Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1352 takie demotywatory

Mówi się, że obraz może wyrażać więcej niż 1000 słów. W takim razie to jest właśnie taki obraz – Wbrew temu co widać na pierwszy rzut oka, nie jest na nim przedstawiona dziewczyna, która spokojnie relaksuje się na wsi. To obraz Andrew Wyetha pod tytułem Christina's World. Powstał w 1947 roku. Kobieta na pierwszym planie to sąsiadka malarza, Christina Olson, która czołga się do swojego domu na wzgórzu. Christina cierpiała na genetyczną neuropatię Charcota-Marie-Tootha, która uszkodziła jej nerwy. Jest sparaliżowana od pasa w dół, a jej ręce również nie są w pełni sprawne.Andrew Wyeth przyjaźnił się z Christiną i jej bratem. Często się odwiedzali ponieważ mieszkali blisko, a z okna swojej pracowni malarz widział dom Olsonów (to jest właśnie kadr obrazu). Christina już jako dziecko miała problemy z nogami i przewracała się częściej niż inne dzieci. W wieku 26 lat trafiła do szpitala, ale nie można było jej pomóc. Z wiekiem stopniowo traciła władzę w nogach i rękach. Nigdy nie zgodziła się jednak na wozek inwalidzki, zawsze była pogodna i brała życie takim jakie było, starając się wycisnąć z niego jak najwięcej. Poruszała się inaczej, poza tym wszystko było zupełnie normalne. I wlaśnie przez to niezwykłe. Po latach Andrew wspominał, że Christina była dla niego symbolem godności człowieka, a jego największym wyzwaniem było oddać na obrazie jej podbój życia, które większość ludzi uznałaby za beznadziejne.Dla mnie przesłanie tego obrazu jest proste: jesteś inwalidą dopiero wtedy gdy się na to godzisz!Obraz Christina's World jest jednym z najbardziej znanych obrazów amerykańskiej sztuki współczesnej, a dom Olsonów jest obecnie siedzibą Farnsworth Art Museum w Rockland w stanie Maine
Nie wiem który odważny człowiek to powiedział, ale pewnie już nie żyje... –
Wózek tworzony był z myślą o Ani - niepełnosprawnej miłośniczce gór. Ale docelowo z niego będą mogły korzystać także inne osoby, które pragną nacieszyć się klimatem polskich gór –
Kiedy Grace podrosła, ofiarowano jej już bardziej profesjonalną konstrukcję –
Mama, usiądź! –
Historia pewnej miłości –
Przy pomocy zdalnego sterowania sprawdzał, czy przechodnie będą próbowali uratować za wszelką cenę uciekający wózek dla niemowląt – Prank wywołał gigantyczne zniesmaczenie. Biorący udział w eksperymencie osoby były wściekłe, gdy dowiadywały się prawdy. Niektóre z nich chciały nawet wzywać policję
Autor zdjęcia napisał: „Spacerowałem po ogrodach Longwood i widziałem tę matkę niosącą dziecko i ciągnącą wózek, więc chciałem jej zrobić zdjęcie. I udało mi się ją uwiecznić na zdjęciu. A kiedy sprawdziłem zdjęcie w aparacie odkryłem, że uchwyciłem scenę podsumowującą cykl życia człowieka. – Po drugiej stronie drogi stoi kobieta pchająca wózek inwalidzki starszej matki. To było jak krzyżujące się dwa skrajne etapy życia - etap matki niosącej córkę i córki pchającej wózek matki. "
 –
0:27
archiwum – powód
W 2007 roku mężczyzna na wózku inwalidzkim został potrącony przez ciężarówkę 18-kołową. Jego uchwyty wózka zostały uwięzione w kratach ciężarówki, a on sam był pchany z prędkością ponad 60 km/h przez kilka kilometrów na autostradzie. Cudem udało mu się wyjść z tego bez obrażeń –
 –  Wiedziałem że ludzie są spierdolenia ale ostania akcja pokazała że niektórzy wyjebali się aż po za skalę. Moja siostra wystawiła wózek na grupę o Wrocławiu za 300zł. Napisała do niej pewna kobieta że zostanie samotną młodą matką i nie stać jej ale może jakoś ten wózek odpracować lub coś. Moja siostra jej po prostu go dała bo żal jej się kobiety zrobiło. Za jakiś tydzień na OLX widać ten sam wózek wystawiony za 600zł. No kurwa no nie. Siostra napisała i umówiła się z typka jako "chętna na zakup". I wiecie co? Przyszła z wózkiem ta sama babka co jej płakała że będzie samotną biedną młodą matką. Mało tego zwyzywała moją siostrę że jak ona śmie ją śledzić i że pójdzie na policję. Siostra zabrała wózek ale do dziś wypisuje madka młoda z pogróżkami i nasyła swojego fagasa. Nie warto kurwa pomagać ludziom a zwłaszcza "biednym" madką.
Dwójka funkcjonariuszy policji w Tucson zauważyła pogarszający się stan zdrowia i ograniczoną zdolność chodzenia mężczyzny z ich miasteczka – Współpracując z lokalną organizacją non-profit, udało się im kupić nowy wózek elektryczny dla starszego mężczyzny
0:49
 –
0:38
 –
Przygarnęła ją Silvia - kobieta, która zapewniła jej troskę, leczenie i specjalny wózek, dzięki któremu Maya może się poruszać i po raz pierwszy cieszyć życiem. Jak zapewnia Silvia - to nie ona uratowała psa, lecz pies uratował jej życie –
Oto Tanner Wilson, który przez 2 lata oszczędzał pieniądze, aby móc kupić swojemu najlepszemu przyjacielowi wózek inwalidzki z napędem silnikowym –
Ludzie lubią sobie niepotrzebnie komplikować życie –
"Mała dziewczynka dumnie prowadzi wózek, sprawdza czy jej „dziecko” śpi, czy mu ciepło. Karmi je, bierze na ręce, kiedy płacze. Zalążek rodzica już w niej jest, potrzeba opieki kiełkuje i owocuje w symboliczne zabawy. Jej opiekuńcza postawa jest chwalona, dziewczynka jest zachęcana do opieki nad lalą. – Kiedyś zostanie mamą.Mały chłopiec chce zaopiekować się lalką, próbuje zmienić jej pieluchę. Pierwiastek opiekuńczości też naturalnie w nim kiełkuje. Bywa ośmieszany i zniechęcany do takiej zabawy. Wycofuje się z przekonaniem, że to przywilej i sprawy dziewczyn.Kiedyś zostanie tatą.Człowiek rodzi się bez przekonań, uprzedzeń i umiejętności. Nabywa je drogą wpajania i przyswajania z najbliższego otoczenia.Kiedyś zamienią się w postawy życiowe."
 –
Zjazd dla wózków dla odważnych –