Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 15 czerwca 2012 o 17:23
Ostatnio: 21 lipca 2018 o 12:08
Płeć: kobieta
Exp: 4796
Jest obserwowana przez: 101 osób
  • Demotywatorów na głównej: 3780 z 4468 (644 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 889566
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 
Moderator, Administrator

Tak było

 –  Marcin Sikorski  Przez ostatnie 26 lat próbowałem rzucić kibicowanie. Udało się w 10 minut. Pierwszy raz próbowałem rzucić w 1992. Tak w ogóle, to było pierwsze coś, co próbowałem w życiu rzucić. Miałem niecałe 8 lat i po przegranej piłkarzy w finale olimpisjkim zabarykadowałem się w swoim pokoju, ryczałem całą noc i ku przerażeniu rodziców nikogo nie chciałem wpuścić. Potem próbowałem rzucić próbując kolejnych metod. Metoda na Smudę, na Fornalika, metoda na „nie wejście", na „nie wyjście", na polską ligę, na zmarnowane kariery Polaków za granicą, na korupcję, na brak klasy, na kontuzję Marka Citki, na afery alkoholowe. Próbowałem też metody „na inne dyscypliny". Najbliżej wyciągnięcia mnie z nałogu była ukochana siatkówka. Ale jak oglądać siatkówkę, jak nikt z Tobą nie chce siatkówki oglądać? ("bo co to za sport?") Byłem kibicem przeżywająco-analizującym. Przeżywałem zawsze minimum dwa dni. Minimum dwa dni po meczu nie pracowałem. Symulowałem (przepraszam moich byłych pracodawców oraz obecnych wspólników), bo zajęty byłem czytaniem wszystkich możliwych analiz. Każdego możliwego eksperta i nie-eksperta. W każdym języku, który znam (czyli łącznie dwóch). lm bardziej rozumiałem przyczyny porażki, tym bardziej się uspokajałem, bo byłem pewny, że w sztabie na pewno też rozumieją i będzie lepiej. I się uspokajałem i wracałem. Tu brameczka, tam newsik, i ani się obejrzałem - znów siedziałem przed telewizorem. #Wtem! Po 26 latach nieskutecznego rzucania. nastąpiło 10 minut, po których wiem, że zerwałem z nałogiem na trwałe. Jak palacz, który dowiedział się, że ma raka lub prawie-raka i już wie, że nie potrzebuje żadnych cukierków, gum, terapii. Po prostu wie, że więcej nie zapali. Tak ja wiem, że nigdy więcej nie obejrzę meczu polskich piłkarzy. Dlaczego? Bo przekonałem się, że polskim piłkarzom chodzi o coś innego niż mnie. Że inaczej rozumiemy „honor". (Nie mówię że ja lepiej, oni gorzej. Inaczej.) Dla mnie punkt honoru jest wart więcej niż trzy punkty w tabeli (które nic nie dają). Oglądałem ostatni mecz Polaków na Mundialu nie po to, żeby oglądać zwycięstwo. Chciałem zobaczyć, że skoro zawiodło (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać): przygotowanie taktyczne, mentalne, fizyczne - to nie zawiedzie to, co najważniejsze - chęć pokazania kibicom że im naprawdę ZALEŻAŁO. Tymczasem po ostatnich 10 minutach meczu Polska-Japonia prawie zwymiotowałem. Wrażenie było tym silniejsze, że dzień wcześniej widziałem Koreańczyków, którzy -wydawało się - za chwilę będą pluć krwią albo wylądują na SORze, a mimo to biegali jak szaleni do 99 minuty. Byłem w takim szoku, że pobiegłem szukać pocieszenia w mediach i w głosie ludu. Chciałem przeczytać o skandalu. o wstydzie, o kompromitacji, o zaprzeczaniu idei sportu. #Tymczasem: „Honor uratowany" (gazeta.pI) „Polska zachowała twarz" (Onet) „Resztki honoru uratowane" (tvn24.p1) „Honor obroniony"(Przegląd Sportowy) itd. W akcie rozpaczy postanowiłem napisać coś w jedynym medium, jakie mam Opublikowałem więc post na "Nagłówkach" o tym. że ostatnie 10 minut meczu Polska -Japonia, to największy wstyd w historii polskiego sportu i... czekałem na popierające komentarze ludzi, którzy czują to, co ja. Okazało się. że jest odwrotnie. Okazało się, że masa Polaków cieszy się z trzech punktów, ze zwycięstwa. Oraz że to Japonia grała nie fair... I że jak mi nie pasuje to mam iść biegać w 40 stopniowym upale. Potem przeczytałem wypowiedzi trenera i piłkarzy. Pomijając Łukasza Fabiańskiego wyszło na to, że jestem typowym Polaczkiem-krytykantem, bo przecież wygrali, a TAKI BYŁ CEL, więc o co mi kurwa chodzi? Okazało się więc, że po prostu nie pasuję ani do naszej drużyny piłkarzy (mentalnie) ani do drużyny kibiców. I tyle. Nikt po mnie płakał nie będzie, a i mnie już nie żal. Wyłączyć w 10 minut emocje i poczucie wspólnoty komuś, kto przez 26 lat przeżywał coś równie mocno jak własne życie osobiste, to duża sztuka. Polskiej kadrze A.D.2018 udało się to. PS. Proszę zrobić sobie screen tego wpisu. Jeśli ktoś przyłapie mnie kiedykolwiek na oglądaniu polskiej kadry - stawiam kolejkę.

Nie żyje ostatni biały nosorożec północny. Zabity dla 1 cm rogu

Nie żyje ostatni biały nosorożec północny. Zabity dla 1 cm rogu – Nosorożec Bella został zabity przez kłusowników kilka dni temu. Obok ciała samicy znaleziono jej młode, które w przeraźliwy wręcz sposób wzywało matkę. Zwierzę zostało zabite dla 1 cm rogu, które pozostało po zabiegu weterynaryjnym.Róg nosorożca może kosztować setki tysięcy dolarówNajgorszy gatunek - gatunek ludzki

Ej, ziomek! Dopiero hymn

Dopiero hymn –

Smutne, ale prawdziwe

 –

Sprawiedliwość

 –
archiwum

Nie żyje Andrzej Brzeski Aktor przegrał walkę z rakiem

Nie żyje Andrzej BrzeskiAktor przegrał walkę z rakiem – W wieku 76 lat odszedł Andrzej Brzeski. Był aktorem, kompozytorem i piosenkarzem. Widzowie pamiętają go z takich filmów i seriali jak "Miś", "Dziewczęta z Nowolipek", "M jak miłość" czy "Złotopolscy". Przez wiele lat był związany z Ogólnopolskim Przeglądem Piosenki Autorskiej

Cud! Odnaleziono 12 dzieci i trenera po 10 dniach spędzonych w jaskini. Wszyscy żyją

Cud! Odnaleziono 12 dzieci i trenera po 10 dniach spędzonych w jaskini.Wszyscy żyją – Dramat rozpoczął się 23 czerwca, kiedy to grupa 12 chłopców w wieku 11-15 lat wraz z 25-letnim trenerem weszła do jaskini w tajlandzkim parku narodowymTo prawdziwy cudRatownicy dotarli do 12 młodych piłkarzy i trenera, którzy 10 dni temu zaginęli podczas zwiedzania jaskini w Tajlandii. Akcja poszukiwawcza była prowadzona w bardzo trudnych warunkach. Ulewne opady deszczu sprawiały, że jaskinia była zalewana przez wodę.Dzięki Bogu i tym, którzy ratując chłopaków narażali własne życie...

Czasami Pippa wychodzi odebrać pocztę, ale nic dla niej nie ma więc muszę improwizować

 –  Mail for Pippa

Bo tu chodzi o emocje, kurwa jest zwykle bardziej emocjonalnie wypowiadane

 –  Henpecked Hal @HenpeckedHal Możesz uczyć swoje dziecko mówić „proszę", „dziękuję" milion razy i brzdąc nigdy tego nie powtórzy, ale jeśli powiesz przy nim „kurwa" RAZ...

Fotka z cyklu: To gdzie ten kibelek?

To gdzie ten kibelek? –

20 wynalazków, za które należy podziękować wyłącznie kobietom (20 obrazków)

Hej, cześć! Wyjeżdżamy na urlop, jedziemy nad morze A ty gdzie idziesz? Do pracy?

A ty gdzie idziesz?Do pracy? –

Cień twarzy zrobiony z drewnianych klocków

 –

Burza mózgów

 –  po prostu wyrzuccie z siebie to, co przychodzi wam do głowy pierdol się

Kiedy uświadomisz sobie, że "zrobię to jutro" jest dzisiaj

 –

Cel osiągnięty. Śmierć oszukana! (12 obrazków)

Podaj dalej...

Podaj dalej... –
0:05
archiwum – powód

W Koloroado do pewnego sklepu niespodziewanie wszedł jeleń. Właściciel poczęstował go ciasteczkami i czekoladą Jeleń następnie wyszedł, a po 30 minutach zjawił się z całą swoją rodziną

Jeleń następnie wyszedł, a po 30 minutach zjawił się z całą swoją rodziną –

11 prawdziwych kobiet, które podzieliły historię Kopciuszka! (12 obrazków)

Zderzenie idei z rzeczywistością

 –  RAZEM TWORZYMY PRZYSZŁOŚĆ