Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 747 takich demotywatorów

Internauci śmieją się z posła Janusza Kowalskiego, który zwrot "nóż się w kieszeni otwiera" uznał za groźbę. Zobaczcie najlepsze memy z bystrym Januszem w roli głównej! (53 obrazki)

Wybrano osła na posła(autorzy Sobczak i Szpak - Kabaret Klika) – Wybrali osła na posłaOsioł się bardzo ucieszył,Pożegnał żonę i dzieciI do stolicy pośpieszył.Tam w gronie podobnych osłów,Których wybrano na posłów,Zasiada w sejmowych lawachBy dla nas stanowić prawa.Poci się biedne ośliskoBo chciałby pojąć to wszystko,Ale rozumu nie stajeWięc tylko pracę udaje.W komisjach też uczestniczyChociaż się nie zna na niczym.Z trybuny wygłasza mowyChoć trudno mu z pustej głowy.Czas się o morał pokusić,Bo morał bajka mieć musiNIE JEST TO WINĄ OSŁA,ŻE GO WYBRANO NA POSŁA Janusz Kowalski w radiu Zet: — Horban groził mi iposłance Siarkowskiej nożemStankiewicz: — Jak? Nie przypominam sobie takie sytuacji.Kowalski: — Mówił, że nóż mu się w kieszeni otwiera.To nie FEJK. Autentyk. Przypomnę. Pan Kowalski to wPolsce uwaga - władza ustawodawczakomentarze:Borys Budka@bbudkaProszę, nie mówicie posłowi #Kowalski.emu, że licho nieśpi, bo się biedny bezsenności nabawi V12:40 PM - 21 lis 2021 ©Roman Giertych ^0>manJanusz Kowalski: aresztujcie Giertycha! Słyszałem, że z nimmożna konie kraść!1:23 PM-21 lis 2021 CDJacek Gadek@JacekGadekStrach pomyśleć, co by zrozumiał Janusz Kowalski, gdybyAdam Niedzielski radził mu, by dmuchał na zimne.1:10 PM ■ 21 lis 2021 0Darek Ćwiklak©@macdacCzy poseł Kowalski zgłasza na policję groźby karalne,kiedy ktoś życzy mu połamania nóg?1:28 PM - 21 lis 2021 0{'ijk Marek Belka O ¥@ptofMarekBelkaPan Kowalski najwyraźniej poszedł po rozum do głowy, alezgubił się po drodze.

Janusz Kowalski, poseł Solidarnej Polski stwierdził, że prof. Horban groził mu nożem, gdyż powiedział, że "przy nim nóż mu się w kieszeni otwiera". Internet takich gaf nie wybacza

 –
Moja mama twierdzi, że nie lubi się przytulać, ale kiedy przytulam ją w ponury dzień albo po usłyszeniu złych wiadomości, to ona zabiera ręce jako ostatnia – Mój tata twierdzi, że nie lubi dostawać prezentóww urodziny, ale zawsze widzę, jak jaśnieje mu twarz, kiedy dostanie ode mnie kartkę z życzeniami i pudełko pełne czekoladek, w środku wciąż jest dzieckiem, które szaleje na widok prezentów.Mój brat nigdy nie mówi "kocham cię", ale kiedy powiem mu "muszę pozmywać naczynia zanim odkurzę", zawsze bierze odkurzacz i odkurza cały dom, zanim ja mogę to zrobić, a kiedy widzi, że mam problem z odkręceniem słoika czy otwarciem butelki, mamrocze "chodź" i otwiera za mnie bez mrugnięcia okiem.Widzicie, ludzie kochają w ciszy i ty też kochasz ich w ciszy, a wszystko kręci się wokół drobnych, ale wielkich gestów, i kiedy już raz je zauważysz, będziesz je widzieć wszędzie, myślę, że to naprawdę piękne Mój tata twierdzi, że nie lubi dostawać prezentów w urodziny, ale zawsze widzę, jak jaśnieje mu twarz, kiedy dostanie ode mnie kartkę z życzeniami i pudełko pełne czekoladek, w środku wciąż jest dzieckiem, które szaleje na widok prezentów.mój brat nigdy nie mówi "kocham cię", ale kiedy powiem mu "muszę pozmywać naczynia zanim odkurzę", zawsze bierze odkurzacz i odkurza cały dom, zanim ja mogę to zrobić, a kiedy widzi, że mam problem z odkręceniem słoika czy otwarciem butelki, mamrocze "chodź" i otwiera za mnie bez mrugnięcia okiem, widzicie, ludzie kochają w ciszy i ty też kochasz ich w ciszy, a wszystko kręci się wokół drobnych, ale wielkich gestów, i kiedy już raz je zauważysz, będziesz je widzieć wszędzie, myślę, że to naprawdę piękne
Zakład szewski z wieloletnią tradycją, znajdujący się przy ulicy Bocianowo, potrzebuje pomocy. Być może to jego ostatnie dni... – Szewc z Bocianowa.	Na ulicy Bocianowo jest jedno miejsce całkiem niedzisiejsze. Mały zakładzik szewski wyróżniasię na tle szaroburych kamienic czerwoną oprawą. Bucik z wystawy kojarzy wielu mieszkańców starszych pokoleń. Zakład należał do szewca Mariana Cuske, a w latach 80-tych przejął go Bogdan Leśniewski wraz z żoną Urszulą. Wydaje się, że to miejsce przetrwało do dziś w niezmienionej postaci.	Pan Bogdan to kopalnia wiedzy o historii bydgoskiej fabryki obuwia Kobra, w której pracował do jej upadku.	Obecnie nie może powiedzieć, by jego zakład dobrze prosperował. Kilka zleceń, i to drobnych, na krzyż. Jednak otwiera go jeszcze dla ludzi, z którymi lubi rozmawiać. To właśnie też w tym zakładzie jest niedzisiejsze – człowiek ogromnie życzliwy i otwarty. Całość ujmująca. Warto tu zawędrować, by tego doświadczyć.
 –  Wieczorem w Zakopanem do ostatniego wagonu Pociągu wsiadł mężczyzna. Ponieważ już było bardzo ciasno, to zaczql wrzeszczeć-, że z plecaka uciekł mu jadowity wąż! Inni przerażeni pasażerowie uciekli, a cwaniak zary9lowai przedział, rozłożył się na Ę-otelach i zasnqi. Obudzi się rano, otwiera okno i wola idącego po peronie kolejarza: - Panie, Panie! Co to za stacja? Czemu ten pocio,9 nie jedzie? - Tot Zakopane! Pociąg to już dawno pojechał, ale podobno jakiś debil wczoraj tu węża wypuści i musieliśmy ten war odczepić'
 –
0:14
Wigilijny wieczór. Ktoś dzwoni do drzwi. Kobieta otwiera i serce skoczyło jej do gardła. To jej mąż. Ledwo go poznała! Ostatni raz widzieli się, kiedy ich synek - dziś prawie dorosły - szedł do przedszkola...- Cześć - mówi facet – - Cześć? - odpowiada kobieta i pyta - Piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i tyle masz mi do powiedzenia?- O rany, masz rację! Papierosy! ......Czekaj, zaraz wracam
 –

Historia najbardziej poruszającego zdjęcia z 11 września - człowiek, który umierał na oczach milionów ludzi

Historia najbardziej poruszającego zdjęcia z 11 września - człowiek, który umierał na oczach milionów ludzi – "Odlatuje z tej ziemi jak strzała. Chociaż nie wybrał swojego losu, wydaje się, że w ostatnich chwilach życia przyjął go".Kim był "The Falling Man", który zdecydował się na skok z wieży WTC11 września 2001 r. Godzina 8.46. W północną wieżę World Trade Center uderza samolot pasażerski American Airlines uprowadzony przez terrorystów Al-Kaidy. Maszyna wbija się w budynek odcinając górne piętra.Setki osób znalazły się w potrzasku. Otacza je ogień i dym. Windy nie działają, a nawet gdyby, to zamieniły się w śmiertelną pułapkę. Zawalone są wyjścia ewakuacyjne. Temperatura wzrasta do kilku tysięcy stopni. Żelbetonowe konstrukcje dosłownie się topią. Ci, którzy mają szczęście, giną w momencie wybuchu. Inni umierają w męczarniach. Wychylają się z okien, by złapać haust powietrza. Tak bardzo pragną oddychać. Ściągają ubrania i machają nimi do ekip ratunkowych w helikopterach latających w pobliżu wież."O Boże! Oni skaczą!"Nie ma jeszcze 9. Richard Drew, fotograf Associated Press odbiera telefon od szefa. Polecenie jest krótkie - Drew ma przerwać pracę i natychmiast jechać pod World Trade Center.Jedzie metrem, którego jest jedynym pasażerem. Na miejscu widzi już nie jedną, a dwie płonące wieże. "O Boże! Oni skaczą!" - zewsząd słychać okrzyki grozy. Rzeczywiście, co chwila od ścian wieżowców odrywają się miniaturowe punkciki. Drew działa instynktownie. Naciska migawkę. Pstryka w zapamiętaniu. Potem okaże się, że zanim dotrze do niego charakterystyczne mlaśnięcie towarzyszące rozbijaniu się ciał, każdej zauważonej postaci zdążył zrobić od 9 do 12 ujęć.Gdy wybije 10:28, upada wieża północna. Richard Drew robi ostatnie zdjęcia i ucieka12 września 2001 r. jedna z jego fotografii pod tytułem "The Falling Man" ukazuje się na okładce "The New York Times'a". Jest wstrząsająca.Pisano, że zbuntował się przeciwko strasznym okolicznościom i po raz ostatni o sobie zadecydował. "New York Times" nie napisał, kim był. Po prostu nie można było tego ustalić. Wystarczyło jednak, że go pokazał.Kim jesteś?Przygotowując materiał, obejrzał wszystkie ujęcia serii "The Falling Man".Ten człowiek był przerażony, lecąc zrywał z siebie koszulę -opowiadał potem dziennikarz. Pod koszulą ofiary Junod dostrzegł pomarańczowy T-shirt. Uczepił się tego szczegółu, a zidentyfikowanie "Spadającego Mężczyzny" stało się dla niego niemal sprawą życia i śmierci. Po pierwsze, chciał oddać mu hołd, po drugie - przywrócić "Skoczków z WTC" do narodowej pamięci.11 września "The Falling Man" był w restauracji "Windows on the World" w północnej wieży WTC. Bo to jej obsługa nosiła charakterystyczne białe fartuchyBył piękny, słoneczny poranek, Nowy Jork budził się do życia. Brakowało szefa kuchni Michaela Lomonaco- spóźnił się do pracy. Gdy w końcu zbliżał się do budynku, w wieżę uderzył samolot. Mężczyzna z przerażeniem patrzył w górę, modląc się, by jego koledzy uszli z życiem. Modlił się na próżno - zginęli wszyscy, którzy tamtego ranka przebywali w lokalu.Lomonaco był przekonany, że wie kogo widzi na zdjęciu. Jego zdaniem "The Falling Man" to Jonathan Briley, inżynier dźwięku w restauracji.11 września w pamięci Amerykanów nie jest dniem takich osób, jak "The Falling Man".Fakt, że ktoś był w stanie wyskoczyć z okna WTC jest nadal zbyt bolesnyTo, jak zginęli otwiera ranę, ale jest też czymś, co zarazem ją zabliźniaHistorie, takie ja "The Falling Man", płyną w świat i czynią Amerykę silniejszą, dając lekcję namwszystkim "Odlatuje z tej ziemi jak strzała. Chociaż nie wybrał swojego losu, wydaje się, że w ostatnich chwilach życia przyjął go".Kim był "The Falling Man", który zdecydował się na skok z wieży WTC11 września 2001 r. Godzina 8.46. W północną wieżę World Trade Center uderza samolot pasażerski American Airlines uprowadzony przez terrorystów Al-Kaidy. Maszyna wbija się w budynek odcinając górne piętra.Setki osób znalazły się w potrzasku. Otacza je ogień i dym. Windy nie działają, a nawet gdyby, to zamieniły się w śmiertelną pułapkę. Zawalone są wyjścia ewakuacyjne. Temperatura wzrasta do kilku tysięcy stopni. Żelbetonowe konstrukcje dosłownie się topią. Ci, którzy mają szczęście, giną w momencie wybuchu. Inni umierają w męczarniach. Wychylają się z okien, by złapać haust powietrza. Tak bardzo pragną oddychać. Ściągają ubrania i machają nimi do ekip ratunkowych w helikopterach latających w pobliżu wież."O Boże! Oni skaczą!"Nie ma jeszcze 9. Richard Drew, fotograf Associated Press odbiera telefon od szefa. Polecenie jest krótkie - Drew ma przerwać pracę i natychmiast jechać pod World Trade Center.Jedzie metrem, którego jest jedynym pasażerem. Na miejscu widzi już nie jedną, a dwie płonące wieże. "O Boże! Oni skaczą!" - zewsząd słychać okrzyki grozy. Rzeczywiście, co chwila od ścian wieżowców odrywają się miniaturowe punkciki. Drew działa instynktownie. Naciska migawkę. Pstryka w zapamiętaniu. Potem okaże się, że zanim dotrze do niego charakterystyczne mlaśnięcie towarzyszące rozbijaniu się ciał, każdej zauważonej postaci zdążył zrobić od 9 do 12 ujęć.Gdy wybije 10:28, upada wieża północna. Richard Drew robi ostatnie zdjęcia i ucieka.12 września 2001 r. jedna z jego fotografii pod tytułem "The Falling Man" ukazuje się na okładce "The New York Times'a". Jest wstrząsająca.Pisano, że zbuntował się przeciwko strasznym okolicznościom i po raz ostatni o sobie zadecydował. "New York Times" nie napisał, kim był. Po prostu nie można było tego ustalić. Wystarczyło jednak, że go pokazał.Kim jesteś?Przygotowując materiał, obejrzał wszystkie ujęcia serii "The Falling Man".Ten człowiek był przerażony, lecąc zrywał z siebie koszulę -opowiadał potem dziennikarz. Pod koszulą ofiary Junod dostrzegł pomarańczowy T-shirt. Uczepił się tego szczegółu, a zidentyfikowanie "Spadającego Mężczyzny" stało się dla niego niemal sprawą życia i śmierci. Po pierwsze, chciał oddać mu hołd, po drugie - przywrócić "Skoczków z WTC" do narodowej pamięci.11 września "The Falling Man" był w restauracji "Windows on the World" w północnej wieży WTC. Bo to jej obsługa nosiła charakterystyczne białe fartuchy.Był piękny, słoneczny poranek, Nowy Jork budził się do życia. Brakowało szefa kuchni Michaela Lomonaco -spóźnił się do pracy. Gdy w końcu zbliżał się do budynku, w wieżę uderzył samolot. Mężczyzna z przerażeniem patrzył w górę, modląc się, by jego koledzy uszli z życiem. Modlił się na próżno - zginęli wszyscy, którzy tamtego ranka przebywali w lokalu.Lomonaco był przekonany, że wie kogo widzi na zdjęciu. Jego zdaniem "The Falling Man" to Jonathan Briley, inżynier dźwięku w restauracji.11 września w pamięci Amerykanów nie jest dniem takich osób, jak "The Falling Man". Fakt, że ktoś był w stanie wyskoczyć z okna WTC jest nadal zbyt bolesny.To, jak zginęli otwiera ranę, ale jest też czymś, co zarazem ją zabliźnia.Historie, takie ja "The Falling Man", płyną w świat i czynią Amerykę silniejszą, dając lekcję nam wszystkim
 –
Trzeba znieść pierwsze trudy,aby zasłużyć na to, co wspaniałe –  Mąż wraca do domu zmęczony jak wół i od razu siada do stołu i czeka na obiad. Żona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, której mąż wręcz nie znosi. Zdenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz na podwórko. Żona patrzy, obraca się i idzie do kuchni. Po chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczki polane sosem, golonko i sałatkę z kapusty. Mężowi aż na ten widok ślinka cieknie. Już zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz i wyrzuca go za okno. - Co Ty robisz ? Na co żona spokojnie odpowiada: - No myślałam, że drugie danie też zjesz w ogrodzie.
Jest Wigilia. Cała rodzina już jest. Wszyscy czekają na pierwszą gwiazdkę.*nagłe pukanie do drzwi*Ojciec: *otwiera*- Kto tam?- Zbłąkany wędrowiec. Czy jest dla mnie miejsce?- Jest.- Czy mogę skorzystać?- Nie.- Dlaczego? – - Bo tradycja mówi, że musi być puste
 –
0:08
 –  JustynaSłyszałam to takiej grze - Każdyotwiera Biblię na losowej stronie irobi dokładnie to co jest tamnapisane. Wygrywa osoba, któraskończy w więzieniu jako ostatnia.
 –
0:27
Paxton Smith, uczennica z Teksasu,  której zadaniem było wygłoszenie tegorocznego przemówienia pożegnalnego podczas ceremonii ukończenia szkoły w Dallas's Lake Highlands High School, stojąc na mównicy wyciągnęła niespodziewanie drugą kartkę i zamiast zatwierdzonej przez szkołę przemowy ze stanowczym i wzruszającym głosem praktycznie z pamięci wygłosiła apel o prawo do aborcji dla wszystkich kobiet w jej stanie – "Odmawiam wygłoszenia przemówienia promującego samozadowolenie i pokój, gdy toczy się wojna o moje ciało i moje prawa” – powiedziała Paxton Smith. Publiczność wybuchła aplauzem, gdy Smith szczegółowo opisała, o co toczy się walka.Kilka dni wcześniej Gubernator Teksasu Greg Abbott podpisał jeden z najsurowszych krajowych praw antyaborcyjnych, które zakazywałoby aborcji w Teksasie już po sześciu tygodniach, czyli praktycznie zanim niektóre kobiety zdążą dowiedzieć się, że są w ciąży. Prawo to również otwiera drzwi dla prawie każdego obywatela do pozwania lekarzy, kobiet i medyków, którzy dokonają lub będą w jakimkolwiek stopniu brali udział w aborcji. „Mam marzenia, nadzieje i ambicje. Każda dziewczyna tutaj w tej sali je ma. Spędziłyśmy całe swoje życie pracując na swoją przyszłość i bez naszej zgody, poza naszą wiedzą, nasza kontrola nad naszą przyszłością została nam brutalnie zabrana. Nowe prawo jest nie humanitarne i zabiera nam autonomię nad naszymi ciałami. Nie możemy na to pozwolić.” – powiedziała Paxton Smith
Południowokoreański projektant wymyślił rozwiązanie dla osób, które nie mogą oderwać oczu od ekranu smartfona. – 28-letni Paeng Min-wook skonstruował zautomatyzowaną gałkę oczną, którą nazwał „trzecim okiem”. Obsesyjni użytkownicy smartfonów będą mogli przymocować ją do czoła, aby uniknąć zderzenia ze ścianą lub inną przeszkodą podczas patrzenia w ekran.Urządzenie otwiera półprzezroczystą powiekę, gdy wyczuje, że głowa użytkownika została opuszczona. Kiedy dana osoba zbliży się do przeszkody na odległość 1-2 metrów, sygnał dźwiękowy ostrzeże ją o zbliżającym się niebezpieczeństwie.Do pomiaru kąta nachylenia szyi użytkownika wykorzystywany jest czujnik żyroskopowy, natomiast do obliczania odległości między mechanicznym okiem a przeszkodami służy czujnik ultradźwiękowy.Twórca planuje dodać do urządzenia moduł aparatu i stworzyć wykorzystującą go aplikację. Jednak twierdzi, że póki co nie zamierza komercjalizować swojego wynalazku i zrobi to prawdopodobnie jedynie w przypadku, gdy powstanie na niego potencjalny popyt.
Punkt widzenia –  Nareszcie można wychodzić bez ograniczeń Nareszcie otwiera się gastronomia
 –