Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 13 takich demotywatorów

Ekspertem w sprawie za grubych bab w samolocie jest oczywiście gruba baba Kobiety zostały upokorzone, bo je zmierzono przy innych ludziach i powiedziano, że są na tyle grube, bo się pasy nie zapinają - trzeba było je wziąć na bok i prywatnie na uszko szepnąć, że są grubolami

Kobiety zostały upokorzone, bo je zmierzono przy innych ludziach i powiedziano, że są na tyle grube, bo się pasy nie zapinają - trzeba było je wziąć na bok i prywatnie na uszko szepnąć, że są grubolami – A no i oczywiście nie "skrajna otyłość" tylko "plus size". Kur*a, nie zmieść się w pasy w samolocie i szukaj problemów wszędzie wokół, bo cię urażono, że jesteś gruba. Świat jest poj*bany

Kolos MS Braemar przecisnął się przez Kanał Koryncki

Kolos MS Braemar przecisnął się przez Kanał Koryncki – Kanał Koruncki to wyjątkowo wąska przeprawa, której do tej pory unikały większe statki pasażerskie. Tymczasem szeroki na 22 m MS Braemar przepłynął trasę.Statek pasażerki MS Braemar ma 196 m długości i 22 m szerokości i jest jak do tej pory największym, któremu udało się przepłynąć Kanał Koryncki. Do pokonania było prawie 6,5 km, a cała przeprawa wymagała bardzo dużej precyzji

Japonia utrzymuje całą stację kolejową tylko dla jednej pasażerki. Aby mogła dojeżdżać do szkoły. Kiedy ją ukończy - stacja zostanie zamknięta

Japonia utrzymuje całą stację kolejową tylko dla jednej pasażerki. Aby mogła dojeżdżać do szkoły. Kiedy ją ukończy - stacja zostanie zamknięta –
archiwum

Samolot musiał zawrócić. Reakcja pasażerki hitem sieci

Samolot musiał zawrócić. Reakcja pasażerki hitem sieci – Pasażerka w szale. Wyzywa i chce bić turystówSamolot musiał zawrócić ze względu na zły stan zdrowia jednego z pasażerów.Wtedy kobieta wstała z fotela i wygłosiła ordynarną tyradę, jakiej nie słyszeliścieKobieta wpadła w szał po tym, jako ogłoszono, że samolot musi zawrócić"Zabierzcie mnie, k****a, z tego je****go samolotu. Chcecie być dla mnie wredni i perfidni, to zobaczycie mnie wku****ną. Zobaczycie - krzyczy rozwścieczona Amerykanka"W pewnym momencie Amerykanka podnosi zaciśnięte pięści, grożąc jednemu z turystów."Idź, k**a, do diabła!" - krzyczy**. "Chcesz wiedzieć, czym jest piekło? Ja tam, k****a, byłam! W je****ym środku. Chcesz wiedzieć, co się stało z moją rodziną?" Nawet świętemu czasem nerwy puszczą...

Kobieta z pociągu każe jej wyłączyć film i krzyczy. Dalej było tylko ciekawiej

Kobieta z pociągu każe jej wyłączyć film i krzyczy. Dalej było tylko ciekawiej – Każdy, kogo czekała kiedyś długa podróż wie, jak bardzo potrafi dłużyc się droga. Dlatego przed wejściem do pociągu, czy autobusu pakujemy do torby książkę, gazetę, albo zabieramy telefon z dostępem do internetu, żeby obejrzeć film.Tak było również w tej sytuacji - kobieta w drodze oglądała na swojej komórce film, oczywiście miała połączone słuchawki, tak by nie przeszkadzać innym pasażerom. Tak przynajmniej myślała. Jakież było jej zaskoczenie, kiedy w trakcie podróży usłyszała, że jedna z pasażerek na nią krzyczy. O co chodziło? Film był brutalny (Shutter Island) przyznaje to sama oglądająca. Zauważyła to również pasażerka siedząca za nią, która przez całą drogę podglądała zza jej ramienia ekran telefonu.A oto fragmenty rozmowy obu pań:no proszę mi to wyłączyć, mówię przecież!-...słucham?- proszę wyłączyć ten film! Mój synek patrzy pani przez ramię w ekran i się boi! Ja sobie nie życzę, NIE-ŻY-CZĘ, żeby moje dziecko na coś takiego patrzyło!Oczywiście, jak można się domyślać, kobieta nie wyłączyła filmu i słusznie zauważyła, że wystarczy, jeśli chłopiec przestanie zaglądać jej przez ramię, co już samo w sobie jest niekulturalne. - czy ja dobrze rozumiem, że pani oczekuje że ja wyłączę film, bo pani dziecko patrzy mi przez ramię?- no tak, mówię przecież!- pani jest niepoważna. W żadnym wypadku nie zamierzam wyłączyć filmu a dla pani dziecka cenniejszą życiową lekcją będzie że nieładnie patrzeć ludziom przez ramię niż to, że jak coś mu się nie podoba to mama na to nakrzyczy i to zniknie.Bojowo nastawiona matka nie dawała jednak za wygraną. Sprawę zgłosiła konduktorowi, który... stanął po stronie pasażerki z telefonemCo myślicie o tej sytuacji, która z kobiet miała rację? 

Ta mądra i niezwykle wzruszająca, historia krąży w internecie od lat. Jest jednak jak najbardziej prawdziwa, została spisana na podstawie wspomnień nowojorskiego taksówkarza, Kenta Nerburna, którego życie odmieniło się za sprawą jednej, wyjątkowej pasażerki

Ta mądra i niezwykle wzruszająca, historia krąży w internecie od lat. Jest jednak jak najbardziej prawdziwa, została spisana na podstawie wspomnień nowojorskiego taksówkarza, Kenta Nerburna, którego życie odmieniło się za sprawą jednej, wyjątkowej pasażerki – "Podjechałem pod wskazany adres i zatrąbiłem. Po paru minutach zatrąbiłem ponownie. To miał być mój ostatni klient przed końcem zmiany, więc pomyślałem, żeby po prostu odjechać, ale zamiast tego, zaparkowałem, podszedłem do drzwi i zapukałem.- Chwileczkę! - odpowiedział słaby, damski głos.Po dłuższej chwili, drzwi otworzyły się. Stała w nich drobna, starsza pani. Musiała mieć około 90 lat. Była ubrana w staromodną suknię i kapelusz z woalką, wyglądała niczym wyjęta z filmu z lat 40. Obok niej stała niewielka walizka. Mieszkanie wyglądało, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Ściany były puste, a wszystkie meble okryte folią.- Pomógłby mi Pan zanieść bagaż do samochodu? - spytała staruszka.Zaniosłem walizkę do taksówki, potem wróciłem, żeby pomóc kobiecie. Wzięła mnie pod rękę i powoli poszliśmy w stronę auta.- Dziękuję. Jest Pan taki uprzejmy - powiedziała.- Nie ma za co - odparłem - po prostu staram się traktować swoich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym, żeby inni traktowali moją mamę.- Jesteś dobrym chłopcem.Kiedy wsiedliśmy do taksówki, podała mi adres, a potem zapytała:- Czy moglibyśmy pojechać przez śródmieście?- To nie będzie najkrótsza droga...- Wiem, ale nie spieszy mi się. Jadę do hospicjum.Spojrzałem w lusterko, w jej oczach lśniły łzy.- Nie mam już żadnej rodziny - mówiła dalej łagodnym głosem - Lekarze mówią, że nie zostało mi wiele czasu.Sięgnąłem cicho do taksometru i wyłączyłem go.- Którędy mam jechać? - spytałem.Przez następne dwie godziny krążyliśmy po mieście. Pokazała mi sklepik, w którym kiedyś pracowała. Przejechaliśmy przez osiedle, na którym mieszkali z mężem jako nowożeńcy. Zatrzymaliśmy się przed fabryką mebli, gdzie kiedyś była sala balowa, w której tańczyła za młodu. Czasem prosiła, żebym zwalniał przy konkretnych budynkach i wpatrywała się w ciemność, nic nie mówiąc.- Jestem zmęczona. Jedźmy już - powiedziała nagle, gdy zza horyzontu wyszły pierwsze promienie słońca.W ciszy dojechaliśmy pod wskazany adres. Gdy tylko wysiedliśmy, pojawiło się dwóch sanitariuszy. Gdy wyjąłem z bagażnika niewielką walizkę, kobieta już siedziała na wózku inwalidzkim.- Ile jestem Panu winna? - spytała, sięgając do torebki.- Nic - odpowiedziałem.- Musi Pan z czegoś żyć.- Będę miał innych pasażerów - odpowiedziałem.Pochyliłem się i objąłem ją. Uścisnęła mnie mocno.- Dał Pan starej kobiecie chwilę radości. Dziękuję.Ostatni raz uścisnąłem jej rękę i odjechałem. Przez resztę dnia nie wziąłem już ani jednego pasażera. Jeździłem bez celu, zatopiony w myślach. Co by się stało, gdyby ta kobieta trafiła na niecierpliwego kierowcę, który chciałby jak najszybciej skończyć zmianę? Co, gdybym odmówił pojechania jej trasą albo zatrąbił tylko raz i odjechał?Kiedy teraz to wspominam, myślę, że nie zrobiłem w życiu niczego ważniejszego. Uczymy się myśleć, że nasze życie toczy się wokół ważnych wydarzeń. Ale ważne wydarzenia często zaskakują nas pod przykryciem przeżyć, które uważamy za małe i nieznaczące. Ludzie mogą nie pamiętać dokładnie, co zrobiliście albo powiedzieliście, ale będą pamiętać, jak się dzięki Wam poczuli."

E-palenie również zabija

E-palenie również zabija –  Wybuch w metrze. Eksplodował e-papieros w plecaku pasażerki"W plecaku pasażerki mińskiego metra na Białorusi doszło najprawdopodobniej do samozapłonu akumulatora elektronicznego papierosa" - stwierdziło biuro prasowe metra, odnosząc się do umieszczonego w internecie nagrania pokazującego moment eksplozji.

Praca w policji nie zawsze jest nudna

Praca w policji nie zawsze jest nudna –  Sytuacja przydarzyła się policjantowi z drogówki patrolującemu autostradę. Funkcjonariusz zauważył, że jedno z aut jedzie po autostradzie z prędkością 30 km/h, przez co tamuje ruch pozostałych.Zdecydował się więc zatrzymać pojazd i sprawdzić co jest przyczyną tak wolnej jazdy i utrudniania ruchu. Gdy podszedł do auta, zobaczył, że w środku znajduje się pięć starszych kobiet. Wyglądały na mocno przestraszone, były blade i miały szeroko otwarte oczy.– Dlaczego zostałyśmy zatrzymane? – zapytała kobieta siedząca za kierownicą – Przecież nie przekroczyłam prędkości.– To prawda, na pewno nie jechała Pani zbyt szybko, ale jazda dużo poniżej ograniczenia prędkości również może być zagrożeniem dla innych kierowców – wyjaśnił spokojnie policjant.– Jak to? Przecież jechałam dokładnie z przepisami: 30 km/h. Tak przecież jest tu napisane.Funkcjonariusz policji, z trudem próbując powstrzymać śmiech, wyjaśnił, że liczba 30 to numer trasy, a nie ograniczenie prędkości. Nieco zakłopotana kobieta uśmiechnęła się i podziękowała policjantowi za wyprowadzenie jej z błędu. Jednak policjantowi jeszcze jedna sprawa nie dawała spokoju.– Zanim pozwolę paniom odjechać, chciałbym jeszcze o coś zapytać. Czy pasażerki na pewno dobrze się czują? Pani koleżanki są blade, wystraszone i wyglądają jakby przed chwilą przeżyły coś strasznego.– Oj, nic takiego – odpowiedziała kobieta – Po prostu wcześniej jechałyśmy drogą 169.

Pamiętacie historię pociągu z japońskiej wyspy Hokkaido i stacji, na której zatrzymywał się tylko dla jednej pasażerki, uczennicy dojeżdżającej do szkoły. 18–letnia Kana Harada właśnie ją ukończyła i 25 marca uroczyście zamknięto trzy stacje

Pamiętacie historię pociągu z japońskiej wyspy Hokkaido i stacji, na której zatrzymywał się tylko dla jednej pasażerki, uczennicy dojeżdżającej do szkoły. 18–letnia Kana Harada właśnie ją ukończyła i 25 marca uroczyście zamknięto trzy stacje – – Jest mi smutno, że to wszystko po prostu zniknie – mówiła w styczniu reporterowi Reutersa Kana Harada. Przez ostatnie trzy lata była jedyną osobą, która regularnie o 7.16 wsiadała do pociągu na stacji Kyu–shirataki. Po południu pociąg jadący w przeciwną stronę przystawał na stacji trzykrotnie. 25 marca na stacji zebrała się grupa mieszkańców miejscowości Shirataki (liczącej sobie 36 osób) oraz dziennikarzy, by o 16.53 pożegnać ostatni pociąg w tym miejscu. Na wiacie, przy której położono bukiet kwiatów, zawisł baner z napisem „Kyu–shirataki, 69 lat, dziękujemy!”

W każdej nawet najbardziej poważnej pracy zdarzają się sytuacje, które potrafią rozbawić do łez

W każdej nawet najbardziej poważnej pracy zdarzają się sytuacje, które potrafią rozbawić do łez –  Pewien Policjant pełniąc służbę znajdował się w pobliżu autostrady i zatrzymywał kierowców, którzy łamali przepisy ruchu drogowego. W pewnej chwili funkcjonariusz zauważył samochód, który przemieszczał się bardzo powoli – niecałe 30 km/h. Policjant pomyślał, że taki kierowca jest równie niebezpieczny w ruchu drogowym jak tzw. ścigacz, dlatego też postanowił zatrzymać podejrzany pojazd. Kiedy Policjant podszedł do pojazdu okazało się, że znajduje się w nim 5 starszych kobiet, dwie na przednim siedzeniu i trzy z tyłu. Staruszki miały szeroko otwarte oczy i były blade jak trupy. Kierująca kobieta nie mogła zrozumieć powodu zatrzymania. „Oficerze nie rozumiem co się dokładnie dzieje. Przecież nie przekroczyłam prędkości.” Policjant spokojnie odpowiedział: „Proszę Pani może i nie przekroczyła Pani prędkości, ale powinna Pani wiedzieć, że prowadzenie wolniej niż ograniczenie prędkości, może być również zagrożeniem dla innych.” Kobieta odpowiedziała z dumą: „Wolniej niż ograniczenia prędkości? Nie, ja jechałam dokładnie z przepisami 30 km/h. Tak przecież jest tu napisane.” REKLAMA Funkcjonariusz Policji próbując powstrzymać wybuch śmiechu wyjaśnił, że 30 to numer trasy, a nie ograniczenie prędkości. Nieco zakłopotana kobieta uśmiechnęła się i podziękowała Policjantowi za wyprowadzenie jej z błędu. Mocno zaintrygowany wyglądem pasażerów Policjant zapytał jednocześnie: „Zanim pozwolę Paniom odjechać muszę zadać pewne pytanie. Czy wszystkie pasażerki w tym samochodzie dobrze się czują? Pani towarzyszki wyglądają jakby przed chwilą przeżyły coś strasznego.” Z niewinnym uśmiechem kobieta odpowiedziała: „To nic takiego. Wcześniej jechałyśmy drogą 169.”
Źródło: www.popularnie.pl/policjant-i-staruszki

W Wielkiej Brytanii nie mogą się nadziwić. Na niektórych drogach wprowadzono ograniczenie do 20 mph (ok. 30 km/h), a ilość wypadków na nich… wzrosła! Podano nawet konkretne wyliczenia. Ilość poważnych wypadków wzrosła o 26%, a drobniejszych o 17%

W Wielkiej Brytanii nie mogą się nadziwić. Na niektórych drogach wprowadzono ograniczenie do 20 mph (ok. 30 km/h), a ilość wypadków na nich… wzrosła! Podano nawet konkretne wyliczenia. Ilość poważnych wypadków wzrosła o 26%, a drobniejszych o 17% – Im szybciej kierowca jedzie tym bardziej koncentruje się i myśli TYLKO o jeździe, im wolniej się jedzie tym więcej innych czynności  wykonuje (zabawa radiem, sms`y, jedzenie, całowanie pasażerki)
Źródło: samochód w UK
archiwum

Kierowca autobusu zasłabł. Pasażerki zatrzymały pojazd!

Kierowca autobusu zasłabł. Pasażerki zatrzymały pojazd! – Bohaterskie pasażerki zatrzymały autobus - zobacz, co stało się po zasłabnięciu kierowcy. Widok z kamery w autobusie.
archiwum

PASAŻERKI

PASAŻERKI –  W POLSCE I W AFRYCE

1