Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 628 takich demotywatorów

archiwum
Biedny ten nasz obóz rządzący – Jest jeszcze ktoś, ktoś po złości patrzy im na ręce. Jak nie dziennikarze, to Agrounia. Jak nie czepiają się Szumowskiego, to zaś Emilewicz, jak nie Pawłowicz, to teraz biednego Obajtka. Na szczęście biedacy mogą spać spokojnie, bo Polacy szybko zapominają.
archiwum
Jarku co jest nie tak z tym sądem !? – Tadziu mówiłem Ci że jeszcze nie wszystkie są nasze ! Poczekaj 3 latka a będziesz miał nawet własny obóz pracy przymusowej. Tylko dopilnuj by wierni głosowali na jedyną słuszną opcję.
Podróżowali balonem na gorące powietrze, ale rozbili się po 65 godzinach. 33 lata później odkryto ich obóz, wraz z ciałami, dziennikiem i aparatem fotograficznym. Przeżyli kilka tygodni zabijając i zjadając niedźwiedzie polarne –
archiwum
76 lat temu wyzwolono obóz koncentracyjny w Auschwitz –
archiwum – powód
Bez zgody kierownika wyprawy i oglądania się na kolegów wyszedłem na solowe wejście. Rozbiłem IV obóz i o świcie atakuję szczyt. Bez tlenu! Trzymajcie kciuki! –

"Pierwsze zimowe wejście na Górkę Pafawag dla Polaków! Bez zgody kierownika wyprawy i oglądania się na kolegów wyszedłem na solowe wejście. Rozbiłem IV obóz i o świcie atakuję szczyt. Bez tlenu! Trzymajcie kciuki!"

 –
archiwum
Obóz Narodowo-Radykalny (ONR) – skrajnie prawicowe ugrupowanie polityczne o charakterze faszystowskim założone 14 kwietnia 1934 r., rozwiązane 10 lipca 1934 przez obóz Józefa Piłsudskiego teraz chronione przez Policję i ŻW w ramach modłów za purpuratów. – A lewacy nie przybyli. Ot żal bo chłopaki na ustawkę się przygotowali.
Zdjęcie to zostało wykonane w 1948 roku. Narysowany przez nią obrazek przedstawiał zapewne plątaninę drutów kolczastych lub chaos. Także w jej oczach widach strach i niepewność –
Żołnierze australijscy po wyzwoleniu z japońskiego obozu koncentracyjnegow 1945 roku –
I najgorsze jest to, że po obejrzeniutakich filmów...nie możesz powiedzieć sobie:"To tylko film, to nie działo się naprawdę..." –
Młode osoby na TikToku przebrane za ofiary Holokaustu, opowiadają kilkunastosekundowe historie. Historia jest prezentowana tak, aby wyglądała na opowiedzianą przez ofiarę Holocaustu. Makijaż ma stylizować tak, aby wyglądać na osobę z obozu zagłady – Nie będę tutaj pisać, że świat oszalał i "ta dzisiejsza młodzież". Od Holokaustu minęło 75 lat. Ludzie, którzy przeżyli tę tragedię powoli odchodzą. Podobnie jest z wszystkimi osobami, które przeżyły II wojnę światową. Umierają osoby, które przypominają nam o dramacie tamtych czasów. Ta tragedia w pewnym momencie może stać się pozbawioną emocji datą w podręczniku do historii lub co gorsza, tylko pałą do okładania się w politycznych przepychankach.Nie chcesz tego? Wiele zależy od Nas. Od tego, jak będziemy rozmyślać i mówić o tej tragedii. Bo jeśli potworność zagłady zniknie w naszej świadomości, to zniknie również w rzeczywistości, w której żyjemy, stając się prostym, mglistym wspomnieniem minionych czasów, na które nie warto zwracać uwagi
 –
archiwum
Dzisiaj jest Europejski Dzień Wsparcia dla Ofiar Przestępstw z Nienawiści – ustanowiony w rocznicę likwidacji getta warszawskiego oraz masakry na wyspie Utøya i zamachu bombowego w Oslo – Dziewięć lat temu, 22 lipca 2011 roku, Anders Behring Breivik najpierw zdetonował bombę w centrum Oslo (zginęło wówczas osiem osób), a następnie przedostał się na wyspę Utøya, gdzie swój letni obóz miała młodzieżówka Norweskiej Partii Pracy, gdzie zamordował 69 osób i ranił 110.W 2013 roku norweski rząd ogłosił konkurs na upamiętnienie ofiar ataków. Największą sensację wzbudził wówczas projekt szwedzkiego artysty Jonasa Dahlberga. Pomnik (rzeźba? instalacja? memoriał?) zatytułowany "Memory Wound" („Rana pamięci”) śmiało może uchodzić za jedną z najbardziej radykalnych koncepcji artystycznych ostatnich dekad. Dahlberg zaproponował odcięcie części skalistego cypla, utworzenie 3,5-metrowej luki i wyrycie na ścianach nazwisk pomordowanych. Zwiedzający mogliby je zatem odczytać, ale nie mogliby się do nich zbliżyć.Spektakularna koncepcja Dahlberga wygrała konkurs niemal jednogłośnie, ale projekt ostatecznie nie został zrealizowany.
archiwum
86 lat temu, 17 czerwca 1934 r., rozporządzeniem prezydenta Ignacego Mościckiego powołano obóz w Berezie Kartuskiej. Trafiali tam nie tylko ukraińscy terroryści, lecz również krytycy rządów sanacji. – „Wszystko to byli ludzie, którym wina nie była udowodniona, którzy dostali się tutaj, a nie do normalnego, humanitarnego więzienia, tylko dlatego, że policja nie mogła im winy udowodnić” – oceniał Stanisław Cat-Mackiewicz. Jego internowanie jest jednym z najbardziej jaskrawych przypadków prześladowania z powodu wyrażanych poglądów, a nie jakiejkolwiek aktywności wymierzonej w rząd RP. Cat-Mackiewicz stanął przed powołaną przez gabinet Władysława Sikorskiego komisją do spraw działalności obozu. 26 września 1941 r. decyzją rządu RP dekret o powołaniu Miejsca Odosobnienia został uchylony. W okresie PRL „obóz koncentracyjny” w Berezie Kartuskiej był jednym z najważniejszych argumentów przeciwko „faszystowskim rządom sanacji”.
archiwum
Obóz Odosobnienia w Berezie Kartuskiej – W latach 1934–37 w obiekcie przebywało zwykle 100–500 więźniów na raz. W kwietniu 1938 r. Liczba ta wzrosła do 800. Warunki były wyjątkowo trudne i tylko jednemu więźniowi udało się uciec. Wystąpiło tylko jedno samobójstwo; 5 lutego 1939 r. więzień Dawid Cymerman poderżnął gardło w toalecie. Liczba śmierci w aresztach była utrzymywana na stałym poziomie poprzez wypuszczanie więźniów, którzy byli w złym stanie zdrowia i którzy niejednokrotnie zmarli w krótkim czasie po jego opuszczeniu,Bereza Kartuska do dziś zostaje dla wielu kręgów tematem tabu. Trudno się rozmawia o plamach na honorze własnego narodu.
archiwum – powód
"Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym". – Tak  o osobach homoseksualnych wypowiedział się na antenie TVP Info Przemysław Czarnek, poseł PiS i członek sztabu wyborczego Andrzeja Dudy. Adolf i SSmani są z niego dumni.To jak panie Czarnek? Kiedy ogłosicie z panem prezydentem jakiś program Obóz+ ?
Tajemnica namiotu nr 8 – 2 dni temu minęły dokładnie 43 lata od tragicznej nocy, kiedy doszło do jednej z najbardziej zagadkowych zbrodni, o której prawdopodobnie nigdy wcześniej nie słyszałeś. 12 czerwca 1977 r. na obozie harcerskim Camp Scott w Oklahomie. Między 2 a 4 rano niezidentyfikowany sprawca brutalnie zabił i zgwałcił trzy małe dziewczynki. Zbrodni dokonano na ośmioletniej Lori Lee Farmer, rok starszej Michelle Heather Guse oraz dziesięcioletniej Doris Denise Milner. Dziewczynki straciły życie w najdalej wysuniętym od wszystkich namiocie nr 8. Nikt nic nie widział, nikt nie słyszał. Ich ciała jako pierwsza odnalazła ok. 6 rano opiekunka grupy niedaleko ścieżki prowadzącej do pryszniców. Znajdowały się 140 metrów od namiotu. Sprawa szokuje nie tylko z uwagi na fakt, że zbrodni dokonano na małych dzieciach. Wiąże się z nią dużo więcej zagadek i dziwnych zbiegów okoliczności. Sprawcy zbrodni do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić. Obóz z blisko 50-letnią tradycją zamknięto na zawsze
 –  Kiedyś jak miałam 11-12 lat przyjaźniłam się z pewnym chłopcem, którego rodzice nie narzekali nigdy na brak pieniędzy. Ja pochodziłam ze skromnej rodziny, ledwo na wszystko starczało, a bywały miesiące, że mama musiała pożyczać pieniądze na jedzenie. Z racji tego, że u mnie w domu się nie przelewało mogłam tylko pomarzyć, że dostanę kieszonkowe na jakieś maczugi czy inne gumy kulki. Zdecydowaliśmy więc pewnego dnia z moim przyjacielem, że zarobimy trochę na słodycze. Chodziliśmy po osiedlu i zbieraliśmy butelki, które później zwracaliśmy i dostawaliśmy za to pieniądze. Mama mi tych pieniędzy nie podbierała mimo, że wtedy był taki moment, że każdy głupi grosz by się przydał. W rezultacie stanęło na tym, że zawsze jak uzbierałam trochę grosza to zamiast słodyczy kupowałam chleb do domu. Zebrane butelki trzymaliśmy w piwnicy mojego kolegi i dopiero później jak uzbieraliśmy więcej to szliśmy je oddać do sklepu. Pewnego dnia mój ziomek wyjechał na obóz, a ja dalej kontynuowałam zbieranie. Postanowiłam na niego poczekać aż wróci żebyśmy razem oddali te butelki, pamiętam zebrałam naprawdę pokaźną liczbę tych butelek. Po powrocie jego z obozu od razu przyleciałam do niego, a on już na progu mi powiedział, że sam zwrócił moje butelki i że żadnej nie chcieli przyjąć więc je wszystkie z mamą wyrzucili, obok stanęła jego matka i pokiwała głową, że właśnie tak było. To było moje pierwsze rozczarowanie w życiu. Rozczarował mnie nie tylko mój przyjaciel, ale też jego „dorosła" matka, która kłamała i kazała kłamać swojemu dziecku. Mam nadzieję, że jednak wyrósł na człowieka, a nie gnidę
Młody żydowski chłopiec, uratowany z obozu koncentracyjnego, wraca do zdrowia w szpitalu w Malmo na południu Szwecji w 1945 r. –
Wojtek ogromnie gustował w alkoholu i najwyraźniej lubił skutki jego spożycia. W sytuacjach, w których pito alkohol, Wojtkowi dawano najwyżej dwie butelki piwa – Czasami jednak, w świąteczne dni, misiowi udawało się wyżebrać butelkę wina. Wypiwszy je, podchmielony niedźwiedź szedł przez obóz chwiejnym krokiem