Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 11 lutego 2021 o 13:25
Płeć: mężczyzna
Exp: 8160
Jest obserwowany przez: 256 osób
  • Demotywatorów na głównej: 6118 z 7142 (965 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 2038669
  • Komentarzy: 33
  • Punktów za komentarze: -16
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

"Tego ranka mój szesnastoletni wnuk pojawił się na progu z torbą, z którą wyglądał, jakby właśnie wyrzucono go z domu. Wnuk mieszka dwa stany dalej i podróżował autobusem, żeby się tu dostać. Dlaczego? Ponieważ moja córka zdecydowała, że najlepszym sposobem na poradzenie sobie z nim, było wyrzucenie go z domu – Zadzwoniłam do mojej córki, a ona powiedziała, że nie chce go z powrotem w domu. Powiedziała kilka bardzo przykrych słów. Szczerze myślałam, że lepiej ją wychowałam, nie sądziłam, że jest w stanie postąpić w taki sposób. Teraz to już mój wnuk nawet nie chce wracać do domu, jestem na nią tak zła. Jednak nie chcę pisać rzeczy, których kiedyś będę żałować, ale naprawdę myślałam, że lepiej ją wychowałam.Teraz wnuk śpi w swojej nowej sypialni, a ja zastanawiam się, co z tym dalej zrobić. Temu biednemu dziecku właśnie wywrócił się cały świat do góry nogami. Co ja mam mu powiedzieć i co mam zrobić, żeby to naprawić? On nie chce wracać do domu, a córka nie chce go z powrotem. Absolutnie mi to nie przeszkadza, żeby został ze mną, ale wiele jest do zrobienia przed nami.Mój wnuk trafił na terapię i zapisałam go do szkoły. Jest pod moją opieką, Prawnik zajmuje się wszystkimi niezbędnymi dokumentami i uważa, że nie mamy się czym martwić. Mojej córce postawiono zarzuty dotyczące porzucenia dziecka, to bardzo poważne przestępstwo. To co zrobiła bardzo się na niej odbiło. W momencie, gdy uświadomiła sobie, że wpłynęło to na jej dochody, i że ma problemy z prawem, natychmiast zaczęła się tłumaczyć, że nie miała zamiaru tak postąpić i teraz tego żałuje.Biorąc pod uwagę, że wyrzuciła już wszystkie rzeczy i ubrania mojego wnuka, nie jest w tym co mówi wiarygodna. Mój wnuk zachowuje się tak jak należy. Zaprzyjaźnił się z dziećmi mojego sąsiada. Są w jego wieku. Odnowiliśmy jego pokój. Dobrze się przy tym bawił, mogąc wybrać meble i gdy malował pokój. Dostał też konsole do gier, która stała się jego ucieczką od problemów. Zastanawiamy się nad przygarnięciem szczeniaka, ponieważ kocha psy, ale jego matka nigdy mu na to nie chciała pozwolić."
"Dziś na spacerze postanowiłam pogłaskać pieska, a jego pan, ok 40 lat, powiedział mi ze może mi pokazać małe pieski w jego samochodzie. Mam 24 lata, na zegarze jedenasta wieczór, a ja siedzę w obcym czarnym jeepie i głaszczę szczeniaczki i rozumiem że mój instynkt samozachowawczy nie włącza się przy perspektywie małych piesków" –
"Choć mogę na tym zdjęciu wyglądać na szczęśliwą, to w rzeczywistości jestem smutna i zniechęcona! – Kiedy Mick i ja siedzieliśmy w pierwszej klasie, zobaczyłam, jak przechodzi obok nas ten młody mężczyzna w mundurze. Chciałam natychmiast odstąpić mu miejsce, ale nie byłam pewna, czy jest sam.Po chwili poszłam do stewardessy i zapytałam, czy możemy oddać mu nasze miejsca. Wzruszyła się i powiedziała: „Zapytam go”.Zgodził się, był w samolocie sam. Mick nalegał, żeby zajął jego miejsce.Mogłam więc siedzieć obok jednego z naszych dzielnych żołnierzy, który NIGDY przedtem nie siedział w pierwszej klasie.To, co mnie smuci, to pozostali pasażerowie pierwszej klasy, ubrani głównie w garnitury, którzy nawet nie pomyśleli, aby umożliwić temu mężczyźnie podróżowanie pierwszą klasą… którą powinien latać za każdym razem!"

"Będąc w 24 tygodniu ciąży z naszym pierworodnym dzieckiem, zaczęłam krwawić i przewieziono mnie na izbę przyjęć. Po przyjęciu do szpitala powiedziano mi, że ​dziecko może być ślepe, głuche, mieć porażenie mózgowe i żyć w potwornym bólu i cierpieniu.

"Będąc w 24 tygodniu ciąży z naszym pierworodnym dzieckiem, zaczęłam krwawić i przewieziono mnie na izbę przyjęć. Po przyjęciu do szpitala powiedziano mi, że ​dziecko może być ślepe, głuche, mieć porażenie mózgowe i żyć w potwornym bólu i cierpieniu. – „Czy w takim razie chcesz, abyśmy zrobili wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymać je przy życiu?” - zapytali.Mój mąż wykrzyczał: „NO PEWNIE, ŻE TAK!”Właśnie w takich okolicznościach urodził się nasz syn Cody. Ważył niewiele, bo zaledwie 600 gram. Spokojnie mógł zmieścić się w naszych dłoniach. Jego stopa była wielkości ćwierćdolarówki, więc każdy wzrost jego wagi był, jak wygrana na loterii.Jak się okazało Cody nie stracił wzroku, ani słuchu, nie miał też dziecięcego porażenia mózgowego. Jednak dopiero, gdy skończył trzy lata wypowiedział swoje pierwsze słowo i był wstanie samodzielnie przeżuwać jedzenie. Ciężko pracowaliśmy nad tym podczas terapii mowy i zajęć dotyczących rozwoju jego motoryki, np. chodzenia, czy trzymania ołówka. Każdy krok naprzód był dla nas słodkim zwycięstwem.W wieku 11 lat, Cody miał przebiec półtora kilometra z resztą klasy na zajęciach. Był w stanie biegać, ale każdy oddech miał swoją cenę z powodu przewlekłej choroby jego płuc. Zaczął od sprintu, zdeterminowany i pełen nadziei. W końcu jednak coraz bardziej zwalniał, bo jego płuca odmawiały posłuszeństwa.Chłopiec z jego klasy, który biegł, jako pierwszy odwrócił się za siebie i zobaczył, jak Cody się z tym zmaga. Ten chłopiec, na zawsze pozostanie w naszych sercach, ponieważ widząc Codiego zwolnił tak, że po chwili znalazł się tuż przy nim.„Dasz radę to zrobić - powiedział. „Możesz to wygrać”.Cody, podbudowany i zachęcony do dalszej walki, biegł dalej po torze. Pozostali koledzy już zakończyli bieg, a oni biegli we dwoje. Udało im się razem dobiec do mety, na której wiwatom nie było końca.Cody wrócił do domu tego popołudnia, zmęczony, ale szczęśliwy.„Mamo, zgadnij co się stało!” - powiedział. „Poznałem nowego przyjaciela! Poznałem nowego przyjaciela i wszyscy nam wiwatowali!”Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Niektórzy noszą buty do biegania."
"To jest moja sunia imieniem Billie. Nigdy nie rozumiała tego, dlaczego ja zabieram do samochodu komplet kluczy, a ona nie. Zrobiłem więc i dla niej zestaw kluczy i teraz przynosi go do samochodu za każdym razem, gdy wybieramy się na przejażdżkę" –
To jest Edi. Edi jest psem terapeutycznym dla dzieci, które leżą w szpitalu. Edi ma mały plecak, w którym nosi zabawki dla tych dzieci. –

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

"Klasa Hanny co wieczór spotyka się online. Jednak ostatnio córka zrobiła się naprawdę smutna i jakby zamknęła się w sobie. Dziś przyszła jej nauczycielka i spędziła z nią trochę czasu. – Rozmawiały, czytały książki, po prostu poświęciła jej swoją uwagę. Choć ta kobieta ma w domu piątkę swoich dzieci to znalazła czas, by spędzić na naszym podjeździe godzinę. Chciała upewnić się, że z Hanną wszystko w porządku"
 –
Japończyk został w opustoszałej Fukushimie, w której w 2011 była katastrofa elektrowni atomowej, po to aby opiekować się kotami, których w pośpiechu porzucili właściciele. Teraz mieszka z nim 41 kotów. Mężczyzna mówi, że będzie się nimi zajmował aż do ostatniego kota –
Właściciel funduje swojemu kotu domowe spa. Ten krótki film został wyświetlony na TikToku 60 milionów razy –
0:31
Kto ma się czym podzielić niech zapakuje do słoiczka wraz z opisem co to jest i siup do lodówki. Kto jest w potrzebie - niech się nie krępuje i weźmie sobie –
„I o TO chodzi! Właśnie dlatego ludzie, powinni adoptować zwierzęta!!! Oto moja siostrzenica i jej nowo adoptowany pies imieniem Philly. Jest u niej niecałe 2 tygodnie. Widać, jak bardzo jest jej wdzięczny za opiekę. Po prostu nie ma słów, które byłyby wstanie opisać to co widać na tym zdjęciu. Sama słodycz.” –
Truffles to nie byle jaki kot. Ma stałe zatrudnienie u okulisty z Pennsylvanii, gdzie jego rolą jest dawanie dzieciom wsparcia w tych trudnych chwilach przymierzania pierwszych okularów –
 –

Artysta za pomocą ilustracji pokazuje, że wszystkie zwierzaki są idealne, nawet z ich niedoskonałościami

 –
W Tajlandii kuter rybacki zacząłtonąć i załoga go porzuciła.Na dziobie tonącej łódki, bez szansna przetrwanie siedziały 4 koty – Na szczęście, jeden z przybyłych na pomoc żołnierzy postanowił uratować zwierzaki i przetransportował je na brzeg na swoich plecach
Licealistka, zaniepokojona rosnącymi wskaźnikami przemocy domowej w trakcie pandemii, stworzyła fejkową stronę internetową z kosmetykami (Rumianki i bratki na FB), tak aby kobiety pod pozorem robienia zakupów, mogły bezpiecznie zgłosić przemoc –
 –
W 2016 roku, w szwajcarskich górach zgubił się pewien turysta. Niespodziewanie z odsiecząprzyszedł mu obcy kot – Mężczyzna zgubił się w trakcie wędrówki po górach i utknął w opuszczonej wiosce. "Sprawdzałem mapę, żeby dowiedzieć się, jak wrócić do hostelu. Jedyna zaznaczona droga była zamknięta" - opowiadał turysta.Kiedy mężczyzna zastanawiał się jak wrócić do miejsca zakwaterowania, nagle na jego drodze pojawił się czarno-biały kot. Zwierzę naprowadziło turystę na drogę powrotną, co jakiś czas zatrzymując się i patrząc, czy mężczyzna za nim podąża.Kiedy turysta podzielił się tą niesamowitą historią w sieci, odezwało się wiele innych osób, które też widziały kota w tej okolicy.