Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1024 takie demotywatory

 –  1) Im dalej do pilota, tym bardziej Ci się podobato, co właśnie leci w TV.2) Jak ktoś nie dosłyszy co mówisz, szkoda Cienergii żeby powtórzyć.3) Jak rozlejesz wodę, to myślisz że to tylkowoda i w końcu wyschnie.4) Nie płacisz rachunków dopóki nie przyjdzie Ciponaglenie.5) Nie czytasz licencji, tylko wciskasz "zgadzamsię".6) Jak nie ma czegoś na 1 stronie w googlach, tonie istnieje.7) Nie ma sensu robić łóżka bo wieczorem i taktrzeba je znowu rozścielić.8) Jak masz się spóźnić to dochodzisz do wnioskuże lepiej wcale nie iść.9) Jak upadnie Ci kostka lodu na podłogę, tokopiesz ją pod lodówkę.10) Nie chce mi się więcej wymieniać.
Szkoda, że tak mało osób o tym wie... –  JEŚLI NIE WIESZ, JAK NALEŻY SIEW JAKIEJŚ SYTUACJI ZACHOWAĆ,NA WSZELKI WYPADEKZACHOWUJ SIĘ PRZYZWOICIEANTONI SŁONIMSKI
poczekalnia
Szkoda tylko, że zarówno on, jak i PIS są po stronie tych, którzy do śmierci Nawalnego się przyczynili. – Takich PIS ma przyjaciół. Trump, rolnicy od PIS i cały PIS świadomie wspierają Putina w tej wojnie, mają na rękach krew zarówno Ukraińców, jak i tych Rosjan, których Putin wysłał na pełną śmierć. Po co mówię o rosyjskich żołnierzach? Bo wiem, że rolnicy z PIS (nie ci od Agrounii, bo tych to faktycznie można poprzeć, nie oni blokują karetki i proszą Putina o obalenie demokratycznego rządu w Polsce oraz o eksterminację Ukraińców) się cieszą, że Ukraińcy giną, więc może śmierć rosyjskich żołnierzy pobudzi ich sumienia. Choć wątpię, bo żeby kogokolwiek żałować, to trzeba mieć w sobie trochę empatii. Warto dodać, że ani PIS, ani Trump w żaden sposób nie potępili Putina w kontekście Nawalnego. Cóż, niech PIS w końcu jawnie stanie po stronie Putina, to może choć kilka procent ich wyborców przejrzy na oczy. Podobnie z Republikanami (taki amerykański PIS, tylko jeszcze bardziej skrajny). NagłówkiMAKEGREATAGAN:Trump o Nawalnym: Ja też jestemprześladowany, a Ameryka zamienia sięw Rosję. Ani słowa o PutinieWyborcza.pl 4h:
 –
0:19
 –  e-HalturyB-B-HiiliSpotted Grójec-Okolice1 godz..#szukamPrzyjmę łóżko dla synka 2,5rocznego, niestety synka muszęwyrzucić48
 –  24mleko UHT/UHT milkzawartość tłuszczu3,2%fat contentOPAKOWANIEM3 ZAMKNIclickŻEBY PONOWNIEOTWORZYĆJESZCZE RAZODKRĘCI PODNIES2010mleko UHT/UHT milkZawartość tłuszczu3,2%fat contentNOWAZAKRETKPOLACROMAOPAK CAPOWMLECZKO ♡ZMARNOWAŁO - PROSZĘSOBIEŻEBY SIĘWYJEŻDŻAMYPRIZNA SZKODADziś ATJ. 6.02.2024MLEKOOTWARTE DZIŚ
 –
0:03
 –  Anonimowy członek grupy 4 godz. 8Dziewczyny. Nie wiem, co mam myśleć. Poznałamchłopaka, który dość dobrze zarabia - około 25 000zł miesięcznie. Jest pracowity, ale zarazem mamwrażenie, że skąpy. Ma ponad 30 lat, jeździsamochodem za 5k i nie chce go zmienić, bo się niepsuje. Wyciągnięcie go na jakiś wyjazd graniczy zcudem, bo on nie chce wydawać. Bo dopiero kupiłmieszkanie i chce je jak najszybciej spłacić, chodzi(dosłownie) w potarganych ubraniach, bo szkodamu na kurtkę. Bardzo fajny i inteligenty gość, aleobawiam się, że się nie dogadamy przez jegocharakter. Czy spotkałbyś się w takim typem? Jakdo niego dotrzeć.26Komentarze: 176

Ciężkie życie

Ciężkie życie –  TussiriyaseePOLSKALAICKACiężko się żyjepomiędzy ludźmi,dla którychspowiedź niwelujekażde kurestwo,które wyrządzili.
 –  godz..Szkoda, że NFZ nie robi podsumowania jakYouTube i Spitify. GRATULACJE! W 2023 byłeśchory 35 razy. Twój ulubiony lekarz - psychiatra.Najczęściej bywałeś u lekarza pierwszegokontaktu. Najmocniejszy uraz - złamana ręka.BADANIA Top 3: ekg, krew, mocz.SKIEROWANOA Top 3: kardiolog, neurolog,ortopeda. DZIĘKUJEMY ZA WSPÓLNY 2023 IMIŁEJ ZABAWY Z NAMI W 2024 ROKU
 –  Poznałam faceta, z którym przez kilka miesięcy pisałamod czasu do czasu, a później zaczęliśmy się spotykać.Wydawało mi się, że dobrze nam się układa i wszystkoidzie w dobrym kierunku. Pisaliśmy codziennie,widywaliśmy się co kilka dni, a jeśli się nie widzieliśmy,to dzwoniliśmy do siebie.I tak sobie to trwało przez jakiś czas, ale w końcumiałam tego dosyć, bo chciałam z nim stworzyćpoważny związek. Jednakże szkopuł tkwił w tym, żeprzez tyle czasu nie mogłam go nawet namówić na to,żeby został u mnie na noc. Zaczęłam się zastanawiaćczy czasem nie marnuje na niego energii i czasu.Przeprowadziłam z nim poważną rozmowęi powiedziałam, że muszę się nad tym wszystkimzastanowić. Przez cały tydzień do mnie wydzwaniałi wypisywał. W końcu się pogodziliśmy i spędziliśmyrazem weekend, po czym chłop zniknął. Przestałodbierać telefony i odpisywać na wiadomości.A potem jak gdyby nigdy nic wrócił i zaczął siętłumaczyć, że nie miał czasu przez pracę.Przemyślałam całą tę sprawę i go zablokowałam,bo szkoda czasu na takiego debila.Pół roku później spotkałam go na jakiejś imprezie.Przywitałam się z nim, a on odwrócił wzrok.Dziewczyna, która stała obok zaczęła się śmiać, żewstydzi się przy niej rozmawiać ze swoimi byłymi.Z rozmowy dowiedziałam się, że mieszkają razemi planują ślub. Pogratulowałam im i powiedziałam, żeto chyba prawdziwe przeznaczenie, bo u mnie przezpół roku nawet na noc nie chciał zostać, a oni po półroku już chcą brać ślub. Dziewczyna zakrztusiła sięwinem, bo okazało się, że są ze sobą już 6 lat.
 –  Anonimowy członek grupy 1 godz. 8Nie chce iść na wigilię w tym roku bo tam ma byćosoba która nie dość że siedziała w więzieniu zamolestowanie mnie jak byłam dzieckiem to jeszczeznęcała się nade mną psychicznie. Rodzina mnienamawia żeby iść tam na 15 min chociaż i żebymto dla nich zrobiła. Co myślicie o takiej sytuacji bomnie np.boli że wolą aby on siedział z nimi przystole a ja mam być sama !!! I nie rozumiem jednegodlaczego zapomnieli co on zrobił a ja to ciąglepamiętam i mam udawać jak oni że nic się niestało,mają do mnie pretensje że ja jestem nibypamiętliwa szkoda gadać.74Komentarze: 99

Przerażająca historia z lasu:

 –  Jak byłem dzieckiem pojechałem z dziadkiemi wujkiem na ryby z noclegiem. Nad jeziorodotarliśmy pod wieczór. Wujek z dziadkiemkazali mi zostać przy samochodzie i gopilnować, a oni mieli w tym czasie pójśćnapompować ponton przy brzegu. Na pytanieco mam zrobić gdy coś się wydarzy powiedzieli,że mam zamknąć się w samochodzie i zatrąbić,a oni szybko do mnie przyjdą.Dopóki słońce zachodziło, wszystko było git, alegdy zaczęło się ściemniać, wszedłem dosamochodu mimo tego, że byłem raczejodważnym gościem. Po chwili zapadła totalnaciemność i prawie nic nie było widać. Naglepatrzę, a centralnie przed naszymsamochodem rusza się krzak. Trwało todosłownie chwilę. Spojrzałem w stronę jeziora,ale dziadka i wujka nie było nigdzie widać.Kątem oka zobaczyłem, że krzak znowu zacząłsię ruszać... Zacząłem trochę panikować, więczablokowałem wszystkie drzwi w samochodzie.Wtedy z krzaków dobiegł dźwięk płaczącegodziecka. Włosy stanęły mi dęba. Do najbliższejmiejscowości mieliśmy jakieś 20 km, a podrodze nikogo nie mijaliśmy. Ręce zaczęły mi siępocić, ale zebrałem się w sobie, uchyliłem lekkookno i krzyknąłem: „Ej, dzieciaku, coś zajeden???". Cisza. Krzak kilka razy się poruszyłi znowu słychać było płacz przez kilka sekund.W tamtym momencie prawie zesrałem się zestrachu. W sumie, miałem 7 lat, więc niedziwota. Wpadłem na pomysł, żeby włączyćświatła i oświetlić krzak. Ujrzałem wtedyświecące się JEDNO oko. Zacząłem się paniczniezastanawiać, dlaczego nie dwa???Oko w krzaku zaczęło się ruszać i znowu rozległsię płacz. Spanikowałem i zacząłem trąbić jakpo bany. Usłyszałem wtedy dochodzące z tyłukroki i zobaczyłem zbliżające się światło latarki.Dziadek z wujkiem podbiegli do samochodui zapytali co się dzieje i czy stała mi się krzywda.Myślałby kto, że tacy opiekuńczy.Powiedziałem, że więcej z nimi nie pojadę naryby, bo płaczące dzieci w krzakach będą mi sięśniły po nocach. Najpierw zamilkli, a późniejzapytali, o jakich dzieciach ja gadam. Mówię, żew krzakach jakiś dzieciak siedzi i oko mu sięświeci - włączyłem jeszcze raz światła, żeby impokazać. Oni patrzą i faktycznie, jakieś oko sięświeci. Dziadek wyszeptał, że jeszcze takiegoprzerażającego gówna, to, kuwa, w życiu niewidział. Wujek na to: ,,Tato, idź zobacz co to,a ja w tym czasie wezmę coś do ręki".,,Pieprzony szlachcic. Jak takiś mądry, to samidź i zobacz, a ja tu z wnukiem postoję" -odpowiedział dziadek. Każdy z nas był festprzerażony. Ale w końcu wujek wyciągnąłzapasowe koło z bagażnika i zaczął się z nimskradać w stronę krzaków. Po chwili wskoczyłw krzaki i zaczął się z czymś siłować. Naglesłyszymy jak się drze: ,,pieprzeni myśliwi!"Dziadek pyta zdenerwowany, co tam sięodwala. I wtedy wujek wyciąga z krzakówzająca uwięzionego w pułapce.Okazało się, że jakiś myśliwy zostawił pułapkęi prawdopodobnie o niej zapomniał. Wtedy teżdowiedziałem się, że zające z bólu krzycząidentycznie jak ludzkie dzieci, a jedno oko byłowidać dlatego, że zające patrzą główniebokiem. Szkoda mi się go zrobiło i wypuściliśmygo na wolność. Wtedy oprócz ciekawostki, żezające z bólu płaczą jak małe dziecidowiedziałem się również, że myśliwi tobezduszne kwy.
- To wielka szkoda. Nikt tak nie potrafił doić jak jego ekipa –
 –  Nie szkoda mi,wydać kasy na..?no właśnie,hmmm na colubicie wydawaćpieniądze..?
Choć szkoda to jednak rozumiem –  POLANDtasteatlas01MEAT JELLYSalceson2.4★MOS810
 –
Ktoś rozszyfruje? –  Krystyna Pawłowicz @Kr....4 min :Wszystko wskazuje na to,że Polskazostanie przez UE Niemcyzlikwidowana.Niestety,nie mamy siły głosów wUE,by to zatrzymać. Ci,którzy mająobowiązek Polski bronić nie robiątego.94173₁313Krystyna Pawłowicz @Kr... 8 min:**** ** ***** ** ********u*****M******** O******SzkodaQ817212na**** *****to17go₁1143
Mężczyzna dotyka bezpańskiego kota, pomimo, że wszyscy ostrzegali go,by tego nie robił – Niemal wszyscy okoliczni mieszkańcy znali tego małego brzydala, którego nazywali Ugly (brzydki).Maluchowi brakowało jednego oka, ucha oraz ogona i miał uszkodzona łapkę. Jadł ze śmietników, nie wyglądał ładnie, był pokryty wrzodami i niezbyt dobrze pachniał. Każdy więc omijał go z daleka.Był bardzo samotnyJego stan był fatalny, a mimo to nie litował się nad nim nikt. Dzieci miały zakaz zbliżania się do niego, a dorośli unikali go jak ognia.Wszyscy starali się go odstraszyć, żeby bał się zbliżyć. Rzucano w niego kamieniami i szczuto psami.Ugly potrzebował odrobiny miłości bardziej niż jakikolwiek inny zwierzakMimo, że rzucano w niego przedmiotami, on i tak próbował się zbliżyć. Doskwierała mu samotność, która była silniejsza niż strach.Pewnego dnia Ugly stał się ofiarą ataku psa Jego przeraźliwe krzyki usłyszał mężczyzna, który pospieszył mu na pomoc. Ugly leżał już wtedy cały we krwi: „Usłyszałem jego krzyki i od razu ruszyłem na pomoc. Leżał we krwi i było oczywiste, że jego życie dobiega końca. Wziąłem go na ręce i chciałem popędzić do weterynarza. Cały czas słyszałem jednak, jak dyszy i walczy. Po chwili zrobił jednak coś niezwykle poruszającego.Zbliżył się do mnie, spojrzał mi prosto w oczy i zaczął delikatnie mruczeć. Mimo, że bardzo cierpiał, prosił mnie tylko o odrobinę uczucia.W tym momencie zdałem sobie sprawę, że to najpiękniejsza i najbardziej kochająca istota, jaką kiedykolwiek widziałem.Patrzył na mnie z ogromnym zaufaniem i miał nadzieję, że złagodzę jego ból. Umarł w moich ramionach przed dotarciem do gabinetu, a ja byłem totalnie zdruzgotany. Otrzymał miłość dopiero w ostatnich chwilach swojego życia i ta myśl rozdzierała mi serce. "Ten kot nauczył mnie więcej o dawaniu i współczuciu niż setki książek, które przeczytałem.”„Ludzie stale gonią za pieniędzmi. Chcą, żeby wszyscy ich lubili i podziwiali. Nigdy nie wolno oceniać książki po okładce.""Szkoda, że tak mało ludzi o tym wie...” Niemal wszyscy okoliczni mieszkańcy znali tego małego brzydala, którego nazywali Ugly (brzydki).Maluchowi brakowało jednego oka, ucha oraz ogona i miał uszkodzona łapkę. Jadł ze śmietników, nie wyglądał ładnie, był pokryty wrzodami i niezbyt dobrze pachniał. Każdy więc omijał go z daleka.Był bardzo samotnyJego stan był fatalny, a mimo to nie litował się nad nim nikt. Dzieci miały zakaz zbliżania się do niego, a dorośli unikali go jak ognia.Wszyscy starali się go odstraszyć, żeby bał się zbliżyć. Rzucano w niego kamieniami i szczuto psami.Ugly potrzebował odrobiny miłości bardziej niż jakikolwiek inny zwierzakMimo, że rzucano w niego przedmiotami, on i tak próbował się zbliżyć. Doskwierała mu samotność, która była silniejsza niż strach.Pewnego dnia Ugly stał się ofiarą ataku psa Jego przeraźliwe krzyki usłyszał mężczyzna, który pospieszył mu na pomoc. Ugly leżał już wtedy cały we krwi: „Usłyszałem jego krzyki i od razu ruszyłem na pomoc. Leżał we krwi i było oczywiste, że jego życie dobiega końca. Wziąłem go na ręce i chciałem popędzić do weterynarza. Cały czas słyszałem jednak, jak dyszy i walczy. Po chwili zrobił jednak coś niezwykle poruszającego.Zbliżył się do mnie, spojrzał mi prosto w oczy i zaczął delikatnie mruczeć. Mimo, że bardzo cierpiał, prosił mnie tylko o odrobinę uczucia.W tym momencie zdałem sobie sprawę, że to najpiękniejsza i najbardziej kochająca istota, jaką kiedykolwiek widziałem.Patrzył na mnie z ogromnym zaufaniem i miał nadzieję, że złagodzę jego ból. Umarł w moich ramionach przed dotarciem do gabinetu, a ja byłem totalnie zdruzgotany. Otrzymał miłość dopiero w ostatnich chwilach swojego życia i ta myśl rozdzierała mi serce. "Ten kot nauczył mnie więcej o dawaniu i współczuciu niż setki książek, które przeczytałem.”„Ludzie stale gonią za pieniędzmi. Chcą, żeby wszyscy ich lubili i podziwiali. Nigdy nie wolno oceniać książki po okładce.""Szkoda, że tak mało ludzi o tym wie...”