Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 95 takich demotywatorów

Burdelowe świeczki. Prostytutki zapalały taką po otrzymaniu zapłaty od klienta. Gdy się wypalała czas się kończył. Jedna świeczka paliła się około 7 minut –
Tłumaczenie raczej zbędne –  PROSIM NEPALIT  SVIECKYESTE ZIJEME
Bez plastikowych zniczyi sztucznych wiązanek –
 –
 –
 –
Na stołach zapalane są świeczki i podgrzewacze –
0:33
 –
Kupiłem sobie zapas żarówek na sezon jesień/zima –
Gdy babcia zdmuchnęła wszystkie świeczki za jednym razem, wnuki zrozumiały, że mieszkanie zwolni się nieprędko –
 –
Suweren uwierzył i rzucił się kupować świeczki, swetry, koce i kalesony –
Źródło: fakt.pl
Czyli warto kupić świeczki i agregat prądotwórczy już teraz, zanim będzie za późno –  Sasin: W żadnym wypadku nie groził nam blackout 2022-07-22 10:00 (fot. FORUM) W żadnym wypadku nie groził nam blackout, czym straszy opozycja; my się dobrze przygotowujemy na okres zimowy - powiedział
Źródło: bankier.pl
 – - Zapłaciłem z własnych środków. Nie kosztowało to najmniej, ale uważam, że gra jest warta świeczki. Chciałem, żeby mieszkańcy wiedzieli, jak zostali potraktowani przez Prawo i Sprawiedliwość - mówi Bartosz Romowicz.Burmistrz Bartosz Romowicz sam je sfinansował - po tym, jak jego gmina nie otrzymała środków na budowę hali sportowej. - Moim celem było, żeby ludzie nie głosowali na Prawo i Sprawiedliwość - dodaje Drodzy Członkowie i Sympatycy Prawa i Sprawiedliwości z gminy Ustrzyki Dolne. Nie jest Wam przykro? Wasza partia źle potraktowała Naszą gminę w programie Polski Ład
Mój mąż jeszcze wytrzymuje, ale jak długo? –  Dokupić wieszaków, poduszek i świeczek zapachowych
 –
0:11
 –
0:10
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
 –
0:31

Historia sprytnej córki i jeszcze sprytniejszego taty

Historia sprytnej córki i jeszcze sprytniejszego taty – "Mam dwoje #dzieci w wieku wymiany zębów na nowe, stałe znaczy. Młody praktykuje już to od dwóch lat, za każdym razem dostawał od tzw. wróżki-zębuszki 20zł.Znaczy nigdy w te bzdury nie wierzył ale kasa jest kasa, więc przyjął konwencję zabawy i w sumie ok.Czas na młodszą siostrę nadszedł. Typowy różowy pasek, serio...Wyrwała sobie zęba, wsadziła pod poduszkę i na drugi dzień zgodnie z zasadami "gry" pod poduszką leżą grzecznie dwie dychy.Co robi w takiej sytuacji typowy #rozowypasek w wieku ~7lat? Idzie po nożyczki i z papieru wycina sztuczne zęby, po czym wieczorem składa je w ofierze pod poduszką.Oczywiście wystarczająco demonstracyjnie, żeby przypadkiem ojciec (znaczy się ja...) o tym został powiadomiony.Nosz kurde sobie myślę, no bez jaj... Tak się nie umawialiśmy. Niech jej będzie, poszła spać to ja też poszedłem po nożyczki xDDałem z siebie całe 30%"Ciąg dalszy:"Jak pisałem rano, córka odkryła banknot ale że gdy z żoną wychodziła, ja jeszcze spałem więc na ciąg dalszy trzeba było poczekać do popołudnia.Idziemy z synkiem po córkę do przedszkola. Zabrałem ze sobą "kasę" i zagaiłem córkę, że zapomniała rano chyba pieniędzy zabrać.Aż jej się świeczki w oczach zaświeciły. Mówi:- No, to ja pójdę kupić jajko-niespodziankę!- Jesteś pewna? Tym chcesz płacić?- Tak!- No to idź, masz kasę, tam jest sklep. Poczekam przy wejściu.No i poszła... nasz osiedlowy warzywniak, w środku obeznani z moimi dziećmi sprzedawcy.Nadmienię, że zwykle trochę dla jaj a trochę edukacyjnie daję córce kartę i ma kupić np. 14 pomidorów, chleb krojony czy cokolwiek, potem płatność zbliżeniowa i z głowy.A ja tylko asekuracyjnie stoję w progu. Także sprzedawcy ją znają i dzisiejszy proces zakupów przebiegał normalnie...Do momentu płatności xDDDOna serio wyciągnęła tą kasę i próbuje tym zapłacić. Sprzedawca z żoną oczy jak spodki, zerkają trochę na mnie o co biega.Dwie, trzy sekundy i już wszystko wiedzieli i podłapali temat.- No ale jak to, tymi pieniędzmi chcesz zapłacić?- Tak.- No... Uhm... No nie za bardzo, może masz jakieś prawdziwe?- No właśnie, też mi się wydawało, że chyba jednak fałszywymi nie można płacić - dodałem.Przerażenie, zmieszanie, miliony pytań.. widzę ostry proces myślowy, walkę z paniką i kisnę.Kisnę, bo mogę... ona w panikę nie wpadnie prędko.Koniec końców za namową sprzedawcy użyliśmy karty, zakupione jajka zostały chwilę temu pożarte.Plastikowe badziewie ukradkiem wyląduje w koszu w ciągu następnych kilku dni jak podejrzewam...A banknot pójdzie jako gadżet do Monopoly, w które czasem ze starszym synem grywamy. I tyle...na marginesie dodam, że małpa jedna cały czas miała świadomość tego, że to fałszywka i do płacenia nie służy.Taki typ po prostu... Sama przyznała, że po prostu liczyła na to, że jakoś się uda, więc czemu nie spróbować"
 –  Wysłałam mojej kuzynce rachunek za tort, którym częstowaliśmy gości na urodzinach mojego 5-letniego synka. Chodzi o to, że jej syn, niegrzeczny i hałaśliwy chłopak uznał, że to on, a nie mój syn, powinien zdmuchnąć świeczki i kiedy nikt mu na to nie pozwolił, wpadł w histerię i zrzucił tort na podłogę. Mój mąż poszedł kupić zwykłe ciasto dla gości, a moja kuzynka machnęła ręką i powiedziała: „Dzieci jak to dzieci". Tyle że ja nie zgadzam się z takim zachowaniem.