Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 690 takich demotywatorów

Czymś trzeba się wyróżniać –  Normalna rodzinaPrzy obiedzieMoja rodzina
archiwum
To jest Azor – podobno straszny z niego pies na baby

Zwykłe zachowania, które mogą zmienić podróż za granicę w straszny sen - przestrogi dla podróżujących (12 obrazków)

"Chris Thorp mieszkający w Kalifornii odebrał żonę z pracy, po czym pojechał do warsztatu, by odebrać jej samochód. Zauważył tam znajomo wyglądającego młodego mężczyznę. Na na twarzy i ciele miał blizny po oparzeniach. Jednak Chris nie był pewien…czy to rzeczywiście on? – Chris wysadził żonę i zaparkował samochód. Następnie podszedł do młodego mężczyzny i zapytał: „Czy masz na imię Christian?” Młody mężczyzna odpowiedział, że tak, to jego imię. Chris nie mógł w to uwierzyć. Następnie, aby jeszcze bardziej się upewnić, że to osoba o którą mu chodzi zapytał, czy brał udział w wypadku samochodowym, gdy był dzieckiem. Christian znów odpowiedział twierdząco na jego pytanie. Przyznał, że miał straszny wypadek, gdy miał około 4 lat. Wtedy Chris już na 100% WIEDZIAŁ, że spotkał własnie tą osobę.To było 13 lat temu, kiedy to Chris był jedną z nielicznych osób, które pomogły małemu Christianowi wydostać się z płonącego samochodu po wypadku na autostradzie. Chris i pozostali ludzie gasili płomienie swoimi kurtkami, aby dostać się do małego chłopca i wyciągnąć go z tylnego siedzenia płonącego samochodu.Chris i Christian zamienili ze sobą kilka zdań na temat tego, co działo się u nich od tamtej chwili. Następnie Chris sięgnął do kieszeni i wyciągnął coś, co nosił przy sobie przez ostatnie 13 lat. Był to Złoty Medal Walecznych, nagroda, którą otrzymał za uratowanie życia chłopcu. Wręczył go Christianowi i powiedział, że zasłużył na to o wiele bardziej niż on, ponieważ on był tym odważnym… odważniejszym niż ktokolwiek inny.Christian przyjął medal, a Chris dzięki temu poczuł się naprawdę dobrze. Często zastanawiał się, jak potoczyło się życie tego małego chłopca. W końcu się dowiedział i mógł być już o niego spokojny."
Legenda głosi, że pewnego dnia wybuchł ogromny pożar w lesie. Wszystkie zwierzęta uciekały w przerażeniu, bo ogień był straszny – Nagle jaguar zobaczył kolibra nad głową, który zmierzał w przeciwnym kierunku, czyli w kierunku ognia.Potem leciał w przeciwnym kierunku. Koliber latał tam i z powrotem.Jaguar obserwował jak koliber przylatuje i odlatuje wielokrotnie, dopóki nie zdecydował się zapytać ptaszka, ponieważ uznał to za dziwne zachowanie:- Co robisz kolibrze? - zapytał.- Lecę nad jezioro - odpowiedział - nabieram wody dziobem i lecę do lasu, aby ugasić pożar.Jaguar uśmiechnął się.- Oszalałeś? - powiedział. Myślisz, że zdołasz ugasić sam taki ogromny pożar tylko swoim małym dziobkiem?- Nie - odpowiedział koliber - wiem, że nie dam rady. Ale ten las to mój dom. Karmi mnie, daje schronienie mnie i mojej rodzinie i jestem za to wdzięczny. A ja pomagam mu rosnąć zapylając jego kwiaty. Jestem jego częścią, a on częścią mnie. Wiem, że nie mogę ugasić tego ognia, ale muszę zrobić swoją część.W tym momencie duchy lasu, które słuchały kolibra, poczuły się bardzo poruszone przez małego ptaszka i jego oddanie dla lasu. I cudownie wysłali silną ulewę, która ugasiła ogień.Babcie opowiadały tę historię swoim wnukom kończąc:Chcesz przyciągnąć cuda do swojego życia? Rób swoje!
Dużo kontrowersji wywołały zdjęcia z jednego z przedszkoli na Mazowszu. Widać na nich jak małe dzieci bawią się skórami zwierząt. Prawdopodobnie zajęcia miały na celu przybliżyć kulturę rdzennych Amerykanów – "Interesujcie się rodzice tym, czego uczone są wasze dzieci. Zdjęcia przedstawiają zajęcia w niepublicznym przedszkolu w Mińsku Mazowieckim. Znam w swojej okolicy trochę przedszkoli i ich kadry, i na szczęście nie wyobrażam sobie, żeby takie zajęcia były tam prowadzone. Widzicie jednak na załączonym obrazku, że różnie może być. Czego uczą takie zajęcia? Jak myślicie? Szacunku do zwierząt, do przyrody? Raczej tylko tego, jak zostać zwyrolem. Wstyd, straszny wstyd".
archiwum
My Polacy.... – Dlaczego w Polsce nie chwalimy się że potrafimy zakasać rękawy i że żaden zawód nam nie straszny? Amerykanie nawet piszą o Tym piosenki, a my? Ach... No tak. My Polacy uważamy że MUSIMY ciężko pracować. A może czas być dumnym ze swojej ciężkiej pracy?
archiwum
Niestety nikt nie powiedział projektantowi, że jak wyrzeźbi w srebrze wizerunek papieża-Polaka wykorzystując perspektywę z dołu, to osiągnie efekt z jednej strony trochę komiczny, z drugiej trochę straszny. – Albo to jest jakaś zorganizowana akcja masonerii, żeby zohydzić ludziom Jana Pawła II? Jak to jest możliwe, że aż tyle wizerunków tego człowieka jest tak zła?
 –
Kiedy jesteś mały, ale potrafisz pogonić większych od siebie –
0:06
 –  Członek grupy ►•..24 mHej! Do kobiet noszących stringi:co robicie, żebynie pocił i nie odparzał się wam tzw. "Rów"? Mamz tym straszny problem i nie wiem jak temuzaradzić, a nie chcę rezygnować z tego typubieliznyKomentarze: 13
Straszny ten wirus – Już nawet papier toaletowy jest wysyłany na kwarantannę E Udusił kolegę papierem toaletowym nakwarantannie. 14-letni Olek z BytomiaE umierał w męczarniach2020-09-29 | 8:58Bartosz WojsaUdostępnij
Są tam przedstawiciele mniejszości narodowych, mniejszości seksualnych, niepełnosprawni i ponad 30% kobiet, a na dodatek cały film skupia się na problemach właśnie tych ludzi –
archiwum
Straszny kościół –
W porcie w Bejrucie znowudoszło do pożaru – Coś mają straszny niefart
0:12
Takiego wrzasku, jaki mnie rano obudził,w życiu nie słyszałem –  Wiele lat temu moja teściowa zaczęła czytaćpewien horror. Powiedziała, że był tak straszny,iż go nie dała rady doczytać,tylko wyrzuciła książkę do morzaKupiłem taką samą książkę,i gdy byłem u teściów,namoczyłem ją pod kranem i po cichutku, nocą,położyłem teściowej obok łóżka.
W pewnym lesie żyły sobie jelenie i łosie – Od zawsze żyły obok siebie, wiedząc o swoim istnieniu i różnicach pomiędzy sobą. Choć czasami jelenie musiały udawać łosie, żeby móc normalnie funkcjonować, bo nie wszystkie łosie je tolerowały. Był jednak pewien bóbr. Straszny drań, który nienawidził jeleni. Zaczął napuszczać na nie łosie, ale to nie odniosło skutku. Wtedy wpadł na genialny plan. Wynajął kilka pazernych łosi, których zadaniem było udawać jelenie. Miały one proste zadanie. Udawać wku....one jelenie, które walczą z pogardą i nietolerancją wszystkich łosi, choć nie wszystkie łosie takie były. Przyłączyło się do nich nawet kilka prawdziwych jeleni, wierząc że walczą o wspólne dobro. W rezultacie jelenie zostały uznane za zagrożenie, z którym trzeba walczyć i choć większość z nich nie miała nic wspólnego z tym, co robią udające łosie, to i tak zostały wrzucone do jednego wora. Najgorsze było to, że prawdziwego zagrożenia, jakim był bóbr, nikt nawet nie dostrzegł. Taki pożyteczny i pracowity. Mianowali go nawet zarządcą lasów przybrzeżnych
Straszny dziś upał, a z panitaka zimna suka –
archiwum
"Panie, mi wirus nie straszny. Cały dzień noszę maseczkę! "~ Bożena ze Śląska – ZAKŁADANIE MASECZKI POD NOSTO JAK ZAKŁADANIE DZIURAWEGO KONDOMA !!!
archiwum
Korek mi nie straszny –