Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 205 takich demotywatorów

poczekalnia

Ktoś chętny?

Ktoś chętny? –  P SIX2 X2 AA 2EnWYPROWADZANIE MŁODZIEŻY DO 18 LAT- 20 ZŁ ZA PÓŁ GODZINY- MOŻLIWOŚĆ PUSZCZENIA BILLIE EILISH- SMYCZ I KAGANIEC WE WŁASNYM ZAKRESIE$ % 00 @TabelsStronaPolskitkir Uwzględnij wielkość liter

MaDka w natarciu

MaDka w natarciu – Pani adoptowała pieska, po paru dniach jednak zdecydowała się go oddać. W między czasie kupiła smycz i jedzenie, za które chciała zwrot 50 zł Orange ll37%11:16privostatnio widziany dzisiaj o.ID: 579089553Oddam suczkeDzisiaj 10:05DobrzeJest pani opisana i zgłoszona za niedanie pieniędzy tak się bawić niebędziemy co ja teraz dziecku ma! Daćjeść smycz i szelki tak być nie będziePrzeczytano Dzisiaj 11:05Dzisiaj 10:53Zgłoszona, super czekam zniecierpliwością na kontakt.. Pośmiejemysię razem.Droga Pani,Jak się nie ma pieniędzy i nie stać najedzenie dla dziecka to nie bierze się psa.Dzisiaj 11:06No zobaczymy kto będzie się śmiał życzępani by już pani więcej nie oddała tegopsa bo jest taki jebniety jak jego obecniwłaściciele zegnamNapisz wiadomość...

Kiedy dasz husky'emu trochę wolności

Kiedy dasz husky'emutrochę wolności –  Gdzie kurwa bez smyczy leciszJestem wilkiem panem lasów lak i pól jestem wolny o chuj ale jestem zajebisty

Takie tam z rybą na spacerze

 –

Nocą myśli mają nieprzyjemny zwyczaj zrywania się ze smyczy

Nocą myśli mają nieprzyjemny zwyczaj zrywania się ze smyczy –
Źródło: Stephen King

Witamy w przyszłości

Witamy w przyszłości –

Prawdziwy mistrz podrywu:

 –  CZY BĘDZIE CI PRZESZKADZAĆ JEŚLI PRZYKLEJĘ SOBIE TWÓJ TELEFON DO CZOŁA, TAK ŻEBYM MIAŁA WRAŻENIE, ŻE PATRZYSZ NA MNIE, GDY ROZMAWIAMY?

Naprawdę posłuszny piesek

Naprawdę posłuszny piesek –
0:14

O kotach mowy nie było

O kotach mowy nie było –

Wyjść na spacer z psem, dzierżąc smycz w ręku i....zostawiając psa w domu.... Tylko nie wiem czemu się obraził....

Wyjść na spacer z psem, dzierżąc smycz w ręku i....zostawiając psa w domu....Tylko nie wiem czemu się obraził.... – Szczyt roztargnienia

Stary, mówię ci, nie warto!

Stary, mówię ci, nie warto! –
0:15

5 tys. zł i ograniczenie wolności za prowadzenie psa bez smyczy

5 tys. zł i ograniczenie wolności za prowadzenie psa bez smyczy – Puszczanie psów ze smyczy to zjawisko nagminne. Właściciele psów są przekonani, że zdążą odwołać swojego zwierzaka. Przekonują, że ich zwierzak nic nie zrobi.Nowelizacja kodeksu wykroczeń, która weszła w życie, zaostrzyła kary za niedopilnowanie niebezpiecznych psów. Właściciel psa, który puszcza go ze smyczy na spacerach, trzyma na posesji bez ogrodzenia, a tym zagraża zdrowiu lub życiu innych ludzi, może zostać ukarany grzywną do 5 tys. zł oraz nawet ograniczeniem wolności

Pies też chce mieć swojego psa

Pies też chce mieć swojego psa –
0:15

Ludzie okrutnie potraktowali psy - dwa przypadki barbarzyństwa w Gdańsku

Ludzie okrutnie potraktowali psy - dwa przypadki barbarzyństwa w Gdańsku – W niedzielne popołudnie kobieta spacerująca lasem obok zabudowań byłej mleczarni "Maćkowy" natrafiła na martwego psa. Zwierzę poniosło śmierć z ręki człowieka. Zwłoki czworonoga wisiały na przewieszonym przez gałąź sznurze.Pies był w typie mieszańca o brązowo-żołtym umaszczeniu. Jego zwłoki znajdowały się w posuniętym stanie rozkładu, co oznacza, że musiały wisieć na drzewie przynajmniej kilka dni.Obok pętli ze sznura na szyi zwierzęcia znajdowała się również charakterystyczna smycz. Ma ona niebieski kolor i jest ozdobiona w żółto-czerwone wzory. Policja ma nadzieję, że to właśnie na jej podstawie uda się wytypować sprawcę.Niestety, niemal w tym samym czasie odkryto w innej części Gdańska kolejny przykład okrucieństwa wobec zwierząt. W lesie na Stogach, a dokładnie obok jeziora przyul. Stryjewskiego, kolejna spacerowiczka odkryła odciętą głowę psa.To przerażające, jakimi zwyrodnialcami potrafią być ludzie. Jak można być zdolnym do takiego okrucieństwa?

Widzieliście gdzieś może jakąś interwencję środowisk będących za "równością", że takie wydarzenia są nie na miejscu? Oczywiście, że nie, bo w tym kraju równouprawnienie działa tylko w jedną stronę

Oczywiście, że nie, bo w tym kraju równouprawnienie działa tylko w jedną stronę –  Kurs Prowadzenia Przyszłego Męża Na Smyczy

Zgadnij kto idzie na spacer

Zgadnij kto idzie na spacer –
0:04
archiwum – powód

Afera w toruńskim tramwaju. Mężczyzna awanturował się z motorniczym i nie chciał posprzątać po tym, jak jego pies narobił w tramwaju

Afera w toruńskim tramwaju. Mężczyzna awanturował się z motorniczym i nie chciał posprzątać po tym, jak jego pies narobił w tramwaju – Wyobraźmy sobie tylko, że sami jesteśmy uczestnikami takich wydarzeń. Wtedy chyba nikomu z nas nie byłoby do śmiechu. Autorka listu przedstawiła tę sytuację jednak po mistrzowsku. Widać, że pojęcia takie jak ironia i sarkazm nie są jej obce."Wyszłam dziś wcześniej z pracy, siup, biegiem na tramwaj, ale zdążyłam, bo akurat Madka i Seba z trójką pacholąt i psem kłócili się z motorniczym. Jak się okazało, tramwaj był z typu tych starych, które nie mają miejsca na wózek, a Seba i Karyna mieli aż dwa dyliżanse (najstarsze dziecko chodziło). Motorniczy tłumaczy, że tak nie można, że to niebezpieczne, a ci dalej swoje. Do tego jakieś Grażyny, które już były w środku, oburzyły się, że: ‚NO JAK TO RODZINY Z DZIEĆMI PAN NIE WPUŚCISZ, BOGA W SERCU NIE MASZ’. W końcu motorniczy skapitulował, bo tramwaj i tak miał już jakieś opóźnienie, ale zastrzegł, że jak coś będzie nie tak, to ich wyprosi. Seba coś tam pomruczał, ale załadowali się do wozu. I się zaczęło. Dzieciaki dały koncert na trzy głosy, madka nie nadążała z upychaniem im smoczków do ust, a co upchnęła, to wypluwały. Wiecie, dzieciaki trzy, ręce dwie, a tu jeszcze trzeba smycz od Pimpusia trzymać. Tymczasem DonSebastion siedział i klikał sobie coś na telefonie. Żeby nie było zbyt wesoło, biedny, zestresowany pies po prostu posrał się ze strachu. Nagle wszystkie Grażyny, które przed momentem jeszcze broniły prawa do przejazdu Seby & Co. tramwajem, okropnie się oburzyły: ‚BO JAK TO TAK, SMRUT, ONE PŁACO I WYMAGAJO. SMRUT PANIE, PANIE ZRUP PAN CO NO NIE CZUJESZ PAN G*WNA?’Biedny motorniczy powiedział, że albo sprzątają, albo przyjeżdża policja. Sebastion oczywiście stwierdził: ‚JA TO SIĘ G*WNA NIE TYKAM’. Na to motorniczy, że okej, wzywa policję, od teraz można wysiąść tylko pierwszymi drzwiami przy kabinie motorniczego, bo są najwęższe i nie zmieszczą się w nich dyliżanse, ergo gołąbeczki nie uciekną. Zamknął się w kabinie i ruszył dalej, policja miała czekać gdzieś na jednym z kolejnych przystanków. Nieważne, że całe wsiadanie i wysiadanie trwało dłużej, najwyraźniej był na tyle zdeterminowany ich udupić po tym, jak pies mu nasrał w tramwaju, że niewiele go już obchodziło. Seba krzyczał coś do motorniczego, potem chyba zczaił, że motorniczy sobie nie żartuje, kiedy faktycznie otwierał tylko pierwsze drzwi i stwierdził, że jak on nie może wysiąść, to nikt nie wysiada. Stanął w drzwiach, blokując je swoim cielskiem wagi 50 kg w ortalionowych spodenkach, klapkach i koszulce niczym Spartianie pod Termopilami i elo.Oczywiście w środku ludzie chcą wysiąść, na zewnątrz dziwią się, o co chodzi, bo chcą do środka. Seba rzuca się: ‚MARIKE MOJO DZIEWCZYNE WYPUŚĆ CHOCIAŻ I CHO POGADAMY SE. CHO NO CHO TAKI CWANY JESTEŚ. NO NO CHO, po czym uderza mu łapami w szybę od kabiny i drze się dalej, NO CO CO CWANY TAKI JESTEŚ PO DRUGIEJ STRONIE. CO CHO TO SE POGADAMY, NO CHO NO. MARIKA NIE DENERWUJ SIE W TWOIM STANIE NIE MOŻNA. NO CHO TY CW*LU NO CHO’Motorniczy stwierdził, że dalej nie jedzie (zresztą się nie dziwię) i poprosił, żeby policja podjechały jednak na przystanek bliżej, co też niedługo potem uczyniły. Dalsza akcja polegała na tym, że próbowali go wyciągnąć z tego tramwaju, ale złapał się drzwi jak leniwiec gałęzi i ani myślał puścić. Na to jego Karynka w niebogłosy: ‚KAROLKA MI BIJO, KAROLKA LUDZIE POMÓŻCIE, NIE WIDZICIE? LUDZIE, LUDZIE CO Z WAMI! MORDERCY MORDERCY BIJO BIJO’. Tymczasem motorniczy otworzył resztę drzwi, do środka załadowało się jeszcze kilkoro policjantów i odczepiają Sebę palec po palcu od tych drzwi przy akompaniamencie zwierzęcych wrzasków. Pies szczeka, dzieciaki się drą, Seba wrzeszczy, Karyna wrzeszczy, no nie polecam. Ktoś to wszystko nagrywał, kazali przestać, a reszcie się rozejść. Jak już wysiadałam, to dojrzałam tylko, jak wierzgającego Sebę rzucili na glebę, a Karyna niczym Danusia była gotowa rzucić mu na twarz chustę i krzyczeć MÓJ CI ON, ale policjant ją odsunął. Tak bardzo była przejęta tym ambarasem, że aż zostawiła w tramwaju pacholęta i Pimpusia10/10 Cieszę się, że wyszłam z pracy wcześniej"

Idealny lokal naprawdę istnieje:

 –  Lokal przyjazny psom......i dzieciom na smyczy

Przygoda w tramwaju

Przygoda w tramwaju – Wyszłam dziś wcześniej z pracy, siup, biegiem na tramwaj, ale zdążyłam, bo akurat Madka i Seba z trójką pacholąt i psem kłócili się z motorniczym. Jak się okazało, tramwaj był z typu tych starych, które nie mają miejsca na wózek, a Seba i Karyna mieli aż dwa dyliżanse (najstarsze dziecko chodziło). Motorniczy tłumaczy, że tak nie można, że to niebezpieczne, a ci dalej swoje. Do tego jakieś Grażyny, które już były w środku, oburzyły się, że: 'NO JAK TO RODZINY Z DZIEĆMI PAN NIE WPUŚCISZ, BOGA W SERCU NIE MASZ'. W końcu motorniczy skapitulował, bo tramwaj i tak miał już jakieś opóźnienie, ale zastrzegł, że jak coś będzie nie tak, to ich wyprosi. Seba coś tam pomruczał, ale załadowali się do wozu. I się zaczęło.  Dzieciaki dały koncert na trzy głosy, madka nie nadążała z upychaniem im smoczków do ust, a co upchnęła, to wypluwały. Wiecie, dzieciaki trzy, ręce dwie, a tu jeszcze trzeba smycz od Pimpusia trzymać. Tymczasem DonSebastion siedział i klikał sobie coś na telefonie. Żeby nie było zbyt wesoło, biedny, zestresowany pies po prostu posrał się ze strachu. Nagle wszystkie Grażyny, które przed momentem jeszcze broniły prawa do przejazdu Seby & Co. tramwajem, okropnie się oburzyły: 'BO JAK TO TAK, SMRUT, ONE PŁACO I WYMAGAJO. SMRUT PANIE, PANIE ZRUP PAN CO NO NIE CZUJESZ PAN G*WNA?'Biedny motorniczy powiedział, że albo sprzątają, albo przyjeżdża policja. Sebastion oczywiście stwierdził: 'JA TO SIĘ G*WNA NIE TYKAM'.Na to motorniczy, że okej, wzywa policję, od teraz można wysiąść tylko pierwszymi drzwiami przy kabinie motorniczego, bo są najwęższe i nie zmieszczą się w nich dyliżanse, ergo gołąbeczki nie uciekną. Zamknął się w kabinie i ruszył dalej, policja miała czekać gdzieś na jednym z kolejnych przystanków. Nieważne, że całe wsiadanie i wysiadanie trwało dłużej, najwyraźniej był na tyle zdeterminowany ich udupić po tym, jak pies mu nasrał w tramwaju, że niewiele go już obchodziło. Seba krzyczał coś do motorniczego, potem chyba zczaił, że motorniczy sobie nie żartuje, kiedy faktycznie otwierał tylko pierwsze drzwi i stwierdził, że jak on nie może wysiąść, to nikt nie wysiada. Stanął w drzwiach, blokując je swoim cielskiem wagi 50 kg w ortalionowych spodenkach, klapkach i koszulce niczym Spartianie pod Termopilami i elo.Oczywiście w środku ludzie chcą wysiąść, na zewnątrz dziwią się, o co chodzi, bo chcą do środka. Seba rzuca się: 'MARIKE MOJO DZIEWCZYNE WYPUŚĆ CHOCIAŻ I CHO POGADAMY SE. CHO NO CHO TAKI CWANY JESTEŚ. NO NO CHO, po czym uderza mu łapami w szybę od kabiny i drze się dalej, NO CO CO CWANY TAKI JESTEŚ PO DRUGIEJ STRONIE. CO CHO TO SE POGADAMY, NO CHO NO. MARIKA NIE DENERWUJ SIE W TWOIM STANIE NIE MOŻNA. NO CHO TY CW*LU NO CHO'.Motorniczy stwierdził, że dalej nie jedzie (zresztą się nie dziwię) i poprosił, żeby policja podjechała jednak na przystanek bliżej, co też niedługo potem uczyniła. Dalsza akcja polegała na tym, że próbowali go wyciągnąć z tego tramwaju, ale złapał się drzwi jak leniwiec gałęzi i ani myślał puścić. Na to jego Karynka w niebogłosy: 'KAROLKA MI BIJO, KAROLKA LUDZIE POMÓŻCIE, NIE WIDZICIE? LUDZIE, LUDZIE CO Z WAMI! MORDERCY MORDERCY BIJO BIJO'. Tymczasem motorniczy otworzył resztę drzwi, do środka załadowało się jeszcze kilkoro policjantów i odczepiają Sebę palec po palcu od tych drzwi przy akompaniamencie zwierzęcych wrzasków. Pies szczeka, dzieciaki się drą, Seba wrzeszczy, Karyna wrzeszczy, no nie polecam. Ktoś to wszystko nagrywał, kazali przestać, a reszcie się rozejść. Jak już wysiadałam, to dojrzałam tylko, jak wierzgającego Sebę rzucili na glebę, a Karyna niczym Danusia była gotowa rzucić mu na twarz chustę i krzyczeć MÓJ CI ON, ale policjant ją odsunął. Tak bardzo była przejęta tym ambarasem, że aż zostawiła w tramwaju pacholęta i Pimpusia. Cieszę się, że wyszłam z pracy wcześniej

I co mi zrobisz kundlu na smyczy?

I co mi zrobisz kundlu na smyczy? –
0:18