Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 970 takich demotywatorów

poczekalnia

Przesłanie

Przesłanie –
poczekalnia
Normalny dzień w Rosji –
Wczoraj dostała laptopa i koniec.Nie ma człowieka –

Grzybobranie w pigułce

Grzybobranie w pigułce – Coś na rozweselenie dla tych, co nie znajdują grzybówCałe to grzybobranie to jest dla jakichś psycholi.Rośnie to w lesie przy samej ziemi, lisy na to szczają — i nie tylko lisy, i nie tylko szczają.Jagód z lasu pod żadnym pozorem nie jedz bez dokładnego umycia, bo lis oszcza i bąblowica murowana, ale borowika to pod żadnym pozorem nie myj, bo smak wypłuczesz, tylko pędzelkiem omieć i możesz omnomnować na surowo.Widziałeś kiedyś dwa nagie ślimaki kopulujące na jagodzie? No raczej nie, bo się na niej nie zmieszczą, ale taki kapelusz grzyba to dosłownie łóżko w leśnym burdelu.A ty narażasz się na kleszczowe zapalenie mózgu, pobłądzenie, utonięcie w bagnie, kradzież auta zostawionego pod lasem, gwałt, walkę na śmierć i życie z dzikimi zwierzętami, przygniecenie przez drzewo, weekend we wnykach, postrzelenie przez niedowidzącego myśliwego, rozerwanie przez niewypał, klasyczne zjedzenie przez czarownicę, mimowolny udział w gangsterskich porachunkach, młodzieżowej orgii, kibolskiej ustawce, czarnej mszy lub nazistowskim zlocie — nie wspominając już o nieludzkim wstawaniu o czwartej nad ranem, żeby inni cię nie ubiegli — tylko po to, aby już w zaciszu własnego domostwa raz jeszcze położyć swe kruche człowiecze życie na szali, racząc podniebienie zebranymi plechowcami.Popatrz na taki kebab — mały, średni, duży, XXL zemsta faraona, rollo, w bułce, w picie, w boxie, z sosem łagodnym, ostrym — jakiego nie wybierzesz, p r a w i e nic ci nie będzie.Z pieczywem, słodyczami, nabiałem i tym zielonym z pola sytuacja ma się podobnie.Ale z grzybami to oczywiście zupełnie inna śpiewka — połowa chcę cię zabić od razu, a reszta niekoniecznie chce, ale może, jak się będziesz z nimi niewłaściwie obchodził.Do reklamówek i wiader nie zbieraj, bo, wiadomo, bakterie w plastiku mnożą się jak poeci w Internecie — zatrucie murowane.Przechowywanie, wiadomo, maksimum jeden dzień w lodówce, bo inaczej rozkład białek, mordercze pleśnie i nawet jadalny może cię zabić.Nie dogotujesz, wiadomo, śmierć w agonii.Połączysz niewłaściwego z alkoholem, wiadomo, wątroba po jednym posiłku jak po dekadzie picia denaturatu.Oczywiście każdy smaczny grzyb musi mieć swojego toksycznego sobowtóra, żeby był dreszczyk emocji, nierzadko poprzedzający dreszcze przedśmiertne.Jakby tego było mało, że połowa to istne fabryki trucizny, to wszystkie są prawdziwymi składowiskami metali ciężkich wyciąganych z otoczenia — no po prostu nie może być inaczej.Ale metale ciężkie to nic, bo przecież są jeszcze metale lekkie, a zwłaszcza alkaliczne, o których nikt nie pamięta — taki na przykład radioaktywny izotop cezu o liczbie masowej 137, obecny w polskiej przyrodzie od 1986, kiedy to nasi sąsiedzi zza Buga odtworzyli w Czarnobylu katastrofę atomową na podstawie fabuły tego znanego serialu HBO.Oczywiście cez-137 najlepiej magazynują najpopularniejsze grzyby wszech czasów, tak zwane „czarne łebki” — innymi słowy, do jakiegoś 2136 roku konsumpcja podgrzybków w województwie olsztyńskim to igranie ze śmiercią, a w opolskim to już nawet nie igranie, a walka MMA w occie, na maśle i w śmietanie.Całe to zbieranie grzybów to taka uproszczona wersja rosyjskiej ruletki — z użyciem dubeltówki zamiast rewolweru: czarne albo czerwone; wóz albo wywóz; niebo w gębie albo piekło za życia.Atlasów narobili książkowych, poradników internetowych, nawet aplikacji na smartfona, a ludzie nadal zajadają się na śmierć muchomorami.Może to dlatego, że dla amatorów zostają tylko trujaki, bo zawodowcy zrywają na potęgę, wszystko jak leci, pięćdziesiąt kilo w jeden dzień — „białko w lesie za darmo rozdajo, biere wszysko, blaszki nie blaszki, Baśka, nic to, trzy razy obgotuje i do wudeczki bendzie jak znalas”.Normalnie zbierać, nie umierać.Tak że naginasz pół dnia po lesie, sadząc przysiady i nerwowo oglądając się na kleszcze, żmije, wilki, gwałcicieli i myśliwych, a potem stoisz całą noc nad zlewem i omiatasz sobie grzyba pędzelkiem.Ale i tak najciekawszą częścią rytuału jest ta, kiedy stajesz nagi przed lustrem i ze światełkiem w ręku wyginasz śmiało ciało, zaglądając w największe zakamarki siebie, żeby sprawdzić, czy ci czasem coś gdzieś nie wlazło.Całkowicie normalne, nie powiem.Las to w ogóle specyficzne miejsce — z dala od cywilizacji, posterunków policji i monitoringu, a możesz na legalu przemieszczać się z nożem i to w garści.Pewnie dlatego to takie popularne zajęcie w tych nerwowych czasach.A teraz jeszcze przyszła jesień, ludzie na Facebooku spamują na lewo i prawo, ile to nie zebrali, ledwo wysiedli z samochodu, ba, niektórzy to drzwi uchylili, a złoto lasu samo im się kilogramami do środka ładowało.Naczyta się tego i naogląda normalny człowiek i też go nachodzi ochota na igraszki ze śmiercią, bo przecież w sklepie trzy ususzone kapelusze o łącznej wadze dwudziestu gramów kosztują dziesięć polskich złotych, a parę kilometrów dalej wystarczy parę przysiadów i fortuna zostaje w kieszeni.Co w ogóle można zrobić z dwudziestu gram grzybów? Okłady na oczy?W ten właśnie sposób sam poczułem gorączkę
archiwum
Nic nie sugeruję, ale chcę tylko przypomnieć, jaka kara groziła podczas okupacji za kolaborację. Choć osobiście wolę żeby ich ktoś opieprzył na łyso, skoro już o karach podczas okupacji mówimy. Dla PISowcow byłoby to bardziej poniżające. – Gdyby ktoś nie załapał, to jest to nawiązanie do antyeuropejskich wypowiedzi PISowców, o tym, że UE to okupant, z którym musimy walczyć i oczywiście jak najszybciej opuścić te szeregi. Ale kasę od UE i stołki to już biorą.Szkoda tylko, że ci chorzy z nienawiści fanatycy nawet nie potrafią uszanować tego, że normalni ludzie są za obecnością w UE. Podczas II WŚ nikt normalny nie popierał niemieckich okupantów, tak jak teraz nikt normalny nie popiera "kolaborantów" z PIS. Śmiało można ich tak nazywać, bo jakie jest inne słowo na nazwanie kogoś czerpiącego korzyści od okupanta?Niestety, polexit to kwestia paru tygodni. Z tego miejsca pozostaje tylko podziękować UE za to, że kiedyś nas przyjęła. Przeraża mnie to, że dopiero teraz ludzie widzą, że PIS to skrajnie antyeuropejska partia. Gdzie byliście, gdy PIS zrwyało relacje z całym światem? Jedynymi wizytami zagranicznymi PISowskich dygnitarzy były wizyty na Węgrzech i u Trumpa. Nas zaś od 2015 odwiedzali jedynie Trump i Orban.
Normalny dzień w Australii –
0:21
TVP ma wkrótce uruchomić nowy kanał - TVP Teen. Tak będzie się przedstawiać ramówka: – 7:00 - Od Rana na Kolana - gimnastyka poranna9:00 - Spowiadanie na Śniadanie - z młodzieżą o ich marzeniach, planach i bolączkach rozmawia duszpasterz z Lubelskiej Szkoły Ewangelizacji “Miriam”10:00 - Z Innej Parafii - interaktywny talk show dla dzieci11:30 - Henio, Dzielny Harvester - serial animowany dla najmłodszych11:45 - Kwadrans na Szucha - minister Czarnek tłumaczy wartości12:00 - Anioł Pański - komentuje Jarosław Jakimowicz13:00 - Światowe Dni Młodzieży 1991 - retransmisja14:00 - Między Nami - talk show o problemach młodzieży. Gościem Rafała Brzozowskiego będzie Patryk Jaki14:45 - Chłopak i Dziewczyna - normalny program rodzinny15:30 - Bury, Ogień i Łupaszka: Ziomki Wyklęte - program historyczny dla młodzieży16:30 - Twój Pierwszy Apartament - porady mieszkaniowe Daniela Obajtka17:15 - Teen Moms Poland - świadectwa matek, które wybrały życie17:30 - Czempioni Minecrafta - tutorial budowania Pałacu Saskiego17:59 - Minuta ciszy - dla dzieci, które nie miały szansy się narodzić18:00 - Wyprawa po Czarne Złoto, odc. 1 - podróżniczy reality show, scenariusz i reżyseria: Andrzej Duda19:00 - Dobranocka: Lolek i tylko Lolek19:30 - Wiadomości TVP Teen - Dziś w programie: Niemcy zazdroszczą Polakom skilla w Docie20:00 - FILM TYGODNIA: Krzyżacy21:37 - Jan Paweł II: wspomnienia wybrane - Papież Polak we fragmentach opowieści Stanisława Dziwisza22:00 - Z kamerą wśród zwierząt [16+] - najstraszniejsze obrazy z tzw. Marszów Równości23:00 - "O tych sprawach" - rekolekcje wychowujące do życia w rodzinie23:30 - Ojciec Mateusz: Młodzieńcze Lata, odc. 2 - serial obyczajowy23:45 - Rączki na Kołderkę - audycja na dobranoc00:00 - Nocne Czuwanie - livecam z Jasnej Góry
archiwum
Przed Euro: Chyba tylko ze Słowacją wygramyPo Euro: Patałachy i tyle. Kto normalny wierzył, że tym razem wygrają? –
archiwum
No kto by pomyślał, że  nie uda nam się dogadać z krajami, z którymi w 2015 PIS zerwało relacje i od tego czasu nie utrzymujemy z nimi nawet współpracy gospodarczej, a co dopiero politycznej... – Każdy normalny wiedział, ze tak będzie. Ale cóż, mydlenie oczu antyrosyjską propagandą o uniezależnieniu się jest dla ciemnego ludku ważniejsze. Właśnie dlatego uważam, że dopóki PIS przy władzy, to powinniśmy po prostu brać gaz od Rosji. Potem ewentualnie, gdy zmieni się rząd, przyjdą politycy, którzy odnowią relacje z UE można coś pokombinować ze zmianami dostawców, bo nowy rząd bez problemu  dogada się z każdym krajem skandynawskim.A teraz? Nigdy w życiu, bo jeśli stopniowo zacznieny odchodzić od rosyjskiego gazu, nastawimy się na to, że niby kraje skandynawskie będą nam chciały przesyłać gaz (a dopóki u nas PIS rządzi, to kraje te nie chcą z nami mieć nic wspólnego), zakręcimy kilka rosyjskich gazociągów, a z racji tego, że z krajami skandynawskimi od 2015 mamy zerwane relacje, to one też nam zaraz zakręcą kurki (o ile w ogóle zgodzą się na budowę jakiegoś gazociągu, bo jak widać nie mają takiego zamiaru).
Źródło: No to tylko czekać aż PIS wypowie im wojnę...
W Paryżu na Esplanade du Trocadéro, uliczny artysta street art - JRart wykonał niesamowitą anamorfozę, która wchodzi w reakcje z wieżą Eiffla. Oszałamiająca iluzja do odkrycia do 17 czerwca. – Czym jest anamorfoza?To sztuka wizualna, genialna technika perspektywiczna. Jest złudzeniem optycznym, w którym obraz wydaje się być całkowicie zniekształcony, gdy jest widziany ze zwykłego punktu obserwacyjnego, ale wydaje się normalny, gdy jest oglądany pod określonym kątem (anamorfoza perspektywiczna) lub pośrednio w lustrze (anamorfoza lustrzana).
 –  Za posiadanie niewielkich ilości marihuany pójdziesz do więzienia na więcej czasu niż dzieciobójca Nienawidzi tu się przedsiębiorców Nie przeprowadzisz tu aborcji nawet, jak płód nie ma głowy Non stop słyszysz o zbiórkach pieniedzy na chore dzieci (patrz aborcja) Komuniści mogliby uczyć się od nas komunizmu Za posiadanie niewielkich ilości marihuany nic ci się nie stanie Lubi tu się przedsiębiorców To Twoja sprawa czy chcesz przeprowadzić aborcję Apele o pomoc w akceptowalnej ilości Normalny, zachodni kraj Żubr Dobre, lokalne piwko
archiwum
Relacja seksualna 30-letniego księdza i nauczyciela ze swoją 15-letnią parafianką i uczennicą to normalny związek kochających się mężczyzny i kobiety - uznała prokuratura i umorzyła sprawę. Według źródeł dziennikarzy, stało się to po interwencji z góry – Tą sprawą interesowała się Prokuratura Krajowa oraz Prokuratura Regionalna w Katowicach. Stamtąd przyszła pisemna sugestia, że nie ma znamion przestępstwa i postępowanie wobec księdza należy umorzyć”, mówi jeden ze śledczych. Pięć miesięcy temu sąd nakazał prokuraturze wznowienie sprawy. Śledztwo toczy się niespiesznie. Zostało przedłużone do 30 czerwca.
 –
 –
archiwum – powód
 –
I to jest normalny powód, dla którego należy przyklęknąć –

Oto Peter Freuchen - najbardziej męski z mężczyzn, jakiego nosiła Ziemia

Oto Peter Freuchen - najbardziej męski z mężczyzn, jakiego nosiła Ziemia – W dzisiejszych czasach metroseksualnych leszczy w rurkach i z głupimi kucykami na czubku głowy warto przypomnieć o niejakim Peterze Freuchenie.Pan Freuchen, urodzony w Danii w 1886 roku, we wczesnym etapie życia studiował przez pewien czas medycynę. Jednak bycie lekarzem nie zaspokajało jego wiecznej potrzeby przygody, więc studia dość szybko rzucił i został żeglarzem. Jednak morze również nie dawało mu wystarczającego kopa, więc postanowił zostać odkrywcą. I to nie byle jakim, a arktycznym. W wieku 20 lat wyruszył na pierwszą ze swoich licznych wypraw. Po przebyciu ok. 2000 km psim zaprzęgiem uznał, że życie w warunkach, które większość ludzi uznałaby za niemożliwe jest właśnie tym, co mu odpowiada, więc z wyprawy już nie wrócił. Zamieszkał z Inuitami w Thule na Grenlandii. Mieszkał z nimi przez ponad 20 kolejnych lat. W tym czasie ożenił się z lokalną kobietą, Navaraną Mequpaluk, z którą miał dwójkę dzieci, założył w Thule bazę handlową, został gubernatorem tej kolonii z ramienia rządu Danii oraz poprowadził siedem kolejnych wypraw na północ. Aha, i zabił wilka. Gołymi rękami.Jedną z tych ekspedycji Peter podjął tylko i wyłącznie dlatego, że jego bliski przyjaciel teoretyzował, że Grenlandia jest oddzielona od Arktyki kanałem. Żeby udowodnić mu, że gada głupoty, Peter wyruszył 1000 km na północ, aż do skraju Arktyki, w niesprzyjających warunkach pogodowych, ubrany w skórę własnoręcznie zabitego niedźwiedzia polarnego. Bo to przecież logiczne rozwiązanie przyjacielskiej sprzeczki, prawda? Każdy by tak zrobił. Wyprawę niemal przypłacił życiem.Podczas kolejnej ze swoich ekspedycji, w 1926, Petera złapała kolosalna zamieć. Schował się przed nią w swoich saniach, jednak ze względu na znaczący opad śniegu został uwięziony. Normalny człowiek zapewne by się poddał, ale nie Peter. Ze swojej zamarzniętej kupy (SIC!) wykonał szpikulec, którym się odkopał. Przebijając kilka metrów śniegu i lodu. Jak można się spodziewać, jego stopy były mocno odmrożone po takiej wyprawie i zaczęła wdawać się gangrena. Peter doczołgał się więc w ciągu kilku godzin (przypominam, na północy Grenlandii) do najbliższej stacji, gdzie jego wiedza medyczna, uzyskana we wczesnych latach życia, okazała się w końcu użyteczna. Za pomocą przecinaka i młotka (SIC!) odciął sobie wszystkie palce u stóp. Oczywiście nie używał do tego żadnego środka przeciwbólowego.W późnych latach 20. wrócił do Danii, gdzie rozpoczął karierę dziennikarską. Został redaktorem naczelnym jednaj z gazet. Oraz był posiadaczem studia filmowego. W tym czasie napisał też ok. 30 książek i kilka prac naukowych z dziedziny antropologii, geografii i zoologii. Wiele z jego książek stało się bestsellerami i zdobyło liczne nagrody literackie. W tym czasie prowadził również ekspedycje do Południowej Afryki i na Syberię.I wygrał Oscara. Tak, jeden z filmów na podstawie jego książek, w którym zresztą grał, wygrał Oscara.Osobiście obstawiam, że facet znalazł gdzieś pod lodem pradawną maszynę do zakrzywiania czasu, bo inaczej nie wyobrażam sobie, jakim cudem to wszystko robił.No ale potem nadeszła wojna. Czegóż innego można się spodziewać po Peterze Freuchenie niż tego, że z bronią w ręku będzie walczył w ruchu oporu przeciwko Niemcom? Był jedną z najbardziej znaczących postaci duńskiego ruchu oporu. Operacje przez niego prowadzone tak rozeźliły Niemców, że gdy w końcu go aresztowali, skazali go na śmierć. Jak myślicie, udało im się wyrok wykonać?Po samodzielnej ucieczce z więzienia Gestapo udał się do Szwecji, gdzie kontynuował walkę z Niemcami aż do końca wojny.Po wojnie, już jako starszy pan, udał się do Ameryki, gdzie ponownie się ożenił z jedną ze współwłaścicielek Cosmopolitana (facet się nie rozdrabniał).Dodatkowo, już w Ameryce, wziął udział w teleturnieju „64 thousand dollar question” (takich wczesnych Milionerach). I oczywiście go wygrał, stając się piątą w historii osobą, która odpowiedziała na wszystkie pytania.Napisał jeszcze jeden bestseller, i trzy dni po jego wydaniu, w wieku 71 lat, zmarł.Do tego miał ponad 2 metry wzrostu i miał epicką brodę.A wy co? Dalej wpierdalacie jarmuż i marynowany topinambur?
"Śniło mi się, że byłem w wypożyczalni kaset VHS. To był jeden z tych snów, które pozostają na rzęsach dłuższą chwilę po przebudzeniu. Jak każdy normalny człowiek śpię nie dalej niż pół metra od telefonu, więc jak tylko otworzyłem oczy to sięgnąłem po niego, żeby sprawdzić, czy gdziekolwiek w Polsce taka instytucja jeszcze istnieje. – Zanim zguglałem, na szybko w głowie zrobiłem ten quiz Fermiego, który polega na zgrubnym szacowaniu liczby stroicieli fortepianów w Chicago. Skąd masz wiedzieć ilu ich jest? Rozbijasz problem ma mniejsze części: ilu mniej więcej jest mieszlańców w Chicago, ilu z nich stać na fortepian, ilu spośród tych, których stać na fortepian może chcieć go kupić, jak często należy stroić fortepian, ile czasu może zająć jego strojenie, ile osob może pracować na pełen etat strojąc w Chicago fortepiany? Takie przybliżone oszacowania okazują się zaskakująco dokładne. Jbc w Chicago jest około 120 stroicieli fortepianów.Pomyślałem więc ile jest mieszkańców Warszawy, ilu spośród nich ma odtwarzacz wideo, ilu moze chciec wypozyczac i jak sie ma branza nowych fimow na ten nośnik i wyszlo mi, że wypozyczalnia VHS w warunkach rynkowych nie powinna istnieć. I rzeczywiście prawie nie istnieje. Ale istnieje wypozyczalnia DVD, w której również są jeszcze kasety VHS. Wypożyczalnie "DVD-video" Mieści się w ursynowskim Domu Sztuki, który podnajmuje lokale również m. in. gospodzie, mięsnemu i pralni.Lokal od ponad 20 lat prowadzi pan Norbert. Właścici z zainteresowaniem wsłuchuje się w potrzeby klientów, doradza, mówi o nowościach, które ukazały się na Blue Rayu i cierpliwie wyjaśnia czym różni się UHD od 4k.Jak mówi pan Norbert w wypożyczalnie Dvd-wideo ma zarejestrowanych około 10 tysięcy klientów. Od wczoraj + jeden. Wypożyczyłem "Szczęki 2". Obiecałem sobie, że obejrzę bez pauzowania. Nie wyszło. Streamy mnie zepsuły. Algorytmy sociali zniszczyły moją umiejętność dłuższego skupiania uwagi. Ale będę trenował.Właściciel przetarł płytkę, oniżył cenę i powiedział, że mogę potrzymać dzień dłużej. Jak dla mnie taki kapitalizm to mógłby istnieć."
archiwum
Normalny dzień w Brazylii –
0:44
Schemat odpowiedzi na pytanie w internecie na podstawie zapytania o plastikową łopatkę do piaskownicy dla pięciolatka: – - Panie tylko saperka, żadne plastikowe badziewie. Nie połamie się przy okopywaniu i jeszcze posłuży jako broń w razie czego- To już lepiej stalowy szpadel - przynajmniej się nie namacha. Ze szwagrem gruz od 10 lat jednym szpadlem...- Jak to duży wykop w trudnym podłożu to lepiej koparkę. Można tanio używanego Caterpillara- Koparki wyłącznie Volvo. To jest jakość, za którą warto zapłacić, a nie jakieś badziewie- Czy myślałeś może o kryptowalutach?- Popierasz Konfederację? Zobacz, jaki mają sensowny program dla kupujących łopaty- Kto normalny kupuję dziecku łopatkę, żeby groby kopało? To wszystko ta nowoczesność!- Ile razy można wałkować ten sam temat? Użyj lupki- Ja mam tylko grabie, ale są najlepsze!- Jak my byliśmy dziećmi to nawet na patyk do grzebania w ziemi nas nie było stać i nikt nie narzekał- Tylko składany model przenośny z dostępem do sieci przez WiFi6, każde wbicie w piaskownicy zliczane w chmurze, dla bezpieczeństwa szyfrowanej przez blockchain...- Łopatka? A rękami to już nie łaska? W dupach się poprzewracało!- A Opla czasem nie szukasz? Bo akurat...