Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 152 takie demotywatory

Wielki umysł, który to wymyślił: Chwilę mi zajęło rozczytanie tego

Chwilę mi zajęło rozczytanie tego –
archiwum

Co wykopano z dziecięcego grobu? Interwencja policji na opuszczonym, poniemieckim cmentarzysku

Co wykopano z dziecięcego grobu? Interwencja policji na opuszczonym, poniemieckim cmentarzysku – Podczas nagrywania odcinka o cmentarnym szabrze dokonaliśmy zaskakującego odkrycia. Na opuszczonym, ewangelickim cmentarzu ktoś rozkopał dziecięcy grób - prawdopodobnie szukając poniemieckiego depozytu.
Źródło: History Hiking

Z jaką prędkością musiał jechać?!

Z jaką prędkością musiał jechać?! –

Szabrownicy w Minneapolis ukradli dziecięcy pociąg i jeżdżą nim po mieście wołając "choo choo"

 –

Sytuacja z Częstochowy, ku przestrodze:

 –  CO JEST GORSZE OD KORONAWIRUSA??-Ludzka głupota!Opiszę Wam pewną sytuację.Chłopak 16 lat, gorączkujący - jest puszczany przez rodziców nazewnątrz, jeździ sobie quadem po okolicy. Zdarza się tragicznywypadek, nieprzytomne dziecko ląduje z bardzo poważnymurazem głowy na OIOM (Parkitka).W międzyczasie przeprowadzony jest wywiad z rodzicem -odnośnie korona, który "zapomina" wspomnieć o podwyższonejtemperaturze syna.Robiony jest test na koronawirusa - wynik POZYTYWNY!Efekt? OIOM dziecięcy na Parkitce zamknięty, 6 osób z personeluna kwarantannie.Moje przemyślenie - gdyby dziecko siedziało w domu jak terazpowinno być nic tragicznego by się nie wydarzyło i chłopak niewalczyłby teraz o życie *jKłamstwo, zatajenie informacji w takiej sytuacji - narażeniezdrowia i życia dziecka, rodziny i ratowników medycznych,personelu szpitala. Tylko pogratulować bezmózgowości.

Dziecięcy umysł jest piękny

 –

O naszych madkach znowu głośno na świecie

 –  Wtorek 316,22, 24 3, 41, 45,47, 48,49,51, 52, 56, 61, 6, 64,68,69,71, 73,7Mini Lotto 15, 22, 36, 38, 42 Lotto 13, 16, 17,38, 45,46Lotto Plus 9,20,23, 3,37, 45* Podane liczby nie są oficjalnym komunikatem organizatora losowaniaW SKRÓCIEMatka i córka pogryzłypilota samolotuLONDYN 23-letnía Angielka i jej53-letnia matka stanęty przed są-dem. Oskarżone są o przewrócenie,skopanie i pogryzienie pilota liniiSwiss. W ten spoSób kobiety po wy-lądowaniu maszyny w stolicy Wiel-kiej Brytanii daty upust swojej zło-ści na zatogę, która kazata imprzewozić dziecięcy wózekw tadowni.AKFot: Valtteri Mulkahainen/Solent News & PhotoświŚW

W Finlandii każda para oczekująca przyjścia dziecka na świat otrzymuje tzw. "pakiet macierzyński". Jest on gwarantowany i w pełni opłacany przez państwo. Wprowadzono go w 1938 roku - pierwotnie tylko dla ubogich rodzin

W Finlandii każda para oczekująca przyjścia dziecka na świat otrzymuje tzw. "pakiet macierzyński". Jest on gwarantowany i w pełni opłacany przez państwo. Wprowadzono go w 1938 roku - pierwotnie tylko dla ubogich rodzin – W zestawie na rok 2017 znajdowały się: śpiwór dziecięcy, ocieplane rękawiczki i buciki, kocyk, ubranka, czapka, kominiarka, skarpetki, akcesoria do łóżeczka, smoczek i pieluszka, ręcznik, akcesoria osobiste (wkładki do biustonosza, obcinacz do paznokci, szczoteczka do zębów, termometr elektryczny, talk kosmetyczny, krem do sutków, prezerwatywy, lubrykant, podpaski, szczotka), śliniak, książka, pluszowa zabawka
archiwum – powód

Zuzia potrzebuje naszej pomocy!!!

Zuzia potrzebuje naszej pomocy!!! – Zuzia ma 5 lat. Choruje na autyzm dziecięcy, ADHD w stopniu znacznym, epilepsje, autoagresje i agresje. Dziewczynka wymaga kosztownego leczenia. Pomóżmy jej w walce z chorobą.  https://www.siepomaga.pl/zuzia-kowalczuk
Źródło: Siepomaga.pl

Tak wyglądają buty stworzone specjalnie dla lekarzy i pielęgniarek Firma Nike stworzyła buty przeznaczone do specyficznych potrzeb. W ich projektowaniu pomogli pracownicy szpitala dziecięcego OHSU Doernbecher w Portland

Firma Nike stworzyła buty przeznaczone do specyficznych potrzeb. W ich projektowaniu pomogli pracownicy szpitala dziecięcego OHSU Doernbecher w Portland – Buty te mają lepszą przyczepność, można je łatwo zakładać i ściągać. Cały zysk z ich sprzedaży firma przeznaczy na szpital dziecięcy w Portland

Wózek dziecięcy silnej i niezależnej kobiety

Wózek dziecięcy silneji niezależnej kobiety –

Przed chwilą dostarczyłem dziecięcy samochód Spider-Mana do czyjegoś domu, z którego wybiegł mały chłopiec i przytulił mnie tak mocno, jakbym sam za niego zapłacił Nie ma sprawy, mały

Nie ma sprawy, mały –
archiwum

Internauci pomożecie

Internauci pomożecie – Zuzia wyciąga rękę o pomoc, żeby zabrać ją z tego koszmarnego oddziału na zawsze. Ja, matka… Proszę, błagam. Pomóż, nie odwracaj wzroku.Jeszcze kilka chwil temu moja kruszynka była zwyczajnym półrocznym bobasem, a dzisiaj toczy walkę na śmierć i życie. Nasz świat runął w przepaść, przytulny dziecięcy pokoik został zastąpiony oddziałem onkologii. Zuzia jest tak dzielna, jak tylko może być dzielny 9-miesięczny niemowlak, ale to nie wystarczy do pokonania choroby. Żeby moja córeczka mogła żyć, potrzebuje nieludzko drogiej immunoterapii. Tylko tak mamy szansę na ocalenie…
Źródło: www.siepomaga.pl/ratujemy-zuzie

Jak zmienili się dziecięcy aktorzy z naszych ulubionych filmów i seriali (20 obrazków)

Dziecięcy słownik, Zasypianie (czasownik): 1. Śpiewanie, klaskanie, wydawanie dziwnych odgłosów 2. Umieranie z głodu i/lub pragnienia 3. Siedemnastokrotne korzystanie z toalety 4. Okazja do pytania rodziców czy pingwiny mają kolana

1. Śpiewanie, klaskanie, wydawanie dziwnych odgłosów 2. Umieranie z głodu i/lub pragnienia 3. Siedemnastokrotne korzystanie z toalety 4. Okazja do pytania rodziców czy pingwiny mają kolana –

Tak zmienili się dziecięcy aktorzy grający w "Rodzinie zastępczej" (18 obrazków)

Pewien szpital dziecięcy przeszedł mały remont i jego podłogi zostały udekorowane. Nie jestem pewien czy to do końca przemyślano...

 –

"Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje". Setki ludzi dzieli się tym wpisem dotyczącym adopcji. Warto przeczytać do końca

"Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje". Setki ludzi dzieli się tym wpisem dotyczącym adopcji. Warto przeczytać do końca – - Halo, czy to Biuro Rzeczy Znalezionych? – zapytał dziecięcy głos.- Tak, skarbie. Zgubiłeś coś?- Zgubiłem mamę. Jest może u was?- A możesz ją opisać?- Jest piękna i dobra. I bardzo kocha koty.- No właśnie wczoraj znaleźliśmy jedną mamę, może to twoja. Skąd dzwonisz?- Z domu dziecka nr 3.- Dobrze, wysyłamy mamę. Czekaj.Weszła do jego pokoju, najpiękniejsza i najlepsza, tuląc do piersi prawdziwego, żywego kota.- Mama! – krzyknął maluch i rzucił się do niej. Objął ją z taka siłą, że aż zbielały mu paluszki. – Mamusiu! Moja mamusiu!!!…Chłopca obudził jego własny krzyk. Takie sny miał praktycznie co noc. Wsadził rękę pod poduszkę i wyciągnął zdjęcie dziewczyny, które znalazł rok temu na podwórku domu dziecka. Od tamtej pory trzymał zdjęcie pod poduszką i wierzył, że to jego mama. Wpatrywał się teraz w ładną twarz dziewczyny, aż wreszcie zasnął.Rano dyrektorka domu dziecka, o wielce obiecującym imieniu Aniela, jak zwykle zaglądała do każdego pokoju, żeby przywitać się z wychowankami i pogłaskać każdego malucha po głowie. Na podłodze, przy łóżku chłopca, zauważyła zdjęcie, które mały w nocy upuścił.- Skąd masz to zdjęcie? – zapytała.- Znalazłem na podwórku. To jest moja mama, – uśmiechnął się chłopiec. – Jest bardzo piękna i dobra i kocha koty.Dyrektorka poznała tę dziewczynę. Po raz pierwszy przyszła do domu dziecka w zeszłym roku wraz z innymi wolontariuszami. Pewnie wtedy zgubiła zdjęcie. Od tamtej pory dziewczyna chodzi od jednego urzędnika do drugiego, próbując zdobyć pozwolenie na adopcję dziecka. Ale, zdaniem lokalnych biurokratów, nie ma na to szans, ponieważ nie posiada męża.- Cóż, – powiedziała dyrektorka. – Skoro to twoja mama, to wszystko zmienia.Po powrocie do swojego gabinetu, pani dyrektor usiadła i czekała. Po jakimś czasie rozległo się pukanie do drzwi i do gabinetu weszła dziewczyna ze zdjęcia.- Proszę, – powiedziała dziewczyna, kładąc na biurku grubą teczkę. – Wszystkie dokumenty, opinie, zaświadczenia.- Dziękuję. Muszę jeszcze zadać ci kilka pytań. Kiedy chcesz zobaczyć dzieci?- Nie mam zamiaru ich oglądać. Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje. Przecież prawdziwi rodzice nie wybierają sobie dziecka… nie wiedzą, jakie się urodzi – ładne czy nieładne, zdrowe czy chore… Kochają je takie, jakie jest. Ja też chcę być taką prawdziwą mamą.- Po raz pierwszy mam taki przypadek, – uśmiechnęła się dyrektorka. – Zaraz przyprowadzę pani syna. Ma 5 lat, jego matka zrzekła się go zaraz po urodzeniu. Jest pani gotowa?- Tak, jestem.Mały chłopiec rzucił się do niej z całych sił.- Mama! Mamusiu!Dziewczyna głaskała go po malutkich pleckach, przytulała, szeptała słowa, których nikt poza nimi nie mógł usłyszeć.- Kiedy mogę zabrać syna? – zapytała.- Z reguły rodzice i dzieci stopniowo przyzwyczajają się do siebie, najpierw są odwiedziny w domu dziecka, potem rodzice zabierają dziecko na weekendy, a potem na zawsze, jeśli wszystko jest w porządku.- Zabieram syna od razu, – stanowczo oznajmiła dziewczyna.- Dobrze, – machnęła ręką dyrektorka. – Jutro i tak zaczyna się weekend, a w poniedziałek przyjdzie pani i dokończymy formalności.Chłopiec był szczęśliwy. Trzymał mamę za rękę, bojąc się, że znowu ją zgubi. Wychowawczyni pakowała jego rzeczy, wokół stał personel, niektórzy dorośli ukradkiem wycierali łzy. Kiedy chłopiec wraz z dziewczyną wyszli już z domu dziecka na słoneczną ulicę, chłopiec zdecydował się zadać najważniejsze pytanie:- Mamo… a lubisz koty…?- Uwielbiam! W domu czekają na nas dwa! – roześmiała się dziewczyna, czule ściskając rączkę malucha.Chłopiec uśmiechnął się i pewnym krokiem ruszył z mamą w stronę swojego domu.Pani dyrektor Aniela spoglądała przez okno na oddalające się sylwetki dziewczyny i chłopczyka. Potem usiadła i wykonała jeden telefon.Halo, Kancelaria Aniołów? Proszę przyjąć zamówienie. Imię klientki wysłałam mailem, żebyście nie pomylili. Najwyższa kategoria: podarowała dziecku szczęście… proszę o standardową wysyłkę – moc sukcesów, miłości, radości itp. I dodatkowo: mężczyznę wyślijcie, niezamężna jest. Tak, wiem, że macie deficyt, ale to wyjątkowy przypadek. Owszem, finanse też się przydadzą, chłopiec musi się dobrze odżywiać… Już wszystko poszło? Dziękuję.Podwórze domu dziecka wypełniało ciepłe słoneczne światło i bawiące się dzieciaki. Odłożyła słuchawkę i podeszła do okna. Lubiła patrzeć na te maluchy, prostując za plecami ogromne, białe jak śnieg skrzydła…Być może nie wierzycie w anioły, ale anioły wierzą w was”.Autor nieznany

Byłem dzisiaj wieczorem w Walmarcie i zobaczyłem gościa z wózkiem wypakowanym pluszakami

Byłem dzisiaj wieczorem w Walmarciei zobaczyłem gościa z wózkiem wypakowanym pluszakami – Kiedy zapytałem dlaczego je kupuje, to co usłyszałem przywróciło mi wiarę w ludzi. Powiedział mi, że co roku przebiera się za Świętego Mikołaja, idzie do szpitala na oddział dziecięcy i daje każdemu dziecku jednego pluszaka. Ten człowiek zasługuje na to, żebyśmy wszyscy o nim usłyszeli

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy podarowała szpitalowi fotele dla rodziców

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy podarowała szpitalowi fotele dla rodziców – Problem „koczowania” rodziców przy szpitalnych łóżkach znany jest od lat. Większość szpitali do tej pory nie jest w stanie zapewnić godnych warunków dla tych, którzy czuwają przy swoich pociechach. W mediach społecznościowych pojawiały się zdjęcia śpiących na podłodze, zmęczonych opiekunów.Fundacja WOŚP postanowiła pochylić się nad tym problemem, dokonując zakupu 47 wygodnych, rozkładanych foteli, które otrzymał Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu. Trafiły na pediatrię, laryngologię i dziecięcy OIOM, dzięki czemu rodzice najmłodszych pacjentów będą mogli czuwać przy swoich pociechach w komfortowych warunkach.Personel szpitala od dawna otrzymywał sygnały od rodziców, że na oddziałach dziecięcych brakuje foteli czy leżanek. Kiedy WOŚP przysłała informacje, że planuje tego typu zakupy, USK w grudniu złożył zamówienie.- Zgłosiliśmy zapotrzebowanie na 40 foteli dla pediatrii, cztery na dziecięcy OIOM, trzy na laryngologię, a także 15 leżanek. I w końcu do nas trafiły. Są bardzo wygodne. Mamy nadzieję, że posłużą rodzicom naszych pacjentów przez wiele lat – mówi Anna Niesmak-Puć z Uniwersyteckiego Szpitala Uniwersyteckiego w Opolu