Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 795 takich demotywatorów

Oto prawdziwy mężczyzna: Przez 3 dni koczował w samochodzie czekając na wyniki na koronawirusa, aby nie zakazić rodziny

Przez 3 dni koczował w samochodzie czekając na wyniki na koronawirusa, aby nie zakazić rodziny – Do zdarzenia doszło w Ostrowie Wielkopolskim. Mężczyznę poinformowano, że najlepszym miejscem na oczekiwanie wyniku testu będzie jego dom, jednak on uznał, że byłoby to zagrożenie dla jego bliskich. Wynik testu okazał się ujemny. Mega szacun

Policjanci z Nowego Dworu Gdańskiego tak uatrakcyjnili dwójce małych dzieci kontrolę związaną z kwarantanną

Policjanci z Nowego Dworu Gdańskiego tak uatrakcyjnili dwójce małych dzieci kontrolę związaną z kwarantanną – Mega pozytywne zachowanie!

To jest takie mega kozackie, kiedy jakiś koleś stoi na tle tego, co właśnie rozpierdolił

 –

Zbulwersowany nauczyciel nie przebierając w słowach napisał co myśli o sposobie nauczania w obecnej sytuacji:

 –  Dobry wieczór. Nazywam się Paweł Lęcki i w tych nadzwyczajnych okolicznościach, w których się znaleźliśmy, przyszedł czas na coming out, bo nie wiadomo, czy zdążę później.Mam 40 lat, jestem nauczycielem i przez 18 lat mojej pracy nie używałem pierdyliarda mega wow aplikacji do edukacji.Nie prowadziłem edukacji zdalnej, bo po pierwsze nie było potrzeby, a po drugie w ogóle nie było wolno. Ministerstwa Edukacji w naszym kraju nie bywają jakoś szczególnie nowoczesne.Wyszkolono mnie w obsłudze podstawowowych narzędzi, resztę ogarniałem sam. Znam metody aktywizujące, czasem bawiłem się z licealistami klockami LEGO, układali z nich rozprawki. Teraz jest trochę trudnej, bo w pokoju obok młodsze rodzeństwo z rodzicami uczy się na klockach obowiązkowej kreatywności.Jest coś niezwykłego w naszym kraju, że teraz wszyscy prześcigają się w poradach na kreatywne spędzanie czasu, choć edukację mamy wyjątkowo niekreatywną.Być może to jednak nie powinno zaskakiwać w sytuacji, gdy raptem wszyscy zaczęli oglądać darmowe opery w internecie, choć wcześniej nie byliśmy narodem jakoś szczególnie operowym. W pewnym momencie trudno już było odróżnić, czy więcej oglądamy oper, czy kupujemy rolek papieru toaletowego.W tym wzmożeniu kreatywności, publikowania list 100 narzędzi do nauki online, a później list 200 narzędzi, a później listy kolejnych pierdolonych aplikacji, o których zapominano na poprzedniej liście, a które uczynią edukację wielką atrakcją, chciałem tylko powiedzieć, że moim podstawowym narzędziem pracy jest rozmowa.Rozmowa nie jest aplikacją, a z aplikacji wystarczy Skype do rozmowy. Może jakby ktoś na początku powiedział, że nie trzeba od razu zostać mistrzem jutuba, nauczycielskim odpowiednikiem Abstrachuje.TV, gdyby ktoś wyjaśnił, że nie da się w parę dni zmienić wszystkich metod, które sprawdzają się na żywo, a niekoniecznie w internecie, gdyby ktoś wyraźnie powiedział, że nie wszyscy nauczyciele staną się rewolucjami Magdy Gessler, to pewnie byłoby prościej.A jeszcze, gdyby ktoś w końcu ogarnął, że polska szkoła po prostu jest kiepska, więc taka również będzie na odległość, to byłoby prawie idealnie.Jakim, kurwa, prawem oczekuje się, że szkoła zadziała nowocześnie, gdy większości odpowiada nienowoczesność? Za dużo materiałów do przerobienia? Wow. Wyszło na jaw, bo można zrobić screeny wiadomości. Edukacja pod egzaminy? Wow. Przecież egzaminy w tym kraju są rodzajem świętości.Nauczyciele w większości napierdalają więc test za testem, zadanie za zadaniem, bo tak po prostu osiąga się efekty. Jeśli uczymy rozwiązywania testów, to dlaczego dziwimy się, że większość zadań jest z dupy wzięta i toporna w swojej pozornej istotności?Relacje? Jakie relacje? Obecnie mamy w dupie dzieciaki z depresją, a martwimy się o realizację podstawy programowej. Śledzimy ilość ofiar pandemii, a zapomnieliśmy, że ciągle wzrasta ilość samobójstw ludzi młodych.Radzimy rodzinom, jak kreatywnie spędzać czas z dziećmi, gdy część z tych rodzin to rodziny przemocy. Ale co tam. Kluczowe pytanie dotyczy tego, jak oceniać na odległość.Kurwa, nijak. Po strajku nauczycieli wstawiłem wszystkim dobre i bardzo dobre. Świat się nie zawalił. Teraz w sytuacji kryzysu na niespotykaną skalę w Europie dywagujemy, czy lepiej uczyć na Microsoft Teams, czy na Google, lub innej z miliona idealnych platform do edukacji. I czy wpisywać pały, czy jednak nie.Platformy nie zastąpią ludzi. Są tylko środkiem.Ja jestem narzędziem i moi uczniowie.Jeśli będę z nimi rozmawiał, również o literaturze, bo to jest podstawą mojego przedmiotu, jeśli zrobię z nimi rozprawkę z dystansu, to nie będę lepszy od siebie na żywo tylko dlatego, że w necie użyję tysiąc nowoczesnych narzędzi, ważne jest to, że będę.Narzędzia mogą pomóc, warto się uczyć ich obsługi, ale nic nie zastąpi zwyczajnej dyskusji.I zwykłej, kurwa, obecności. Choćby zdalnej. Nie należy od siebie oczekiwać mistrzostwa we wszystkim. Wystarczą proste narzędzia.Wystarczy iść w tych ciemnościach, trochę na oślep i próbować czynić dobrze.

"Lot do domu, wirus w domu"

"Lot do domu, wirus w domu" – Wiem, że zdania są podzielone i już jestem przeklęty,ale nie trzeba mieć mega IQ żeby wiedzieć, że przywszelkiego rodzaju epidemiach granice się uszczelnia!A nie przywozi obywateli z krajów zagrożonych. Tam powinno się przechodzić kwarantannę i tam pomagać finansowo naszym obywatelom

"Niech seniorzy zostaną w domach" - taki apel zamieściła w sieci jedna z farmaceutek:

 –  Hej ! Nigdy nic tu nie piszę, ale uznałam ze to mega ważne. Pewnie niektórzy wiedzą, że pracuję w aptece. To co dzieje się ostatnio chyba zaczęło mnie lekko przerastać/przerażać... zresztą nie tylko mnie. Kilka wniosków z ostatnich dni:
Źródło: zdjęcie ilustracyjne / wpis z FB: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1…

Mistrz

 –  Serdecznie nie pozdrawiam skurwiela DJ jebanego, który zażyczył sobie 100% pieniążków za granie na Weselu, które nie mogło się odbyć z powodu epidemii Koronawirusa. Ja rozumiem, że ludzie muszą z czegoś wyżyć itd, ale gościu absolutnie nie ma problemów finansowych i raczej powinien wziąć pod uwagę czynnik ludzki. - Na umowie jest informacja, że jeżeli odwoła Pan imprezę, należy mi się 100% kwoty. - Ale pandemia... - Hajs albo widzimy się w sądzie. Nie wiedział jednak, że jestem ultra-podłym-przechuj-skurwielem i jestem w stanie tą jedną imprezą zniszczyć typowi karierę i w sumie życie też. Myślicie, że skoro dostał pieniążki, to pozwoliłbym mu siedzieć w domu? Nie jestem przecież debilem xD Chce hajsu, to niech popierdala. Mam zajebiście dużą rodzinę, a w niej zajebiście dużo dzieci. Zajebiście drących ryja. Zajebiście drących ryja. Skoro zatem nie mogłem zorganizować wesela na sali... zorganizowałem w domu Kinder Party xDD Co prawda była tylko 9 dzieciaków, ale to i tak w chuj jak na pokój 4x5 metrów. Najpierw gościu pytał, czy ma się stawić na umówionym miejscu. Odpowiedziałem, że nie. Już słyszałem tą radość w głosie, bo gościu miał popierdalać 150km, także zgarnięcie pieniążków za darmo mega by go ucieszyło, ale powiedziałem: - Miejsce uległo zmianie - JA SIĘ ZGODZIŁEM GRAĆ NA TAMTEJ SALI! - Ale w umowie jest zapis o możliwości zmiany miejsca, zapraszam do bloku na ulicy Górnośląskiej 10/24. Mieszkamy na 7 piętrze. - I CO KURWA W MIESZKANIU MAM GRAĆ? PAN OCHUJAŁ CHYBA - Zgodnie z umową jest Pan zobowiązany zagrać w miejscu wyznaczonym przeze mnie. Zapraszam do domu, szykuje się wystrzałowa impreza! DJ cośtam poburczał, ale obiecał, że się zjawi. Od znajomego wiem, że miał nadzieje, że impreza skończy się szybko, bo umówił się na 22:00 z kimś na mieście - nie wiedział, jakie piekło mu uszykowaliśmy... Godzina 17:00 - dzieciaki już tak drą ryja, że nie mogę wytrzymać, ale wiem, że cel jest jeden - zniszczyć skurwielowi życie. Jak tylko zobaczyłem, że podjechał z tą masą sprzętu, poszedłem na górę zablokować windę xDD Opowiedziałem sąsiadom, jak wygląda sytuacja i obiecali, że nie będą robić problemów, jak winda będzie nieczynna przez to 30 minut. Dzwoni domofonem. Staje przed windą z tymi kolumnami, oświetleniem itd. i czeka. Schodzę do niego. - Co za pech! Winda nie działa! - TO KURWA BIORĘ SAMEGO LAPTOPA, NIE BĘDĘ NA 7 PIĘTRO Z TYM ZAPIERDALAŁ - Ale w umowie jest zapisane, że zobowiązuje się Pan przywieźć cały swój sprzęt. 2 kolumny, oświetlenie, stół itd. Chyba nie chce Pan, żebyśmy musieli wyjaśniać te nieścisłości w sądzie? - NIECH CIE SZLAK Postanowiłem iść za nim i patrzeć, jak popierdala z 20kg kolumnami przez 7 pięter. Gościu mocno grubawy, także w chuj zabawnie to wyglądało i ewidentnie w chuj się męczył xD - POMOŻE PAN? - Nie chciałbym się zmęczyć przed imprezą. Ciężko wkurwiony wchodzi na górę, otwierają się drzwi do mieszkania i tam zaczyna się zabawa... pisk tych małych skurwysynów niszczy jego uszy! xDD Totalne przerażenie w oczach, ewidentne wkurwienie, cały czerwony i upocony ryj. - Zapraszam, pokażę Panu gdzie ma Pan rozłożyć sprzęt. Mały pokoik, a w nim stół w rogu i stare krzesło z tyłu xD - NIE BĘDĘ TUTAJ GRAŁ! - Ale umowa... Wściekły i przerażony bluzgając pod nosem zszedł po resztę sprzętu. Dzieciaki nazwały go Lokomotywą Buffem. Lokomotywą, bo dyszał jak szalony, a czemu Buffem, to kurwa nie mam pojęcia xD Ok, cały sprzęt przyniesiony, gościu już chciał na złość zagrać sprośne disco-polo, gdy nagle... - Zgodnie z umową zgodził się Pan grać nasz repertuar. Tutaj lista piosenek i pendrive, na którym je umieściliśmy, żeby nie musiał Pan szukać. Na liście były tylko i wyłącznie 2 piosenki: - Just 5 - "Kolorowe Sny" - Smerfy - "Odlotowy czas" - czyli "Kolorowe Sny" w wykonaniu Smerfów z płyty Smerfne Hity 3 - Proszę grać tylko i wyłącznie te 2 piosenki przez cały wieczór. W trakcie gier i zabaw również proszę o granie tych 2 piosenek. Dokładnie takie same zasady tyczą się posiłku. Gościu mocno się zdziwił na widok tylko dwóch piosenek. Na początku myślał nawet, że robota będzie łatwa - zapętli wszystko i tyle. Ja wiedziałem swoje. Wiedziałem, że to jest jego koniec. Godzina 19:00, "Kolorowe Sny" i "Odlotowy Czas" zdążyły polecieć już po 25 razy. Gościu ewidentnie dostaje świra, bo życzyłem sobie, żeby muzyka napierdalała głośno. Dzieciaki w międzyczasie drą ryja i bawią się w darcie ryja xD Typ co jakiś czas dostaje w łeb jakimś chrupkiem czy czymś, bo zaproponowałem "Wojnę na chrupki" Godzina 21:30 - przyszedłem, żeby zaproponować karaoke xD Gościu myślał, że to forma litowania się nad nim, bo po prawie 100 odtworzeniach Kolorowych Snów i Odlotowego Czasu można dostać pierdolca. NIC BARDZIEJ MYLNEGO -zgadnijcie jakie piosenki były na karaoke? XDDD Każdy dzieciak miał osobno wykonać Kolorowe Sny i Odlotowy Czas xD Naszykowałem specjalną linię melodyczną. Z czasem refren podśpiewywali na głos WSZYSCY xD Godzina 0:00, dzieciaki już zmęczone, ale nie po to trzymaliśmy je dzień wcześniej do 3:00, żeby tutaj nam wysiadły. DJ umiera, błagał o litość, ale nie ugiąłem się. Do drzwi dzwoni policja. Zgadzają się porozmawiać na klatce. - [..] i mimo tego koronawirusa i odwołania wesela, gościu życzył sobie całej stawki, większość sąsiadów nie robiła problemów, widocznie ktoś nie dostał informacji. - Dobrze, absolutnie rozumiemy. Niech cierpi skurwysyn. Pójdziemy poinformować osobę, która złożyła zażalenie, jak wygląda sytuacja i więcej już tutaj nie przyjdziemy. Powodzenia! DJ się ugiął, przyszedł błagać o litość - PROSZĘ, NIE DAJĘ JUŻ RADY - W umowie jest napisane, że zobowiązuje się Pan grać do godziny 4:00 i o tej właśnie godzinie zamierzamy skończyć imprezę. - JA JUŻ NIE BĘDĘ WTEDY W STANIE NAWET ZNIEŚĆ SPRZĘTU - W umowie jest zapisane, że jest Pan zobowiązany zabrać sprzęt w przeciągu 30 minut od zakończenia imprezy. - PIERDOL SIĘ KURWA Godzina 3:17 - dzieciaki bawią się już tylko w "KTO GŁOŚNIEJ KRZYKNIE KOLOROWE SNY" - DJ nie daje rady, pakuje się i wychodzi. Bez pieniędzy, z chorobą psychiczną. Następnego dnia zniknął jego fanpage na fb, a na dodatek na swoim profilu zmienił miejsce pracy na "Szukam pracy" xDD Pamiętajcie szanujmy się i kochajmy, w obliczu problemów wszyscy jesteśmy zobowiązani pomagać sobie nawzajem. Jesteśmy ludźmi i musimy o tym pamiętać. Historia jest troszkę prawdziwa, a troszkę nie, ponieważ wesele miało odbyć się dzisiaj. Plan jest taki jak wyżej. Życzcie chłopakowi powodzenia. —1 MPD2D #pasta #impreza #koronawirus #wesele
archiwum

KASJER W ŻABCE

KASJER W ŻABCE – ZARAŻONY KORONA WIRUS

Mój pies jest mega mądry. Jak mu mówię "Idziesz czy nie?" To on idzie albo nie

To on idzie albo nie –

Kiedy rozstałem się z dziewczyną i jest mi mega źle, ale moje siostry chcą mi pomóc

 –
archiwum

Zapomnieli o Pelo jak kradlo i zdradzalo Polske.

Zapomnieli o Pelo jak kradlo i zdradzalo Polske. – Mega hejt naPis tu widze ,a jeszcze kilka lat temu ludzie pisali o aferach Pelo.Coz krotka pamiec...lub ktos dobrze placi za ten hejt w jedna strone.
Źródło: wlasne

Okej, mam dla was historię Bądź mną

Bądź mną – - Bądź mną, 4 lata temu- Obrzydliwie otyłym śmieciem- Twój najlepszy ziomek jest wysportowany w*uj- Mówi ci, że powinieneś trochę schudnąć, ale nigdy w  agresywny sposób- Odpowiadaj mu, że mógłbyś, gdybyś chciał, ale masz to  gdzieś- Tak... jasne- Któregoś dnia ziomek zapisuje cię na siłownię i  mówi, że będzie za ciebie płacił- "Ja tylko chcę mieć z kim chodzić na siłownię"- Stary nie musisz mega ćwiczyć, jeśli nie chcesz- Okej niech będzie- 2 dni później twój ziomek ma wypadek  samochodowy- UmieraOd tamtego dnia nie przegapiłem nawet 1 wizyty na siłowni, straciłem w ciągu pierwszego roku 90 kg. Robię twardo wszystko, żeby został yebanym dzikiem, którym jego zdaniem mógłbym zostać, gdybym tylko chciał i był odpowiednio zdyscyplinowanyUda mi się, stary, uda mi się

Dla wszystkich fanów Kapitana Tsubasy to mega gratka

Dla wszystkich fanów Kapitana Tsubasy to mega gratka – W 2020 roku wyjdzie nowa gra ze słynnym piłkarzem i innymi bohaterami. FIFA może się schować

Ta dziewczyna może nie jest jakąś mega pięknością, ale wygląda spoko bez makijażu

Ta dziewczyna może nie jest jakąś mega pięknością, ale wygląda spoko bez makijażu –

Jak co roku, za kilka tygodni znowu będą święta Bożego Narodzenia, od zawsze promowane jako czas "magiczny i wyjątkowy". Czy tak jest naprawdę? Nie dla wszystkich

Jak co roku, za kilka tygodni znowu będą święta Bożego Narodzenia, od zawsze promowane jako czas "magiczny i wyjątkowy". Czy tak jest naprawdę? Nie dla wszystkich – Ozdoby świątecznew sklepach już we wrześniu (sierpniu?) czy puszczanie przez cały grudzień w mediach świątecznych przebojów niekoniecznie napawa radością. Ale nie chodzi tylko o to...Jakie filmy puszczane są w TV na święta? Mdłe, i nieprawdziwe historie świąteczne, jak to samotny singiel/singielka (i zawsze jest to osoba ładna i dobrze sytuowana) nagle odnajduje miłość życia i jest mega szczęśliwy/a. W prawdziwym życiu tak nie ma...Ta cała sztuczna atmosfera radości i magii dodatkowo przygnębia osoby, które wiedzą, że nie mogą na taką "magię" liczyć. Osoby z problemami zdrowotnymi, żałobnicy, którzy kogoś ważnego pożegnali, czy też ludzie skłóceni z kimś i oczekujący na zgodę. Ale także Ci, którzy właśnie w czasie świątecznym dostali kiedyś kopa od losu, poznając "magię świąt" na własnej skórze...Wszystkim, dla których ten czas jest niemiły życzę przetrwania go. Dla mnie to też nie będzie radosny czas, więc nie musicie mi zazdrościć ;) Na pocieszenie - następne dopiero za rok

Przypomnę tylko jeden cytat:

Przypomnę tylko jeden cytat: – "Nie stawiajcie mi pomników..." W POLSCE STANIE MEGAPAPIEŻ. PRZY TYMPOMNIKU WYMIĘKNIEJEZUS Z RIOWOJCIECH KOZICKINajwiększy pomnik papieża na świecie? Nowy JanPawet l w ZakopanemDEMOTYWATORY.PLPrzypomnę tylko jeden cytat:"Nie stawiajcie mi pomników..."

Płacić kobietom za reprodukcję? Proponuję 500 zł miesięcznie za każdego urodzonego dzieciaka

Płacić kobietom za reprodukcję? Proponuję 500 zł miesięcznie za każdego urodzonego dzieciaka – A nie, zaraz... Sylwia Spurek @SylwiaSpu rek Trwa Kongres Kobiet @KongresB. Rozmawiamy o sprawach nadal pomijanych, a mega ważnych z perspektywy kobiet, takich jak np. nieodpłatna praca. Jak wyceniać, jak wynagradzać? Pomysły? #paymemore #trzymamstronekobiet @MichalBoni @boska_matka
Źródło: twitter.com

Kiedy jesteś mega słodziakiem, a ktoś cię ignoruje

 –

Nie tylko surferom fale sprawiają mega frajdę

Nie tylko surferom fale sprawiają mega frajdę –
0:12

No właśnie, co z tym Tupolewem? Poprzedni rządzący (ponoć zdrajcy i sprzedawczyki) przez 5 lat nie mogli ściągnąć wraku. Były marsze, miesięcznice, pompowanie balonika. Obecni mieli sprawę załatwić natychmiast, tymczasem minęły 4 lata i... nic. Miesięcznic nie ma, bo rządzą ci właściwi, obietnice się skończyły. Cicho. Czyżby Rosjanie mieli na rządzących naprawdę mega haka?

No właśnie, co z tym Tupolewem? Poprzedni rządzący (ponoć zdrajcy i sprzedawczyki) przez 5 lat nie mogli ściągnąć wraku. Były marsze, miesięcznice, pompowanie balonika. Obecni mieli sprawę załatwić natychmiast, tymczasem minęły 4 lata i... nic. Miesięcznic nie ma, bo rządzą ci właściwi, obietnice się skończyły. Cicho. Czyżby Rosjanie mieli na rządzących naprawdę mega haka? –  gdzie jest wrak