Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 56 takich demotywatorów

Ivan Zamorano to jeden z najsłynniejszych chilijskich piłkarzy. Jego cechą charakterystyczną był unikalny numer na koszulce 1+8 – Zamorano zawsze grał z numerem 9, jednak kiedy do Interu trafił "ważniejszy" Ronaldo Nazario, również używający tego numeru, Ivan został zmuszony do oddania go koledze. Wobec tego przyjął oficjalnie numer 18 a na swojej koszulce kazał doszyć plusik między cyframi tak by tworzyły 1+8, więc wciąż 9
Nie żyje Jerzy Szczakiel, pierwszy polski Indywidualny Mistrz Świata na żużlu – Były żużlowiec zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 71 lat. Jerzy Szczakiel zdobył tytuł mistrza świata w 1973 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie, pokonując w biegu dodatkowym o złoty medal legendarnego 6-krotnego mistrza świata Nowozelandczyka Ivana Maugera. Polski żużlowiec tak wspominał ten bieg: "Kiedy stawałem przed taśmą biegu dodatkowego z Maugerem, wiedziałem już, że mam pewny srebrny medal. Nie spodziewałem się, że będę w stanie pokonać takiego mistrza. Pozwoliłem mu pierwszemu losować tory. Mauger wybrał pierwsze pole, ja ustawiłem się na trzecim. Taśma w górę, startuje lepiej od Maugera, na wirażu jestem pierwszy. Teraz nic mnie nie obchodzi. Żeby nie wiem co, nie będę się oglądał do tyłu. Pędzę w przód i patrzę tylko, żeby za bardzo nie odchodzić od krawężnika, co tego dnia było kluczem do sukcesu. Na wyjściu z drugiego łuku Mauger zbliżył się do mnie niebezpiecznie od wewnętrznej i lekko dotknął tylnego koła mojego motocykla. Przeszarżował. O tym, że się przewrócił, zorientowałem się na następnym wirażu. Trudno teraz powiedzieć, czy gdyby Ivan nie upadł, pokonałby mnie na dystansie. Stało się tak jak się stało i zostałem mistrzem świata" (link do nagrania z tym wyścigiem w źródle i komentarzu)Jerzy Szczakiel przez długie lata był jedynym Polakiem, który zdobył tytuł najlepszego żużlowca świata. Jego wyczyn dopiero po 37 latach powtórzył Tomasz Gollob
Ivan Komarenko nagrał hymn koronasceptyków – Ivan stał się nową twarzą polskiego ruchu koronasceptyków i antyszczepionkowców. W swoich facebookowych wpisach przekonuje, że przez szczepionki stracił włosy, a pandemia to wymysł "firmy farmaceutycznej" WHO, w której udziały ma Bill Gates. Regularnie pojawia się też na manifestacjach organizowanych przez Justynę Sochę. Teraz Ivan postanowił przekazać swoje opinie w piosence "Kity i mity", którą zadedykował "uciekinierowi z Ministerstwa Zdrowia" Łukaszowi Szumowskiemu i jego następcy
archiwum – powód
To jest Ivan Moody. Wokalista Five Finger Death Punch – Wokalista FDP zmagał się z problemem z alkoholowym przez lata, lecz dzięki silnej woli udało mu się pokonać nałóg i teraz cieszy się życiem na nowo. A ty nadal pijesz browary po nocach i nic z tym nie robisz. Zmień to!
archiwum – powód
W tym wyścigu, Abel Mutai rezprezentujący Kenię, był zaledwie kilka stóp od linii końcowej, ale w wyniku mylących oznaczeń już się zatrzymywał myśląc, że ukończył wyścig – Hiszpański biegacz Ivan Fernandez był zaraz za nim i orientując się co się dzieje, zaczął krzyczeć na Kenijczyka by biegł dalej. Niestety Kenijczyk nie rozumiał hiszpańskiego, więc Hiszpan dosłownie popchnął go przez linię mety, zapewniając mu zwycięstwo.- Dlaczego to zrobiłeś? - dziennikarz zapytał później Ivana.- Moim marzeniem jest społeczeństwo, w którym wszyscy będziemy tak postępowali. - odpowiedział.- Dlaczego jednak pozwoliłeś mu wygrać? - dziennikarz dopytywał.- Nie pozwoliłem mu wygrać, on i tak wygrywał - odpowiedział zgodnie z prawdą Ivan.- Ale przecież to Ty mogłeś wygrać - dziennikarz nie ustępował.Ivan spojrzał na niego i odpowiedział pytaniem na pytanie:- Ale jaka byłaby podstawa mojego zwycięstwa? Jaki byłby honor w tym medalu? Co moja mama by o tym pomyślała?Wartości jakie przekazujemy jako ludzie, są często wartościami, jakie będą niosły w świat nasze dzieci. Co jest dla nas ważniejsze? Zwycięstwo? Odznaczenia? Sława?Pieniądze? Czy może jednak uczciwość względem swoich własnych zasad?
W tym wyścigu, Abel Mutai reprezentujący Kenię, był zaledwie kilka stóp od linii końcowej, ale w wyniku mylących oznaczeń już się zatrzymywał myśląc, że ukończył wyścig – Hiszpański biegacz Ivan Fernandez był zaraz za nim i orientując się co się dzieje, zaczął krzyczeć na Kenijczyka by biegł dalej. Niestety Kenijczyk nie rozumiał hiszpańskiego, więc Hiszpan dosłownie popchnął go przez linię mety, zapewniając mu zwycięstwo.- Dlaczego to zrobiłeś? - dziennikarz zapytał później Ivana.- Moim marzeniem jest społeczeństwo, w którym wszyscy będziemy tak postępowali. - odpowiedział.- Dlaczego jednak pozwoliłeś mu wygrać? - dziennikarz dopytywał.- Nie pozwoliłem mu wygrać, on i tak wygrywał - odpowiedział zgodnie z prawdą Ivan.- Ale przecież to Ty mogłeś wygrać - dziennikarz nie ustępował.Ivan spojrzał na niego i odpowiedział pytaniem na pytanie:- Ale jaka byłaby podstawa mojego zwycięstwa? Jaki byłby honor w tym medalu? Co moja mama by o tym pomyślała?Wartości jakie przekazujemy jako ludzie, są często wartościami, jakie będą niosły w świat nasze dzieci. Co jest dla nas ważniejsze? Zwycięstwo? Odznaczenia? Sława? Pieniądze? Czy może jednak uczciwość względem swoich własnych zasad?
Bohun i Skrzetuski istnieli naprawdę! – Bohaterowie "Ogniem i Mieczem" - pułkownik kozacki Jurko Bohun i namiestnik chorągwi pancernej Jan Skrzetuski byli wzorowani na historycznych postaciach.Jurko Bohun w rzeczywistości nazywał się Ivan Bohun i był pułkownikiem kozackim, jednym z dowódców powstania Chmielnickiego (najprawdopodobniej uczestniczył w oblężeniu Zbaraża w 1649 roku). Bohun po wdaniu się w konflikt z Atamanem Siczy Zaporoskiej - Ivanem Brzuchowieckim - został uznany za zdrajcę i rozstrzelany 27 lutego 1664 roku.Jan Skrzetuski w rzeczywistości nazywał się Mikołaj Skrzetuski i był wielkopolskim szlachcicem z okolic Poznania. W młodości miał liczne przewinienia i zatarczki z wymiarem sprawiedliwości. Zaciągnął się na służbę wojskową, chcąc tym samym zmazać swoje przewinienia. W 1649 roku uczestniczył w obronie Zbaraża przed armią Chmielnickiego. Zasłynął tym, że przedostał się przez wojska kozackie i w porę poinformował króla Jana Kazimierza o bardzo trudnej sytuacji załogi zamkowej. Zmarł w 1673 roku.
"Przeprosiłem właściciela i wysłałem mu nowego kurczaka. Po meczu jednak już o tym nie myśleliśmy, zjedliśmy gulasz" –
Spotkanie po 34 latach. Dolph Lundgren i Carl Weathers, czyli legendarni Ivan Drago i Apollo Creed z filmu Rocky IV –
archiwum
Po 33 latach, Rocky Balboa i Ivan Drago znowu stanęli naprzeciwko siebie w nowym filmie "Creed 2" –
0:05
archiwum
Ciekawe czy Ivan i Delfin – Śpiewali o takich czarnych oczach
Ivan z Ukrainy w sobotę w pubie opowiadał, jak to kieruje ludźmi w filii międzynarodowego koncernu w Polsce – Właśnie zmienia mi koła w samochodzie

Lekarz znalazł w ręce chłopca rozdzierający serce list

Lekarz znalazł w ręce chłopca rozdzierający serce list – Nazywam się Ivan i mam 7 lat. Kocham moją mamę i mojego tatę, ale strasznie się ich boję. Często mnie biją, nie do końca rozumiem, dlaczego.Dziś rano obudziłem się i poszedłem do szkoły. Jestem dobrym uczniem i wychowawca mnie lubi. Ja lubię też kolegów z klasy, ale oni mnie chyba nie bardzo. Zazwyczaj siedzę sam w czasie przerw. Nikt nie chce się ze mną bawić. Chciałem, żeby mnie polubili, ale oni twierdzą tylko, że jestem obrzydliwy. Śmieją się ze mnie, bo codziennie noszę te same wytarte spodnie, mam jedną koszulkę i dziurawe buty.Pewnego dnia po szkole zostałem dłużej w szatni i ukradłem kurtkę. Wisiała tam bardzo długo, wydawało mi się, że nikt jej nie chce, a ja marzłem. Poszedłem do domu. W czasie drogi powrotnej ktoś podszedł do mnie od tyłu i pchnął. Upadłem na śnieg. Ten ktoś usiadł na mnie, wcisnął moją twarz w śnieg i powiedział: „Nikt Cię tu nie lubi Idioto”.Okazało się, że jest ich więcej. Kopali mnie w plecy i w brzuch. Nagle uciekli i zostawili mnie na zimnym śniegu. Płakałem, tak strasznie płakałem… Ale nie dlatego, że coś mnie bolało, a dlatego, że nie miałem żadnej osoby, na którą mógłbym liczyć.Kiedy wróciłem do domu, mama podbiegła do mnie, złapała mnie za włosy i zaczęła krzyczeć: „Gdzie byłeś? Dlaczego jesteś taki brudny i mokry? Jesteś niegrzecznym bachorem! Nie ma dziś dla Ciebie obiadu! Idź do swojego pokoju i zostań tam!”Zrobiłem tak, jak powiedziała mi mama. Poszedłem do mojego pokoju i nie wychodziłem z niego, aż do następnego dnia, mimo że byłem bardzo głodny i było mi strasznie zimno…Moje oceny były coraz gorsze. Za każdym razem, gdy moi rodzice dowiadywali się o tym, tata bardzo mnie bił. Kiedyś uderzył mnie tak strasznie, że nie mogłem ruszać palcem wskazującym i wszyscy w szkole okropnie się ze mnie śmiali.Czas mijał, a ja pewnego dnia dostałem okropnych bóli w klatce piersiowej. Mamy i taty nie obchodziło to, że cierpię. Wieczorem leżałem w swoim łóżku i myślałem o tym, jak to jest mieć szczęśliwą rodzinę. Bolało coraz bardziej, ale nie chciałem denerwować moich rodziców. Tak bardzo ich kocham…Następnego dnia poszedłem do szkoły. Mieliśmy namalować nasze największe marzenie. Dzieci malowały samochody, rakiety, ładne lalki, ale nie ja… Nie dlatego, że nie lubię tych rzeczy, ale dlatego, że najbardziej chciałbym mieć kochającą mamę i tatę.Namalowałem więc całą rodzinę. Mamę, tatę i ich synkaGrali w gry i byli szczęśliwi. Kiedy malowałem, bardzo cicho płakałem. Naprawdę tak bardzo chciałbym mieć kogoś, komu by na mnie choć trochę zależało…Kiedy przyszła moja kolej na pokazanie rysunku klasie, wszyscy śmiali się ze mnie. Śmiechy stawały się coraz głośniejsze, to było nie do wytrzymania. Stałem tam i błagałem, aby w końcu przestali. Nagle nie wytrzymałem i powiedziałem im:Naprawdę chcę, żeby moim rodzice byli tacy, jak wasi. Przytulali mnie i śmiali się za mną. Żeby cieszyli się tak jak wasi, kiedy widzą was wychodzących ze szkoły. Wiem, że jestem brzydki, słaby i mam krzywy palec, ale nie śmiejcie się ze mnie.Nauczycielka próbowała otrzeć moje łzy. Myślę, że niektórym dzieciom było mnie jednak żal, ale wiele osób wciąż się śmiało.Pewnego dnia pisaliśmy krótki test. Byłem pewien, że nie poszło mi dobrze. Kiedy otrzymałem wynik, od razu zauważyłem, że nie jest dobry. Wiedziałem, że moja mama się zdenerwuje.Bałem się wrócić do domu. Niestety, nie miałem gdzie iść więc powoli wracałem. Kiedy otworzyłem drzwi i zobaczyłem wyraz jej twarzy, wiedziałem, co będzie się działo.Moja matka wpadła w furię. Uderzyła mnie w twarz. Upadłem na podłogę i mocno zahaczyłem głową o nogę krzesła. Jeszcze raz uderzyła mnie bardzo mocno. Leżałem i nie mogłem się podnieść. Naprawdę bardzo mnie bolało. Mama zostawiała mnie w takim stanie i wyszła. Po pewnym czasie wróciła i powiedziała, że mam natychmiast posprzątać ten bałagan, bo inaczej gdy tylko tata wróci do domu, to on naprawdę da mi popalić.Błagałem mamę, aby nic mu nie mówiła, ale kiedy spojrzałem w górę, zobaczyłem, że on stoi już w drzwiach. Gdy mama powiedziała mu o mojej ocenie, podniósł mnie z podłogi, potrząsnął mną i bardzo mocno uderzył mnie w twarz.To było ostatnie, co zapamiętałem. Obudziłem się w szpitalu. Spojrzałem na moją dłoń, nie czułem żadnego z moich 5 palców. Wyjrzałem przez okno i płakałem. Na zewnątrz widziałem ulicę, spacerowali po niej rodzice z dziećmi. Byli szczęśliwi.Rozpłakałem się jeszcze bardziej… Wiesz dlaczego? Ja nie wiem, jak to jest czuć przytulenie własnej mamy…Moi rodzicie mnie pobili, ale ja i tak ich kochamZawsze robiłem co tylko mogłem, aby byli ze mnie dumni. To nic nie dawało, oni i tak nigdy mnie nie lubili. W końcu mogłem wyjść ze szpitala… Przyjechali po mnie, ale nawet nie uśmiechnęli się, czy nie przytulili mnie na powitanie.Pewnego dnia rozlałem trochę herbaty. Wtedy znów mnie pobili. Nagle znów poczułem ten straszliwy ból w piersi. Powiedziałem o nim mojej mamie, ale ona to kompletnie zignorowała. Po pewnym czasie straciłem przytomność i znów znalazłem się w szpitalu. Moich rodziców tam nie było, nie interesowało ich, co się ze mną dzieje.Lekarz widział, że jestem smutny i powiedział mi, że oni na pewno przyjdą. Niestety, nie pojawili się. Czekałem i czekałem, ale nikt się nie pojawił.Ja i tak strasznie kocham moich rodziców…Dwa dni później Iwan zmarł z powodu odniesionych obrażeń. W jego ręce lekarze znaleźli list, który został bardzo niewyraźnie napisany. Był skierowany do jego rodziców.Droga Mamo i Drogi Tato,Wiem, że jestem bardzo brzydki, obrzydliwy i głupi. Nie dziwię się, że nie potraficie mnie kochać, choć jest mi przykro.Nigdy nie chciałem Was denerwować. Chciałem jedynie, żebyście mnie przytulili i powiedzieli, że mnie kochacie. Chciałem się z Wami pobawić, żebyście potrzymali mnie za rękę lub pośpiewali ze mną.Wiem, że się mnie wstydziliście. Już nigdy tak nie będzie. ObiecujęKażde dziecko ma prawo do bycia kochanym i szczęśliwym. A już na pewno żadne nie powinno przechodzić w domu takiej gehenny jak ten chłopiec
archiwum
Mariusz Walter, twórca telewizji TVN i grupy ITI. – 28 września 2015 resztę udziałów (do posiadanych 52,7%) w telewizji TVN odkupiła Scripps Network Interactive, tym samym stając się właścicielem 100% akcji. Ivan Rodionow oraz Igor Pozhitkov są właścicielami 80% akcji Scripps, a także bliskimi współpracownikami Władimira Putina.
Ivan, powiedz babci, który ci dokuczał? –
archiwum
1 lipca 2015 roku Grupa ITI i Grupa Canal+ sprzedały wszystkie swoje udziały Scripps Networks Interactive20 czerwca 2016:Moskwa. Ivan Rodionov i Igor Pozhitkov, nabyli 80% akcji od Scripps Networks Interactive. – Firma chcąc wejść na rynek Rosji, sprzedała 80%udziałów, bo tak stanowi prawo w Rosji.I o jakie wolne media walczymy hę?
Najbardziej znienawidzony wrestler wszech czasów – Walcząc na arenach USA szydził z wszystkiego co amerykańskie. Walczył by udowodnić wyższość Rosji i komunizmu.Ludzie tak go nienawidzili, że aż przychodzili na wszystkie jego walki.A on po każdej z nich wracał do domu jadł big macka i wspominał dzieciństwo spędzone w Kanadzie
Źródło: Więc mówisz, że z tym Khalidovem to skandal?
Widzisz Ivan tak wygląda moc –
archiwum
Czym ona się kierowała? Miłością? – 84-letni aktor poślubił kobietę młodszą o 60 latIvan Krasko to rosyjski aktor, który w tym roku kończy 85 lat. Przez całe życie zagrał w 140 rosyjskich i sowieckich produkcjach. Jest też wykładowcą na uczelni i to właśnie tam poznał swoją obecną, 24-letnią żonę Natalię Shevel.
Źródło: onet
archiwum – powód
Piękny gest motocyklistów na dzień dziecka ! – w każdym z nas jest trochę dziecka !