Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1931 takich demotywatorów

Funkcjonariusze weszli za nim do klasy i usiedli w ostatniej ławce. Gdy nauczycielka zachęcała rodziców, by zaangażowali się i weszli do komitetu rodzicielskiego... – ...Wałęsa oświadczył, że nie może, bo jest bardzo zajęty, ale może zgłosiliby się panowie z ostatniej ławki?
 –  Zachód: przyszła wypłata Zabiorę syna na weekend, kupimy nowy samochód Polska przyszła wypłata pół na czynsz, 2/3 na spłatę kredytów no i radź se
Ta sama genetyka, inne nawyki –
Kiedy uczysz syna łowić i stracisz i rybę i wędkę –
0:28
 –  Wiadomość Dzisiaj 22:00 Siema Syn gdzie jesteś ? U Ani uczę się z nią do egzaminu :) A Ty gdzie jesteś ? Ostatni w tej samej kolejce co Ty - kup mi 2 piwa
Sergio Perez zajął 3. miejsce podczas niedzielnego GP Meksyku, z którego pochodzi i tym samym został pierwszym Meksykaninem, który tego dokonał – Radość jego ojca była tak wielka, że miło jest zobaczyć jeszcze coś takiego w dzisiejszych snobistycznych i zepsutych czasach, gdzie często najpopularniejsi sportowcy są zmanierowani do granic. Po prostu czysta duma i radość, a Sam Sergio sprawia wrażenie skromnego, spoko gościa. A przecież nie brakuje ambitnych rodziców, którzy na wieść o "tylko" trzecim miejscu poklepaliby po ramieniu, pokręcili lekko noskiem i rzucili coś w stylu: "no jest spoko, ale mogło być lepiej..."Panie Tato, zrobił Pan dobrą robotę wychowując tak swojego syna!
archiwum
Wojna Gangów Swojaków – Akcja Biedronki powinna nazywać się raczej Wojną Gangów Swojaków. I to krwawą wojną, w której jedna strona poniosła już prawie totalną klęskę. W każdym sklepie na półkach muskuły prężą maskotki Gangu Magicznych Swojaków. Próżno szukać tam wielu przedstawicieli drugiej paczki. Owszem, zdarzają się niedobitki, np. morświn lub sówka - ale ich dni też są pewnie policzone. Magiczni przytłaczają wszystko i wszystkich swoją mnogością. I w sumie czy powinniśmy się dziwić, że taka sytuacja ma miejsce? Od początku Zagrożeni mieli po prostu prze#ebane. Kto łączy w jedną grupę przedstawicieli umierających gatunków? To bez sensu. A druga strona konfliktu? Magiczni. Czy trzeba coś dodawać? MA-GI-CZNI! Skoro są magiczni, to zapewne mają jakieś po%ebane moce, którymi są w stanie wykosić przegrywów gatunkowych jednym prostym zaklęciem. To wszystko dzieje się na naszych oczach! I nie są to puste słowa - odwiedziłem dziś k#rwa 14 Biedronek, żeby dorwać Wilczka albo chociaż Rysia dla syna. I co? I g@wno!
 –
Jak się wszystkie dzieci księży upomną o swoje, to Kościół bankrutem zostanie –  Po czterech latach batalii dom w Oławie, volkswagen passat, księgozbiór i dzieła sztuki trafią do syna Rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego ks. Waldemara Irka (t55 I.). fakt.pl Syn dostanie majątek po ojcu ks. Waldemarze Irku
Źródło: facebook.com
Wczoraj zabrałem mojego syna na jego pierwszy mecz Arsenału – Cały dzień nie mógł się tego doczekać. Martwiłem się, czy damy radę, bo ma autyzm. Kiedy dotarliśmy na miejsce okazało się, że 50 tys. krzyczących ludzi to dla niego zbyt wiele. W połowie pierwszej połowy już wiedziałem, że nie da rady.Więc postanowiłem wrócić z nim do domuKiedy dotarliśmy do wyjścia, stewardka (blondynka żałuję, że się nie przedstawiła) spytała, dlaczego wychodzimy. Powiedziałem jej, jaka jest sytuacja. Poprosiła, żebym chwilę poczekał, bo musi się z kimś skontaktować.Następne, co pamiętam, to że ktoś nas prowadzi na poziom klubowy. Mają tam pokój sensoryczny, w którym mogliśmy obejrzeć resztę meczu. Facet który prowadził ten pokój był fantastyczny, tak jak wszyscy, którzy tam byli i nam pomogli. Dzięki nim ten wieczór będzie pięknym wspomnieniem. Dzięki
Aktor przerwał milczenie po tragedii, która rozegrała się na planie filmu "Rust" i udzielił krótkiego oświadczenia przed kamerami – - Tego dnia, kiedy przyjechałem do Santa Fe, żeby rozpocząć zdjęcia, zabrałem ją na obiad razem z reżyserem. Tworzyliśmy bardzo zgrany zespół. I wydarzyła się ta okropna tragedia – powiedział także, że Halyna Hutchins była jego przyjaciółką.Zapewnił, że pozostaje w stałym kontakcie z rodziną tragicznie zmarłej operatorki oraz, że z niecierpliwością czeka, aż szeryf poinformuje go o wynikach śledztwa. Dodał także, że "to była sytuacja jeden na bilion".Z sądowych dokumentów, które wyciekły do Internetu, wynika, że pistolet podał Baldwinowi asystent reżysera Dave Halls, zapewniając, że broń jest "cold", czyli bezpieczna. Ale najważniejszym wnioskiem płynącym z tych dokumentów jest to, że na planie z bronią obchodzono się bardzo nonszalancko i lekkomyślnie.Szeryf hrabstwa Santa Fe, Adan Mendoza, poinformował, że podczas inspekcji znaleziono ponad 500 sztuk amunicji - mieszankę ślepych nabojów, pocisków do atrap broni i ostrych nabojów.Co więcej, „The Los Angeles Times” powołując się na anonimowych członków ekipy filmowej doniósł, że pięć dni przed tragiczną w skutkach strzelaniną, kaskader Baldwina przypadkowo wystrzelił dwa pociski, również po zapewnieniu go, że broń jest bezpieczna.Inne rewelacje z prowadzonego śledztwa przekazuje „The Guardian”. Podobno twórcy, którzy pracowali w przeszłości z Davem Hallsem zeznali, że już na poprzednim planie filmowym zgłaszali obawy dotyczące bezpieczeństwa w kontekście używania broni palnej.Do tej chwili nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów
 –  Pewnego dnia urodził mi się synZabrałem go do domu, wszyscy cieszyli się i śmiali, mówiąc, że dzieciątko wygląda dokładnie jak ja. Oczywiście płakałem, bo jeśli ten ktoś był podobny do mnie, to jak obrzydliwie musiałem wyglądać.Z upływem tygodni coraz więcej włosów zaczęło się pojawiać na jego główce, oczy się otworzyły, wyglądał bardziej jak człowiek niż embrion w ostatnim stadium rozwoju, ale nadal patrzyłem na niego z obawą. Nigdy nie można ufać temu, co wyrosło w innym człowieku, do tego czerpiąc energię ze swojego żywiciela (jestem fanem filmu „Obcy").Ale pewnego dnia, trzy miesiące później, wpadli do nas znajomi. Podczas ich wizyty musiałem nakarmić małego jegomościa mlekiem, podchodzę, a on się do mnie uśmiecha. Zdziwiłem się, cofnąłem się, podszedłem jeszcze raz, a on znowu się uśmiechnął.Dziwne, pomyślałem, czyli w tym małym móżdżku jest jakiś rozumek. Poprosiłem kolegę, żeby podszedł do kołyski, a ja stanąłem z boku i obserwowałem. Brwi miał ściągnięte i patrzył wrogim wzrokiem. Nie mój przyjaciel oczywiście, tylko syn. Mówię do kumpla, żeby się odsunął, podszedłem do kołyski, a maluch znowu zaczął się uśmiechać na mój widok. O mój Boże, on mnie rozpoznaje i cieszy się, że mnie widzi. Byłem w szoku, wszyscy się śmiali, a ja płakałem.Minęło 17 lat, on wciąż uśmiecha się tak samo, gdy mnie widzi, mówię mu, że jest dokładną kopią mnie. Syn się obraża na te słowa, ale ma do tego pełne prawo!
To zdjęcie wykonane przez tureckiego fotografa Mehmeta Aslana zostało wybrane zdjęciem roku 2021 w konkursie SIPA.Widzimy na nim jednonogiego syryjskiego ojca trzymającego swojego syna, który urodził się bez kończyn –
Nazwała go „brudnym motocyklistą”. Odpowiedź mężczyzny jest doskonałą lekcją życia dla każdego – Motocyklista i ojciec, Luc Perreault jest fanem tatuaży i wielbicielem picia piwa. Doskonale zdaje sobie sprawę, że wygląda na faceta, który policzyłby Ci wszystkie kości jeśli tylko źle byś na niego spojrzał.Pewnego dnia, korzystając z krótkiej przerwy, Luc postanowił przetestować motocykl mamy. Pojechał więc na parking restauracji Tim Horton w Kanadzie.Wyróżniający się mężczyzna bardzo szybko zwrócił uwagę małej dziewczynki, która stała niedaleko wraz ze swoją mamą. Wbrew pozorom wcale nie bała się ogromnego pana - ona chciała się z nim przywitać! Uśmiechnęła się do Luc’a mówiąc „Cześć”, motocyklista odpowiedział tym samym. To była krótka, a zarazem słodka wymiana. Matka nie mogła na to patrzeć. Natychmiast chwyciła dziewczynkę za rękę i odchodząc powiedziała do niej: „Nie rozmawiaj z brudnymi motocyklistami”.Luc wszystko usłyszałTego samego dnia, motocyklista postanowił napisać na Facebook’u otwarty list do matki, która określiła go „brudnym motocyklistą”. Jego słowa szybko obiegły cały świat! „Do rodziny z czerwonego SUV’a widzianego dzisiaj w Tim Hortons. Tak, jestem wielkim, 127 kilogramowym wytatuowanym mężczyzną z motocyklem. Jestem spawaczem, jestem głośny, piję piwo i przysięgam, że swoim wyglądem zjadłbym twoją duszę, jeśli tylko źle byś na mnie spojrzała.To czego nie wiesz to to, że jestem szczęśliwie żonaty od 11 lat, dzieci nazywają mnie tatą i skończyłem studia…Moja mama jest ze mnie dumna. Wszystkim dookoła powtarza, że to ogromne szczęście mieć takiego wspaniałego syna jak ja, a siostrzenice i siostrzeńcy cieszą się, gdy tylko mnie zobaczą.Kiedy moja córka złamała rękę, płakałem bardziej niż ona. Czytam książki, pomagam ludziom, dziękuję weteranom wojennym i płacze przy Armagedonie…Następnym razem to ja się uśmiechnę i powiem „Część” do twojej małej dziewczynki, a wtedy ty złapiesz ją za rękę i powiesz: „Nie, nie kochana. Nie rozmawiamy z brudnymi motocyklistami…”Pamiętaj, pomimo tego, że ranisz moje uczucia nazywając mnie „brudnym motocyklistą”, byłbym pierwszą osobą, która weszłaby do twojego płonącego domu, aby uratować twoją córkę Motocyklista i ojciec, Luc Perreault jest fanem tatuaży i wielbicielem picia piwa. Doskonale zdaje sobie sprawę, że wygląda na faceta, który policzyłby Ci wszystkie kości jeśli tylko źle byś na niego spojrzał.Pewnego dnia, korzystając z krótkiej przerwy, Luc postanowił przetestować motocykl mamy. Pojechał więc na parking restauracji Tim Horton w KanadzieWyróżniający się mężczyzna bardzo szybko zwrócił uwagę małej dziewczynki, która stała niedaleko wraz ze swoją mamą. Wbrew pozorom wcale nie bała się ogromnego pana - ona chciała się z nim przywitać! Uśmiechnęła się do Luc’a mówiąc „Cześć”, motocyklista odpowiedział tym samym. To była krótka, a zarazem słodka wymiana. Matka nie mogła na to patrzeć. Natychmiast chwyciła dziewczynkę za rękę i odchodząc powiedziała do niej: „Nie rozmawiaj z brudnymi motocyklistami”. Luc wszystko usłyszałTego samego dnia, motocyklista postanowił napisać na Facebook’u otwarty list do matki, która określiła go „brudnym motocyklistą”. Jego słowa szybko obiegły cały świat! „Do rodziny z czerwonego SUV’a widzianego dzisiaj w Tim Hortons. Tak, jestem wielkim, 127 kilogramowym wytatuowanym mężczyzną z motocyklem. Jestem spawaczem, jestem głośny, piję piwo i przysięgam, że swoim wyglądem zjadłbym twoją duszę, jeśli tylko źle byś na mnie spojrzałaTo czego nie wiesz to to, że jestem szczęśliwie żonaty od 11 lat, dzieci nazywają mnie tatą i skończyłem studia…Moja mama jest ze mnie dumna. Wszystkim dookoła powtarza, że to ogromne szczęście mieć takiego wspaniałego syna jak ja, a siostrzenice i siostrzeńcy cieszą się, gdy tylko mnie zobacząKiedy moja córka złamała rękę, płakałem bardziej niż ona. Czytam książki, pomagam ludziom, dziękuję weteranom wojennym i płacze przy Armagedonie…Następnym razem to ja się uśmiechnę i powiem „Część” do twojej małej dziewczynki, a wtedy ty złapiesz ją za rękę i powiesz: „Nie, nie kochana. Nie rozmawiamy z brudnymi motocyklistami…”Pamiętaj, pomimo tego, że ranisz moje uczucia nazywając mnie „brudnym motocyklistą”, byłbym pierwszą osobą, która weszłaby do twojego płonącego domu, aby uratować twoją córkę
Pierwsza pozytywna recenzjaz restauracji Roberta Lewandowskiego.Brawo Robert! –  Rafał NosalRLokalny przewodnik - 20 opinii - 32 zdjęciagodzinę temu NOoWAByliśmy w weekend z dziećmi. Nie mieliśmy rezerwacji aleto nic, o 15tej w niedzielę były jeszcze miejsca dla osób zulicy. Miła kelnerka zaprowadziła nas do stolika. Napoczątek zamówiliśmy karafkę wody i lemoniadę dlastarszego syna. Napoje i czekadełko dostaliśmy bardzoszybko. Ja zamówiłem żeberka, żona łososia, a starszy synstripsy z kurczaka z frytkami. W trakcie oczekiwania nadania młodszy syn zaczął płakać w wózku. Nie mogliśmygo uspokoić. Był głodny, a niemieliśmy już pokarmu wbutelce. Żona nie chciała karmić piersią publicznie wrestauracji przy ludziach jedzących obiad. Zapytaliśmykelnerkę czy na terenie restauracji jest miejsce dokarmienia dziecka. Powiedziała, że nie ale spróbuję cośzałatwić i wyszła na zaplecze. Po ok. 2-3 minutach z kuchniprzyszedł Pan Robert i wziąłem małego na ręce. Zdjąłkoszulkę i własną piersią wykarmił niemowlę. Byliśmywzruszeni. Inni goście zaczęli bić brawo. Po takim geścieobsługi z pewnością tu jeszcze kiedyś wrócimy.4 לוDEMOTYWATORY.PLPierwsza pozytywna recenzja zrestauracji Roberta Lewandowskiego.Brawo Robert!
 –  Moja znajoma sama wychowywałasyna. A kiedy on, mając 20 lat,przyprowadził do domu dziewczynę,to ona robiła wszystko, żeby go doniej zniechęcić. Ukochany synek, dałsię złapać w pułapkę matki i zerwałz dziewczyną. Teraz jest już dorosłymfacetem - ma czterdzieści lat.Mieszka dalej z matką, któraubolewa nad tym, że synuś z nikimsię nie ożenił i ona nie ma wnuków,a na dodatek dorosły chłop swój caływolny czas spędza na graniu w gryi nie w głowie mu kobiety.
archiwum – powód
DC oficjalnie ogłosiło, że w najnowszym komiksie Superman będzie osobą biseksualną i zakocha się w swoim przyjacielu – Nowa seria zatytułowana "Superman: Son of Kal-El" przedstawia losy Jonathana Kenta - syna Clarka Kenta i Lois Lane. Jonathan jest nowym ziemskim Supermanem. W zapowiedzianym na listopad komiksie Superman zakocha się w różowo włosym reporterze, który jest jego przyjacielem.„Superman zawsze symbolizował nadzieję, prawdę i sprawiedliwość. Dzisiaj ten symbol oznacza coś więcej. Dzisiaj więcej osób może zobaczyć siebie w najpotężniejszym bohaterze z komiksów” - powiedział Tom Taylor, autor scenariusza nowej serii.
Jeśli kiedyś powstanie pomysł nagrania nowych odcinków "Jasia Fasoli", to śmiało można zatrudnić syna Rowana Atkinsona –
Źródło: brightside.me
Matka znalazła swojego syna modlącego się w sklepie. Gdy spojrzała wyżej - zrozumiała czemu – Zdumiona kobieta zapytała synka, co właściwie robi. Braydon powiedział, że modli się za wszystkie zaginione dzieci, żeby trafiły do domu. Wskazał plakat informacyjny wiszący na tablicy, z którego wynikało, że "każda sekunda jest ważna". Jeśli chodzi o porwania dzieci, trzeba reagować naprawdę szybko - czasem to od tego zależy, czy dziecku uda się wrócić do rodziców...Każdego roku bez wieści przepadają tysiące dzieci... W samym Meksyku mowa o 8 tysiącach, w Anglii o 10 tysiącach. Bardzo często porwane dzieci padają ofiarami przestępstw seksualnych, ich organy są sprzedawane albo trafiają do rodzin, które nie chcą czekać w kolejce do adopcji.Żadne dziecko nie powinno nigdy przechodzić przez takie piekło, dlatego miejmy nadzieję, że modlitwy Braydena zostaną wysłuchane
Syryjski ojciec chwali się wszystkim tym, że wychował swojego syna na lekarza i dobrego człowieka. Jego syn chwali się tym, że ma najbardziej kochającego ojca –