Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 39 takich demotywatorów

A potem płacą półtora tysiaka za słuchawki z technologią redukcji hałasów –
 –
Mój mąż i ja służyliśmy w armii – Kiedy dzwoniliśmy do siebie zza oceanu, nasze rozmowy były monitorowane i przekazywane z małym opóźnieniem, na wypadek wyjawienia jakichś wrażliwych informacji.Kiedy ktoś powiedział coś, czego nie powinien, rozmowa po prostu była natychmiast przerywana.Rozmowy te są monitorowane przez oddział armii. Podczas ostatniej misji mojego męża, żartowaliśmy sobie zawsze witając i żegnając "Łącznościowego Freda".Trwało to 12 miesięcy i podczas każdej rozmowy witaliśmy i żegnaliśmy "Łącznościowego Freda". W trakcie naszej ostatniej rozmowy przed powrotem mojego męża do kraju postanowiliśmy pożegnać Freda ostatni raz i życzyć mu wszystkiego dobrego.No więc - zanim odłożyłam słuchawkę, powiedziałam, że życzę "Fredowi" wszystkiego najlepszego i podziękowałam mu za jego służbę. Rozmawiałam na głośnomówiącym (akurat gotowałam obiad) i palec już wisiał nad czerwoną słuchawką, kiedy usłyszałam ciche i delikatne "Mam na imię Jason" Kiedy dzwoniliśmy do siebie zza oceanu, nasze rozmowy były monitorowane i przekazywane z małym opóźnieniem, na wypadek wyjawienia jakichś wrażliwych informacji. Kiedy kktoś powiedział coś, czego nie powinien, rozmowa po prostu była natychmiast przerywana.Rozmowy te są monitorowane przez oddział armii zwany Signal Corps. Podczas ostatniej misji mojego męża, żartowaliśmy sobie zawsze witając i żegnając "Łącznościowego Freda".Trwało to 12 miesięcy i podczas każdej rozmowy witaliśmy i żegnaliśmy "Łącznościowego Freda". W trakcie naszej ostatniej rozmowy przed powrotem mojego męża do kraju postanowiliśmy pożegnać Freda ostatni raz i życzyć mu wszystkiego dobrego.No więc - zanim odłożyłam słuchawkę, powiedziałam, że życzę "Fredowi" wszystkiego najlepszego i podziękowałam mu za jego służbę. Rozmawiałam na głośnomówiącym (akurat gotowałam obiad) i palec już wisiał nad czerwoną słuchawką, kiedy usłyszałam ciche i delikatne "Mam na imię Jason".
 –  Dzisiaj moja 10-letnia córka przyleciała do mnie z płaczem,że babcia podczas rozmowy z nią rzuciła słuchawką, bo„nie ma zamiaru słuchać jak wnuczka wesoło spędza czas,podczas gdy ona leży w szpitalu". Córka po prostuopowiadała co robiła, co jej kupiłam nowego i w jakie grygrała. Nic nadzwyczajnego. Na początku zapytała babcięjak się czuje, kiedy ją wypiszą itp., a jak zaczęła opowiadaćo sobie to rozmowa dla babci stała się już mało interesującaRezultat jest taki, że córka już nie chce rozmawiać z babcią,bo ta ją wyzywa od egoistek. I od razu po tej akcjiprzypomniało mi się moje dzieciństwo, kiedy wszystko coopowiadałam mamie było używane przeciwko mnie. Nawetjak udało mi się coś osiągnąć, to dawała mi dobijająceuwagi. Teksty typu: „a córka mojej koleżanki tak się dobrzeuczy, a ty to co?", albo: „ja to nie miałam szczęścia co dodzieci" były na porządku dziennym. A później jak byłamstarsza, zarabiałam i udało mi się odłożyć pieniądze nasamochód typu byle jeździł to były teksty, że zamiast tegopowinnam jej zrobić remont, powinnam to, powinnam tamto.Teraz pocieszam moją córkę i mówię jej, żeby radościądzieliła się z tymi, którzy zawsze pozytywnie na tozareagują. Szkoda, że mnie nikt tak nie pocieszał.
Moment, w którym chłopiec głuchyod urodzenia, słyszy po raz pierwszypo założeniu słuchawki- 1974 r. –
 –
LG BT – I o co tyle krzyku?!
Wczoraj zadzwonił do mnie telemarketer z mojej sieci. Wysłuchałem go do końca, a potem grzecznie powiedziałem, że niestety nie jestem zainteresowany, ale bardzo doceniam jego pracę – Gościu popłakał się do słuchawki i powiedział, że jeszcze nikt mu nigdy nie powiedział, że jego praca jest ważna, tylko go wyzywają albo rzucają słuchawką, i że z tego powodu daje mi bezpłatny abonament na 3 następne miesiące. Niewielu wie, że telemarketerzy to mogą zrobić i to też jest nieprawda, jak cała ta historia
 –
W dzisiejszych czasach ludzie stają się coraz bardziej nerwowi. Kiedyś  przynajmniej człowiek mógł sobie trzasnąć słuchawką dla rozładowania emocji, a dzisiaj... szkoda telefonu –
Potrzeba matką wynalazków –
Na bogato –
Z takimi reklamacjami zmagać muszą się serwisanci. Współczuję im... –  Słuchawka zatkana woskowiną uszną (gra ciszej). Uszkodzenie powstałe dbałości o produkt. Odmowa naprawy gwarancyjnej. ślady użytkowania MEDIAEXPERT Opakowanie zastępcze
Kiedy twój mikrofon się zepsuł, ale twój oddział nadal cię potrzebuje –
Himalaista zirytował się pytaniem dziennikarki TVP. Po krótkiej odpowiedzi, rzucił słuchawką – Wielu Polaków zastanawia się czy naszym rodakom uda się zdobyć zimą jeden z najniebezpieczniejszych szczytów świata. Wśród uczestników Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 jest himalaista Rafał Fronia, który wczoraj uległ wypadkowi. Od wczoraj, gdy spadający kamień złamał mu przedramię, media zastanawiają się co z samopoczuciem wspinacza.Kilka godzin po wypadku, TVP połączyło z bazą pod K2. Dziennikarka Edyta Lewandowska usilnie próbowała dowiedzieć się jak czuje się himalaista.Po zadaniu pytania, Rafał Fronia odpowiada krótko:- Miała pani kiedyś złamaną rękę?Na co dziennikarka rozpoczyna dość dziwną wypowiedź:- Miałam złamaną nogę, wiem że boli. Ale miałam to złamane, wie pan, na dole, na poziomie morze, a inaczej się człowiek czuje, wtedy kiedy jest natychmiast zabezpieczony i jedzie do szpitala, ma wkładaną rękę czy nogę w gips. Jak się pan czuje TAM?Po ponownym pytaniu polski himalaista nie wytrzymuje i ze smutkiem oraz irytacją w głosie odpowiada krótko:- No, do d**y. Dajcie nam spokój. Mogę się już rozłączyć? Czołem, cześć
Neptun, zaraz oddzwonię,rodzina zaczyna coś podejrzewać –
U dziewczyn to już jest odruch warunkowy –

Emocje

Emocje –  Czasem chciałoby się trzasnąć słuchawką.Naciśnięcie guzika zakończenia rozmowynie wystarcza.
Kiedy jesteś tak dobry w śpiewaniu pod prysznicem, że postanawiasz robić to zawodowo –
Tak się blokowało ludziw latach 80-tych –