Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 508 takich demotywatorów

 –
0:12
Co będzie, jak osoba w kryzysie menelowym nasra jej na wycieraczkę? –  wodoOsoby w kryzyslebezdomnościOSOBY 2 choroba alkoholowaZamykać drzwi, bo menele sobie tu hotelrobią!!!Obowiązuje też cisza nocna od 22:00-6:00!JBZD
CSI: Łazienka – Najnowszy hit telewizji Piętro niżej jacyś ludzie kupili mieszkanie. Dwamiesiące remontowali i wytrzymać nie szło od tegohałasu. Nowa właścicielka mieszkania przyszła donas dzisiaj poprosić żebyśmy od 9 rano przez dwiegodziny nie korzystali z kanalizacji, bo będą cośtam wymieniać. Zgodziłem się, bo i takwychodziłem akurat z domu. Wróciłem około 15,słyszę, że na dole nic się nie dzieje, więcskorzystałem z toalety, umyłem się itp.Po dziesięciu minutach przyleciała nowa sąsiadkai z mordą do mnie, że co ja zrobiłem. Okazało się,że od tej 9 nadal to robili, a cisza była, bo akuratpojechali do sklepu coś dokupić. Sąsiadkapowiedziała, że zgłosi sprawę na policję.I jak będzie to zgłoszenie wyglądało? Sąsiadzesrał się do swojego kibla bez pozwolenia?
Zagłosuj

Czy posiadasz jakieś zwierzę w domu?

Liczba głosów: 1 859
Przy pierwszym dziecku już tak jest –  PHANNAH HILLAN/BUZZFEEDDzieckoucichło...0...albo nie żyje..W końcuzasnęło.
Jak pozbyć się niechcianego towarzystwa –  Siedzę sobie w parku, cieszęsię ciszą i świeżympowietrzem.Nagle przychodzi jakiś facet isiada obok mniePytam: Przyniosłeś pieniądze?Szkoda, że nie widziałeś, jak sięszybko poderwał
Około 6 miesięcy temu mój sąsiad poprosił mnie o hasło do Internetu. Pomyślałem: „W porządku, to mnie nic nie kosztuje”, bo dobrze się z nim dogaduję – Wczoraj wracałem do domu i zobaczyłem go przy bramie. Zatrzymaliśmy się i porozmawialiśmy chwilę jak zwykle. Potem powiedział mi z radością, że wykupił Netflixa. Wtedy zażartowałem: „Ciężko pracuję, ledwo mam czas na oglądanie telewizji, ale skoro tak, to pożycz mi hasło, żebym mógł obejrzeć jakąś serię.”Na to jego żona, siedząca na werandzie, powiedziała: „Nie można, bo to ja płacę i nie zamierzam tego rozdawać na prawo i lewo.”Zapadła kompletna cisza. Sąsiad, zakłopotany, przeprosił, a ja powiedziałem, żeby się tym nie przejmował. Zmieniliśmy temat i rozmawialiśmy o czymś innym. Potem poszedłem do siebie.Niedługo później żona sąsiada, wyglądając na zdenerwowaną, zawołała go, mówiąc, że telewizja nie działa. Wszedł do środka, a ja patrzyłem przez okno.Po kilku minutach on i jego żona przyszli do mnie, mówiąc, że Internet nie działa i hasło nie wchodzi.Odpowiedziałem: „Zmieniłem hasło, bo to ja płacę i nie zamierzam go rozdawać na prawo i lewo.” Żona zarumieniła się i próbowała coś odpowiedzieć, ale od razu powiedziałem: „Proszę pani, zróbmy tak: ja trzymam swój Internet, a pani ma swojego Netflixa i wszystko jest w porządku, nikt się nie złości.”Weszli do domu z kwaśnymi minami, zatrzasnęli bramę i od tego czasu nie odezwali się do mnie ani słowem.„Ta historia nie jest moja, ale daje do myślenia!”Wszystko w życiu powinno być wzajemne – przyjaźń, miłość, szacunek, dzielenie się. ((CANN
Plaża gdzieś na Sardynii –
0:20

Dziś opowiem wam, dlaczego lepiej jeździć komunikacją miejską niż drogim autem

Dziś opowiem wam, dlaczego lepiej jeździć komunikacją miejską niż drogim autem – Parę dni temu kumpel (nazwijmy go Mati) pochwalił mi się, że ma nowy samochód w leasingu. Otóż wziął go w prostym celu - po to aby laski na niego leciały. Na niego, to znaczy na samochód, a przy okazji na Matiego. Powiedziałem mu, że wątpię aby to zwiększyło jego powodzenie, ale życzę mu powodzenia. Mati na to zaproponował, że podjedziemy do pierwszego lepszego klubu na Piotrkowskiej i sprawdzimy kto poderwie więcej dziewczyn. Zgodziłem się na ten zakład z dwóch powodów. Po pierwsze, raz na jakiś czas dobrze jest wyjść z domu choćby po to żeby wypić piwo. A po drugie, wiedziałem że Mati i tak nie ma ze mną szans.Mati solidnie się przygotował, założył najlepszą koszulę, podjechał na myjnię. Ja za to nie przygotowałem się wcale, wyszedłem z domu tak jak stałem, a raczej tak jak siedziałem w mojej piwnicy jak co dzień.Mati podjechał po mnie i wyszedłem. Muszę przyznać że jego fura świetnie się prezentowała, chyba dołożył dodatkowe 8 zł na wosk i nabłyszczanie. Podsunąłem mu pomysł, żebyśmy pojechali do jakiegoś klubu dla studentów, gdzie będzie dużo dziewczyn w wieku 20-25 lat. Mati stwierdził, że to dobry plan i wyruszyliśmy do centrum. Akurat w jednym z klubów odbywały się połowinki czy coś, więc Mati stwierdził że wchodzimy.Taktyka Matiego na podryw była prosta. Miał taki patent, że stoi w klubie przy barze, i trzyma w ręce kluczyki od swojej fury. Trzyma je w taki sposób, żeby wszyscy widzieli logo - tak żeby z daleka było widać czym jeździ. Stoi tak i zagaduje do dziewczyn. Ja w tym czasie korzystając z okazji, zamówiłem sobie jedno piwo, a później z nudów drugie. Muszę przyznać, że sposób Matiego nawet się sprawdzał. Nasz wędkarz miłości za pomocą swojej przynęty powoli zbierał wokół siebie coraz większą ławicę dziewczyn.Ja jednak byłem przekonany, że jego plan w pewnym momencie może zostać pokrzyżowany przez pewien niefortunny szczegół. Bowiem przecież przeciętny student nie jeździ samochodem, więc nie zna się na motoryzacji i nie ma pojęcia, ile kosztuje filtr oleju albo wymiana opon, a co dopiero rata leasingu na cały samochód.Mimo wszystko, początkowo taktyka Matiego wydawała się skuteczna. Już prawie oczarował jedną koleżankę która szczególnie wpadła mu w oko, i dał mi sygnał do wyjścia. Wyciągałem portfel żeby zostawić jeszcze napiwek barmanowi, i w tym momencie przypadkiem na blat wypadł mi bilet 90-dniowy normalny na okaziciela na wszystkie linie strefa 1+2 (kosztuje 744 złote). Wokół nas na chwilę zapanowała cisza i ludzie spojrzeli w moim kierunku. Próbowałem jakoś szybko zakryć ręką tak żeby nie było widać, ale wszyscy w mgnieniu oka zauważyli co to było.Ta koleżanka, która jeszcze przed chwilą flirtowała z Matim, podeszła do mnie i powiedziała: "Heeejjj Anon, jestem Kasia, mogę postawić ci drinka?". Po chwili wszystkie dziewczyny które Mati wokół siebie zgromadził, zaczęły się do mnie uśmiechać i stopniowo przenosić swoją uwagę z Matiego na mnie. Pytały mnie czym się interesuję, co porabiam w weekendy i zapisywały sobie mój numer.Cóż, krótko mówiąc, Mati wrócił do domu sam swoim drogim autem w leasingu. Z resztą, do jego cabrio na siedzenie pasażera zmieściłaby się maksymalnie jedna poderwana laska. Ale na pewno nie zmieściłoby się tam 60 studentek, które tamtej nocy zabrałem do siebie tramwajem.Jeśli ktoś z was czekał w zeszły weekend na przystanku i nie mógł wsiąść bo był pełny wagon, to przepraszam
Źródło: www.facebook.com
Czasem irytujemy się na te drobnostki - sierść na ubraniach, kłaczki na dywanie, drapanie w drzwi o poranku. Złości nas to, że musimy znowu odkurzać, czyścić, prać – Ale te małe "niedogodności" to tak naprawdę ślady miłości, jaką wnoszą nasze zwierzęta w nasze życie. Kiedyś te ślady znikną. Kiedyś nie usłyszysz już stukotu łap na podłodze ani nie poczujesz ciepła ich ciała wtulonego w Twoje. Zostanie cisza i tęsknota za czasami, kiedy te małe rzeczy, które teraz Cię denerwują, były codziennością.Zwierzęta są z nami tylko przez chwilę, ale ich miłość zostaje z nami na zawsze. Dlatego warto spojrzeć na ten kłębek sierści w kącie inaczej - jak na mały dowód ich obecności. Na przypomnienie, że tu są, kochają nas bezwarunkowo i uczą, jak cieszyć się z drobiazgów. Kiedyś to właśnie te drobiazgi będą najpiękniejszymi wspomnieniami zapomniałeśswojej piłeczki...
25 lat temu padał śnieg... – Zmieniałem opony na zimowe gdy dostałem telefon,że już jesteś na świecie. Twoje pierwsze dwa tygodnie w domu pamiętam jak najlepsze chwile w moim życiu.Była cisza, spokój, radość i mnóstwo miłości.Jadłeś, spałeś i rosłeś.Patrzyliśmy na Ciebie godzinami pijąc kolejną herbatęz miodem. Takich chwil Ci życzę synu, gdy wieszpo co żyjesz Zmieniałem opony na zimowe gdy dostałem telefon, że już jesteś na świecie. Twoje pierwsze dwa tygodnie w domu pamiętam jak najlepsze chwile w moim życiu.Była cisza, spokój, radość i mnóstwo miłości.Jadłeś, spałeś i rosłeś.Patrzyliśmy na Ciebie godzinami pijąc kolejną herbatęz miodem. Takich chwil Ci życzę synu, gdy wieszpo co żyjeszngheenguesongtreeangtree
Tymczasem w krakowskim MPK: – Jadę trzynastką. Polka w tramwaju tłumaczy po angielsku jakimś Hiszpanom fenomen Makłowicza zapowiadającego stacje. - The Makłowicz is the cute little guy that speak now. You hear? He speak now.Makłowicz: "Następny przystanek - Stefana Batorego".Polka:- You hear? The Robert Makłowicz.Hiszpanie patrzą po sobie.- Very nice - mówi jedna z Hiszpanek.Polka:- The Makłowicz speak cute. Very cozy man. Cozy hombre. Why is it important? Because It's the Makłowicz. He is our national treasure. Comprende? Very small. Very nice. Very polite. Bartłomiej Bartolini. Oh, you don't know Bartolini.Makłowicz: "Stefana Batorego".Zapada niezręczna cisza. Hiszpanie ewidentnie nie wiedzą jak reagować.- Bartolini - powtarza w końcu jeden z Hiszpanów bezradnie. Widać, że myśli.- Bergoglio? - Pyta w końcu, żeby powiedzieć cokolwiek.Makłowicz: "Następny przystanek - plac Inwalidów".Polka:- No, not Bergoglio. The Makłowicz. Robert. Speak very soft. Very calm. He is small. Very nice. Very cozy.Makłowicz: "Plac Inwalidów".
Źródło: www.facebook.com
Piotr Fronczewski o opiece nad swoją mamą. Pani Bogna zmarła w wieku 104 lat, do ostatnich dni syn był jej największym oparciem – "To jest dla mnie niezwykłe i bardzo cenne doświadczenie. Kiedy rano pomagam jęj usiąść podaję śniadanie, przytulam na dzień dobry. To jest stan, którego nie potrafię opisać. Trzymając ją w ramionach mam przecież świadomość, że wziąłem się z niej. Dalej nie ma już słów. Jest tylko bliskość. Milczenie. I cisza.Stają mi przed oczyma sceny, gdy to ona opiekowała się mną jako berbeciem. Dzisiaj staję przed nią jako stary człowiek wobec drugiego starego człowieka. Ja tę naszą wspólną podróż przez życie rozpatruję w kategoriach cudu. Dziś spłacam dług za jej dobroć, poświęcenie, za te wszystkie lata, gdy była dla mnie oparciem...W tym naszym codziennym przytuleniu się porannym jest czysta miłość i wdzięczność... Dla mnie te ostatnie 4 lata z mamą to są rekolekcje. Czasami bywa trudno... Czasami tracę cierpliwość i się złoszczę, o co mam potem do siebie żal...Ale cieszę się, że nie zrejterowałem, że nie ominąłem tego ważnego etapu w życiu. I w naturalny sposób to doświadczenie prowadzi do myśli o Bogu, o jakimś planie wyższym, nadprzyrodzonym porządku. Bo na naszym ludzkim poziomie zrozumienia szybko docieramy do ściany. Nie mam cienia wątpliwości, że opieka nad mamą jest dla mnie spotkaniem z Bogiem..."
Źródło: x.com
 –  Janusz Rudnicki • Obserwuj19 godz.Wagon śmiertelnej ciszy(KatowiceWarszawa)...Ta kobieta na zdjęciu szuka kanapki dla mężaobok. Powiedział, szeptem, że chce z kurczakiem.Każda kanapka w jej torbie jest w „złotku", odwijapierwszą i zawija, to nie kurczak. Odwija drugą izawija. Otwiera trzecią i zawija. Każdą otwiera zrozmachem i zawija skrupulatnie, za każdymrazem ten proces trochę trwa. Nazwa „złotko" toeufemizm, w rzeczywistości jest to foliaaluminiowa rodzaju Heavy Duty, zwłoki nią możnaowinąć, przedłuży ich rozkład o dekadę. A dźwięk,który wydaje gorszy jest od głosu, który wydajeczłowiek. Otwiera czwartą, zawija. I terazprzechodzi kelner z wózkiem, i znowu mnie pyta,czy chcę dedykowaną pasażerom wodę, po raztrzeci mnie o to pyta, i po raz trzeci odpowiadam,że nie, że już dostałem, to kara za to, żewyglądam jak każdy. Otwiera piątą, pudło, zawija.Jej torba jest wielka, i pełna, ja z nerwów robię sięmały, i pusty. jeśli znowu nie trafi na tę zkurczakiem, to zaraz odwiozę mnie do Tworek.Otwiera szóstą, jest, szczęśliwa pokazuje jąmężowi, bez słowa, ten z aprobatą kiwa głową,też bez słowa, wiedzą przecież, że wybrali wagonciszy.Jadę, siedząc jak na krześle elektrycznym, bo jeślion będzie chciał kanapkę drugą, zostanęporażony. I ciało moje wyrzucone będzie zpociągu gdzieś na odcinku Włoszczowa Północ aOpoczno Południe.Strefa ciszyPOWER COMMEStrefa cStrefa ciszyStrefa ciszyQuiet oneWięcej informaciAT&POWERCONNECT28
Kiedy dziecko jest podejrzanie cicho, to znaczy, że trzeba je jak najszybciej odnaleźć –
Ciesz się spokojem i ciszą po ciężkim dniu pracy, kolorując piękną mandalę –  Ciesz się spokojem i ciszą po ciężkim dniu pracy,kolorując piękną mandalę
 –  Ja pier le, ludzie są bez serca.Byłem w sklepie,starszy Panzrobił skromne zakupy za 16.50złBrakło mu 70gr. Pan pyta,czyjak weźmie emer. to możeoddać,kasjerka wodę mineralnąchciała odliczyć.ludzie w kolejcecisza.Zapłaciłem za zakupy Pana.Katolicy, kur a mać.Wstyd.
Naucz się tego –  STREFACISZY POWINNABYĆ STANDARDEMW CAŁYM POCIĄGUimgflip.com
 –
Tak być może pomyślała czwórka Meksykanów, która przeniosła się na Podlasie by produkować metaamfetaminę – - Trendem, jeżeli chodzi o rynek narkotykowy światowy, jest to, że widzimy dużą ekspansję karteli narkotykowych z Meksyku, które produkują właśnie metamfetaminę na całym świecie. Podobnego typu laboratoria były likwidowane w niedawnym okresie między innymi w Republice Południowej Afryki, gdzie również obywatele Meksyku produkowali metamfetaminę - zauważa podinspektor Michał Aleksandrowicz, naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji. cisza, spokój i Polacytu wypiją i wciągnąwszystko, byle klepało 💡 WIĘCEJ
Źródło: fakty.tvn24.pl
Cisza jest złotem chyba, że masz dziecko, wówczas cisza jest bardzo, bardzo podejrzana –
 
Color format