Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 383 takie demotywatory

Zła Macocha

 –  Pamiętam taką sytuację z dzieciństwa jak rodzice zabrali mniedo teatru na spektakl „Kopciuszek". Nawet nie pamiętam, któryto był teatr, ani jak wyglądało przedstawienie. Zapamiętałamtylko, że spore wrażenie na mnie zrobiła Zła Macocha, alemimo to, razem ze wszystkimi dziećmi po spektaklu ustawiłamsię z kwiatami w kolejce do pięknego Kopciuszkaw błyszczącej sukience. Stoję w tej kolejce, ale widzę, że robisię spore zamieszanie i zaczęłam tracić nadzieje, że uda misię wręczyć kwiaty tej ulubionej postaci wszystkich dzieci.Odwróciłam się więc do aktorki grającej Złą Macochę, abyzadać idiotyczne pytanie (do dzisiaj to pamiętam): „Jak mogęprzejść do Kopciuszka?" Otworzyłam usta z zamiarempowiedzenia tego i zastygłam... A aktorka pomyślała, że chcęjej wręczyć kwiaty! Pamiętam jaka się szczęśliwa zrobiła, żechociaż jedno dziecko dało jej kwiaty. Podziękowała mi i byłowidać, że jest zaskoczona. Ja oczywiście uśmiechnęłam sięi udawałam, że tak miało być. Później całą drogę powrotną dodomu zdenerwowana opowiadałam rodzicom w jakiej głupiejsytuacji się znalazłam, przecież chciałam dać kwiatyKopciuszkowi...Minęło wiele lat, a ja nadal wspominam tę scenę: stoiKopciuszek z Księciem, kłaniają się, trzymając w rękach pełnobukietów, a obok stoi Zła Macocha z jedynym, skromnymbukiecikiem i ciepłym uśmiechem na twarzy.

Kamera zainstalowana w autobusie komunikacji miejskiej w Płocku zarejestrowała przerażającą scenę

Kamera zainstalowana w autobusie komunikacji miejskiej w Płocku zarejestrowała przerażającą scenę – Sytuacja wstrząsnęła opinią publiczną."Film mrożący krew w żyłach. Dobry materiał na przestrogę dla wszystkich uczestników ruchu drogowego", "Mam nadzieję, że kierowca nagranie z numerami tamtego samochodu przekazał policji, bo następnym razem może kogoś zabić", "Odebrać prawo jazdy w trybie natychmiastowym” – komentowali nagranie wzburzeni internauci
0:21

Rok temu mój syn powiedział, że chciałby się zapisać na balet, ale „chłopcy nie tańczą w balecie". Przez kilka miesięcy rozmawiałam z nim, by dać mu tyle pewności siebie, by poszedł na swoje pierwsze zajęcia Dziś wychodzi po raz pierwszy na scenę, by wystąpić w Dziadku do orzechów. Jestem dumna jak cholera

Dziś wychodzi po raz pierwszy na scenę, by wystąpić w Dziadku do orzechów.Jestem dumna jak cholera –

Oświetleniowiec przygotowuje scenę przed występem zespołu, a cała publiczność przyłącza się do jego pracy

Oświetleniowiec przygotowuje scenę przed występem zespołu, a cała publiczność przyłącza się do jego pracy –
0:34

Jak nakręcono scenę skoku HALO z wysokości 7 km w Mission Impossible Fallout

Jak nakręcono scenę skoku HALO z wysokości 7 km w Mission Impossible Fallout –

Partia #R Revolution Mariusza Maxa Kolonko okazała się być swoistą sektą, w której oszukiwał i wykorzystywał swoich "wyznawców", którym kazał nazywać siebie "Generałem" i bez słowa sprzeciwu wykonywać wszystkie jego rozkazy

Partia #R Revolution Mariusza Maxa Kolonko okazała się być swoistą sektą, w której oszukiwał i wykorzystywał swoich "wyznawców", którym kazał nazywać siebie "Generałem" i bez słowa sprzeciwu wykonywać wszystkie jego rozkazy – Mariusz Max Kolonko dwa miesiące temu założył partię #R Revolution, która miała zrobić przewrót na polskiej scenie politycznej. Były wielkie plany, szumne zapowiedzi i powoływanie się na rzekomy dwumilionowy elektorat, do którego miał dotrzeć. Dziś wiemy, że nie udało się nawet zebrać wystarczającej liczby podpisów, aby w wyborach wystartować, a więcej światła na to, co działo się za kulisami, rzuca jeden z użytkowników serwisu Wykop o nicku WildAnimal, który w #R Revolution pełnił ważną rolę. A pisze on tak:Witam wszystkich,jako że byłem dowódcą najwyższego szczebla w #R Revolution, chciałbym opisać wam, jak od środka wygląda #R, co tam się dzieje i jak ja na to patrzę z perspektywy czasu..Dużo osób pyta mnie, czy #R to sekta. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ale przytoczę pewną sytuację z mojego życia.Kilka lat temu byłem w Częstochowie na mszy egzorcystycznej, w społeczności mamre. Ktoś mi opowiadał, że są w czasie mszy opętania przez szatana etc. Poszedłem z ciekawości.Warunkiem przystąpienia do mszy była konieczność wyspowiadania się. Bo niby niewyspowiadany byłeś łakomym kąskiem dla szatana. Więc poszedłem do konfesjonału... Ksiądz mówił pięknie, a to co mówił chwytało za serce, aż łzy napływały do oczu. Ale najważniejsze jest to, co mówił. A mówił: Żeby wierzyć, że wszystko to, co się dzieje na mszy, że to wszystko prawda. A jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to są to podszepty szatana i demonów. Że tylko wiara może cię uratować... I inne rzeczy nakierowujące cię na to, że masz bezgranicznie wierzyć w to, co będzie się działo na mszy.Dokładnie tak samo było w #R, Max Kolonko specjalnie uformował #R w wojsko. Kazał nazywać się generałem i bezwarunkowo słuchać rozkazów. Nienawidził, jak robiliśmy coś sami, wszystko miało przejść przez niego. Kazał się o wszystkim informować, nie pozwalał na własne zdanie. To było bardzo sprzeczne z tym, co mówił, bo mówił, że #R to ruch oddolny. A w rzeczywistości tylko on mógł być osobą decyzyjną w #R. Ludziom wpajał w głowę lojalność, kazał być zawsze LOJALNYM, a ktoś, kto nie słuchał rozkazów, bądź myślał samodzielnie był zawsze nielojalnym. Takie osoby się ostentacyjnie „wysyłało w kosmos”.Max powtarzał ludziom, że wszędzie dookoła są żydzi oraz marksizm kulturowy. Że jak ludzie nie będą lojalni, to My jako #R przegramy.Teraz może opiszę różne sytuacje, gdzie Max po prostu prowadził propagandę i ordynarnie kłamał.Max wszystkim dookoła mówił, że jego strona maxtvgo ma setki tysięcy subskrybentów. Otóż nie. To zwykłe kłamstwo, bo kiedyś podczas narady wygadał się, że to nie setki tysięcy, tylko kilka tysięcy. Ludziom w #R powtarzał jak mantrę, że #R liczy 2 miliony ludzi. W rzeczywistości w zamkniętej grupie „sztab główny #R” było 900 osób, z czego aktywnych może 150 osób. Reszta to tak zwane śpiochy. Max uznał, że skoro na Youtube i Facebook ma łącznie 2 mln polubień, to znaczy, że tyle osób jest w #R. Pomijając sam fakt, że czy na osobnych kontach na YT, czy na FB to byli ci sami ludzie. Tych liczb nie można łączyć, bo to tak, jakby z jednej osoby robić trzy...To druga sprawa, Korwin, gdy pisał post na FB, miał polubień 5-6 tys., gdy Max pisał post, miał 2-3, mimo że polubień profilu miał znacznie więcej.Pamiętam, jak robiliśmy akcję „czarny sikacz”.Max zrobił zebranie dowództwa, poinformował nas o swoim planie bojkotu firmy foodcare. Powiedział, jak ma to wyglądać i zarzekał się, że wyciągnie od właściciela firmy tę kasę na powstańców warszawskich. Jak to On powiedział: „Jutro pójdę do jego biura i choćbym miał wydusić to z niego, to wyciągnę od niego tę kasę”.Ja mówię cel szczytny, więc całą niedzielę nagrywałem filmy dla niego, miałem nadzieję, że faktycznie coś ugramy dla tych powstańców. Ale czas mijał, a ten bojkot mocno kulał, firma foodcare nawet nie odniosła się do naszego bojkotu... Kolejna narada i tu ważne, na naradzie Max mówi: Świetnie idzie ta nasza akcja bojkotu, widziałem pełno filmów w internecie, jak ludzie rozjeżdżają te puszki, foodcare już pęka”. Ja słucham tego i myślę „Co On kurwa pierdoli?!” Ale nie odzywam się, myślę może coś mi umknęło. Ale po naradzie przeszukałem internety i nic nie znalazłem, o czym mówił. No kurwa, kolejna ściema. Dziwne, że od akcji czarny sikacz minęło tyle czasu, a Max nie odniósł się publicznie do jej rezultatu.Kolejną sprawą były tak zwane zbiórki organizowane przez nas. Razem z kilkoma osobami zrobiliśmy zbiórkę na samochód dla weteranów. To był naszym zdaniem ogromy sukces, bo zbiórkę zrobiliśmy wewnętrznie, w zbiórce wzięło udział 80 osób i udało się uzbierać trochę ponad 22.000 zł. Za tę cenę ciężko było kupić fajny samochód, ale zrobiliśmy co w naszej mocy, żeby to wyszło OK.Oczywiście Max był niezadowolony, bo uważał, że powinniśmy kupić nowy samochód. Ja mu mówię, że to nie realne, bo nowe auto kosztuje około 100.000 zł, a nas było 80 osób. Skomentował to tak: „uzbierajcie chociaż 100 zł, a ja zorganizuje całą resztę”. Pomyślałem, że może chce w to wkręcić jakiś zagranicznych inwestorów. O jak bardzo się myliłem... Max wierzył w to, że #R to naprawdę 2 mln ludzi, że założy stronę thanku.com, ogłosi tam zbiórkę i ludzie sami będą wpłacać pieniądze. O jakie było moje rozczarowanie...Akcja kupna samochodu, czyli akcja leonidas wyszła oddolnie. W dodatku, żeby ją zacząć, musiałem „bić się” z Maxem na email, bo nie chciał się na nią zgodzić. Mówił, że to niefajne, że to zniknie w szumie medialnym. Gdy w końcu udało się go przekonać, a cała akcja skończyła się sukcesem, Max skakał z radości pod sufit. Takie fajne zdjęcia zrobiliśmy, tak fajnie to było zorganizowane. Zdjęcia z tej akcji używa po dzień dzisiejszy. Bo to jedyna akcja i jedyne zdjęcia. Max nie ma nic więcej.Pamiętam, jak przed wyborami robiliśmy stronę internetową r-us.com. Max opowiadał, jaką chce stronę, jak to ma wyglądać. Opisał i przesłałem mu swoją stronę firmową, bo wiele z tych rzeczy co chciał było właśnie na mojej stronie. Chciałem zapytać, czy o coś takiego mu chodzi. Ten zobaczył stronę i się pyta, co to za strona, mówię że moja firmowa, on na to: „Pana strona, to Pan ma firmę? Dlaczego Pan nic nie mówił? Ja właśnie dzisiaj spotkałem się z właścicielem bardzo dużej firmy, który szuka podwykonawców, to mój kolega, byliśmy na obiedzie”. Jak zacząłem go pytać o szczegóły, to motał i zmieniał temat. Co to miało na celu? A no tylko tyle, żeby mi powiedzieć - „Jak będziesz grał w mojej drużynie, to będziesz miał mnóstwo pieniędzy”. Max czarował wszystkich dookoła pieniędzmi, obiecywał złote góry.Problem w tym, że wszystko, co robiliśmy, musieliśmy robić za swoje pieniądze. Max nigdy się do niczego nie dokładał, wręcz przeciwnie. Nawet od tego, co my inwestowaliśmy, chciał pobierać swój wilczy procent.Gdy ludzie ciągle pisali, że chcieliby naklejki na samochody, wpadłem na pomysł. Zrobimy małą zbiórkę, zrobimy sobie naklejki i roześlemy po wszystkich z #R. Gdy Max się o tym dowiedział, wpadł we wściekłość, powiedział, że nie ma zgody na własne inicjatywy. A wszystko musi przejść przez jego sklep na maxtvgo. Tak samo ze zbiórkami, nie mogliśmy już zbierać sami, bo zrobił stronę do zbiórek i zabierał 10% z tego, tzw. kosztu utrzymania? Kurwa, poważnie? Ja mam dokładać do tego, żeby go promować, a ten nie dość, że się nie dokłada, to jeszcze mi dziesięcinę podpierdala?Bardzo dużo rzeczy mnie denerwowało, ale siedziałem cicho. Bo skoro mówi, że ma plan, to OK, zaczekajmy, dajmy mu szansę. Tak sobie powtarzałem...Jak wyglądał plan Maxa:Max ułożył sobie plan, że zjednoczy prawicową scenę polityczną. Że cała Polska prawica wystartuje pod sztandarem #R.Max chciał przejąć elektorat Korwina, później dogadać się z Kukizem, a na koniec wchłonąć ruch narodowy. Max utonął we własnych kłamstwach, bo naprawdę uwierzył, że #R liczy dwa miliony ludzi. Mówił, że #R do nikogo nie pójdzie pierwsze, że to ludzie i partie mają do nas przychodzić, bo #R ma 2 miliony ludzi.Mas był dumny i zadufany w sobie, na koniec dnia został sam. I wtedy popełnił największy błąd, bo sam chciał wystartować w wyborach. Ludzie za własne pieniądze kupowali materiały, ulotki, banery i poświęcali swój czas, żeby zbierać podpisy. A ten truteń siedział na dupie w USA i jeszcze wymogi stawiał. Gdy było już jasne, że nie uzbieramy podpisów, że żadna lista się nie zarejestruje, to zrobił się agresywny, obwiniał wszystkich, tylko nie siebie. To On podjął decyzję o samodzielnym starcie, mimo tego że mu to odradzałem. Na koniec dnia okazało się, że król jest nagi i głupi, w dodatku bufon. Mnie zdegradował, bo miał do mnie pretensje, że nie poświęcam 24h na dobę dla #R, że nie walczę z trollami i konfederacją. Wtedy miarka się przebrała... Nie dość, że ostrzegałem go, to jeszcze na koniec mówi, że ja za mało robię i jestem nielojalny...Max sam kiedyś mówił, że nie zna polskich realiów i że potrzebuje doradców, żeby mu pomagali.Za doradców wziął sobie bezrobotnego 30-letniego kawalera na utrzymaniu rodziców, oraz około 50-letnią kobietę wpatrzoną w niego jak w obrazek, która na naradach powtarzała „tak Maksiu, właśnie tak”. A wziął ich dlatego, że mu ładne komentarze pisali. Nie ważne było, że oni się do tego nie nadawali, ważne było, że mu słodzą w komentarzach i klaszczą do wszystkiego, co mówi.Ej, weźcie sami spójrzcie, kto był lepszym doradcą:Max – startujemy w wyboracha) Max to zły pomysł, nie ma sensu, nie jesteśmy przygotowani i za mało czasu zostałob) Tak Maksiu, właśnie takNie wiem jak wy, ale Max wybrał BMax oszukiwał ludzi na każdym kroku, ludziom opowiadał coś, czego faktycznie nie ma. #R nie liczy 2 miliony ludzi, na maxtvgo nie ma setki tysięcy subskrybentów, Max nie ma kapitału na partię, na kampanię, na nic.Czasami mam wrażenie, że to całe zamieszanie to była jego ustawka. Że chciał po prostu, żeby ludzie z #R za własny czas i pieniądze promowali jego portal maxtvgo. Wszędzie kazał pisać, że "Maxtvgo to jedyna telewizja, którą warto oglądać". Miał też fioła na punkcie polubień, kazał "polubiać" wszystkie jego wpisy. Największego fioła miał na punkcie twitter, kazał lubić każdego swojego twitta i nie chciał nawet słyszeć, że jakiś będzie miał mniej niż 100 polubień.Czasami mam wrażenie, że te swoje twitty pisał częściowo po angielsku i często oznaczał amerykańską ambasador w Polsce, bo chciał być przez nią zauważony i może liczył na jakąś fajną fuchę w USA. Chciał pozorować na kogoś, kto ma realny wpływ na polską scenę polityczną

Tymczasem w przeszłości. Rok 1994. Cannes. "Pulp Fiction" zdobywa Złotą Palmę. Ekipa wychodzi na scenę żeby świętować sukces. Na sali nie brakuje osób zdegustowanych werdyktem, no bo jak to? Przecież miał wygrać Krzysztof Kieślowski! A tutaj na scenę wychodzi jakiś bezczelny Amerykanin i zaciesza

Tymczasem w przeszłości. Rok 1994. Cannes. "Pulp Fiction" zdobywa Złotą Palmę. Ekipa wychodzi na scenę żeby świętować sukces. Na sali nie brakuje osób zdegustowanych werdyktem, no bo jak to? Przecież miał wygrać Krzysztof Kieślowski! A tutaj na scenę wychodzi jakiś bezczelny Amerykanin i zaciesza – Aplauz słabnie, Quentin przygotowuje się do wygłoszenia przemowy, nagle z głębi sali słychać wrzask Pani Francuzki. Pani Francuzka jest niezadowolona z werdyktu, krzyczy, że wygrało jakieś gówno. Tarantino zaciesza dalej i przesyła jej międzynarodowy symbol pokoju
archiwum

Kojarzycie scenę z Biblii, kiedy Jezus przepędza kupców ze świątyni?

Kojarzycie scenę z Biblii, kiedy Jezus przepędza kupców ze świątyni? – On też nie przebierał w słowach i w środkach, gdy pewna grupa przekroczyła granice przyzwoitości i zaczęła wchodzić z nogami tam, gdzie nie powinna.
Źródło: El Greco (Domenikos Theotokopoulos) - Christ Driving the Money Changers from the Temple
archiwum

W czołówce filmu "Watchmen. Strażnicy" widać scenę, w której Nocny Puchacz ratuje życie rodziców Bruce'a Wayne'a, dlatego w realiach tego filmu nie ma Batmana

W czołówce filmu "Watchmen. Strażnicy" widać scenę, w której Nocny Puchacz ratuje życie rodziców Bruce'a Wayne'a, dlatego w realiach tego filmu nie ma Batmana – Widać tam też zamordowanego Kapitana Ameryka

Piękny moment uwieczniono w Kenii, kiedy małe lwiątko tuli swojego tatę. Scena, która wielu przypomina scenę z Króla Lwa

Piękny moment uwieczniono w Kenii, kiedy małe lwiątko tuli swojego tatę. Scena, która wielu przypomina scenę z Króla Lwa –

"Nagle wsunął rękę pod kołdrę i zaczął masować mojego penisa" Po premierze filmu "Tylko nie mów nikomu" wychodzą na jaw kolejne bulwersujące historie

Po premierze filmu "Tylko nie mów nikomu" wychodzą na jaw kolejne bulwersujące historie – Poruszenie tematu pedofilii w Kościele skłoniło już ponad 100 osób do zgłoszenia się i wyjawienia tego, co gryzło ich latami. Wśród nich jest poeta Karol Chum, który naprawdę nazywa się Przemysław Kowalczyk. Miał wówczas 15 lat i był uczniem niższego seminarium duchownego w Legnicy. W styczniu 1989 roku został wysłany w charakterze gońca po odbiór korespondencji z kurii."Gdy tam dotarłem, było już późno, długo czekałem, bo korespondencja nie była jeszcze gotowa. Zaproponowano mi, żebym został na noc. Zgodziłem się. Trafiłem do niewielkiego pokoiku, gdzie było łóżko. Położyłem się spać. Po pewnym czasie bez pukania wszedł jakiś mężczyzna. Był ubrany po cywilnemu, rozpoznałem jednak kardynała. Siadł na moim łóżku. Zaczął wypytywać, jak mi się wiedzie, czy wszystko jest w porządku. Nagle wsunął rękę pod kołdrę i zaczął masować mojego penisa. Pytał, czy ktoś mi mi tak robił. To trwało dłuższą chwilę. Byłem sparaliżowany. Później kardynał wyszedł, a ja z samego rana wróciłem do Legnicy." "Zaznaczam, że nic nie chcę od Kościoła  Nie chcę żadnych pieniędzy. Chcę tylko, żeby ludzie się dowiedzieli, kim jest kardynał. Że mnie skrzywdził. I jednocześnie apeluję: jeśli jest ktoś, kogo kardynał również molestował, niech się ujawni."Rzecznik kurii tak skomentował sprawę:"Dostaliśmy sygnał. Bada ją delegat arcybiskupa do spraw ochrony dzieci i młodzieży - ujawnia duchowny. Próbujemy skontaktować się z tym panem, chcemy wszystko dokładnie wyjaśnić."Pamiętacie film "Spotlight" i mrożącą krew w żyłach ostatnią scenę, w której po publikacji informacji o pedofilii w Kościele rozdzwaniają się telefony? Teraz mamy to w rzeczywistości...

Kocur Wilfred odtwarza scenę z filmu "Obcy - ósmy pasażer Nostromo"

Kocur Wilfred odtwarza scenę z filmu "Obcy - ósmy pasażer Nostromo" – W tej wersji obcy jest mniej obślizgły, a bardziej sierściaty, i zamiast z klatki piersiowej Johna Hurta wyłazi z torby
0:23
archiwum

Jak kręcono scenę walki Kapitana Ameryki i Zimowego Żołnierza z filmu "Avengers Zimowy Żołnierz"

Jak kręcono scenę walki Kapitana Ameryki i Zimowego Żołnierza z filmu "Avengers Zimowy  Żołnierz" –
0:15
archiwum

Wiecie co jest pięknego w koncertach metalowych?

Wiecie co jest pięknego w koncertach metalowych? – Ochrona jest tam tylko po to, żeby ludzie nie wchodzili na scenę. W razie jakiejś bójki, uczestnicy koncertu będą starali się za wszelką cenę zażegnać konflikt i rozdzielić walczących, zamiast im kibicować
Źródło: antyradio.pl
archiwum

Jak nakręcono scenę z wanną w nowej wersji "Mary Poppins"

Jak nakręcono scenę z wanną w nowej wersji "Mary Poppins" –
0:13
archiwum – powód

Podczas próby aktorka grająca scenę z Janem Kobuszewskim, zauważyła kawałek nitki na jego rękawie. Jako straszna pedantka nie mogła się powstrzymać przed jej zdjęciem, nie wychodząc przy tym z roli

Podczas próby aktorka grająca scenę z Janem Kobuszewskim, zauważyła kawałek nitki na jego rękawie. Jako straszna pedantka nie mogła się powstrzymać przed jej zdjęciem, nie wychodząc przy tym z roli – Na następną próbę pan Jan już celowo miał kawałek nitki na rękawie. I znowu "Pan wybaczy, panie radco. Niteczka" i tak zdejmowanie nitki z rękawa wrosło w rolę.Jak łatwo się domyślić, na premierze pan Kobuszewski miał w wewnętrznej kieszeni dużą szpulkę białych, wyjątkowo mocnych nici (koniec przeciągnięty przez rękaw). Znów "Pan wybaczy, panie radco. Niteczka" i dalej jak z rzepką "Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może".Urwać nitki nie daje rady, próbuje przegryźć, nic z tego, publiczność coraz bardziej rozbawiona.Wreszcie szpulka się skończyła. Aktorka trzyma w rękach wielki kłąb nici, a Kobuszewski, z kamienną twarzą, nachylił się do niej i z wyraźną pretensją wyszeptał:- Sprułaś mi gacie

Pierwszą scenę orgazmu w historii kina zagrała Hedy Lamarr w filmie "Ekstaza" z 1933 r.

Pierwszą scenę orgazmuw historii kina zagrała HedyLamarr w filmie "Ekstaza" z 1933 r. – Hitler zabronił dystrybucji filmu w Rzeszy, a zazdrosny mąż Hedy próbował wykupić wszystkie austriackie kopie filmu i je zniszczyć (co mu się nie udało)
archiwum

Sipowicz szuka nowej Kory

Sipowicz szuka nowej Kory – Fani w Polsce są podekscytowani. Na scenę muzyczną wraca zespół Maanam, który szykuje trasę ku czci zmarłej legendarnej wokalistki Olgi Sipowicz (†67 l.). Kamil Sipowicz (66 l.) zakopał topór wojenny z muzykami i dogadał się w sprawie koncertów. Ofiarą tego zjednoczenia padła wokalistka, która była zastępczynią Kory. Odeszła z niesmakiem od kolegów. I teraz trwają poszukiwania nowej wokalistki, która zastąpi niezapomnianą Korę.
Źródło: Kora przysłała z kosmosu swoje przyzwolenie – wyznał niedawno Sipowicz.

W Terminatorze 2 Robert Patrick improwizował scenę przechodzenia przez kraty. Drzwi miały być otwarte, ale aktor zaskoczył wszystkich zmieniając się w ciecz i przelewając się przez kraty

W Terminatorze 2 Robert Patrick improwizował scenę przechodzenia przez kraty. Drzwi miały być otwarte, ale aktor zaskoczył wszystkich zmieniając się w ciecz i przelewając się przez kraty –
archiwum

Zastanawia mnie to

Zastanawia mnie to – Jak to możliwe że morderca w tak prosty sposób zdołał wejść na scene i nikt nie był w stanie go powstrzymać? A co gdyby to był  terrorysta, który detonując bombe zabiłby dziesiątki osób? Może zamiast wznosić pochwalne mowy o zaprzestaniu mowy nienawiści powinniśmy zastanowić nad wzmocnieniem środków bezpieczeństwa na imprezach masowych bo niestety ta tragedia pokazała, że nasze bezpieczeństwo jest iluzoryczne. Mam nadzieje, że odpowiednie wnioski zostaną wyciągnięte