Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 57 takich demotywatorów

Komisja stwierdziła, że szkód nie było, bo w dniu, w którym miało do nich dojść na terenie gminy, w ogóle nie padał grad –

Od lat 70. Amerykanin Stan Herd tworzy gigantyczne zbiory, sadząc i kosząc duże połacie pól uprawnych. Artysta upraw do swoich dzieł używa gleby, trawy i skał

 –
"Rodzice twierdzili, że syn szczególnie o nie dbał, wynosił na słońce i podlewał mówiąc, że jest to rzadko spotykana odmiana czarnych pomidorów" - podała policja –
Uprawa ryżu w Wietnamie –

Istniał w 1900 roku, ale wyleczony pacjent jest straconym klientem i musieli go zakazać

 – "Do 1833 roku Cannabis Sativa była największą uprawą rolną na świecie, z tej rośliny można było uzyskać niezliczoną ilość różnych produktów, ponieważ roślina konopi ma najbardziej odporne włókno naturalne na świecie. Można z niej uzyskać tkaniny, oleje, lekarstwa i papier Do roku 1900 większość tekstyliów wytwarzanych była z konopi, a także około 50% leków na rynku, przez prawie całą drugą połowę XIX w. Ponad 25 tysięcy produktów z jej celulozy (od dynamitu do celofan).Ale już w 1900 roku w Stanach Zjednoczonych w gazetach zaczęły pojawiać się uderzające notatki, które zwracały uwagę na niebezpieczeństwa tej przeklętej rośliny, która doprowadzała czarnych do szaleństwa i sprawiała, że grali "diabelską muzykę": wtedy właśnie rodził się blues.A wyleczony pacjent, który może również ubierać się, jeść i czerpać energię z rośliny, był straconym klientem. Tak więc konopie indyjskie lub konopie zostały zakazane we wszystkich formach. Nie mógł konkurować z rodzącym się przemysłem bawełny, przetworzonej żywności i ropy naftowej.Z biegiem czasu nazywano ją „marihuaną”, co było uwłaczającą aluzją do Meksykanów (pierwszych, którzy przywieźli tę roślinę do USA), którzy spożywali ją paląc po wielu godzinach ciężkiej pracy.Do tej pory substancją, która zabija najwięcej ludzi na świecie (pokonuje AIDS, heroinę, crack, alkohol, kokainę, wypadki samochodowe, pożar i przestępczość łącznie) jest tytoń. Jednak w wielu krajach otrzymuje dotacje od państwa, a do jego produkcji używa się nawet nawozów radioaktywnych.Tytoń zabija prawie 8 milionów istnień rocznie na całym świecie; alkohol ponad 3 miliony. Nawet kofeina jest odpowiedzialna za prawie 10 000 zgonów rocznie, a kolejne 7500 osób (w samych Stanach Zjednoczonych) zabijają środki przeciwbólowe.Jeśli pomyślimy na przykład o uzależnieniach, przed konopiami indyjskimi, w stopniach uzależnienia (według samej Światowej Organizacji Zdrowia) znajdziemy nikotynę, alkohol, heroinę, kokainę, środki przeciwbólowe i kawę. Cztery z sześciu wymienionych substancji (do których można dodać cukier według nowych badań) są legalne".Jest to zastanawiające, że substancje bardziej szkodliwe są legalne, a przynoszące korzyści dla zwykłego człowieka są surowo zakazane
 –
0:37
Innowacyjne rozwiązanie umożliwiające uprawę ryżu na wodzie, zamiast na polach –
0:14
 –
 –
archiwum
Spartiaci włożyli wielki wysiłek by być wielkimi żołnierzami. – Tylko po to aby zaoszczędzić sobie mordęgi przy pracy na roli.
Źródło: Internet
Zamiast gleby używa do uprawy kompostu przygotowanego z suchych liści, odpadów kuchennych i krowiego obornika –
Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach jako pierwszy sąd w Polsce uznał, że uprawa i posiadanie suszu konopi innych niż włókniste w związku z koniecznością leczniczą nie jest szkodliwe społecznie, jeżeli pacjenta na susz nie stać lub susz jest niedostępny w aptece – Postanowienie jest nieprawomocne
archiwum
Zbliża sie ten dzień, w którym  z powodu  durnej tradycji zostanie zmarnowanych setki ton żywności. – Gdzie sa ekolodzy i inni obrońcy planety?? Uprawa dyn kosztuje wode, energie, nawozy, paliwo czyli zanieczyszczenie środowiska  . Potem sa tony smieci i znowu transport czyli paliwo ( spaliny ) itd..  To marnowanie pełnowartościowej żywności i zasobów planety.  Moze by tak "zieloni" zaprotestowali albo Greta ??
W wieku 96 lat zmarł Zygmunt Gasiuk ps. "Słoń", żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, pułk "Baszta". – Życiową pasją Pana Zygmunta było... ogrodnictwo. – Po wojnie gdy trzeba było zająć się dziećmi, stworzono dla nich różnego rodzaju warsztaty i jednym z nich właśnie była uprawa kwiatków. Ja prowadziłem te zajęcia.Kilka lat temu Pan Zygmunt zajął I miejsce w konkursie "Warszawa w kwiatach i zieleni". Na swój ogródek poświęcił wiele lat ciężkiej pracy: słoneczniki, róże czy warszawianki, które swoją urodą zachwycały przechodniów.– Niektóre kwiatki podbierają mi ludzie. Ale mi to schlebia, bo to znaczy, że im się podobają – mówił w rozmowie z Faktem.

Podczas corocznego Festiwalu Sztuki Wara, w japońskiej prefekturze Niigata, można zobaczyć imponujące dzieła wykonane ze słomy pozostałej po lokalnych uprawach:

 –
Widocznie uprawa warzyw ją bardzo uspokajała, bo zawsze wracała do domu uśmiechnięta –
Robot zbierający truskawki –
0:22
 –
0:28
 –
0:29
Día del Colono Polaco! 8 czerwca był Dniem Polskiego Osadnika w Argentynie – - 8 czerwca to dzień przyjaźni polsko-argentyńskiej! Od 1995 roku dzień 8 czerwca świętuje się w Argentynie jako Dzień Polskiego Osadnika. Día del Colono Polaco, bo tak brzmi nazwa w oryginalne, to jedyne takie święto na całym świecie i upamiętnia ono przybycie naszych rodaków do Argentyny w 1897 roku. Centrum argentyńskiej Polonii jest prowincja Misiones na północy kraju.- Jak to się zaczęło? Czternaście polskich rodzin wpłynęło do Buenos Aires na na pokładzie statku z Europy właśnie 8 czerwca 1897 roku. Rodziny te zapoczątkowały ruch polonijny w Argentynie. Co prawda Polacy już wcześniej przybywali zarówno do tego kraju jak i w ogóle do Ameryki Południowej, ale to właśnie osiedlenie się rodzin chłopskich z Małopolski było momentem zwrotnym w dziejach Polaków w Argentynie. Małopolanie początkowo zajmowali się uprawą herbaty oraz yerba mate. - Co było dalej? W 1936 roku powołano do życia Międzynarodowe Towarzystwo Osadnicze, które dzięki działalności spółki Compaña Colonizadora del Norte realizowało plany MSZ w Argentynie. W 1937 r. z Polski wypłynęli pierwsi emigranci. Zamieszkali w koloniach: Polana, Wanda (na cześć pierwszej córki Piłsudskiego) i Gobernador Lanusse. W sumie sprowadzono do Misiones 144 rodziny. I choć napływ osadników, zarówno tych rządowych, jak i indywidualnych, został przerwany przez wybuch wojny, to w ciągu dwudziestu lat istnienia II RP Argentynę jako swój dom wybrało ponad 150 tys rodaków.- Masową emigracją Polaków za ocean zainteresowała się wówczas Liga Morska i Kolonialna w II RP, która wspierała powstanie Międzynarodowego Towarzystwa Osadniczego w 1936 roku. Łącznie do Ameryki Południowej trafiło wówczas aż 150 tys. przedstawicieli naszego kraju, a po wojnie ich liczba wzrosła o kolejne 20 tys. tym razem byli to jednak weterani, żołnierze II Korpusu generała Andersa, którzy nie mogli lub nie chcieli wrócić do ojczyzny ze względu na stalinizm. Liczbę obywateli Argentyny o polskich korzeniach szacuje się dziś na 150-450 tys.