwsze trzydzieści numerów było zarezerwowane dla niemieckich więźniów kryminalnych, którzy mieli tam pełnić rolę więźniów funkcyjnych. Stanisław Ryniak pracował między innymi przy budowie obozu.Był świadkiem wszystkich okrucieństw obozów - słupków, rozstrzelań, cel śmierci, a także przeżył najdłuższy w historii obozu dwudziestogodzinny apel, który został zorganizowany po ucieczce jednego z więźniów.Zatem jakim cudem udało mu się przeżyć? Pierwszych obozowiczów z niskimi numerami traktowano łagodniej i z większym szacunkiem. Ponadto Stanisław Ryniak, kiedy przyjechał do obozu był silnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Po wyzwoleniu ważył zaledwie 40kg. Pierwszym więźniem był inżynier Stanisław Ryniak. W obozie otrzymał numer 31, ponieważ pierwsze trzydzieści numerów było zarezerwowane dla niemieckich więźniów kryminalnych, którzy mieli tam pełnić rolę więźniów funkcyjnych.
archiwum
Dziś przypada 77. rocznica wyzwolenia Auschwitz. Pamiętajmy o wszystkich ofiarach Holocaustu, aby podobna tragedia nigdy więcej się powtórzyła. Pamiętajmy też o tym, do jakiego zła prowadzi ślepa nienawiść i fanatyzm. –
Dzisiaj 100. urodziny świętujeIgnacy Golik, były więzień obozukoncentracyjnego Auschwitz – Był uczniem liceum. Trafił do Auschwitz 1 lutego 1941 roku. Numer obozowy: 9898.W 1944 roku przeniesiony do KL Sachsenhausen
Posłowie Konfederacji w akcji –  SZCZEPIENIE CZYNI WWOLNYMMuzeum Auschwitz O@MuzeumAuschwitzNapis "Arbeit macht frei" to jedna zikon ludzkiej nienawiści.Instrumentalizacja symbolucierpienia ofiar #Auschwitz -największego cmentarzyska Polski iświata - to skandaliczny przejawmoralnego zepsucia.To szczególnie zawstydzające, kiedydokonują tego polscy posłowie.gromota @gromotapl · 4 godz.Posłowie Konfederacji Dziambor, Winnicki,Berkowicz, Korwin i Braun pozują do zdjęć znapisem "Szczepienie czyni wolnym".NORYMBERGA2.0
archiwum
Różnica –
Nawet najwięksi nazistowscy zbrodniarze mogli liczyć na pomoc wysoko postawionego biskupa. Alois Hudal nazywał ich "bohaterami broniącymi Europę przed bolszewizmem" i przerzucał doAmeryki Południowej –
W wieku 94 lat zmarła Lucyna Adamkiewicz ps. "Ewa", łączniczka z Powstania Warszawskiego, więźniarka obozów koncentracyjnych KL Auschwitz-Birkenau i Mauthausen-Gusen. – – Kilka lat po wojnie, co noc budziłam się z krzykiem. To są straszliwe wspomnienia, które zostają z człowiekiem już na całe życie...
19 września 1940 roku rotmistrz Witold Pilecki dobrowolnie dał się zatrzymać Niemcom, aby dotrzeć do KL Auschwitz w celu zebrania informacji na temat obozu i utworzenia w nim organizacji konspiracyjnej. Chwała Rotmistrzowi –
Był zmuszany do walki z innymi więźniami dla rozrywki nazistowskich oficerów. Ci, którzy przegrali walkę, byli rozstrzeliwani lub wysyłani do komory gazowej. Arouch wygrał ponad 200 walk, przeżył wojnę i został zwolniony z obozu dwa lata później –

To był ten jeden jedyny raz w całej historii obozu KL Auschwitz, kiedy esesman zwrócił się do Polaka per "pan"!

To był ten jeden jedyny raz w całej historii obozu KL Auschwitz, kiedy esesman zwrócił się do Polaka per "pan"! – Karl Fritzsch, kierownik obozu, patrzył na nas, mierzył każdego i co chwilę podnosił prawą rękę i mówił: "Du! - ty". Ten jeden wyraz był wyrokiem śmierci dla wskazanego. Esesmani wywlekali biedaka z szeregu, zapisywali jego numer i odstawiali pod strażą na boku.Dziś trudno opisać, co człowiek wtedy czuł. W głowie szum, krew pulsowała na skroniach, zdawało się nam, że wyskoczy nosami, uszami i oczami. Przed oczami mgła. Całe ciało drżało. Jedna myśl w głowie: jak stanąć, jaką minę zrobić, żeby mnie nie wybrał. Oto paradoks: człowiek umęczony, dręczony, głodny, bity, schorowany, a chce żyć. Modliłem się do Matki Bożej. Nigdy przedtem ani potem, muszę to uczciwie przyznać, już tak żarliwie się nie modliłem.Esesmani minęli mnie. Nie usłyszałem tego strasznego słowa: "Du". Minęli o. Maksymiliana i stanęli przed Franciszkiem Gajowniczkiem. Niemiec wskazał na niego, a on zawołał: "Jezus, Maria! Moja żona, moje dzieci!". Niemcy jednak nie zwrócili na to najmniejszej uwagi.I stało się coś, czego nikt nie mógł pojąćZobaczyłem o. Maksymiliana. Szedł prosto ku grupie esesmanów, stojących w pobliżu pierwszego szeregu więźniów. Wszyscy drżeliśmy, ponieważ było to złamanie jednego z najostrzej i najbrutalniej przestrzeganych zakazów. Wyjście z szeregu bez zezwolenia oznaczało śmierć. Czasem śmierć po ogromnym katowaniu, a czasem śmierć od jednego wystrzału. Byliśmy pewni, że zabiją o. Maksymiliana, a stało się coś nadzwyczajnego, co nigdy dotąd nie miało miejsca. Było to dla Niemców coś tak niewyobrażalnego, że stali jak skamieniali. Patrzyli po sobie i nie wiedzieli, co się dzieje. Mieli pilnować porządku, a naraz okazało się, że ten porządek narzuca więzień. Taki jak wszyscy, umęczony, udręczony..."Dlaczego pan chce umrzeć za niego?"O. Maksymilian szedł w więziennym pasiaku, z miską u boku, w drewniakach. Nie szedł jak żebrak, ani też jak bohater. Szedł jak człowiek świadomy wielkiej misji. Stanął spokojnie przed oficerami. Cała świta, która dokonywała selekcji, wszyscy stali i patrzyli po sobie, nie wiedzieli, co robić. Wreszcie opamiętał się kierownik obozu i wściekły, zapytał swojego zastępcę: "Czego chce ta polska świnia?".Zaczęli szukać tłumacza, ale okazało się, że tłumacz jest zbędny. O. Maksymilian w postawie na baczność odpowiedział spokojnie po niemiecku: "Chcę umrzeć za niego" i wskazał lewą ręką na stojącego obok Gajowniczka. Padło kolejne pytanie: "Kim jesteś?" - "Jestem polskim księdzem katolickim". O. Maksymilian, mimo iż wiedział, jak Niemcy traktują polskich księży, nie bał się przyznać do swojego kapłaństwa.Panowała wtedy nieznośna cisza. Każda sekunda wydawała się trwać wieki. Wreszcie stało się coś, czego do dzisiaj nie mogą zrozumieć ani Niemcy, ani więźniowie. Kapitan SS, który zawsze zwracał się do więźniów przez wulgarne "ty", zwrócił się do o. Maksymiliana per "pan": "Dlaczego pan chce umrzeć za niego?" O. Maksymilian odpowiedział: "On ma żonę i dzieci". Po chwili esesman powiedział: "Dobrze".Wspomnienia Michała Micherdzińskiego spisali Małgorzata i Mieczysław Pabisowie.W sobotę obchodziliśmy wspomnienie i rocznicę męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana, który zmarł 14 sierpnia 1941 dobity zastrzykiem trucizny – fenolu przez funkcjonariusza obozowego, kierownika izby chorych Hansa Bocka o godz. 12:50.
 –  tvn24 @tvn24-2 godz. Przeżyła marsz śmierci, grała na akordeonie, gdy obóz zagłady Auschwitz wyzwalali amerykańscy żołnierze i palono portret Adolfa Hitlera. W wieku 96 lat zmarła Esther Bejarano. tvn24.pl Przeżyła marsz śmierci, grała w orkiestrze obozu zagłady Ausch...
archiwum
Znajdujące się południowo-zachodniej Brazylii miasto Cândido Godói słynnie z bardzo intrygującej anomalii dotyczącej ciąż, albowiem aż 10% wszystkich ciąż jest w tym małym miasteczku bliźniacza (dla porównania ogólnie to jest jakieś 1,25%). Z tego powodu nazywane jest "Krainą Bliźniąt" – Przyczyny tego fenomenu nie są znane, ale najpopularniejsza i najbardziej intrygująca teoria zakłada, że za nadmiarową liczbą ciąż bliźniaczych odpowiada niesławny nazistowski lekarz Josef Mengele . Po zakończeniu II Wojny Światowej był jednym z tych niemieckich zbrodniarzy, którzy zdołali uciec do Argentyny, skąd na przełomie lat 50/60 trafił do Brazylii właśnie w okolicę Cândido Godói. Mengele jeszcze w czasach gdy prowadził eksperymenty na ludziach w Auschwitz był zafascynowany bliźniakami. Prowadząc swoje bestialskie doświadczenia próbował odkryć w Kodzie DNA źródło powstawania ciąż bliźniaczych. Liczył, że dzięki zwiększeniu liczby ciąż bliźniaczych znacznie powiększy się populacja "rasy aryjskiej". Dlaczego, więc próbował swoich sił na wypizdowie w Brazylii? Albowiem mieszkańcy Cândido Godói to z znacznej większości potomkowie niemieckich chłopów, którzy osiedlili się tam w XIX-wieku i XX-wieku. Dziś starsi z nich twierdzą, że koło roku 1960 w ich mieścinie pojawił się niemiecki lekarz, który proponował opiekę medyczną kobietą w ciąży (w domyśle był to właśnie Mengele), co rozpoczęło długą serię wizyt Nazisty. Według miejscowych miał on im podawać dziwne mieszaki eksperymentalnych leków i hormonów, co rzekomo miało doprowadzić do częstego pojawiania się ciąż bliźniaczych