Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 7456 takich demotywatorów

Kocham polskie jedzenie, tradycje, lasy, góry, morze, wspaniałych ludzi... Szkoda tylko, że muszę pracować za granicą, aby godnie żyć

Szkoda tylko, że muszę pracować za granicą, aby godnie żyć –

Tymczasem w Polsacie dziennikarzowi przytrafiło się bardzo ciekawe przejęzyczenie

Tymczasem w Polsacie dziennikarzowi przytrafiło się bardzo ciekawe przejęzyczenie – Aż szkoda, że to tylko przejęzyczenie, a nie potwierdzone info
0:29
poczekalnia

Taka kiedyś była trójka

Taka kiedyś była trójka – Trójka,  program jaki większości osób kojarzy się z muzyką  Jaki nie miał zbyt wile wspólnego z polityką Jaki cieszył się spora popularnością. "Dobra" zmiana zarżnęła go jak stadninę w Janowie.  Wiec dla upamiętnienia straty  tu przypominam karpika trójki z przed 8 lat. Szkoda że już nie ma tamtego zespołu i już nie wróci.
archiwum

Małgorzata Manowska mianowana I Prezes SN

Małgorzata Manowska mianowana I Prezes SN – Szkoda, że w świetle obowiązującej wykładni art. 183  ust 3. Konstytucji RP (analogicznie do inicjatywy ustawodawczej Senatu z art. 118 ust. 1) to Zgromadzenie Ogólne SN jako cała izba powinno wybrać kandydatów. Oznacza to, że wybór sędzi Manowskiej, która nie uzyskała poparcia Zgromadzenia Ogólnego jako całej izby, dotknięty jest sankcją nieważności względnej. I tak oto prezes najważniejszego sądu w Polsce może nie być uznawana przez instytucje międzynarodowe, a także po zmianie władzy odwołana, a wszystkie jej decyzje zakwestionowane...
Źródło: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Sąd_Najwyższy…#/media/Plik%3AWarszawa_9471.jpg

Głupota nie boli, a szkoda, bo powinna (24 obrazki)

archiwum

Szkoda,że premier

Szkoda,że premier – Nie podjął się hot16challenge

Nie ma to jak dziecięca szczerość

Nie ma to jak dziecięca szczerość –  Konduktor:Dzieci do lat 7 jeżdżą za darmoJa:Szkoda, że mam już 8 latMoja mama:Pojebany, no pojebany

Minister Szumowski zawsze podkreślał, że jego żona jest skromną lekarką Szkoda, że zapomniał dodać, że posiada udziały warte ponad 12 mln zł

Szkoda, że zapomniał dodać, że posiada udziały warte ponad 12 mln zł –

Szkoda, że sami płacimy za pensje tych błaznów z TVP.Info

Szkoda, że sami płacimy za pensje tych błaznów z TVP.Info –  TVP.info usunęło tekst, w którym nieznany muzyk zarzucił Markowi Niedźwieckiemu branie pieniędzy za miejsca na liście Trójki W niedzielę wieczorem portal TVP.info zrelacjonował wpis osoby przedstawiającej się jako muzyk nieznanego zespołu Antyquariat, która zarzuciła Markowi Niedźwieckiemu, że brał pieniądze za umieszczanie piosenek na wysokich miejscach Listy Przebojów Trójki. Z autora wpisu żartowali dziennikarze na Twitterze. W poniedziałek rano artykuł nie był już dostępny na TVP.info, zamieszczono jego zmienioną wersję, w której zaznaczono, że muzyk skasował swój wpis, bo nie chce spotkać się z Niedźwieckim w sądzie. Były muzyk twierdzi, że Niedźwiecki brał pieniądze za miejsca na liście przebojów

Typowa interpretacja wiersza

Typowa interpretacja wiersza – Szkoda, że zamiast uczyć samodzielnego myślenia,uczy uczniów myślenia "pod klucz" CÓ NAPÍSAŁ PISARZSTO LAT TEMU:„UWIELBIAM KRAKÓWO TEJ PORZE ROKU,GDY ZŁOTE LIŚCIESPADAJĄ Z DRZEW."CZYTACCO MYŚLĄUCZNIOWIE:PISARZ LUBIKRAKÓW JESIENIĄ.CO MÓWINAUCZYCIELKA:SPADAJĄCE LIŚCIE,TO METAFORAPRZEMIJANIA, A ZŁOTOTO SYMBOL KORONY. AUTORODNOSI SIĘ DO HISTORIIMIASTA.CO MIAŁ NA MYŚLI PISARZ:BYŁEM W KRAKOWIE, BYŁA JESIEŃ,ZJADŁEM DOBREGO PRECLAI POGŁASKAŁEM PSA.BYŁO BARDZO MIŁO.NIE JESTEM STATYSTYCZNYM POLAKIEM, LUBIĘ CZYTAĆ KSIĄŻKI

Psy nigdy nie umierają

Psy nigdy nie umierają – "Niektórzy z was, zwłaszcza Ci którzy niedawno stracili psa na rzecz "śmierci", nie do końca to rozumieją. Nie czuję potrzeby tłumaczenia tego, ale ponieważ sam nie jestem wieczny więc muszę to wyjaśnić.Psy nigdy nie umierają. Nie wiedzą jak to zrobić. Stają się zmęczone i bardzo stare, ich kości zaczynają boleć. Oczywiście nie umierają. Jeśli by umierały to przecież nie chciały by zawsze iść na spacer, a przecież chcą iść na spacer, nawet długo po tym jak ich stare kości mówią: "Nie, to nie jest dobry pomysł. Nie idźmy na spacer". One zawsze chcą iść na spacer. Nawet jeśli kolejny krok oznacza, że ich stare ścięgna nie utrzymają ich na nogach, to i tak będą szły dalej.To nie jest tak, że nie lubią twojego towarzystwa. Przeciwnie, spacer z tobą jest dla nich wszystkim. Symfonia zapachów, która je otacza to ich świat. Kocia kupa, zapach innego psa, gnijące szczątki jakiegoś ptaka, no i ty. To jest to co sprawia, że świat jest dla nich idealny, a w idealnym świecie nie ma miejsca na śmierć.Jednak psy stają się bardzo śpiące. I tu jest sedno sprawy. Nie uczą tego na uczelniach, gdzie wykładają co to kwarki, gluony oraz ekonomia Keynesa. Wiedzą tam tak wiele rzeczy, że zapominają o tym, że psy nie umierają. Naprawdę szkoda. Psy mają przecież tak wiele dobrych rzeczy, a ludzie potrafią tylko gadać.Gdy myślisz, że twój pies umarł, on po prostu usnął w twoim sercu. One wciąż merdają ogonem, przez co twoje serce tak boli i ciągle płaczesz. Kto by nie płakał mając szczęśliwego, merdającego ogonem psa w klatce piersiowej. Ała! One merdają gdy się tam budzą. Wtedy mówią: "Dzięki! Dzięki za cieplutkie miejsce do spania, w dodatku tak blisko twojego serca, to najlepsze miejsce!"Na samym początku ciągle się budzą, dlatego tak często płaczesz. Ich ogon merda. Ale po jakimś czasie śpią coraz więcej. (pamiętaj, że psia chwila jest zupełnie inna od ludzkiej chwili. Idziesz z psem na spacer, a dla niego to cały dzień przygód w ciągu jednej godziny. Potem wracasz do domu i zanim znowu z nim wyjdziesz to dla niego mija tydzień lub co najmniej kilka dni zanim znowu z nim wyjdziesz. Nie dziwi więc dlaczego tak kochają spacery).W każdym razie, jak już mówiłem, one zasypiają w twoim sercu, a gdy się budzą merdają ogonem. Po kilku psich latach śpią już coraz dłużej, więc i ty możesz. Były GRZECZNYMI PSAMI całe swoje życie i oboje to wiecie. Bycie grzecznym psem przez cały czas jest bardzo męczące, zwłaszcza gdy jest się już starym i bolą kości, a chcąc iść do przodu ląduje się pyszczkiem na ziemi i nawet gdy pada na dworze i nie chce się wyjść to i tak się wychodzi wysikać na zewnątrz bo tak czynią dobre psy. Więc zrozum, po czymś takim trzeba odespać w twoim sercu, więc będą spały dłużej i dłużej.Ale nie daj się zmylić, one nie są martwe. Nie ma czegoś takiego. One śpią w twoim sercu, a budzą się gdy tego najmniej oczekujesz. One już takie są.Jest mi żal ludzi, którzy nie mają psa śpiącego w sercu. Tak wiele tracą. Przepraszam, ale idę sobie popłakać."

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem – Wiadomo, część grupy wolała picie do oporu, imprezki i podglądanie dziewczyn w akademiku (specjalny system luster), ale Andrzej ciągle zakuwał i prosił, żebyśmy mu nie przeszkadzali. Już wtedy chodził codziennie w garniturze i mówił, że zrobi wielką międzynarodową karierę i kiedyś nam jeszcze pokaże. Mnie na studia posłali starzy, więc nie miałem takiej motywacji. Na początku trochę Andrzejowi dokuczaliśmy, ale gdy na 2. roku zaczął mówić coś po łacinie i udawać przed loszkami, że jest już mecenasem, to już tylko pukaliśmy się w głowę. Ale ja nie o tym. Andrzej miał dostać gdzieś pod koniec 2. semestru stypendium i do tego potrzebny był mu jeszcze jeden zaliczony egzamin na 3. Tylko wiadomo, dla takiego to punkt honoru, i jeśli nie dostał piątki, to by się powiesił. Tak czy owak, dzień przed egzaminem do akademika wpadł Sasza, kolega jednego z naszych z wojska. Sasza był Rosjaninem, co tu dokładnie robił, to nie wiem, ale załatwiał nam często różne specyfiki, na poprawę nauki, wiadomo ;) Przywiózł wtedy trochę jakiegoś białego proszku, tylko powiedział, że trzeba go najpierw rozrobić ze sokiem, bo inaczej nawet najbardziej zaprawiony gracz może nigdy już nie wrócić z orbity. Sasza mówił, żeby wypić naparstek, nie więcej, bo wtedy jest faza i nie ma potem zjazdu. Do kartonu wsypaliśmy całość, wymieszaliśmy i zaniosłem to do mojego pokoju, żeby odstało. Z Andrzejem nie podbieraliśmy sobie jedzenia, zresztą on był już za dużym ważniakiem, żeby przyjąć ode mnie chociaż poczęstunek.Rano mieliśmy egzamin z prawa konstytucyjnego. Ja tam się nawet nie uczyłem, bo myślę - chuj, i tak zdam w poprawkowym - a jak nie, to niech się starzy martwią. Do pokoju profesora wchodziło się parami, Andrzej przyszedł o 8.00 bardzo wyperfumowany, usiadł dostojnie w korytarzu, ale tak dziwnie się wiercił. Zawsze chciał wchodzić na egzaminy pierwszy, żeby wrócić do akademika i dalej się uczyć, a że ja wiedziałem, że ujebię, to chciałem oblać szybko i też mieć z głowy. Tym bardziej, że w pokoju czekał ten cudowny specyfik od Saszki.Wchodzimy z Andrzejem razem do sali, a że ja nie chodziłem na wykłady, to profesor mówi do mnie:- Imię.- Nie pytają cię o imię! - warknął na niego Andrzej.Spojrzeliśmy po sobie z profesorem, a Andrzej dodał znowu, tylko głośniej:- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły!Profesor wyraźnie zmieszany wstał i spytał:- Andrzejku, czy ty na pewno dobrze się czujesz?- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! - Andrzej powtarzał bez końca.W końcu profesor wyszedł gdzieś zadzwonić, a Andrzej siedział na krześle i w kółko mamrotał: Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Szkoda mi się go zrobiło, ale po 30 minutach Andrzeja zabrało pogotowie, a mi profesor wstawił 3, chociaż nie odpowiedziałem nawet na jedno pytanie. Poprosił tylko, żeby absolutnie nie mówić nikomu o tym, co się wydarzyło – i że Andrzej pewnie tak od stresu. Oczywiście tego samego dnia wszystkim wypaplałem. Andrzej wrócił na uczelnię gdzieś po tygodniu i przenieśli go od razu na trzeci rok. Pakując rzeczy z pokoju, patrzył się tylko na nas spode łba. Widać było, że się wstydzi i bardzo nie chce, żeby o tym mówić. Chyba też coś podejrzewał, ale głupio mu się było przyznać, że tak cisnął wtedy naukę, że podpierdolił mi sok, bo nie chciało mu się iść po własny.- Jeszcze o mnie usłyszycie - oznajmił tylko na odchodnym, i tak pierdolnął drzwiami, że aż poczułem wiatr we włosach
archiwum

MILICJANTY

MILICJANTY – Nie patrząc na nic ani na nikogo,zbagietalizowali swój wizerunek.Tyle lat dobrego public relations zmitrężyły kulsony.Szkoda...

Dobrze, gdy krajem rządzi silna, pewna ręka Szkoda, że ciągle czujemy tę rękę w kieszeni

Szkoda, że ciągle czujemytę rękę w kieszeni –

Zdjęcia dnia W weekend na szlakach w górach pojawiło się wielu turystów, utworzyły się kolejki, np. przy wejściu na Babią Górę. Szkoda, że nie zawsze pamiętają o obostrzeniach

W weekend na szlakach w górach pojawiło się wielu turystów, utworzyły się kolejki, np. przy wejściu na Babią Górę. Szkoda, że nie zawsze pamiętająo obostrzeniach –

Szkoda, że celebrytki zamiast świecić przykładem, świecą jedynie swoją głupotą "Przysięgam, jak tutaj jestem, że wolę odejść z tego świata niż dać komukolwiek wstrzyknąć w mój organizm cokolwiek, czego ja nie znam. Jeśli to będzie oznaczało zagładę dla nas, to trudno"

"Przysięgam, jak tutaj jestem, że wolę odejść z tego świata niż dać komukolwiek wstrzyknąć w mój organizm cokolwiek, czego ja nie znam. Jeśli to będzie oznaczało zagładę dla nas, to trudno" –  Edyta Górniak u Roli: "Dopóki żyję nie dam się zaszczepić*! O pandemii strachu, mediach ipolityce!

Można się czuć zawiedzionym...

 –  Słyszała?Nie będzie wyborów 10 maja.A takie miały być ładne,korespondencyjne. Szkoda

Pod koniec maja wraca nasza ukochana Ekstraklasa, więc już teraz przeprowadzane są piłkarzom masowe testy na koronawirusa Szkoda, że władza nie przewidziała masowych testów dla pracowników służby zdrowia i pracowników żłobków i przedszkoli

Szkoda, że władza nie przewidziała masowych testów dla pracowników służby zdrowia i pracowników żłobków i przedszkoli –

Ta cała pandemia to jeden wielki filtr na głupotę

Ta cała pandemia to jeden wielki filtr na głupotę –  Piotr Pisarz Wow! Z grupy osiedla gdzie pracuje moja siostra lekarz. Aż mi szkoda słów! A gdy ten pan lub jego dzieci zachorują, będzie błagał o pomoc. Za takie groźby powinna się wziąć policja. Jak ktoś zna jego adres, chętnie z nim porozmawiam. Osiedle Bliska Wola Drodzy sąsiedzi! Jak zapewne czesc z was wie w nadzym osiedlu mieszkaja niestety pracownicy sluzby zdrowia. Nie zycze sobie ich obecnosci i zarazania mnie i moich dzieci . Mysle ze wiekszosc z was tez. Jesli wiecie gdzie parkuja przeslijcie mi numery miejsc na priv
archiwum – powód

Marylka Baka

Marylka Baka – Dla nas to policjantka ze Złotopolskich. Dla Japończyków to niestety głupiec... No szkoda.
Źródło: Złotopolscy